Dodaj do ulubionych

Księżycowe teorie spiskowe

    • Gość: wielki buzz Nie ma gwiazd bo jest za jasno? hehehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 09:46
      ...bo na ksiezycu nie ma zacienionych miejsc z których moznaby
      zrobic zdjecia gwiazd.argument autora ze astronomowie zauwazyli tez
      brak gwiazd na zdjęciach jest conajmniej glupawy.to mozna jakoś
      tlumaczyc rzekomą jasnościa panujaca na ksiezycu . Nieodpowiedniego
      układu gwiazd nie dało by się w zaden sposob wytłumaczyć.Poza tym
      są zdjecia na których jest widoczna Ziemia. Ziemie widać a gwiazd
      nie widać.
      • Gość: dc99 Lecieli na Księżyc żeby robić fotki gwiazdom? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 10:50
        > ...bo na ksiezycu nie ma zacienionych miejsc z których moznaby
        > zrobic zdjecia gwiazd.argument autora ze astronomowie zauwazyli tez
        > brak gwiazd na zdjęciach jest conajmniej glupawy.to mozna jakoś
        > tlumaczyc rzekomą jasnościa panujaca na ksiezycu . Nieodpowiedniego
        > układu gwiazd nie dało by się w zaden sposob wytłumaczyć.Poza tym
        > są zdjecia na których jest widoczna Ziemia. Ziemie widać a gwiazd
        > nie widać.

        Przejdź się na nocny mecz piłkarski z cyfrakiem i sprawdź czy uda Ci się
        sfotografować gwiazdy to może będziesz wiedział dlaczego. Zwłaszcza że reflektor
        stadionowy sfotografować się uda.

        Głupawy to jest Twój argument o zacienionych miejscach. Nikt takich miejsc nawet
        nie szukał. Nie po to wydawano kupę kasy żeby szukać miejsca z którego można by
        sfotografować gwiazdy, które tak samo dobrze, a nawet lepiej (kwestia sprzętu)
        widać z Ziemi.
    • Gość: gosc Re: Księżycowe teorie spiskowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 09:50
      Zainteresowany - projekty typu Disclosure mają na celu szukanie prawdy i
      podawanie faktów, które są zbywane milczeniem. Komentowany artykuł ma na celu
      ośmieszenie tych, którzy wątpią w oficjalną propagandę.

      Dwie kolejne kwestie budzące wątpliwości:
      -ślady butów na księżycowym gruncie - wyraźne, trzymające swój kształt ślady
      sugerują wilgoć, której nie powinno być na jałowej kupie skał w kosmosie.
      -nierównomierne oświetlenie 'gruntu' na filmach. Całość sprawia wrażenie studia
      oświetlonego bardzo silnym reflektorem, który pomimo swej mocy daje mocniejsze
      światło na pierwszym planie (astronauci i lądownik) niż na dalszych.
      • Gość: dc99 Re: Księżycowe teorie spiskowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 11:11
        > Komentowany artykuł ma na celu ośmieszenie tych, którzy wątpią w
        > oficjalną propagandę.

        Zbyteczny trud, spiskowcy sami ośmieszają się tak skutecznie że lepiej nie
        można. Ciebie nie wyłączając.

        > -ślady butów na księżycowym gruncie - wyraźne, trzymające swój
        > kształt ślady sugerują wilgoć, której nie powinno być na jałowej
        > kupie skał w kosmosie.

        Sugerują że istnieje siła powodująca że cząsteczki pyłu skupiają się jedna z
        drugą. A tak się dziwnie składa że krzem (podstawowy składnik każdego piachu) w
        środowisku pozbawionym tlenu ma tendencję to tworzenia słabych wiązań łączących
        poszczególne atomy w długie łańcuchy, czyli podobnie jak ... woda na Ziemi
        (wiązania wodorowe w wodzie). Na Księżycu każdy piach będzie zachowywał się jak
        mokry, chyba że go wysuszysz odkręcając butlę z tlenem, czego o ile wiadomo nikt
        z Apollo nie robił.

        > -nierównomierne oświetlenie 'gruntu' na filmach. Całość sprawia
        > wrażenie studia oświetlonego bardzo silnym reflektorem, który
        > pomimo swej mocy daje mocniejsze światło na pierwszym planie
        > (astronauci i lądownik) niż na dalszych.

        Całość sprawia wrażenie tego samego zjawiska jak to które powoduje że na Ziemi
        na biegunach jest zimniej niż na równiku mimo że odległość od Słońca biegunów i
        równika jest mniej więcej ta sama. Po odpowiedź odsyłam do szkolnych
        podręczników do geografii.
    • Gość: Snyper20 Lądownik jest za mały dla Hubble'a?!!???????!!!??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 11:06
      No to ja jestem naprawdę Św. Mikołajem. Że też w taki sposób się o tym dowiaduję...Tak serio, jak można taką bzdurę napisać,to jak kłamstwo prosto w oczy. Księżyc jest oddalony od Ziemi średnio o 390 tys. km, odległe galaktyki o miliony lat świetlnych i to jeszcze z dużym powiększeniem są obserwowane, to jest paranoja co oni napisali. Wystarczy 8-calowy teleskop tylko, że znakomitej jakości, czego w sklepach nie dostaniemy, no i najlepiej na orbicie(atmosfera) do zaobserwowania miejsca lądowania. Szkoda słów.
      • Gość: dc99 Zgadza się. Jest za mały IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 11:16
        > odległe galaktyki o miliony lat świetlnych i to jeszcze z dużym
        > powiększeniem są obserwowane

        O cholera, to lądownik Apollo był rozmiarów galaktyki? Skąd te amerykańce mieli
        tyle blachy?

        > Wystarczy 8-calowy teleskop tylko, że znakomitej jakości,
        > czego w sklepach nie dostaniemy, no i najlepiej
        > na orbicie(atmosfera) do zaobse rwowania miejsca lądowania.

        Miejsca lądowania były wielokrotnie obserwowane i z Ziemi i przez Hubbla.
        Topografia miejsc (gdzie jest jakie wzgórze a gdzie jaki krater) się zgadza.
        Natomiast do zaobserwowania samych lądowników zdolność rozdzielcza żadnego
        istniejącego teleskopu nie wystarczy.
        • Gość: mk® Zgadzam się co innego obserwacja obiektów IP: *.wro-com.net 23.07.08, 11:52
          astronomicznych tak dużych jak galaktyka, gwiazdozbiór czy gromada gwiazd (nawet
          planety które ostatnio się odkrywa w coraz większej liczbie nie są widoczne
          tylko wykrywa się je na podstawie zakłóceń jakie powodują w ruchu gwiazd wokół
          których krążą) a co innego tak małego obiektu jak te pozostałości na księżycu
          nie mówiąc o tym ze gwiazdy czy planety świecą (przynajmniej odbitym światłem)a
          nie sądzę by to co zostawili na księżycu Amerykanie było oświetlone w
          jakikolwiek sposób więc już choćby z tego względu ten argument odpada!
    • Gość: dariusz k. Księżycowe teorie spiskowe IP: *.202.75.197.dyn.user.ono.com 23.07.08, 11:54
      ogladalem dokument na ten temat.film ten nakrecono w angli.autorem
      byl nie kto inny tylko kubrick.zamieszany byl rowniez z tego co
      pamietam rumsfeld,minister wojny czy czegos tam.znany gosc.szef cia
      nazwiska niepamietam.jak rowniez zniknelo wielu ludzi z tym
      zwiazanych.prawdopodobnie zabito ich.kubrick juz nie zyje ale jego
      zona potwierdza ze film jest mistyfikacja.amerykanie zapewne byli na
      ksiezycu ale ten film jest nieprawdziwy.jest rowniez nagrane video z
      przemowieniem nixona bodajze ,nakrecone przed ladowaniem w ktorym
      odrzalowuje zmarlych astronautow gdyby cos poszlo nie tak.a co do
      ruskich to tez podaje sie do watpliwosci ich loty bo naprzyklad
      jakis astronauta bycmoze gagarin stwierdzil ze widzi piekne lany
      zboza w rosji z kosmosu.jak wiadomo jest to niemozliwe.ruscy
      stwierdzili potem ze to byla propaganda.rowniez to co opisywal w
      czasie lotu nadczym przelatywal nie zgadza sie z
      rzeczywistoscia.np.lecial nad europa a mowil ze widzi australie lob
      cos podobnego.niestety my szarzy ludzi jestesmy na kazdym kroku
      oklamywani.tak pozatym uwazam ze zyjemy w czasach najwiekszego
      niewolnictwa w dziejach ludzkosci.system nakazow i praw zmusza ludzi
      do pracy przez cale zycie i jak juz sie czlowiek do pracy nienadaje
      idzie na pare lat na emeryture i umiera.skladki placil przez np.40
      lat a jak po 3 czy 4 umrze wszystko przepada.dlaczego nie wyplaca
      sie reszty naprzyklad dziecia.poprostu niewolnictwo.i do tego te
      klamstwa na kazdym kroku.to ladowanie na ksiezycu to tylko kropelka.
    • Gość: fisz film nakręcił Stanley Kubrick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 12:40

      dla niezorientowanych ten od "Odysei kosmicznej 2001" po
      tym "wyczynie" dostał na głowe zamknął sie w swojej posiadłości
      (zamku) i raczej nie wychodził do ludzi, większość ekipy filmowej,
      która kręciła zdjecia lądowania na księżycu albo zginęła albo
      zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach...a te tendencyjne
      obalanie "teorii spiskowych" troszke trąci stronniczością...da sobie
      autor rękę obciąć, że te zebranie z sieci zlepki kontrargumentów są
      prawdziwe???:))) argumenty za tym, że USA niebylo na srebrnym
      globie są słabe (lepsze widziałem na goglach):) pozdrawiam
    • Gość: Nina z Belgii Przeczytajcie!!! IP: *.cust.tele2.be 23.07.08, 13:50
      Ladowanie na Ksiezycu odbylo sie,gdy prezydentem USA byl Nixon.On
      wiedzial, ze najbardziej przemawia do ludzi obraz. Nixon w obawie,
      ze transmisja z Ksiezyca moze nie powiesc sie z jakichs
      przyczyn,zlecil Kubricowi (zmarlemu rezyserowi)zrobienie filmu z
      ladowania na ksiezycu (w Hollywood).Rowniez Nixon na wszelki
      wypadek,gdyby astronauci zgineli,przygotowal mowe pozegnalna,
      (slyszalam i widzialam te mowe). Po prostu jako prezydent
      przewidzial rozne okolicznosci.Ale transmisja z Ksiezyca sie udala!
      Tak wiec istnieja dwie wersje transmiji: ta prawdziwa i ta,
      podrobiona, wykonana w studio na Ziemi. Stad mozna znalezc flage
      powiewajaca na wietrze, czy inne detale, stad tyle dyskusji. O
      wszystkim tym opowiedziala w filmie dokumentalnym zona Kubricka, juz
      po jego smierci. Wszystko wiec trzyma sie kupy. Pozdrawiam
      forumowiczow!
      • Gość: dc99 Delegacja służbowa na Księżyc ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 14:10
        > Rowniez Nixon na wszelki wypadek,gdyby astronauci
        > zgineli,przygotowal mowe pozegnalna, (slyszalam i widzialam te mowe).

        Apropos dokumentów wygrzebanych z achwiwum - ciekawe czy prawdziwa jest plotka
        że odkryto tajne analizy prawników NASA co zrobić jeżeli któryś z astronautów
        zażąda rozliczenia wyprawy na Księżyc jako delegacji służbowej, tzn. przy pomocy
        stałej stawki za kilometr podróży :) :) :) Nawet jeżeli plotka nie jest
        prawdziwa to wymyślona jest znakomicie.
        • Gość: dc99 Bronią prawdy a nie USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:54
          > Nixon to ten co odchodził w niesławie umoczony w wiele afer.

          Chruszczow był umoczony w większe afery niż Nixon, z ludobójstwem na czele. Co
          nie zmienia faktu że to on wysłał Sputnika i Gagarina, co było niezaprzeczalnym
          pozytywnym wkładem w rozwój ludzkości.

          O winach i zbrodniach należy pamiętać, ale nawet największa kanalia może zrobić
          też coś dobrego.

          > po co niektórzy forumowicze tak bronią usa

          Bronią prawdy a nie USA. Tak samo broniliby ZSRR gdyby ktoś kwestionował lot
          Gagarina czy Hiszpanii gdyby ktoś kwestionował rejs Kolumba.

          Jak akurat USA nie lubię (w jego dzisiejszej postaci) co łatwo stwierdzisz
          wyszukując moje posty w archiwum. Tyle że to nie przeszkadza mi uznawać
          niezaprzeczalnych osiągnięć USA, a Apollo akurat do takich należy.

          > oni tak opanowali techniki marketingu i sterowania tłuszczą żE NIE > ZDIWIłBYM
          SIę żE TO TEż WYSTEROWALI.

          Taaak. Jak wiadomo Bush każdy dzień zaczyna od lektury forum GW i dławi się
          precelkiem jak ktoś tam skrytykuje USA. Wiesz jak się nazywa takie myślenie:
          MEGALOMANIA
    • Gość: ania Księżycowe teorie spiskowe IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.08, 14:02
      już wcześniej słyszałam iz lądowanie czlowieka na ksiezycu to jedna wielka
      podrobka , poparte to zostalo przedstawionymi tu argumentami jak i innymi .
      podobno sa zdiecia jak czlowiek wychodzi ze swojego pojazdu zrobione z
      perspektywy ksiezyca . jak to mozliwe ze pierwszy na ksiezycu byl aparat a
      nastepnie dopiero czlowiek ??? dla mnie to cale skakanie po ksiezycu to bzdura!
    • Gość: marccos Księżycowe teorie spiskowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 14:13
      Co za bzdury... Każdy amator astronom mógł zakwestionować wszystko, gdyby
      Apollo nie wyleciał w Kosmos! A rozmowy NASA - Apollo były przechwytywane
      przez co sprytniejszych radioamatorów na całym świecie! Ja akurat oglądałem
      transmisję w TV tamtego dnia i dobrze pamiętam, że flaga nie powiewała tylko
      zwisała nieruchomo na tym drążku. To było tak niezwykłe, że od razu zwróciłem
      uwagę. Zastanawiam się, czy to zdjęcie jest oryginalne... A że brak krateru?
      to nonsens - nie można twierdzić, że powierzchnia Księżyca pokryta jest
      równomiernie piaskiem, jak ziemska pustynia. Przecież nie wylądowali w
      dolinie! A gazy spalinowe silnika dmuchały przez dłuższy czas i mogły
      rozdmuchać pył poza teren ujęty w kadrze. Wszak siła grawitacji na Księżycu
      jest 6 razy mniejsza od ziemskiej... Dalej nie chce mi się tego analizować,
      szkoda czasu.
    • Gość: Pablo Re: Księżycowe teorie spiskowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 15:34
      Zgadzam się całkowicie. Nikt nie podejmuje rzeczowej dyskusji
      odnośnie niewyjaśnionych i sensacyjnych faktów, a jedyną obroną jest
      wyśmiewanie. Fala niewyjaśnionych zjawisk wzrasta i nikt tego nie
      zatrzyma a najwięksi przeciwnicy będą w niedługim czasie sami oczy
      przecierać ze zdziwienia jak im UFO nad głową przeleci.

      Pozdrawiam
      • Gość: dc99 Rzeczowa dyskusja z ufologiem? ROTFL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 16:19
        > Zgadzam się całkowicie. Nikt nie podejmuje rzeczowej dyskusji
        > odnośnie niewyjaśnionych i sensacyjnych faktów, a jedyną obroną
        > jest wyśmiewanie.

        No to zobaczmy czy z ufologami da się prowadzić rzeczową dyskusję. Były robione
        badania statystyczne (np. R. Sheaffer "The UFO verdict, 1981) w których
        sprawdzano jaki odsetek doniesień o UFO okazał się w rzeczywistości obserwacjami
        znanych zjawisk (ptaków, balonów, samolotów, meteorów, itp.) Co się okazało?
        Otóż o ile liczba zgłoszonych obserwacji znacznie się zmieniała z roku na rok, o
        tyle odsetek obserwacji których nie udało się wyjaśnić był MNIEJ WIĘCEJ STAŁY.

        Co to oznacza? Załóżmy że w roku X przyleciało 5 razy więcej latających talerzy
        niż w roku Y (powiedzmy że ufolski rząd zwiększył budżet ufolskiej agencji
        kosmicznej). Tylko dlaczego w tym samym roku ziemianie mieliby równocześnie
        obserwować 5 razy więcej samolotów, ptaków, balonów, itp.

        Stały odsetek "prawdziwych UFO" wśród wszystkich doniesień mocno sugeruje że UFO
        są zwyczajnym szumem informacyjnym, tzn. obserwacjami tak niedokładnie/błędnie
        opisanymi przez obserwatorów że zwyczajnie nie dało się już odtworzyć co tak
        naprawdę widzieli (o ile w ogóle coś widzieli).

        Jeżeli uważasz inaczej wyjaśnij z jakiego to powodu w roku w którym lata więcej
        spodków ziemianie zawsze równocześnie obserwują więcej balonów, ptaków,
        samolotów, itp.
        • Gość: tropiciel głupoty Re: Rzeczowa dyskusja z ufologiem? ROTFL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 16:34
          Należy dodać, że ostatnimi laty najczęściej rolę UFO odgrywa przelatująca co dwa
          tygodnie nad Polską stacja kosmiczna ISS, a także niezrównana Gwiazda wieczorna
          i poranna (planeta Wenus}. Dzięki wynalazkowi komórki z wbudowanym aparatem foto
          ludziska wprost szaleją w pogoni za ufolami i cykają wszystko, co harcuje po
          niebie, byle by tylko gdzieś zamieścić te swoje rewelacyjne fotki.
            • Gość: dc99 Re: nic o tym nie wiesz, tylko strzelasz z biodra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 16:57
              > na ślepo - od kiedy oznaką inteligencji jest omawianie zagadnień,
              > na których się nie znasz, których nie śledzisz i nawet nie
              > próbujesz docierać do informacji z danej dziedziny - widać to po
              > Twojej oryginalnej argumentacji, chyba że przeczytałeś to w jakimś
              > magazynie, a to tam jakiś dziennikarz tak sobie strzelił z
              > kapelusza.

              Oznaką inteligencji jest właśnie brak bezkrytycznej wiary we wszystko jak leci
              co napiszą w gazetach albo Internecie. W związku z tym o brak inteligencji można
              mocno podejrzewać właśnie ufologów, bo większość doniesień o UFO to właśnie
              niesprawdzalne prasowe plotki w stylu "mordercze karaluchy", "samochód na wodę"
              albo "krokodyl na Mazurach". Pokaż mi rzetelne BADANIA UFO które dałyby w wyniku
              najsłabszą chociaż poszlakę że UFO to rzeczywiście statek pozaziemski. BADANIA a
              nie niesprawdzalne PLOTKI! Bo liczba doniesień o niczym nie świadczy, liczba
              patentów na perpetuum mobile jest tak samo duża jak liczba doniesień o UFO,
              tylko jak na złość samego perpetuum mobile jak nie było tak nie ma.

              Nawiasem mówiąc przypomina mi się rysunek satyryczny na którym nad polaną w
              lesie unosi się latający talerz, pod talerzem wiwatuje grupka ufologów, a podpis
              głosi "Na tej planecie nie wykryliśmy inteligentnych form życia".
              • Gość: John "Ufo" Wayne Lekceważysz innych uczestników dyskusji, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 17:30
                komentując zbiór doniesień, relacji o ufo itp. w sposób nie
                pozostawiający wątpliwości, że w ogóle go nie znasz, nie
                przerobiłeś tego nawet po łebkach – właśnie, że te zeznania np. z
                Disclosure Project (pl..! - nie możesz obejrzeć nawet jednego filmu
                i nie wypisywać już takich „analiz”..?) pochodzą od ludzi o
                nieposzlakowanej reputacji z krajów całego świata, często z długim
                stażem w siłach zbrojnych lub transporcie powietrznym na
                odpowiedzialnych stanowiskach, nierzadko do dziś piastujących
                funkcje związane z bezpieczeństwem publicznym.
                Pewnie dziwisz się, jak to jest, że wielu jest takich głupich,
                jak ja, a tak mało na tyle mądrych, co Ty, żeby przeprowadzić
                rozumowanie: „w telewizji nie ma nic o ufo” + „media mogą mówić o
                wszystkim, tak mówili w tv, te koncesje to czysta formalność”
                = „nie ma poważnych doniesień o ufo, bo dziennikarze na pewno by
                się tym zajęli, gdyby coś było, jakieś konkrety”. Jeszcze
                zobaczymy, ile była warta ta Twoja mądrość spod znaku "wszystko
                jest fajnie, pijemy dalej". Ale i tak podziwiam Cię za to, że tak
                bardzo wiesz swoje i z zapałem przekonujesz innych, a tak mało
                znasz się na rzeczy i w ogóle masz odwagi sprawdzić, czy stanąłeś
                we właściwym ogonku.
                • Gość: dc99 Tylko jeżeli zasługują na lekceważenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 18:05
                  > (pl..! - nie możesz obejrzeć nawet jednego filmu
                  > i nie wypisywać już takich „analiz”..?)

                  Ja nie jestem tak łatwowierny żeby uwierzyć w cokolwiek po obejrzeniu "jednego
                  filmu".

                  > pochodzą od ludzi o nieposzlakowanej reputacji z krajów całego
                  > świata

                  Reputacja Ptolemeusza też jest nieposzlakowana. Co nie przeszkadza że jego
                  teoria geocentryczna jest błędna.

                  > często z długim stażem w siłach zbrojnych lub transporcie
                  > powietrznym na odpowiedzialnych stanowiskach, nierzadko do dziś
                  > piastujących funkcje związane z bezpieczeństwem publicznym.

                  Chruszczow też miał długi staż w siłach zbrojnych na odpowiedzialnych
                  stanowiskach oraz piastował ważne funkcje publiczne. Co nie przeszkadza że jego
                  opowiastki z lat 60-ątych jakoby własnoręcznie udusił Berię są fałszywe.

                  > Pewnie dziwisz się, jak to jest, że wielu jest takich głupich,
                  > jak ja, a tak mało na tyle mądrych, co Ty, żeby przeprowadzić
                  > rozumowanie: „w telewizji nie ma nic o ufo”

                  Jak to nie ma? Akurat w telewizji pełno jest UFO, potworów z Loch Ness,
                  samochodów na wodę skonstruowanych w garażu przez Jasia Majsterklepkę i innych
                  bzdur. Tylko od kiedy to telewizja jest wiarygodnym źródłem informacji?

                  > Jeszcze zobaczymy, ile była warta ta Twoja mądrość spod znaku
                  > "wszystko jest fajnie, pijemy dalej".

                  Wątpię. Tak naprawdę wszystkie doniesienia o UFO świadczą że żadnego UFO nie ma.

                  > Ale i tak podziwiam Cię za to, że tak bardzo wiesz swoje

                  Jest taka zasada logiczna która nazywa się "onus probati". A mówi ona że
                  obowiązek przedstawienia dowodu na poparcie tezy spoczywa na głoszącym tą tezę.
                  Jak na razie nikt żadnego dowodu na to że UFO są statkami pozaziemskimi
                  przedstawić nie potrafił.

                  > z zapałem przekonujesz innych

                  Hobbystycznie zajmuję się tępieniem głupoty.

                  > w ogóle masz odwagi sprawdzić, czy stanąłeś we właściwym ogonku

                  Odwagi do czego? Żeby przestać myśleć i wierzyć w każdą głupotę wyczytaną w
                  gazecie albo w sieci?
                  • Gość: wg ciebie oszołom Re: Tylko jeżeli zasługują na lekceważenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 08:47
                    Odwagi wystawić na próbę współczesnych faktów poglądy wpojone Ci
                    przez tv, kiosk Ruch-u i szkołę, odwagi obejrzeć właśnie choćby 5
                    minut z tego jednego filmu (a tyle czasu spędzasz na forum,
                    prezentując swoją wiedzę a'la "ściśle jawne"...) - może właśnie w
                    coś byś tam jednak uwierzył, bo to nie zwykły film, tylko zapis
                    telewizyjny z wielkiej konferencji prasowej byłych wojskowych o
                    ufo - nie żadnych hippisów ani nawiedzonych dziwolągów. I właśnie
                    tego się boisz, że coś tam jednak było i byś musiał przyznać, że
                    gdzieś nie miałeś racji - prawdopodobnie ważniejsze dla Ciebie
                    jest, żeby zdawać się bezbłędnie mądrym, niż by gromadzić wiedzę w
                    gotowości do poprawek. Spoko, też miałem taki etap w życiu.
                    • dc99 No tak, konferencja prasowa jest dowodem 24.07.08, 12:26
                      > bo to nie zwykły film, tylko zapis telewizyjny z wielkiej
                      > konferencji prasowej byłych wojskowych o ufo

                      A konferencję prasową jakiejś koreańskiej firmy-krzaka która ogłosiła parę lat
                      temu że będzie komercyjnie klonować ludzi to widziałeś?

                      A konferencję prasową operetkowego 3-dniowego rządu ZSRR (tzw. pucz Janajewa) to
                      widziałeś?

                      A konferencje prasowe Clintona o tym czy cygaro jest stosunkiem seksualnym to
                      widziałeś?

                      A konferencje prasowe firm farmaceutycznych na których przedstawiano "niezbite"
                      argumenty że akurat ich leki muszą być koniecznie refundowane to widziałeś?

                      A konferencje prasowe duetów Ziobro & niszczarka i Palikot & penis to widziałeś?

                      Jesteś dziecko skrajnie naiwny jeżeli konferencja prasowa jest dla Ciebie
                      dowodem na cokolwiek.

                      > prawdopodobnie ważniejsze dla Ciebie jest, żeby zdawać się
                      > bezbłędnie mądrym, niż by gromadzić wiedzę w gotowości do poprawek

                      Tak się składa że to akurat ufologia polega na nieprzyjmowaniu do wiadomości
                      jakichkolwiek argumentów. Bo i po co, skoro jakiś świr Phil Schnaider coś tam
                      naplótł to jest koronny dowód.
        • Gość: John "Ufo" Wayne wystarczy, że tylko jedna relacja o ufo jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 16:50
          prawdziwa - wtedy trzeba już pomału wyjmować głowę z piasku i
          rozglądać się za lepszymi źródłami informacji niż te same, co dla
          dzieci.

          Podyskutuj sobie z Philem Schneiderem - jemu też się chyba coś
          wydawało, że kosmita odspawał mu palce, a jakiś agent - którego
          przy tym zabił i mówił o tym publicznie - próbował wystrzelić w
          klacie "krzyż CIA".
          • Gość: dc99 Re: wystarczy, że tylko jedna relacja o ufo jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 17:08
            > prawdziwa - wtedy trzeba już pomału wyjmować głowę z piasku i
            > rozglądać się za lepszymi źródłami informacji niż te same, co dla
            > dzieci.

            Rzecz w tym że ufologom jak na razie nie udało się jeszcze udowodnić że
            chociażby TYLKO JEDNA obserwacja UFO jest rzeczywiście obserwacją statku
            pozaziemskiego. Jak przedstawią taki DOWÓD (dowód, a nie plotkę "a Kazio słyszał
            że Jasio widział") to możemy zacząć poważną dyskusję. Jak na razie to we
            wszystkich zdjęciach ufologów (w przeciwieństwie do zdjęć Apollo) wykryto i
            udowodniono manipulacje.

            Nawiasem mówiąc gdyby ufole przewyższali nas technicznie w takim stopniu żeby
            dolecieć do nas z odległości chociażby kilku lat świetlnych to schowanie się
            przed nami tak żeby nawet najbystrzejszy ufolog mimo wytrzeszczania gał nie
            zobaczył by ani uszka od latającej filiżanki byłoby dla nich fraszką. Wyobraź
            sobie fotografowanie dzikusów z łukami przy pomocy satelitów szpiegowskich i
            poczuj różnicę.

            > Podyskutuj sobie z Philem Schneiderem - jemu też się chyba coś
            > wydawało, że kosmita odspawał mu palce, a jakiś agent - którego
            > przy tym zabił i mówił o tym publicznie - próbował wystrzelić w
            > klacie "krzyż CIA".

            A następnego dnia P.S. obudził się z potwornym bólem głowy i przysiągł że
            ograniczy picie?
            • Gość: John "Ufo" Wayne zwłaszcza zdjęcia ufo z XIX wieku, czarno-białe to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 17:50
              pewnie też fałszerstwa z użyciem PhotoShopa? Potem z każdą dekadą
              już było więcej - też niedawno się dowiedziałem, bo myślałem, że
              nigdy nic nie sfotografowano, bo by powiedzieli w Teleexpresie. A
              obrazy z ksiąg starożytnych Indii czy średniowiecznej Europy z
              latającymi spodkami - np. "Baptism of Christ", autor: Aert de
              Gelder (1645-1727) ?

              Phil Schneider zdążył dać cztery wykłady i zasnął na zawsze,
              gościu. Nie dyskutuję z Tobą więcej, bo niepotrzebnie wyjechałeś z
              tym pijaństwem - chyba jesteś jakimś szczonem, że operujesz na tym
              poziomie i tak sobie ułatwiasz, tłumaczysz - nie dam rady
              polemizować na tym levelu dla tak inteligentnych i rzeczowych.

              Tak, nie ma ufo - na innych planetach natura była za głupia albo
              zbyt napruta, żeby wykombinować jakąś ewolucję i życie. No, no -
              logiczne. Przy miliardach milardów gwiazd znamy tylko kilka planet,
              ale na pewno to na naszej panują jakieś wyjątkowe warunki - tak
              mówili z NASA, a z SETI że jest cisza, tylko czasem paru naukowcom
              się coś wydaje i muszą ich przenieść, bo jeszcze by wywołali
              światową panikę w momencie, który nie jest numerologiczną datą
              ("SETI contact confirmed").
              • Gość: dc99 Re: zwłaszcza zdjęcia ufo z XIX wieku, czarno-bia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 18:34
                > pewnie też fałszerstwa z użyciem PhotoShopa?

                No tak, bez Photo Shopa to faktycznie ciężko sfałszować fotografię. Zdjęcia
                "elfów z Cottingley" z roku 1917 też pewnie były robione Photo Shopem?

                > A obrazy z ksiąg starożytnych Indii czy średniowiecznej Europy z
                > latającymi spodkami - np. "Baptism of Christ", autor: Aert de
                > Gelder (1645-1727) ?

                Czyli na początku XXw Marsjanie naprawdę musieli najechać biedną Ziemię, bo
                inaczej nie powstałaby by "Wojna światów" Wellsa?

                > Phil Schneider zdążył dać cztery wykłady i zasnął na zawsze,
                > gościu. Nie dyskutuję z Tobą więcej, bo niepotrzebnie wyjechałeś z
                > tym pijaństwem - chyba jesteś jakimś szczonem, że operujesz na tym
                > poziomie i tak sobie ułatwiasz, tłumaczysz - nie dam rady
                > polemizować na tym levelu dla tak inteligentnych i rzeczowych.

                Jeżeli jesteś takim głupcem że wierzysz w brednie jakiegoś wariata Phila
                Schneidera który PUBLICZNIE (według Twoich własnych słów) chwalił się że zabił
                agenta CIA to faktycznie nie nadajesz się do jakiejkolwiek dyskusji. A tego że
                to on zasztyletował Cezara i dlatego spóźnił się pod Waterloo przypadkiem Phil
                Schneider nie twierdził?

                > Tak, nie ma ufo - na innych planetach natura była za głupia albo
                > zbyt napruta, żeby wykombinować jakąś ewolucję i życie.

                Tego akurat że mogą istnieć pozaziemskie cywilizacje nikt a priori nie odrzuca.
                Ale między stwierdzeniem że gdzieś na jakiejś planecie może istnieć obca
                cywilizacja a stwierdzeniem że ta cywilizacja lata sobie codziennie nad naszymi
                głowami jest jednak dosyć istotna różnica.

                > a z SETI że jest cisza,

                Tak się składa że SETI wykryło już parę sygnałów które POTENCJALNIE MOGĄ
                pochodzić od cywilizacji pozaziemnskich, "sygnał Wow!" najbardziej znanym
                przykładem. I po wykryciu każdego z nich jakoś nikt go nie ukrywał, przeciwnie
                natychmiast powiadamiano o tym cały świat (może oprócz "Faktu" i "TVP") i
                wszystkie ziemskie radioteleskopy które tylko mogły się obracać rzucały wszystko
                w cholerę i ślepiły w miejsce skąd nadszedł taki sygnał. Tylko że MOGĄ BYĆ nie
                jest jeszcze dla nikogo dowodem że FAKTYCZNIE SĄ to sygnały pozaziemskie. Ta
                drobna różnica pomiędzy "może być" a "jest" do ufologów jakoś za nic nie dociera.

                > który nie jest numerologiczną datą ("SETI contact confirmed").

                Jedyna numerologia która cokolwiek kogokolwiek obchodzi to ilość miesięcy
                pozostałych do najbliższych wyborów.
                • Gość: john sygnałem WOW to zajmują się już tylko dzieci i w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 09:01
                  domach starców, nie udawaj mistrza bo masz informacje na poziomie
                  telewizji publicznej sprzed dekad - ale błysnąłeś...
                  Po co robisz debila z Phila, czemu w ogóle to opisujesz, jak
                  masz w głowie jakieś mniemanie i wszelkie niezgodne z tym fakty na
                  ślepo objaśniasz w dowolny sposób, byle jakoś je obalić? Pamiętam z
                  piaskownicy wyższy poziom dowodzenia swoich racji - nie starczyło
                  ci jaj, żeby sprawdzić, jak się w ogóle prezentował ten Schneider -
                  akurat gościu nie mógł pić, bo miał raka i wciąż łykał leki, a na
                  bujdy był z kolei jakby zbyt prawicowy i religijny. Cienias z
                  ciebie, że szerokim łukiem omijasz wszelkie materiały niepasujące
                  do twojej wersji - ale to, że na zasadzie pomówień opisujesz kogoś
                  zmarłego i siejesz plotki, które sam wymyślasz - bo akurat nigdzie
                  takich o Nim nie znajdziesz i nikomu nie udało się go
                  zdyskredytować, ani nawet zbliżyć do tego celu - to już jest
                  poniżej poziomu, na którym można prowadzić jakąkolwiek wymianę
                  argumentów. Jesteś kiep, gościu - mądrzysz się, a nic nie wiesz i
                  nie będziesz wiedział, bo się boisz, że coś jakieś swoje wywody byś
                  musiał odwoływać albo chociaż straciłyby nieco na wartości. Sorry
                  za obrazę, ale wnerwia mnie twoja ignorancja i źe tak można do
                  ciebie, jak grochem o ścianę, a ty i tak nic nie sprawdzisz, tylko
                  dalej swoje i jeszcze robisz z siebie kretyna, pomawiając gościa, o
                  którym sądzisz, że jest byle kim - a zna go cały świat i jeszcze
                  kiedyś na pewno o nim usłyszysz, choćbyś latami trzymał głowę w
                  piasku niewzruszenie.
                  • dc99 Philem S. zajmują się tylko wariaci 24.07.08, 12:49
                    > domach starców, nie udawaj mistrza bo masz informacje na poziomie
                    > telewizji publicznej sprzed dekad - ale błysnąłeś...

                    Akurat sygnał "Wow!" jest dosyć znany, dlatego go przytoczyłem.

                    > Po co robisz debila z Phila

                    Bo jest (albo był) debilem. Jak wcześniej Adamski, Velikovski i inne świry. W
                    przeciwieństwie do cwaniaków takich czy Daenkien i Berlitz którzy z
                    łatwowiernych ufofilów zrobili sobie całkiem niezłe źródełko pieniędzy.

                    > nie starczyło ci jaj, żeby sprawdzić, jak się w ogóle prezentował > ten Schneider

                    Wystarczyło mi to co sam napisałeś: że Phil Schneider twierdził że ufo odspawało
                    mu palce i że zabił agenta CIA. Czyli że Phil Schneider był po prostu wariatem
                    bez kontaktu z rzeczywistością.

                    > a na bujdy był z kolei jakby zbyt prawicowy i religijny.

                    Głupki które pół roku siedziały w jaskini bo jakiś świr przewidział w
                    najbliższym czasie koniec świata nie były przypadkiem prawicowe i religijne?
                    Moherowe babcie modlące się do plamy na szybie nie są przypadkiem prawicowe i
                    religijne?

                    > ale to, że na zasadzie pomówień opisujesz kogoś zmarłego

                    Piszę jedynie że Phil Schneider za życia bredził jakby był niespełna rozumu albo
                    pijany. Czyli szczerą prawdę.

                    > Jesteś kiep, gościu - mądrzysz się, a nic nie wiesz i
                    > nie będziesz wiedział, bo się boisz, że coś jakieś swoje wywody byś
                    > musiał odwoływać albo chociaż straciłyby nieco na wartości.

                    Jesteś kiep gościu. Nie przyjmujesz do wiadomości jakichkolwiek argumentów, bo
                    jeszcze zachwiały by Twoją wiarę w bredzenie jakiegoś wariata.

                    Z tego powodu właśnie wszyscy ignorują ufologów. Na argument merytoryczny (stały
                    stosunek "prawdziwych" do "fałszywych" UFO) nie dostałem żadnych odpowiedzi, za
                    to wyjeżdża się z jakimś sekciarstwem ("my jesteśmy wtajemniczeni") i jakimiś
                    wziętymi z kapelusza autorytetami typu Phil Schneider. Nie ważne że guru bredzi,
                    ważne że guru jest "prawicowy i religijny".

                    Jakbyś wyściubił nosa poza swoją sektę to byś wiedział że "prawymi i
                    religijnymi" autorytetami podpierano praktycznie każde oszustwo. Zamiast bredni
                    Phila Schneidera poczytaj sobie np. o wzmiankowanych już "elfach z Cottingley".

                    > wnerwia mnie twoja ignorancja i źe tak można do
                    > ciebie, jak grochem o ścianę, a ty i tak nic nie sprawdzisz, tylko
                    > dalej swoje i jeszcze robisz z siebie kretyna

                    Wnerwia mnie Twoja ignorancja, bo nie potrafisz odpowiedzieć na żaden argument,
                    tylko ciągle wyjeżdżasz z tym swoim Philem Schneiderem. Jak bezmózga katarynka:
                    Phil to, Phil tamto, Phil siamto, la la la ...

                    Z ciekawości: nie widziałeś czasem u Phila aureoli?

                    > pomawiając gościa, o którym sądzisz, że jest byle kim - a zna go
                    > cały świat i jeszcze kiedyś na pewno o nim usłyszysz

                    Dana Browna też zna cały świat. Niektórzy nawet wierzą że to co napisał jest prawdą.
    • Gość: tomi Księżycowe teorie spiskowe IP: 78.8.137.* 23.07.08, 18:01
      Autorze! zapomniałeś o namalowanych krzyżach na "księżycowych" kamieniach, o
      tym ,że jak przyspieszy się taśmę z chodem kosmonautów, to tak jakby chodzili
      normalnie po zemii, dużo tego jest. Warto sobie oglądnąć, czasami są na
      Discovery, dwa filmy, jeden o poparciu dla teorii spiskowej, drugi odpierający
      zarzuty zwolenników "spisku"
        • wymiatator1 Re: Księżycowe teorie spiskowe 24.07.08, 07:28
          Niestety masz rację. Tylu idiotów wierzących w swój własny świat na forum gazety
          jeszcze nie widziałem. Najzabawniejsze jest to, że ludzie bez chociażby
          podstawowej wiedzy na temat praw fizyki uważają się za tych, którzy "posiedli
          prawdziwą wiedzę" :) Może to wychowankowie słynnego doktora Pająka?
          • Gość: john kto jest ignorantem i niepotrzebne mu źródła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 09:15
            umki to ci, którzy myślą, że żadne państwo nie ma przed żadnym
            innym żadnych tajemnic, że wszystko jest podawane opinii publicznej
            jak na tacy, cały cosmic top secret czeka po dwa złote w kiosku
            Ruch-u albo programie tv na znawców takich, jak ty i tobie podobni,
            którzy nigdy nie macie odwagi wyrazić jakiegokolwiek poglądu
            nierównoległego z tym, o czym na okrągło trąbią w radiu w tej czy w
            innej dekadzie.

            Cienki jesteś i się nie znasz - stary, każdy chodził do szkoły,
            ale nie wszystko nam tam mówili, bo i sami niewiele wiedzieli. A
            zresztą - żyj sobie dalej w krainie czarów, jak ci tam dobrze...
            Tylko się odwal od innych, jak możesz, bo paplasz jak czerstwy
            struś i nie zaskoczyłbyś dziecka z Kambodży swoim wymiataniem.
            • Gość: phoxx makiety IP: 195.47.201.* 24.07.08, 10:41
              No, właśnie makiety, księżycowej powierzchni.

              Być może są zdjęcia z księżyca i z lądowania nakręconego na ziemi..
              być może obawiano się że nie uda się przesłać materiału video z
              lądowania i na wszelki wypadek nakręcono wcześniej lądowanie w
              studio. Chcieli być przygotowani na każdą ewentualność, tak powstało
              przecież przemówienie dla Nixona, na wypadek śmierci astronautów.
              • Gość: pirx Re: makiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 12:33
                Słyszałeś gościu o czymś takim jak trenażer lądowania? W tamtych czasach nie
                znano innego sposobu realistycznego przedstawienia księżycowej powierzchni jak
                tylko na podświetlanych modelach. Po to wykonywano te makiety, by podczas
                długich treningów astronauci przyswoili namiastkę tego, co ich czekało w
                przestrzeni nad Księżycem. Bez tego o wiele trudniej by im było radzić sobie w
                realnych warunkach. Dziś takie metody zastąpiły techniki wirtualne.
    • Gość: artur Księżycowe teorie spiskowe IP: 198.178.236.* 24.07.08, 10:28
      1. nie tylko to zdjęcie jest imitacją, wszystkie oficjalnie
      opublikowane przez NASA są.
      wypowiedziało się w tej sprawie stowarzyszenie fotografów
      amerykańskich,
      są fałszywe bo jest kilka źródeł światła, kilka cieni, a nie dlatego
      że te dwa cienie są równoległe.
      Nasa przyznało się do większości sfingowanych zdjęć, dzis nie
      wiadomo które oni uważają za prawdziwe.

      2. nie chodzi o to dlaczego nie widać gwiazd, tylko o to dlaczego
      oni nie zrobili zdjęcia gwiazd,
      wystarczyło wycelowac aparat w górę i ustawić długi czas migawki.
      od tysięcy lat ludzie obserwują niebo z ziemi, teraz gdy są na
      księżycu - mieli by tak po prostu nie spojżeć na niebo z innego
      punktu!

      3. Brakuje zasadniczych argumentów.
      A. Do dziś nie opanowano lądowania na silnikach rakietowych z dużą
      ilością paliwa.
      B. Dopiero kilka lat później pojawił się samolot lądujący pionowo
      (rakietowo), a rakieta to niby potrafiła wcześniej? rakieta jest o
      wiele bardziej nie stabilna niż samolot.
      C. Nawet jak cudem wylądowaliby, szanse na przeżycie były bardzo
      małe. Ale jakim cudem wystartowali z tamtąd? Gdzie rakieta wynosząca
      na orbitę? Przecierz z ziemi startuje kilkanaście razy większa
      rakieta 3 członowa (lub więcej). Do tego przy starcie jest kilkaset
      ludzi którzy to nadzorują a i tak wiele startów się z ziemi nie
      udało. Grawitacja 1/7 nie tłumaczy tego fenomenu, i tak jest bardzo
      trudno wystartować i 1N = 1N na księżycu, czyli takie samo ryzyko
      uszkodzeń.

      4. Nasa zniszczyła rakietę i plany jej budowy, obecnie nie posiadają
      nic, nawet wiedzy żeby zbudować ją na nowo. Można dodać jeszcze fakt
      braku opóźnienia z transmisji dźwiękowej (puszczanej na całe stany),
      powinno być chyba ponad 2,56s, a tam nie było żadnego.
      • Gość: tropiciel głupoty Re: Księżycowe teorie spiskowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 12:12
        Na wszystkich zdjęciach jest tylko jedno, odległe źródło światła, o czym
        świadczy wygląd cieni (są ostre na początku i lekko rozmyte na końcu, bo tarcza
        słoneczna nie jest punktem) oraz ich perspektywiczna zbieżność (zatem są one
        równoległe). Panowie z towarzystwa fotograficznego zapewne są specami od
        fotografii ziemskiej, lecz o fotografii księżycowej zapewne nie mieli pojęcia,
        więc ich oceny można sobie darować.
        Celem dotarcia do Księżyca było poznanie z bliska jego natury, a nie
        fotografowanie gwiazd. Te znacznie łatwiej fotografować z przestrzeni
        kosmicznej, i to się robi od wielu lat.
        Jeśli już w 1966 opanowano automatyczne lądowanie na Księżycu aparatów bez
        załogi z małą ilością paliwa i to w locie bezpośrednim z Ziemi, to nie stanowiło
        problemu wykonanie takiego lądowania 3 lata później dużym, dwustopniowym
        statkiem pilotowanym przez załogę. Taki statek przed lądowaniem ważył ponad 16
        ton, czyli tyle, co średni wielkości myśliwiec pionowego startu (np. brytyjski
        Harier). Statek księżycowy był wyposażony w niezbędne zapasy powietrza, wody i
        żywności, tak jak ówczesne statki przeznaczone do lotów wokół Ziemi. Nie widzę
        istotnej różnicy.
        Jak wylądowali, taki i wystartowali z Księżyca. Statek był dwustopniową rakietą,
        w której pierwszy stopień służył do lądowania a drugi stopień do powrotu na
        orbitę, gdzie oczekiwał statek powrotny, który później startował z załogą w
        drogę powrotną na Ziemię. Ten start był nadzorowany przez służby kontroli lotu
        w podobny sposób jak nadzoruje się starty rakiet z Ziemi. Rakieta startująca na
        Księżyc ważyła 3000 ton a rakieta startująca z Księżyca miała masę niespełna 5
        ton (przy tamtejszej grawitacji było to 0.8 tony). Rakiet księżycowych nie
        zniszczono, lecz ostatni oryginalny egzemplarz znajduje się w muzeum w Kennedy
        Space Center na Florydzie, gdzie każdy może go sobie obejrzeć i sfotografować z
        detalami. Plany konstrukcyjne tej rakiety są zachowane w archiwum na mikrofilmach.
    • Gość: phoxx Księżycowe teorie spiskowe IP: 195.47.201.* 24.07.08, 10:36
      No, właśnie makiety, księżycowej powierzchni.

      Być może są zdjęcia z księżyca i z lądowania nakręconego na ziemi..
      być może obawiano się że nie uda się przesłać materiału video z
      lądowania i na wszelki wypadek nakręcono wcześniej lądowanie w
      studio. Chcieli być przygotowani na każdą ewentualność, tak powstało
      przecież przemówienie dla Nixona, na wypadek śmierci astronautów.
          • Gość: dc99 Re: Księżycowe teorie spiskowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 20:30
            > Wydawalo mi sie ze powietrze nie jest najistotniejszym medium w
            > procesie przemieszczania sie masy czy energii, a grawitacja.
            > Nie ma powietrza-nie ma nie ma strat oporow przeplywu (tarcia)- wiec > materia
            powinna bardziej swobodnie sie poruszac- jak np kosmonauci.

            A mnie się wydawało że zasada Galileusza mówi że w przypadku braku oporu
            powietrza wszystkie ciała spadają tak samo szybko. Nawiasem mówiąc zasada ta
            była demonstrowana w czasie jednej z wypraw Apollo kiedy astronauta upuścił
            jednocześnie młotek i pióro (z tej samej wysokości) i oba spadły na Księżyc w
            tym samym momencie.

            To że na Ziemi czasami ciągną się za chodzącymi tumany kurzu wynika tylko z tego
            że lekkie drobinki kurzu mogą unosić się podtrzymywane przez ruchy powietrza.
            Jak zabełtasz kawę (nie rozpuszczalną) to też przez jakiś czas będziesz miał
            fusy w całej filiżance, zanim znowu opadną na dno.

            W przypadku braku powietrza kurzu nie ma co podtrzymywać i spada on od razu,
            więc żadnych tumanów kurzu na Księżycu nie zobaczysz.
            • Gość: koles Re: Księżycowe teorie spiskowe IP: *.dyn.optonline.net 24.07.08, 20:57



              > A mnie się wydawało że zasada Galileusza mówi że w przypadku braku oporu
              > powietrza wszystkie ciała spadają tak samo szybko. Nawiasem mówiąc zasada ta
              > była demonstrowana w czasie jednej z wypraw Apollo kiedy astronauta upuścił
              > jednocześnie młotek i pióro (z tej samej wysokości) i oba spadły na Księżyc w
              > tym samym momencie.
              >
              > To że na Ziemi czasami ciągną się za chodzącymi tumany kurzu wynika tylko z teg
              > o
              > że lekkie drobinki kurzu mogą unosić się podtrzymywane przez ruchy powietrza.
              > Jak zabełtasz kawę (nie rozpuszczalną) to też przez jakiś czas będziesz miał
              > fusy w całej filiżance, zanim znowu opadną na dno.
              >
              > W przypadku braku powietrza kurzu nie ma co podtrzymywać i spada on od razu,
              > więc żadnych tumanów kurzu na Księżycu nie zobaczysz.

              Rewelacja. Gwarantowany Nobelkowski za interpretacje!
              • Gość: dc99 Re: Księżycowe teorie spiskowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 21:34
                > Rewelacja. Gwarantowany Nobelkowski za interpretacje!

                Jaki Nobel? Za oczywistości które są od 400 lat znane każdemu? Oczywiście oprócz
                takich którzy wiedzę o kosmosie czerpią z filmów.

                Podpowiem Ci - w rzeczywistości nie będzie również tych ładnych kolorowych
                promieni laserów, języków ognia ciągnących się za trafionymi statkami, nawet
                wybuchu jądrowego w kosmosie nie zauważysz (co nie znaczy że nie oślepniesz). Bo
                filmy są robione po to żeby ładnie wyglądały a nie po to żeby były prawdziwe.
                  • Gość: dc99 Beton to ufolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.08, 13:42
                    > w dzisiejszych czasach obecność ufo to już praktycznie tajemnica
                    > poliszynela,

                    W dzisiejszych czasach mimo 50 lat prób żaden ze świrów zwanych ufologami nie
                    potrafił przedstwić ŻADNEGO dowodu na jego istnienie. Oprócz bredzenia
                    psychicznie chorych w rodzaju Phila Schneidera. Wyciągnij wnioski.

                    > Wróżę Panu w nadchodzących latach narastające poczucie osaczenia
                    > przez fakty, sir.

                    Poczucie osaczenia przez fakty, a konkretnie przez jeden prosty fakt że UFO NIE
                    ISTNIEJE od dawna jest wyraźnie widoczne u ufologów. Niby skąd bierze się to
                    całe sekciarstwo ("my jesteśmy wtajemniczeni"), dodawanie sobie ducha
                    przerabianiem głupoty na odwagę ("my odważyliśmy się żeby uwierzyć"), i
                    kompletne zaimpregnowanie przeciwko oczywistym faktom przeczącym teorii
                    (zjawisko zresztą znane w psychologii).
                    • Gość: John "Ufo" Wayne Re: Beton to ufolodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.08, 03:24
                      wiesz, złapałem się na tym, że nawet lubię z Tobą dyskutować... ;)
                      Sorry, że Cię naobrażałem, ale byłem zmęczony i nie stać mnie
                      już było na żaden polot, a coś ci chciałem odpisać w sensie
                      dosolić. Wiesz, może masz rację - życzę Ci, żeby tak było, choć to
                      byłoby trochę nudne i mało logiczne, ale może się nie znam. Ale nie
                      zgadzam się, że to tak sobie wmawiam, że mam więcej odwagi - nadal
                      jestem tak samo na 100% pewien i stanowczo twierdzę, że to Ty sobie
                      wmawiasz, że potrafiłbyś stawić czoła sytuacji, w której okazałoby
                      się, że nie masz racji - uważam tak po pierwsze, bo też tak miałem,
                      a po drugie, bo wszystko wskazuje na to, że nadal nie masz
                      śmiałości sprawdzić chociaż jednego nazwiska ani przez 5 minut
                      zerknąć na film z polskimi napisami - bo na 200 procent byś nie
                      pisał z aż takim przekonaniem, że szkicowany przez Ciebie obraz
                      sytuacji to faktyczny stan rzeczy i jedyny pogląd wśród rozsądnych
                      i rzetelnych - a nie czasem tylko jakiś PR dla mas zatwierdzany
                      przez władze, wersja, którą miliony ludzi i tysiące dziennikarzy w
                      licznych krajach już mają za nic i istnieją ku temu poważne powody,
                      z którymi Ty tak publicznie obawiasz się zapoznać - dziwne, skoro
                      to jakieś bzdury, czemu się z nich chociaż nie ponabijasz, może
                      mógłbyś potem urządzić z tego niezły ubaw dla znajomych, jak to
                      ludzie tworzą i się produkują, dając wykłady pełne bredni? Chyba
                      niczym nie ryzykujesz - tak jednoznacznie wynika z Twoich
                      wypowiedz..?
                      Po prostu masz blokadę w tym temacie, może za bardzo się
                      zaangażowałeś, jakoś tam sobie tłumaczysz, że to są bajeczki i to
                      by było o tym w telewizji, radiu, gazetach itp., gdyby to było coś
                      poważnego i podpartego konkretami - no więc mawet nie musisz tego
                      sprawdzać, bo to na pewno jakieś brednie, to przecież oczywiste..?
                      A jeśli to założenie jest błędne i w mediach nie można o wszystkim
                      mówić, pewne tematy są "tabu", "niepoprawne
                      geopolitycznie", "śmieszne" albo "spiskowe"..? No może gdybyś
                      sprawdził, to byśmy nie musieli się tak ciągle przerzucać tymi
                      dwoma przeciwstawnymi argumentami, bo to trochę mało rozwojowe - tu
                      się chyba zgodzimy..?
                      Jeżeli ktoś tam na tych konferencjach prasowych jest nieuczciwy,
                      czyjaś twarz, sposób mówienia albo język ciała wydają Ci się
                      podejrzane - to bardzo chętnie przyjrzałbym się temu jeszcze raz w
                      ślad za Twoją radą, bo też sam bym nie chciał, żeby niektóre z tych
                      rzeczy okazały się prawdą. Też czasem oglądam telewizję i podam Ci
                      np. za kanałem Euronews, że w Belgii było 3 500 zaginionych dzieci
                      w 2006 r., we Francji 44 000, a w Stanach nie ma krajowej bazy
                      zaginionych ludzi, są tylko dla spinaczy i parasoli (!) - według
                      nieoficjalnych szacunków liczba miliona zaginionych rocznie (
                      dorosłych, w tym 100 000 dzieci) zbliża się obecnie w USA do
                      półtora miliona - w kręgach astrobiologii, jeśli można, powszechnie
                      uważa się to za efekt paktów Eisenhowera i wcześniejszych
                      administracji z "diabłami" (reptilians), a raczej ich wysłannikami -
                      Szarymi, którzy skoro już mieli coś na piśmie, przenieśli się z
                      porwaniami z Ameryki Południowej do Północnej, gdzie szybko obie
                      strony zaczęły nawzajem się oszukiwać. Przyjaźni kosmici też się
                      chcieli dogadać, ale absolutnie nie zgadzali się na udostępnienie
                      nam jakichkolwiek technologii, wręcz przeciwnie - według nich i tak
                      jesteśmy już zdecydowanie za bardzo zaawansowani technicznie jak na
                      rozwój duchowy, więc domagali się rozbrojenia arsenałów
                      nuklearnych - co w sytuacji orbitujących wokół Ziemi olbrzymich
                      statków Szarych uznano za wariant nie do przyjęcia; AIK'owi
                      chodziło również o wygranie zimnej wojny dzięki technologiom, co
                      się udało, ale za jaką cenę - nad tym właśnie lamentował Phil
                      Schneider, próbował uświadamiać Amerykanów i tak się zapalił, że
                      ogłosił, że poda położenie wszystkich stukilkudziesięciu tajnych
                      podziemnych baz wojskowych na terenie USA ( z których 17 sam
                      pomagał zbudować, był inżynierem i światowej klasy ekspertem od
                      materiałów wybuchowych, nie wariatem, gościu; przy okazji, był
                      synem Oscara Schneidera, niemieckiego konstruktora U-bootów, który
                      w czasie wojny pojmany przeszedł na stronę aliantów i w Niemczech
                      wyznaczono milion marek nagrody dla tego, kto go zabije), w tym
                      takich, gdzie najniższych piętrach Szarzy i Gadoidy (Greys &
                      Reptilians) przeprowadzają eksperymenty genetyczne na ludziach -
                      jest wiele relacji, byli piloci z Wietnamu malują tam ściany itp.
                      za 50 000 dol. rocznie (płace są kosmicze, 2 do 4 razy większe niż
                      na powierzchni). Jesteś pewien, że dzieci powinny oglądać o tym
                      wszystkim w wiadomościach po dobranocce, a starsi ludzie przed
                      zażyciem tabletek na sen..? Na pewno by to ujawnili, nie..? Albo
                      gdzie zapodziało się tych "kilkoro" błękitnookich dzieci o blond
                      włosach? Z jakich względów porywacze tak je l u b i ą ? (patrz
                      David Icke i "nektar bogów" albo Alex Collier i przybyłe tu w
                      efekcie "współpracy" "smoki" karmione przez rząd USA pod ziemią,
                      żeby nie fatygowały się na powierzchnię). Ale śmieszny jest ten
                      temat ufo, boki zrywać, nie..? - teraz już wiesz, co tak kręci tych
                      ufologów, po prostu to wszystko jest takie wesołe, zabawne i
                      pozytywne, ten "nasz świat bajek i ufoludków"... Phil miał skałki z
                      innych planet, zdjęcia spodków i kosmity pracującego w Pentagonie,
                      który przez 50 lat się nie postarzał i przenosili go co dekadę,
                      woził to zawsze przy sobie w walizce i pozwalał ludziom oglądać -
                      są nagrania - tylko nie dotykać; po jego śmierci wszystko zginęło z
                      jego mieszkania i nie można tego wytłumaczyć sztucznym robieniem
                      famy, bo on akurat nigdy na tym nie zarabiał, nie robił z tego
                      biznesu, tylko starał się przeżyć do następnego wykładu, publicznie
                      opisując kolejne próby zamachów na swoje życie, aż w końcu ...odbył
                      się jego pogrzeb ( i tak miał raka, ale pracował jeszcze nad
                      książką, właśnie o tych bazach).
                      Jak chcesz udawać znawcę, mądrego, inteligentnego, który ma w
                      głowie wiedzę najwyższej próby - to czy mógłbyś robić to w innym
                      temacie - bo tu jednak trochę walczysz po stronie robienia ludziom
                      wody z mózgu, tak jak Tobie i wcześniej mnie zrobiono - a to jest
                      poważna sprawa i wypadałoby chociasz trochę się w niej zorientować,
                      zamiast robić z siebie debila idąc w zaparte i ryzykować całym
                      wpływem swojego przekazu na innych tylko z tego powodu, że się
                      obawiasz, że gdzieś kiedyś może nie byłeś aż tak mądry, jak Ci się
                      wydawało - stary, ja też jeszcze rok temu śmiałem się z ufo i byłem
                      przekonany, że nie ma nawet jednego zdjęcia - to nie powód do
                      wstydu, wszyscy daliśmy się nabrać. Zrozum, że mnie to wnerwia,
                      świadomość, że każdego dnia nauczycielki w dobrej wierze walą kity
                      dzieciom - nie lubię małych gnojków, ale szkoda, żeby każdy musiał
                      potem przewracać sobie wszystko w głowie do góry nogami, lub tak
                      zastygał, jak Ty, że nie trzeba oddawać żadnej wiedzy do skupu
                      złomu - w kółko powtarzasz swoje poglądy, a nie widać w Twoich
                      wypowiedziach śladu jakiejkolwiek pracy weryfikacyjnej - jesteś
                      ponad fakty, obojętny na nazwiska i rangi, nie ruszają cię żadne
                      źródła, o których nie mówią w tv ani nie piszą w ściśle tajnych
                      czasopismach z kiosku Ruch-u - po prostu tylko udajesz, że
                      dyskutujesz, a tak naprawdę potrafisz tylko przedstawiać swoje
                      poglądy, które opierasz na informacjach przeznaczonych dla mas, tak
                      jakby to je zawsze w pierwszej kolejności informowano o wszystkich
                      delikatnych sprawach o potencjale wstrząśnięcia tym światem - nie
                      wydaje ci się to głupim założeniem..? Ja się nie uważam za
                      odważnego, to Ciebie uważam za odważnego tylko w Twoim mniemaniu.
                      Ale znać, że jesteś w sumie wporzo i inteligentny gość - czuję
                      się dosłownie, jakbym dyskutował z samym sobą sprzed 10 lat, też
                      zawsze miałem rację i nigdy nie przyznawałem się do błędów, po
                      prostu nie potrafiłem, jakbym fizycznie nie miał takiego obwodu w
                      mózgu, bał się że stracę wszelką wartość w oczach innych - za to
                      też
                      • Gość: dc99 Re: Beton to ufolodzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.08, 08:38
                        > że to Ty sobie wmawiasz, że potrafiłbyś stawić czoła sytuacji, w
                        > której okazałoby się, że nie masz racji

                        Jeżeli ktoś mi wykaże że nie mam racji to zwyczajnie uznaję jego argumenty.
                        Zresztą widać to na tym forum, gdzie przyznałem się że nie miałem racji z S390
                        (faktycznie system jest 32 bitowy, jedynie szyna adresowa tj. ilość obsługiwanej
                        pamięci jest obcięta do 31 bitów).

                        > bo wszystko wskazuje na to, że nadal nie masz śmiałości sprawdzić > chociaż
                        jednego nazwiska ani przez 5 minut zerknąć na film z
                        > polskimi napisami

                        Nie śmiałości tylko szkoda mi czasu. Za dużo już konferencji prasowych widziałem
                        w rzeczywistości i za dużo już bzdur wołających o pomstę do nieba słyszałem na
                        tych konferencjach żeby uwierzyć w jakikolwiek film w internecie. I na każdej z
                        tych konferencji autor bzdur był zawsze albo święcie przekonany że mówi prawdę,
                        albo był zainteresowany finansowo żeby inni myśleli że mówi prawdę.

                        Najprymitywniejszą postać tego typu konferencni prasowych może sobie obejrzeć
                        każdy w postaci reklam środków do mycia garów na których mądrze wyglądający
                        ekspert w kitelku podpierając się naukowo brzmiącymi terminami mówi że coś tam
                        wnika o 50% głębiej a stado blondynek wzdycha z podziwu.

                        > obraz sytuacji to faktyczny stan rzeczy i jedyny pogląd wśród
                        > rozsądnych i rzetelnych

                        Jaki jest rzeczywisty obraz rzeczy wie jedynie Bóg. Ludzie wiedzą to co udało im
                        się odkryć. W czasie kilkunastu wieków tego odkrywania wypracowali sobie zasady
                        których przestrzeganie pozwala odkrywać rzeczywistość a nie uciekać w fantazje,
                        a jedną z tych zasad jest "brzytwa Ockhama" która mówi że do czasu aż istnieje
                        jakiekolwiek wytłumaczenie zjawiska przy pomocy znanych procesów nie należy
                        twierdzić iż zjawisko jest dowodem na istnienie procesu jeszcze nieznanego.

                        > a nie czasem tylko jakiś PR dla mas zatwierdzany przez władze,

                        Nie wiem skąd się bierze u ufologów przekonanie że rządy to precyzyjnie
                        działające i mające jasno wyznaczone cele organizacje. A nie jak w
                        rzeczywistości organizacje pełne idiotów, bufonów, ludzi zainteresowanych
                        wyłącznie prywatnymi zyskami z władzy, działań pozornych, kretyńskich procedur,
                        prywatnych rywalizacji, itd. Wygląda na to że to ufolodzy są podatni na rządowe
                        propagandy jakie to rządy są sprawne i precyzyjne.

                        Powtórzę argument: rząd USA nie potrafił nawet przez 5 lat utrzymać w tajemnicy
                        lokalizacji swoich własnych tajnych więzień. Z jakiego powodu mielibyśmy wierzyć
                        że ten sam rząd potrafiłby przez 50 lat utrzymać w tajemnicy kontakty z ufolami?

                        > tysiące dziennikarzy w licznych krajach już mają za nic i istnieją > ku temu
                        poważne powody,

                        Najpoważniejszym powodem jest tzw. "oglądalność". Dziennikarzowi nie zależy żeby
                        to co napisał było prawdą, zależy mu żeby ludzie czytali/oglądali jego
                        twórczość, bo od tego zależy pozycja dziennikarza w redakcji. Materiały
                        dotyczące "sensacyjnych odkryć" są chętnie czytane bo ciekawość jest nieodłączną
                        cechą natury człowieka. A potem nawet jeżeli czytelnik/widz wzruszy ramionami i
                        stwierdzi "bzdura" dla dziennikarza nie ma to już znaczenia - on już dostał co
                        chciał.

                        > dziwne, skoro to jakieś bzdury, czemu się z nich chociaż nie
                        > ponabijasz, może mógłbyś potem urządzić z tego niezły ubaw dla
                        > znajomych,

                        Moi znajomi na dźwięk słowa ufo wzruszają tylko ramionami.

                        > to by było o tym w telewizji, radiu, gazetach itp., gdyby to było > coś
                        poważnego i podpartego konkretami

                        Gdyby to było coś poważnego i popartego konkretami to pojawiłby się na to dowód
                        który jest MOŻLIWY DO SPRAWDZENIA. Jak w przypadku tajnych więzień CIA pojawiły
                        się plany lotów wydobyte z wież kontrolnych lotnisk. Dlaczego w przypadku UFO
                        przez 50 lat nie pojawił się ani jeden taki twardy dowód? Tylko ciągle bije się
                        pianę analizując relacje typu: "a Józio mówi że 40 lat temu brał udział w sekcji
                        zwłok ufola, ale niestety połowa świadków nie żyje, połowa nie pamięta, nie
                        zachowała się dokumentacja, nie zgadzają się daty i miejsca, itd."

                        > Jeżeli ktoś tam na tych konferencjach prasowych jest nieuczciwy,
                        > czyjaś twarz, sposób mówienia albo język ciała wydają Ci się
                        > podejrzane - to bardzo chętnie przyjrzałbym się temu jeszcze raz w
                        > ślad za Twoją radą,

                        Fałszerstw nie rozpoznaje się patrząc na twarz.

                        > powszechnie uważa się to za efekt paktów Eisenhowera i
                        > wcześniejszych administracji z "diabłami" (reptilians)

                        A 30 lat temu opowiadano że zaginione dzieci są porywane przez "czarną wołgę"
                        żeby służyć jako dawcy organów dla Breżniewa. Im bardziej nielubiany rząd tym
                        więcej takich legend.

                        > co w sytuacji orbitujących wokół Ziemi olbrzymich statków Szarych

                        Wszystko co orbituje dookoła Ziemi jest świetnie widoczne, a jeśli jest duże to
                        nawet gołym okiem (np. ISS). Czemu tych "olbrzymich statków" nikt nie widział?
                        Szara farba to dobry stealth?

                        > że ogłosił, że poda położenie wszystkich stukilkudziesięciu tajnych
                        > podziemnych baz wojskowych na terenie USA ( z których 17 sam
                        > pomagał zbudować, był inżynierem i światowej klasy ekspertem od
                        > materiałów wybuchowych

                        Jeżeli wierzysz że jakiś inżynier mógłby znać położenie STU KILKUDZIESIĘCIU
                        TAJNYCH baz to jesteś wyjątkowo naiwny. Mimo wszystko z samych idiotów rządy się
                        nie składają.

                        > był synem Oscara Schneidera, niemieckiego konstruktora U-bootów

                        A co to ma do rzeczy? Skończony kretyn Kommodus był synem jednego z
                        najmądrzejszych cesarzy Marka Aureliusza.

                        > Ale śmieszny jest ten temat ufo, boki zrywać, nie..?

                        Wyjątkowo śmieszny. Ufolodzy nie potrafił przedstawić ani jednego dowodu na to
                        że ufo w ogóle istnieje, ale z zapałem budują jakieś fantastyczne (i niepoparte
                        żadnymi dowodami) historyjki o jakichś gadoidach, smokach i porwanych dzieciach
                        (apropos - domyślam się że od czasów Dratewki dzieci szewczyków nie są porywane?)

                        Ciekawe czy za 30 lat ktoś nie wykopie z piwnicy podręcznika do "Vampire:
                        Masquerade" i nie zacznie na jego podstawie dowodzić że światem rządzi spisek
                        wampirów i rządu USA.

                        > nie można tego wytłumaczyć sztucznym robieniem famy, bo on akurat > nigdy na
                        tym nie zarabiał

                        Za to można to wytłumaczyć zwyczajnym pożądaniem sławy.

                        > Phil miał skałki z innych planet, zdjęcia spodków i kosmity
                        > pracującego w Pentagonie, który przez 50 lat się nie postarzał i
                        > przenosili go co dekadę, woził to zawsze przy sobie w walizce i
                        > pozwalał ludziom oglądać

                        Acha, jak ktoś coś nosi w teczce to na pewno jest to prawda. Czyżbyś był dziecko
                        polskim politykiem? Albo na tyle młody że nie pamiętał słynnej teczki Tymińskiego?

                        > Jak chcesz udawać znawcę, mądrego, inteligentnego, który ma w
                        > głowie wiedzę najwyższej próby - to czy mógłbyś robić to w innym
                        > temacie

                        Nie, nie mogę w innym temacie. Bo irytuje mnie jak kilku cwaniaczków i stado
                        nawiedzonych debili robi ludziom wodę z mózgu. Potem przez takich jak Ty każda
                        większa inwestycja ciągnie się latami bo trzeba tłumaczyć ludziom że "krowy
                        jednak nie tracą mleka".

                        > a to jest poważna sprawa i wypadałoby chociasz trochę się w niej
                        > zorientować, zamiast robić z siebie debila idąc w zaparte i
                        > ryzykować całym wpływem swojego przekazu na innych

                        Acha, tu Cię boli? Boisz się że inni pod wpływem mojego przekazu nie kupią
                        kolejnej bzdurnej historyjki o ufo i gadoidach? Jeżeli tak się stanie to sprawi
                        mi to niewymowną satysfakcję że poziom głupoty na Ziemi troszeczkę zmalał.

                        > w kółko powtarzasz swoje poglądy, a nie widać w Twoich
                        > wypowiedziach śladu jakiejkolwiek pracy weryfikacyjnej

                        Odpowiedz na chociaż jeden mój argument przeciw ufo który wysłałem na to forumu.
                        Nie potrafisz na żaden! Więc uwagi o pracy weryfikacyjnej zastosuj w pierwszej
                        kolejności do siebie.

                        > obojętny na nazwiska i rangi

                        A co ma do tego ranga? Masz mentalność rodem ze średniowiecznej procedury
                        sądowej w
                      • Gość: dc99 Re: Beton to ufolodzy (2) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.08, 08:53
                        Masz mentalność rodem ze średniowiecznej procedury sądowej w której słowa osoby
                        wyższej rangą automatycznie przyjmowano za prawdę, nawet jeżeli były to jawne
                        bzdury?

                        > stary, ja też jeszcze rok temu śmiałem się z ufo i byłem
                        > przekonany, że nie ma nawet jednego zdjęcia - to nie powód do
                        > wstydu, wszyscy daliśmy się nabrać.

                        Schowaj te swoje sekciarskie argumenty. Na mnie nie działają historyjki jak to
                        ktoś nagle doznał "oświecenia" i uważa że światem rządzi galaktyczny spisek
                        paprotek doniczkowych do spółki z mrówkami faraona.

                        > że nie trzeba oddawać żadnej wiedzy do skupu złomu

                        Jeżeli tak uważasz to znaczy że z żadną wiedzą nie miałeś nigdy kontaktu powyżej
                        poziomu podręczników szkolnych, gdzie faktycznie wszystko jest znane, niezmienne
                        i ustalone. Poczytaj sobie np. polemiki zwolenników kilku konkurencyjnych teorii
                        grawitacji kwantowej.

                        > po prostu tylko udajesz, że dyskutujesz, a tak naprawdę potrafisz > tylko
                        przedstawiać swoje poglądy

                        Z kim mam dyskutować? Z kimś kto nie potrafi odpowiedzieć na żaden argument
                        (dlaczego stosunek prawdziwych i fałszywych ufo jest stały, jakim cudem rządowi
                        USA udało się ukryć ufoli przez 50 lat, dlaczego nie ma żadnego twardego dowodu
                        tylko jakieś nieostre zdjęcia i relacje po stu latach), za to ględzi jakieś
                        głodne kawałki o gadoidach, smokach i ogromnych statkach orbitujących w okół Ziemi?

                        > których nie mówią w tv ani nie piszą w ściśle tajnych
                        > czasopismach z kiosku Ruch-u

                        Sprawdź sobie co to jest tzw. lista filadelfijska. Niestety tych czasopism
                        istotnie nie da się kupić w kiosku Ruch'u, a szkoda. Uprzedzając kolejną teorię
                        spiskową wyjaśnię że lista filadelfijska nie ma nic wspólnego z "eksperymentem
                        filadelfijskim".

                        • Gość: ufo-beton Re: Beton to ufolodzy (2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 22:35
                          Podtrzymuję twierdzenie, że jesteś w porządku gościem, bo z kim
                          innym dawno już wymieniałbym się inwektywami. (podobno ci negatywni
                          obcy cieszą się, kiedy ludzie się kłócą, walczą itp., oni żywią się
                          takimi emocjami, dla nich strach i przerażenie to coś jak dla nas
                          miłość i orgazm, najlepsze co może być - patrz pozycja w j. ang.
                          Alex Collier: "The greys agenda")

                          To nie rządy to ukrywają, tylko sekretne władze, stworzone w
                          połowie XX wieku właśnie do "zajęcia się" problemem ufo tak, żeby
                          przy okazji nie wywołać światowej paniki - na szczytach władzy w
                          tej sprawie cały czas było porozumienie pomiędzy USA, Wlk. Brytanią
                          i ZSRR - od lat 50-tych Ruski były wtajemniczone, choć CIA i NSA
                          robiły ich w konia z technologiami od obcych, to znaczy nie
                          dzielili się. Wielu kongresmenów i innych znanych opinii publicznej
                          członków władz do dzisiaj nic nie wie - np. Kennedy dowiedział się
                          o Szarych od ...Rusków w czasie kryzysu kubańskiego (to o to
                          chodziło, to był szantaż z tymi rakietami, żeby podzielili się
                          technologiami, jak było w umowie) - CIA dwa razy odpowiedziała mu,
                          że "Ruski coś świrują", dlatego potem chciał ich rozpędzić na 4
                          wiatry i został uznany za zagrożenie. Szef działu ufo z
                          brytyjskiego min. obrony Nick Pope albo Paul Hellyer, były minister
                          obrony Kanady - również jeżdżą po świecie z wykładami i
                          oświadczeniami, że nawet piastując funkcje nie byli w stanie
                          niczego dowiedzieć się o ufo przez kanały oficjalne, a jednocześnie
                          ciągle ten temat pojawiał się w raportach, doniesieniach,
                          relacjach... Istnieje druga siedziba ONZ, gdzieś pod wodą albo pod
                          ziemią, był tam Phil Schneider - władze znane z tv zajmują się
                          pomniejszymi sprawami niż historyczna konfrontacja ludzie - obcy.

                          Nigdy wcześniej ani potem nie było takiej konferencji, jak
                          Disclosure Project (dodaj PL i masz polskie napisy) - już nie
                          czaruj, że nie masz czasu - po prostu się boisz, że mogłoby się
                          okazać, że nie miałeś racji w jakimś temacie, jestem pewien już na
                          103 procent i Tobie też chyba coś świta, że to się nie trzyma kupy,
                          to Twoje wytłumaczenie - może podasz kolejne, ja je zdemontuje, ty
                          znowu wyjedziesz z następnym, ja to rozminuję - i tak 10-12 razy, a
                          5 minut filmu i tak nie obejrzysz, nie dlatego że nie masz czasu,
                          ale bo wcale nie jesteś taki pewien tych swoich racji, jak się
                          starasz brzmieć - zresztą pewność to oznaka bycia totalnym jełopem
                          (tu bym trochę sam podpadał...)

                          Jaki dowód istnienia ufo by ci odpowiadał - złapanie spodka na
                          lasso, żeby wszyscy mogli przyjechać i obejrzeć, czy wyłowienie
                          martwego kosmity np. z jeziora, telefon do telewizji i na pewno
                          organy państwowe by ci pozwoliły zatrzymać to znalezisko? Zresztą w
                          muzeach na całym świecie, zwłaszcza w Stanach, znajdują się czaszki
                          przypominające tych jajogłowych bogów z Egiptu - nie sposób uznać
                          je za fragmenty szkieletów ludzi. Wpisz sobie "ancient art with
                          ufo's" to zobaczysz, ile latających spodków jest na rycinach z
                          jaskiń Australii i Francji sprzed dziesiątków tysięcy lat,
                          malowidłach z prastarych Indii, obrazach ze średniowiecza
                          (np. "Baptism of Christ" - autor Aert de Gelder) - a może też nie
                          masz czasu..? A może ten renesansowy malarz chciał się dorobić,
                          rysując latający spodek, był prekursorem nabijania sobie kabzy w
                          ten sposób i jeszcze wmieszał w to Jezusa, ryzykant?

                          Ja sobie sprawdziłem, co to jest ta lista filadelfijska - ale ty
                          pewnie jesteś zbyt mądrzejszy ode mnie i bardziej inteligentny,
                          żeby dowiedzieć się, co o ufo mówili prezydenci Jimmy Carter (jako
                          gubernator i w czasie kampanii), Ronald Reagan (jako prezydent i na
                          forum ONZ), gen. Douglac MacArthur (naczelnik okupowanej Japonii -
                          po zestrzeleniu koło Roswell w przemówieniach do kadetów szkół
                          wojskowych, że następna wojna na bank będzie z "ludźmi z innych
                          planet" - szczegóły na filmie "Ufo - The Greatest Story Ever
                          Denied) albo admirał Richard E. Byrd, który spotkał kogoś na
                          Antarktydzie, dowodząc pościgiem za nazistami (gdzie w tych
                          polecanych przez Ciebie czasopismach jest wyjaśnienie, co stało się
                          z ponad setką najnowocześniejszych U-bootów, wyprzedzających swoją
                          epokę o kilkanaście lat, których alianci nigdy nie znaleźli..?)

                          Nie podaję więcej źródeł, bo Ty i tak niczego nie sprawdzisz i
                          przypuszczam, że nie sprawdziłeś od początku tej dyskusji na forum -
                          bo inaczej nie pisałbyś z aż taką pewnością, jak to czynisz. o
                          wiele lepiej dyskutuje się z kimś, kto krytykuje filmy i zeznania,
                          na które raczył rzucić okiem. Może kiedyś... Trzymaj Się.
                          • Gość: dc99 Re: Beton to ufolodzy (2) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 21:16
                            > To nie rządy to ukrywają, tylko sekretne władze, stworzone w
                            > połowie XX wieku właśnie do "zajęcia się" problemem ufo tak, żeby
                            > przy okazji nie wywołać światowej paniki

                            Sekretne ogólnoświatowe władze? ROTFL. Za dużo Dana Browna się naczytałeś.
                            Kandydatów do rządzenia światem było sporo i jakoś nigdy nikomu to się nie udało.

                            > od lat 50-tych Ruski były wtajemniczone, choć CIA i NSA
                            > robiły ich w konia z technologiami od obcych, to znaczy nie
                            > dzielili się

                            To nędzne się jakieś okazały te technologie obcych, skoro po 1990 r. amerykanie
                            sami zaczęli zastępować własne silniki rakietowe lepszymi (i tańszymi) silnikami
                            ... rosyjskimi (w rakietach Atlas).

                            > Wielu kongresmenów i innych znanych opinii publicznej
                            > członków władz do dzisiaj nic nie wie

                            Kongresmeni nie wiedzą, członkowie władz nie wiedzą, za to wszystko wie zwykły
                            inżynier Phil Schneider? Nie uważasz że coś się w tych historyjkach kupy nie trzyma?

                            > Szef działu ufo z brytyjskiego min. obrony

                            W Brytyjskim ministerstwie obrony nigdy nie było żadnego działu ufo. Pope brał
                            natomiast udział w projekcie Blue Book który miał odpowiedzieć czy "ufo stanowią
                            zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego". Czyli czy ufo nie są przypadkiem
                            jakimiś tajnymi samolotami Rosjan.

                            > Paul Hellyer, były minister
                            > obrony Kanady - również jeżdżą po świecie z wykładami i
                            > oświadczeniami, że nawet piastując funkcje nie byli w stanie
                            > niczego dowiedzieć się o ufo przez kanały oficjalne,

                            To że P. Hellyer nie był się w stanie nic dowiedzieć od własnych podwładnych to
                            akurat nic dziwnego. Jako minister obrony przeprowadził kontrowersyjną reformę
                            kanadyjskiej armii (coś jak u nas ostatnio z rozwiązaniem WSI, tylko na znacznie
                            większą skalę), co oczywiście zaowocowało kompletnym chaosem organizacyjnym.
                            Nowi ludzie, nowe stanowiska, papiery krążą, papiery giną, nikt nic nie wie.

                            > Istnieje druga siedziba ONZ, gdzieś pod wodą albo pod
                            > ziemią

                            I czym zajmuje się ten "drugi ONZ"? Rozdzielaniem pomocy humanitarnej dla
                            głodujących gadoidów? Tylko betonowi buszyści uważają ONZ za jakiś "światowy rząd".

                            > był tam Phil Schneider

                            Phil Schneider kłamał. Żaden, nawet najgłupszy rząd, nie pozwoliłby żeby zwykły
                            inżynier znał całość prac przy tajnych bazach. Gdyby P. Schneider rzeczywiście
                            pracował przy czymś tajnym to znałby tylko kawałek prac przy których był
                            bezpośrednio zaangażowany. Na pewno nie wiedziałby o STU bazach.

                            > Jaki dowód istnienia ufo by ci odpowiadał

                            Taki który da się zweryfikować z kilku niezależnych źródeł. Dlaczego wszystkie
                            relacje o UFO pochodzą z jednego źródła i nie są weryfikowalne z innych?
                            Przecież jeżeli jakiś talerz latał nad miastem to na pewno zarejestrowały go
                            radary z co najmniej kilku państw i co najmniej kilkuset ludzi nakręciło go na
                            komórki. Jeżeli wszystkie te relacje nie będą sprzeczne ze sobą to przynajmniej
                            będzie to coś wartego zbadania. Relacja pojedyńczych świadków czy pojedyńczych
                            urządzeń dowodem nie jest - patrz błąd radaru przez który zaczęła się wojna
                            wietnamska (aczkolwiek nie wiadomo czy amerykanie rzeczywiście wierzyli w atak
                            wietnamczyków na amerykański niszczyciel czy był to jedynie wygodny pretekst).

                            > znajdują się czaszki przypominające tych jajogłowych bogów z
                            > Egiptu - nie sposób uznać je za fragmenty szkieletów ludzi

                            Niektóre (rzadkie) choroby powodują takie zniekształcenie czaszki.

                            > ile latających spodków jest na rycinach z
                            > jaskiń Australii i Francji sprzed dziesiątków tysięcy lat,

                            Wyjaśnij tylko jeszcze czemu na tych rycinach rzekome ufoludki są kompletnie
                            niepodobne jedne do drugich? A może to były ekipy z różnych planet które
                            urządziły sobie na Ziemi zebranie jakiegoś galaktycznego G7? O tym że od razu
                            widać że połowa z tych rzekomych ufo to prymitywne rysunki komet i gwiazd nawet
                            nie warto wspominać.

                            > Baptism of Christ" - autor Aert de Gelder

                            "Baptizm of Christ" przedstawia promienie słońca przeświecające przez chmury,
                            które to zjawisko możesz sobie obejrzeć sam jak tylko skończą się obecne
                            bezchmurne upały. A stylizację na każdym "świętym obrazku".

                            > Jimmy Carter (jako gubernator i w czasie kampanii), Ronald Reagan > (jako
                            prezydent i na forum ONZ), gen. Douglac MacArthur

                            Politycy zawsze mówią to co wyborcy CHCĄ usłyszeć. Nie zauważyłeś dziwnej
                            prawidłowości że ufo widzieli GUBERNATORZY będący KANDYDATAMI na prezydentów
                            (lub mający takie ambicje), ale PREZYDENCI już nie? Jeżeli ileś tam procent
                            amerykanów wierzy w ufo a pozostałej większości sprawa wisi i powiewa to
                            kandydaci w wyborach oczywiście wspomną że widzieli ufo, bo nic na tym nie tracą
                            a parę głosów mogą zyskać.

                            Hipokryzja podobna do ostatniego zlotu G8 gdzie stado vipów zleciało się
                            samolotami spalając tony paliwa po to żeby pogadać sobie o ... ochronie
                            środowiska i emisji CO2.

                            > co stało się z ponad setką najnowocześniejszych U-bootów,
                            > wyprzedzających swoją epokę o kilkanaście lat, których alianci
                            > nigdy nie znaleźli.

                            Z około 120 U-Bootów typu XXI (faktycznie rewolucyjnego jak na owe czasy) tylko
                            2 zdążyły przed końcem wojny osiągnąć gotowość bojową. Pozostałe zostały albo
                            zatopione przez własne załogi (w czasie prób morskich) albo przejęte w
                            stoczniach przez aliantów i w większości zezłomowane. Kilka sztuk (około 10)
                            zostało wcielonych do flot USA, Anglii i ZSRR jako jednostki doświadczalne.
                            Jeden z zatopionych okrętów został kilkanaście lat po wojnie podniesiony z dna
                            przez Niemców, wyremontowany i dzisiaj można go zwiedzać jako okręt-muzeum.

                            > że nie sprawdziłeś od początku tej dyskusji na forum -
                            > bo inaczej nie pisałbyś z aż taką pewnością, jak to czynisz. o
                            > wiele lepiej dyskutuje się z kimś, kto krytykuje filmy i zeznania,
                            > na które raczył rzucić okiem.

                            Ryty naskalne które rzekomo przedstawiają ufoludków oglądałem już dobre 20 lat
                            temu. I wyobraź sobie że już wtedy wszyscy oprócz ufologów wiedzieli że
                            przedstawione tam są nie ufoludki tylko miejscowe plemiona noszące rytualne
                            maski. Szkoda mi czasu żeby znowu usłyszeć dokładnie te same brednie.
    • Gość: Zed Księżycowe Foty IP: *.cable.ubr06.shef.blueyonder.co.uk 25.07.08, 10:07
      Autor artykułu jest niedokształcony. Zdjęcia zostały sfabrykowane na ziemi,
      dla potrzeb propagandy - a to ze względów technicznych (wytrzymałość elementów
      światłoczułych itp :) )To jest bardzo stary temat, ograny i niewart
      rozwlekania, jednak co jakiś czas pojawia się matołek, który nie wie, nie
      doczyta a wydaje mu się że coś odkrył i koniecznie trzeba wszystkich oświecić.
      Trochę to żenujące, bo na łamach dziennika ogólnopolskiego. Acha, kontext
      polityczny... proszę bardzo: HAŃBA! HAŃBA! HAŃBA!HAŃBA! ... mogę sobie
      chańbować, bo teraz nie filmują.
      • Gość: dc99 Re: Księżycowe Foty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.08, 13:46
        > Autor artykułu jest niedokształcony. Zdjęcia zostały sfabrykowane na > ziemi,
        dla potrzeb propagandy - a to ze względów technicznych
        > (wytrzymałość elementów światłoczułych itp :) )

        To jeszcze napisz gdzie zostały sfabrykowane foty z Pionierów, Voyagerów,
        Marinerów oraz ze statków rosyjskich. Ciekawe że tam elementy światłoczułe jakoś
        wytrzymały, tylko w Apollo miałyby być jakieś felerne?
        • Gość: tropiciel głupoty Re: Księżycowe Foty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 14:52
          dodam jeszcze takie misje jak: Łunochod na księżycu, Clementine, Kaguya i
          Chang`e-1 fotografujące Księżyc z orbity, Viking, MER, Soyourner i Phoenix
          fotografujące Marsa z powierzchni, Mariner i Messenger fotografujące Wenus z
          orbity, Mars Global Surveyor, Mars-Express, Mars Reconaissance Orbiter,
          fotografujące Marsa z orbity, Galileo fotografująy Jowisza i jego cztery główne
          księżyce, Cassini fotografujący cały układ Saturna, Huygens który nadesłał
          fotografie z powierzchni Tytana, oraz wiele innych sond kosmicznych które
          fotografowały asteroidy i komety, a na koniec wspomnę tylko o kilku teleskopach
          kosmicznych (HST, Chandra, Spitzer, )które od lat fotografują odległe obiekty
          wszechświata.
    • Gość: Albin Księżycowe teorie spiskowe IP: *.rzeszow.mm.pl 26.07.08, 19:06
      Ten materiał skalny z Księżyca badali pewnie takiej samej klasy "naukowcy" jak ci, którzy twierdzą, że mierzące ok. 50 metrów długości i ważące sto kilkadziesiąt ton Boeingi 767 lecące z prędkością ponad 800 km/h były w stanie zniknąć bez śladu w mierzących zaledwie 64 metry szerokości wieżach WTC.
      A mniejszy i lżejszy Boeing 757, który rzekomo uderzył w Pentagon, wbił się w niego na odcinku blisko 100 metrów, przebijając się przez specjalne żelbetowe ściany.
      Skoro w obecnych czasach na oczach wszystkich dało się zrobić taką przewałkę jak 11 września, jeszcze łatwiejsze było wykonanie "lotu" na Księżyc.
      Amerykański wywiad miał setki zdjęć irackich instalacji do produkcji broni chemicznej i biologicznej, dopóki się nie okazało, że to były fotomontaże i pic na wodę.
      Zapamiętajcie sobie lekcje z Księżycem, WTC i Irakiem, bo kolejne jankeskie przekręty są przed nami.
      Przejrzyjcie sobie archiwa NASA ze zdjęciami z misji Apollo, pobawcie się trochę ich przeróbką (jasność, kontrasty). Jak ktoś ma trochę pojęcia o tradycyjnej fotografii, znajdzie ewidentne fotomontaże, które prawdopodobnie zostały przeoczone i do dzisiaj nie zostały poprawione komputerowo, żeby wszystko wyglądało na prawdziwe.
      Tyle w temacie.
      • Gość: średniowiecze trwa następne przewałki jankesów wg przecieków: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 22:06
        podboje - Iran ("przeprowadzi zamach" w USA nawet jeśli wstrzyma
        program nuklearny - patrz cena ropy), Syria (j.w.), Wenezuela
        (najwięcej ropy poza Półwyspem Arabskim); potem sztuczna inwazja
        obcych pod kątem zamówień publicznych ratujących przemysł
        zbrojeniowy - prawdziwe ofiary wzdłuż i wszerz planety (WTC do
        sześcianu), holograficzne bitwy; megakryzys ekonomiczny i
        jeden "międzynarodowy" rząd nad całym światem, czipy w ludziach
        zamiast obrotu pieniędzmi

        Ludziska, trzymajcie dalej głowy w piasku, a Wy, dziennikarze -
        bierzcie kasę za poruszanie tylko właściwych tematów i snucie
        odpowiednich hipotez "na poziomie". Kto postępuje inaczej, próbuje
        badać coś, o czym nie mówią w tv, przedstawia niepokojące wątki i
        dowody znajomym, zamiast się śmiać i bawić, jak wszyscy na
        reklamach i teledyskach - uwaga na takich oszołomów, mówili w tv,
        że to schizole od teorii spiskowych i jakichś bredni o tajnych
        stowarzyszeniach typu Iluminaci - co przecież nigdy nie pisali o
        nich w żadnej gazecie, więc na bank nie istnieją - a Kennedy'emu
        się coś po prostu pomyliło w przemówieniu radiowym 10 dni przed
        śmiercią...
    • Gość: Marek Księżycowe teorie spiskowe IP: *.1.12.vie.surfer.at 27.07.08, 10:24
      Zdjecia zostaly zle dobrane. W internecie mozna zobaczyc inne, na
      ktorych widac ze cienie powstaly od punktowego zrodla swiatla,
      znajdujacego sie w poblizu objektow. Przy starcie nie powstal zaden,
      nawet niewielki tumanek kurzu. NASA przyznala, ze niektore ze zdjec
      zrobiono w studiu. Nie korzystajcie nigdy z jednego zrodla
      informacji, majac pod reka klawiature a przed soba monitor - macie
      przed soba caly swiat!! Uczcie sie jezykow!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka