poród ze znieczuleniem

IP: 89.231.71.* 23.11.09, 10:02
witam, mam pytanie do mam, które rodziły ze znieczuleniem, czy jest
to bezpieczne dla dziecka i mamuśki, czy rzeczywiście nie czuje się
bólu? proszę o wasze opinie.
    • agnes3131 Re: poród ze znieczuleniem 23.11.09, 13:55
      Witaj! Tak jest to bezpieczne, oczywiście na ileś przypadków
      zdarzają się jakieś powikłania, ale to jak przy każdym, jakimkolwiek
      zabiegu. Ja rodziłam ze znieczuleniem i nie wyobrażam sobie
      inaczej. Podanie znieczulenia wogóle nie bolało, natomiast później
      to zależy od lekarza i położnej, moja położna chciała, żebym trochę
      czuła, aby móc współpracować, z parciem itp. Ale napewno jest to
      znacznie mniejszy ból. Powodzenia!
    • Gość: mama Re: poród ze znieczuleniem IP: *.183.c72.petrotel.pl 23.11.09, 22:18
      witaj,
      myślę, że należałoby zacząć od tego, że poród co prawda do
      przyjemnych nie należy i boli (mniej lub bardziej), ale da się go
      przeżyć. Za chwilę zmasakrują mnie tu pewnie niektórzy, no cóż, ale
      pora powiedzieć prawdę. Wiele kobiet tak się skupia na swoim bólu
      podczas porodu, na tym, ze wszyscy z personelu maja ją " głęboko w
      poważaniu", że potem opowiada niestworzone i wyolbrzymione historie
      (chociaż mimo "śmiertelnego bólu poród przeżyła" a co więcej
      planuje kolejne dziecko) zrażając i strasząc inne kobiety przed
      porodem i po co???
      Każda z nas ma inny stopień znoszenia bólu, poza tym, każdy poród
      jest inny i nie każdy boli tak bardzo, że jest konieczne podanie
      leków przeciwbólowych, a poza tym nie każdy poród przebiega tak, że
      można coś podać.
      Ale i tu pojawia sie jedno pytanie? Co przeciwbólowego byś chciała
      dostać? panadol, imbuprom....??? takie leki nie pomogą, inne moga
      wstrzymać poród, albo znieczulic mamę tak, że nie będzie czuła
      skurczów partych, no a dziecko samo nie wyjdzie z macicy...
      pozostanie w kanale rodnym i trzba bedzie go wyciągać siłą, żeby się
      nie udusiło.
      leki przeciwbólowe, które są podawane to dolargan-narkotyk-dolargan
      jako pochodny morfiny moze miec zły wplyw na dziecko: klopoty z
      oddychaniem, ssaniem, generalnie otumacić dziecko.
      Jedyne co jest najbardziej neutralne to zastrzyk rozkurczowy,
      wycisza skurcze "poboczne", ale nie sprawi, ze poród będzie zupełnie
      bezbolesny, ale tez musi byc podany w odpowiednim momencie.
      Jeśli chodzi o znieczulenie zewnątrzoponowe to poczytaj artyk.
      specjalistyczne na ten temat.
      Pewnie, że każda z nas w dzisiejszych czasach życzyłaby sobie porodu
      mniej stresującego i mniej bolesnego, lekarze powinni rozmawiać z
      pacjentkami i tłumaczyc czy i co mogą podać, lub czemu nie, a my
      powinniśmy zrozumieć, że lekarz bierze odpowiedzialność za podanie
      leku i jeśli w wyniku podania leku coś się stanie, do kogo bedziecie
      mieć pretensje??
      Poród to niezwykle ważne i trudne przeżycie w życiu kobiety, ale
      jest do przeżycia, nie nastawijacie się drogie przyszłe mamy
      negatywnie do porodu, idzcie na porodówke z myślą, że dacie rade, że
      jesli będzie bolało wytrzymacie , a za kilka godzin na świat
      przyjdzie wasze ukochane maleństwo, starajcie się czytać, rozmawiać,
      dowiadywać co wy musicie zrobić, by wam i dziecku było łatwiej w tym
      momencie, a nie wyrzywać się na połoznych i lekarzach, bo to wam nic
      nie da i nie oddali bólu, a niepotzrebnie wprowadzi nerwową
      atmosfere... a pamietajcie to co czujecie Wy czuje i dziecko...
      Zycze powodzenia i liczę, że każda z Was świetnie sobie poradzi :)
      • Gość: lil Re: poród ze znieczuleniem IP: *.119.c83.petrotel.pl 24.11.09, 13:43
        raz piszesz, ze kazdy poród jest inny, ze kobiety odczuwają ból inaczej, że są
        mniej lub bardziej odporne, drugim razem natomiast, ze jest do przezycia i kazda
        kobieta obojętnie jakby odczuwała ból powinna urodzić naturalnie(taki
        przynajmniej ja odebrałam Twą wypowiedż).
        To, że poród jest do przeżycia jest oczywiste, kobiety nie rodzą od dziś. Jednak
        ból jednej rodzącej nie równy bólom drugiej.
        ja np. miałam zapalenie jajników- mówiono mi- ból podobny jak przy porodzie,
        miałam operacje w której przecinane były powłoki brzucha- po bolało, miałam
        złamanie otwarte- bolało. JEDNAK CHOLERA JASNA NIC TAK NIE BOLAŁO JAK PORÓD i
        powiem na dodatek nigdy ale to przenigdy w zyciu nie zdecydowalabym sie na
        kolejny porod SN!!!!!!!!!!!!!!!

        i strasznie irytuje mnie takie gadanie jak Twoje. do porodu pojechalam
        usmiechnieta gdyz panie polozne ze szkoly rodzenia gadaly "bol do przezycia"
        kobieta przeżyje, nie ty pierwsza nie ty ostatnia, jak zobaczysz malenstwo-
        zapomnisz.

        NIE PRAWDA nie zapominałam, i nigdy nie zapomnę w dodatku dziecko przez porod
        bylo niedotlenione- miesiace rehabilitacji. Wiec nie pisz prosze, ze to gadanie
        to straszenie, Twoj porod bym to przezycia, moj byl wrecz traumatyczny i dzieki
        takiemu gadaniu, pisaniu niektóre kobiety przygotują się lepiej, niżeli gadaniu
        połoznych ze szkoły rodzenia: "wszystko do przeżycia", "nie bedzie tak zle..."



        • Gość: mama Re: poród ze znieczuleniem IP: *.183.c72.petrotel.pl 24.11.09, 16:00
          Na prawde przykro mi, że musiałaś tak cierpieć, nie uważam, że to
          jest normalne czy sprawiedliwe.
          Nie chcę polemizować i kłócic sie tu, kto ma racje kto nie.
          Pewnie, sama znasz swój organizm najlepiej i wiedziałaś, że ból jest
          nie do zniesienia i w takim przypadku ja też jestem za, żeby lekarze
          zrobili coś, co by ten ból złagodziło.
          Uważasz, że "moj byl wrecz traumatyczny i dzieki
          takiemu gadaniu, pisaniu niektóre kobiety przygotują się lepiej",
          tylko jak?? Idąc z nastawieniem, że bedzie tragicznie, na pewno
          łatwiej nie będzie.

          Dostałaś coś przeciwbólowego podczas porodu? prosiłaś o coś? jeśli
          nie, dlaczego? Jak myslisz co lekarz mógł zalecić, żeby pomóc Ci w
          porodzie i żeby to nie zaszkodziło dziecku? Dlaczego Twój Maluszek
          był niedotleniony?? --Może to pomoże dziewczynom lepiej sie
          przygotować!

          Mój poród nie był łatwy i bolało baaaardzo, do tego byłam nacinana
          dwukrotnie na żywca,
          Maluszek urodził się siny okręcony 3 razy pepowiną wokól szyji, ale
          sama przyznasz, że czegoś takiego nie da się przewidzieć i to nie
          jest niczyja wina, ani wina porodu, bo dziecko jak już jest w
          brzuchu to musi z niego wyjść.

          Moim zdaniem powinno zmienić się nastawienie lakarzy do rodzących,
          powinni być bardziej "społeczni" i rozmawiać z kobietami, nie
          oszczędzać na lekach przeciwbólowych jeśli jest mozliwość-poród
          przebiega prawidłowo, żeby je podać, a jeśli nie to tymbardziej
          powinni mówić o tym.
          • Gość: ja Re: poród ze znieczuleniem IP: *.123.c91.petrotel.pl 24.11.09, 19:48
            również miałam poród traumatyczny wiedziałam że będzie boleć i szłam z
            nastawieniem że dam rade nie zależnie od bólu ale że tak to boli to bym się nie
            spodziewała to ból którego nie można do niczego porównać po23godz urodziłam moje
            dziecko tak jak lil również nie dotlenione już pół roku rehabilitowane nikomu
            nie życzę takich przeżyć jak ja nie zamierzam już być w ciąży anie mieć 2
            dziecko a gadanie pań położnych że się zapomni i jeszcze kilka razy tam trafię
            irytowało mnie zawsze omijałam chorą służbę zdrowia ale teraz na pewno nie chce
            tego na nowo przeżywać.
            • idziaaa Re: poród ze znieczuleniem 27.11.09, 13:30
              Dziewczyny wiadomo, że poród boli, a każda z nas ma inny ból i inaczej go
              przeżywa. Ale z drugiej strony pomyślcie czy nie jest warto to przeżyć, a potem
              trzymać swoją małą istotkę w ramionach i tulić do siebie. Ja rodziłam 5godz to
              nie jest długo w porównaniu z innymi. Bolało mnie jak cholera ale tłumaczyłam
              sobie, że niedługo będę miała swojego synka w ramionach-pomogło. Zapewniam
              naprawdę warto. Od mojego porodu minęło półtora roku i już zastanawiam się z
              mężem nad drugim dzieckiem bo na pewno chcę mieć jeszcze dziecko. Także
              wszystkie przyszłe mamy nie martwcie się i nie słuchajcie tych co was straszą bo
              to wasz organizm musi się z tym uporać a w jaki sposób to już tylko zależy od
              niego. POWODZENIA
              • Gość: lil Re: poród ze znieczuleniem IP: *.183.c74.petrotel.pl 27.11.09, 15:58
                . Ale z drugiej strony pomyślcie czy nie jest warto to przeżyć, a potem
                > trzymać swoją małą istotkę w ramionach i tulić do siebie.

                jezeli porod bedzie z zoo czy nawet cc to dlaczego matka mialaby niby nie
                przezyc i nie trzymac swej malej istotki w ramionach i tulic jej do siebie?

                Bolało mnie jak cholera ale tłumaczyłam
                > sobie, że niedługo będę miała swojego synka w ramionach-pomogło

                tez sobie tlumaczylam, jednak nie pomoglo!

                Także
                > wszystkie przyszłe mamy nie martwcie się i nie słuchajcie tych co was straszą b
                > o
                > to wasz organizm musi się z tym uporać a w jaki sposób to już tylko zależy od
                > niego

                chcesz przez to napisac, ze moje traumatyczne wspomienia dotyczace mojego porodu
                sa straszeniem innych???

                i skad wiesz ze organizm danej forumki upora sie z porodem w taki sposob jak
                podczas Twego porodu??? a nie tak jak podczas np. mojego porodu???

                Reasumując- wytłumaczyć chcesz, że poziom bólu może być rózny, że każda kobieta
                inaczej przeżywa ból- poród, jednak dopuszczasz jako możliwośc jedynie tylko i
                wyłącznie szczesliwe rozwiazanie, a kazde inne nazywasz straszeniem:) czyż nie
                śmieszna podejscie? Oswiece Cie- ZYCIE TO NIE BAJKA, A POROD NIE ZAWSZE KONCZY
                SIE SZCZESLIWIE I ORGANIZM KOBIETY NIE ZAWSZE PORADZI SOBIE Z NIM BEZ PRZESZKÓD.
                tak bylo, jest i bedzie!
          • Gość: lil Re: poród ze znieczuleniem IP: *.183.c74.petrotel.pl 27.11.09, 16:16
            > tylko jak?? Idąc z nastawieniem, że bedzie tragicznie, na pewno
            > łatwiej nie będzie.

            alez nie musza isc z pesymistycznym nastawieniem. myśle, ze nastawienie nie
            zalezy od tago co pisza inne forumki, a od osobowosci danego człowieka, jesli
            ktos jest z natury pesymistą, neurotykiem, czy po prostu ma slaba osobowosc,
            zawsze wynajdzie opisy traumatycznych porodow (bo w historii swiata ich pelno),
            natomiast jesli ktos jest optymista, nawet do porodu podejdzie z "przymrożeniem
            oka". Problem tkwi jednak w realistach...
            jesli taki realista, czyta kolorowe opisy, a co gorsza slyszy je od osob
            kompetentnych- poloznych, niekiedy lekarzy i idzie z nastawieniem bedzie fajnie
            a na pewno do przezycia... no cóż moze sie nieco rozczarowac jesi jest nie do
            przezycia... w tym pomóc mogą rzetelne opisy, niekiedy "straszne"- w przygotowaniu.

            > Dostałaś coś przeciwbólowego podczas porodu? prosiłaś o coś? jeśli
            > nie, dlaczego? Jak myslisz co lekarz mógł zalecić, żeby pomóc Ci w
            > porodzie i żeby to nie zaszkodziło dziecku? Dlaczego Twój Maluszek
            > był niedotleniony??

            nie dostałam, prosilam. maluszek był niedotleniony poniewaz byl owiniety
            pępowiną, a lekarze zbyt długo zwlekali z decyzja o wykonaniu cc.

            > Maluszek urodził się siny okręcony 3 razy pepowiną wokól szyji, ale
            > sama przyznasz, że czegoś takiego nie da się przewidzieć i to nie
            > jest niczyja wina, ani wina porodu, bo dziecko jak już jest w
            > brzuchu to musi z niego wyjść.

            nie nie wieże we wróżbiarstwo i w przewidywalność zdarzen, nigdy tez nie
            wychodzilam z zalozenia, ze cos mozna przewidziec, wiec absolutnie zgadzam sie

            > Moim zdaniem powinno zmienić się nastawienie lakarzy do rodzących,
            > powinni być bardziej "społeczni" i rozmawiać z kobietami, nie
            > oszczędzać na lekach przeciwbólowych jeśli jest mozliwość-poród
            > przebiega prawidłowo, żeby je podać, a jeśli nie to tymbardziej
            > powinni mówić o tym.

            zgadzam sie. dodam ze kobieta powinna czuc prywatnosc, komfort i bezpieczenstwo
            podczas porodu.
    • Gość: magda Re: poród ze znieczuleniem IP: *.005.c71.petrotel.pl 27.11.09, 22:25
      Witam.
      Ja rodziłam 30.10 b.r. na Winiarach. O 2.00 nad ranem, ze skurczami, wchodziłam
      na porodówkę w przekonaniem, że nie będzie tak źle (w końcu tyle kobiet przede
      mną rodziło i po mnie będzie rodzić, więc co to dla mnie) i faktycznie nie było
      tak źle. Nie piszę, że nie bolało, bo bolało jak jasna cholera, a po podanej
      oksytocynie (przyspieszenie akcji porodowej) chodziłam po ścianach niczym demon
      z japońskiego horroru... Ostatecznie zakończyło się wszystko po 11h
      znieczuleniem podpajęczynówkowym i cesarskim cięciem (nie urodziłabym siłami
      natury, bo malutki był owinięty krótką pępowiną i nie chciał w ogóle się pchać
      na świat).
      Nie można generalizować, jednych pewne wpisy na forach mogą wystraszyć, a na
      innych w ogóle nie wywrą wrażenia. Wszystko zależy od charakteru danej osoby.
      Mnie akurat tego typu wpisy ani parzyły, ani ziębiły. Co ma być to będzie i
      carpe diem - takie było moje przekonanie, i naprawdę cieszę się, że się na nic
      nie nastawiałam (ani na męczarnie, ani na lekki i bezbolesny poród). Ale ja to
      ja. Nie jestem w Waszej skórze i nie mi mówić Wam jak macie postępować i co
      macie robić, prawda?

      Pozdrawiam, Magda.
      • Gość: mama Re: poród ze znieczuleniem IP: *.187.c80.petrotel.pl 28.11.09, 12:15
        Jedno trzeba powiedzieć, przy porodach prawie wogóle nie jest
        podawane znieczulenie, a poród boli i nie zawsze kończy się happy
        end'em. Jednak myslę, że żadna z kobiet, która jest juz mamą nie
        powie, ze gdyby wiedziała, że tak boli to by nie urodziła- zaszła w
        ciąże i na pewno strach przed porodem nie może zdominować decyzji o
        zajściu w ciąże, to sprawa indywidualna każdej z nas, ale na prawde
        nie ma co się nastawiać na najgorsze, bo w waszym przypadku poród
        moze być szybki i mało bolesny, bo i takie się zdażają.
        • idziaaa Re: poród ze znieczuleniem 28.11.09, 13:00
          Oczywiście zgadzam się a ty droga lil biorąc za przykład swój poród po prostu
          straszysz inne kobiety w ciąży. Oczywiście Ty miałaś ciężki poród i współczuję
          Ci serdecznie, ale pomyśl gdyby wszystkie kobiety miały takie podejście jak Ty
          po porodzie to żadna z nas więcej nie rodziłaby dzieci pomyśl nad tym.
          Podejrzewam, że mnie teraz bardzo skrytykujesz? Pozdrawiam
          • Gość: lil Re: poród ze znieczuleniem IP: *.121.c84.petrotel.pl 30.11.09, 09:54
            jestes strasznie infantylna.
            kazda zdrowo myslaca kobieta do tekstow pisanych w internecie podchodzi z
            dystansem, w dodatku jesli post ma tytul, załóżmy: "moj straszny porod", kobieta
            mniej zdrowo myslaca w cale nie musi wchodzic w tenze watek i czytac o tymze
            strasznym porodzie.

            natomiast na kobiete ktora przezyla ciezki, na serio ciezki porod takie
            wypisanie sie w necie moze podzialac wrecz zbawiennie.

            co do Twego infantylizmu nazywasz straszeniem zle wspomienia i zwiazane z nimi
            nadal zywe negatywne emocje, nie dajesz im racji bytu. Czyż to nie irracjonalne?
            idac Twym tokiem "rozumowania" powinnismy zlkiwidowac
            wiadomosci/informacje/wydarzenia/telekspres/fakty itd..., gazety- dzienniki, a
            dalej zaglebiajac sie w ten Twoj smieszny utopijny swiat kasacji poddane bylyby
            ksiazki dotyczace wspomien np. okresu II wś, przeciez tyle tam strasznych,
            eeetam strasznych makabrycznych retrospekcji... nie no co tam bedziemy
            ograniczac sie do IIws przeciez historia ludzkosci- swiata zapisana jest
            "krwawym" piórem- zlikwidujmy ja, bo jeszcze biedna idziaaa i jej podobne w
            stanie sie przestraszyć! a to swinie piszace historie, przestraszyc nas chca,
            nie damy sie, nie?:)
            zyjmy sobie w urojonej rzeczywistosci- blogiej gdzie tematem dominujacym beda
            szczesliwe porody, zdrowe dzieci i ich kupki, akryle, fryzury i nowe bajki na
            cbeebies.

            wracajac do infantylizmu twoj login idziaaa+ brak obietywizmu + jednostronne
            ukierunkowanie na swoj tor "rozumowania", niedopuszczanie innych odmiennych od
            Twoich glosow + strach przed krytyka "Podejrzewam, że mnie teraz bardzo
            skrytykujesz"+ wiara w bajki- szczęśliwe zakonczenia= tak stanowczo jestes
            dziecinna, w zwiazku z czym obojetnie co tu bym napisała nie zrozumiemy sie
            zyjemy w innych swiatach ja raczej w tym realnym, w ktorym wyznawana jest prawda
            i PRAWDA przede wszystkim:)
            bo wyobraz soebie dziecko, ze nie wszytsko co straszne jest straszeniem zdarza
            sie:) ze owo straszenie jest prawda:/)
            w sumie to usmialam sie...
            • idziaaa Re: poród ze znieczuleniem 30.11.09, 13:21
              Lil ja nie będę się z Tobą sprzeczała bo tak jak napisałaś mamy odmienne zdania
              i do porozumienia nie dojdziemy. To forum jest po to aby każdy wyrażał swoje
              zdanie na dany temat, co nie znaczy że ktoś inny ma się z tym zgodzić a co za
              tym idzie nie znaczy że ma także krytykować inne zdania. Pozdrawiam
              • Gość: lil Re: poród ze znieczuleniem IP: *.205.c77.petrotel.pl 02.12.09, 13:58
                oczywiscie nie musisz zgadzac sie z mym zdaniem tak jak i ja nie zgadzam sie z
                Twoim, ale pewnym jest gdybys opisywala swoj poród jako lekki i łatwy nie
                miałabym na tyle tupetu by powiedziec Ci ze "opowiadasz bajki", Ty jednak mi
                jesteś w stanie napisać, że straszę, mimo że zgodnie z prawda pisze o swym
                porodzie i emocjach z nim zwiazanymi. W tymze wypadku zabraniasz mi w pewien
                sposb do wyrażenia swego zdania. Nie weryfikując prawdziwosci opisanego przeze
                mnie zdarzenia zakladasz ze przesadzam- strasze- bo przeciez zle porody nie
                istnieja:)
                Pozdrawiam
    • Gość: korni Re: poród ze znieczuleniem IP: *.plock.mm.pl 02.12.09, 12:08
      a co ze znieczuleniem zewnątrzoponowym? czy któraś z mam wybrała ten
      sposób rodzenia? proszę o wasze opinie.
      • Gość: lil Re: poród ze znieczuleniem IP: *.205.c77.petrotel.pl 02.12.09, 13:53
        ja nie wybralam i niestety zaluje, zamiast w znieczulenie zainwestowałam w
        polozna, dzis stanowczo i nieodwolalnie wybralabym znieczulenie
Pełna wersja