Gość: poznaniak Microsoft na utrzymaniu Trójmiasta IP: 150.254.73.* 27.02.08, 03:13 Przepraszam, ale uważam, że jest to oznaką kiepskich kwalifikacji tójmiejskich urzędników. W obecnych czasach często nawet dzieci w szkole podstawowej potrafią posługiwać się Open Office i nie nastręcza im to większych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lazar "Office to zresztą ulubiony pakiet..." IP: *.mpwik.com.pl 27.02.08, 07:49 "...tamtejszych pracowników, powodów do zmian (według sopockiego magistratu) na dobrą sprawę więc nie ma" kuśwa, co za argument !!!! moim ulubionym autem jest Audi allroad 4.2, a w robocie nie chcą tego uznać i dają Astrę II Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Val Idiotyczny tytuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 09:36 Idiotyczny tytuł tekstu. Zdanie o utrudnianiu życia - jeszcze bardziej. Generalnie: żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg nie ma tematu, jak gosc przyslal dokument do wypel IP: *.stat.gov.pl 27.02.08, 09:50 nienia w wordzie odeslalem wypelniony w pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek straszne głomby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 10:03 Nikt ich nie uświadomił,że pliki ,doc open office otwiera bez problemu?zapisuje w .doc też i do wyboru wersje worda od 98 do teraz.Tylko że w urzędach są matoły i trwonią kasę albo jeżeli nie matoły to przewalacze co biorą kasę bokiem od majkroszitu i wstawiają ich soft do urzędów bo że niby lepsze. Proponuję zweryfikować urzędników pod kątem prywatnym: 1.Jakie mają windowsy we własnych domowych kompach (legalne czy ni) 2.Ilu z nich ma w kompie ms office płatny ilu pirata 3.Ilu z nich kupi ms office za kilka stów a ilu z nich zżuje z neta open offica za darmochę? 4.Ilu z nich odmówi weryfikacji legalności zawartości domowego kompa???????(ja obstawiam 99% się nie zgodzi) 5.Ogłosić te wyniki na łamach gazeta.pl Będzie ciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryla A może takim pomysłem ich zabić: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 10:07 Proponuję w ramach eksperymentu dać im fundusz 300 tysięcy do ręki i pozwolic zdecydować czy: 1.Kupią sobie za to licencje na MS officce? 2.Zaoszczędzą te 300 koła i zainstalują OO za free a za zaoszczędzoną kaskę dadzą sobie nagrody. Wtedy wyjdzie szydło z worka. Czy mam rację?Przecież wiadomo od razu co wybiorą heheheh Czekam na komentarze pod moją opinią pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tirinti Wszystko jest warte swojej ceny IP: 87.105.164.* 27.02.08, 11:15 Jeśłi cośjest za darmo to jest nic nie warte. Jakby open office było cośwarte to by go sprzedawano i na nim zarabiano. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 trudno sprzedawać coś, co nie istnieje 27.02.08, 12:36 choć nie mówię, że to niemożliwe. Płyty dźwiękowe istnieją, ale muzyka _brzmi_. W sklepie kupujesz płytę z nagraniem muzyki, a nie muzykę. Skoro koszt wyprodukowania płyty jest tak niewielki, to dlaczego cena sklepowa takiej płyty jest tak wysoka? Książki istnieją, ale ich treść pojawia się tylko w czasie czytania. Treść nie jest materialna, więc _nie_istnieje_ tak jak stół albo jabłko. Programy istnieją tylko gdy są wykonywane przez komputer, pozostały czas istnieją tylko ich _zapisy_ na odpowiednich nośnikach. Zauważ, że MS nie _sprzedaje_ swojego Office nikomu na własność, a jedynie pozwala go _zainstalować_ (co niekoniecznie równa się używaniu). Konia z rzędem temu, kto zna wszystkie licencje "sprzedawane" przez MS i potrafi wyjaśnić, jakie konkretnie są uprawnienia nabywcy i jaką odpowiedzialność ponosi producent/sprzedawca. Ci, którzy zarabiają na OOo nie sprzedają programu ani licencji (które są w istocie niematerialne i nie powinny być przez nikogo _posiadane_), tylko sprzedają swoje usługi: szkolenia, serwis i aktualizacje. Jest to o wiele uczciwsze postawienie sprawy. Nabywca wie, za co płaci i jest w stanie wyegzekwować np. poprawienie "dziurawego" kodu. W najgorszym razie może zrezygnować z usług jednej firmy i podpisać kontrakt z inną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kain OpenOffice jest za darmo IP: *.dot-com.net.pl 27.02.08, 13:35 Open Office, bez względu na to czy do użytku domowego czy do komercyjnego. Cytat z faq: Tak, program OpenOffice.org jest dostępny bezpłatnie. Wersje sprzedawane w sklepach (pudełkowe) zawierają oprócz samego programu rozmaite płatne dodatki (szablony dokumentów, podręcznik, profesjonalną pomoc techniczną, dodatkowe programy) i to za te dodatki się płaci. Program w wersji bezpłatnej można swobodnie wykorzystywać do działalności gospodarczej (w firmie). Można także go zupełnie legalnie, bez żadnego obowiązku rejestracji, wykorzystywać w jednostkach administracji publicznej. źródło: wiki.services.openoffice.org/wiki/PL.openoffice.org/FAQ pl.openoffice.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Co mnie obchodzą ich preferencje ? 27.02.08, 13:59 Ja bym chciał białego peceta, a mam czarnego. Kiedyś baaardzo mi przeszkadzały Windowsy, ale nikt mi nie dał wyboru. Nawet musiałem administrować serwerm NT. Wkurzał mnie Word, ale nie miałem wyboru Denerwował Excel, ale musiałem się przesiąść z dużo (wówczas) mądrzejszego Quattro Pro. Itd. itp. Urzędnicy zapewne znają JEDNĄ WERSJĘ MS Office i nawet mocno zmieniona wersja w/w by im przeszkadzała. Niektórym w ogóle komputer przeszkadza. Inna rzecz, że w ramach szerszej akcji "open w urzędach" można by się postarać o kursy typu PRZESIADKA z MS na OO Oczywiście dla początkujących kursy OO od zera, a może nawet ...przesiadka z OO na MS. I wtedy będzie prawdziwa KONKURENCJA. Bo nie chodzi o likwidację MS, tylko o likwidację faktycznego *monopolu*. Odpowiedz Link Zgłoś
maddox84 Polecam więc darmowy Word Wiever 28.02.08, 18:40 "Na dobrych chęciach jednak szybko się kończy, gdyż - jak po chwili dodaje - rząd w Warszawie nadal kieruje korespondencję w formacie programu Word bądź Excel, więc (mimo możliwości otwarcia większości tego typu plików przez Open Office) pakiet biurowy Microsoftu najprawdopodobniej w gdyńskim magistracie nadal pozostanie." Głupia wymówka, nawet wliczając koszty krótkiego szkolenia dla personelu przesiadka na OO byłaby opłacalna. A do otwierania dokumentów *.doc polecam produkty uwielbianego MS z serii xxx Wiever. Potrafią otwierać wszystko od zwykłych listów do prezentacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nick Głupie gadanie. Darmowy, IP: *.vide-sat.pl 04.06.08, 05:53 ale gdy coś się zaczyna kwasić, to tylko piśmienni i to gramotni sobie z tym poradzą. A zwykły pracownik ma po prostu kliknąć, napisać, zapisać i koniec. Sam korzystam z OO, ale w pracy jako podstawowe wolę MSO, bo szanse na problemy są mniejsze. OO musi popracować nad kompatybilnością formatów, bo tutaj są jeszcze spore rezerwy. Poza tym MS ma sprytną strategię uzupełniania i rozszerzania funkcji programów poprzez różne serwery. Tutaj z kolei informatycy mają uproszczone życie. Nie dziwcie się więc, że jednak preferują MS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mickey mouse Microsoft na utrzymaniu Trójmiasta IP: *.aowc.propagation.net 16.07.08, 23:33 No, dobrze - dyskusja rozchodzi się o to co jest lepsze [...], ale kwestią zasadniczą jest, czy urzędy mogły by używać OO i zastąpić płatne rozwiązanie M$. Z artykułu wyraźnie wynika, że urzędy i administracja mogła by z powodzeniem zastąpić pakiet biurowy firmy z Redmond, ale nie robi tego z przycyn wygody/(/,)przyzwyczajeń/(/,)upodobań. To natomiast powinno bulwersowań społeczeństwo - myślę, że można by te pieniądze lepiej spożytkować. Odpowiedz Link Zgłoś