Przedszkole i leżakowanie

IP: *.plock.mm.pl 23.11.09, 13:38
Moja córka od września chodzi do przedszkola. Największym problemem
dla niej było leżakowanie. Dziecko ma swoje pory odpoczynku i jest
dość ruchliwe, więc pora ta była powodem płaczu i zniechęcenia do
przedszkola. Od jakiegoś czasu zabieramy ją zaraz po obiadku. Teraz
jest super. Dziecko jest uśmiechnięte i chętnie tam chodzi.

Ale czy to jest jedyny sposób? Przecież rodzice pracują i zabieranie
dziecka przed 12.00 jest dość uciążliwe. Trzeba organizować babcie
lub opiekunki. Czy nie można leżakowania zastąpić czymś innym? Czy
celowo się tak robi, żeby dziecko zabierać? Czy nie można
zorganizować innych zajęć dla dzieci, które nie leżakują choćby z
różnych grup wiekowych, zebrać je w jednej sali? Czy na prawdę nie
ma sposobu aby dziecko przebywało w przedszkolu aż do chwili
odebrania go przez rodzica po pracy?
    • agnes3131 Re: Przedszkole i leżakowanie 23.11.09, 13:48
      Niestety z tego co ja się dowiadywałam, tak jest chyba w większości
      płockich przedszkoli. Według mnie to też jest zbędny stres dla
      dziecka. Mój synek chodzi do prywatnego przedszkola i tam nie musza
      leżakować, tam panie nie potrzebują 1,5 godz. dla siebie, tylko cały
      czas czynnie zajmują się dziećmi, choć oczywiście mają łatwiej, bo
      grupy są 3 x mniejsze.
      • Gość: Tatuś Marian ;) [...] IP: *.plock.mm.pl 23.11.09, 14:23
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mjaka26 Re: Przedszkole i leżakowanie 23.11.09, 19:03
          a moje dziecko też chodzi do prywatnego i tam nie ma przymusu leżakowania moim
          zdaniem powinno się uwzględniać potrzeby dziecka i nie zmuszać do niczego proszę
          porozmawiać z kimś z przedszkola...
      • 81-maniana Re: Przedszkole i leżakowanie 26.11.09, 14:50
        uwazam ,że mimo wszystko leżakowanie w przedszkolu jest potrzebne,
        szczególnie w 3 i 4 latkach.
        Moje dziecko chodziło do prywatnego przedszkola i faktycznie tam nie
        spało, bo Panie kładły dzieci tylko wtedy, gdy dzieci chciały spać.
        W efekcie np. moje dziecko nigdy nie chciało spać i gdy przychodziło
        do domu po przedzkolu to o 17 usypiało w fotelu.
        W państwowym przedszkolu wszystko jest o ustalonej porze , także
        leżakowanie.
        To jest naprawdę dla dzieci bardzo dobre,że mogą po aktywnej zabawie
        odpocząc
        • mika_p Re: Przedszkole i leżakowanie 27.11.09, 11:30
          A moje dzieci z tych, co wcześnie przestają sypiać w dzień. Owszem, jedno i
          drugie po pewnym czasie wdrożyło się do przedszkolnego rytmu.

          Z Juniorem było tak, że po leżakowaniu nie spał wieczorem prawie do północy.
          Kiedy w pięciolatkach leżakowanie się skonczyło, nagle się okazało, że moje
          dziecko zasypia koło 21.
          Z Małą podobnie, dlatego keidy tylko jest możliwość, jest odbierana po obiedzie.
          Bo spanie w dzień rozwala jej cały rytm: wieczorem nie można jej zagonić do
          spania, rano jest niewyspana i ciężko ją dobudzić.
    • Gość: mama Re: Przedszkole i leżakowanie IP: 91.212.223.* 25.11.09, 08:41
      tak na prawdę to niektórzy rodzice są gorsi niż dzieci;
      dajcie dziecku szansę przystosowania się nowej sytuacji, a nie od
      razu narzekacie jakie wasze dzieci są biedne.
      W kroczenia dziecka do przedszkola jest dla niego ogromną zmianą i
      przeżyciem, potrzebuje czasu, żeby odnaleźć się w nowej sytuacji.
      • Gość: Tatuś Marian Re: Przedszkole i leżakowanie IP: *.plock.mm.pl 26.11.09, 19:18
        Nie mam nic przeciw idei leżakowania. Moim zdaniem z jednej strony
        to wina systemu a z drugiej nieumiejętność Pań Przedszkolanek. Ile
        czasu rodzic może patrzeć na dziecko, które na słowo "przedszkole"
        zanosi się płaczem, budzi się w nocy czy ni stąd ni zowąd dostaje
        gorączki?! Pewnie, że połowa dzieci przywyknie. Ale druga połowa
        musi zostać zabierana przed leżakowaniem, bo nie ma innego wyjścia.

        Panie Przedszkolanki powinny umiejętniej podchodzić do dzieci.
        Powinny wiedzieć co i jak zrobić, żeby dziecko czuło się w
        przedszkolu komfortowo. Także podczas leżakowania. W końcu wykonuje
        taki zawód. Ja nie pozwolę sobie na to, żeby moja córka dostawała
        spazmów na samą myśl o pójściu do przedszkola. Odkąd zabieram ją po
        obiedzie (od 2 tygodni), chodzi tam chętnie i jest bardzo uradowana.

        Powinna być zorganizowana jakaś alternatywna forma spędzania czasu
        przez dzieci, które nie leżakują. A jest tych dzieci naprawdę sporo.
        Moim zdaniem powinno się zebrać te wszystkie maluchy w jednej sali i
        zająć je jakoś inaczej a nie liczyć, że rodzic przyjdzie i zabierze
        dziecko przed 12.
        • Gość: Karola Re: Przedszkole i leżakowanie IP: 82.177.243.* 26.11.09, 23:37
          Pańska córka nie lubi leżakowania, bo spanie kojarzy jej się z
          nocnym zasypianiem - calym aktem usypiania, czulych, spokojnych
          rozmów, przytulania, calusów z mamą i tatą. Boi się że ją zostawicie
          i że jak wstanie, to będzie nowy dzień, bez mamy i taty. Tak, to
          irracjonalne, ale dziecko rozumie w ten a nie inny sposób nową
          rzeczywistość.
          Moja córka kiedyś też nie lubila leżakowania. Nie zabralam jej z
          przedszkola, nie skracalam godzin. Normalnie byla z calą grupą do ok
          15, ale potem nie wolno jej bylo spać.
          Rano chciala więcej spać - ale cichutko jej wytlumaczylam, ze
          przecież wyśpi się w przedszkolu, a jak wstanie ja już po nią będę
          czekać.

          Oczywiście droga do Twojej córki może być inna, bo to inne dziecko,
          ale pomyśl, 3 - latek potzrebuje tej godzinki, żeby chwilę odpocząć.
          • Gość: Tatuś Marian Re: Przedszkole i leżakowanie IP: *.plock.mm.pl 27.11.09, 13:05
            Gość portalu: Karola napisał(a):

            > Pańska córka nie lubi leżakowania, bo spanie kojarzy jej się z
            > nocnym zasypianiem

            Niestety nie zgodzę się z Panią. Moja córka jest bardzo aktywnym
            dzieckiem a w nocy w zupełności się wysypia. Śpi mniej więcej od
            20:30 do 7:30 rano i zapewniam, że spanie nie kojarzy jej się z
            niczym przykrym. W dzień lubi sobie baraszkować a nie leżakować. Po
            prostu taki ma tryb dzienny. Proszę zwrócić uwagę ilu rodziców
            przychodzi zabierać dzieci po obiedzie.
            • Gość: Karola Re: Przedszkole i leżakowanie IP: 82.177.243.* 28.11.09, 16:05
              ;))))))))
              dlatego spanie kojarzy jej się z tym że budzi się rano, a nie tego
              samego dnia.
    • as.iak Re: Przedszkole i leżakowanie 27.11.09, 12:44
      co ja bym dala by moje dziecko spalo w dzien, w prawdzie jeszcze nie poszlo do
      przedszkola ale w roku nastepnym pojdzie i ze wzgledu na lezakowanie poślę
      mlodego do przedszkola prywatnego, a to z racji tego ze moje dziecko od półtora
      roku (wiek dziecka) nie sypia w dzień, wstaje o 7 kladzie sie o 21, jezeli
      przespi sie w dzien (zasypia tylko jadac samochodem- nieraz) to zasypia około 24
      w wielkich bólach. w ogóle jest strasznie nadpobudliwy...

      prowadzi bardzo aktywny tryb zycia, ale nie da sie go zmeczyc...
    • Gość: mama Re: Przedszkole i leżakowanie IP: 91.212.223.* 30.11.09, 13:07
      leżakowanie nie równa się spanie, moja córka chodzi teraz do 4-
      latków. Na leżakowaniu nie śpi, tylko leży sobie ze swoją
      przytulanką. Śpi 20.30.- 7.00 i wstaje wyspana i radosna,
      sporadycznie zdarza się, że trzeba ją budzić.
      Natomiast w 3-latkach zasypiała na leżakowaniu jako jedna z
      pierwszych; widocznie organizm potrzebował wtedy takiego odpoczynku,
      po przedszkolnych emocjach. Bo przecież pierwszy rok w przedszkolu
      jest ogromnym przeżyciem dla maluszka. Pozdr.
Pełna wersja