Tepsa - mój ulubiony temat! :-D

IP: *.visp.energis.pl 15.11.03, 21:29
Z BOKU. Stefan Bratkowski

GŁUCHY TELEFON

Nie wszystko, co głupie, bierze się z czyjejś złej woli. Były minister
skarbu, Emil Wąsacz, nie był ani cwaniakiem, ani mafiosem. Był sympatycznym,
dobrej woli człowiekiem. I ci, którzy wymagali od niego prywatyzowania, co
się da, też nie chcieli źle. A że wyszło jak zawsze, to po prostu z
niewiedzy. Bo u nas nikt niczego nie czyta, wszyscy wiedzą wszystko sami z
siebie, z racji stanowiska i słuszności, która przysługuje stanowisku. Wcale
niekoniecznie z wziętych łapówek.

Telekomunikację Polską SA (Tepsę w skrócie), monopol państwowy, sprzedano
innemu monopolowi państwowemu, francuskiemu. Miał inwestować w rozwój sieci.
Nie inwestował, ściąga z nas najwyższe w świecie, złodziejskie opłaty,
zupełnie jak skartelizowana telefonia komórkowa, a teraz chce sprzedać swój
monopol monopolowi niemieckiemu. Bo nikt nie chciał słyszeć, co to naprawdę
liberalizm, który przyświeca niby naszej gospodarności, i nikt nie chciał
wiedzieć, że monopole trzeba demonopolizować. W przypadku telefonów nikogo
nie zafrapowało, że sieć ogólnokrajowa Finlandii powstała z porozumienia
lokalnych operatorów, tj. lokalnych spółek, towarzystw i spółdzielni
telefonicznych, że farmerski Środkowy Zachód USA stelefonizował się sam i do
dziś lokalne sieci są tam w rękach lokalnych operatorów. U nas ich wzorem, z
pomocą tychże amerykańskich farmerów, powstały w Rzeszowskiem w początkach
demokracji dwie lokalne spółdzielnie telefoniczne, w Łące i Chmielniku
Rzeszowskim (poza abonamentem za rozmowy lokalne nic nie biorą!). Teraz by
nie powstały...

Dziś władze miejskie Warszawy przejdą chyba na własną sieć radiową, bo płacą
Tepsie za swoje połączenia ok. miliona zł rocznie. Czy można by jeszcze
dzisiaj zdemonopolizować Tepsę i oddać sieci lokalne lokalnym operatorom, tj.
lokalnym spółkom, towarzystwom i spółdzielniom telefonicznym, zostawiając jej
połączenia międzymiastowe? Ależ tak; po pierwsze, odbierając swoją własność.
Podłączani abonenci musieli zafundować państwowej telekomunikacji przewody i
aparaty pod szantażem niepodłączenia, tak samo - całe komitety
telefonizacyjne. Powierzmy to prawnikom: albo Tepsa zwróci, co wymusiła, albo
abonentom przekaże udziały w spółce. Po drugie, tzw. kanalizacja, czyli
przewody telefoniczne, do których Tepsa nikogo nie wpuści, leżą pod ulicami
miast, własności tych miast, i nie widać powodu, by Tepsa używała gruntów
miejskich darmo. A choćby prezydenta Warszawy mamy prawnika.
[...]

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_031115/plus_minus_a_14.html

Zarugałbym się, ale tego z reguły nie robię... :-)
    • Gość: kell Re: Tepsa - mój ulubiony temat! :-D IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.11.03, 00:52
      a pamietasz moze o konkursie janusza weissa polegajacym na dodzwonieniu sie na
      infolinie telekompromitacji ogloszonym na poczatku wrzesnia? zastanawiam sie czy
      juz komus udalo sie dodzonic:)
    • Gość: JP Re: Tepsa - mój ulubiony temat! :-D IP: *.biz.rr.com 16.11.03, 02:42
      Rozumiem twoje rozgoryczenie ale nie wierze, ze to dzieje sie z glopoty.
      Raczej stoja za tym wielkie pieniadze i one wymuszaja takie a nie inne decyzje
      i dzialania.

      I cos jeszcze. Piszesz:
      "Telekomunikację Polską SA (Tepsę w skrócie), monopol państwowy, sprzedano
      innemu monopolowi państwowemu, francuskiemu. Miał inwestować w rozwój sieci.
      Nie inwestował, ściąga z nas najwyższe w świecie, złodziejskie opłaty,
      zupełnie jak skartelizowana telefonia komórkowa, a teraz chce sprzedać swój
      monopol monopolowi niemieckiemu.

      Nikt o zdrowych zmyslach nie sprzedaje zyly zlota. Jezeli byloby tak jak
      piszesz, ze jest to monopol i ceny sa najwyzsze na swiecie to dlaczego
      sprzedaja?
      Ja mysle, ze ten burdel sie nie oplaca. Trzeba by wladowac olbrzymie pieniadze
      na wymiane sieci, centrali, stacji przelacznikowych itd aby to sie zaczelo
      oplacac. Na nic zdadza sie wysokie ceny uslug. To wszystko za malo.
      Dziesiatki lat opoznien i niedoinwestowania msci sie teraz.
      • Gość: piecyk gazowy Re: Tepsa - mój ulubiony temat! :-D IP: *.visp.energis.pl 16.11.03, 22:48
        Gość portalu: JP napisał(a):

        > I cos jeszcze. Piszesz:

        To nie ja pisałem. To cycat z gazety. :-)
        • skynews Autor tego artykułu nie ma pojęcia o czym napisał. 16.11.03, 23:10

          • Gość: piecyk gazowy Re: Autor tego artykułu nie ma pojęcia o czym nap IP: *.visp.energis.pl 16.11.03, 23:13
            Dlaczego? Sam pamiętam, że Tepsa kiedyś stawiała na wsiach słupy za pieniądze
            przyszłych abonentów (oczywiście były problemy z zebraniem ludzi, bo to trochę
            kosztowało w końcu), a w umowie było napisane, że po całej operacji słupy,
            druty itd. przechodzą na własność Tepsy.

            I jeszcze przy okazji taka ciekawostka www.tepsa.pl :-)
            • skynews Re: Autor tego artykułu nie ma pojęcia o czym nap 17.11.03, 04:39
              chlopi chcieli miec telefony jak sie "cos" stanie i ..."pomagali" jak mogli.
              Jak dlugo czekalo sie na telefon w PRL?

              Autor artykułu nie ma pojęcia o operacjach i powiazaniach finansowych.
              Pisze:

              >"Telekomunikację Polską SA (Tepsę w skrócie), monopol państwowy, sprzedano
              innemu monopolowi państwowemu, francuskiemu. Miał inwestować w rozwój sieci.
              Nie inwestował, ściąga z nas najwyższe w świecie,złodziejskie opłaty..."<

              Inwestor strategiczny - nigdy nie slyszal?
              Gdyby nie zainwestowal w rozwój sieci to bysmy dzisiaj przekazywali wiadomosci
              chyba golabkami pocztowymi.
              France Telecom ma razem z Kulczyk Holding tylko okolo 47,5% akcji TPSA.

              Najwyższe w świecie,złodziejskie opłaty - moze inaczej,nasze zarobki sa
              zbyt niskie,ale nikt nie chce jakiejs wersji "oskubanj" uslug
              telekomunikacyjnych tylko najnowszy "standard swiatowy".

              >"...a teraz chce sprzedać swój monopol monopolowi niemieckiemu"<
              Kolejna bzdura - telekom niemiecki posiada od dawna znaczna czesc akcji
              telekomu francuskiego,ktorych teraz chce sie pozbyc poniewaz FT jest
              najbardziej zadluzona spolka telekomunikacyjna na swiecie i to miedzy innymi
              poprzez inwestycje w Polsce.
              Znaczna czesc akcji niemieckiego telekomu posiada brytyjski telekom,ktory
              ma powiazania z belgijskim i wloskim oraz hiszpanskim itd.

              Europejskia branza telekomunikacyjna jest ze soba bardzo scisle powiazana,
              i obraca wspolna "kasa" nie wspominajac juz o akcjonariuszach zza oceanu.

              Inwestycji w nowoczesne technologie komunikacyjne nie opóźniają informacje o
              tym, że systematycznie spadają ceny usług operatorów. Banki i fundusze
              podwyższonego ryzyka nie wahają się z wyłożeniem potrzebnych funduszy na
              realizację hasła "sieci szerokopasmowe" czy "telefonia komórkowa trzeciej
              generacji". Dostawcy próbują zarabiać na opłatach międzyoperatorskich za ruch
              w sieci telefonicznej oraz na usługach i serwisach internetowych. Siłą rzeczy
              rosną koszty wdrażania nowych technologii.

              Konsekwencją rozwoju rynku jest wprowadzenie również w Polsce (od 1 lipca 2000
              r.) tzw. zasady preselekcji, czyli możliwość wyboru (za pomocą 4-cyfrowego
              kodu) operatora telekomunikacyjnego do rozmów międzymiastowych. Usługi
              międzymiastowe oferuje kilku operatorów, w tym TP SA. Wcześniej zostala
              przyjęta zasada ustalania stawek rozliczeń międzyoperatorskich i metody ich
              obliczania, m.in. ważnych dla obniżenia kosztów dostępu do Internetu.

              To sie nazywa Monopol?

              Zrodla:fachowa prasa gieldowa - pelno tego wszedzie.

              >"sieć ogólnokrajowa Finlandii powstała z porozumienia
              lokalnych operatorów, tj. lokalnych spółek, towarzystw i spółdzielni
              telefonicznych..."<
              Fiinlandia ma 5 mln ludnosci - kto tam bedzie powaznie inwestowal?

              >"...władze miejskie Warszawy płacą Tepsie za swoje połączenia ok. miliona zł
              rocznie..."<
              Smiechu warte - co to jest dla władz miejskich Warszawy milion zł rocznie
              za uslugi telekommunikacyjne,pomijajac to ze plaga jest korzystanie przez
              urzednikow z roznych uslug XXX w godzinach pracy na koszt oczywiscie miasta.

              >"albo Tepsa zwróci, co wymusiła, albo abonentom przekaże udziały w spółce"<
              Albo piekarz zwroci mi za kupione buleczki albo musi mi odstapic czesc swoich
              dochodow.

              >"przewody telefoniczne, do których Tepsa nikogo nie wpuści, leżą pod ulicami
              miast, własności tych miast, i nie widać powodu, by Tepsa używała gruntów
              miejskich darmo."<

              Dlaczego "miasta"nie poprowadzily na swoj koszt przewodow telekomunikacyjnych.
              "Kasa"? Nie znaleziono inwestora strategicznego?

              Najlepiej byloby: podlaczcie mi za darmo telefon i internet,ja bede z tego
              bez oplat korzystal ale za to rowniez za darmo bede was reklamowal.
              Zalosne.

              Mysle ze autor sie "wkurzyl" na TPSA z powodu np.zbyt wysokiego jego zdaniem
              rachunku - gdyby "odwiedzal" nasze forum to wiedzialby co to jest
              np.antydialer.

              Nie bronie TPSA,ale tez nie akceptuje pisania nieprawdy.
              Obiektywne dziennikarstwo nie polega na pisaniu bzdur.
              • Gość: JP Re: Autor tego artykułu nie ma pojęcia o czym nap IP: *.biz.rr.com 17.11.03, 04:59
                Ja tylko dodam od siebie (nie powolujac sie na pisma fachowe), ze male frmy
                telekomunikacyjne nie maja obecnie racji bytu. Tu trzeba duzych inwestycji.
                Mala firme nigdy nie bedzie stac na modernizacje sieci.
                Dlatego m.in. firmy telekomunikacyjene w USA lacza sie w molochy i dlatego
                male upadaja. Dlatego m.in. DSL (1.5Mbps)w USA w Verizon kosztuje $35/m a w
                Pipidowce Dolnej $50/m. Liczy sie ilosc klientow.
                Jezeli w Polsce powstanie duzo malych firm to albo ceny uslug beda jeszcze
                wyzsze albo beda one istanialy do pierwszej wiekszej awarii.
                • Gość: kell Re: Autor tego artykułu nie ma pojęcia o czym nap IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.03, 05:54
                  www.bellsystemmemorial.com/bellsystem_history.html

                  polecam lekture, jakie to cudowne zycie z monopolem, jaka jest cudowna jakosc
                  uslug i atrakcyjne ceny:)
                • Gość: JP Re: Autor tego artykułu nie ma pojęcia o czym nap IP: *.biz.rr.com 17.11.03, 06:34
                  I jeszcze jedno uzupelnienie. Ktos moglby wyciagnac wnioski z tego co tu
                  napisalem, ze popieram monopole. Nic bledniejszego.

                  Tylko dzieki wielu lecz wielkich kompanii w USA mamy darmowe polaczenia
                  lokalne i bardzo niskie ceny rozmow miedzystanowych i miedzynarodowych.
                  Najwieksi to Verizon, AT&T, MCI, SPRINT i kilka innych. Do tego dochodza
                  kompanie telefonii bezprzewodowej jak Nextel, VoiceStream (T-Mobile), US
                  Cellular i kilka innych. W wiekszosci dzialaja one nie tylko w USA a na
                  obszarze 40-50 krajow.
              • Gość: piecyk gazowy Re: Autor tego artykułu nie ma pojęcia o czym nap IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.03, 08:19
                skynews napisał:

                > Najwyższe w świecie,złodziejskie opłaty - moze inaczej,nasze zarobki sa
                > zbyt niskie,

                Polskie usługi telekomunikacyjne/internetowe są najdroższe na świecie (jedne z
                najdroższych) W LICZBACH BEZWZGLĘDNYCH. A stosunek opłat do zarobków to już
                inna bajka...
                • Gość: Beny Autor tego artykułu pisal go na zamowienie IP: 213.68.127.* 17.11.03, 11:42
                  1. Przekazanie podlaczenia wykonanego na koszt uzytkownika ma miejsce do tej
                  pory przy przylaczach energetycznych.
                  Jest to dobrze uzasadnione i nie widze w tym niczego zlego (poza cena :()
                  Jesli przylacze sie zepsuje (zarowno energetyzcne) jak i telefoniczne to czy ty
                  jako end-user naprawisz go samodzilenielub za swoje pieniadze, czy bedziesz
                  oczekiwal tego od dostarczyciela uslugi? Odpowiedz jesz ocywista naprawia
                  dostarczyciel uslugi (naprawia, remontuje, konserwuje, modernizuje). Dlaczego
                  mialby to robic na nie swoim sprzecie?

                  2. Jak liczysz te koszty w liczbach bezwzglednych?

                  3. TPSA nie ma konkurencji a kazda powstala bedzie tepila w granicach prawa lub
                  nawet je lamiac - vide problemy MON czy jak mu tam bylo i jego klopotow z
                  faktorowaniem i krosowaniem polaczen miedzy operatorskich.
                  Tylko jasne i precyzyjne przepisy pozwalajace na wejscie konkurencji na rynek
                  polski da gwarancje podniesienia jakosci uslug (a nie glownie zmniejszenia
                  ceny). Ceny pozostana mniej wiecej te same, bo za nimi bedzie rosla liczba uslug.

                  4. Ja nie place za rozmowy w swieta na caly kraj i do Polski dzwonie za 0,041EUR
                  za minute (taryfikowane co 3 minuty). Ale place 35EUR abonamentu.
                  Do tego 25EUR za lacze DSL i uwaga (tego nie ma w Polsce) 25E za dostep do
                  Internetu. czyli w sumie wychodzi 85E, eee cos nakobinowalem powinno byc 75E,
                  albo zona lyka 10E do swojej kieszeni. Ide cos wyjasnic wrrry.

                  B.
                  • Gość: piecyk gazowy Re: Autor tego artykułu pisal go na zamowienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.03, 12:24
                    Gość portalu: Beny napisał(a):

                    > 1. Przekazanie podlaczenia wykonanego na koszt uzytkownika ma miejsce do tej
                    > pory przy przylaczach energetycznych.
                    > Jest to dobrze uzasadnione i nie widze w tym niczego zlego (poza cena :()
                    > Jesli przylacze sie zepsuje (zarowno energetyzcne) jak i telefoniczne to czy
                    ty
                    > jako end-user naprawisz go samodzilenielub za swoje pieniadze, czy bedziesz
                    > oczekiwal tego od dostarczyciela uslugi? Odpowiedz jesz ocywista naprawia
                    > dostarczyciel uslugi (naprawia, remontuje, konserwuje, modernizuje). Dlaczego
                    > mialby to robic na nie swoim sprzecie?

                    Nie słyszałem, żeby w miastach ktoś płacił za słupy itp. Gdzie tu równe
                    traktowanie?

                    > 2. Jak liczysz te koszty w liczbach bezwzglednych?

                    Bierzesz cenę za połączenie telefoniczne/dostępu do Internetu w danych krajach
                    i przeliczasz to na jedną walutę wg aktualnego kursu, np. na euro. Z rok temu
                    Wyborcza robiła badanie dot. cen dostępu do Internetu - Polska była druga (za
                    najdroższą Japonią).

                    > 4. Ja nie place za rozmowy w swieta na caly kraj i do Polski dzwonie za
                    0,041EU
                    > R
                    > za minute (taryfikowane co 3 minuty). Ale place 35EUR abonamentu.

                    U nas abonament 8-9 euro, ale rozmowy lokalne płatne 0,08 euro/3 min.

                    > Do tego 25EUR za lacze DSL i uwaga (tego nie ma w Polsce) 25E za dostep do
                    > Internetu. czyli w sumie wychodzi 85E, eee cos nakobinowalem powinno byc 75E,
                    > albo zona lyka 10E do swojej kieszeni. Ide cos wyjasnic wrrry.

                    U nas DSL 512 – abonament 38 euro.
                    • Gość: Beny Re: Autor tego artykułu pisal go na zamowienie IP: 213.68.127.* 17.11.03, 13:47
                      > Nie słyszałem, żeby w miastach ktoś płacił za słupy itp. Gdzie tu równe
                      > traktowanie?

                      Jak sie bedziesz budowal na obrzezu miasta i nie bedzie w okolicy
                      transformatora, to wspominisz moj post ze lzami w oczach. :)
                      To normalna praktyka, tam gdzie nie ma infrastruktury ostatnia mile finasuje
                      odbiorca :(.

                      > > 2. Jak liczysz te koszty w liczbach bezwzglednych?
                      > Bierzesz cenę za połączenie telefoniczne/dostępu do Internetu w danych krajach
                      > i przeliczasz to na jedną walutę wg aktualnego kursu, np. na euro. Z rok temu
                      > Wyborcza robiła badanie dot. cen dostępu do Internetu - Polska była druga (za
                      > najdroższą Japonią).

                      Nie jest to jakas bezwzgledna cena tylko zalezna od kursu waluty danego kraju.
                      Im silniejszy kurs tym cena mniejsza. Tak sie nie da porownywac. A Wybiurczej
                      nie wierzylbym za bardzo. Porownac mozesz uzywajac tak zwanego koszyka. W nim to
                      umieszczasz rozne artykuly np. podstawowe artykuly spozywcze, litr paliwa, metr
                      kwadratowy miszkania, przecietne buty i potem takie koszyki mozna porownywac z
                      innymi krajami.

                      Ile chlebow mozna kupic za miesiac internetowania w "PL" i w "D" albo "Fr" ...

                      > U nas abonament 8-9 euro, ale rozmowy lokalne płatne 0,08 euro/3 min.
                      Jeszcze pamietam :)

                      > > albo zona lyka 10E do swojej kieszeni. Ide cos wyjasnic wrrry.
                      Wszytsko sie wyjasnilo defraudowala 10 Euro miesiecznie - zgroza :)

                      > U nas DSL 512 – abonament 38 euro.
                      Ok sprawdzilem dokladnie, jak to jest. Ja rachunek od telekoma jesli nie
                      przekracza 120E, place automatem przez bank, wiec szczerze nie pamietam po ile
                      to kupowalem.
                      bez oplaty wstepnej (ktora zalezy od tego jaki sprzet sobie zazyczysz, najlepiej
                      czekac na promocje - jak zwykle) kosztuje:
                      DSL 768/128Kb flat (bez limitow czasu i ilosci sciagnietych/wyslanych danych) z
                      tego co podaje telekom 29,95E. Musze sie przyjzec rachunkom za co ja tyle place.
                      Jedyny ograniczenie to zmiana adresu ip co 24 godziny, no ale nie ma to jak
                      dyndns :)

                      Prawda niestety jest ze w tym wypadku wychodzi taniej niz w pl. Ale jestem na
                      100% przekonany ze ta oplata sklada sie z doch czesci (sam sie zdziwielem jak
                      zakladalem - statd ta penosc) Jedna czsc to za doste a druga za lacze.
                      Sprawdze i moze napisze, jak ten watek bedzie jeszcze plywal na gorze forum :)
Pełna wersja