kto ma za to zapłacic? allegro

16.06.07, 22:28
kupiłam towar na allegro, zapłaciłam paczka została wysłana ale nie doszłA z
powodu SLKANDALICZNEJ pracy poczty polskiej, wróciłA do sprzedajacego który za
nia znowu zapłacił i za reklamacje razem około 13 zł + koszt ponownego
wysłania około całosc około 20 zł i upiera sie ze to ja powinnam poniesc te
koszty. A mi sie wydaje ze jednak on powinien dołozyc wszelkich staran zeby
kupujacy był zadowolony i powinien pokryc te koszty w tej sytuacji?
    • Gość: ja Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 22:49
      Jeśli paczka nie doszła z Twojej winy (np. nie odebrałaś avizo, nie
      interesowałaś się na poczcie czy aby tam nie czeka) to Ty płacisz za powtórną
      wysyłkę.

      Jeśli to sprzedawca pomylił adres to sorry ale on płaci i niech się cieszy jak
      pozytywa dostanie (miałem tak, babka mieszkała 1km odemnie w tym samym mieście,
      powiedziała, że nie uznaje osobistych kontaktów i książkę wysłała pocztą,
      pomyliła adres, książka do niej wróciła i musiała wysłać ponownie - książka
      kosztowała 3 zł, wysyłka 3,50 za każdym razem, dopłaciła do intersu)

      Jeśli poczta nie dostarczyła przesyłki i to jej wina to sprzedajacy za powtórną
      wysyłkę nic nie powinien zapłacić (już raz zapłacił przecież!).
      I pierwsze słyszę by reklamacja była płatna...
      • caterina28 Re: kto ma za to zapłacic? allegro 16.06.07, 22:57
        dowiedzenie sie co sie dzieje z paczka 7.5 podobno.....
        wina jest ewidentnie poczty......
        ani nie moja ani nie sprzedającego...
        bo ja sie dowiadywałam na pooczcie, a adres tez był dobrze wpisany a awiza nie
        dostałam ani jednego...
        i co teraz?
        • Gość: manhu Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 14:39
          > wina jest ewidentnie poczty......
          Wina jest 100% twoja i przestań bezczelnie kraść!!!

          Ponadto co to jest 7.5? Czyżby data nadania? Nie ważne, paczka na poczcie leży 14 dni (a czasem dłużej-wiem bo mam zwroty i po miesiącu) więc czasu miałaś kupę! To nic, że nie było awiza-czasu było 11 dni za dużo (albo reklamuj na poczcie-niech ona płaci za powtórną wysyłkę)
        • Gość: ja Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 18:58
          Na poczcie jest zwyczaj że na przesyłkach przybija sie pieczątkę kiedy doszła do
          końcowego oddziału pocztowego.
          To dowód że była na Twojej poczcie.
          Dlaczego jej nie odebrałaś?
          Może rzeczywiście jedno awizo zaginęło ale zwykle są 2 a nawet 3.
          W ciągu tych 14 dni.
          Zresztą nawet jak awizo nie było to nie dziwiłaś sie że paczki nie ma??
          A Sprzedawca twierdził że wysłał?
          Wtedy idzie sie na pocztę i sprawdza osobiście.

          Wina jest ewidentnie Twoja, ciesz sie jak negatywa nie dostaniesz.

          Ja kupiłem na allegro ponad 100 przedmiotów(>5 lat) trochę mniej sprzedałem,
          zawsze płacę z góry i wymagam przesyłki poleconej, podobnie przy sprzedaży wolę
          zapłatę z góry..
          I wyobraź sobie takie zapłacone "z góry" zawsze dochodzą.
          Dziwnym trafem tylke te za zaliczeniem wracają...
          • caterina28 Re: kto ma za to zapłacic? allegro 17.06.07, 22:03
            jak nie masz wszystkich danych na temat mojego przypadku to najpierw wypada sie
            zapytac a nie tworzyć fantazje....
            na poczcie byłam sie dowiadywac
            awiza nie dostałam żadnego
            a pieniądze wpłaciłam z góry
            • Gość: Greg Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: 212.76.40.* 18.06.07, 10:16
              Nie dostałaś awiza - OK, ale nie zwalnia cię to z obowiązku dowiedzenia się o
              stan przesyłki na poczcie.
            • orissa Re: kto ma za to zapłacic? allegro 18.06.07, 10:59
              caterina28 napisała:

              > jak nie masz wszystkich danych na temat mojego przypadku to najpierw wypada
              sie
              > zapytac a nie tworzyć fantazje....
              > na poczcie byłam sie dowiadywac
              > awiza nie dostałam żadnego
              > a pieniądze wpłaciłam z góry

              Jak zadajesz pytanie na forum to pewnie liczysz na odpowiedź, dlaczego więc
              zatajasz jakieś dane? Pisze się wszystko od A do Z, żeby osoby z doświadczeniem
              mogły ocenić sytuację i udzielic porady. Skoro nie napisałaś wszystkiego, to
              nie miej pretensji, że ludzie widzą różne wersje.

              Co do poczty - nieważne czy płaciłaś z góry czy nie, skoro paczka zsotała
              wysłana a Ty nie otrzymałaś awizo, to powinnaś dowiedzieć się na poczcie czy
              czeka na Ciebie przesyłka. I to nie jeden raz, a kilka razy, bo paczka mogła
              dotrzeć na pocztę np. na drugi dzień po Twoim jednym sprawdzeniu. Każda paczka
              leży na poczcie 14 dni. To jest termin obowiązkowy. Niektóre urzędy pocztowe
              trzymają trochę dłużej, ale po 14 dniach już nie mają takiego obowiązku. Jeśli
              paczka idzie do zwrotu do nadawcy, to jest opatrzona stemplem Twojego urzędu
              pocztowego z adnotacją np. "awizowana dn..." czy "nie podjęta w terminie" i
              wtedy nadawca wie z jakiego powodu paczka do niego wróciła. I wtakiej sytuacji
              słusznie może ządać od Ciebie zwrotu za powtórną przesyłkę oraz zwrotu za to,
              że paczka zostałą mu odesłana. Jeśli adnotacje pocztowe wskazują na to, że
              paczka w ogóle do Twojego urzędu pocztowego nie doszła, a adres był prawidłowo
              wpisany, to nadawca powinien złożyć reklamację na poczcie i reszta zależy od
              odpowiedzi z reklamacji.
              Złożenie reklamacji na poczcie jest bezpłatne, wystarczy mieć pokwitowanie
              nadania przesyłki. Dowiadywanie się o paczkę nawet kilka razy dziennie też nic
              nie kosztuje.
              • Gość: Wrecekrzepki Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 16:41
                Mam wrazenie, ze jest tu jakas zmowa odpisujacych.
                Jesli NAPRAWDE dziewczyna nie dostala avizo i na dodatek dowiadywala sie, czy
                przesylka dotarla, to chyba zrobila to, co mogla. Trudno zeby koczowala na
                poczcie przez 14 dni, bo nigdy nie wiadomo, kiedy przesylka moglaby dotrzec.
                Jest to ewidentna wina Poczty Polskiej, a nie tej kobiety. Obowiazkiem poczty
                jest poinformowanie odbiorce o oczekujacej do odbioru przesylce. Jesli takiej
                informacji odbiorca nie otrzymal, nie ma wcale obowiazku latac na poczte
                codziennie, w celu zdobycia informacji na temat przesylki.

                To, ze poczta dziala zle i Wy sie do tego przyzwyczailiscie, nie oznacza
                automatycznie, ze wina lezy po stronie kupujacego. Troche myslenia, a nie
                cwaniakowania allegrowego zycze.
                • orissa Re: kto ma za to zapłacic? allegro 18.06.07, 17:06
                  Gość portalu: Wrecekrzepki napisał(a):

                  > Mam wrazenie, ze jest tu jakas zmowa odpisujacych.

                  Tak, z całą pewnością, jeśli kilku forumowiczów ma podobne zdanie to jest to
                  zmowa :-)

                  > Jesli NAPRAWDE dziewczyna nie dostala avizo i na dodatek dowiadywala sie, czy
                  > przesylka dotarla, to chyba zrobila to, co mogla.

                  Jeśli naprawdę nie dostała awizo to na paczce nie ma prawa być
                  adnotacji "awizowane dnia ...". Chyba, że awizo było ale się zmyło, a wtedy to
                  już nie jest wina poczty. Jeśli tylko raz zapytała o przesyłke, to sorry ale
                  nie zrobiła co mogła.

                  > Trudno zeby koczowala na
                  > poczcie przez 14 dni, bo nigdy nie wiadomo, kiedy przesylka moglaby dotrzec.

                  Nikt nie twierdził, że powinna koczować 14 dni na poczcie. Można przecież
                  zadzwonić na pocztę, albo przejść się przy okazji zakupów np. co parę dni,
                  można zadzwonić na główną paczkarnię i się zapytać czy w rozdzielni jest taka
                  paczka. Dla chcącego nic trudnego.

                  > Jest to ewidentna wina Poczty Polskiej, a nie tej kobiety. Obowiazkiem poczty
                  > jest poinformowanie odbiorce o oczekujacej do odbioru przesylce. Jesli takiej
                  > informacji odbiorca nie otrzymal, nie ma wcale obowiazku latac na poczte
                  > codziennie, w celu zdobycia informacji na temat przesylki.


                  Owszem, obowiązkiem poczty jest poinformowanie o przesyłce. Tylko, że
                  informacja taka mogła się zawieruszyć np. zuszkodzonej skrzynki, przecież są
                  różne sytuacje. Mogło być awizo wsadzone w drzwi i wyjęte przez kogoś innego,
                  tak również się zdarza. Wtedy to nie poczta ponosi winę. Różne opcje powinno
                  się brać pod uwagę.

                  > To, ze poczta dziala zle i Wy sie do tego przyzwyczailiscie, nie oznacza
                  > automatycznie, ze wina lezy po stronie kupujacego. Troche myslenia, a nie
                  > cwaniakowania allegrowego zycze.

                  Właśnie dlatego, że poczta nie zawsze działa tak, jak powinna, potrzeba trochę
                  myślenia i zadbania o wlasne interesy a nie cwaniakowania i zwalania winy na
                  wszystkich wokół zamiast coś zrobić od siebie.
                  • Gość: Wrecekrzepki Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 17:36
                    > Nikt nie twierdził, że powinna koczować 14 dni na poczcie. Można przecież
                    > zadzwonić na pocztę, albo przejść się przy okazji zakupów np. co parę dni,
                    > można zadzwonić na główną paczkarnię i się zapytać czy w rozdzielni jest taka
                    > paczka. Dla chcącego nic trudnego.

                    Proponuje na czas oczekiwania na przesylke zatrudnic sie w swoim urzedzie
                    pocztowym, dzieki czemu nie dosc, ze na pewno otrzymamy przesylke, bedziemy
                    mogli jeszcze zarobic pieniadze. Lux.

                    > Jeśli naprawdę nie dostała awizo to na paczce nie ma prawa być
                    > adnotacji "awizowane dnia ...". Chyba, że awizo było ale się zmyło, a wtedy to
                    > już nie jest wina poczty. Jeśli tylko raz zapytała o przesyłke, to sorry ale
                    > nie zrobiła co mogła.

                    W ktorym poscie przeczytalas, ze na paczce zostalo napisane "awizowano"? Szukam,
                    szukam i nie moge znalezc.

                    > Właśnie dlatego, że poczta nie zawsze działa tak, jak powinna, potrzeba trochę
                    > myślenia i zadbania o wlasne interesy a nie cwaniakowania i zwalania winy na
                    > wszystkich wokół zamiast coś zrobić od siebie.

                    Chcesz powiedziec, ze liczenie na to, ze usluga zostanie dobrze wykonana, to
                    zbyt wiele? Ja rozumiem, ze wiele osob ma w glowie jeszcze zakodowane
                    socjalistyczne podejscie do zycia - kiedy trzeba bylo kombinowac, chodzic z
                    kwiatkami albo kawa do pani Mariolki, zeby cos zalatwic, itd, ale czasy sie
                    zmienily. Nie zamierzam latac dzien w dzien przy okazji zakupow na poczte, bo na
                    przyklad na zakupy nie chodze do poczty ani nawet kolo poczty.

                    Skonczmy temat. Jesli awizo nie zostalo dostarczone (a mozna to sprawdzic), to
                    wina w 100% lezy po stronie poczty i od niej nalezy zadac reklamacji.
                    • Gość: 09876 Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.mynow.co.uk 18.06.07, 19:54
                      Pracuje od 8 rano do 8 wieczorem + pół godziny na dojazd w jedną strone, przez
                      6 dni w tygodniu, wolną mam niedziele. Masz może jakiś POMYSŁ na sprawdzanie
                      czy paczka nadeszła?Czy moze mam zacząć pracować na poczcie?
                      • orissa Re: kto ma za to zapłacic? allegro 18.06.07, 20:17
                        Gość portalu: 09876 napisał(a):

                        > Pracuje od 8 rano do 8 wieczorem + pół godziny na dojazd w jedną strone,
                        przez
                        > 6 dni w tygodniu, wolną mam niedziele. Masz może jakiś POMYSŁ na sprawdzanie
                        > czy paczka nadeszła?Czy moze mam zacząć pracować na poczcie?

                        Wykonanie telefonu zajmuje nie więcej niż minutę.
                        Rozumiem, że z powodu pracy nie masz również możliwości odebrania paczki, po co
                        Ci więc info czy paczka przyszła, skoro i tak nie masz kiedy jej odebrać ;-)
                    • orissa Re: kto ma za to zapłacic? allegro 18.06.07, 20:19
                      Gość portalu: Wrecekrzepki napisał(a):

                      elaborat, a między innymi:
                      > W ktorym poscie przeczytalas, ze na paczce zostalo napisane "awizowano"?
                      Szukam
                      > ,
                      > szukam i nie moge znalezc.

                      W przeciwieństwie do Ciebie przyjmuję różne możliwe opcje, zwłaszcza te, które
                      sprzedawca może z łatwością sprawdzić.

                      Co do reszty elaboratu - pozostaje mi tylko.... :-))))))))))
                      • Gość: Wrecekrzepki Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 14:44
                        Zawsze podziwialem brak umiejetnosci pewnych jednostek do prowadzenia normalnej
                        dyskusji.
                      • Gość: aska Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: 81.215.73.* 19.06.07, 15:53
                        orisso, proponuje zmienic sygnaturke ;) w swietle tego jak prowadzisz dyskusje,
                        jest zupelnie nie na miejscu. parafrazujac - pochopnie nie oceniaj. sprobuj
                        zrozumiec ;)

                        poczta pobiera oplate za to, by dotrzec do adresata, a nie odwrotnie! czasy sie
                        zmienily, placisz, wymagasz ;)
                        mnie tez kiedys z uporem maniaka splawiano, a bardzo zalezalo mi na odebraniu
                        paczki w terminie, bo byl tam prezent swiateczny. dzwonilam na poczte do oporu
                        przez kilka dni, wiedzac ze paczka juz dawno powinna dojsc. potem okazalo sie,
                        ze jednak przyszla w terminie, ale przelezala w oddziale kilka dni, bo
                        listonosz od paczek sie rozchorowal, a telefonistka miala zly humor i nie
                        chcailo jej sie poszukac. awiza tez nie dostalam. zeby bylo smieszniej, w tym
                        czasie dostawalam polecone dostarczane przez innego listonosza, ale awiza nie.
                        jego tez pytalam o te paczke i mowil, ze nie nie ma do mnie nic wiecej. prezent
                        dziecko dostalo po swietach :( zlozylam skarge u naczelnika, wiec nastepnym
                        razem dostawalam przez 3 dni awiza na paczki juz przeze mnie wczesniej
                        odebrane, co kosztowalo mnie odstanie w dzikim tlumie z dzieckiem wlasciwie po
                        nic :( czekalam na inne przesylki i sadzilam, ze to wlasnie one przyszly.
                        czy wewnetrzne problemy poczty czy tez muchy w nosie telefonistki, ktorej nie
                        chcialo sie sprawdzic stanu przesylki, powinny obciazac petenta w
                        cywilizowanym, europejskim kraju? nie wiem jaki masz interes w tym, by nie
                        znajac dokladnie sprawy tak zaciekle bronic poczty, ale zycze ci, by podobna
                        sytuacja nigdy nie stala sie twoim udzialem.


                        p.s. wole czytac tresciwe elaboraty niz krotkie, zlosliwe uwagi. irytuja, a nic
                        do dyskusji nie wnosza ;)
                        • orissa Re: kto ma za to zapłacic? allegro 19.06.07, 16:52
                          Gość portalu: aska napisał(a):

                          > orisso, proponuje zmienic sygnaturke ;) w swietle tego jak prowadzisz
                          dyskusje,
                          >
                          > jest zupelnie nie na miejscu. parafrazujac - pochopnie nie oceniaj. sprobuj
                          > zrozumiec ;)

                          Dzięki za radę, ale nie planuję zmieniać sygnaturki :-) A osób, które potrafią
                          jasno wyrazić co myślą, bez ukrywania faktów jak to zrobiła autorka wątku, nie
                          oceniam, ani tymbardziej nie mam problemu ze zrozumieniem ich sytuacji ;-)
          • grail Re: kto ma za to zapłacic? allegro 18.06.07, 22:02
            To, że poczta przybije pieczątkę jeszcze niczego nie dowodzi.

            Co prawda na allegro kupiłem nieco mniej ni,z 100 przedmiotów, ale przejść z
            pocztą miałem kilka.
            Czasami mam wrażenie, że znudzone wąsate baby z okienka razem z listonoszami
            urządzają sobie zawody pod tytułem "kto bardziej wqrwi odbiorcę". Jak na razie
            wygrywa jajcarz, który odesłał paczkę z adnotacją "Adresat odmówił przyjęcia". O
            zwrocie dowiedziałem się od nadawcy, którego miałem właśnie zamiar zjechać za
            opóźnienie w wysyłce.
            Nie muszę chyba dodawać, że ani listonosza, ani awizo nie widziałem na oczy.

            Tak na marginesie - to poczta ma mnie poinformować, że czeka na mnie przesyłka,
            a nie je mam się dowiadywać, czy aby przypadkiem nic na mnie nie czeka...
            • caterina28 Re: kto ma za to zapłacic? allegro 18.06.07, 22:39
              No własnie.....skoro sprzedajacy wybrał za posrednika Poczte polska to niech
              składa rekalamacje do niej!!!!
              wiem ze osoby które zyja ze sprzedaży na allegro mysla ze swiat sie tylko kręci
              wokół paczek i poczty....hihihi i lubia sobie zrobic codziennie spacerek na
              poczte bo NA TYM ZARABIAJA!!! ale ja wcale nie mam przyjemności tam chodzic i
              stać w godzinnych kolejkach tylko po to zeby sie upewnic czy czegos tam nie ma
              dla mnie.
              • Gość: antyk Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.saint-gobain.com 19.06.07, 08:17
                Miałem kiedys taką sytuację. Pisze do mnie koleś że paczka do niego nie
                dotarła, powiedziałem mu żeby przeszedł się na pocztę, bo listonosz czasem
                zapomni wrzucić awizo, czy wrzuci przez pomyłkę do innej skrzynki, itp. Po
                kolejnych dwóch dniach paczka wróciła, z adnotacją, że odbiorca się nie zgłosił
                po odbiór.
                Paczkę odebrałem, zapłaciłem koszty zwrotu. Następnie zrobiłem zdjęcia paczki,
                wszystkich pieczątek jakie tylko na niej były i wysłałem je mailem do odbiorcy.
                Proponując że zapłaci mi za zwrot i ponowną wysyłkę to mu wyślę jeszcze raz,
                albo zwrócę mu pieniądze pomnijeszone o koszt przelewu i zwrotu jeśli tej
                przesyłki już nie chce.
                Gość powiedział, że nie dostał awizo, a listonosza zna osobiście i nic mu nie
                powiedział, że coś dla niego leży na poczcie (?!)
                Wpłacił kasę za ponowną wysyłkę, bo z jakiego ja niby powodu mam płacić i
                paczkę wysłałem drugi raz.

                Więc proponuję to samo, poproś adresata aby zrobił Ci fotkę paczki ze
                wszystkimi adnotacjami, które są następlowane na paczce. Jeśli będzie pieczątka
                że nie odebrałaś w terminie, to ja nie widzę powodu dlaczego sprzedający ma
                płacić ze swojej kieszeni jeszcze raz za wysyłkę. Bo jeśli złoży reklamację na
                poczcie to poczta napewno znajdzie podkładkę że nie odebrałaś w terminie, nie
                wygrasz z nimi, a biurokracja będzie trwała tygodniami. Takie jest moje zdanie.

                A co do koczowania na poczcie, to wystarczy zadzwonić do sprzedającego kiedy
                wysłał paczkę, dodać 2-3 dni i wtedy iść na pewniaka.
                • Gość: manhu Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:33
                  Och o czym tu gadać, poczta jest jaka jest, bo pracują na niej w 95% tak niesolidni ludzie jak caterina28 i w 5% złodzieje.

                  cateriny28 nie obchodzi to, że kogoś okradziono na >=15zł, ważne jest dla niej tylko że: zadzwonić na pocztę to coś makabrycznie trudnego i drogiego (aż 35gr), więc ona ani myśli tak się wysilać. Negatyw powinien pomóc.
                  • Gość: Wrecekrzepki Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 17:31
                    Czyli tak - kupujacy placi za wysylke oraz za towar, tak jak bylo w umowie,
                    sprzedajacy wysyla, a poczta nie dostarcza. Kogo zatem oskarzymy o
                    niedopelnienie umowy? No proste, kupujacego! Negatywa mu!

                    Tak to wlasnie cwaniactwo, zamordyzm i plycizna moralna panosza sie na Allegro.
                  • caterina28 Re: kto ma za to zapłacic? allegro 19.06.07, 21:48
                    biedactwo.... jak ty lubisz fantazjować.... pewnie masz bogate zycie
                    erotyczne.... nawet mi sie nie chce z Toba polemizowac, życzę dalszego bujania w
                    obłokach
    • Gość: alicjaaa Re: kto ma za to zapłacic? allegro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 16:40
      A tak w ogóle to istnieją firmy kurierskie.
      Co prawda małych paczek i tanich nie opłaca się nimi wysyłać ale średnie(kilka
      kg) i duże(kilkanascie kg) nie dość, że są taniej niż na PP to szybciej(<24
      godziny).
      Jeśli chodzi o przesyłki wartościowe tu firmy kurierskie bija PP na głowę (jak
      ktoś nie wierzy niech sprawdz ile kosztuje wysłanie przedmiotu wartego
      np.2tys.zł(np. aparat foto) PP i kurierem to się niemile zdziwi ile PP sobie
      życzy za ubezpieczenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja