Pecet w roku 2008, czyli co nowego w IT

05.11.07, 03:05
prawo Moore'a nie mówi o taktowaniu, tylko o wydajności
    • banc Pecet w roku 2008, czyli co nowego w IT 05.11.07, 03:50
      Intel jak na razie nie sprzedał żadnego czterordzeniowca na rynek PCtów. Sklejki
      oferowane od roku to nie są czterordzeniowce. I to widać w dowolnej aplikacji,
      która umie używać wielu rdzeni.

      Dlatego pisanie, że AMD dopiero wyda a Intel już dawno sprzedaje to spore nadużycie.

      Co do reszty. Wiele z tych technologii wejdzie na rynek w 2008 ale na normalne
      biurko zawita w 2010. Kilka lat temu ludzie zachwycali się nowinkami typu
      klawiatura wyświetlana laserem na blacie. Że takie fajne, że mało miejsca itd.
      No i co. Przeleciało i nadal nie widać tego na masową skalę.
    • Gość: usa i reszta [...] IP: *.hsd1.or.comcast.net 05.11.07, 04:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • honecker32 Dyski HDD i holograficzne 05.11.07, 04:11
      to bedzie prawdziwa rewolucja, reszta to tylko ewolucja polepszanie
      starego.
      Zasilanie bez kabla przeciez to juz jest, laptop 4m od zrodla energi
      to by bylo cos, zasilanie bezkontaktowe nie w przyszlym roku NAPEWNO.
      Ogolnie autor zbyt przyspiesza czesc tych nowosci o dobrych kilka
      lat, byc moze on bedzie urzywal gdy dostanie do testow. Zwykly
      uzytkownik poczeka do przyszlej dekady
      Ilosc rdzeni czy wielkosc dysku to laik by to przewidzial
      • honecker32 Dyski SSD 05.11.07, 05:18
      • Gość: mg znasz się na nowych tech.. IP: *.multicon.pl 05.11.07, 13:47
        znasz się na nowych technologiach, ale słownika ortograficznego to nie potrafisz uŻywać.. smutne
      • Gość: hehe Pecety sa dla ludzi biednych . IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 17:06
        Lepsi uzywaja Maczkow :D
        • Gość: dc99 Re: Pecety sa dla ludzi biednych . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 17:42
          > Lepsi uzywaja Maczkow :D

          Maczków używają frustraci, którzy nie potrafili rozsądnie wybrać sprzętu, a
          poniewać przyznać się do własnej głupoty jest zawsze najtrudniej więc dorabiają
          do tego sekciarską ideologię "lepszych ludzi". Kiedyś frajerzy wpuszczeni w
          Commodore+4 czy Atari-ST z dokładnie tą samą żarliwością udowadniali całemu
          światu (a sobie samym przede wszystkim) że ich złom jest jednak coś wart.
          • Gość: hehe Tak , tak IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 18:49
            pocieszaj sie dalej :D
            • Gość: dc99 Re: Tak , tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 18:58
              > pocieszaj sie dalej :D

              Jakoś na forach dyskusyjnych nie spotyka się pececiarzy wzdychających do
              maczków. Za to o makówki usiłujące udowodnić całemu światu że mają "lepszy
              sprzęt" potyka się człowiek co krok. Wyciągnij wnioski kto tu niby jest
              niedopieszczony i wymaga pocieszenia.
              • Gość: hehe Ale to nie ja w odpowiedzi na twoje posty tocze IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 19:18
                piane :D Mi nie zalezy , zeby za wszelka cen e udowodnic tobie , ze masz gorszy
                sprzet . Ale jest tak jak napisales - najtrudniej sie przyznac do wlasnej
                glupoty . Z poziomu merytorycznego i twojego pojecia o komputerach to sie nawet
                nabijac nie bede . Nie c hodzi mi o te c4 , bron boze :D
                • Gość: dc99 Re: Ale to nie ja w odpowiedzi na twoje posty toc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 20:00
                  > piane :D Mi nie zalezy , zeby za wszelka cen e udowodnic tobie , ze masz
                  > gorszy sprzet .

                  Czyżby? A z jakiego to innego powodu piszesz posty "mój komputer jest
                  najlepszy"? Typowy post sfrustrowanego użytkownika umierającej rodziny
                  komputerów, takie same pisali w "listach do redakcji" (internetu wtedy nie było)
                  nieszczęśliwi użytkownicy ZX/81, Commodore 16/116/+4, Atari-ST i Amigi. Jak
                  widać teraz przyszła kolej na makówy. Nawiasem mówiąc miłosne nazywanie swoich
                  komputerów ("Maczek", wcześniej była "Amisia") też jest charakterystyczne dla
                  tej grupy frustratów.

                  Przeczytaj swój pierwszy post w tym wątku. Byle ze zrozumieniem.

                  > Z poziomu merytorycznego i twojego pojecia o komputerach to sie nawet
                  > nabijac nie bede .

                  Jak na razie Twojego pojęcia o komputerach nie objawiłeś w ogóle. Poza
                  dziecinnym wywrzaskiwaniem "mój komputer jest najlepszy".

                  > Nie c hodzi mi o te c4

                  To ciekawe czemu o swoim komputerze piszesz "Maczek" a nie "Apple McItosh" bla
                  bla bla i tak dalej?
                  • Gość: hehe Re: Ale to nie ja w odpowiedzi na twoje posty toc IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 20:34
                    Nazywasz mnie frustratem , a sam za wszelka cene chcesz pokazac , ze jestes
                    super znawca , hehe . Nie bede ci przeszkadzal . Masz okazje zablysnac w
                    internecie ! rotfl
                    • Gość: dc99 Re: Ale to nie ja w odpowiedzi na twoje posty toc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 21:41
                      > Nazywasz mnie frustratem , a sam za wszelka cene chcesz pokazac , ze jestes
                      > super znawca , hehe . Nie bede ci przeszkadzal . Masz okazje zablysnac w
                      > internecie ! rotfl

                      O tym że jesteś frustratem świadczy to że wrzucasz do dyskusji post nie na
                      temat, w którym obwieszczasz "mój komputer jest najlepszy na świecie". Gdybyś
                      nie miał na tle swojego komputera kompleksów to nie czuł byś potrzeby takich
                      obwieszczeń.
                      • Gość: hehe Nie winie ciebie IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 23:42
                        po prostu los ciebie skrzywdzil . Poczytaj co napisales i przemysl to :D
                        Pozdrawiam i zycze jak najlepiej w zyciu :D
                        Ps. Wiesz , moglbym sprzedac tego maczka i kupic sobie peceta na ktorego twoich
                        rodzicow po calym roku pracy , razem z nadgodzinyami zyjac o chlebie i wodzie
                        nie bedzie stac . Tylko po co ? Znow sie meczyc z wirusami , bugami w viscie etc
                        ? Nie chce ciebie ranic , ale jesli ktos ma kompleks i jest sfrustrowany to
                        chyba raczej ty ...
                        • Gość: hehe Oraz , biedny chlopcze IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 23:50
                          ja moge zainstalowac windowsa , a ty mac osa nie mozesz . Dalej chcesz sie
                          klocic i robic z siebie pajaca ?
                          • Gość: dc99 Nowe zboczenie: OSofilia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 00:30
                            > ja moge zainstalowac windowsa , a ty mac osa nie mozesz . Dalej chcesz sie
                            > klocic i robic z siebie pajaca ?

                            A do czego konkretnie potrzebny mi Mac OS? Systemu operacyjnego nie instaluje
                            się po to żeby onanizować się patrząc na krzywiznę jego okienek tylko do
                            odpalania aplikacji użytkowych. Więc proszę - co konkretnie mogę zrobić na
                            makówie czego nie mogę na pececie?
                            • Gość: Saiko Kila Re: Nowe zboczenie: OSofilia? IP: *.nyc.cable.nyct.net 06.11.07, 06:14
                              No akurat MacOsa instaluje się po to żeby patrzeć. To jest jak islamizm albo
                              inny fanatyzm... A jeśli chodzi o ceny i jakość, to nie wiem jak stacjonarne,
                              ale notebooki Maca nie są najdroższe, są najlżejsze w swojej klasie (biznesowy o
                              określonej wielkości ekranu) ale za cenę pogorszenia parametrów (underclockowana
                              karta graficzna) i mniej wydajnego chłodzenia, tak więc też nie jakieś cudo. I
                              nawet stacji dokującej nie mają.
                        • Gość: dc99 O, kolejny kompleksik? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 00:25
                          > Ps. Wiesz , moglbym sprzedac tego maczka i kupic sobie peceta na ktorego
                          > twoich rodzicow po calym roku pracy , razem z nadgodzinyami zyjac o chlebie i
                          > wodzie nie bedzie stac .

                          Aha. To do kompletu mamy jeszcze przekonywanie całego internetu jaki to jesteś
                          bogaty. Fajnie sobie ulecieć w wirtualną krainę marzeń, w internecie każda żaba
                          może pisać że jest smokiem. Gołodupiec który w internecie licytował serduszko
                          WOŚP za 5 mln leczył sobie te same kompleksy co Ty. Kiedyś tacy udawali
                          Napoleona, teraz przypadki stają się ciekawsze.
          • Gość: hehe A przy okazji , nie bylo commodore +4 IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 19:14
            byl c+4
            • Gość: dc99 Owszem był. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 20:15
              > byl c+4

              Siła argumentu powala na podłogę (w celu pokulania się ze śmiechu oczywiście). I
              to pisze ktoś kto swój własny sprzęt nazywa "Maczek" (czemu nie "Apple McItosh"
              bla bla bla itd.) a włącza się do dyskusji o "Pececie" (czemu nie "IBM PC" bla
              bla bla itd.).

              Jak widać jesteś posiadaczem nieistniejącego komputera, który włącza się do
              dyskusji o innym nieistniejącym komputerze. Virtual reality puka nam do drzwi :)
              :) :)

              A tak apropos to oficjalna nazwa Commodore +4 wyglądała tak: "C= Commodore
              PLUS/4", co było potocznie skracane do "C+4". Natomiast nie było żadnego
              "Commodore C+4" bo rozwijało by to się do "Commodore Commodore PLUS/4". Firmie
              Commodore można dużo zarzucić, ale raczej nie to że jąkała się przy własnej
              nazwie :).
              • Gość: hehe Pewnie , ze byl IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 20:35
                bo mam po nim jeszcze karton w piwnicy . i to byl c+4 .
                • Gość: dc99 Re: Pewnie , ze byl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 21:26
                  > bo mam po nim jeszcze karton w piwnicy . i to byl c+4 .

                  A ja trzymam jeszcze z sentymentu działającego "C= Commodore 64". Chyba dawno
                  nie byłeś w piwnicy.
                  • Gość: hehe Re: Pewnie , ze byl IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 23:54
                    Ale to c= to bylo logo firmy ... nie czyta sie c rowna sie comodore 64 tylko
                    comodore 64 . To tak jakbys powiedzial celownik merceds slk :D
                    • Gość: dc99 Re: Pewnie , ze byl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 00:35
                      > Ale to c= to bylo logo firmy ... nie czyta sie c rowna sie comodore 64 tylko
                      > comodore 64 . To tak jakbys powiedzial celownik merceds slk :D

                      Tylko że Ty nie pisałeś o "C=" tylko "C+4". A to drugie to nie był logo
                      Commodore tylko popularny skrót na oznaczenie Commodore PLUS/4. Dokładnie tak
                      samo jak np. C64, C128 albo A500. Więc "Commodore C+4" po rozwinięciu skrótu
                      oznaczało by "Commodore Commodore PLUS/4". Poza tym jakbyś nie zauważył to "C="
                      było przed "Commodore" a nie po.
              • Gość: hehe Maczki sa lepsze IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 20:36
                ale nie bede ci psul twoich 5 minut . Blyszcz :D
                • Gość: dc99 A Ziemia jest płaska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 21:31
                  > ale nie bede ci psul twoich 5 minut . Blyszcz :D

                  Może uzasadnisz dlaczego są lepsze? Potrafisz narcyziku podać jakikolwiek argument?
                • Gość: Bender Re: Maczki sa lepsze IP: 80.54.0.* 05.11.07, 21:48
                  W sumie ja też bym z chęcią wysłuchał paru argumentów popierających tezę, że
                  "maczki" są lepsze...
                  • Gość: hehe Argumenty IP: *.range86-136.btcentralplus.com 05.11.07, 23:48
                    1. Nie wiesza sie
                    2 nie ma wirusow
                    3. placa dostaje system pozbawiony wad i bledow . W przeciwienstwie do windowsa
                    , za ktory placac jestem traktowany jak beta tester .
                    4 Vista po premierze leoparda znow jest kilka lat do tylu . Tigera nawet nie
                    doscignela
                    5 . wieksze bezpieczenstwo i stabilnosc . Moge pracowac na wczesnych beta
                    wersjach . Oprogramowanie nie jest w stanie wywalic calego systemu . Jakby co
                    force quit - system sie nie wywala a program sie wylacza
                    6. Mac os ma wbudowane oprogramowanie ktore jest uzyteczne , pozyteczne i
                    zsynchronizowane z soba .W chwili podlaczenia aparatu do kompa moge w biegu
                    wszystko wyslac na swoja strone do galerii .
                    7 . w kazdej chwili moge zainstalowac windowsa prze boot campa
                    8. Design
                    9. itd , itd , itd
                    • Gość: dc99 Re: Argumenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 01:14
                      > 1. Nie wiesza sie
                      Jak nie instalujesz każdego gówna z netu i każdej pirackiej gierki to nie wiesza
                      się w tej chwili nawet Windows. A na pececie masz dodatkowo Linuxa i BSD do wyboru.

                      > 2 nie ma wirusow
                      Bo wszystkie zdechły z głodu. Na maszynę niszową nigdy nie będzie wirusów, bo
                      prawdopodobieństwo że wirus z makówy przypadkowo wybierając cel infekcji trafi
                      na drugą makówę jest znikome. Tak samo jak nie ma wirusów na Z/OS czy komercyjne
                      UNIXy. Linuxy chroni przed wirusami różnorodność - prawdopodobieństwo że wirus
                      trafi na tak samo skonfigurowanego Linuxa jest niewielkie, w przeciwieństwie do
                      Windows które ma w necie miliony identycznych (jak MikroSofci na kompakcie dali)
                      kopii.

                      > 3. placa dostaje system pozbawiony wad i bledow . W przeciwienstwie do
                      > windowsa, za ktory placac jestem traktowany jak beta tester .
                      To ciekawe, pewnie Apple wypuszcza patche do Mac OS X bo akurat się tam nudzą.
                      www.macworld.pl/news/109483.html
                      www.macworld.pl/news/114662.html
                      > 4 Vista po premierze leoparda znow jest kilka lat do tylu . Tigera nawet nie
                      > doscignela
                      Pod jakim względem?

                      > 5 . wieksze bezpieczenstwo i stabilnosc . Moge pracowac na wczesnych beta
                      > wersjach . Oprogramowanie nie jest w stanie wywalic calego systemu . Jakby co
                      > force quit - system sie nie wywala a program sie wylacza
                      A skąd pewność że owa "wczesna beta wersja" nie zrobi Ci małego bagdadziku w
                      danych które właśnie przy jej pomocy stworzyłeś? Bo one raczej nie mają force quit.

                      > 6. Mac os ma wbudowane oprogramowanie ktore jest uzyteczne , pozyteczne i
                      > zsynchronizowane z soba. W chwili podlaczenia aparatu do kompa moge w biegu
                      > wszystko wyslac na swoja strone do galerii.
                      No tak, pod Mac OS X musisz korzystać z wbudowanego oprogramowania bo innego po
                      prostu nie masz. Poza tym pod względem ilości i użyteczności oprogramowania
                      które jest "wbudowane w system" większość dystrybucji Linuxa zostawia po równo i
                      Windows i MacOSa 100 lat za małpami.

                      > 7 . w kazdej chwili moge zainstalowac windowsa prze boot campa
                      No tak a ja MacOSa na pecenie nie mogę. Tylko po co mi nowy system operacyjny
                      skoro wszystkie aplikacje mam na starym? Co niby mogę zrobić na MacOS czego nie
                      mogę na Windows/Linuxie/FreeBSD?

                      > 8. Design
                      Jak masz za dużo kasy i duszę artysty to pecetowi możesz zapewnić desing przy
                      którym wszystkie makówy się schowają. Od ekstawaganckiej obudowy poczynając na
                      podświetlanej fontannie kończąc. W dodatku w pececie możesz sobie desing
                      dopasować do własnych gustów a jak Ci się znudzi to go zmieniać, co miesiąc
                      nawet. To że większość pecetów to szare pudła wynika wyłącznie stąd że ich
                      użytkownicy traktują je jako narzędzie do pracy a nie obiekt kultu, więc nie
                      widzą potrzeby bawienia się w ozdobniki, a nie dlatego że inaczej się nie da.

                      > 9. itd , itd , itd
                      Jakoś nie widzę tego itd.
                    • Gość: Bender Re: Argumenty IP: 81.210.75.* 06.11.07, 11:10
                      Na takie argumenty jest tylko jedna odpowiedź. Maddox.

                      www.thebestpageintheuniverse.net/c.cgi?u=macs_cant
          • Gość: kkk Re: Pecety sa dla ludzi biednych . IP: *.magma-net.pl 05.11.07, 23:56
            Zgadza się, z małą poprawką. Atari ST to był dobry sprzęt.
            • Gość: dc99 Re: Pecety sa dla ludzi biednych . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 00:42
              > Zgadza się, z małą poprawką. Atari ST to był dobry sprzęt.

              Tu się zgodzę o tyle że Atari-ST technicznie było dobrym sprzętem w momencie
              wejścia na rynek i przez kilka lat potem. Chodzi mi bardziej o to że nie miało
              odpowiedniego następcy przez co jego użytkownicy szybko zostali na lodzie (bez
              nowych programów).
    • Gość: none Pecet w roku 2008, czyli co nowego w IT IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.07, 08:04
      PCI-E 2.3: "Największą jej zaletą jest możliwość zasilania karty graficznej
      bezpośrednio z magistrali, a nie za pośrednictwem osobnego łącza" Błagam! Niech
      te artykuły pisze ktoś, kto się chociaż odrobinę zna na temacie! Przecież od
      samego początku złącza zapewniały zasilanie - tak było z ISA, VLB, PCI, AGP i
      tak samo jest z PCI-E. Problem leży tylko w wydajności prądowej takiego złącza.
      Obecne karty graficzne mają tak duży apetyt na prąd, że złącze nie jest w stanie
      go zaspokoić, stąd dodatkowe zasilanie w postaci zewnętrznego złącza. W ramach
      opracowywania nowych standardów starano się to uwzględnić - podniesiono
      maksymalne natężenie prądu "oferowane" przez złącze już przy wprowadzaniu AGP,
      tak samo było z PCI-E. I nowsza wersja standardu po raz kolejny podnosi
      standardową wartość maksymalnego natężenia prądu, który może być wykorzystany do
      zasilenia karty graficznej. Nota bene ciekawi mnie, co autor miał na myśli
      pisząc o chłodzeniu nanorurkami? Może chodziło o ciepłowody (heat-pipe)?
    • Gość: gucio Pecet w roku 2008, czyli co nowego w IT IP: *.net132.okay.pl 05.11.07, 08:13
      Jak ktoś czytał trylogię K.Borunia i A.Trepki pt.

      Zagubiona Przyszłość
      Proxima
      Kosmiczni Bracia

      to wie, że to wszystko, a wtedy była to czysta fantastyka! -
      (komputery, Internet, projektory w komórce, sterowanie głosem,
      pamięć holo i krystaliczna, zdalnie sterowane roboty, telefonia
      komórkowa i wiele innych rzeczy), zostało wymyślone i przewidziane
      przez Polaków jeszcze w 1956 roku, a więc tuż przed erą kosmiczną.
      Niestety jak zwykle nasze pomysły realizują inni. A nas tam nie
      ma,...szkoda...
    • provocateur bezprzewodowe zasilanie 05.11.07, 08:29
      wielkie mi halo z tym bezprzewodowym zasilaniem. przecież ta mata
      slużąca do ładowania musi być podłączona do gniazdka KABLEM. to tak
      jakby ładować telefon kablem, tylko że dochodzi ci mata na którą
      trzeba znaleźć miejsce na biurku. to tylko taki bajer, który zamiast
      uprościć sprawę tylko ją komplikuje.
    • Gość: dc99 Szczypta soli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 08:34
      W artykule nie ma ŻADNEJ rewolucji. Jest kilka rzeczy spowodowanych naturalnym
      rozwojem sprzętu i kilka bezużytecznych gadżetów ładnie wyglądających na targach
      ale kompletnie bezużytecznych. Brakuje jeszcze wezwania "kup nowego peceta już
      dziś" i artykuł nadawałby się do broszurki reklamowej marketu.

      "Pożegnaj się z kablem zasilającym"
      Wielka mi róznica czy jest się uwiązanym kablem od laptopa czy kablem od maty.
      Rewolucją to byłyby dopiero baterie wytrzymujące 20 godzin pracy i dające się
      naładować przez noc.

      "Drukuj wszystko i skądkolwiek chcesz"
      To już było. Kiedyś (połowa lat 80-ątych) sporo frajerów nabrało się na drukarki
      termiczne, które były rewelacyjnie tanie, dawały niezłą jakość wydruków (w
      porównaniu z ówczesną konkurencją czyli igłówkami) tyle tylko że ... wymagały
      właśnie specjalnego papieru. Który to papier był drogi i trudno dostępny.

      "Wspaniała wbudowana grafika"
      Naturalna ewolucja, czy ktoś jeszcze pamięta jak kiedyś jednostkę stało i
      zmienno przecinkową kupowało się osobno? Nawiasem mówiąc do zastosowań
      biurkowych większy sens ma zintegrowany CPU+GPU niż dwurdzeniowiec.

      "Wyświetlacze się wyginają"
      Fajna zabawka, ale o niewielkim zastosowaniu. Trudno sobie wyobrazić żeby ktoś
      rozwijał 19 czy 21 ekran z komórki i trzymał go w ręce.

      "Pierwsze prawdziwe telefony sieciowe"
      Tak samo hurraoptymistycznie parę lat temu prorokowano odnośnie 3G. I co?
      Okazało się że możliwości które daje 3G są kompletnie niepotrzebne dla klientów
      (jak ktoś jest w centrum wielkiego miasta to ma lepszy internet przez hotelowe
      WiFi/kabel, jak ktoś jest w głuszy gdzie właśnie potrzebowałby 3G to tam 3G nie
      ma). Z 4G będzie podobnie - rozbudowa sieci do użytecznego zasięgu zajmie lata,
      a w tym czasie sama technologia stanie się przestarzała. Większą przyszłość mają
      komórki 2G+WiFi - będąc w zasięgu access pointa korzysta się z rzeczywiście
      szybkiego internetu, do pogadania w podróży wystarczy 2G.

      "Ośmiordzeniowe procesory"
      Dla serwera rewelacja. Dla domowego peceta strata kasy, nawet 2 rdzeni nie da
      się efektywnie wykorzystać.

      "Weź telewizor ze sobą"
      Ciekawe czy wcześniej nie pojawi się jakieś "TV over IP"? Tak czy owak przydatne.

      "Pięć terabajtów na dysku"
      Naturalna ewolucja. Znowu doskonałe dla serwera, ale w domowym pececie powyżej
      1GB zaczyna zawodzić ... użytkownik - co z tego że ma super-dysk jak nie może
      nic na nim znaleźć i nie pamięta co na nim ma :). Przydatne dla trzymających
      zdjęcia i filmy rodzinne oraz miłośników p2p.

      "Lepszy Internet"
      Taaak. Pula adresów IPv4 kończy się od 15 lat (od tego też czasu wchodzi IPv6) i
      skończyć się jakoś nie może. Tańsze i bezpieczniejsze jest zwalnianie adresów w
      firmie poprzez przerzucanie stacji roboczych do sieci prywatnej niż wymiana
      sprzętu i rekonfiguracja całej sieci. Osiedlowemu adminowi pulę adresów
      przydziela ISP, czyli najcześciej niemiłościwie nam panująca TPSA, więc admin
      może się skłonić co najwyżej w czasie porannej gminastyki.

      "Pecet na każdej powierzchni"
      Fajnie wygląda na targach, ale do czego może być potrzebny ekran w blacie który
      zazwyczaj jest zastawiony papierami, talerzami lub jednym i drugim równocześnie?

      "Szybsze przesyłanie danych"
      Naturalna ewolucja. Pamięta ktoś jeszcze ISA?

      "Kieszonkowe prezentacje"
      Gdyby jeszcze usunięto główne wady projektorów: kiepską jasność (trzeba
      zasłaniać okna), warczący wentylator (ciekawe jak będzie szumieć wirujące
      lusterko?), stale przepalające się (drogie!) żarówki (ciekawe ile wytrzyma dioda
      i lusterko?) i nędzną (w porównaniu z LCD) rozdzielczość to mogła by być to
      rzeczywiście rewolucja. Na razie bezużyteczny gadżet typu "filmy w komórce".
      • Gość: M. Re: Szczypta soli IP: 217.153.136.* 05.11.07, 18:25
        Wirujące lusterka w projektorach już są, możesz sobie sprawdzić ;-)
        • Gość: piter Re: Szczypta soli IP: *.jmdi.pl 05.11.07, 19:59
          Z tym projektorem to chyba nie zrozumiałeś, dioda wytrzyma tyle ile inne -
          dłuuuuuuuuuuuugo, żarówki tam nie ma , wentylatora też bo do diody nie trzeba ,
          co do luster to juz dawno są i nie warczą :D Telewizja laserowa to będzie
          faktyczny przełom a nie proteza jak plazma czy dzisiejsze lcd. A do tego tańsze
          :D zerknij na stronę firmy "novalux"
          • Gość: dc99 Re: Szczypta soli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 21:18
            > Z tym projektorem to chyba nie zrozumiałeś, dioda wytrzyma tyle ile inne -
            > dłuuuuuuuuuuuugo, żarówki tam nie ma , wentylatora też bo do diody nie trzeba
            > ,co do luster to juz dawno są i nie warczą :D

            Jeżeli to takie proste to czemu to jeszcze nie stoi na każdym biurku? Diody
            znane są od dosyć dawna, wirujące lusterka (albo pryzmaty) były w drukarkach
            laserowych już ładnych paręnaście lat temu. Myślisz że przez ten czas nikt tego
            nie próbował? A jednak jakoś dalej męczymy się z żarówkami w rzutnikach.

            > telewizja laserowa to będzie faktyczny przełom a nie proteza jak plazma czy
            > dzisiejsze lcd. A do tego tańsze :D zerknij na stronę firmy "novalux"

            Będzie, albo i nie będzie. Ostatnią taką rewelacją miał być SED, który był może
            świetny w momencie wymyślenia, tylko że zanim został dopracowany do poziomu
            "handlowego" konkurencja (LCD) zdążyła rozwinąć się na tyle że wdrażanie SED'a
            straciło (przynajmniej na razie) sens.
            • Gość: enlightened Re: Szczypta soli IP: *.nwrk.east.verizon.net 06.11.07, 00:00
              Wirujace lusterka w TV sa juz w stanach od kilku lat. Szczegolnie popularne sa
              w duzych ekranach (do 71 cali przekatnej). Dzieki temu ze sa tansze, sa dla
              wielu ludzi alternatywa do LCD czy Plazmy. Nazywa sie to DLP (Digital Light
              Processing) - pogoogluj sobie.
              • Gość: dc99 Re: Szczypta soli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 01:35
                > Wirujace lusterka w TV sa juz w stanach od kilku lat. Szczegolnie popularne sa
                > w duzych ekranach (do 71 cali przekatnej).Dzieki temu ze sa tansze, sa dla
                > wielu ludzi alternatywa do LCD czy Plazmy. Nazywa sie to DLP (Digital Light
                > Processing) - pogoogluj sobie.

                DLP to jest matryca milionów mikrolusterek odchylających się w tą i z powrotem,
                a nie jedno duże wirujące.
      • Gość: abc Re: Szczypta soli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 23:10
        > "Ośmiordzeniowe procesory"
        > Dla serwera rewelacja. Dla domowego peceta strata kasy, nawet 2 rdzeni nie da
        > się efektywnie wykorzystać.

        No "nie da się" bo soft "domowy" w większości pisze się obecnie z myślą o jednym jaju. Ale coraz więcej softu będzie powstawało na SMP, więc jak najbardziej się "da" (chociaż podejrzewam, że tutaj to głównie gry będą koniem pociągowym).
    • Gość: WP Re: Pecet w roku 2008, czyli co nowego w IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 09:46
      prawo Moore'a nie mówi o wydajności tylko o ilości tranzystorów w układzie scalonym.
    • Gość: Hentai Pecet w roku 2008 a Linux IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 09:47
      Co za przykre nowiny dla fanów Linuxa, nie będą mogli skorzystać z 90% tych
      urządzeń, z powodu braku sterowników :-D
      • drzejms-buond Re: Pecet w roku 2008 a Linux 05.11.07, 09:54
        fajnie jest mieć bezprzewodowe urządzenia. umilają życie
        ALE
        tak sie zastanawiam- jedno urządzenie bezprzewodowe: SPOKO
        ale jeśli dorzucimy do takiego komputera, telewizor, telefon,
        radio + plus urządzenia działające niezależnie od naszej woli
        (satelity, inne naziemne stacje nadawcze)a jeszcze pracują nad
        bezprzewodowym przesyłaniem energii elektrycznej...
        czy to wszystko nie spowoduje zamknięcia nas w czymś co przypomina "kuchenkę
        mikrofalową"?
      • Gość: init.d Re: Pecet w roku 2008 a Linux IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 10:07
        spoko, napisze się własne, lepsze.
        zresztą - większość sterowników pod linuxa jest lepszych niż odpowiadające im
        sterowniki pod windows. koronny przykład - wydajność sata i kart nvidia.
      • wroob_l Re: Pecet w roku 2008 a Linux 05.11.07, 10:28
        Napisał ten, który żadnego Linuksa na oczy nie widział. :P
      • Gość: nB Re: Pecet w roku 2008 a Linux IP: *.eranet.pl 05.11.07, 13:44
        Hentai biedactwo - akurat o linuxie to chyba tylko czytałeś - większość urządzeń pracuje w tym systemie rewelacyjnie, a dodatkowo w ostatnich latach coraz więcej producentów sprzętu zaczęło zauważać linuxa więc poza niewieloma niechlubnymi wyjątkami (z którymi radzi sobie społeczność użytkowników). Pracuję na Linuchu a w domu mam dodatkowo postawiony ten system na starym sprzęcie i aż miło patrzeć, jak wraz z ewolucją ten system 'przyspiesza' działanie.
        • Gość: vvv Re: Pecet w roku 2008 a Linux IP: *.ostrowmaz.mm.pl 05.11.07, 13:55
          ziomowi chodzilo zapewne o wszelkie egzotyczne gadzety, ktore maja jedynie stery
          pod Windoze - wystarczy poczytac jakies fora ubuntu, ktorego spolecznosc jest
          prezna i przyjazna. Non stop problemy z drukarkami, skanerami, WiFi, Radeonami,
          kamerkami netowymi i innymi takimi - bez ciezkiego haczenia ani rusz. Nie da sie
          zaprzeczyc, ze silowanie sie ze sprzetem bez oficjalnej czy poloficjalnej
          obslugi moze wq...c do bialosci i zwyklych userow moze odstraszyc.
          • michalng Re: Pecet w roku 2008 a Linux 05.11.07, 15:57
            Ta za to uzytkownicy Win Vista (zwłaszcza x64) nie wiedza wogle co
            to problem ze sterownikami :P
    • Gość: T Widać autor słabo się zna IP: *.dialog.net.pl 05.11.07, 10:33
      Zasilanie indukcyjne jest dobre do gadgetów pobierających mało
      prądu. Kilkudziesięciu wató dla notebooka tak sięnie prześle, bo
      byłoby to niebezpieczne dla zdrowia jak i dla użądzeń
      elektronicznych w pobliżu.

      Zink to gadget i jakotaki nie zastąpi drukarek... tak jak aparaty w
      komórkach nie zastąpią pełnowymiarowych aparatów. Poza tym ciekawe
      jaka będzie cena takiego papieru.

      GPU zintegrowane z CPU będzie rónie wydajne co obecne zintegrowane z
      chipsetem... do filmów i prac biurowych wystarczy, do gier nie.

      • Gość: dc99 Przeciwnie. Za kilka lat nie będzie osobnych GPU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 15:10
        > GPU zintegrowane z CPU będzie rónie wydajne co obecne zintegrowane z
        > chipsetem... do filmów i prac biurowych wystarczy, do gier nie.

        Niekoniecznie. Weźmy np. wzmiankowany procesor 8-rdzeniowy, usuńmy 6 rdzeni i
        trochę miejsca na GPU się zrobi. A potem zadziała ekonomia:
        1) KAŻDY pecet będzie miał w procesorze GPU
        2) powstanie zbyt duży rynek żeby producenci gier mogli go zignorować
        3) gry zaczną być pisane tak żeby działały na zintegrowanym GPU, jakie by ono
        nie było
        4) uwzględnianie możliwości lepszych, ale mniej popularnych, GPU stanie się
        opcją w grach
        5) ze względów oszczędnościowych opcja ta coraz częściej będzie usuwana z gier
        (po co inwestować czas programistów w pisanie czegoś co będzie widać u 5% klientów)
        6) coraz mniej gier będzie wykorzystywać "lepsze" GPU
        7) kupowanie osobnej karty graficznej coraz mniej będzie się opłacać
        8) wróć do 5)

        I tak osobne karty graficzne będą coraz bardziej marginalizowane a potem znikną
        zupełnie. Tak jak to się kiedyś stało z FPU Weitek, który był KILKUKROTNIE
        szybszy niż FPU zintegrowane z procesorem i486DX, no ale właśnie - kość i487
        miał każdy (bo była w procesorze) a Weiteka prawie nikt bo trzeba było za niego
        płacić osobno, więc nie opłacało się pisać programów wykorzystujących Weiteka, a
        skoro nie było programów to nie opłacało się Weiteka kupować i błędne koło się
        zamykało.

        Oczywiście są dwa warunki:
        1) albo zintegrowane GPU musi być rzeczywiście w KAŻDYM produkowany procesorze,
        a nie jak obecnie na NIEKTÓRYCH chipsetach
        2) albo będą dostępne procesory bez GPU, ale koszt procesora z GPU będzie niższy
        niż zestawu CPU + średniej klasy GPU osobno

        Oba warunki są realne do spełnienia w ciągu najbliższych kilku lat.
        Myślisz że ATI tak z miłości dało się połknąć AMD, a NVidia bawi się w chipsety
        nForce tak dla sportu?
        • Gość: none Re: Przeciwnie. Za kilka lat nie będzie osobnych IP: 193.111.166.* 05.11.07, 16:03
          Nie byłym taki pewien - wymagałoby to naprawdę ogromnego ulepszenia konstrukcji
          obecnych CPU. Wystarczy porównać moce obliczeniowe obecnych CPU i GPU, żeby się
          o tym przekonać - GPU jest znacznie mocniejsze przy znacznie mniejszym
          taktowaniu. Oczywiście, GPU jest bardziej specjalizowane, ale przyjmijmy, że
          jest tak samo wydajne. Pojawia się kolejny problem - pobór mocy. Obecne topowe
          CPU pobierają nieco ponad 100W, GPU - ponad 200. Razem mamy przeszło 300W, które
          trzeba doprowadzić i odprowadzić w postaci ciepła, a to jest duuuuży problem.
          Kolejna sprawa - dostęp do dużej i szybkiej pamięci - jeśli nowy procesor będzie
          trzymał tekstury w RAMie, to o wysokiej wydajności można zapomnieć. Musiałby
          mieć własną pamięć wbudowaną w układ. Trzeba ją pomieścić, zasilić, odprowadzić
          ciepło - zonk.
          IMHO takie układy się pojawią, ale wydajność nie będzie rewelacyjna, nie będzie
          nawet porządna.
          • Gość: dc99 Re: Przeciwnie. Za kilka lat nie będzie osobnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 17:28
            > Wystarczy porównać moce obliczeniowe obecnych CPU i GPU, żeby się
            > o tym przekonać - GPU jest znacznie mocniejsze przy znacznie mniejszym
            > taktowaniu.

            Tu nie chodzi o to żeby grafikę robił uniwersalny rdzeń CPU tylko dołożenie
            specjalizowanego GPU zamiast kolejnego rdzenia do procesora. Np.
            czterordzeniowiec w konfiguracji 2 rdzenie CPU + 2 rdzenie GPU.

            > obecne topowe CPU pobierają nieco ponad 100W, GPU - ponad 200. Razem mamy
            > przeszło 300W, które trzeba doprowadzić i odprowadzić w postaci ciepła, a to >
            jest duuuuży problem.

            Oczywiście że zintegrowany GPU nie będzie w stanie nawet pomarzyć o wydajności
            topowych kart za 2 tysiaki. Rzecz w tym że będzie od nich tańszy, a jeżeli
            będzie zapewniał wydajność obecnych kart średniej klasy to wielu klientów uzna
            że nie warto płacić za osobną kartę graficzną. Odpowadzenie ciepła jest do
            rozwiązania o czym świadczą niektóre obecne karty bez wentylatorków. Pamięć
            operacyjna też idzie dwa kroki za pamiecią kart graficznych (w końcu skąd wzięło
            się DDR2).

            > IMHO takie układy się pojawią, ale wydajność nie będzie rewelacyjna, nie
            > będzie nawet porządna.

            Dla przeciętnego użytkownika (tzn. takiego który jakość obrazu ocenia na oko na
            19-calówce, a nie ogląda z lupą screenshoty na 30-calówce) najprawdopodobniej
            wydajność zintegrowanych GPU okaże się w ciągu kilku lat wystarczająca. A wtedy
            zacznie się ekonomiczne błędne koło - coraz mniej ludzi będzie decydować się za
            zakup osobnej karty graficznej więc coraz mniej będzie się opłacało pisać gry
            wykorzystujące możliwości osobnych kart, itd. Po prostu jak to zwykle bywa towar
            gorszy (ale tańszy!) wyprze lepszy (ale droższy!).
            • Gość: pppd Re: Przeciwnie. Za kilka lat nie będzie osobnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 19:15
              A za kilka/nascie lat ktos wpadnie na rewolucyjny pomysl oddzielenia GPU od CPU
              i znowu jakis dziennikarzyna bedzie mogl pobredzic
    • Gość: MruK Pecet w roku 2008, czyli co nowego w IT IP: *.de.ibm.com 05.11.07, 11:11
      Przyszlosc ? en.wikipedia.org/wiki/UltraSPARC_T1
      Tez 8 rdzeni. Moze inna architektura, ale procesor ten powstal w 2006 roku. Jak
      widac technologia jest juz dlugo, a na rynku mozna znalezc bardziej wydajne
      jednostki innych producentow.
    • Gość: K2 wszystko fajnie tylko ....??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 13:04
      i jak się tutaj znaleźć przeciętnemu kolesiowi co to zaczynał przygode z komputerem w 1996 roku na pentiumie 166.
      Ja bym tylko chciał aby kable zza biórka mi zniknęły:) bo nawet nie mam jak całego tego syfu tam odkurzyć:)
      • Gość: screen Re: wszystko fajnie tylko ....??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 13:26
        Co tam kable! Abyś miał tylko stałe połączenie ze słownikiem :) Nie koniecznie
        na biurku...
    • Gość: ciężarna Pecet w roku 2008, czyli co nowego w IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 16:34
      codziennie nie mogę nadziwić się że technologia poszła tak daleko, a kobiety
      dalej muszą rodzić drogą naturalną....zamiast np wydrukować sobie bez bólu ...
      :)
    • Gość: żenua Kiedyś były takie artykuły o pralce Frani . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 17:27
    • Gość: bez leków A kiedy będziemy zdrowi ? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 17:43
    • Gość: ollo masło maślane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 19:10
      "(...)W przeciwieństwie do przewodzenia indukcyjnego, przewodzenie kondukcyjne
      pozwala na (...)"
      Może się czepiam ale fragment powyższego stwierdzenia to masło maślane.
      Kondukcja to nic innego jak przewodzenie!!!
    • Gość: muody a ja bym chciał standard wi-fi IP: 213.199.198.* 05.11.07, 20:04
      kable!
      to mnie wkurza najbardziej, masa, dżungla kilometry kabli łączących
      monitory, myszki, etc.
    • Gość: YA Re: Pecet w roku 2008, czyli co nowego w IT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.07, 08:10
      A ja mam takie pytanie -słyszał ktoś może, czy jest gdzieś w sprzedaży albo
      planuje się w określonej przyszłości produkcję podręcznych ekranów lcd
      pozwalających np. na wgranie pdfa czy innego dokumentu tekstowego i lekturę,
      powiedzmy, w pociągu? Kiedyś czytałem o projekcie takiego urządzenia, ale nigdy
      później na coś takiego nie natrafiłem.
    • Gość: Yacek1 Re: Pecet w roku 2008, czyli co nowego w IT IP: *.pwn.com.pl 14.11.07, 15:21
      chyba o ilości tranzystorów?
Pełna wersja