To w który komputer się dziś ubierasz?

24.02.08, 17:20
Świat się rozwija. Niedługo komputer nie będzie nawet częścią naszej
garderoby, a po prostu częścią nas samych. Umożliwi to rozwój cybernetyki.
    • blq Re: To w który komputer się dziś ubierasz? 24.02.08, 17:23
      > Świat się rozwija. Niedługo komputer nie będzie nawet częścią naszej
      > garderoby, a po prostu częścią nas samych. Umożliwi to rozwój cybernetyki.


      A w miedzyczasie komputerem osobistym stanie sie po prostu palmtop, byc moze z
      rzutnikiem obrazu wprost na siatkówkę oka. Wynalazki ze zdjęć z artykułu to
      jakiś koszmarek jak z lat 80-tych...

      • Gość: Miś Marketing i komputeryzująca się rzeczywistść IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 24.02.08, 18:49
        Wearable computers (komputery ubieralne) to propaganda marketingowa
        aby zareklamować i sprzedać swoją rzekomą umiejętność przewidywania
        przyszłościowych technologii. Natomiast prawdą jest, że
        mikrokomputery są niemal w każdym nowym urządzeniu - telefonie,
        pralce, kuchence itp. Coraz większą część wartości samochodów
        stanowią komputery i elektronika.

        Amerykanie używają bezpilotowych samolotów strzelających rakietami w
        Afganistanie czy Pakistanie do ludzi, którzy są podejrzewani o
        aktywny opór do okupacji. Na granicy między Koreą Płd. i Płn. są
        instalowane karabiny maszynowe automatycznie strzelające do
        wszystkiego co może być ruszającym się człowiekiem.

        Czasami żywi ludzie, np. były marine Timothy McVeigh, zamiast
        niszczyć wrogów, zabijają swoich. Spowodował on wybuch bomby
        niszczącej budynek federalny zabijając około 200 cywilnych
        urzędników. Czy maszyny wojenne sterowane przez komputery nie mogą
        się też zepsuć i zaatakować zabjając swoich panów i twórców?
      • Gość: Buziaczek MAC OS X IP: *.multicon.pl 24.02.08, 19:29
        Pozdrowienia dla masochistow i zboczencow od windy :)
        • Gość: 1939 Re: MAC OS X IP: *.icpnet.pl 24.02.08, 19:39
          Pozdrowienia dla pedałów i lanserów z debilnym makiem w łapie
          • Gość: Buziaczek Re: MAC OS X IP: *.multicon.pl 24.02.08, 20:05
            Czy zawsze w ten sposob trkatujesz tych ktorzy maja wiecej od ciebie ? Czy
            sasiada ktory ma obie polkule mozgowe takze wyzywasz od pedalow i lanserow ? Idz
            sobie lepiej wyczysc rejestry albo winde przeinstaluj <przytul>
            • Gość: 1939 Re: MAC OS X IP: *.icpnet.pl 24.02.08, 21:24
              zipiesz stary ledwo co
            • unhappy Re: MAC OS X 25.02.08, 15:01
              Gość portalu: Buziaczek napisał(a):

              > Czy zawsze w ten sposob trkatujesz tych ktorzy maja wiecej od ciebie ?

              Więcej czego :D Po zakupie makówki chyba mniej :D
        • Gość: Yoo Re: MAC OS X IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 11:31
          Do czego służy MAC OS X? Z posta powyżej wynika, że tylko do chwalenia się, że
          się nie używa Windowsa. Dobija mnie jak często widzę komentarze typu. Używam
          Linuxa albo MAC OS więc jestem lepszy. Ja też powoli się przesiadam na UBUNTU
          ale nie zamierzam pisać głupot. Windowsa zarazie nic nie przebija pod względem
          dostępności oprogramowania. Nie chodzi mi o programy internetowe, słuchania
          muzyki i oglądania video. Jeszcze dużo czasu upłynie zanim na Linuxa będą
          powstawały Photoshopy, AutoCad'y , oprogramowanie SCADA, HMI. Do tego czasu nie
          mogę się całkowicie odciąć od Windows.
          • Gość: ggg Re: MAC OS X IP: *.univ.szczecin.pl 25.02.08, 12:34
            Stary, pomyśl jeszcze. Do wczoraj też byłem idealistą ( Linux mint na kompie ). Po 7 dniach użytkowania na zapytanie wysłane do wyszukiwarki google dostałem odpowiedź, że mój komputer jest zainfekowany. Nie pomogło skanowanie clamav, ani avast. Do 23trzeciej miałem już WinXP na dysku. Niestety strata czasu, danych i ideałów trochę zabolała.
            PS.
            Jeśli już linux, to właśnie mint - chyba najbardziej niewidzialny dla użytkownika system operacyjny z jakim się zetknąłem; po instalacji jest kompletny, dalsze operacje to już tylko wygładzanie. Brak mu niestety skutecznej obrony od pierwszego uruchomienia.
            Pozdrawiam też serdecznie moderatora o nicku MrRobby, oraz innych fanatyków z forum.ubuntu.pl , dla których "nie ma wirusów na linuxa".
            • Gość: ggg Re: MAC OS X IP: *.univ.szczecin.pl 25.02.08, 12:38
              PPS.
              Zapomniałem polecić zainteresowanym tematem artykułu książkę "Nocna straż" Seana Stewarta ;-)
          • Gość: Buziaczek Re: MAC OS X IP: *.multicon.pl 25.02.08, 13:31
            Mac os x sluzy do komfortowej pracy z roznymi aplikacjami . Moze byc podlaczony
            do netu . Mozna sciagac pornole z lewych stron i masz 100 procent gwarancji , ze
            cos , co masz zapisane w pliku nie pojdzie w piach , bo jakis virus zezre Ci
            dysk . Mac osx sluzy do czerpania przyjemnosci z obcowania z kompem . Bardzo
            fajnie oglada sie jak sie wgrywa . Po 1,5 roku od instalacji wgrywa sie tak samo
            szybko ( ponizej 30 sekund ) . Usiadz do macosa i zacznij odkladac pieniadze .
            To tak wlasnie dziala . Zaszczepiam ludzi dajac im sie pobawic ...
            • hatake Re: MAC OS X 26.02.08, 18:18
              "Netu"? "Wgrywa"? "Aplikacjami"? "Pornole"? "Lewe Strony"? "30 sekund"?

              Przykro mi to mówić, ale:
              1) Te wymagania spełnia prawie każdy nowoczesny PC(tańszy niż twoje magiczne
              pudełko za grube pieniądze). A już na pewno mój ;P
              2) Używasz takiej "profesjonalnej" terminologii, że robisz z siebie kompletnego
              laika. Zatem twoja diagnoza nie jest oparta na diagnostyce i doświadczeniu, ale
              wyłącznie na osobistej, subiektywnej impresji.

              Jak masz ochotę na pornole, to nie kupujesz maszyny tak drogiej jak
              mac(wystarczy PC z linuxem, któremu niestraszne trojany). Jak chcesz używać
              naprawdę "różnych" aplikacji, to XP bije OS X na głowę pod względem
              różnorodności. Jeśli chodzi o wydajność i możliwość dostosowania do potrzeb
              indywidualnego użytkownika, to linux pwnuje XP(A już Vistę kompletnie) i OS X.

              Jeśli chodzi o cenę, PC z linuxem jest najtańszy(albo PC ze spiraconym windowsem ;).

              Zatem, Mac jest drogi i ograniczony. Q.E.D.
    • Gość: uburama Oczy wiście IP: *.acn.waw.pl 24.02.08, 17:44
      • Gość: twojaSTARA Re: Oczy wiście IP: 89.100.187.* 24.02.08, 18:24
        a mi sie marzy telefon z folii :-) takiez cieniutkiej zwijanej w rulon
    • Gość: bella96 Low power detected. IP: 91.123.217.* 24.02.08, 20:00
      "...całość (...) 8kg..."

      Z czego 7,5kg waży bateria.
      Działa jakieś 4h jak jest ciepło.
      Jak wojenne działania są na Alasce to 45min. ;-).
      Można oczywiście wyposażyć każdego żołnierza w "jądrowy plecaczek z
      elektrownią" z 20dkg plutonu/uranu. Przydatne i z drugiej strony -
      jak już wiadomo, że będzie strata, można go zdalnie zdetonować w
      obozie wroga.

      Ludzie - czy motorem nauki zawsze musi być wojna (lub chciwość
      kobiet)?

      P.

    • Gość: gosc A coz sie stalo z helmami wirtualnymi? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.02.08, 20:15
      Tak glosno bylo o tej technologii, wspaniale do grania, etc... i co?
      Podobno uzytkownicy wariowali od tego wynalazku.. Nie predko
      komputery opanuja nasze zycie. Niestety ludzie maja troche inne
      potrzeby: jesc, polowac i kochac sie. To sie nie zmienilo od 160
      tysiecy generacji i nie zmieni przez najblizszy milion lat.
      • blq Re: A coz sie stalo z helmami wirtualnymi? 24.02.08, 22:47
        "i nie zmieni przez najblizszy milion lat."

        tak, jaaasne. wspaniala pewnosc siebie, szkoda ze taka pozbawiona sensu.

        milion lat? przez ten czas już ze 1000000 razy zdazymy przestac byc gatunkiem
        biologicznym. ewolucja trwa nadal, tylko tym razem to MY nią kierujemy. albo
        zginiemy, albo zostaniemy Bogami tworzacymi nowe wszechświaty.

        wiem, brzmię jak wariat. ale mam to gdzieś. i tak prawdopodobnie mam rację...

        a z tym że za milion lat nie będziemy ludzmi mam rację na 100%. jeść? za milion
        lat? żart. już za 100-200 to będzie anachronizm...


        • tetlian Ja nie mogę! :) 24.02.08, 23:38
          Kurczę, aż mi szczęka opadła. Dlaczego? Bo czytając Twojego posta miałem
          wrażenie jakbym siebie czytał. Chciałem odpowiedzieć na wcześniejszego posta w
          taki sam sposób, ale Ty zrobiłeś to słowo w słowo tak jakbym ja to zrobił :)

          A smutne jest to, że większość ludzi uważa takie przemyślenia za bzdury. Wynika
          to niestety głównie z ich ograniczonej wyobraźni.

          Pozdrawiam.
          • blq Re: Ja nie mogę! :) 25.02.08, 10:06
            cóż, jak miałem 7-8 lat czytałem książki SF, koledzy wtedy biegali z patykami
            robiąc "tratata". teraz widać, jakie są efekty...


            pozdrowienia.
    • Gość: Beret Land Warrior IP: *.ostrow61.ptc.pl 25.02.08, 16:03
      Pierwszy artykuł o projekcie "Land Warrior" przeczytałem na początku
      2000 roku lub rok wcześniej lub później w miesięczniku o grach
      komputerowych "Reset" w słynnym dla tego pisma dziale "Odloty".
      Szkoda, że Gazeta padła. Teraz chyba jest lepszy czas dla takich
      pism.
Pełna wersja