Wyprawa na Marsa to bilet w jedną stronę

03.11.08, 12:02
Panie prezdencie K. Może zamiast na szyt do Brukseli wybioerzecie się na
Marsa? To Wam dopiero doda punktów w sondażach. Tylko zabierzcie z sobą
Kownackiego i Kamińskiego.
    • Gość: Kagan Wyprawa na Marsa to bilet w jedną stronę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 12:14
      Wreszcie glos rozsadku. Wyprawa na Marsa wymaga bowiem innej
      technologii niz rakiety von Brauna na paliwo chemiczne, do dzis
      uzywane przez USA, Rosje i Chiny Ludowe oraz mniejszych graczy (np.
      Francje czy Japonie)...
      Polecam Strugackich (Kraina Purpurowych Oblokow)...
      • Gość: z Głos nie tyle rozsądku, co bardzo stronniczy IP: 217.98.20.* 03.11.08, 12:43
        Wszystko jest sprawa podejścia do rozwiązywanego problemu. W ten
        sposób patrząc nigdy np. nie udałoby się zbudować stacji kosmicznych
        na wokółziemskiej orbicie, bo "nie ma takiego statku, który
        wyniósłby je w kosmos". Rozwiązaniem np. jest wysłanie na orbitę
        marsjańską jednego lub więcej statków-magazynów z zapasami paliwa (i
        nie tylko). Odnalezienie i wykorzystanie takich zapasów nie stanowi
        dla dzisiejszej techniki lotów kosmicznych żadnego problemu.
        Oczywiście jest to tylko przykład jak można taki "problem"
        rozwiązać, na pewno specjaliści NASA dawno znaleźli odpowiedni
        sposób. Bardziej martwiłbym się o sprostanie skrajnym warunkom na
        powierzchni planety, czy też wszystkim problemom związanym z
        kilkunastomiesięcznym przebywaniem kilku ludzi w małym pojeździe, w
        dodatku w warunkach nieważkości. Ludzie mogą się tu okazać
        najbardziej zawodnym "elementem" całego przedsięwzięcia.
        • Gość: life-on-mars Re: Głos nie tyle rozsądku, co bardzo stronniczy IP: 217.147.104.* 03.11.08, 12:49
          > problemom związanym z kilkunastomiesięcznym przebywaniem kilku
          > ludzi w małym pojeździe, w dodatku w warunkach nieważkości.

          Tam JEST grawitacja!
          • Gość: screen Re: Głos nie tyle rozsądku, co bardzo stronniczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 12:58
            W drodze na Marsa?
            • Gość: M. Re: Głos nie tyle rozsądku, co bardzo stronniczy IP: *.tieto.com 03.11.08, 13:27
              Jest wszędzie. Nieważkość to nie brak grawitacji.
              • Gość: szmatan Re: Głos nie tyle rozsądku, co bardzo stronniczy IP: 91.198.246.* 03.11.08, 13:30
                a w punktach Lagrange'a ?
    • Gość: Algi Poderwać lądownik z Księżyca było łatwo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.08, 12:51
      Na Marsie jest jednak silniejsza grawitacja. Facet ma rację. Paliwo to jeden problem, a wszystkie te gigantyczne urzadzenia zwalniające rakietę/prom to problem kolejny. Najpierw powinni spóbować szczęścia z algami. Jeśli taka roślinność się utrzyma na Marsie i wytworzy dośc tlenu (setki lat) to nasze praprapraprapraprapra - wnuki być może będą mogły zacząć kolonizację.
    • speedy13 Wyprawa na Marsa to bilet w jedną stronę 03.11.08, 13:15
      Hej

      Jeszcze moje 3 gr.:

      "Ludzie, którzy opuszczą Ziemię i skierują się na Marsa, będą przez cały czas
      podróży narażeni na zabójcze promieniowanie kosmiczne."

      Zgadza się. Jednak nikt nie proponuje przecież misji samobójczej, natężenie tego
      promieniowania jest dobrze znane i w obecnych planach wypraw kosmicznych jest
      ono uwzględniane. Główną częścią tego promieniowania jest tzw. wiatr słoneczny,
      wyrzucane przez Słońce protony o dużej energii. Jako że są to cząstki
      naładowane, to można wyobrazić sobie ochronę przed nimi w postaci jakiegoś
      "pancerza magnetycznego" - zespołu odpowiednio "poukładanych" magnesów (np.
      elektromagnesów nadprzewodzących czy coś). Odpowiednio skonfigurowane pole
      magnetyczne odchylałoby tory naładowanych cząstek tak by omijały kabinę załogi.
      Dodatkowe zabezpieczenie może zapewnić odpowiednia konstrukcja statku,
      rozmieszczenie np. zbiorników paliwa, zapasów wody itp. tak by osłaniały kabinę
      załogi, dobór materiałów konstrukcyjnych...

      "Powrót na Ziemię wymagać będzie wytworzenia na miejscu paliwa zapewniającego
      dotarcie do powrotnego statku, krążącego po marsjańskiej orbicie. Paliwa takiego
      nie da się zabrać z Ziemi."

      To nie jest prawda! Oczywiście da się zabrać. Jest wiele projektów wyprawy
      marsjańskiej, niektóre z nich uwzględniają właśnie taki pomysł (wstępnego
      wysłania na Marsa "fabryki paliwa" produkującej metan z pary wodnej i dwutlenku
      węgla) a niektóre inne przewidują zabranie całego paliwa ze sobą (oczywiście
      kosztem większych rozmiarów statku i innych problemów).
      • Gość: franq ja chetnie polece, nawet w jedna strone IP: 78.52.227.* 03.11.08, 13:21
        ja chetnie polece, nawet w jedna strone, gdzie mozna kupic bilety na ten "rejs" ?
      • Gość: szmatan Re: Wyprawa na Marsa to bilet w jedną stronę IP: 91.198.246.* 03.11.08, 13:22
        > Zgadza się. Jednak nikt nie proponuje przecież misji samobójczej, natężenie teg
        > o
        > promieniowania jest dobrze znane i w obecnych planach wypraw kosmicznych jest
        > ono uwzględniane. Główną częścią tego promieniowania jest tzw. wiatr słoneczny,
        > wyrzucane przez Słońce protony o dużej energii.

        chodzi raczej o protony o wysokiej energii, ale z kosmosu - o energii tak
        wysokiej że dopiero magnetosfera ziemi jest w stanie je odchylić. ludzkie
        mechanizmy reparacji DNA są w stanie poradzić sobie z tym promieniowaniem przez
        kilka miesięcy, ale nie przez 2 lata - tyle trwała podróż na marsa przy
        optymalnych (jak dotąd) warunkach
        • Gość: ogon Re: Wyprawa na Marsa to bilet w jedną stronę IP: 212.160.172.* 03.11.08, 13:37
          jakie 2 lata?? 180 dni
          • Gość: szmatan Re: Wyprawa na Marsa to bilet w jedną stronę IP: 91.198.246.* 03.11.08, 14:05
            rzeczywiście. nie wiem skąd wytrzasnąłem te 2 lata

            ale nawet 180 dni w promieniowaniu kosmicznym to za dużo.

            tak z ciekawości - co ile pojawia się okno startowe dla takiego czasu podróży?
            ktoś dysponuje takimi danymi?
    • and_nowak Powiedział co wiedział. A było tego niewiele. 03.11.08, 13:29
      Z całym szacunkiem - Buzz Aldrin NIE JEST autorytetem w tej dziedzinie. To -
      brutalnie mówiąc - przede wszystkim mięso armatnie, które Amerykanie wysłali na
      Księżyc i z powrotem. Duży, silny, zdrowy, inteligentny. Nie bez powodu
      "inteligentny" jest na końcu.
      A WCALE nie ma "fachowiec od techniki kosmicznej".

      A teraz do rzeczy: Aldrin nie poparł swoich rewelacji żadnymi wyliczeniami, a
      jedynie "powagą autorytetu". Jakoś jestem sobie w stanie wyobrazić loty
      bezzałogowe z dostawami paliwa, lub urządzeń do jego wytwarzania. Ba, jestem
      sobie w stanie wyobrazić start "lądownika" z powierzchni Księżyca jakieś 40 lat
      temu. ;-)))
    • Gość: ogon Wyprawa na Marsa to bilet w jedną stronę IP: 212.160.172.* 03.11.08, 13:31
      aldrinowi ze starosci na leb padlo...
    • ksks3 Na tratwie przez ocean 03.11.08, 13:49
      Wyobraźmy sobie pierwotnego człowieka, który na tratwie łowiąc ryby
      jest złapany przez pasat i mimo woli dostaje się na środkowo-
      amerykański brzeg Atlantyku. Potem jakimś cudem łapie golfstrom i
      wraca do Europy. Tak ma wyglądać lot na Marsa. Czy to możliwe?
      Tak ! Ale prawdopodobieństo sukcesu znacznie poniżej jednego
      procenta. Obecnie, napęd pojazdów kosmiczny nie bardzo nadaje się
      nawet na loty księżycowe. Zapas paliwa nie pozwala na żaden błąd,
      żadną usterkę. Poprostu najdrobniejsza awaria przy powrocie i
      załoga zostaje na miejscu. Obecnie znane nam sposoby napędzania
      rakiet juz doszły do ściany z tej technologii już się nic więcej
      nie wyciśnie, tak jak kiedyś ze śmigła w lotnictwie. Na nowe
      technologie napędu trzeba czekać. Ile ? Nikt nie ma pojęcia.
      Ale będzie to skok jak z konnego powozu na kolej zelazną
      • maz45 Re: Na tratwie przez ocean 03.11.08, 15:16
        Problem w zasadzie jest tylko jeden. Trzeba opracować niezawodny sposób
        oderwania się od powierzchni Marsa odpowiedniego statku, kapsuły, lądownika (to
        dla specjalistów) wraz z załogą i powrót na orbitę Marsa oraz przycumowanie do
        głównego statku-bazy.
        Jeśli udało się tak zrobić od powierzchni Księżyca, to dlaczego nie miałoby się
        udać z Marsem? Oczywiście, przyciąganie na Marsie jest wielokrotnie większe, niż
        na Księżycu, ale nie takie wielkie, jak na Ziemi. Siła potrzebna do wyniesienia
        załogi na orbitę Marsa nie przekracza możliwości technicznych.
        Jeśli idzie o paliwo, to nie wiem, czy możliwe byłoby wytworzenie takiego na
        Marsie, ale na pewno możliwe jest wysłanie go z Ziemi oddzielnym statkiem.
        Takich statków musiałoby być więcej. Nie tylko z paliwem na powrót, ale z całym
        zaopatrzeniem i niezbędną infrastrukturą do badań Marsa. Wszystkiego tego w
        jednym gigantycznym statku pomieścić nie sposób.
        Teoretycznie istnieje możliwość wybudowania takiego statku giganta na orbicie
        Ziemi, skompletowanie wszystkiego, co niezbędne etapami i lot na Marsa z orbity.
        Po doleceniu na orbitę Marsa stamtąd dopiero też etapami wysłanie lądowników z
        zaopatrzeniem i załogą.
        Jestem przekonany, że tak to w przyszłości będzie, to zbyt duże i kosztowne
        przedsięwzięcie, by tylko polecieć tam dla samego faktu...
        • Gość: thor Re: Na tratwie przez ocean IP: *.szczecin.mm.pl 03.11.08, 15:52
          to są nakmniejsze problemy
          głównym problemem jest człowiek
          jest tro zwierze żyjące w środowisku ziemskim - lądowym
          niestety w stanie nieważkości trwającym rok jego organizm nie
          funkcjonuje prawidłowo
          jego zdolności samonaprawcze są niewystarczające aby przebywac pod
          ostrzałem promieni kosmicznych
          jego psychika siada gdy nie widzi zieleni i jest zamkniety w
          niewielkim pomieszczeniu które w niczym ziemskich waryunków nie
          przypomina
          dlatego wszystkim marzącym o podboju kosmosu
          poczytajcie sobie Lema, wyjdzie zdrowiej, taniej, bezpieczniej
          chcecie eksplorować nowe lądy?
          prosze bardzo
          dno ocenaów i mórz czeka na was
          jest bliżej bezpieczniej i więcej pożytku z tego
          skoro jednak dna mórz jeszcze nie opanowaliśmy to jak mozna mysleć
          o innych planetach?
          aby budowac samochody wcześniej trzeba było wymyśleć koło....
    • Gość: złośnik Wyprawa na Marsa to bilet w jedną stronę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 17:38
      Kurda mola - bandziorów tam wysyłać niech sie nadadzą do czegoś, a nie sie
      op*ą na nasza koszt psie juchy!
    • Gość: złosnik Re: Wyprawa na Marsa to bilet w jedną stronę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 17:41
      Majesz racicu ale i premieru sutku toże! A i offona nada tam...
    • Gość: Wilhelm z Baskervi Słaby artykuł, ślepe podawanie artykułów za za rp IP: *.chello.pl 05.11.08, 09:37
      Nie wiem dlaczego gazeta przepisuje takie gnioty. Nie jaki pan z rp Krzysztof Kowalski nie zna się wogóle na rzeczy. Moja rada: szanowny autorze artykułu jeśli chcesz dobrze pisać podaj dwie opinie na jakiś temat.
      Wracajać do samej podróży. Po kolei obalę mity z artykułu i koemtarzy podając wyrywki z misji zaakceptowanej przez NASA
      1. Podroż bez grawitacji. Bzdura. Astronauci leca w statku, który wiruje na linie wraz z ostatnim członem
      rakity wytwarzając siłę odśrodkową równą sile przyciągania marsa.
      2. Promieniowanie kosmiczne. Bzdura. Ryzyko zachorowania na raka przy natężeniu na jakie będą narazęni astronaucji wzrośnie o kilka procent. Promieniowanie na marsie, astronaci będą mieli czas na schowanie się w lądowniku gdyż wcześniej dostaną z Ziemi ostrzeżenie.
      3. Brak paliwa etc etc Bzura Podróżnica zanim wyruszą na marsa będą mieli dwie "zatankowane" rakiety powrotne.
      4. Potrzeba nowoczesnych technologii. Bzura. Potrzebna technologia to ta z lat 60, zmodyfikowane rakiety Saturn V. "A zabrać go z Ziemi na razie nie można — współczesna technika na to nie pozwala" to jest Bzura. tzn. mam rozumieć że wspołczesne rakiet nie pozwalają na zabranie dodatkowego paliwa. Dodam, że wg programu Mars Semi-Direct rakieta ma zabrać kilka ton wodoru do wytworzenia na marsie metanu.

      Autorowi z rp radzę więcej doczytać przed popełnieniem następnego gniota. To samo komętującym. Pozdrawiam

    • Gość: Zbynek Biedaczyna Aldrin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 03:26
      Nie wiadomo, po co kolportują opinie p. Aldrina, któremu - jak
      wiadomo, klepki się trochę poprzestawiały na skutek przesunięcia go z
      pozycji I człowieka na Księżycu - na drugie, czyli w nicość. Dziś
      nikt nie wie, kto to był Aldrin.
    • Gość: docent pozostanie na marsie i łączność radiowa z ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.10, 13:09
      to przecież nie śmierć,jedyny problem to wystarczająca ilość kobiet tam na miejscu
Pełna wersja