Ktoś przejął mój komputer - co robić?

IP: 213.129.10.* 09.04.08, 09:01
Doskonały artykuł.
Zawsze jak coś się takiego pojawi z "pismach fachowych" to ilość
pracy w serwisach bardzo znacznie wzrasta. Bardzo cieszy wszystkich,
którzy z tego żyją: sklepy i salony komputerowe, seriwsy oraz osoby
prywatne świadczące tego typu usługi.
Więcej takich artykułów !!!
    • tymon99 Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? 09.04.08, 09:43
      nie lepiej postarać się o sensownie zaprojektowany system operacyjny niż
      naprawiać w nieskończoność?
      • Gość: jakub Ubuntu Linux IP: *.wh.uni-hannover.de 09.04.08, 10:12
        Jasne, że jest łatwiej.

        A do tego wygodniej.

        wybierz swoją dystrybucję Linuksa: jakilinux.org
        • Gość: hehe srubuntu IP: *.multicon.pl 09.04.08, 12:48
          nie ma dobrych systemow za free .
          • Gość: jakub Re: srubuntu IP: *.wh.uni-hannover.de 09.04.08, 13:48
            są, wejdź na jakilinux.org i sobie wybierz. A jeśli nie chcesz, żeby był za
            free, to możesz mi zapłacić za doradztwo.
            • Gość: asdasdasd Re: srubuntu IP: *.lama.net.pl 09.04.08, 17:15
              To, że coś jest dobre dla Ciebie, nie oznacza, że jest też dobra dla wszystkich
              innych ludzi.
              • Gość: lb Re: srubuntu IP: *.echostar.pl 09.04.08, 17:18
                > To, że coś jest dobre dla Ciebie, nie oznacza, że jest też dobra dla >
                wszystkich innych ludzi.

                Jakie to głębokie!!! Chyba oprawię sobie w ramkę twoją złotą myśl!!!
              • Gość: pepe Re: srubuntu IP: *.gprs.plus.pl 09.04.08, 21:01
                > To, że coś jest dobre dla Ciebie, nie oznacza, że jest też dobra dla wszystkich
                > innych ludzi.

                a zajrzales chociaz?
              • Gość: zz Re: srubuntu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 22:26
                ubuntu sobie bez problemów poużywasz jak windowsa. Masz gg,tlen,skype,jabbera (i jeszcze masę innych), dobrą przeglądarkę i dobrego klienta pocztowego... tylko sobie nie zagrasz no i jest open office zamiast produktu ms. Jest dobre dla wielu, więc może warto spróbować skoro nic nie kosztuje?
                • Gość: stefan Re: srubuntu IP: 80.156.42.* 14.04.08, 13:32
                  Zagrac tez zagrasz. wystarczy pogrzebac w sieci. Odkad padl mi dysk
                  i wymienilem na nowy, mam tylko linuxa. I chyba tak zostanie.
                • Gość: ubuntu dobry ale.. Re: srubuntu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 20:08
                  ...nie działa w nim visual studio, i dla mnie to go skreśla niestety
      • solarv [...] 09.04.08, 10:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dr_andrzej_lepper Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? 09.04.08, 10:44
          tyle pier..dlenia nie jest warte zachodu, huby, sruby czy inne, wystarczy byc
          rozwaznym w sieci
    • Gość: Walisław Koński Ktoś przejął mój komputer - co robić? IP: *.acn.waw.pl 09.04.08, 11:26
      Najlepszym rozwiązaniem jest zakup Maka ;)
      • Gość: tmk Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? IP: *.ds1.tuniv.szczecin.pl 09.04.08, 11:43
        chyba sraka
        co ci pojdzie na tym badziewiu? autocad? photoshop? matcad?
        • tymon99 Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? 09.04.08, 11:49
          ty się, synku, ucz, nie wymądrzaj..
          • mikelondon Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? 09.04.08, 12:16
            a po co sie pieprzyc z systemem ktory ledwo zipie? nie lepiej zrobic
            format c? i tak od czasu do czasu trzeba, a bedzie chociaz wiadomo,
            ze menda zginela na dobre :)

            A co do linuxa - super. Tylko co mi na tym pojdzie? Ciagle sie
            wymadrzacie ze jest lepszy - moze i fakt, ze jest. Problemem jest to
            ze wiekszosc oprogramowania pisane jest pod wingroze. I co - kupie
            sobie maszyne do pisania za kilkanascie tys zl? No panooowie. Wstyd
            sie przyznac ale lubie pograc :P i co bede mogl zrobic? Sapera
            zapodac?
            Poza tym - powiedzcie mi jedno (nie znam sie na pingwinie) - czy
            jezeli linux bedzie zajmowal pozycje winzgrozy to przypadkiem ktos
            nie zacznie szukac w nim dziur? I co wtedy? Bedziecie krzyczec, zeby
            przesiasc sie na Win bo to taki bezpieczny system bo nie pisze sie w
            tym srodowisku wiruskow/trojanow itp? I dlaczego "specjalisci od
            pingwina" ciagle powtarzaja jak mantre te same stwierdzenia? Czy nie
            jest tak ze 90% tych "specow" to kolesie ktorzy sobie zainstalowali
            (albo raczej im zainstalowano) lin-a, przeczytali cos na forum GW i
            teraz udaja cadykow?
            Poza tym kazdy system jest na tyle bezpieczny na ile rozsadny jest
            jego uzytkownik. Wierzcie mi lub nie, ale nie mialem problemow z
            wirusami itp, a uzywam znienawidzonego przez Was xp. Szczescie? to
            tez, na pewno. Poza tym dobry firewall/antywir (musi byc legal lol
            zebyscie mieli aktualizacje) i jest ok. No i nie odwiedzac stronek
            nazwanych UWAGA!!!!!SUPER OKAZJA!!!! itp itd. No i wreszcie
            przestancie uzywac siewcow zarazy (IE Outlooka itp) lol.
            • fajnyketman Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? 09.04.08, 12:24
              > nazwanych UWAGA!!!!!SUPER OKAZJA!!!! itp itd. No i wreszcie
              > przestancie uzywac siewcow zarazy (IE Outlooka itp) lol.

              Zamiast "itp." wpiszcie: Windows. Dziwnym trafem wszyscy "siewcy zarazy" to
              produkty MS. Ciekawe dlaczego?

              > Poza tym - powiedzcie mi jedno (nie znam sie na pingwinie) - czy
              > jezeli linux bedzie zajmowal pozycje winzgrozy to przypadkiem ktos
              > nie zacznie szukac w nim dziur?

              Na Linuksie dziala caly internet. Myslisz ze nie ma pajacow ktorzy chcieliby
              rozwalic Google? Ale jakos tak sie nie dzieje.
              • mikelondon Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? 09.04.08, 12:58
                fajnyketman napisał:

                > > nazwanych UWAGA!!!!!SUPER OKAZJA!!!! itp itd. No i wreszcie
                > > przestancie uzywac siewcow zarazy (IE Outlooka itp) lol.

                > Zamiast "itp." wpiszcie: Windows. Dziwnym trafem wszyscy "siewcy
                zarazy" to
                > produkty MS. Ciekawe dlaczego?
                siewcy zarazy to produkty MS. Fakt. Niedopracowane. Fakt. Popularne.
                Fakt. Wniosek - jesli ktos tego uzywa sam prosi sie o problemy. I
                tyle

                >
                > > Poza tym - powiedzcie mi jedno (nie znam sie na pingwinie) - czy
                > > jezeli linux bedzie zajmowal pozycje winzgrozy to przypadkiem
                ktos
                > > nie zacznie szukac w nim dziur?
                >
                > Na Linuksie dziala caly internet. Myslisz ze nie ma pajacow ktorzy
                chcieliby
                > rozwalic Google? Ale jakos tak sie nie dzieje.


                Co do stwierdzenia ze "Na Linuksie dziala caly internet" - z tego co
                szybko doczytalem :P Netcraft twierdzi ze jest to jakies
                50% "internet hostig companies"... No chyba ze oni sie myla (nie ma
                ludzikow nieomylnych). Do tego doloz fakt ze Lin dziala na circa 1%
                PCtow i masz juz jakis obraz. Poza tym problemy ze sterownikami,
                kompatybilnoscia oprogramowania, sterownikow itp, ktore jak juz
                mowilem jest w wiekszosci pisane pod Win i okazuje sie ze wady Lina
                (aczkolwiek nie zwiazane z jego zabezpieczeniami) rownowaza jego
                zalety. Czyli - jak na razie pewnie zostane przy Wingrozie, moze
                instalujac sobie Lina jako ciekawostke :) zeby moc testowac Wine dla
                przykladu. Jesli bedzie to wszystko dzialalo jak nalezy (a moga byc
                problemy bo kolesie Billa G. bronia sie przed Wine)- wtedy Wingroza
                odejdzie na smietnik historii :)
                • fajnyketman Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? 09.04.08, 13:09
                  > Poza tym problemy ze sterownikami,
                  > kompatybilnoscia oprogramowania, sterownikow itp, ktore jak juz
                  > mowilem jest w wiekszosci pisane pod Win

                  To jak niby Linux ma mieć z nimi problemy? Co nas obchodza windowsowe sterowniki?

                  > (a moga byc
                  > problemy bo kolesie Billa G. bronia sie przed Wine)

                  W jakiz to magiczny sposob sie bronia?

                  Pozdrawiam
                  • Gość: hc upr linux jest fajny do pewnego stopnia jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 14:28
                    system tak samo niedopracowany jak win tylko ze akurat tam gdzie win ma wady to
                    linuch ma plusy i na odwrot poza tym jesli myslicie ze samo zainstalowanie
                    linucha od razu was chroni to jestescie w bledzie. :)
            • mis22 Zainstalować powtórnie system operacyjny 09.04.08, 15:38
              mikelondon napisał:
              > a po co sie pieprzyc z systemem ktory ledwo zipie? nie lepiej
              > zrobic format c? i tak od czasu do czasu trzeba, a bedzie chociaz
              > wiadomo, ze menda zginela na dobre.
              >
              > A co do linuxa - super. Tylko co mi na tym pojdzie?

              Zgadzam się całkowicie. Mój komputer był coraz wolniejszy aż w końcu
              Windows XP przestało działać. Udało mi się zrobić upgrade do Windows
              XP Professional i komputer działa teraz szybko jak nowy. Na
              szczęście wszystkie pliki i programy zostały nienaruszone - nie
              musiałem wszystkiego instalować od nowa. Czyli mendy, które
              wmontowały się w stare Windows wyginęły, a legalne programy nadal
              działają. A Linuxa mają na swoich komputerach moje dzieci. One mają
              dużo czasu i energii aby szykać sterowników i programów, które będą
              chciały działać pod Linuxem. Poza tym są dumne, że nie należą do
              99% "pospólstwa", które korzysta z Windows (pomijam tu użytkowników
              komputerów Apple i workstations pod różnymi wersjami Unixa).
              • Gość: WinNieT Czym różni się Linux od "workstations pod ..." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 17:39
                Dzieciom gratuluję i witam w elitarnej grupie użytkowników UNIX, Linux to też
                UNIX. Nazwa systemu i model rozwoju oprogramowania nie decyduje o tym, co należy
                do *nix.
                Wszystkim użytkownikom innych systemów (nie POSIX) życzę wytrwałości w walce z
                wirusami i innymi wiatrakami.
                • mikelondon Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ... 09.04.08, 17:49
                  Gość portalu: WinNieT napisał(a):

                  > Dzieciom gratuluję i witam w elitarnej grupie użytkowników UNIX,
                  Linux to też
                  > UNIX. Nazwa systemu i model rozwoju oprogramowania nie decyduje o
                  tym, co należ
                  > y
                  > do *nix.
                  > Wszystkim użytkownikom innych systemów (nie POSIX) życzę
                  wytrwałości w walce z
                  > wirusami i innymi wiatrakami.

                  Dziekujemy elitarnym uzytkownikom Unixa (i pochodnych). Od
                  niePOSIXowych robaczkow zechciej przyjac o Wielki zyczenia
                  wytrwalosci w korzystaniu z lacz TP SA. Nie ma to jak wspierac
                  monopolistow :)
                  • Gość: WinNieT Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ..." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 18:11
                    Za życzenia dziękuję, szkoda że nie życzysz mi wytrwałości w walce z monopolem.
                    Jest nierówna, ale wytrwale toczę ją od 8 lat.
                    Tak na marginesie. Nie mam możliwości korzystania z niczego innego niż DSL
                    tepsy. Stałe IP to tylko podstawowe wymaganie. Osiedlowe radyjko, które przy
                    dobrej pogodzie czasami odbieram nie nadaje się do pracy, którą wykonuję. Innej
                    możliwości nie ma, jeśli tepsa kogoś wpuści na swoje druty to jakość usługi jest
                    podobna do osiedlowego radyjka.

                    Może jednak wrócimy do Linux\UNIX? Tu wybór nie zależy od lokalnych uwarunkowań.
                    Proponuję porozmawiać o tym, co może i dlaczego wybrać uczeń na lekcjach
                    informatyki. To fajny temat dla tych, którzy zwalczają monopole.
                    • mikelondon Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ... 09.04.08, 18:12
                      Gość portalu: WinNieT napisał(a):

                      > Za życzenia dziękuję, szkoda że nie życzysz mi wytrwałości w walce
                      z monopolem.
                      > Jest nierówna, ale wytrwale toczę ją od 8 lat.
                      > Tak na marginesie. Nie mam możliwości korzystania z niczego innego
                      niż DSL
                      > tepsy. Stałe IP to tylko podstawowe wymaganie. Osiedlowe radyjko,
                      które przy
                      > dobrej pogodzie czasami odbieram nie nadaje się do pracy, którą
                      wykonuję. Innej
                      > możliwości nie ma, jeśli tepsa kogoś wpuści na swoje druty to
                      jakość usługi jes
                      > t
                      > podobna do osiedlowego radyjka.
                      >
                      > Może jednak wrócimy do Linux\UNIX? Tu wybór nie zależy od
                      lokalnych uwarunkowań
                      > .
                      > Proponuję porozmawiać o tym, co może i dlaczego wybrać uczeń na
                      lekcjach
                      > informatyki. To fajny temat dla tych, którzy zwalczają monopole.


                      polecam dyspute ponizej :) nie bede pisal raz jeszcze tego samego.
                      Nie wynika to z braku szacunku do Ciebie - po prostu to powiedziano
                      juz ponizej.
                    • mikelondon Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ... 09.04.08, 18:14
                      Gość portalu: WinNieT napisał(a):

                      > Za życzenia dziękuję, szkoda że nie życzysz mi wytrwałości w walce
                      z monopolem.
                      > Jest nierówna, ale wytrwale toczę ją od 8 lat.
                      > Tak na marginesie. Nie mam możliwości korzystania z niczego innego
                      niż DSL
                      > tepsy. Stałe IP to tylko podstawowe wymaganie. Osiedlowe radyjko,
                      które przy
                      > dobrej pogodzie czasami odbieram nie nadaje się do pracy, którą
                      wykonuję. Innej
                      > możliwości nie ma, jeśli tepsa kogoś wpuści na swoje druty to
                      jakość usługi jes
                      > t
                      > podobna do osiedlowego radyjka.
                      >
                      > Może jednak wrócimy do Linux\UNIX? Tu wybór nie zależy od
                      lokalnych uwarunkowań
                      > .
                      > Proponuję porozmawiać o tym, co może i dlaczego wybrać uczeń na
                      lekcjach
                      > informatyki. To fajny temat dla tych, którzy zwalczają monopole.


                      a wzmianka o monopolu byla czysta zlosliwoscia :) bo juz wydawalo mi
                      sie ze znowu bedzie wzmianka o krucjacie w Redmond ;) Pozdro
                      • Gość: WinNieT Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ..." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 18:59
                        Przeczytałem parę postów i sądzę że porządnej dysputy unikasz.
                        Dla mnie brak kilku sterowników, mało gier i porównywanie funkcjonalności wysoko
                        wyspecjalizowanych programów to trochę za mało. Ale możemy w drugą stronę.
                        Proszę napisz jak na xp zabezpieczyć klucze, zrobić prosty router (taki do
                        Neostrady, oczywiście Netii), serwer poczty, publiczny DNS, katalog? Czy będą
                        bezpieczne? Czym zastąpić Apache, PHP, MySQL. Nie pisz że dla APM są binarki na
                        Windows bo to śmieszna imitacja tego, co działa w środowisku POSIX, mająca
                        bardzo ograniczone zastosowanie. Co z innymi programami np. złożonymi
                        obliczeniami, które klastry tłuką tygodniami? Może xp tak dobrze gospodaruje
                        zasobami (powyżej 4 rdzenie i powyżej 4 GB RAM) że policzy to w godzine? Co i za
                        ile zastąpi mój ulubiony, cichy bezdyskowy Xterminal?

                        Złośliwy nie jestem, problem szkoły poruszyłem celowo. To nie tylko wspieranie
                        monopolu, to naruszenie zasady neutralności technicznej państwa. Czy jako rodzic
                        jesteś w stanie kupić dziecku programy o których piszesz? Przecież wiesz że bez
                        komputera i jedynie słusznego oprogramowania dzieciak ma małą szansę na dobrą
                        ocenę. Czy AutoCAD, M$Office, PhotoShop itp. są potrzebne do realizacji programu
                        nauczania? Co z wieloma innymi programami używanymi w szkołach, przeznaczonych
                        dla jedynego, słusznego?
                        Może lepiej uczyć ludzi korzystać z komputera a nie z M$Windows z
                        przyległościami? Przecież to, że uczyłeś się jeździć na Punto nie znaczy że
                        będziesz tym samochodem jeździł zawsze.

                        Pozdrawiam, WinNieT
                        • Gość: asa Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ... IP: *.brnt.cable.ntl.com 09.04.08, 19:17
                          > Proszę napisz jak na xp zabezpieczyć klucze, zrobić prosty router (taki do
                          > Neostrady, oczywiście Netii), serwer poczty, publiczny DNS, katalog? Czy będą
                          > bezpieczne? Czym zastąpić Apache, PHP, MySQL.
                          Moja odpowiedź brzmi: nie wiem, nie wiem, nie wiem. I nic mnie to nie obchodzi.
                          Wydaje mi się, że argument jest chybiony, z gatunku tych, że linuxy są lepsze,
                          bo goole ich używa.
                          Przypominam, że dyskusja dotyczy bezpieczeństwa i uzytkowania kompów domowych.
                          > Dla mnie brak kilku sterowników, mało gier i (...) to trochę za mało.

                          A dla mnie i dla 90% uzytkowników to wszystko. I jesli linux nie zapewnia
                          bezproblemowego działania na podstawowym poziomie, to odpada. Tu jest odpowiedź,
                          dlaczego jest zainstalowany na 1% pecetów. A że jest dobry na serwery, to mało
                          mnie obchodzi.
                          • Gość: WinNieT Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ..." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 20:45
                            > nie wiem, nie wiem, nie wiem. I nic mnie to nie obchodzi.
                            To podstawowy błąd, jeśli chcesz mieć przynajmniej złudzenie bezpieczeństwa. Odpowiedź jest prosta, z Windows tego się nida. Da się zrobić jedynie dobrą platformę do gier i używać kilku wyspecjalizowanych programów (za tą kasę znajdzie się je i dla UNIX), ale ostrożnie, najlepiej bez podłączenia do internetu. Cała reszta to się da na Linux.

                            > Przypominam, że dyskusja dotyczy bezpieczeństwa i uzytkowania kompów domowych.
                            To wyłączmy z dyskusji programy, które tak chętnie używane są jako argument braku oprogramowania dla Linux np. AutoCAD, PhotoShop i większość tych "Pro". Do czego one się przydają użytkownikom domowym i graczom, szczególnie ich "bezpłatne wersje"? Jeśli AutoCAD jest konieczny, to raczej nie w zastosowaniach domowych.

                            > A dla mnie i dla 90% uzytkowników to wszystko.
                            Nie mam zamiaru Ciebie przekonywać. Trwaj przy produktach M$, ale nie powtarzaj głupich opinii o "bezproblemowym działaniu (Windows) (nawet) na podstawowym poziomie". Dla wielu, w tym użytkowników domowych, pozbawionych fachowego wsparcia, podstawa to system, który można używać bez obawy o skutki działania złośliwego kodu (również w tym kontekście pytałem jak na xp zabezpieczyć klucze).

                            > dlaczego jest zainstalowany na 1% pecetów
                            Z tym 1% to przesadziłeś. Zależnie od regionu to 3-8%, nadal mało, ale zawiera odpowiedź na pytanie dlaczego tak mało. Problem w tym, czym skorupka za młodu nasiąka, a nie w tym, co warto kupić a co ukraść. Na temat Linux użytkownicy wiedzą bardzo mało, nauczyciele jeszcze mniej. Przy każdej okazji system przedstawiany jest jako trudny w instalacji i użytkowaniu. Problem w tym, że autorytatywne opinie wygłaszają osoby, które systemu nie znają. Dotyczy to również tego forum. Jeśli masz problem z uzyskaniem podstawowej funkcjonalności w środowisku Linux to o tym systemie się nie wypowiadaj, ponieważ go nie znasz.
                            To dobrze ze serwerami się nie interesujesz, największe szkody użytkownicy ponoszą w związku z działaniami tych, który umieją im wmówić że o Windows wiedzą wszystko.

                            Problemy będą zawsze, dla mnie podstawowy problem to odporność na złośliwy kod, mała stabilność, zła gospodarka zasobami, mała przydatność do zastosowań serwerowych. To powody, dla których od 1981r. M$ nie namówił mnie do korzystania Z WYBORU ze swoich produktów.
                            Prawdę mówiąc domowym użytkownikom i małym firmom (poniżej 10 stacji roboczych), pozbawionym możliwości korzystania z porządnej infrastruktury współczuję najbardziej. Staranne odpluskwienie komputera przez fachowca to co najmniej 100zł/szt, bez gwarancji że za godzinę nie będzie powrotu do stanu pierwotnego.
                            Biorąc pod uwagę niską odporność na złośliwy kod i wynikającą z tego konieczność częstej reinstalacji systemu oraz ręcznego instalowania wielu programów, Windows nie wydaje się takim dobrym rozwiązaniem. Sytuację pogarsza konieczność instalowania oprogramowania, które z punktu widzenia użytkownika potrzebne nie jest, natomiast bez niego system długo nie pożyje. Wiesz o czym piszę, dla tych co nie wiedzą to programy chroniące Windows przed tym Wielkim, Złym Internetem i hakerami, którzy na złość wszystkim windziarzom napisali sobie Linux.
                            • mikelondon Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ... 09.04.08, 21:12
                              co do zaplskwiania i odpluskwiania - nie wiem czy zauwazyles ale wiekszosc skutecznych mend dostaje sie do Win poprzez oprogramowanie dodatkowe. Dodatkowym ulatwieniem jest IE. Zabezpieczenie Win w warunkach malej firmy? wystarczy blokowanie mozliwosci sciagania glupot przez pracownikow i wprowadzania czegokolwiek z penow dc/dvd etc. Twierdzisz ze linuks jest bezpieczniejszy - jest to prawda. Ale jak juz wczesniej stwierdzilismy oprogramowanie do niego (zarowno domowe jak i pro) nie blyszczy wyraznie na tle tego co dostepne jest pod Win. I tu i tam masz darmowe wersje (o nizszych parametrach) edytorow graficznych, pakietow biurowych itp. Problemem jest to ze pod linuksem nie pojdzie calkiem sporo oprogramowania specalistycznego, wobec czego w czesci zastosowan profesjonalnych jest on niezbyt dobra opcja.
                              I kolejny raz powtarzam - nie jest to system zly. Po prostu czasami nie masz wyboru. Nie chodzi o latwosc instalacji, ale o to ze czasami moze sprawiac problemy, ktore nie dadza sie roziwazac przez sciagniecie sterownikow (bo moze ich nie byc) co dla kogos kto nie lubi siedziec na forach i przebijac sie przez posty zeby znalezc odpowiedz nie jest zachecajace. Mam nadzieje ze kiedys bedzie to naprawde konkurencja dla Win. Nic tak nie poprawia jakosci produktow jak konkurencja.
                        • mikelondon Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ... 09.04.08, 21:03
                          w mysl zasady "powiedzial co wiedzial" wypisales dluuugi post. Szkoda ze nie na temat. Przeczytaj ze zrozumieniem artykul, a potem posty.
                          Jakbys nie zauwazyl - nie rozmawialismy o zastosowaniach sieciowych tylko o uzywaniu Lin/Win na potrzeby codzienne (domowe) - zwyklego uzytkownika. No ale widze, ze na ten temat nie masz zbyt wiele do powiedzenia. Szkoda - moze dowiedzialbym sie czegos ciekawego. W przeciwienstwie do mojego poprzedniego rozmowcy, aby ukryc brak argumentow uciekasz w tematy w ktorych czujesz sie pewniej, nie rozumiejac, ze Twoje wywody doprawdy niewiele nowego do dyskusji wnosza. Gdybys byl w stanie powiedziec cos na tematy tutaj poruszane - wtedy to co innego. Z checia bym poczytal. Wszak na nauke nigdy za pozno.
                          Nie obchodza mnie programy nauczania w szkolach w zakresie informatyki. Znajac poziom zajec z informatyki (czy jak to sie teraz nazywa) zakladanie ze dziecko czegos sie tam nauczy to naprawde nic innego jak tylko wishful thinking. A jak znam zycie to i tak dzieciak dostanie "komputer" (raczej kalkulator) z zainstalowanym powiedzmy Win2K (jesli bedzie mialo szczescie to nawet z XP, botaki jest standard na uczelniach wyzszych tak wiec szkoly nizszego szczebla pewnie nie odbiegaja od tego schematu-obym sie mylil). Bedzie sie tam uczylo masy "pozytecznych" rzeczy -np jak napisac "program" w C++ obliczajacy pole trojkata. Albo inny idiotyzm. Wierz mi lub nie - wolalbym zeby mialo zajecia z linuksa - problemem jest tylko jedno - brakuje nauczycieli ktorzy znaja sie na rzeczy. Tak wiec i tak bedzie ta lekcja strata czasu z kims kto nie ma pojecia o czym bredzi (jak w pieknej scenie z Wlatcof Muh - Dinozaurowie zyli na Ziemi).
                          Tak wiec Towje wywody n/t szkol w Polsce (o ile nie sa to szkoly jakims cudem wyposazone w stosunkowo nowoczesny sprzet i obdarzone przez niebiosa kompetentnymi nauczycielami), tudziez celowosc prowadzenia zajec przypomina dyspute na temat celowosci nauki jezykow obcych. Jedna osoba reklamuje angielski jako uzywany powszechnie na swiecie, a druga mowi ze lepszy bedzie esperanto. Bo ma tradycje i mowi nim tylko znikomy procent (promil) ludzi na Ziemi :) Kto ma racje? Pewnie ten ktory reklamuje jezyk nie bedacy w uzyciu nigdzie poza waskim kregiem specjalistow? A jesli wezmiesz pod uwage polskie szkoly to i tak obaj sie myla, bo dzieciak tak czy inaczej zdezy sie z rzeczywistoscia, ktora moze go skutecznie odstreczyc od komputerow, OSow, sieci itp.

                          A co do ACada - wiesz - niektorzy musza w tym srodowisku pracowac. Inaczej musialbys nadal poruszac sie wozem zaprzezonym w woly i mieszkac w lepiance krytej strzecha. O internecie i innych klimatach moglbys tylko snic, bo nie bylo by masy niezbednych do tego urzadzen :) oczywiscie - mozna zaprojektowac to wszystko bez ACada. Mozna tez przez Atlantyk przeplynac kajakiem. Bo przeciez samolot jest niepotrzebny...
                          • Gość: xyz Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ... IP: *.pienista.net 09.04.08, 22:36
                            Nauczyciele teraz też są szkoleni z obsługi WinSBS+AD, więc równie dobrze mogą
                            chodzić na szkolenia Linux+LDAP, tyle że w tym przypadku będą musieli zaopatrzyć
                            się w jakiś manual bo niewiele da się wyklikać (zwłaszcza na serwerze)
                            • Gość: WinNieT Szkolny WinSBS+AD i Linux+LDAP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 00:29
                              > ...równie dobrze mogą chodzić na szkolenia Linux+LDAP
                              Chciałem o tym napisać, wysłałem poprzedni post za wcześnie. Ale po koleji.

                              Wybór systemu na szkolnym komputerze to Windows LUB Linux, nigdy razem. Dla mnie
                              rozsądne rozwiązanie to infrastruktura na bazie Linux, stacje robocze z Windows
                              lub Linux. Stare, nie spełniające wymagań komputery to bezdyskowe terminale
                              graficzne, które można postawić np. w świetlicy. Problem w tym, że tak się
                              zgodnie z umową nie da. Ma być całość na Windows albo na całości sprzętu bardzo
                              źle przygotowany Linux, przed wyborem którego dyrektorzy szkół są delikatnie
                              mówiąc mocno ostrzegani.

                              > Nauczyciele teraz też są szkoleni z obsługi WinSBS+AD
                              Szkolenia z SBS to wyrzucanie kasy, skuteczność 0. Kilka osób radziło sobie z
                              SBS bez tych szkoleń, pozostałe nie radzą sobie nawet po kursie i trzech mszach.
                              Nie wiem czy to szkolenie kończy się egzaminem, ale dla uczonego w Windows
                              nauczyciela zainstalowanie stacji roboczej z RIS to spory wyczyn. Niech ci
                              ludzie uczą religii, może mniej zaszkodzą.
                              Przydatność SBS w szkole jest raczej nikła. Praca serwera przez 24h jest
                              rzadkością. W wielu szkołach nauczyciel ma obowiązek wyłączyć sprzęt po
                              zakończeniu lekcji. SBS startuje w czasie ok. 20 min, wyłącza się tyle samo albo
                              dłużej jeśli instaluje aktualizacje. Lekcja trwa 45 min, dzieciaczki mają serwer
                              dostępny przez 5 min. Myślę, że w tym czasie na temat Windows nauczą się bardzo
                              wiele. Linux realizujący te same usługi to 1-2 min. rozruch i 2-3 zatrzymanie
                              (wyłączenie Squid trwa dosyć długo) Oczywiście to nie jedyny argument przeciw SBS.

                              Linux+LDAP to właściwa droga ale nie jest łatwo.
                              Wiem o kilku szkołach, w których serwery Linux korzystają z katalogu. Te szkoły
                              zrezygnowały z SBS, z którym miały ciągłe problemy. To że zrezygnowały nie
                              znaczy że go usunęły. Jest nadal, bo tego wymaga umowa, Linux jest doinstalowany
                              na partycji uzyskanej przez zmniejszenie rozmiaru partycji dla SBS. Szkoda
                              miejsca zajmowanego przez SBS, serwer ma dwa dyski z których można zrobić
                              macierz RAID. No ale na głupotę i monopol nie ma rady, dobrze że jakiś urzędas
                              nie czepia się że ktoś śmiał...
                              W porównaniu z SBS to działa rewelacyjnie, na wszystkich stacjach roboczych
                              można korzystać z Windows i Linux. Oprogramowanie instalowane jest przez sieć
                              (windowsowy RIS na Linux?). Windows z poprawkami i wszystkimi wymaganymi
                              programami instalowany jest w czasie ok 1.5h, Linux skonfigurowany do pracy z
                              katalogiem 7-8 min.
                              Niektóre katalogi zawierają dane ponad 1000 użytkowników, logowanie,
                              przeglądanie i wyszukiwanie jest bardzo szybkie. Na SBS samo załadowanie listy
                              kont to kilka minut. Konto (jedno dla Linux, Windows, poczty i ftp bez wzgledu
                              na to czy wszystko jest w jednym pudełku) tworzone jest z szablonu po wpisaniu
                              imienia i nazwiska. Szkolna biurokracja korzysta z innego, małego serwera i
                              wydzielonej podsieci.
                              Program do zarządzania całą siecią i konfigurowania serwerów nie jest bezpłatny,
                              Linux (Mandriva) jest bezpłatny.

                              W specyfikacji pracowni Linux dla MEN2006 było coś takiego, ale robił to ktoś,
                              komu chyba zapłacono żeby nie działało. Serwer nie realizował wielu wymaganych,
                              łatwych do uruchomienia usług, w dodatku stacje robocze i serwery dla małej
                              pracowni były wyposażone w wyjątkowo badziewne karty sieciowe. Sterownik do tych
                              kart został porzucony przez producenta w 2004r. Całość wypadła żenująco i raczej
                              miała na celu wskazanie jedynego, słusznego. W sumie szkoły na własny koszt
                              poprawiały te instalacje. Piszę o tym, ponieważ wszystko można sp....
                              Inny problem to brak programu do zarządzania danymi w katalogu, który może
                              przechowywać również praktycznie wszystkie dane dot. konfiguracji urządzeń i
                              usług. W sumie się nie dziwię że nie ma bezpłatnego programu, bo to temat jest
                              mało znany. Szkoły sobie z tym poradziły a MEN w najlepsze promuje Windows.
                          • Gość: WinNieT Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 22:49
                            Faktycznie, staram się wypowiadać o tym co wiem.

                            Wiem że AutoCAD nie jest programem do użytku domowego. Bezpieczeństwo to
                            szerokie pojęcie, ponieważ zdarza się że w domu jest kilka komputerów. Prędzej
                            widzę domowe zastosowanie dla routera/firewalla (do Neostrady, oczywiście
                            Netii), pełniącego również funkcję serwera plików i drukarek niż dla AutoCAD`a.
                            Dla Linux to drobiazg, czytanie ze zrozumieniem ekranu w czasie instalacji
                            wystarczy do zrobienia domowego, ale bezpiecznego serwerka. Przyda się leżący w
                            kącie stary PC z jedną lub dwoma (zależnie od rodzaju modemu) kartami sieciowymi.
                            Co mam projektować w ramach zajęć domowych, w czasie gdy robactwo pcha się
                            wszystkimi drzwiami i Windowsami? Modele? Dzieciaki przesiadły się na duże,
                            modele (AutoCAD trochę jednak się przydał) czekają na wnuki. Inne zadania,
                            pomimo że wykonywane w domu, nie mają nic wspólnego z użytkownikiem domowym. To
                            że pracuję w domu, nie ma nic wspólnego z charakterem wykonywanych zadań. Racz
                            więc zrezygnować z argumentów typu brak wyspecjalizowanych aplikacji nie
                            przeznaczonych dla domowego użytkownika, a ja nie wspomnę o serwerach, których w
                            domu mam kilka, jednak po pracy bawię się czymś innym.
                            Nigdzie i nigdy nie kwestionowałem celu używania CAD, ani potrzeby rozwoju
                            techniki, co sugerujesz. Tak na marginesie: w erze "przed CAD" ludzie też
                            projektowali, np. taki wstrętny U2 został oblatany po 9 mies. od rozpoczęcia
                            projektu. Na Księżyc ludzie dotarli nawet bez Windows, czy to tylko zasługa
                            M$suwaków preXP?

                            Przyznaję się bez bicia że mam zainstalowany Windows na maszynie wirtualnej. Ten
                            serwer nie jest mocno obciążony, winzgroze nie jest często używany i po RDP
                            jakoś to działa (korzysta kilka osób, oczywiście nie jednocześnie). Stacji
                            roboczej na windoze mi szkoda, bo z wyjątkiem kilku programów Windows potrzebny
                            w firmie nie jest.

                            W poście wyżej piszę o tym, czym skorupka za młodu nasiąka. Może Ciebie to
                            jeszcze nie dotyczy, ale szkoła ma na to duży wpływ. Myślę że w kontekście
                            wywołanego nie przeze mnie tematu monopoli warto o tym wspomnieć. Uczeń wyboru
                            nie ma, pomimo możliwości instalacji Linux na każdym stanowisku. Uczeń ma umieć
                            obsługiwać Windows, kupić do domu Windows, wymagać w pracy Windows.

                            To co piszesz o kompetencjach nauczycieli to za mało, jest gorzej. O pisaniu
                            jakiegokolwiek programu nie ma mowy (szczególnie w c++), chyba że ktoś zgodzi
                            się na to, żeby lekcję prowadził uczeń.
                            Z całkiem sporej grupy kilku ma jako takie przygotowanie, dwóch można uznać za
                            fachowców, pozostali lepiej niech uczą religii.
                            Co do sprzętu to się mylisz. Kilka edycji MEN i ICIM spowodowało że w wielu
                            szkołach nie ma problemów ze sprzętem, pozostał tylko problem kompetencji
                            nauczycieli, programów nauczania i jedynego słusznego wyboru.
                            SBS nie jest przydatny w sytuacji gdy jest uruchamiany "na 1 lekcję". Czas
                            uruchomienia 20 min, wyłączenia bywa dłuższy jeśli instalowane są aktualizacje.
                            W praktyce lekcja się nie odbywa.
                            Bardzo słaby sprzęt (tego jest stosunkowo mało) można wykorzystać jako
                            bezdyskowy terminal.
                            • Gość: WinNieT Nie czytajcie tego, miałem kliknąć podgląd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 22:52
                              Miałem kliknąć podgląd, ale wysłałem to trochę za wcześnie.
                            • mikelondon Re: Czym różni się Linux od "workstations pod ... 10.04.08, 12:06
                              Witam,

                              Dlaczego "czepiam" sie ACada? Proste - niektorym niestety nie
                              pozostawiono wyboru - to jest narzedzie i masz go uzywac. I koniec.
                              I niestety wtedy trzeba sobie w domu takowy zainstalowac (o ile
                              prowadzisz wlasna dzialalnosc to oplaca sie nawet kupno oryginalnej
                              kopii :P). Co do projektowania - znam osoby ktore projektuja w domu
                              instalacje elektryczne, drogi, budynki itp. To mozna robic w domu. Z
                              tym pchaniem sie mend drzwiami i oknami naprawde nie przesadzaj -
                              ostatnie problemy jakie mialem z XP to byly... pliki cookie ktore
                              moj antyvir zakwalifikowal jako potencjalnie niebezpieczne i
                              wykasowal. Nie jest chyba tego wiele? Biorac pod uwage, ze lacze sie
                              poprzez router (z firewallem) na pewno mam mniej problemow (bo i
                              dialery odpadaja i czesc domoroslych hackerow zatrzyma). Ale
                              wystarczy odrobine rozsadku i naprawde xp nie jest zlym systemem.

                              Co do nauki - jak juz mowilem chcialbym zeby w szkole byl czas na to
                              co powszechnie uzywane (czyli to co popelnil monopolista) i to co
                              moze byc jego alternatywa. Niestety nie wystarcza czasu (i
                              umiejetnosci nauczycieli) na Win, tak wiec biorac pod uwage
                              nastawienie oficjeli do linuksa, o ktorym wspomniales, na
                              alternatywy czasu juz nie starcza. Niestety - tworzenie kolejnego
                              monopolu (w sensie OSu a nie producenta) nie jest dobrym
                              rozwiazaniem. Nie mozemy na mocy bulli papieskiej stwierdzic ze "Win
                              i m$ nie istnieja i my ich nie bedziemy zauwazac". To do niczego
                              dobrego nie doprowadzi. Problemem jest to, ze wiem jak to wyglada na
                              uczelniach wyzszych - masz (na kierunku nieinformatycznym) zajecia z
                              kims kto o linuksie wie tyle co napisal mu jego bardziej
                              zorientowany w temacie kolega (czyli podstawowe komendy, tworzenie
                              katalogow, plikow itp) na kartce A4 i tego wymaga od studentow. Na
                              pytania o instalacje czy bardziej popularne dystrybucje odpowiada ze
                              on w zasadzie tego nie wie (jak sie okazalo moje pytanie o Ubuntu
                              bylo wyjatkowo zlosliwe). Czy tego chcemy? chyba nie. Chcialbym
                              jakichs podstaw: jak zainstalowac (ogolnie - ktore dystrybucje sa
                              pod tym wzgledem prostsze i dlaczego), jak skonfigurowac, co robic w
                              przypadku najczestszych problemow. Warto byloby wspomniec o
                              oprogramowaniu itp. Zrobic po prostu rzeczowe porownanie obu
                              systemow. Obawiam sie ze to jest nierealne. Wspomnialem o C++
                              dlatego ze mialem okazje przechodzic przez ta gehenne -
                              kiedy "wykladowca" proszony o pomoc stwierdzal z rozbrajajaca
                              szczeroscia, ze nie programowal nigdy w C++, ale za to bawil sie w
                              javie.

                              Co do U2 - zostal oblatany 9 miesiecy po rozpoczeciu projektu.
                              Problem w tym ze nie oferowal zadnego bezpieczenstwa o czym
                              przekonal sie niejaki Powers :P (wiem wiem - to nie fair bo dostal
                              rakieta po dluzszym czasie uzytkowania tegoz szybowca z silnikiem -
                              dlaczego ten samolot tak nazywam wiesz sam :) ). Tyle, ze nie
                              powiesz mi ze projektowanie z uzyciem suwakow logarytmicznych,
                              rapitografow, kalek i linijek bylo latwiejsze :) I nigdy nie
                              twierdzilem ze czlowieka na Ksiezyc zaniosly M$suwaki :). Swoja
                              droga komputer ktory wtedy mieli zainstalowany na saturnach mial
                              pewnie moc obliczeniowa mniejsza niz moj podreczny (i wcale nie
                              skomplikowany) kalkulator :D Wniosek? Postep niestety wymaga uzycia
                              coraz bardziej skomplikowanych narzedzi.

                              Co do nasiakania skorupki - to nie jest wylacznie kwestia
                              nasiakania. Musze przyznac ze zanim nie pojawily sie dystrybucje w
                              rodzaju Ubuntu nie mialem nawet zamiaru wracac do rozwiazan w
                              rodzaju M$ DO$. Nie cierpie wklikiwac polecen z klawiatury. Fakt w
                              duzej mierze to lenistwo - no ale przyzwyczilem sie do "okienek".
                              Szczerze powiedziawszy mialem zamiar zainstalowac sobie Ubuntu zeby
                              zobaczyc "co w trawie piszczy". Niemniej jednak brak pewnych
                              programow dosc skutecznie mnie powstrzymuje przed calkowitym
                              przejsciem na pingwina co zapewne nie nastapi dokad wiekszosc
                              producentow oprogramowania (tych duzych) bedzie go ignorowac. Ot
                              moze bedzie sobie wisial gdzies jako podreczna lamiglowka :) (nie
                              mam zamiaru tym opisem Ciebie obrazac). pobawie sie w rozwiazywanie
                              problemow w rodzaju sterowniki do moich mniej typowych kart
                              dzwiekowych w laptopie czy cos w tym rodzaju...

                              Co do uczniow i ich preferencji - zawsze bylo tak, ze wiekszosc
                              uzywala oprogramowania najbardziej popularnego, a kilka (max) %
                              uzywalo czegos mniej popularnego. Czy to zle? Nie wiem - moze to
                              tkwi w naszej psychice - czlowiek jest zwierzeciem stadnym i trudno
                              wymagac, zeby uwolnil sie nagle od presji otoczenia. Poza tym wierz
                              mi - w moim przypadku ostrozne podejscie do linuksa wynika z
                              przywolanego wyzej poziomu "wiedzy" (niewiedzy raczej) nauczycieli
                              (lacznie z akademickimi). To oni pokazujac mi system w ktorym musze
                              wpisywac polecenia z klawiatury twierdza ze jest on lepszy dla
                              zwyklego uzytkownika od (fakt) mniej bezpiecznych okien... Wybacz,
                              ale ciagle pamietam radoche z tego ze jakis kolo popelnil Norton
                              Commandera :) w starych dobrych czasach....
        • Gość: opierzon Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 18:10
          Gość portalu: tmk napisał(a):

          > chyba sraka
          > co ci pojdzie na tym badziewiu? autocad? photoshop? matcad?

          Wszystko Ci pójdzie bo nie jesteś w temacie jak widać.
        • Gość: lexie Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? IP: *.dclient.hispeed.ch 09.04.08, 21:23
          oj bardzo nie jestes w temacie.. wiekszosc bior graficznych i
          architektonicznych pracuje na macach i jakos wszystko dziala :)
    • Gość: wiaczesław młotow hub to nie skrót, wiec "huba" a nie "hub-a" IP: 208.50.83.* 09.04.08, 12:31
      co za tłuki to tłumoczą?!
    • Gość: asa Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.brnt.cable.ntl.com 09.04.08, 14:44
      Też miałeś nie najlepszą opinię o Windzie, dopóki w końcu nie kupiłem sobie
      oryginału. Od tego czasu wszelkie kłopoty się skończyły, nie wiesza się, żadnych
      wirusów, ze spyware co najwyżej jakieś cookie. I to wszystko. Dobry, stabilny
      system (mówię o xp).
      Niedawno sprobowałem ubuntu, bo nasłuchałem się o nim tyle dobrych rzeczy od
      różnych fanatyków. Jak ktoś chce, może spróbować. Ale raczej się rozczaruje. Jak
      masz nieco nietypowy sprzęt, to marne szanse że będzie ci działało wszystko (u
      mnie karta dźwiękowa kuleje, compiz - wyciek pamięci), ale nie to jest
      najgorsze. Sam system może i nie jest najgorszy, ale dostępne aplikacje to nędza
      i ubóstwo. Masz po 1-2 dwa programy do każdej czynności, które jako tako
      działają, oraz kilkanaście w wersji 0.1.1. Wszystko niedorobione i wygląda
      topornie.
      PS. Ciekawe co na no linuksowi fanatycy powiedzą ;)
      • Gość: tyle pieniedzy Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: 212.76.37.* 09.04.08, 14:54
        Za resztę programów też zapłaciłeś ? Na linuxa programy sa darmowe.
        Wole miec darmowy system , nie będe dorabiał amerykańskiego wyzysku.
        • Gość: asa Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.brnt.cable.ntl.com 09.04.08, 15:27
          Z płatnych mam tylko worksa. Używam komputera domowego do celów domowych, więc
          nie widzę potrzeby instalować np photoshopa do zmiany rozdzielczości i
          kadrowania zdjęć. Na wszystko są darmowe odpowiedniki, a na dodatek jest ich
          nieporownanie większy wybór niż na linuxa. Jedyne programy za które płacę, to gry.
          Rozważę zaprzestanie "dorabiania amerykańskiego wyzysku", kiedy zniknie
          konieczność ciągłego przelączania się na windę, choćby po to, żeby zadzwonić
          przez skype, czyli innymi słowy, kiedy ubuntu wypuści niewybrakowane sterowniki
          do mojej karty.
          PS. Wiem, z tymi sterownikami, to wina producentów sprzętu, nie ubuntu. Zawsze
          tak jest, że jak linux zawodzi to wina producentów (vide problem ubuntu i dysków
          od laptopów), a jak w windzie coś nie działa, to winna chciwość i amerykański
          wyzysk.
        • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 15:46
          Gość portalu: tyle pieniedzy napisał(a):

          > Za resztę programów też zapłaciłeś ? Na linuxa programy sa darmowe.
          > Wole miec darmowy system , nie będe dorabiał amerykańskiego
          wyzysku.

          tutaj mamy chociaz jakas ideologie :)

          Wyobraz sobie ze wszystko na lapku mam 100% legal. To nei jest takie
          glupie jak sie wydaje. Dostajesz uaktualnienia itp. i nie musisz sie
          przejmowac tym ze cos ci nie pojdzie - producent sie o to martwi. Z
          drugiej strony argument wskazuje na to, ze Lina instaluja ludzie
          ktorzy nie chca wydawac/nie moga sobie na to pozwolic (z roznych
          przyczyn, ktore nie sa istotne). fajnie ze maja alternatywe.
          • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 15:52

            > Wyobraz sobie ze wszystko na lapku mam 100% legal. To nei jest takie
            > glupie jak sie wydaje. Dostajesz uaktualnienia itp. i nie musisz sie
            > przejmowac tym ze cos ci nie pojdzie - producent sie o to martwi. Z
            > drugiej strony argument wskazuje na to, ze Lina instaluja ludzie
            > ktorzy nie chca wydawac/nie moga sobie na to pozwolic (z roznych
            > przyczyn, ktore nie sa istotne). fajnie ze maja alternatywe.

            Wyobraz sobie, ze instalujac Ubuntu czy OpenSUSE też masz pełen support ze
            strony producenta, a system automatycznie pobiera wszelkie niezbędne
            uaktualnienia zarówno dla systemu, jak i dla programów. Wszystko legalne i
            darmowe w dodatku.

            W kwestii sterowników i problemów - Microsoft nie będzie płakał, jeżeli coś
            tobie nie będzie chodziło i nie napisze specjalnej łaty, która pozwoli tobie
            ominąć problem, chyba że w tej samej sytuacji jest spora część użytkowników. W
            przypadku Ubuntu, oprócz supportu firmy masz też całe community, które zazwyczaj
            pomoże rozwiązać wszystkie problemy.
            • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 16:01
              Gość portalu: lb napisał(a):

              >
              > > Wyobraz sobie ze wszystko na lapku mam 100% legal. To nei jest
              takie
              > > glupie jak sie wydaje. Dostajesz uaktualnienia itp. i nie musisz
              sie
              > > przejmowac tym ze cos ci nie pojdzie - producent sie o to
              martwi. Z
              > > drugiej strony argument wskazuje na to, ze Lina instaluja ludzie
              > > ktorzy nie chca wydawac/nie moga sobie na to pozwolic (z roznych
              > > przyczyn, ktore nie sa istotne). fajnie ze maja alternatywe.
              >
              > Wyobraz sobie, ze instalujac Ubuntu czy OpenSUSE też masz pełen
              support ze
              > strony producenta, a system automatycznie pobiera wszelkie
              niezbędne
              > uaktualnienia zarówno dla systemu, jak i dla programów. Wszystko
              legalne i
              > darmowe w dodatku.
              >
              > W kwestii sterowników i problemów - Microsoft nie będzie płakał,
              jeżeli coś
              > tobie nie będzie chodziło i nie napisze specjalnej łaty, która
              pozwoli tobie
              > ominąć problem, chyba że w tej samej sytuacji jest spora część
              użytkowników. W
              > przypadku Ubuntu, oprócz supportu firmy masz też całe community,
              które zazwycza
              > j
              > pomoże rozwiązać wszystkie problemy.


              celny argument - ale problem jest taki z to srodowisko jest znane
              100% producentow i raczej ciezko jest mi wyobrazic sobie sytuacje
              kiedy nagle pojawia sie cos co nie chodzi pod Win. Nie mowie o
              przesiadce na nowy system (heheh prezentacja win 98 bodajze byla the
              best - mina Gatesa - bezcenne)
            • Gość: asa Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.brnt.cable.ntl.com 09.04.08, 16:10
              Microsoft płakać nie musi, bo jeszcze mi nie zdarzyło się, żeby cos nie
              chodziło. Natomiast "community" nie pomogło mi rozwiązać problemu mikrofonu
              (temat wisi od kilku miesięcy), a rozwiązaniem problemu compiza było jego
              odinstalowanie. To ostatnie szczególnie przypadło mi do gustu - chwalić się, że
              ubuntu ma więcej graficznych bajerów niż vista, a jak przyjdzie co do czego, to
              radzić, żeby wyglądał jak win 98. Bo przecież compiz jeszcze nie wyszedł w
              wersji 1.0 :).
              • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 16:27
                Cóż - masz pecha ;>. Mi wszystko śmiga. Na Ubuntu przesiadłem się z Visty
                Ultimate 64. Compiz jeszcze zanim osiągnie status dojrzałości wygląda 10x
                lepiej, pracuje 10x szybciej i zzera 10x mniej ramu niż Aero.
                • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 16:39
                  Gość portalu: lb napisał(a):

                  > Cóż - masz pecha ;>. Mi wszystko śmiga. Na Ubuntu przesiadłem się
                  z Visty
                  > Ultimate 64. Compiz jeszcze zanim osiągnie status dojrzałości
                  wygląda 10x
                  > lepiej, pracuje 10x szybciej i zzera 10x mniej ramu niż Aero.


                  co do pracy 10X szybciej niz Vista - czytalem w Chipie (bodajze
                  styczen albo luty - nie mam gazetki pod reka) bylo porownanie Ubuntu
                  i Visty i jednak Ubuntu 10X szybciej nie chodzilo. Nie pisz prosze
                  rzeczy nieprawdziwych. Vista jest do d... ale nie jest systemem nie
                  dzialajacym. Zzera duzo zasobow, wymagania ma jak niezla gierka, ale
                  jakos jeszcze tam sobie chodzi. A jak w Ubuntu z obsluga gier
                  pisanych pod DX10? Sam interface mi nie poprawi humoru, a dobra
                  gierka i owszem.
                  • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 16:52
                    > co do pracy 10X szybciej niz Vista - czytalem w Chipie (bodajze
                    > styczen albo luty - nie mam gazetki pod reka) bylo porownanie Ubuntu
                    > i Visty i jednak Ubuntu 10X szybciej nie chodzilo.

                    Ja nie czytałem - sam testowałem oba systemy. 10x to faktycznie przesada, jednak
                    Vista z Aero zżerała 720 mb ram, Ubuntu z Compiz ok 260 mb. Ponadto ubuntu
                    uruchamia się dużo szybciej, aplikacje działają płynniej, a dysk nie rzęzi. Przy
                    tym mam w miarę dobrego lapa ;).

                    Do gier mam PS3. Klinakanie na 17" czy 20" ekranie to nieporozumienie. No - może
                    nie do końca, ale Counterstrike chodzi na ubuntu tak samo, jak na xp i viście
                    • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 16:54
                      Gość portalu: lb napisał(a):

                      > > co do pracy 10X szybciej niz Vista - czytalem w Chipie (bodajze
                      > > styczen albo luty - nie mam gazetki pod reka) bylo porownanie
                      Ubuntu
                      > > i Visty i jednak Ubuntu 10X szybciej nie chodzilo.
                      >
                      > Ja nie czytałem - sam testowałem oba systemy. 10x to faktycznie
                      przesada, jedna
                      > k
                      > Vista z Aero zżerała 720 mb ram, Ubuntu z Compiz ok 260 mb.
                      Ponadto ubuntu
                      > uruchamia się dużo szybciej, aplikacje działają płynniej, a dysk
                      nie rzęzi. Prz
                      > y
                      > tym mam w miarę dobrego lapa ;).
                      >
                      > Do gier mam PS3. Klinakanie na 17" czy 20" ekranie to
                      nieporozumienie. No - moż
                      > e
                      > nie do końca, ale Counterstrike chodzi na ubuntu tak samo, jak na
                      xp i viście


                      ja mowie o nowych gierkach - wybacz, ale CS to... muzeum. Uruchom
                      takiego Conana (tego on line). Wtedy pogadamy :P
                      • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 17:01
                        CS to muzeum - ale mi sprawia dużo radochy ;). Conan ? Uruchom Assasins Creed
                        czy Bioshock na 40" lcd to pogadamy o grach.
                        • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 17:08
                          Gość portalu: lb napisał(a):

                          > CS to muzeum - ale mi sprawia dużo radochy ;). Conan ? Uruchom
                          Assasins Creed
                          > czy Bioshock na 40" lcd to pogadamy o grach.


                          hmmm brzmi niezle - mozna to zrobic i na PC pod warunkiem ze masz
                          odpowiednio duzy monitor hehehe.
                          • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 17:10
                            I pod warunkiem, że solidnie zupgradowałeś swój system.
          • Gość: xyz Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.pienista.net 09.04.08, 22:40
            A wiesz, że wszystkie znaczące dystrybucje, za którymi stoi jakaś firma (Ubuntu,
            RedHat, SUSE) mają wersje z supportem? Dostajesz aktualizacje, jak zamówisz
            wdrożenie to przyjadą i ci wszystko poinstalują, jak zamówisz pomoc na następny
            dzień - będziesz miał wszystko sprawne po jednym dniu.
      • Gość: Pewex Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 14:55
        do kolegi powyzej, tak na Maku, pójdzie Ci Photoshop :P Mam maka, ale to nie znaczy że mam coś do Windowsa. Jest ok, nielogiczny, bo nielogiczny, ale też PC+Windows równa się większa konfigurowalność, acz opłacona ryzykiem niekoniecznie wielkim, że coś nie pójdzie i trzeba poszukać. Windows jest słabo napisanym system, ale z systemów działających na 99% jest najlepszy, i potrafie wybaczyć że jego popularność i próba sprostania tej przeogromnej masie sprzętu na jakim może działać sprawiają że nie ma zwyczajnie czasu, by lepiej zaprojektować cały system od systemu plików bo interfejs.

        W tym świecie, do profesjonalnej pracy, muzycznej/graficznej, w grę whcodzą tylko dwa systemy Windows i MacOsX. I nie mówcie mi o swoich darmowych odpowiednikach bo puszczę pawia. Nie wierzę w dobre rzeczy za darmo, nie wierzę też w dobre odpowiedniki. Nie zaufam swojej kariery, reputacji jakiemuś programowi pisanemu przez studencine po nocach, bo se panny nie mógł poszukać to napisał program...fajnie ale niech sie wymienia tym programem razem z innymi geekami jak nie mają co robić, a jak chcą pomóc Linuxowi, to niech piszą petycje do ogromnych firm by wydały swoje programy natywnie na Linuxa....tylko pytanie po co? skoro na komputerze z Windowsem możesz postawić Windowsa za 500PLN, a koszt programu profesjonalnego to kilka tysięcy.
        • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 15:34
          Kolego, dopóki nie zrozumiesz, że są różne modele biznesowe, a firmy i
          developerzy wydający darmowe oprogramowanie w rzeczywistości są w stanie na nim
          b. dobrze zarobić, to niestety nie wróżę dobrze twojej karierze.

          Photoshop jest dużo popularniejszym narzędziem o dużo większych możliwości od
          Gimpa. Z drugiej strony - Gimp jest, po shopie jednym z najlepszych narzędzi do
          tworzenia grafiki oraz edycji zdjęć i w dodatku jest za darmo! Dla większości
          normalnych userów dużo lepszą opcją jest zainstalowanie Ubuntu z Open Office,
          firefoxem, Gimpem i Inskapem niż wydatek 2 czy 3k na pełne wersje aplikacji dla
          profesjonalistów.
          • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 15:59
            Gość portalu: lb napisał(a):

            > Kolego, dopóki nie zrozumiesz, że są różne modele biznesowe, a
            firmy i
            > developerzy wydający darmowe oprogramowanie w rzeczywistości są w
            stanie na nim
            > b. dobrze zarobić, to niestety nie wróżę dobrze twojej karierze.
            >
            > Photoshop jest dużo popularniejszym narzędziem o dużo większych
            możliwości od
            > Gimpa. Z drugiej strony - Gimp jest, po shopie jednym z
            najlepszych narzędzi do
            > tworzenia grafiki oraz edycji zdjęć i w dodatku jest za darmo! Dla
            większości
            > normalnych userów dużo lepszą opcją jest zainstalowanie Ubuntu z
            Open Office,
            > firefoxem, Gimpem i Inskapem niż wydatek 2 czy 3k na pełne wersje
            aplikacji dla
            > profesjonalistów.

            No i znowu mamy ten sam problem - alternatywa dla tych ktorzy nie
            chca wydac troche $£PLN itp. Dobrze ze jest. Jednak jesli nie bedzie
            mi na Linie chodzilo poprawnie 100% programow/gier i nie bedzie sie
            uruchamialo 100% sprzetu to sorki, ale ja sie nie przesiadam. Z
            oprogramowaniem darmowym jest mniej wiecej tak jak z Britannica i
            Wikipedia. Oba niby takie same, ale jednak nie do konca. Predzej
            uwierze w Brotannice niz w 100% wpisow na Wiki.
            Poza tym argument bezplatnosci - jezeli wezmiesz pod uwage ze system
            operacyjny kupujesz raz na kilka lat to te 500PLN (powiedzmy) nie
            jest takim strasznym wydatkiem (wyjdzie kilka-kilkanascie
            zl/miesiecznie). Czy to rzeczywiscie kwota nie do przeskoczenia? tym
            bardziej ze jak tu juz podnoszono, dostajesz za to uaktualnienia,
            latki itp (fakt sa to glownie fixy dziur systemu, ale jednak). A w
            przypadku Linuksa pozostaje... szukanie innej drystrybucji?

            Amen :P

            P.S. czy programy takie jak AutoCad pojda pod Linuksem? Do tej pory
            wymienialiscie stuff, ktory jest zamienny z MSOffice/IE itp. A co z
            bardziej profesjonalnymi programami? Jezeli takie programy nie
            chodza to uzytecznosc Lina nie jest zbyt duza dla kogos kto pracuje
            i uzywa takich programow...
            • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 16:24
              Kwota 500, a nawet 200 zł przy kupnie nowego kompa nie jest jakąś barierą
              zaporową. Jednak, przy twoim założeniu, że darmowe = do niczego koszta są dużo
              wyższe. Gołego XP czy Visty nie podłączysz nawet do sieci (zaraz zamontuje się
              cała plejada robaków), nie mówiąc już o jakiejkolwiek pracy. Dodatkowy zakup
              firewalla i antywirusa (subskrypcja na rok!!!), office'a, nero, czegoś do
              grafiki (o corelu czy photoshopie strach pomyśleć!!!) to wydatek dodatkowych
              kilkuset zł - czyli zamykamy się w kwocie ponad 1000 zł za sam soft... Mówię o
              licencji prywatnej - komercyjna jest droższa!!!

              Linuks nie jest idealny, potrafi stwarzać problemy, jednak jest kompletnym
              systemem, który dla większości zwykłych userów będzie systemem wystarczającym do
              wykonywania zarówno normalnych, jak i bardziej zaawansowanych zadań.

              Piszesz o uaktualnieniach - mainstreamowe dystrybucje linuxa oferują firmowe,
              automatyczne uaktualnienia !!!
              • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 16:35
                Gość portalu: lb napisał(a):

                > Kwota 500, a nawet 200 zł przy kupnie nowego kompa nie jest jakąś
                barierą
                > zaporową. Jednak, przy twoim założeniu, że darmowe = do niczego
                koszta są dużo
                > wyższe. Gołego XP czy Visty nie podłączysz nawet do sieci (zaraz
                zamontuje się
                > cała plejada robaków), nie mówiąc już o jakiejkolwiek pracy.
                Dodatkowy zakup
                > firewalla i antywirusa (subskrypcja na rok!!!), office'a, nero,
                czegoś do
                > grafiki (o corelu czy photoshopie strach pomyśleć!!!) to wydatek
                dodatkowych
                > kilkuset zł - czyli zamykamy się w kwocie ponad 1000 zł za sam
                soft... Mówię o
                > licencji prywatnej - komercyjna jest droższa!!!
                >
                > Linuks nie jest idealny, potrafi stwarzać problemy, jednak jest
                kompletnym
                > systemem, który dla większości zwykłych userów będzie systemem
                wystarczającym d
                > o
                > wykonywania zarówno normalnych, jak i bardziej zaawansowanych
                zadań.
                >
                > Piszesz o uaktualnieniach - mainstreamowe dystrybucje linuxa
                oferują firmowe,
                > automatyczne uaktualnienia !!!

                hmmm nie wiem czy wiesz, ale przy zakupie nowego kopa (przynajmniej
                lapka - desktopa nie kupowalem przez ostatnie...lat) dostajesz
                pakiet. Xp+Nero+trial antywir/firewall+Word jest w pudelku. Tak wiec
                zakup nawet i pelnego office nie jest taki straszny. Dodaj do tego
                pelna wersje antywira/firewalla i to koniec. Nie sa to jakies
                niesamowite kwoty - nie demonizuj tego.
                A skoro Lin jest tak dobry to dlaczego uzywa go tylko 1%
                uzytkownikow PC? Sam mowisz ze "potrafi sprawiac problemy". A tak
                sie glupio sklada, ze ja nie mam problemow z XP tak wiec po kiego
                grzyba mialbym sie przesiasc na Linuxa? Po to zebym nawet w wolnej
                chwili nie mogl odpalic gierki? I co wtedy? Bede sie podniecal forum
                na ktorym zapytam o to co z tym zrobic? Sorki - nie dla mnie.
                Rozumialem to zacietrzewienie w czasach Win98 kiedy oryginalny soft
                byl baaardzo drogi. Teraz sie to troche zmienilo - proporcjonalnie
                do zarobkow oczywiscie.
                Nie porownuj prosze mozliwosci takiego corela do darmowych
                odpowiednikow - sam wiesz ze nie oferuja one tego co platne
                programy. Ciekaw jestem czy na Linie pojdzie taki Autocad? Jesli nie
                to... podsumujmy - do gierek nadaje sie niebardzo, do pracy.. tez
                srednio i co wtedy? postawie sobie cos co sprawi ze poczuje sie
                lepiej bo naleze do 1% kolesi ktorzy maja lina? I co z tego jesli
                80% z nich nie jest w stanie nic w tym Linie zrobic bo go po prostu
                nie znaja? Sorki - to system nadal dla pasjonatow. System dobry,
                majacy szanse byc naprawde super w przyszlosci. Ja nie potrzebuje
                jeszcze jednej lamiglowki w postaci OSa. Chcialbym po prostu zeby
                moj komputer zachowywal sie w sposob przewidywalny. I pod XP sie tak
                zachowuje - niezaleznie od Twojej opinii. Wiem ze Vista jest do d..
                ale nie ma co sie podniecac - za rok (jak dobrze pojdzie) wypuszcza
                nastepce. Wtedy pomysle o przesiadce :)
              • Gość: asa Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.brnt.cable.ntl.com 09.04.08, 16:36
                A po co płatny antywir i firewall? Mam avasta, jeszcze nigdy nic nie złapałem (w
                sumie nie wiem po co go trzymam), sprawdzam od czasu do czasu nortonem online,
                też nic nie znajduje. Firewall, tylko windowsowski, kiedyś używałem darmowego
                outposta. MS Office? Skoro open office jest dobry na linuksie to i pod windą
                chyba nie jest zły. Phototshop? Zakładam, że mówimy o uzytkownikach domowych -
                ile procent użytkowników bawi się grafiką w takim stopniu, że nie wystarcza mu
                jakaś darmowy program?
                Co do kosztu zakupu samej windy - policz sobie ile godzin spędzasz na linuksem
                uruchamiając rzeczy, które pod windą nawet nie zdajesz sobie sprawy że mogą
                sprawiać problemy (typu obsługa DVD, jakieś sterowniki zastrzeżone),
                przekopywanie się przez fora internetowe, próbowanie rozwiązań, które nie
                działają itp., przemnóż sobie przez swoją godzinową stawkę, i wyjdzie, że masz
                windę za darmo i jeszcze kilka gier możesz sobie kupić nawet jesli zarabiasz
                mniej niż 10 zł na godzinę.
                • Gość: asa Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.brnt.cable.ntl.com 09.04.08, 16:41
                  Co do wirusow i robali, to nie używam IE ani OE, nie łażę po stronach z crakami
                  no i nie klikam w co popadnie.
                • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 16:42
                  Gość portalu: asa napisał(a):

                  > A po co płatny antywir i firewall? Mam avasta, jeszcze nigdy nic
                  nie złapałem (
                  > w
                  > sumie nie wiem po co go trzymam), sprawdzam od czasu do czasu
                  nortonem online,
                  > też nic nie znajduje. Firewall, tylko windowsowski, kiedyś
                  używałem darmowego
                  > outposta. MS Office? Skoro open office jest dobry na linuksie to i
                  pod windą
                  > chyba nie jest zły. Phototshop? Zakładam, że mówimy o
                  uzytkownikach domowych -
                  > ile procent użytkowników bawi się grafiką w takim stopniu, że nie
                  wystarcza mu
                  > jakaś darmowy program?
                  > Co do kosztu zakupu samej windy - policz sobie ile godzin spędzasz
                  na linuksem
                  > uruchamiając rzeczy, które pod windą nawet nie zdajesz sobie
                  sprawy że mogą
                  > sprawiać problemy (typu obsługa DVD, jakieś sterowniki
                  zastrzeżone),
                  > przekopywanie się przez fora internetowe, próbowanie rozwiązań,
                  które nie
                  > działają itp., przemnóż sobie przez swoją godzinową stawkę, i
                  wyjdzie, że masz
                  > windę za darmo i jeszcze kilka gier możesz sobie kupić nawet jesli
                  zarabiasz
                  > mniej niż 10 zł na godzinę.


                  No wlasnie - dla uzytkownika ktory nie chce duzo wydac - darmowy
                  firewall - ZoneAlarm, antyvir - Avast, Jest i darmowy openoffice pod
                  wina, przegladarka - wole opere niz firefoxa, tez free. cos dodawac?
                  • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 17:02

                    > No wlasnie - dla uzytkownika ktory nie chce duzo wydac - darmowy
                    > firewall - ZoneAlarm, antyvir - Avast, Jest i darmowy openoffice pod
                    > wina, przegladarka - wole opere niz firefoxa, tez free. cos dodawac?

                    kolejna kosc ramu zeby win nie zamulał
                    • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 17:09
                      Gość portalu: lb napisał(a):

                      >
                      > > No wlasnie - dla uzytkownika ktory nie chce duzo wydac - darmowy
                      > > firewall - ZoneAlarm, antyvir - Avast, Jest i darmowy openoffice
                      pod
                      > > wina, przegladarka - wole opere niz firefoxa, tez free. cos
                      dodawac?
                      >
                      > kolejna kosc ramu zeby win nie zamulał


                      heheh 5 punktow na 3 mozliwe :P
                      • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 17:17
                        hehe, taka prawda, sam widzisz ;)
                • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 16:58
                  Avast? Firewall windowsa... sorry ;) Nie dziwię się, że nic nie złapałeś ;p

                  Konfiguracja Ubuntu, zainstalowanie wszystkich sterowników, kodeków, schematów
                  pulpitu, efektów, oprogramowania etc. zajęła mi ok 3-4h (a to był 1wszy raz)
                  czyli mniej-więcej tyle samo ile z xp.

                  Ubuntu jest dla mnie po prostu wygodniejsze. Nie muszę ściągać instalek
                  (synaptics sam wszystko ściąga i instaluje), antywir i firewall nie pożerają
                  ramu, system działa szybciej i wygląda lepiej. Wszystko jest po polsku, za darmo
                  i z pełnym supportem. Zresztą - cena raczej nie robi mi różnicy ;).

                  Do gier mam ps3 kolego. Granie na kompie (poza starcraftem i counterstrikiem) to
                  nieporozumienie.
                  • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 17:07
                    Gość portalu: lb napisał(a):

                    > Avast? Firewall windowsa... sorry ;) Nie dziwię się, że nic nie
                    złapałeś ;p
                    >
                    > Konfiguracja Ubuntu, zainstalowanie wszystkich sterowników,
                    kodeków, schematów
                    > pulpitu, efektów, oprogramowania etc. zajęła mi ok 3-4h (a to był
                    1wszy raz)
                    > czyli mniej-więcej tyle samo ile z xp.
                    >
                    > Ubuntu jest dla mnie po prostu wygodniejsze. Nie muszę ściągać
                    instalek
                    > (synaptics sam wszystko ściąga i instaluje), antywir i firewall
                    nie pożerają
                    > ramu, system działa szybciej i wygląda lepiej. Wszystko jest po
                    polsku, za darm
                    > o
                    > i z pełnym supportem. Zresztą - cena raczej nie robi mi różnicy ;).
                    >
                    > Do gier mam ps3 kolego. Granie na kompie (poza starcraftem i
                    counterstrikiem) t
                    > o
                    > nieporozumienie.


                    No widzisz - znowu mamy odmienne podejscie do pewnych spraw - gierki
                    na wszelkich PSachXBoxach itp sa dla mnie plaskie jak jak blat
                    biurka. Granie na konsolach jest dla mnie strata czasu - nie odpali
                    sie dobrego MMORPGa, dobrej strategii (lol najbardziej zabawny
                    pomysl to przeniesienie Civ na konsole hehehehe). Dlaczego? ano
                    jakos te cholerne pady nadaja sie moze do rzucania o sciane ale juz
                    nie do operowania w czyms co wymaga odrobiny precyzji (np nie
                    wyobrazam sobie FPP bez mychy). Tak slyszalem, ze mozna podlaczyc
                    myche pod konsole, ale ciagle to nie jest to samo.
                  • Gość: asa Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.brnt.cable.ntl.com 09.04.08, 17:12
                    No, cóż widać jesteś bardziej bystry. Bo ja się nie mogę do teraz uporać z
                    kilkoma problemami np. jak mam włączony słownik pod wine, to nie ma obrazu w
                    filmach, programów z itvp praktycznie się nie da oglądać, a polskie radio z
                    servera itvp uruchamia się ponad minutę. Plus takie drobnostki jak np. filmy ze
                    strony BBC które są w formacie wmv, pliki ape itd, itp. Wszystko to sprawia, że
                    na ubuntu pracuje mi sie średnio. Choć zgadzam się, że jest wygodniejsze niż winda.
                    • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 17:16
                      Też mam problem z iTVP - między innymi dlatego nadal 3mam XPka. ;)

                      Ape jest formatem z Mac'a, nawet w Win jest z nim problem. Zainstaluj audacious
                      - tyle, że nie dam głowy jak będzie z odtwarzaniem online (pakiety: audacious
                      audacious-mac libmac2 monkeys-audio)

                      Format wmv - zainstaluj pakiety:
                      gstreamer0.10-plugins-ugly
                      gstreamer0.10-plugins-ugly-multiverse
                      gstreamer0.10-plugins-bad
                      gstreamer0.10-plugins-bad-multiverse
                      gstreamer0.10-ffmpeg
                      • Gość: asa Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.brnt.cable.ntl.com 09.04.08, 17:25
                        Ano spróbuję, dzięki za info. Kończę, miło spotkać "niefanatycznego linuksiarza" ;)
                        Pozdrawiam
            • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 16:32
              > P.S. czy programy takie jak AutoCad pojda pod Linuksem? Do tej pory
              > wymienialiscie stuff, ktory jest zamienny z MSOffice/IE itp. A co z
              > bardziej profesjonalnymi programami? Jezeli takie programy nie
              > chodza to uzytecznosc Lina nie jest zbyt duza dla kogos kto pracuje
              > i uzywa takich programow...

              Jest jakieś wolne oprogramowanie w stylu CADa. Inkskape może nieśmiało
              konkurować z Corelem. Gimp jest jednym z najlepszych programów graficznych, ale
              Photoshop bije go na głowę.

              Jeżeli jesteś grafikiem czy architektem Linux nie jest najlepszym rozwiązaniem.
              Jednak to nie kwestia systemu, lecz producentów softu.

              Ja np. mam 2 systemy - Photoshopa używam w XP, a na codzień pracuję w Ubuntu.
              • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 16:53
                Gość portalu: lb napisał(a):

                > > P.S. czy programy takie jak AutoCad pojda pod Linuksem? Do tej
                pory
                > > wymienialiscie stuff, ktory jest zamienny z MSOffice/IE itp. A
                co z
                > > bardziej profesjonalnymi programami? Jezeli takie programy nie
                > > chodza to uzytecznosc Lina nie jest zbyt duza dla kogos kto
                pracuje
                > > i uzywa takich programow...
                >
                > Jest jakieś wolne oprogramowanie w stylu CADa. Inkskape może
                nieśmiało
                > konkurować z Corelem. Gimp jest jednym z najlepszych programów
                graficznych, ale
                > Photoshop bije go na głowę.
                >
                > Jeżeli jesteś grafikiem czy architektem Linux nie jest najlepszym
                rozwiązaniem.
                > Jednak to nie kwestia systemu, lecz producentów softu.
                >
                > Ja np. mam 2 systemy - Photoshopa używam w XP, a na codzień
                pracuję w Ubuntu.


                No wiec wlasnie - wiec prosze - nie mow ze Lin we wszystkim jest
                lepszy. Bo nie jest. Tak jak juz pisalem - to dobry system, ale na
                razie raczej dla pasjonatow niz dla uzytkownika, ktory potrzebuje
                czegos co po prostu dziala, nie zawalajac glowy problemami. Nie chce
                czegos co by wymagalo grzebania po forach - nie mam na to czasu. Sam
                poza tym przyznajesz ze darmowki pod Lina nie daja sie porownac do
                tych platnych pod win - czyli do profesjonalnych zastosowan sie nie
                bardzo nadaja. Do domowego grzebania owszem, ale i pod wina jest
                takich programow sporo. tak wiec - po co kombinowac? Skoro mam XP
                ktore naprawde dziala?
                • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 17:10
                  Nie pisałem, że Linux jest we wszystkim lepszy - sam sobie to wymyśliłeś ;).
                  Moim zdaniem przyjazna dystrybucja Linuksa jest o wiele przyjemniejszym i
                  łatwiejszym systemem niż Windows. Instalacja Ubuntu czy OpenSUSE jest dużo
                  szybsza i łatwiejsze od instalacji Visty czy XP. Żadnego przerzucania płyt z
                  driverami, wyszukiwania darmowego softu w sieci, instalowania firewalli czy
                  openofficów. Wkładasz płytę klikasz next/dalej i voila - masz system gotowy do
                  pracy. Problemy bywają takie same jak w przypadku XP - sterowniki. Normalny
                  użytkownik i tak nie potrafi ich rozwiązać niezależnie od systemu, na którym
                  pracuje.

                  Nie namawiam ciebie do zmiany systemu. XP z sp2 nie jest złym systemem - na
                  pewno szybszym i stabilniejszym od visty. Celem moich wypowiedzi jest natomiast
                  zaznaczenie faktu, że Linux dojrzał i nie jest już systemem dla specjalistów.
                  Przeciwnie - w firmie czy w domu jest tak samo funkcjonalny, a przy tym darmowy
                  i bezpieczniejszy niż Windows. Natomiast gracze i profesjonaliści używający
                  wyspecjalizowanych aplikacji muszą pracować na takimi systemie, na jaki "skaże"
                  ich producent oprogramowania=.
                  • Gość: asa Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.brnt.cable.ntl.com 09.04.08, 17:19
                    > Problemy bywają takie same jak w przypadku XP - sterowniki. Normalny
                    > użytkownik i tak nie potrafi ich rozwiązać niezależnie od systemu, na którym
                    > pracuje

                    Różnica polega na tym, że sterowniki pod windę można ściągnąć ze strony
                    producenta, a ze sterownikami pod linuksa jest bardzo różnie pod tym względem.
                    Zależy od tego, czy się będzie chciało go napisać na konkretny, często nie
                    najbardziej popularny sprzęt.
                    • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 17:27
                      Szczerze - możemy spokojnie założyć, że 3/4 użytkowników windowsa nie ma
                      pojęcia, czym jest sterownik oraz jak go ściągnąć i zainstalować. System w ich
                      komputerach instalowany jest przy zakupie, a następnie reinstalwoany przez
                      firmowego informatyka czy przyjaciela rodziny. Osoby, które są w stanie same
                      wszystko zainstalować zazwyczaj mają na tyle dużo wiedzy lub dociekliwości, że
                      są w stanie znaleźć odpowiedzi na ich problemy.

                      W linuxie, w przypadku braku specjalnych sterowników, można instalować
                      sterowniki z windowsa. Służy do tego aplikacja ndiswrapper. Ja np. mam przez nią
                      zainstalowane sterowniki wifi. ;) Wpisałem w googlu model karty + ubuntu +
                      drivers i wyskoczyło mi rozwiązanie.
                  • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 17:20
                    Gość portalu: lb napisał(a):

                    > Nie pisałem, że Linux jest we wszystkim lepszy - sam sobie to
                    wymyśliłeś ;).
                    > Moim zdaniem przyjazna dystrybucja Linuksa jest o wiele
                    przyjemniejszym i
                    > łatwiejszym systemem niż Windows. Instalacja Ubuntu czy OpenSUSE
                    jest dużo
                    > szybsza i łatwiejsze od instalacji Visty czy XP. Żadnego
                    przerzucania płyt z
                    > driverami, wyszukiwania darmowego softu w sieci, instalowania
                    firewalli czy
                    > openofficów. Wkładasz płytę klikasz next/dalej i voila - masz
                    system gotowy do
                    > pracy. Problemy bywają takie same jak w przypadku XP - sterowniki.
                    Normalny
                    > użytkownik i tak nie potrafi ich rozwiązać niezależnie od systemu,
                    na którym
                    > pracuje.
                    >
                    > Nie namawiam ciebie do zmiany systemu. XP z sp2 nie jest złym
                    systemem - na
                    > pewno szybszym i stabilniejszym od visty. Celem moich wypowiedzi
                    jest natomiast
                    > zaznaczenie faktu, że Linux dojrzał i nie jest już systemem dla
                    specjalistów.
                    > Przeciwnie - w firmie czy w domu jest tak samo funkcjonalny, a
                    przy tym darmowy
                    > i bezpieczniejszy niż Windows. Natomiast gracze i profesjonaliści
                    używający
                    > wyspecjalizowanych aplikacji muszą pracować na takimi systemie, na
                    jaki "skaże"
                    > ich producent oprogramowania=.


                    ot i doszlismy do porozumienia :) pozdro
                    wracam do pracy bo mnie jutro powiesza w wejsciu do biura :)
                    • Gość: lb Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie IP: *.echostar.pl 09.04.08, 17:23
                      ja też, ja też ;) pozdro
      • mikelondon Re: Ubuntu jest co najwyżej średnie 09.04.08, 15:44
        a co maja uczynic - zakrzycza zes heretyk :P
    • Gość: blazko Ktoś przejął mój komputer - co robić? IP: 193.201.164.* 09.04.08, 16:12
      DOPÓKI !!! a nie do póki
      • mikelondon Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? 09.04.08, 16:16
        Gość portalu: blazko napisał(a):

        > DOPÓKI !!! a nie do póki


        to nie forum orograficzne prof Miodka - pomyliles fora moj drogi :P
    • Gość: Larson Uruchamiane systemy zajmuje mi masę czasu, do póki IP: *.51-88-b.business.telecomitalia.it 09.04.08, 16:57
      czytam takie zdanie w nagłówku i już mi się nie chce dalej czytać.
      Szkoda czasu na wypociny analfabetów, którzy nie potrafią złożyć
      zdania z sensem "uruchamiane systemy zajmuje" i piszą 'do póki'. Do
      d.u.p.y.
      • mikelondon Re: Uruchamiane systemy zajmuje mi masę czasu, do 09.04.08, 17:00
        Gość portalu: Larson napisał(a):

        > czytam takie zdanie w nagłówku i już mi się nie chce dalej czytać.
        > Szkoda czasu na wypociny analfabetów, którzy nie potrafią złożyć
        > zdania z sensem "uruchamiane systemy zajmuje" i piszą 'do póki'.
        Do
        > d.u.p.y.


        Braaawo - nie ma to jak fachowy glos w dyskusji :)
        • Gość: dd Re: Uruchamiane systemy zajmuje mi masę czasu, do IP: 89.100.187.* 09.04.08, 21:05
          NIGDY linux nie bedzie mial wiecej niz 1% - nie ma na niego programow i to caly
          sekret
          • bleck.16 1%? 12.04.08, 14:31
            Nigdy to znaczy się kiedy? Już dzisiaj 4% wszystkich sprzedawanych maszyn
            (urządzeń) na których mogłoby być coś z rodziny Windows jest "fabrycznie"
            wyposażona w jakąś odmianę Linuxa. I nie dlatego, że jest taka moda na Linux ale
            dlatego, że Windows wymaga specjalnego (droższego w realizacji) projektowania
            sprzętu i oprogramowania. Dodatkowo przez brak elastyczności i stabilności
            niektóre urządzenia muszą być zaprojektowane tak jak wymaga tego Windows a nie
            tak jak chce producent. Dlatego Linux jest coraz bardziej potrzebny.

            Gdyby nie gry na PC to Windows miałby 1% runku.
    • Gość: ** Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 23:16
      czytelnia.ubuntu.pl/index.php/2007/08/29/windows-jest-darmowy/
      • mikelondon Re: Ktoś przejął mój komputer - co robić? 10.04.08, 12:15
        Gość portalu: ** napisał(a):

        > czytelnia.ubuntu.pl/index.php/2007/08/29/windows-jest-darmowy/

        dzieki za link - super artykul :)
    • bleck.16 To zwykłe działanie samego Windowsa 12.04.08, 14:54
      cytat z artykułu:
      "Co zrobić jeżeli podejrzewam, że ktoś przejął mój komputer? Kiedy mój adres IP
      został zmieniony bez mojej wiedzy? Uruchamiane systemy zajmuje mi masę czasu, do
      póki nie odłączę kabla sieciowego, a obciążenie procesora dochodzi do 100%.
      Pojawiło się też nowe połączenie w połączeniach sieciowych, którego jeszcze
      jakiś czas temu nie było.

      Wygląda na to, że jakieś oprogramowanie złośliwe dostało się do komputera. (...)"

      Pomijając "analfabetyzm" tej wypowiedzi.

      Jedynym złośliwym oprogramowaniem w tym przypadku jest sam Windows. To u niego
      normalne, że długo się uruchamia, zmienia ustawienia użytkownika (nie tylko bez
      jego wiedzy ale i bez jego zezwolenia!!) nie może połączyć się z siecią lub
      odłącza się od niej ot tak sobie, a administratorom zabrania pewnych działań
      twierdząc, że potrzeba mieć uprawnienia administratora.
    • naprawdetrzezwy Jak to co robić? Kupić komputer firmy Apple. 07.06.08, 11:57
      I czas poświęcany na walkę z systemem, programami i wirusami
      przeznaczyć na pracę zarobkową lub na przyjemności...


      No i nigdy nie pozwalać pouczać się analfabetom:

      "Uruchamiane system_y_ zajmuje mi masę czasu, _do póki_ nie odłączę"
      ;>>>
Pełna wersja