Dodaj do ulubionych

Netia - przeniesienie usługi na inny adres.

19.01.09, 23:44
Witam, chciałem podzielić się z wami pewnym problemem.
Mieszkam pod Warszawą, nieopodal Legionowa i dotychczas korzystałem
z usług firmy Netia w zakresie dostarczania internetu.

Piszę 'dotychczas' ponieważ jakiś miesiąc temu się przeprowadziłem,
mieszkam obecnie kilka kilometrów od poprzedniego miejsca
zamieszkania.

Procedurę przeniesienia usługi internet + telefon rozpocząłem dnia
11 grudnia. Do dziś dzwoniłem na infolinię około 10 razu i za każdym
razem nie byli w stanie mi powiedzieć kiedy w końcu założą mi
internet w nowym miejscu zamieszkania (a dziś jest 19 stycznia!).

Po kolei: podpisałem umowę na dwa lata jakieś pół roku temu,
wiedząc, że się będę przeprowadzał. Spytałem się więc przed
podpisaniem umowy, czy nie będzie problemów z przeniesiem.
Uzyskawszy zapewnienie, że żadnego problemu nie będzie, dostęp do
internetu na nowej lokalizacji będzie, a usługa zostanie
przeniesiona w trybie natychmiastowym po zgłoszeniu takiej chęci, z
czystym sumieniem podpisałem umowę.

Na kilka dni przed planowaną przeprowadzką zgłosiłem chęć
przeniesienia usługi na nowy adres i tu pierwsza niespodzianka.

Otóż 'nagle' okazało się, że wg danych w Netii, w miejscu oddalonym
o jakieś 2-3 kilometry W STRONĘ NADAJNIKA nie ma zasięgu. Ot
ciekawostka. W takiej sytuacji wg umowy, umowa zostaje rozwiązana ze
strony Netii i nie ma problemu. Tylko, że Netia wpierw musi
sprawdzić, czy faktycznie tam nie ma zasięgu, co może potrwać 'do 21
dni roboczych'.

Minęło 21 dni roboczych, minął kolejny tydzień, Netia nie
skontaktowała się ze mną ani razu, ja natomiast dzwoniłem do nich
razy conajmniej 10, za każdym razem słysząc zapewnienie, że mój
wniosek został przesłany dalej.

Jakiś tydzień temu złożyłem w tej sprawie reklamację, sympatyczna
pani w infolinii obiecała, że dnia następnego ktoś się do mnie
zgłosi i sprawa zostanie rozwiązana i zakończona.
Guzik.
Minął tydzień, znowu do nich dzwonię i znowu ta sama śpiewka.



Czy ktoś z was znalazł się kiedyś w podobnej sytuacji? Co mogę
uczynić? Zgłosić się do rzecznika konsumentów?

Pozdrawiam, A.P.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek_Poznan Re: Netia - przeniesienie usługi na inny adres. IP: *.echostar.pl 12.10.09, 23:49
      Witam,

      przepraszam, że nie odpowiem Ci na Twoje pytanie, ale ponieważ też mam problem z Netią, to pozwalam sobie go opisać. A jest niestety dużo poważniejszy...

      Mama sie przeprowadza, od roku ma usluge "Cztery Mb/s w cenie jednego" w technologii miedzianej od Netii, placi miesiecznie 54 zł brutto, umowa byla na 3 lata. Teraz sie przeprowadza i chce przeniesc usluge na inny adres. Pomijajac fakt, ze w trzech rozmowach z konsultantami Netii kazdy przedstawial skrajnie inne mozliwosci, opisze krotko problemy, jakie mama ma z Netia.

      W nowej lokalizacji Netia nie ma miedzianej linii, jest za to linia TP SA, poza tym Netia juz wczesniej swiadczyla w tej lokalizacji usluge Internetu na linii TP SA.

      Okazuje sie jednak, ze w nowej lokalizacji Netia nie ma mozliwosci przeniesienia tej uslugi "Cztery Mb w cenie jednego". Nie chce mi sie w to wierzyc, skoro juz wczesniej byl tam Internet Netia na linii TP. Ale nawet nie o to chodzi, jest jeszcze gorzej...

      Jedyne, co Netia ma do zaproponowania, to zupelnie nowe oferty: albo w technologii radiowej Wi-Max z obowiazkowym telefonem (czyli w sumie okolo 100 zl miesiecznie), albo Internet 2Mb/s na linii TP za 74 zł (plus za linie w TP 21, czyli razem tez prawie 100 zł miesiecznie).
      Oczywiscie jest tez opcja odstapienia od umowy, co bedzie kosztowalo - bagatela - 819 zł.

      Czyli mowiac krotko, mama sie wyprowadza, wiec nie ma ruchu - musi zrezygnowac lub przynajmniej przeniesc. Netia, mimo, ze sama nie mam mozliwosci technicznych na przeniesienie (choc wczesniej mozliwosci do swiadczenia uslugi Internetu na liniach TP miala), nie przewiduje nawet w takiej sytuacji rozwiazania umowy za porozumieniem stron, czyli bezkosztowo !!! (w TP SA nie ma z tym problemu). Nie tylko to, ale Netia pozostawia mamie jedynie mozliwosc podpisania nowej umowy na dwa razy wyzsze koszty niz miala poprzednio.

      Ta sprawa mi smierdzi wyciaganiem pieniedzy od klienta za wszelka cene.

      Gdybyscie mogli mi cokolwiek poradzic, jak w tej sytuacji rozwiazac umowe z minimalnymi kosztami dodatkowymi, bylbym bardzo wdzieczny.

      Moze ktos wie czy Urzad Ochrony Konsumenta moze mi pomoc ?

      Pozdrawiam,
      Marek.
      • manhu Re: Netia - przeniesienie usługi na inny adres. 13.10.09, 15:03
        > Ta sprawa mi smierdzi wyciaganiem pieniedzy od klienta za wszelka cene.
        Ta sprawa śmierdzi mi brakiem oleju w głowie. Jak się podpisało umowę to trzeba jej dotrzymać. Netia ma dwa typy ofert na linii TP, te "Cztery Mb/s w cenie jednego" to oferta LLU dostępna gdzieniegdzie, nie tak jak BSA dostępne niemal wszędzie, nic więc dziwnego że nie da się tego przenieść, bo w nowym miejscu nie da się "uwolnić linii".

        > Moze ktos wie czy Urzad Ochrony Konsumenta moze mi pomoc ?
        Zamiast bajdurzyć zobacz na stronach UKE (odpowiednik UOKiK dla telefonii i netu) co to jest to LLU i BSA, bo to UKE wprowadziło to w Polsce (a nie Netia).

        • Gość: Marek_Poznan Re: Netia - przeniesienie usługi na inny adres. IP: *.echostar.pl 14.10.09, 12:58
          Dzieki za odpowiedz, moglbys byc milszy, bo w koncu ja "psiocze" na
          Netie, a nie na Ciebie, ale spoko...

          W kwestii "oleju w glowie" - podpisujac umowe, mama nie wiedziala, ze
          po roku bedzie zmuszona sie wyprowadzic, nie miala na to wplywu.
          Niestety, Netii nawet takie obiektywne przyczyny nie interesuja.

          Po drugie, jesli nie ma LLU w nowej lokalizacji, to Netia moglaby w
          takiej sytuacji zaproponowac nowa oferte, ale w cenie zblizonej do
          ceny, ktora mama placi obecnie. Ale wyobrazni ani dobrej woli Netii
          nie wystarcza...

          Ciekaw jestem, jakbys sie sam czul, gdybys sie znalazl w takiej
          sytuacji.
          • manhu Re: Netia - przeniesienie usługi na inny adres. 14.10.09, 15:17
            > takiej sytuacji zaproponowac nowa oferte, ale w cenie zblizonej do
            Ale nie może. Super oferta jest w LLU, a dziadostwo w BSA, czyli ofercie kupowanej z TP, a ponieważ TP ma ceny skandaliczne to ta oferta też musi być kiepska, więc zbliżoną cenę możesz dostać schodząc z prędkością do 1 Mb/s.

            Oferta "Cztery Mb/s w cenie jednego" to inaczej "dajemy 4 Mb/s za tyle co TP 1 Mb/s", a w BSA nie możemy, tu możemy kupić skandalicznie drogie 6 Mb/s i dać trochę taniej.
            • Gość: Marek_Poznan Re: Netia - przeniesienie usługi na inny adres. IP: *.echostar.pl 14.10.09, 15:54
              No coz, w takim razie pozostaja dwa warianty:
              - zejsc z predkoscia do 1 Mb/s, lub
              - wypowiedziec umowe i "klocic sie", reklamowac, zeby nie placic za
              odstapienie.

              Czy ktos z Was ma doswiadczenie z ta druga sytuacja ? Jakie sa
              szanse, ze Netia uzna reklamacje i obnizy oplate za odstapienie od
              umowy ? To ma byc 819 zl na dzien dzisiejszy, gdyby zeszli do ok 100-
              200, to byloby dobrze.

              Czy komus taka reklamacja sie udala ? Jesli tak, to co napisaliscie ?

              Dziekuje za przeczytanie i za wszelkie odpowiedzi,
              Marek.
              • manhu Re: Netia - przeniesienie usługi na inny adres. 16.10.09, 15:49
                Nadal nie rozumiesz, bo żyjesz w socjalistycznym świecie telefonów za 1 zł, aktywacji za 1 zł itd.

                Gdy kumpel w 2003 roku brał neostradę 512 to za aktywację dał 999 zł! Gdyby chciał się z nią przenieść to pewnie musiałby znowu dać te 999. Netia poniosła koszty i one muszą się zwrócić, m.in. Netia kupiła dla twojej matki linię z TP i teraz może ją sobie wsadzić gdzieś, bo ta linia biegnie pod konkretny adres.

                Upraszczając (nie czepiaj się kontretnych liczb):
                -matka wzięła na kredyt "towar" za 2000
                -w tym aktywacja (sprzęt itd) to 1000, a net też 1000
                -jeśli po połowie czasu zrezygnuje to powinna zapłacić te 1000 aktywacji i 500 za połowę usługi, no i 100 za czynności operacyjne
                -w nowym miejscu umowy kontynuować się nie da, bo nie ma tam LLU oraz TPSA nie sprzeda Netii łącza na pół czasu (a jeśli nawet to trzeba zapłacić niesocjalistycznie za aktywację, co się nie opłaci), więc trzeba wziąć łącze na nowo.
                • Gość: zwierzak Re: Netia - przeniesienie usługi na inny adres. IP: *.lanet.net.pl 29.06.10, 10:14
                  No ja nie wiem kto tu żyje w socjalistycznym świecie :)
                  Jeżeli mamusia musi się przeprowadzić i jednocześnie nadal chce korzystać z
                  usług Netii na dotychczasowych warunkach, ma do tego prawo. Składa odpowiednio
                  wcześniej wniosek o przeniesienie usługi. Ma prawo żądać dostarczenia usługi na
                  dotychczasowych warunkach jakościowych i cenowych. Jeżeli Netia nie jest wstanie
                  świadczyć usługi na identycznych warunkach i pod nowym adresem, wtedy zerwanie
                  umowy następuje ze strony Netii. Mamusia nie powinna być w tym wypadku proszona
                  o wpłatę kary umownej. Mamusia jako abonent może także mieć głęboko gdzieś
                  koszty jakie ponosi z jej tytułu operator - mógł przecież nie podpisywać umowy z
                  mamusią, nikt operatora nie zmuszał.
    • Gość: Anna Re: Netia - przeniesienie usługi na inny adres. IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.14, 19:54
      Witam serdecznie.
      Obecnie jestem w tej samej sytuacji tyle ze mimo zapewnien pana konsultanta nie wylaczyli mi starego internetu.Rachunek wciaz sobie pieknie narastal a ja oplacalam na bierzaco nowo zalozona linie.O niczym bym nawet nie wiedziala bdyby nagle nie odcieli mnie od swiata zero telewizji i neta.Zadzwonilam na infolinie gdzie mnie poinformowano ze mimo uplywu 3 mies nadal mam stary internet i rachunek na 370 zl.rece mi opadly,oplacilam go wraz z rachunkiem za tel ponad 60 zl,wyslalam juz pisownie rezygnacje i...nadal nic.Po nagabywaniu z mej strony dostalam wiadomosc ze niby nic nie otrzymali(mam poreczenie dostarczenia)i dalej chca kase ciagnac.Przez to cale zamieszanie miesiac w miesiac nie mam telewizji,neta,moje rachunki za ich,,uslugi,,siegaja nawet zl500,bo musze wisiec po godzine na telefonie przez co operator tez mnie niezle nalicza.Jednym slowem porazka.Mimo uplywu czasu prosze mi napisac jak potoczyla sie cala historia,bede bardzo wdzeczna bo moze jakies wskazowki otrzymam jak z nimi postapic.Pozdrawiam Anna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka