Jak sie zachować? - pilne

11.10.07, 19:18
Witajcie.
Od 2 lat mam neostrade, ktorej termin umowy mija za równo miesiąc.
Aby urozmaicić chyba sobie zycie (bo jestem z niej geeralnie
zadowolona, bo net słuzy mi wylacznie do przegladania stron),
podjęłam decyzje o przejściu do Netii. Wczoraj tam zadzwoniłam i
telefonicznie umowilam sie na umowe, po czym rozwiązałam umowę z TP.
Jutro ma do mnie dzwonic kurier i umowic sie na konkretna godzine
przwiezienia umowy.
Ale dzis rano przejrzalam dokladnie wybraną ofertę i stwierdziłam,
że róznica pieniężna jest zbyt mała, zeby sobie komplikować życie i
zostaje w TP (a moze nawet w Netii wiecej bym placiła, bo koszt
minuty rozmowy telefonicznej jest ponad 2 razy większy). No i
pobieglam z powrotem do salonu TP i wycofalam rezygnacje i
podpisalam umowe na kontynuację Neostrady.
Po dozwonieniu sie do Netii, zeby wycofac swj projekt umowy,
uslyszałam, że i tak do mnie przyjedzie kurier i po prostu mam
niepodpisywac nic. Czy to bedzie rownoznaczne z rezygnacja z Netii i
czy przede wszytskim jakiejs kary mi nie każa płacić? Nic poki co
nie podpisalam.
Czy spotkaliscie sie z taka sytuacją? Przepraszam za rozpisanie się,
pozdrawiam. O.
    • Gość: praktiss Re: Jak sie zachować? - pilne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 19:24
      Nie podpisywać.
      Umowa nie zostanie zawarta bez Twojego podpisu.
      Rozumiem, że nie podpisałaś nic w Netii?
      • marcin.emanuel Re: Jak sie zachować? - pilne 11.10.07, 19:27
        Nic a nic nie podpisałam na szczescie.
    • Gość: BR Re: Jak sie zachować? - pilne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 01:33
      Z pewnością jesteś kobietą o jasnym kolorze włosów.
      Tylko blondynki tak postępują - najpierw dzałają a potem myślą.
      • yndrk Re: Jak sie zachować? - pilne 14.10.07, 08:08
        Gość portalu: BR napisał(a):

        > Z pewnością jesteś kobietą o jasnym kolorze włosów.
        > Tylko blondynki tak postępują - najpierw dzałają a potem myślą.

        Z pewnością jesteś burakiem.
        Tylko buraki tak postępują - merytorycznie nic nie mają do powiedzenia, ale chcą
        zaistnieć. Ot co:)
        Y
Inne wątki na temat:
Pełna wersja