nie blokujcie rteklam internetowych!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.03, 09:10
nie blokujcie reklam internetowych poo-upów i innych. dzięki temu internet
jest tańszy-dzięki reklamom można mieć swoją stronę internetową za
darmo .gdyby nie było reklam w internecie ceny usług internetowych
drastycznie by wzrosły
    • Gość: piecyk gazowy Re: nie blokujcie rteklam internetowych! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.03, 13:34
      A jak w TV lecą reklamy, to nie przełączajcie na inny kanał i nie wychodźcie z
      pokoju...
      • Gość: Goodman Re: nie blokujcie rteklam internetowych! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.09.03, 21:10
        a jak bedziemy ogladac tylko reklamy to mozemy nie placic abonamentu
        pozdrawiam
    • Gość: kell Re: nie blokujcie rteklam internetowych! IP: 5.3.1R* / *.yorku.ca 29.09.03, 21:21
      jest roznica miedzy reklama w postaci bannera, czy linkow w tekscie, a roznica
      miedzy flashowym paskudztwem ktore zaslania mi caly tekst, albo pop upami ktore
      poterm musze zamykac. i te pierwsze sa ok (z wyjatkiem idiotycznych stron, ktore
      maja idiotyczne reklamy flashowe i zzeraja MOJ cpu i spowalniaja MOJ komputer)..
      po prostu na palcach jednej reki policze miejsca w sieci (komercyjne) na ktorych
      mi zalezy, a na takich paskudztwach jak onet, wp czy inne tzw "portale" jezeli
      nie potrafia sobie poradzic to moga rownie dobrze zbankrutowac. nie bede po tym
      plakal. znajdzie sie ktos kto bedzie potrafil zarobic i nie uprzykrzac nam zycia
      • Gość: Leon Re: nie blokujcie rteklam internetowych! IP: *.sdh.ca 30.09.03, 22:42
        Gość portalu: kell napisał(a):

        > jest roznica miedzy reklama w postaci bannera, czy linkow w tekscie, a roznica
        > miedzy flashowym paskudztwem ktore zaslania mi caly tekst, albo pop upami
        ktore
        > poterm musze zamykac. i te pierwsze sa ok (z wyjatkiem idiotycznych stron,
        ktor
        > e
        > maja idiotyczne reklamy flashowe i zzeraja MOJ cpu i spowalniaja MOJ
        komputer).
        > .
        > po prostu na palcach jednej reki policze miejsca w sieci (komercyjne) na
        ktoryc
        > h
        > mi zalezy, a na takich paskudztwach jak onet, wp czy inne tzw "portale" jezeli
        > nie potrafia sobie poradzic to moga rownie dobrze zbankrutowac. nie bede po
        tym
        > plakal. znajdzie sie ktos kto bedzie potrafil zarobic i nie uprzykrzac nam
        zyci
        > a

        A wszystko dlatego, ze za malo ludzi kupuje te reklamowane towary. Byloby moze
        lepiej gdyby kazdy przegladal bannery i zamawial te produkty na tyle na ile
        moze sobie pozwolic. Troche dobrej woli ludziska. Nie wszystko co banner to od
        razu zle.


        :D
        • Gość: kell Re: nie blokujcie rteklam internetowych! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.10.03, 03:08
          a powiem ci, ze to bzdura.. a wszystko to, przez pazernosc wlascicieli. jest
          cala masa serwisow, ktore utrzymuja sie tylko z bannerow i jest im dobrze.
          ale jak juz sie zaczynamy bawic w wielkie przedsiebiorstwo, ktore ma
          akcjonariuszy, potrzebe wykazania sie przed inwestorami, to moglbys klikac i
          kupowac, a oni i tak by wprowadzali "nowoczesne metody marketingu" i inne bzdury..
          i powiedz mi, czemu mam sie meczyc by zapelniac kieszenie innych. jak ktos sobie
          nie potrafi poradzic, to robi krzyk "klikajcie w bannery", bo bedzie platny
          dostep.. no i niech bedzie .. ale niech wiedza, ze wiekszosc takich serwisow
          odeszla w niepamiec po tym jak wprowadzili oplaty... komunizm juz sie skonczyl
          (na szczescie) i nic nie musi byc na sile
    • da.killa Re: nie blokujcie rteklam internetowych! 01.10.03, 09:11
      Jasne. Pewnie mam jeszcze czytać wszystkie gówniane reklamy, które sypią mi pod
      drzwi. Dziękuję, ale nie skorxzystam. Na szczęscie przeglądarka[1] daje mi
      możliwość zablokowania wyświetlania reklam, więc już dawno żadnego banera nie
      widziałem i ogladać nie zamierzam.

      [1] Oczywiście MozillaFirebird:
      texturizer.net/firebird/index.html
      opis jak zablokować reklamy jest tutaj:
      texturizer.net/firebird/adblock.html
      • Gość: mcx Re: nie blokujcie rteklam internetowych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.03, 12:21
        moze sie jednak zdecydujesz? skoro jestes przeciw reklamom w sieci, to dlaczego
        spamujesz reklame Mozilli?

        poprzewracalo sie Wam w dupach i wszystko chcielibyscie miec za darmo. na
        platny dostep do serwisow mowicie, ze to grabiez. reklamy tez sa zle, wiec je
        blokujecie, zupelnie bez swiadomosci, ze za nie wyswietlona reklame
        reklamodawca po prostu nie placi. traca na tym jedynie serwisy, z ktorych sami
        korzystacie. i kto tu kogo okrada?
        • Gość: kell Re: nie blokujcie rteklam internetowych! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.10.03, 16:44
          mozilla jest darmowa, nikt nie zyskuje na jej promocji procz nas, szarych
          uzytkownikow, dla ktorych przegladanie www staje sie przyjemniejsze,
          bezpieczniejsze i maja okazje zobaczyc nowosci techniczne ktore blokuje
          przestarzaly juz internet eksplorer
        • da.killa Re: nie blokujcie rteklam internetowych! 07.10.03, 00:08
          Gość portalu: mcx napisał(a):

          > moze sie jednak zdecydujesz? skoro jestes przeciw reklamom w sieci, to
          > dlaczego spamujesz reklame Mozilli?

          To nie była reklama, bo na Mozilli nikt nie zarabia. Polecam Firebirda wszystkim
          tym, którzy nie chcą oglądac banerów i wyskakujących reklam - to wszystko.

          > poprzewracalo sie Wam w dupach i wszystko chcielibyscie miec za darmo. na
          > platny dostep do serwisow mowicie, ze to grabiez.

          Nigdzie tak nie napisałem. Gdy widze płatne serwisy, to po prostu je olewam, ale
          nie uważam ich za żadną grabież.

          > reklamy tez sa zle, wiec je blokujecie, zupelnie bez swiadomosci, ze za nie
          > wyswietlona reklame reklamodawca po prostu nie placi. traca na tym jedynie
          > serwisy, z ktorych sami korzystacie. i kto tu kogo okrada?

          Reklamy nie są złe. Po prostu mnie irytują, więc ich nie oglądam. Tak samo jak
          nie chodze do kina na niektóre filmy. Nie lubię = nie patrzę. I tyle.
          • Gość: mcx Re: nie blokujcie rteklam internetowych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 20:58
            da.killa napisał:
            > To nie była reklama, bo na Mozilli nikt nie zarabia. Polecam Firebirda
            wszystkim tym, którzy nie chcą oglądac banerów i wyskakujących reklam - to
            wszystko.

            Przykro mi, ale niestety nie masz racji. To czy coś jest czy nie jest reklamą w
            najmniejszym stopniu nie zależy od tego co jest reklamowane. Przykładowo: na
            akcjach charytatywnych np. Pajacyk w większości nikt nie zarabia, a mimo to
            banner czy link do tej strony jest, był i będzie reklamą.
            Po drugie: reklamujesz jakiś produkt o określonych cechach, który konkuruje na
            rynku z innymi tego typu produktami. Fakt, że jest od nich o niebo lepszy i do
            tego darmowy nie ma w tym momencie żadnego znaczenia.
            I wreszcie po trzecie: to, że produkt dziś jest darmowy nie daje żadnych
            podstaw do tego, aby sądzić, że będzie darmowy zawsze i że jego twórcy nie
            postanowią na nim zarabiać w sytuacji, gdy darmowy pierwowzór zdobędzie już
            jakiś obszar rynku (a historia zna takich przypadków wiele). Sorry, ale
            protestujesz przeciw reklamie używając tych samych środków, co ona.

            > Reklamy nie są złe. Po prostu mnie irytują, więc ich nie oglądam. Tak samo jak
            > nie chodze do kina na niektóre filmy. Nie lubię = nie patrzę. I tyle.

            I znów sorry, ale porównanie nie jest trafne. Za to, żeby obejrzeć film w kinie
            wyskakujesz zazwyczaj z kasy. Tylko ten drobny szczegół daje Ci możliwość
            decydowania czy coś chcesz zobaczyć, czy nie. Może chcesz zobaczyć film w kinie
            bez reklam? Proszę bardzo, ale za bilet zapłaciłbyś jakieś trzy razy więcej.
            Tu jest podobnie.
            Wyobraź sobie, że kupujesz co tydzień swoją ulubioną gazetę i wyrywasz z niej
            strony z reklamami, bo Cię irytują. Podobnie postępują inni czytelnicy. W końcu
            reklamodawcy dochodzą do wniosku, że reklamowanie się w takich gazetach jest
            bez sensu. kto na tym straci?
            Ty.
            Bo Twoja ulubiona gazeta za chwilę zacznie kosztować nie 5, 7 czy 12, ale
            jakieś 250 zł.

            Czy warto blokować reklamy w sieci? Jasne.
            Tylko za chwilę będziemy musieli wysyłać smsa po kod dostępu do paska
            adresowego w wyszukiwarce.
            • da.killa Re: nie blokujcie rteklam internetowych! 07.10.03, 21:20
              Gość portalu: mcx napisał(a):

              > Przykro mi, ale niestety nie masz racji. To czy coś jest czy nie jest reklamą
              > w najmniejszym stopniu nie zależy od tego co jest reklamowane. Przykładowo: na
              > akcjach charytatywnych np. Pajacyk w większości nikt nie zarabia, a mimo to
              > banner czy link do tej strony jest, był i będzie reklamą.

              Nadal nie rozumiesz. To nie była reklama, tylko rada dla wszystkich, którzy nie
              lubią oglądać banerów. I mam nadzieję, że niektórym się przydała.

              > Po drugie: reklamujesz jakiś produkt o określonych cechach, który konkuruje na
              > rynku z innymi tego typu produktami. Fakt, że jest od nich o niebo lepszy i do
              > tego darmowy nie ma w tym momencie żadnego znaczenia.

              Niech Ci będzie - reklamuję Firebirda. Nie chcesz - nie czytaj.

              > I wreszcie po trzecie: to, że produkt dziś jest darmowy nie daje żadnych
              > podstaw do tego, aby sądzić, że będzie darmowy zawsze i że jego twórcy nie
              > postanowią na nim zarabiać w sytuacji, gdy darmowy pierwowzór zdobędzie już
              > jakiś obszar rynku (a historia zna takich przypadków wiele). Sorry, ale
              > protestujesz przeciw reklamie używając tych samych środków, co ona.

              Słyszałeś kiedyś o OpenSource i licencji GPL? Są ludzie, którzy mimo
              postępującej komercjalizacji robią różne różności i dzielą się nimi z innymi
              ludźmi. Nie wierzę, żeby Firebird kiedyś stał się płatny. A że chcę jakoś się
              odwdzięczyć twórcom tego niezłego programu polecam go znajomym i nieznajomym w
              potrzebie. Ale widzę, że nie jesteś w stanie wyobrazić sobie robienia czegoś za
              darmo.

              > I znów sorry, ale porównanie nie jest trafne. Za to, żeby obejrzeć film w
              > kinie wyskakujesz zazwyczaj z kasy. Tylko ten drobny szczegół daje Ci
              > możliwość decydowania czy coś chcesz zobaczyć, czy nie. Może chcesz zobaczyć
              > film w kinie bez reklam? Proszę bardzo, ale za bilet zapłaciłbyś jakieś trzy
              > razy więcej.

              Za to żeby obejrzeć strony wyskakuję z kasy. I nie chcę, by mnie przy tym
              rozpraszały banery. Więc ich nie oglądam.

              > Tu jest podobnie.
              > Wyobraź sobie, że kupujesz co tydzień swoją ulubioną gazetę i wyrywasz z niej
              > strony z reklamami, bo Cię irytują. Podobnie postępują inni czytelnicy. W
              > końcu reklamodawcy dochodzą do wniosku, że reklamowanie się w takich gazetach
              > jest bez sensu. kto na tym straci?
              > Ty.
              > Bo Twoja ulubiona gazeta za chwilę zacznie kosztować nie 5, 7 czy 12, ale
              > jakieś 250 zł.

              Porównanie bez sensu. Naprawdę wierzysz, że portale utrzymują się z kasy za
              banerki? Serio? W krasnoludki też wierzysz?

              > Czy warto blokować reklamy w sieci? Jasne.
              > Tylko za chwilę będziemy musieli wysyłać smsa po kod dostępu do paska
              > adresowego w wyszukiwarce.

              To tylko zależy jakie strony przeglądasz i czego szukasz w sieci. Nie wierzę w
              całkowitą komercjalizację internetu. Na to nie ma szans, mimo marzeń marketoidów.
              • mario Re: nie blokujcie rteklam internetowych! 07.10.03, 22:54
                da.killa napisał:

                > Za to żeby obejrzeć strony wyskakuję z kasy. I nie chcę, by mnie przy tym
                > rozpraszały banery. Więc ich nie oglądam.

                a to ciekawostka. placisz za ogladanie stron? tego portalu tez?
                a moge zapytac: KOMU?
                • da.killa Re: nie blokujcie rteklam internetowych! 08.10.03, 02:32
                  mario napisał:

                  > a to ciekawostka. placisz za ogladanie stron? tego portalu tez?
                  > a moge zapytac: KOMU?

                  Tepsie.
                  • mario Re: nie blokujcie rteklam internetowych! 08.10.03, 16:00
                    Tepsie?

                    to wez mi teraz przyjacielu wytlumacz co ma jedno z drugim wspolnego?

                    tepsie placisz za to, ze masz w ogole mozliwosc korzystania z zasobow sieci.
                    reklamy sa wyswietlane przez dostawcow tresci.
                    a to bardzo istotna roznica.

                    reklamy nie sa oczywiscie jedynym zrodlem utrzymania serwisow internetowych,
                    oprocz tego coraz czesciej stosuje sie platny dostep do tresci (np. do Archiwum
                    Gazety, gdzie zreszta dzieki temu nie ma reklam), sprzedaz contentu lub jeszcze
                    wiele innych zrodem. faktem jednak jest jedno: im bardziej udzial wplywow z
                    reklam bedzie malal (m.in. "dzieki" temu, ze internauci blokuja ich
                    wyswietlanie), tym czesciej beda placic za dostep do zawartosci serwisow.
                    • da.killa Re: nie blokujcie rteklam internetowych! 08.10.03, 19:37
                      mario napisał:

                      > Tepsie?
                      >
                      > to wez mi teraz przyjacielu wytlumacz co ma jedno z drugim wspolnego?
                      >
                      > tepsie placisz za to, ze masz w ogole mozliwosc korzystania z zasobow sieci.
                      > reklamy sa wyswietlane przez dostawcow tresci.
                      > a to bardzo istotna roznica.

                      Za drogo mnie wychodzi dostęp do internetu, by pozwalać sobie na ogladanie
                      banerów, nie mówiąc już o pop-upach. Kumasz?

                      > reklamy nie sa oczywiscie jedynym zrodlem utrzymania serwisow internetowych,
                      > oprocz tego coraz czesciej stosuje sie platny dostep do tresci (np. do
                      > Archiwum Gazety, gdzie zreszta dzieki temu nie ma reklam), sprzedaz contentu
                      > lub jeszcze wiele innych zrodem. faktem jednak jest jedno: im bardziej udzial
                      > wplywow z reklam bedzie malal (m.in. "dzieki" temu, ze internauci blokuja ich
                      > wyswietlanie), tym czesciej beda placic za dostep do zawartosci serwisow.

                      No trudno. Nie oglądam tego czego nie potrzebuję i tyle. Nie blokowałbym
                      wyświetlania banerów, gdyby były to tylko gify. Ale że gdzie się da marketoidzi
                      walą flesze, które opóżniają wczytywanie strony i żrą moc CPU, to wywalam
                      wszystkie - odpowiedzialność zbiorowa. Dlaczego nie pozwalam na wyskakiwanie
                      pop-upów nie muszę chyba tłumaczyć?
                    • Gość: kell Re: nie blokujcie rteklam internetowych! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.10.03, 01:49
                      och tak, jezeli cos sie komus nie podoba to zawsze jest wina czynnikow
                      zewnetrznych. ludzie sciagaja filmy i muzyke z p2p wcale nie dlatego, ze ceny
                      dvd i kompaktow sa zawyzane, a serwisy www traca dlatego, ze uzytkownicy nie
                      potrafia podziwiac wielgasnych (najlepiej na co najmniej 1/2 ekranu) reklam..
                      serio ogladasz kazda, czy po prostu odruchowo zamykasz. wiec czym sie rozni
                      zamykanie bez zwracania uwage na tresc od blokowania?
                      wiec jezeli ktos nie moze sobie poradzic, to moze czas na serio pomyslec o
                      calkowicie odplatnym dostepie? wtedy nikt nie bedzie probowal zwalac winy na
                      blokowanie reklam (a nie np nieudolny marketing).. poza tym rozrozniasz firme
                      ktora probuje na tobie zarobic (a ty jako klient nie masz obowiazku im nigdzie
                      klikac ani ogladac, tak jak wchodzac do sklepu nie jestes zmuszany czegokolwiek
                      kupowac), a np pasjonata, ktory prowadzi ciekawa strone www, a z reklam (i
                      datkow) utrzymuje lacze i miejsce na serwerze. bo miedzy tymi 2ma nie mozna
                      stawiac znaku rownosci. jezeli nie np wyborcza to znajde jeszcze dziesiatke
                      innych serwisow, ktore nie beda zmuszaly mnie do ogladania flashowych reklam,
                      ktore potrafia zajac sporo cpu, ani tym bardziej ogladania reklam produktow
                      ktore mnie najzupelniej nieinteresuja (bo np mieszkam na 2gim koncu swiata i z
                      pewnoscia nie bede korzystal np z uslug tpsa).. rozjasnilo sie troche?
    • kuba1003 nie blokujcie reklam internetowych 05.10.03, 15:28
      przepraszam za literówkę w tytule posta jakoś r mi się wcisnęło nie wiem czemu
    • Gość: Olgierd Re: nie blokujcie rteklam internetowych! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 20:38
      Walnelo cie na lep !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Wole zaplacic pare zlotych na rok niz miec zawalonoa skrzynke
    • Gość: blq wszystko pięknie... IP: *.mirtel.net 09.10.03, 12:39
      tylko trzeba odróżnić bannery, czy nawet te wqrfiające wielkie fleszowe reklamy
      na portalach od zyebanych pop-upów, najlepiej jakichś "real cats gone wild"
      albo "1500 emots for your computer click now!". No i moje ulubione "Which TV-
      actress/couple... cośtam cośtam". Tego syfu nigdy nie zaakceptuje, i nie mów,
      że dzięki tym idiotom z hameryki internet jest tańszy.
      Jak kiedyś wpisałem się do księgi gości stronki www amerykańskiej o fantasy, to
      od razu zaczeły mi przychodzić maile w stylu "enlarge your penis" - na
      szczęście na konto w wyborczej (bo to tam podałem) a nie moje główne. Po prostu
      ci gnoje od marketingu w usa wyszukują jakoś adresy mailowe, pewnie mają
      motywujące wynagrodzenie...

      Może jeszcze powiesz że popierasz ad-ware i te, jak im tam... wtyczki
      szpiegujące, or sth? Te wszystkie gatory, buddy cośtam, dialery i jakieś
      portale, co wpieprzają się w rejestr i ustawiają jako domyślny i nie można ich
      usunąć?


      you're sick, pal....
      • mario Re: wszystko pięknie... 10.10.03, 10:46
        Gość portalu: blq napisał(a):

        > tylko trzeba odróżnić bannery, czy nawet te wqrfiające wielkie fleszowe
        > reklamy na portalach od zyebanych pop-upów, najlepiej jakichś "real cats gone
        > wild" albo "1500 emots for your computer click now!". No i moje
        > ulubione "Which TV-actress/couple... cośtam cośtam". Tego syfu nigdy nie
        > zaakceptuje, i nie mów, że dzięki tym idiotom z hameryki internet jest tańszy.

        Tego nie powiedziałem i nie mówię. Jak słusznie zauważyłeś trzeba jedno od
        drugiego odróżnić. A różnica jest fundamentalna: reklama, bez względu na swoją
        formę, jest wynikiem stosowania jakiejś strategii. Żadna normalna firma nie
        zgodzi się na to, żeby jej reklama denerwowała użytkowników, bo zdaje sobie
        sprawę, że osiąga cel przeciwny od zamierzonego i wyrzuca pieniądze w błoto.
        Między innymi dlatego na większości polskich portali stosuje się sesyjność
        reklam, by nie wyświetlały się jednemu userowi więcej niż np. 3 razy.
        To, o czym mówisz nie jest reklamą, ale spamem - nahalnym atakowaniem każdego
        użytkownika, nastawionym na to, że w końcu kliknie dla świętego spokoju.
        Zauważ, że niemal nigdy nie promują się w ten sposób żadne produkty czy
        konkretne firmy, ale niemal wyłącznie szemrane serwisy internetowe liczące na
        naiwność użytkowników, których łatwo wciągnąć np. w internetowy hazard.
        Między reklamą a spamem jest znaczna różnica. Dzięki pierwszej wciąż wiele
        miejsc w sieci jest dostępnych za darmo. Drugiemu jestem zdecydowanie przeciwny.

        > Jak kiedyś wpisałem się do księgi gości stronki www amerykańskiej o fantasy,
        > to od razu zaczeły mi przychodzić maile w stylu "enlarge your penis"
        (...)
        > Po prostu ci gnoje od marketingu w usa wyszukują jakoś adresy mailowe (...)

        Wcale nie muszą tego robić. Gdybyś zapoznał się z polityką prywatności, jaką
        stosuje dany serwis, mogłoby się okazać, że wpisując swój adres mailowy
        wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji handlowej oraz na jego udostępnianie
        innym serwisom. Nie wszędzie obowiązuje ustawa o ochronie danych tak
        restrykcyjna jak w Polsce. Jeśli podałeś swój adres w takich okolicznościach -
        sorry, ale na oferty powiększenia penisa wyraziłeś zgodę ;)

        > Może jeszcze powiesz że popierasz ad-ware i te, jak im tam... wtyczki
        > szpiegujące, or sth?

        Nie powiem. Bo nie popieram i jestem im zdecydowanie przeciwny. Od tego jednak
        są firewalle i inne programy, które informują Cię o tym, gdy jakiś serwis chce
        Ci "zaserwować" i zapisać na dysku taką informację.

        pozdrawiam

Pełna wersja