Samonamnażające się roboty - elektronika przejm...

IP: *.chello.pl 22.03.09, 17:53
khm khm...
Stanisław Lem - Niezywciężony
    • Gość: gurahl Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze IP: *.chello.pl 22.03.09, 17:58
      albo mi sie zdaje albo ta wiadomosc jest STARA!
      gratuluje portalowi gazeta.pl szybkiego reagowania.
    • Gość: Otek Ten news czytałem w necie 4 lata temu :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 18:01
      Tutaj dowód: www.news.cornell.edu/stories/may05/selfrep.ws.html
    • tetlian Samonamnażające się roboty - elektronika przejm... 22.03.09, 18:02
      Przegięliście. Ten news ma dobre kilka lat, a piszecie o tym tak jakby tego
      robota wynaleziono kilka dni temu.

      Co do Twoich obaw, to właściwie nie masz powodu do strachu. To, że naszą
      cywilizację za 100 lat będą tworzyć w większości jednostki mechaniczne, jest
      pewne. Ale nie będzie to wyglądało tak jak w filmach, że nagle roboty się
      buntują i unicestwiają ludzkość.

      To będzie proces płynny. W naszym społeczeństwie liczba robotów będzie powoli
      rosnąć, a i sami ludzie będą modyfikowali swoje ciała, stając się cyborgami.
      Powoli przekształcimy się w roboty. I nie ma w tym nic strasznego. Tak jak
      małpy wyewoluowały w ludzi, tak ludzie "wyewoluują" w roboty. Naturalna kolej
      rzeczy.

      Co więcej, będzie powoli zanikała świadomość jednostkowa, na miejsce której
      zacznie wyłaniać się świadomość zbiorowa. Umysły wszystkich istot tworzących
      cywilizację będą wpięte do globalnej sieci, która w pewnym momencie swego
      istnienia przekształci się w globalny super-umysł.
      • Gość: jerry21 Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 22.03.09, 18:34
        rozumowanie sluszne - ciag dalszy to integracja super mozgow
        kosmicznych w jeden ( lub kilka) megamozg ( mega swiadomosc) ...
        i na koncu integracja w JEDEN supermegahipermozg - Bog.
        Nastepnie stworzenie wszechswiata - blysk boskiej
        swiadomosci ... i potem mamy ..dzisiaj niedziela
        • tetlian Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze 22.03.09, 19:11
          Gość portalu: jerry21 napisał(a):

          > rozumowanie sluszne - ciag dalszy to integracja super mozgow
          > kosmicznych w jeden ( lub kilka) megamozg ( mega swiadomosc) ...
          > i na koncu integracja w JEDEN supermegahipermozg - Bog.
          > Nastepnie stworzenie wszechswiata - blysk boskiej
          > swiadomosci ... i potem mamy ..dzisiaj niedziela

          Dobre : D

          Taka istota nie miałaby nic wspólnego z wymyślonymi bogami w jakich obecnie
          ludzie wierzą :) Bo ta istota byłaby wytłumaczalna naukowo, w przeciwieństwie do
          bajek religijnych, które wytłumaczalne nie są.
          • Gość: jerry21 Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 22.03.09, 20:28
            alez TA ISTOTA JEST - ( od dawien dawna) - sa tez bajki na jej
            temat - czyli wierzenia religijne!
            • tetlian Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze 22.03.09, 21:04
              Gość portalu: jerry21 napisał(a):

              > alez TA ISTOTA JEST - ( od dawien dawna) - sa tez bajki na jej
              > temat - czyli wierzenia religijne!

              Może jest, może nie ma. Bez dowodów wiara w to jest idiotyzmem.
              • Gość: jerry21 Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 22.03.09, 21:58
                myslalem -ze Ty myslisz ( swiadomie ) - pomylilem sie sorry ...
                nie powinienem Ci odpisywac na Twoj pierwszy wywod - sluszny acz
                niedokonczony...
                dokonczylem -lecz Ty jednak tkwisz w schematach " dowodow"..
                przeistocz sie w "mrowke" - i udowodnij istnienie czlowieka i
                jego dziel czyli cywilizacji - nie da rady - nie ten poziom
                a w zasadzie za duza roznica poziomow.
                Sa jednak cywilizacje intelektow zbiorowych ktorychdystans
                do "Boga" nie jest przepastny i one wiedza - a nie wierza.
                BOG dla nich to kwestia wiedzy nie wiary - a dlaczego ?
                Bo wypracowaly ( opracowaly) KONTAKT z BOGIEM czyli istota
                nadrzedna do nich i wszechswiata materialnego...
                to tylko kwestia czasu i techiki... a przede wszystkim
                odpowiedniego poziomu swiadomosci... czyli sprawnosci
                komputera-mozgu a w zasadzie sieci ...
                • tetlian Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze 22.03.09, 22:29
                  Gość portalu: jerry21 napisał(a):

                  > myslalem -ze Ty myslisz ( swiadomie ) - pomylilem sie sorry ...

                  Nie masz żadnych podstaw, by tak uważać. Ja o Tobie tego typu wniosków nie wyciągam.


                  > nie powinienem Ci odpisywac na Twoj pierwszy wywod - sluszny acz
                  > niedokonczony...

                  Dokończeń tego wywodu mam mnóstwo. Między innymi jeden podobny do Twojego.


                  > dokonczylem -lecz Ty jednak tkwisz w schematach " dowodow"..

                  No na tym polega nauka.


                  > Sa jednak cywilizacje intelektow zbiorowych ktorychdystans
                  > do "Boga" nie jest przepastny i one wiedza - a nie wierza.

                  Ciekawe skąd wiesz, że takowe cywilizacje są?


                  > BOG dla nich to kwestia wiedzy nie wiary - a dlaczego ?
                  > Bo wypracowaly ( opracowaly) KONTAKT z BOGIEM czyli istota
                  > nadrzedna do nich i wszechswiata materialnego...
                  > to tylko kwestia czasu i techiki... a przede wszystkim
                  > odpowiedniego poziomu swiadomosci... czyli sprawnosci
                  > komputera-mozgu a w zasadzie sieci ...

                  Widzisz, problem jest taki, że Ty pisząc "Bóg" masz zupełnie coś innego na myśli
                  niż wielkie religie monoteistyczne tego świata. One wierzą w coś zupełnie
                  innego. Weźmy np. definicję Boga sformułowaną przez Sobór Watykański I:

                  „Święty, katolicki, apostolski, rzymski Kościół wierzy i wyznaje, że jeden
                  jest Bóg prawdziwy i żywy Stwórca i Pan nieba i ziemi, Wszechmogący Wieczny,
                  Niezmierzony, Nieograniczony, Nieskończony pod względem umysłu, woli i wszelkiej
                  doskonałości. O tym Bogu będącym jedyną pojedynczą, całkowicie niezmierzoną i
                  niezłożoną substancją duchową należy głosić, że jest różny od świata w samej
                  rzeczy i w swej istocie, i że jest najszczęśliwszy i niewypowiedzianie
                  wyniesiony ponad to wszystko, co oprócz Niego istnieje i może być pojęte".

                  Ta definicja nie spełnia nawet wymogu Hume'a, który brzmi następująco:

                  „Słowo ma znaczenie poznawcze wtedy i tylko wtedy, gdy odnosi się, bezpośrednio
                  lub pośrednio, do doświadczenia. Rozumiemy je, gdy potrafimy go użyć w zdaniu
                  rozstrzygalnym przez doświadczenie."

                  A zatem ta definicja jest pozbawiona sensu poznawczego. Dlatego nawet samo
                  mówienie o tym jest bezsensowne, a tym bardziej stwierdzenie, że kiedyś nauka
                  pozwoli to zrozumieć. W końcu z definicji tego Boga wynika, że nie jest możliwe
                  opisanie go za pomocą nauki.


                  Ten Bóg, o którym Ty piszesz, to po prostu wyższa forma egzystencji, która
                  powstała z jednej lub z wielu połączonych cywilizacji Wszechświata. Ten Bóg jest
                  możliwy do opisania za pomocą nauki, oraz jest możliwe, że takowa istota
                  istnieje. Jest możliwe przeprowadzenie dowodu jego istnienia (w dalekiej
                  przyszłości rzecz jasna). Dlatego nie ma to nic wspólnego z Bogiem, w którego
                  wierzą wyznawcy monoteistycznych religii. Tak czy siak nie widzę powodu, by
                  wierzyć w Boga opisanego przez Ciebie. Można filozofować, że jest możliwe iż coś
                  takiego istnieje. Można przedstawiać spójne teorie, itp.. Ale wierzyć w nie bez
                  dowodów? Nie widzę powodu.
                  • Gość: jerry Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 23.03.09, 16:12
                    zrob eksperyment myslowy -
                    jestes BOGIEM -zalozenie (przymioty boskie takie jak
                    wszechwiedzacy ,wszechmocny ..)
                    jakbys udowodnil przed ludzmi ( publicznie) , ze JESTES BOGIEM?
                    • tetlian Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze 23.03.09, 17:52
                      Gość portalu: jerry napisał(a):

                      > zrob eksperyment myslowy -
                      > jestes BOGIEM -zalozenie (przymioty boskie takie jak
                      > wszechwiedzacy ,wszechmocny ..)
                      > jakbys udowodnil przed ludzmi ( publicznie) , ze JESTES BOGIEM?

                      Nie da się przeprowadzić takiego eskperymentu myślowego, ponieważ wszechwiedza i
                      wszechmoc jest niemożliwa.

                      Wszechmoc jest niemożliwa, ponieważ nie da się stworzyć kamienia, którego nie da
                      się podnieść.

                      Wszechwiedza jest niemożliwa, bo:

                      - Dzień dobry, jestem istotą wszechwiedzącą. Zadaj mi jakieś pytanie.
                      - Moje pytanie brzmi: jakie słowo za chwilę wypowiem?
                      - Rower!
                      - Faktycznie, chciałem wypowiedzieć to słowo. Ale zrobię Ci teraz psikusa i
                      powiem "kaczka". Zatem nie jesteś wszechwiedzącym.

                      :)

                      Jeśli chodzi o wszechwiedzę, to można być wiedzieć wszystko o określonym
                      obiekcie, jedynie będąc poza nim. Nośnik danych potrzebny by zapisać wszystkie
                      informacje o tym obiekcie musi być tak samo lub bardziej złożony niż ten obiekt.
                      Ale w tym momencie nie posiadamy wszechwiedzy na temat tego nośnika danych i
                      sposobu jego działania.

                      Dlatego aby posiadać wszelką wiedzę odnośnie naszego wszechświata, potrzebny
                      jest drugi wszechświat. Podobnie jest z wszechmocą. Można być wszechmocnym tylko
                      w obrębie jakiegoś obiektu i w dodatku ta wszechmoc nie może być sprzeczna z
                      logiką. Zatem nigdy nie osiągnie się wszechmocy i wszechwiedzy absolutnej.


                      I teraz przejdźmy do sedna. Naniosę poprawki do Twojego eksperymentu myślowego.
                      Otóż jestem wszechmocny i wszechwiedzący jedynie w obrębie Wszechświata istot,
                      którym udowadniam swoją potęgę.

                      Mogę im pokazać kilka cudów, mogę ich obsypać ogromną wiedzą. W ten sposób na
                      pewno udowodnię im, że jestem potężniejszy od nich. I w zasadzie tyle. Nie
                      udowodnię im tego, że jestem wszechmocny i wszechwiedzący w obrębie ich
                      Wszechświata, ponieważ najpierw musiałbym sprawić, aby te istoty wyszły poza ten
                      wszechświat i dorównały mi inteligencją. Po takiej operacji nie mógłbym ich
                      przywrócić do ich wszechświata, ponieważ musiałbym wtedy zredukować ich
                      inteligencję, by mogły się w tym wszechświecie zmieścić. Zatem wszystko co im
                      udowodniłem zapomniałyby.

                      Wniosek. Nie da się udowodnić swej wszechmocy i wszechwiedzy istotom zanurzonym
                      w danym wszechświecie, bez wyciągnięcia ich z tego wszechświata na stałe.
                      • Gość: jerry21 Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 23.03.09, 22:29
                        -tak wiec bedac Bogiem albo Bytem niewiele "slabszym" pod
                        wzgledem mocy ,wiedzy ... i inych atrybutow " prawie boskich" -
                        nie da sie UDOWODNIC swojej boskosci lub prawie boskosci
                        przed istotami nizszymi .!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        A zatem do Jasnej PrzenjaSwintszej Cholery jak Ty moj drogi
                        adwersarzu wyobrazasz sobie " naukowy dowod" na istnienie
                        Boga , jak mozesz sie tego domagac ( "bo inaczej jest
                        idiotyzmem wierzyc w Boga bez naukowych dowodow" - tak
                        zgrubsza napisales)- skoro jak dowiodles (przyjmijmy) istota
                        wyzsza prawie boska nie jest wstanie tego dokonac ( czyli
                        udowodnic siebie) wobec nizszej - jakze wiec mialoby to byc
                        mozliwe w sytuacji odwrotnej... istota nizsza ma miec wieksza
                        moc od wyzszej!?
                        A jezeli i to jest niemozliwe - takie dowodzenie- tzn.ze Bog
                        nie istnieje - bo nie mozemy tego udowodnic -albo inaczej , po
                        twojemu : jest idiotyzmem wierzyc w Boga.
                        Wedle mnie jest odwrotnie jest idiotyzmem - nie wierzyc , albo
                        dosadniej - nie wiedziec!

                        i jeszcze na dokladke
                        Bog jest logiczny wrecz matematczny..
                        i w tych realiach jest Je-J-go wszechmoc i wszechwiedza
                        pozorne paradoksy ,ktore przytoczyles adwersarzu sa tylko pozorne
                        po prostu sa alogiczne i mozna je mnozyc i rozciagac dowolnie..
                        Poczynajac od drugiego to Istota Wszechwiedzaca wie o rowerze
                        i o kaczce i zadnego psikusa zrobic sie nie da...
                        Co do pierwszego paradoksu z kamieniem to na tym poziomie
                        ogolnosci nie bardzo go pojmuje..wydaje mi sie nie tyle
                        paradoksem ile nonsensem..
                        z powazaniem
                        j
                        • tetlian Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze 23.03.09, 22:57
                          Gość portalu: jerry21 napisał(a):

                          > -tak wiec bedac Bogiem albo Bytem niewiele "slabszym" pod
                          > wzgledem mocy ,wiedzy ... i inych atrybutow " prawie boskich"
                          > nie da sie UDOWODNIC swojej boskosci lub prawie boskosci
                          > przed istotami nizszymi .!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          Da się, ale trzeba je wyciągnąć na swój poziom egzystencji. Tak jak to napisałem
                          we wcześniejszym poście.

                          > A zatem do Jasnej PrzenjaSwintszej Cholery jak Ty moj drogi
                          > adwersarzu wyobrazasz sobie " naukowy dowod" na istnienie
                          > Boga ,

                          No przecież przedstawiłem Ci propozycję takiego dowodu.

                          Nie rozumiesz jednej rzeczy. Definicje bogów religii monoteistycznych nie
                          spełniają wymogu Hume'a. A zatem są pozbawione sensu poznawczego. Czyli nie da
                          się pomyśleć procedur mających na celu udowodnienie istnienia tych bóstw. W
                          przypadku istoty, którą ja opisałem, takowe procedury da się pomyśleć. W końcu
                          przecież Ci je przedstawiłem.


                          > A jezeli i to jest niemozliwe - takie dowodzenie- tzn.ze Bog
                          > nie istnieje - bo nie mozemy tego udowodnic -albo inaczej , po
                          > twojemu : jest idiotyzmem wierzyc w Boga.

                          No jest. Idiotyzmem jest upierać się przy istnieniu jak i przy nieistnieniu
                          czegoś, o czym nie ma się zielonego pojęcia. Po prostu tej kwestii się nie
                          rozważa. Tak samo idiotyzmem jest wiara w to, że wokół Słońca krąży zielony
                          czajniczek. Wykluczyć tego nie możesz, ale to nie jest powód do wiary.


                          > Wedle mnie jest odwrotnie jest idiotyzmem - nie wierzyc , albo
                          > dosadniej - nie wiedziec!

                          Czego nie wiedzieć? Co takiego wiesz?


                          > i jeszcze na dokladke
                          > Bog jest logiczny wrecz matematczny..
                          > i w tych realiach jest Je-J-go wszechmoc i wszechwiedza

                          A zatem ten Bóg, o którym piszesz nie jest bogiem ani chrześcijańskim ani
                          islamskim ani żadnym innych bogiem religii monoteistycznych. Bo ich definicja
                          twierdzi coś innego.


                          > pozorne paradoksy ,ktore przytoczyles adwersarzu sa tylko pozorne
                          > po prostu sa alogiczne i mozna je mnozyc i rozciagac dowolnie..
                          > Poczynajac od drugiego to Istota Wszechwiedzaca wie o rowerze
                          > i o kaczce i zadnego psikusa zrobic sie nie da...

                          Nie? To co? Usta dowcipnisia wypowiedziałyby coś innego niż ten by chciał? Bo
                          psikusa się nie da zrobić?


                          > Co do pierwszego paradoksu z kamieniem to na tym poziomie
                          > ogolnosci nie bardzo go pojmuje..wydaje mi sie nie tyle
                          > paradoksem ile nonsensem..
                          > z powazaniem

                          No to inny? Czy istota wszechmocna może zniszczyć sama siebie?


                          Tak jak pisałem, nie można być wszechmocnym i wszechwiedzącym w obrębie ośrodka,
                          w którym samemu jest się zanurzonym. Bo jak możesz wiedzieć wszystko i zrobić
                          wszystko z czymś co jest ponad Tobą? Zawsze będzie coś ponad Tobą i nigdy nie
                          dojdziesz do granicy.
                          • Gość: je Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 27.03.09, 13:48
                            odpowiedz malymi kroczkami - jasniej bedzie pojac ( TOBIE)
                            Kroczek nr 1
                            --"Nie rozumiesz jednej rzeczy. Definicje bogów religii
                            monoteistycznych nie
                            > spełniają wymogu Hume'a. A zatem są pozbawione sensu poznawczego.
                            Czyli nie da
                            > się pomyśleć procedur mających na celu udowodnienie istnienia tych
                            bóstw."

                            Wyglada na to ze Ty nie rozumiesz,
                            ja nigdzie nie pisalem o bogu w rozumieniu religii
                            monoteistycznych - to Ty z uporem wierzacego chyba
                            podswiadomie w ten stwor - go przywolujesz , malo tego w
                            zasadzie myslisz w jego stylu - i w takim stylu sie
                            wcielilesz - w istocie wiec nie myslisz!
                            Sadzisz jednak o sobie iz jestes blyskotliwy - wyglada jednak
                            nato ze w kreacji pewnego slowotoku jaki mozna przeczytac
                            na twym blogu.

                            Kroczek nr 2

                            - "Nie? To co? Usta dowcipnisia wypowiedziałyby coś innego niż ten
                            by chciał? Bo
                            > psikusa się nie da zrobić?"

                            wybacz ale musze tpo napisac - jest naprawde zalosnym
                            intelektualnie ta twoja dywagacja i ten Twoj bog w ktorego
                            sie wcieliles - ta Twoja istota wszechwiedzaca...

                            spojrz teraz na Mojego Boga jako Istoty Wszechwiedzacej

                            - "Jestem , ktory jestem , wezwales Mnie bo pragniesz Wiedzy :
                            SLUCHAM..... "

                            i nie ma tutaj miejsca na zadnego psikusa!

                            Przemysl to... sprobuj!

                            Kroczek nr 3

                            "> No to inny? Czy istota wszechmocna może zniszczyć sama siebie?"

                            I znowu widac jak na widelcu format twego "myslenia".

                            Bog jako Istota Wszechmocna to taki Byt , ktory Jest w
                            stanie zrealizowac KAZDY SWOJ zamysl , zamiar , plan -
                            absolutnie kazdy!
                            W przeciwienstwie do Ciebie i mnie - i kazdej innej istoty
                            nie wszechmocnej..

                            W skrainym przypadku moze Cie stworzyc - i unicestwic!

                            JEST W STANIE WYPELNIAC CALKOWICIE SWA WOLE!

                            Nie Twoja!!!
                            - bo kazesz Jemu stworzyc kamien , ktorego nie podniesie
                            lub rozkazujesz Jelu aby sie unicestwil!

                            Przemysl to ... sprobuj!

                            pozdrawiam
                            j21


                            • Gość: ktoś z boku ale bełkot. IP: *.217.146.194.generacja.pl 02.04.09, 15:16
                              myślenie logiczne jest ci obce.
    • Gość: retep Samonamnażające się roboty - elektronika przejm.. IP: *.korbank.pl 22.03.09, 18:05
      Artykuł godny Faktu - nie ma to jak straszyc ludzi.
      Swoja droga ja sie bardziej boje umierającego Słońca.
      A teraz najnowsza wiadomość dla Autora - aparat fotograficzny nie zabiera duszy.
    • fiedor88 Samonamnażające się roboty - elektronika przejm... 23.03.09, 01:01
      "Czy coś, co sami stworzyliśmy, będzie chciało nami rządzić?"
      Fajnie by było zbudować coś, co w ogóle cokolwiek by chciało...
    • Gość: Politolog Samonamnażające się roboty - elektronika przejm... IP: *.gprs.plus.pl 23.03.09, 17:20
      Wow! Robot inteligentniejszy od naszych polityków!
    • Gość: pERi Samonamnażające się roboty - elektronika przejm... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 08:53
      chwilunia...z tego co widze to nic sie tutaj nie namnaza a raczej
      kopiuje swoj wyglad z dostawianych elementow. Co w tym niezwyklego..?
      • Gość: f1 Re: Samonamnażające się roboty - elektronika prze IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 02.04.09, 09:56
        no wlasnie ja tez nie widze... najwyrazniej jestesmy malkontenci i
        czepiamy sie szczegolow.
Pełna wersja