Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznają

IP: *.ipa.com.pl 11.05.09, 16:41
"A otrzymanie lista od ukochanej osoby czy przyjaciela jest czymś wręcz
magicznym."


Panowie trochę powagi i piszcie normalnie. Otrzymanie lista?? co to jest ...
lista zakupów, nie bo to tez się inaczej odmienia??!!??

czasem mam wrażenie ze portal edytuje banda analfabetów!!!
    • miszczu1 Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznają 17.05.09, 16:41
      No cóż, jeśli komuś nie są do szczęścia potrzebne książki, to jest mi go
      bardzo żal. E-booki i urządzenia mające je odtwarzać (wyświetlać?) są
      niewygodne i na dodatek szybko męczą wzrok. Jak dla mnie - nie, dziękuję. Tak
      samo sprawa ma się z gazetami. Wiadomo, że kiedy nie mam do nich dostępu,
      szukam informacji w internecie, ale kiedy jest możliwość - znacznie lepsza
      jest gazeta. Komputera (nawet laptopa) póki co ze sobą do autobusu (pociągu,
      samolotu) ze sobą nie zabiorę, a nawet jeśli zabiorę, to nie zawsze będzie
      możliwość podpięcia się do sieci. Nieważne, czy abonuję usługę podłączenia do
      internetu przez GSM/UMTS, czy też nie.
      Może odrobinę zastanowić się należy przed wyprodukowaniem kolejnego gniota.
      Pozdrawiam
      • Gość: .. Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.09, 17:05
        Ale trzeba się z tym pogodzić - książek i gazet nie będzie.
        Są za drogie. A do czytania z ekranu można się przyzwyczaić,
        nawet można to polubić.

        Z komputerami stacjonarnymi też prawda. Teraz mają je "wszyscy",
        ale za jakiś czas większości ludzi, tak jak kiedyś, wystarczy
        gapienie się w telewizor. A do kontaktu ze słowem pisanym - komórka.
        Jej ekran mieści w sam raz tyle literek, ile przeciętny człowiek
        może znieść bez bólu i stresu. A komputer z dużym ekranem będzie
        tylko dla nielicznych. Tak jak dzisiaj można rozpoznać kim jest
        człowiek po obecności w jego domu półek z książkami, tak już
        niedługo patrzeć będziemy, czy na biurku stoi monitor.

        • pensioner63 Kiedy na ziemi zostaną tylko roboty i karaluchy? 17.05.09, 19:50
          Faktycznie wiele ludzi miało i ma kłopoty z czytaniem. Jeśli już zmuszono ich w
          szkole do nauczenia się się czytać to cierpliwości im wystarcza na przeczytanie
          maksimum 7 słów, bo tyle mieści w krótkoczasowej pamięci człowieka. Dla takich
          ludzi nie potrzeba książek, czasopism, dużych ekranów. Oglądają oni tylko
          obrazki na ekranie i mogą przeczytać tylko kilka słów. Ale jeśli tylko tacy
          ludzie pozostaną na ziemi to szybko oni wyginą tak jak dinozaury i mamuty.
          Pewnie więc za kilkaset lat na ziemi będą tylko inteligentne roboty, karaluchy i
          mrówki.
        • acid.jazz Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po 17.05.09, 19:56
          Gość portalu: .. napisał(a):
          > A do kontaktu ze słowem pisanym - komórka.
          > Jej ekran mieści w sam raz tyle literek, ile przeciętny człowiek
          > może znieść bez bólu i stresu.

          Chciałeś chyba napisać przeciętny imbecyl.
          Ten artykuł, poza prognozą co do VHS i ewentualnie listów, to kompletne brednie,
          świat poza internetem ma się całkiem dobrze i nigdy nie zginie, choć z pewnością
          się zmieni. Nie można jednakowoż wykluczyć, że kolejne pokolenia, to będą w 95%
          analfabeci.
          • Gość: .. Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.09, 01:46
            > Chciałeś chyba napisać przeciętny imbecyl.

            Nie, chciałem napisać to, co napisałem. Tak to właśnie wygląda.
            Zresztą nie od dzisiaj. I całe szczęście, bo ktoś musi pracować
            na tych, co potrafią przeczytać więcej niż siedem słów. Wiem,
            że ani na mrówki, ani na roboty jeszcze liczyć nie mogę. Więc
            niech tak pozostanie.

        • Gość: majkel Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: 79.97.78.* 17.05.09, 23:25
          > ale za jakiś czas większości ludzi, tak jak kiedyś, wystarczy
          > gapienie się w telewizor

          brednie , internet jako medium daje o wiele wiecej niz telewizja wiec nie
          wyobrazam sobie zarzucenia go i powrotu do telewizji


          > Tak jak dzisiaj można rozpoznać kim jest
          > człowiek po obecności w jego domu półek z ksią


          jesli mam kilka ksiazek drukowanych ktore leza gdziesz w szafie
          i dziesiatki w formie elektronicznej
          to jak bys mnie rozpoznal

          • Gość: .. Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.09, 01:40
            > jesli mam kilka ksiazek drukowanych ktore leza gdziesz w szafie
            > i dziesiatki w formie elektronicznej to jak bys mnie rozpoznal

            Jako bardzo, bardzo młodego człowieka, który jeszcze wiele ma przed sobą i
            któremu wiele można wybaczyć.

        • Gość: marcin Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.fork.pl 18.05.09, 01:30
          Ludzie, czy naprawde tak słabo z wyobraźnią? :)

          Chcesz duży monitor i klawiaturę - jasne, wyjmujesz telefon, kładziesz na stole
          a on łączy się bezprzewodowo z twoim 50" monitorem i klawiaturą (z internetem
          jest połączony stale). Jest tak szybki i tak tani, że nie potrzebujesz wymieniać
          w nim części a jak zgubisz to dostajesz nowy :)

          Porównując z tym co dzisiaj - mój pierszy komputer niecałe 20 lat temu miał
          procesor 1.7MHz (wzrost 1000x), 64KB pamięci (wzrost 100000x), grafika 160x192
          (wzrost 60x w ilośći pikseli) aż w 16 kolorach :) nie miał dysku ale były fajne
          dyskietki (127KB, w porównaniu z przeciętnym pendrivem wzrost 30000x, w
          porównaniu z twardym dyskiem to już 8000000x)

          I wcale się nie zdziwię, jeśli tempo rozwoju jeszcze przyspieszy :)
          • Gość: Centrala Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: 85.94.231.* 18.05.09, 01:44
            Tempo rozwoju juz nie przyspieszy.
      • sokolasty Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po 17.05.09, 17:17
        miszczu1 napisał:

        > No cóż, jeśli komuś nie są do szczęścia potrzebne książki, to jest mi go
        > bardzo żal. E-booki i urządzenia mające je odtwarzać (wyświetlać?) są
        > niewygodne i na dodatek szybko męczą wzrok.

        Poza tym lapka do wanny nie wezmę. Inna sprawa, że jest trochę nieporęczny.

        Książce rychłej śmierci nie wróżę.
      • Gość: ii Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: 94.254.193.* 17.05.09, 22:00
        "E-booki i urządzenia mające je odtwarzać (wyświetlać?) są
        niewygodne i na dodatek szybko męczą wzrok"

        Najpierw proponuję Ci przyjąć taką pomocną i przydatną zasadę - "zanim zacznę
        się wymądrzać dowiem się czegokolwiek na dany temat, aby już więcej nie zrobić z
        siebie idioty i pośmiewiska dla ludzi inteligentnych".

        Pozdrawiam
        • Gość: kaspar Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 01:57
          Co do VHS moge sie zgodzic - nieporeczne, duze kasety, duzy odtwarzacz i na
          dodatek zapis sie starzeje.

          Ale ksiazki, listy, gazeta? Zmiana na e-book i inne tego typu wynalazki? Fajnie
          tylko jeden maly problem - bez pradu nie dziala :).
          I nie jest tanie raczej, ale tu to tylko moj domysl.

          Laptop zamiast blaszaka? No pieknie - ciekawe tylko jak milosnik lapka zagra
          sobie w jakas wymagajaca graficznie gierke do ktorej potrzebne sa dwie karty
          graficzne w trybie SLI lub jedna ktora ciagnie 0,5 kW pradu.

          Oczywiscie zniknie z rynku jako produkt niszowy - za drogi za malo popularny.

          Madrzy ludzie tez pewnie znikna jako co malo oplacalni konsumenci/klienci ktorzy
          nie kupuja na "ura" co tylko w reklamie zaspiewa.

          Trudno - karaluchy i mrowki przetwaja...
      • Gość: majkel Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: 79.97.78.* 17.05.09, 23:29
        > omputera (nawet laptopa) póki co ze sobą do autobusu (pociągu,
        > samolotu) ze sobą nie zabiorę, a nawet jeśli zabiorę, to nie zawsze będzie
        > możliwość podpięcia się do sie

        obudz sie jest XXI wiek, ja mam telefon z wifi siec mam wszedzie nie musze sie
        brandzlowac z jakimis gazetami z zapewne juz nieaktualnymi informacjami

        > Może odrobinę zastanowić się należy przed wyprodukowaniem kolejnego gniota.
        > Pozdrawiam

        no dokladnie proponuje przypomniec sobei to zdanie jak bedziesz cos chcial napisac
    • cartman71 No wąpię 17.05.09, 16:55
      Książki nie znikną a PC tez nie.
      • Gość: ja Re: No wąpię IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.09, 17:28
        Myślę tak samo jak ty. Książki i PC nie znikną.
        Książki czyta się wygodniej, z PC też korzysta się wygodniej. Będzie
        synchronizacja PC i komputerów przenośnych. Moim zdaniem raczej znikną laptopy w
        obecnej formie. Będą teraz mniejsze i będą służyły wyłącznie do podróży a nie
        tak jak teraz zamiast PC.
        • Gość: eee.e.e.eeee Re: No wąpię IP: *.chello.pl 25.07.09, 19:49
          Ta. Dłuższa praca z laptopem to najkrótsza droga do nabycia garba i RSI...
    • fanka_franka Ksiazka i komputer stacjonarny- watpie 17.05.09, 17:26
      1. Ksiazka jest wygodniejsza i nie meczy wzroku, swoja droga proponuje wybrac
      sie do chociazby empiku i zobaczyc jaki jest ruch
      2. Komp stacjonarny jesli chodzi tylko o domowy uzytek jest wygodniejszy od lapka
    • Gość: luki349 Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 17:42
      co do PC się nie zgodzę, to, że autor korzysta głównie z promila mocy i
      możliwości komputera nie oznacza, że jest on gorszy/równy z laptopem... pod
      względem wydajności i mocy laptop wymięka, chyba, że coś co bez kabla chodzi
      niecałą godzinę podczas renderowania można nazwać jeszcze laptopem...
      Dwa, do laptopów i komputerów składanych przez jakieś firmy wsadza się szmelc
      - super proc i karat graficzna, która złośliwie go spowalnia i odwrotnie...
      laptopa ciężko samemu złożyć z podzespołów które uznamy za dobre, stacjonarke
      owszem, nawet mój 10 letni brat jest w stanie wymienić karte graficzną czy
      procesor...

      W skrócie, niech się autor nauczy wykorzystywać 100% mocy i możliwości
      komputera to pogadamy.
    • jolunia01 Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznaj 17.05.09, 18:09
      Taaa, już widzę jak z laptpem kładę się do łóżka, albo taszczę go do
      lasu, żeby sobie na polance coś poczytać, albo wręcz na plażę.
      Nie wspomne juz o czytaniu przy jedzeniu itp.
    • Gość: Mariusz Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznają IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.05.09, 18:33
      Kwestia kilkunastu lat. Na początku lat dziewięćdziesiątych, wywoływałem zdjęcia chemicznie, słuchałem płyt winylowych, konsultacja projektu zabierała mi dwa tygodnie, a nie kilka godzin, cieszyłem się, że mam w ogóle telefon /stacjonarny /. Komputer, internet, ploter, to były ciekawostki, niczym obecne plany zagospodarowania marsa.
      Myślę, że ocena nowych technologii które wejdą, jest bardzo "ostrożna"
      a nadchodząca rzeczywistość zaskoczy jak zwykle dzisiejszych przepowiadaczy.
    • Gość: trevik Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.dip.t-dialin.net 17.05.09, 19:02
      Ze wszystkim sie zgodze, ale nie z prognoza szybkiego znikniecia komputera
      stacjonarnego.

      I tak, jak pozostale 4 technologie wyleca z uzytkowania, z powodu nizszego
      komfortu przy jednoczesnym pojawianiu sie na rynku bardziej atrakcyjnych
      technologii je zastepujacych, tak punkt 5 pozostanie na swoim miejscu wlasnie z
      powodu owego (komfortu).

      Dopoki autor trzymal sie jeszcze lap-topa jako zastepnika to mozna bylo z teza
      dyskutowac
      (laptop zabiera pewien komfort pracy slaba klawiatura i monitorem, ale tez
      pewien komfort daje w postaci przenosnosci i zaczyna sie przepychanka, co dla
      kogo jest wazniejsze), ale z telefonem to zdecydowanie zbyt wysoko zalicytowal;
      jak na dzien dzisiejszy telefony maja zbyt slabe interfejsy uzytkownika aby
      wogole poruszac ten temat w jakichkolwiek prognozach majacych aspiracje wyjsc
      poza wrozenie z fusow.

      Telefon dopiero wtedy bedzie mogl byc uzywany jako zastepnik komputera
      osobistego gdy powstanie alternatywny interfejs komunikacji z uzytkownikiem, aby
      mozna bylo go wykorzystac do jakiejkolwiek sensownej pracy intelektualnej.

      Co mozna zaproponowac jako interfejs? gniazdo w glowie? wyswietlacz na oko z
      dobrym komfortem pracy? wbudowany rzutnik na sciane? wejscie sterowania w
      postaci analizatora gestow na rece? jak na dzis wszystkie te opcje to albo
      przepaskudne implementacje, albo wprost scifi. Nie ma na horyzoncie zadnej
      efektywnej implementacji wejscia/wyjscia dla telefonow komorkowych dorownujacej
      komfortem normalnej klawiaturze i monitorowi, a gdy juz sie pojawia to bedzie
      dopiero wejscie w pierwszy etap, potem bitwa o aplikacje (Bardzo istotne),
      bitwa o zmiane przyzwyczajen (jeszcze bardziej problemowe). Komputery
      stacjonarne pozyja jeszcze baaaardzo dlugo, tak dlugo, ze nie wiemy, czy przed
      ich smiercia nie znikna tel. komorkowe (bo ktos zaimplementuje alternatywna
      komunikacja zdalna, np. bez uzycia mikrofonu/glosnika w ksztalcie, jakim znamy
      dzis).
      • Gość: profes79 Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 20:28
        I dlatego nie jest powiedziane o czesci z nich, ze juz ich nie ma. Jeden z
        przedmowcow ma racje. Jeszcze 15 lat temu muzyki sluchalem z kaset ew. z plyt
        winylowych; zdjecia wywolywalo sie chemicznie (nie wie, czy cyfrowki wtedy juz w
        ogole byly w uzyciu) a o telefonach przenosnych bylo wiadomo tyle, ze sa.
        Dzisiaj nie uzywa sie juz tasm VHS czy magnetofonowych a i cd powoli sa wypierane.

        A kazdemu kto nie wierzy w to, ze jakas technologia moze odniesc sukces mowie
        tak: 105 lat temu od ziemi oderwal sie pierwszy samolot - na jakies pol minuty.
        A co mamy teraz?

        To samo zacznie sie dziac z innymi technologiami. Pewnie, ze fajnie jest jeszcze
        posluchac szumu starej, czarnej plyty. Tylko po co? Z nostalgii?
        • Gość: trevik Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.dip.t-dialin.net 17.05.09, 21:21
          Nie chodzilo mi o wywarcie wrazenia typu "tak sie nie da".

          To, co napisalem, to tylko tyle i az tyle, ze w tej chwili nie rysuja sie zadne
          sensowne mozliwosci wykorzystania telefonu jako zastepnika komputera
          stacjonarnego - nic wiecej, ani nic mniej. Moze sie tak kiedys i stanie, ale
          stan technologii nie uprawnia do wystawiania zadnych prognoz, bo sa one na dzien
          dzisiejszy tylko niepowazne.
          Stan technologii sprzed 100 lat rowniez nie upowazniaj do stwierdzenia, ze
          lotnictwo bedzie masowym srodkiem transportu - tak jest od moze 20 ostatnich
          lat. Jesli ktos w tym tonie prognozowal, to wiele ryzykowal, zreszta i dzis sa
          tacy, ktorzy trzezwo myslac twierdza, ze _masowy_ rozwoj lotnictwa nastapil
          tylko dlatego, ze zalamal sie rozwoj kolejnictwa.

          Czym innym jest prognozowanie i stawianie twardych stwierdzen a czym innym jest
          gdybanie i pojscie w fantastyke.

          Do przewidywania przyszlosci innych technologii poza komputerem zgadzam sie
          calkowicie, choc widze, ze ksiazka u niektorych generuje spore watpliwosci; na
          dzien dzisiejszy mozna jednak przewidziec i jest to uprawnione aby stwierdzic,
          ze jesli nie wystapi jakas rynkowa ucieczka w nieracjonalnosc ksiazka papierowa
          i gazeta znikna albo przynajmniej mocno sie zmarginalizuja;

          jak mozna trzymac tresc na kartach celulozy, ktore sa ciezkie, nieporeczne,
          trudno w nich szukac, indeksowac, robic spersonalizowane notatki, konwertowac na
          dzwiek (text2speech), powiekszac, zmniejszac, reformatowac w kolumnach jak juz
          teraz rysuje sie elegancka alternatywa lekkich i wygodnych czytnikow (i nie
          pisze o czytaniu z komputera, czy telefonu bo to rozrywka dla maniakow).

          Do tego czytniki sa dobre dla producentow (papier to problem: koszty druku i
          dystrybucji + time to market) i dla klientow (wygoda i mozliwosci).

          Ucieczka w nieracjonalnosc czasem sie zdaza - jest np. masa ludzi, ktorzy
          podrozuja autobusami na bardzo dlugie dystanse bo panicznie boja sie latac, choc
          to nieracjonalne, ale nieracjonalnosci sa glownie powodowane strachem a w
          przypadku np. ksiazki on praktycznie nie ma szans wystapic. Ksiazka tez
          pociagnie przez przyzwyczajenie nastepnych wiele lat, ale w tej chwili jest na
          wylocie: na etapie kasety magnetofonowej w poczatkach lat '90: niby wszystko na
          nich bylo, ale to byl poczatek konca.

          T.
          • Gość: J Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.ip.netia.com.pl 11.08.09, 15:29
            Jest strach i to calkiem racjonalny - cenzura.
      • Gość: majkel Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: 79.97.78.* 18.05.09, 00:33
        >Telefon dopiero wtedy bedzie mogl byc uzywany jako zastepnik komputera
        >osobistego gdy powstanie alternatywny interfejs komunikacji z >uzytkownikiem,

        zupelnie tego nie rozumiem, mam telefon ktory moge podlaczyc do telewizora do
        tego bezprzewodowa klawiatura i niczego nie trzeba wymyslac , telefon ma system
        operacyjny procek 333Mhz , przegladarke internetowa,jakis prosty edytor tekstu
        od biedy moglby juz teraz "zastepowac" laptopa
        • Gość: trevik Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.09, 02:19
          > od biedy moglby juz teraz "zastepowac" laptopa

          nie "od biedy" a "do zabawy"...
          Ja pisalem cos o intelektualnej pracy, ktora sie wykonuje z komputerem
          stacjonarnym, czasem z laptopem (jak ktorys chce byc bardziej "trendy" niz
          wygodny i ma swojego laptopa do pracy w jednym honorowym miejscu na jednym biurku).

          BTW telewizor ma znaczna wade w tym wzgledzie: kiedys odbiorniki TV byly zbyt
          badziewne a teraz sa za duze. Po prostu: sa optymalizowane do ogladania
          telewizji a nie czytania tekstu.
          Zreszta komputer + telewizor byl juz kiedys przerabiany (i to w trybie
          telewizorow "dedykowanych") i na dzisiejszy standard byl to badziew. Gdy
          podlaczysz komputer (laptopa, nawet komorke) do telewizora dzis to moze i
          otrzymasz dobre centrum rozrywki, ale stanowiska do roboty dalej nie bedzie.

          Z tymi telefonami to zobacz, jak wyglada wojowanie rynku mp3 playerow.
          Juz od 5 lat trabi sie chyba wszedzie, ze telefon zastepuje mp3 player i owszem
          zastepuje, ale tylko tym, ktorzy nie sluchaja zbyt wiele muzyki z przenosnych
          odtwarzaczy. Tudziez ciagle czytam, ze zastapia cyfrowe aparaty fot... na
          szczescie o tym czytam z biegiem czasu coraz rzadziej (bo juz tylko ignoranci
          nie widza, ze wartosci optyki aparatu majacego swoj rozmiar sie nie przeskoczy,
          pomijajac ograniczenia fotovoltaiki i malych matryc).

          Ja proponuje odczekac, az telefony zrealizuja te dwie co by nie napisac znacznie
          prostrze w implementacji, jakby wrecz automatyczne funkcjonalnosci, ba,
          znajdujace sie "tuz, tuz".

          Lata poki co leca a telefony ciagle badziewnie obsluguja te dwie funkcje - jak
          dlugo trzeba bedzie czekac na sensowne wyniki?

          T.

          Ps: jak ktos sie upiera na zaglade komp. stacjonarnych, to juz lepiej zawisnac
          na konsolach do gier jako zastepniku: tez bzdura, ale jakby mniejsza.
      • Gość: Aster Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.chello.pl 29.07.09, 01:25
        PC znikną z rynku - będzie to produkt niszowy. Osobiście nie znam już nikogo kto by posiadał stacjonarny komputer - do gier są konsole, do reszty laptop.
    • Gość: sdgsdgdgdsgdgdsgsg Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznają IP: *.g2.isko.net.pl 17.05.09, 21:03
      książki? spróbujcie czytać nieprzerwanie jakikolwiek tekst z choćby wikibooks przez godzinę. już po 15 minutach ocazy wyskakują z orbit
      • wj_2000 Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po 17.05.09, 21:24
        gość portalu: sdgsdgdgdsgdgdsgsg napisał(a):

        > książki? spróbujcie czytać nieprzerwanie jakikolwiek tekst z choćby wikibooks p
        > rzez godzinę. już po 15 minutach ocazy wyskakują z orbit

        Tak zwany e-ink daje komfort czytania jak na papierze kredowym! Urządzenie
        będzie lżejsze od książki, elastyczne prawie jak gazeta, a ZARAZEM z wszystkimi
        możliwościami komputerowymi!
        Jacyś Wy naiwni jesteście.
        Pamiętam, jak koło roku 1980 zaniosłem do zegarmistrza (raczej z sentymentu niż
        z potrzeby) do umycia zegarek samonakręcający się. Miałem już też świeżo kupiony
        zegarek elektroniczny z wyświetlaczem LCD (pierwsze elektroniczne miały
        niewygodne wyświetlacze diodowe, dlatego w roku 1976 kupiłem owego mechanicznego
        Tissota). Wdałem się w pogawędkę z zegarmistrzem. Twierdził. Te elktroniczne to
        jakiś szajs. Taka moda! Zawsze będą się liczyć tylko mechaniczne. Takie bzdury!
        KSIĄŻKI TRADYCYJNE WYJDĄ Z OBIEGU JAK GĘSIE PIÓRA.

        Dodam jeszcze do listy rzeczy, które definitywnie zniknęły za mojego życia:
        Żelazka z duszą.
        Kałamarze i pióra w nich maczane.
        Ołówki "kopiowe".
        Maszyny do pisania.
        Mechaniczne kalkulatory.
        Rozmowy telefoniczne "z przywołaniem".
        Telegramy.
        Czeki.
        Światłomierze.
        Budki telefoniczne (prawie - niby stoją, ale od lat nie widziałem by ktoś
        korzystał).
        • krzynio_s Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po 17.05.09, 23:29
          ten zegarmistrz miał jednak racje. te elektroniczne (miał na myśli cyfrowe) już
          dawno praktycznie zniknęły z rynku. najczęściej używane są analogowe
          (mechaniczne z napędem na baterie) a i te pomału znikną bo zegarek każdy ma w
          telefonie/aucie/na każdym rogu ulicy, i zostaną już tylko zegarki noszone dla
          ozdoby czyli Tissoty,rolexy,itp.- mechaniczne - samonakrecajace. zainteresuj się
          jak idzie firmom robiącym zegarki mechaniczne - będziesz zaskoczony... A co do
          artykułu - autor ma racje tylko z VHS i listami papierowymi. książki i gazety
          przeżyją jeszcze parę dobrych pokoleń. a to ze telefon zastąpi komputer to
          kompletna bzdura. wręcz przeciwnie- monitor będzie coraz większy, a notebooki
          zredukują się do netbookow. telefon zostanie telefonem (poza być może paroma
          świrami którzy będą chcieli oglądać filmy przez lupę na 4-centymetrowym displayu).
          • black-emissary Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po 17.05.09, 23:43
            krzynio_s napisał:
            > a i te pomału znikną bo zegarek każdy ma w
            > telefonie/aucie/na każdym rogu ulicy

            Ciężko mi się z tym zgodzić.
            O ile nie ma się tuż przed nosem (w aucie czy na monitorze) innego zegarka to ten na ręce jest bardzo przydatny i wygodny. Gdy idę ulicą to wolę zerknąć na nadgarstek niż wyciągać telefon czy rozglądać się za najbliższym rogiem.
            Dopiero implanty przekazujące czas bezpośrednio do naszych mózgów wyeliminują zegarki.

            > książki i gazety przeżyją jeszcze parę dobrych pokoleń

            Gdy tylko upowszechni się dobry e-papier (niemęczący wzroku, odpowiednio lekki i giętki) to klasyczny papier szybko zacznie znikać jako droższy, mniej wygodny i nieekologiczny.
    • fiedor88 Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznają 17.05.09, 21:12
      Książki znikną, oczywiście - tak samo jak zniknęły zwoje pergaminowe. Pytanie
      tylko, czy rzeczywiście aż tak szybko. :]
    • Gość: michał Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.ds10.agh.edu.pl 17.05.09, 22:17
      A moim zdaniem zniknie Internet. Nie w przyszłym pokoleniu, oczywiście, ale
      zdaje mi się, że na początku XXII wieku już go nie będzie.
    • Gość: dj_universe Kontra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 22:30
      Z VHSem i gazetami się zgodzę, ale:
      a)PC
      - znajdź mi notebooka z matrycą 22' a takie są w tej chwili standardy
      - jaki notebook ma procesor i7 lub core 2 quad?
      - w PC jednak jestem w stanie wszystko wymienić, a w notebooku?
      b)Listy
      - może, ale jakoś w ciągu 10 lat bo na razie to wszystkie urzędy wolą mieć potwierdzenie na papierku (nie mówiąc już o wypowiadaniu umów itp)
      - podpis elektroniczny jest na razie za drogi
      c) Książki
      - trochę czytam podręczników w PDFie ze względu na moją pracę i jednak książka jest lepsza - zaznaczasz, wertujesz, możesz robić coś innego na ekranie w tym czasie

      Także proponuje przed tłumaczeniem kolejnego tekstu pana Sorrela zastanowić się nad jego znaczeniem w kontekście polskich warunków i nie nawiązywać do ogłupionego technologią amerykańskiego nastolatka.
      • mort_subite Re: Kontra 17.05.09, 22:50
        Gość portalu: dj_universe napisał(a):

        (...)

        > - jaki notebook ma procesor i7 lub core 2 quad?

        i7:
        www.chip.pl/news/sprzet/notebooki_i_netbooki/2009/04/notebook-z-procesorem-core-i7-dla-najbardziej-wymagajacego-gracza
        core 2 quad:
        www.kupujemy.pl/notebooki--core2quad--sixD-porownanie-cen.html
        :-)

        Powyższe nie zmienia tego, że z autorem artykułu - podobnie jak Ty - nie do końca się zgadzam.
    • Gość: LS Gazeta? A ja dziękuję za informacje z netu IP: *.chello.pl 17.05.09, 22:43
      Skąd portale brały by wiadomości, artykuły i reportaże? Wszytskie te,
      które na własną rękę próbowały tworzyć coś więcej niż copy/paste z
      PAPu czy Reutersa już zdążyły umrzeć lub ochłonąć.

      Newsy z netu są jak linki - coś tam mówią, ale pełnej wartości nie
      mają. Zresztą droga Agoro - popatrz na swoje wypociny na gazeta.pl
    • Gość: realista małe sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 23:09
      - VHS? no jasne że to przeżytek już od ładnych paru lat. Ale nagrywanie filmów na nagrywarkę DVD/HDD jest proste i tanie. Czemu autor o tym nie wspomina?

      - gazety? ok to akurat jest przeżytek

      - komputery stacjonarne? to mógł napisać tlyko dziennikarz, albo kobietka co używa kompa do n-k. Normalni ludzie pracują na komputerach stacjonarnych z wygodną klawiaturą, na wygodnym siedzeniu i z monitorem minimum 22". Sprzedaż stacjonarnych jakoś nie leci na pysk. Jestem programistą i mam laptopa, ale używam go sporadycznie, bo wolę komfort siedzenia przy stacjonrnym komputerze z normalną klawiaturą, myszką i dużym monitorem na wysokości moich oczu.
    • black-emissary Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po 17.05.09, 23:37
      Obecna moda na laptopy to podkręcany marketingiem idiotyzm.

      Kupowanie laptopa w celu użytkowania go głównie w domu (a tak robi większość
      znanych mi dumnych posiadaczy tych urządzeń) to czysta głupota. Pomijając już
      kwestię ceny i parametrów czy nawet możliwości rozbudowy laptop jest mniej
      wygodny i bardziej narażony na popsucie.
    • Gość: fpitt Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po IP: *.resetnet.pl 17.05.09, 23:43
      ...bez przesady, te atrofie mogą nas ominąć z prostej przyczyny. Stanie się Trendy pisanie Listów, Czytanie książek itp. To kwestia pewnej mody, która przeminie. Nie pierwszy i nie ostatni raz. A Moda to największy wyznacznik "nowego, wspaniałego świata" ...he, he .Aldus Huxley się kłania ...
    • 4v Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po 18.05.09, 02:11
      magnetowid wiadomo - było, nie wróci. nie korzystam z tego prymitywu 15 lat i
      jestem z tego dumny.

      listy? fakt, to też nie wróci. w życiu może z 10 listów napisałem, z czego
      większość w szkole, jako ćwiczenia. no i motywacyjny :)

      książki? raczej zostaną. zastąpienie książki nie jest takie proste, jak by się
      niektórym zdawało. docelowo być może zanikną, zmarginalizują się, ale dzieci
      jeszcze przez dekady będą miały z nią kontakt. taki czy inny. a w szeroko
      pojętej kulturze zostaną pewnie przez 100 lat, albo i dłużej.

      Gazeta - tu chyba musi wymrzeć pewne pokolenie gazeciarzy, którzy bez
      papierowego świstka życia sobie nie wyobrażają. ja gazet nie czytam od dekady,
      co nie znaczy że inni są równie elastyczni. dzieci... owszem, nie będą czytać
      gazet, ale w łapie (pra)dziadka ją zobaczą nieraz. o ile wydawanie tego nie
      przestanie być opłacalne.

      laptopy. ech. to jest brakujące ogniwo. etap przejściowy. to właśnie laptopy
      wkrótce zanikną. zastąpią je... telefony komórkowe, którym do szczęścia
      potrzebny jest tylko większy wyświetlacz, albo inny rzutnik. wszystko jest do
      zrobienia w ciągu najbliższych kilku lat.

      no i proszę mnie nie rozśmieszać z tym, że moc obliczeniowa laptopów rośnie...
      laptopy prezentują ŻAŁOSNY poziom wydajności, głównie przez zasilacz, który nie
      pociągnie odpowiedniej karty graficznej. elektronike miniaturyzować łatwo,
      gorzej z elektryką....
    • Gość: dejavu Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznają IP: *.ds3.agh.edu.pl 18.05.09, 08:56
      Gazety nie znikną. A już napewno nie tak szybko, żeby moje dziecko nie wiedziało, co to jest. Książki też nie. Komputery stacjonarne? Stoją w wielu biurach, gdzie sprzętu nie wymienia się co rok, tylko co kilka, nawet kilkanaście, bo do pisania w Wordzie nie potrzeba szybkiego i wydajnego Asusa. Zgadzam się z kasetami VHS. Ale całość artukłu jest, niestety, rozczarowująca
    • Gość: kibo sjeeeeeee IP: 83.238.160.* 15.06.09, 14:59
      powiadam wam, liczydla i suwak logarytmiczny.... to nie zniknie nigy!
    • Gość: dri4d Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznają IP: *.acn.waw.pl 24.07.09, 19:57
      VHS już nie ma kilka dobrych lat, tak samo jak NES'a, więc po
      co o tym pisać?
      Czy książki znikną? Tak. To pewne. Książki znikną, a zastąpią
      je elastyczne czytniki potrafiące magazynować w swojej pamięci
      tysiące woluminów, lub mogące ściągnąć z internetu dowolną książkę.
      Czytniki te będą mniejsze od książki, będą miały podświetlenie, więc
      w nocy poczytasz, będą miały baterię trzymającą kilka tygodni i będą
      tanie jak barszcz. Będzie to lepsze i wygodniejsze od posiadania 3
      tysięcy ksiązek w dwupokojowym mieszkaniu. Wierzcie mi - to nie jest
      wygodne.
      Czy znikną PC? Tak znikną. W ciągu kilku lat powstanie
      technologia, która będzie kilkaset razy wydajniejsza od tej
      dzisiejszej. Wtedy będzie możliwe zbudowanie telefonu o wydajności
      dzisiejszych komputerów akademickich. Co do wygody, to będziesz miał
      w domu wyświetlacz 60 cali i klawiaturę, bądź ten 'telefon' zrozumie
      to co do niego mówisz i wtedy klawiatura będzie niepotrzebna, a wręcz
      śmieszna. Jeżeli natomiast jesteś profesjonalistą i potrzebujesz np.
      kontrolera jak w ProTools to będzie on dostępny na ekranie. Ty tylko
      będziesz machał łapami, a on cię zrozumie.
      Listy już praktycznie zniknęły. Zostaną jeszcze kilka lat pocztówki
      znad morza czy z gór, ale nawet taki staroć jak ja wysłałem w tym
      roku bodaj pierwszego mms'a zamiast kartki.
      Czy znikną gazety? Wyborcza wszystko co ciekawe ma online, więc po co
      mam kupować papier? Wszak można to za darmo przeczytać.
      Wszystkie technologie obecnie znane znikną natomiast zupełnie, jak
      będzie można połączyć komputer z mózgiem. Wtedy nie będzie już
      potrzeby ani telewizor, ani książka, ani gazeta, ani filmy, ani
      właściwie nic z czego czerpiemy informacje i rozrywkę. Tak jak twój
      klient poczty dostaje newsy w postaci rss, tak ty będziesz o tych
      newsach wiedział. Nie będziesz czytał, będziesz po prostu wiedział.
      Wtedy nauka języka nie będzie powtarzaniem nudnych zdań - nauczysz
      się tego w kilka sekund. Gazeta? Cała jej zawartość trafi do twojej
      głowy w ułamek sekundy. Film, telewizja? Są lepsze rozrywki. Będziemy
      (być może, ja już stary jestem) świadkami rewolucji. Największej w
      dziejach ludzkości.
      • matt4x Re: Pięć technologii, których nasze dzieci nie po 28.07.09, 21:57
        Za dużo sci-fi oglądasz :D Takich technologii to nawet nasze dzieci jeszcze nie
        zaznają :)
    • Gość: wlad Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznają IP: *.2.9.62.tvksmp.pl 28.07.09, 16:54
      taka gazeta: Secret Service i Kombat Corner z Gulashem ;)
    • matt4x Pięć technologii, których nasze dzieci nie poznają 28.07.09, 21:55
      No PC to raczej szybko nie zniknie, może ulec miniaturyzacji, ale do gier i OC, laptop - nigdy!.
Pełna wersja