niespodzianki internetu.

IP: *.acn.pl 18.08.03, 04:27
z zalem przyznaje, ze w kwestii internetu jestem lysa noga. ale korzystam z
niego duzo i widze coraz wiecej "dobrodziejstw". juz mi sie niechce nawet
wspominac jak przykladowo wchodzilem na strone jakiejs firmy, a tu mi jakies
cyce wyskakiwaly. ale to jest pikus przy gehennie jaka przezylem. otoz:

z racji swoich zainteresowan szukalem informacji o Holokauscie, obozach
koncentracyjnych, a w szczegolnosci o KL Auschwizt. przezylem prawdziwy
szok, gdy sie okazalo, ze polowa tych stron to dowcipy zerujace na dramacie
narodu Zydowskiego. Naprawde przy mojej wiedzy o tym co sie dzialo
przykladowo w Oswiecimiu (a ludzie czesto nie maja swiadomosci rozmiaru tego
wydarzenia, jego koszmarnego bestialstwa i dopiero dociera do nich to gdy
zglebia temat, albo gdy temat im sie zglebi) nie w smak mi bylo czytac co
zrobil Hans, i ilu wiezniow kazetu zmiesci sie do czegos. ja sie zastanawiam
czy cos takiego w ogole powinno byc dozwolone. mnie slow brakuje gdy mysle o
ludziach ktorzy robia takie strony, o ich swiadomosci kulturowej i
historycznej. to jest glupota. ale takiej glupcie mozna zakazac publikacji.
    • Gość: ;-) przesadzasz IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 07:28
      Jeśli Ci nie w smak było czytać dowcipy, nie musiałeś ich
      czytać. A co powiedzieć mają BLONDYNKI, przecież dowcipy
      o nich urażają, nie pamięć o nich, tylko je osobiście. To
      samo ze Szkotami, policjantami itd. itd.
      Czy jeżeli byłbyś matematykiem, sportowcem, a nie, jak
      mniemam, historykiem (przynajmniej z zamiłowania),
      zawracał byś sobie głowę niestosownością tych dowcipów.
      Nie dam sobie ręki uciąć, ale moje podejrzenie graniczy z
      pewnością, że pewnie niejednokrotnie śmiałeś się z
      dowcipów które mogły kogoś urazić, były wręcz obelżywe,
      tylko nie zauważyłeś tego (może tak dobrze się bawiłeś,
      że nie chciałeś tego zauważyć?). Pomyśl o tym. Trochę
      tolerancji, bo wpadniemy w paranoję.
      Patrz na dowcipy z przymrużeniem oka, łatwiej Ci będzie
      utrzymać się przy zdrowiu.
      • Gość: torbiel Re: przesadzasz IP: *.acn.pl 18.08.03, 07:41
        alez oczywiscie!!! dowcipy, anegdotki etc - od wiekow ludzie smieja sie z
        nich, od wiekow tez maja one cechy wyszydzania, obrazania. nic nie da sie
        zrobic wobec dowcipow o polakach w niemczech, o zydach w polsce, o latynosach
        w usa itd. doskonale rozumiem twoja argumentacje i zgodzilbym sie, gdyby nie
        jedna rzecz i ciebie tez prosze o refleksje: Oswiecim to byl najwiekszy dramat
        w historii swiata, to bylo ludobojstwo na kosmiczna skale i wyrazem szacunku
        wobec ofiar powinno byc bronienie ich przed pustym smiechem osob, ktore nie
        maja w mozgu funkcji: EMPATIA. co innego opowiedziec dowcip o bezimiennym
        policjancie, nie wiadomo kiedy, nie wiadomo gdzie i smiac sie z jego glupoty,
        anizeli opowiedziec dowcip umiejscowiony w oswiencimskiej komorze gazowej i
        pekac ze smiechu z milionow ofiar masowej zaglady. czy jestes w stanie
        zrozumiec moje obrzydzenie dla ludzi ktorzy zamieszczaja takie dowcipy
        publicznie (bo wiem, ze przekazu ustnego sie nie powstrzyma).
        • al-ki Re: przesadzasz 18.08.03, 08:30


          Dzwoni Bin Landen na lotnisko:
          - Chciałbym kupić bilet do Nowego Jorku.
          - A na które piętro??


          Tragedia WTC nie jest tym co przeżywali więźniowie Oświęcima, ale, jak na
          dzisiejsze czasy, przechodzi ludzkie pojęcie. Też nie możemy się śmiać. A
          dowcipy o murzynach? Przecież ci ludzie byli przez wieki dyskryminowani ( nadal
          są, ale w innym wymiarze ), a też sie opowiada o nich dowcipy i też na pewno
          się z nich śmiejesz. Mnie to może urazić.
          Okropieństwem byłoby opowiadanie dowcipów o Oświęcimiu będąc tam, na terenie
          byłego obozu, opowiadanie podczas świąt i innych okazji.. Na codzień nawet
          Żydom chyba to nie przeszkadza. Normalnym Żydom.
          • Gość: torbiel Re: przesadzasz IP: *.acn.pl 18.08.03, 08:59
            jestem sklonny sie z Toba zgodzic. i nawet zgadzam sie z Toba. niestety
            zaakceptowac takie stanu rzeczy nie moge. i bede staral sie to zwalczac,
            wiedzac, ze nie zwalcze. dodam jeszcze, ze poczucie humoru mam odmienne i
            bardzo trudno mnie rozsmieszyc (preferuje dowcipy skrajnie absurdalne) i jakos
            nie moge sobie przypomniec, kiedy ostatnio ubawil mnie los czarnych, czy jakis
            inny tego kalibru zart. choc oczywiscie nie wykluczam, ze cos takiego mialo
            miejsce.

            ale rzeczywiscie dales mi do myslenia, ze zjawisko wyrazania pogardy dla
            czyjegos cierpienia jest duzo, duzo szersze. dziekuje.
    • gray Re: niespodzianki internetu. 18.08.03, 11:17
      nie ma co roztrząsać spraw etyki czy moralności. internet jest medium, w którym
      obowiązuje wolność słowa i nie jest obowiązkowy. jeżeli komuś nie podobają się
      treści umieszczone w internecie nie musi ich czytać. ludzie mają różne poglądy
      i mają prawo do ich wyrażania. mnie również nie za bardzo podobają się takie
      dowcipy ale to tylko moje zdanie - ktoś może mieć inne. mam prawo je
      skrytykować tak samo jak ktoś może skrytykować moje i na tym się sprawa zamyka.
Pełna wersja