Dodaj do ulubionych

poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy

08.04.10, 15:42
Słyszałam, że w szpitali św. trójcy funkcjonuje coś takiego jak
poród komercyjny. Wiem już o nim co nie co,ale chciałbym prosić te
mamy które w ostatnim czasie z czegoś takiego korzystały, żeby
napisały jak to naprawde teraz wygląda.
Obserwuj wątek
    • Gość: Amebka Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.10, 08:29
      Witam. Miałam taki poród wykupiony, ale z niego nie skorzystałam. Okazało się, że dzidziuś musiał przyjść na świat za pomocą cięcia cesarskiego.
      Napiszę o czymś innym, co uważam za równie ważne. Opieka nad kobietą będącą po porodzie i jej dzieckiem na oddziale położniczym to porażka. Teraz jak to wiem, to pewnie zamiast porodu komercyjnego zapłaciłabym za opiekę po porodzie i co za tym idzie możliwość przebywania w sali jednoosobowej.
      Opieka jest doskonałym przykładem na to jak rodzić nie po ludzku.
          • Gość: ola Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy IP: *.088.c88.petrotel.pl 09.04.10, 11:38
            Amebka ma racje po porodzie nie ma opieki położne wychodzą z założenia radż
            sobie sam większą pomoc uzyska się od dziewczyn leżących z tobą na sali
            zapłacenie za opieke kosztowało w 2009 jeśli dobrze pamiętam 250zł za 2chyba
            czy 3 doby ja leżałam 11dni i jakbym miała za nią zapłacić to bym zbankrutowała
            długo by opisywać traumę podczas porodu i po związanym z opieką w tym szpitalu
            jednym słowem ŻENADA nie masz kasy jesteś śmieciem to moje odczucia.
            • moniamich77 Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy 09.04.10, 12:20
              Na stronie int. szpitala znalazłam informację, że za położną przy
              porodzie płaci się 599zl, za opiekę w pierwszej dobie 250zł, a każda
              następna doba to 230zł, znieczulenie zewnątrzoponowe 799zł. Nie
              znalazłam tam informacji ile trzeba zapłacić za jednoosobową sale po
              porodzie, czy to jest już w tym, czy trzeba płacić oddzielnie?
                • moniamich77 Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy 09.04.10, 14:57
                  Miałam się wybrać do szkoły rodzenia,ale jest pewien problem bo
                  chcieliśmy chodzić razem z mężem. Niestety mój mąż nie zawsze jest w
                  tygodniu w domu, taka praca. I zastanawiam się teraz nad tym, czy
                  nie lepiej kasę którą chciałm na to przeznaczyć (jestem z po za
                  miasta więć muszę zapłacić 300zł)wydać na opiekę po porodzie.
                  Przecież na szkole rodzenia między innymi mówią o tym jak zajmować
                  się maleństwem i o karmieniu, a jak będę miął opłaconą opiekę to
                  chyba mi to tam pokarzą i wytłumaczą. Ćwiczenia na szkole rodzenia u
                  mnie odpadają, bo ciąża zagrożona. Więc jak myślicie jest sens
                  chodzić do szkoły rodzenia jak miałabym opłaconą opiekę po porodzie.
                  • Gość: amebka Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy IP: *.059.c76.petrotel.pl 10.04.10, 19:57
                    Jak chcesz być spokojniejsza i wiedzieć więcej podstawowych informacji o tym jak zajmować się dzieckiem to zapisz się do szkoły rodzenia (nawer bez męża). "a jak będę miął opłaconą opiekę to
                    > chyba mi to tam pokarzą i wytłumaczą"-żebyś się nie zdziwiła za mocno!!!!!.
                    " Ćwiczenia na szkole rodzenia u
                    > mnie odpadają, bo ciąża zagrożona. Więc jak myślicie jest sens
                    > chodzić do szkoły rodzenia jak miałabym opłaconą opiekę po porodzie". Ja miałam też ciążę zagrożoną, chodziałam tylko na ćwiczenia oddechowe. W szkole rodzenia mówią wiele ciekawych rzeczy, będzie Ci później łatwiej.
            • Gość: mami Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 21:35
              A ja rodziłam 2 razy na kościuszki i gdybym miała rodzić kolejne
              dziecko to tylko tam. Sama jestem młodą mamą m ale to czego
              oczekują kobiety po porodzie, to jest dopiero żenada. Wzywają
              dzwonkiem na położną,żeby jej wkładke wymieniła, fe. Przecież
              poród to fizjologi ,a nawet po cięciu cesarskim ręce mają zdrowe,
              tylko brzuch boli. A mogę tak mówic , bo I poród był fizjologiczny,
              drugi cięcie cesarskie. Zamiast gadać ciągle przez telefon
              komórkowy, który nie może być dalej jak na odległość 20 cm to by
              poczytały fachową lekturę. Ja kiedy nie poprosiłam o pomoc to
              zawsze chętnie ją uzyskałam. A gdy leżałam na ginekologii to
              najlepsze były panie co to syf(przepraszam za to) koło siebie , a
              wymagania jak księżniczki. Nasze prababki rodziły niektóre w domu ,
              inne w polu i nie pieściły się jak my. Cenię pracę pielęgniarek i
              połżnych , bo jest to ciężka i odpowiedzalna praca, ale jak nalata
              się do bzdurnych dzwonków to wcale się nie dziwię , że jest czasami
              niemiła. A czy wy w swojej pracy zawsze jesteście uśmiechnięte,
              miłe, uczynne do ludzi, Niech każdy mierzy kogoś swoją miarą to
              możę trochę się zastanowi co pisze.
          • anew111 Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy 14.08.10, 18:07
            Ja rodziłam w lipcu, i byłam zadowolona , nawet bardzo,zarówno z
            opieki podczas porodu jak i po porodzie (nie miałam wykupionej
            opieki) Jedyne co mnie irytowało o oblężenie szpitala. wszystkie
            sale były pełne, musiałam po porodzie czekać na salę. Jesli
            uważacie,że jest tak żle to po co walicie do tego szpitala dźwiami i
            oknami.Skoro na winiarach jest tak wspaniale i wszystkiego uczą.Tu
            przy takiej obsadzie do obłożenia panie położne nie mają szans zająć
            się indywidualnie księżniczkami. Osobiście obserwowałam i
            podziwiałam że wogóle panowały nad sytuacją.
    • Gość: Jola Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy IP: *.centertel.pl 12.04.10, 13:32
      Hej dziewczyny proszę Was powiedzcie mi bo nie rozumie jednego jakiej Wy opieki
      wymagacie po porodzie żeby Was położna nakarmiła, podała szklankę z wodą no
      proszę Was opanujcie się. Ja rodziłam na Kościuszki dokładnie miesiąc temu i z
      opieki na porodówce jak i na sali jestem bardzo zadowolona. Na początku też się
      bałam, ale gdy położna przywiozła mi malca zapytała się czy to moje pierwsze
      dziecko, odpowiedziałam, że tak i wtedy wszystko mi pokazała (karmienie,
      przewijanie). Z własnego doświadczenie jestem w stanie powiedzieć, że opieka
      jest ok.
      • moniamich77 Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy 12.04.10, 13:55
        Ja cały czas myślałam, że to jest normalne, że po porodzie jakaś
        położna powie te najważniejsze rzeczy odnośnie przewijania,
        karmienia, pilęgnacji pępka itp. Jednak w styczniu rodziła tam moja
        bratowa i powiedziała, że to jest jak się trafi jedna wytłumaczy
        inna nie. Jak masz farta to będzie tak jak u ciebie a jak nie to
        radz sobie sama. Jej koleżankę zapytały, czy chce żeby dziecko
        zostało z nią na noc czy nie, a jej nikt nie spytał i mówiła, że
        prawie całą noc nie spała, bo się stresowała.
        • Gość: Mama Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy IP: 80.48.4.* 14.04.10, 18:00
          Może i ja się wypowiem. Wczoraj wróciłam z maleństwem do domku.
          Rodziłam na Kościuszki. Nie miałam opłaconego porodu komercyjnego,
          chociaż bardzo poważnie to rozważałam, ale nie zdecydowaliśmy się.
          Miałam rodzić naturalnie ale po 8 godzinach męczarni, 4 cm rozwarcia
          i skurczach partych, lekarz zdecydował o cesarskim cięciu i jestem
          za to dozgonnie wdzięczna, pomimo tego, że byłam i jestem ogromną
          przeciwniczką cesarskiego cięcia bez wyraźnego powodu. Ja niesety
          nie dałam rady i trzeba było, ale myślę, że dobrze się skończyło.
          Jeżeli chodzi o opiekę na porodówce, miałam do czynienia z czterema
          położnymi (akurat tylko ja rodziłam) i muszę powiedzieć, że byłam
          mile zaskoczona podejściem Pań, bardzo sympatyczne, życzliwe,
          pomocne, na każde zawołanie i nie tylko. Przynajmniej sprawiały
          wrażenie, że zależy im na tym, żeby ulżyć mi w bólu. Nie wiem może
          to było spowodowane tym, że był ze mną mój mąż, ale nie wydaje mi
          się. Po cesarce przewieziono mnie na pierwsze piętro. Tam zajęła się
          mną przemiła położna, zaglądała do mnie przez cały wieczór i noc co
          pare chwil, pytała czy boli, podawała kroplówki, ani razu nie użyłam
          dzwonka, a co najważniejsze przyniosła mi synka i mogłam go nakarmić
          i z nim poleżeć. Rano poproszono mnie o przejście z sali intensywnej
          opieki na zwykłą. Wiadomo po cięciu, z cewnikiem, kroplówkami to
          może być problem ale uważam, że im wcześniej się wstanie z łóżka tym
          szybciej człowiek się zregeneruje. Po przejściu na 2-osobową salę
          przywieźli maluszka. Faktycznie nikt nie udzielał mi żadnych rad co
          do sprawowania opieki nad nim, ale szczerze mówiąc, nie oczekiwałam
          niczego takiego, bo sama wiem najlepiej jak zając się swoim
          dzieciaczkiem. Było odrobinę problemu , bo miałam jeszcze kroplówki
          ale poradziliśmy sobie i z tym. Ale wracając do tematu, to co do
          oddziału, na który trafia się po porodzie to pracują tam ludzie
          i .... Zależy na jaki dyżur się trafi, ja nie miałam żadnych
          zastrzeżeń co do traktowania, bo niczego nie potrzebowałam, ale
          zdarzało się, że słyszałam z korytarza różne słowa poirytowania ze
          stron położnych na pacjentki i vice versa. Najważniejsze to jak
          najszybciej stać się samodzielnym i liczyć na siebie i rodzinę. Na
          poród komercyjny i opiekę po porodzie szkoda kasy, lepiej
          przeznaczyć ją na rzeczy dla maleństwa. Ale trzeba mieć świadomość,
          że jest się człowiekiem i wymaga się traktowania siebie jak
          człowieka.
          • georgia83 Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy 17.04.10, 11:07
            Rodzilam we wrzesniu na Kosciuszki i mialam wykupiony porod komercyjny. Wybrana
            polozna byla non stop ze mna, i o to mi chodzilo. Poniewaz to byl moj pierwszy
            porod chcialam zeby ktos byl ze mna caly czas. Byl tez moj maz. Wiadomo, polozna
            za Ciebie nie urodzi, ale czujesz sie pewniej wiedzac ze ktos przy Tobie jest.
            Co do opieki po porodzie, dla mnie porazka. Dzwonka uzylam raz, jak mi sie synek
            w nocy darl (jak sie okazalo z glodu bo mialam malo pokarmu) Przyszla wtedy
            polozna i mnie opieprzyla ze w nocy dzwonie dzwonkiem. To po jaka cholere te
            dzwonki sa???? Przeciez nie dzwonilam po to zeby mi podala wode czy po jakas
            inna pierdole. I jeszcze kazala mi ISC po butelke i zostawic to placzace
            malenstwo na lozku. Kolezanka z ktora lezalam na sali sama zaproponowala ze mi
            przyniesie ta butelke.
            Oprocz tego zadna z poloznych nie zapytala czy cos mi potrzeba ani jak sobie
            radze, czy to moje pierwsze dziecko. Porod ok, ale opieka potem kompletne dno.
            Chyba nie zdecyduje sie juz na porod tam.
            • Gość: ariadna Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 12:32
              zgadzam się. opieka na oddziale noworodkowym to porażka. mnie trzy
              dni pokarm nie leciał, to na koniec mnie opieprzyły za to, mimo że
              codziennie na obchodzie łapały za cycki i dziwiły się, że takie
              miękkie. potem o mało co zapalenia nie dostalam....dziecko głodne
              się darło w dzien i w nocy, to przyszła jedna z butelką, i do mnie
              pretensje, że dziecko nie potrafi ciągnąć z butli....normalnie
              porażka. teraz jestem w ciąży i mimo, że będę rodzic na starym
              szpitalu, to nauczona doświadczeniem, będę mądrzejsza i nie dam się
              tak traktować. To ja będę niemiła, będę dopominać się o swoje
              i.....dzwonić dzwonkiem w nocy.
    • Gość: Asia Re: poród komercyjny w szpitalu świętej trójcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 21:36
      Polecam! Poród komercyjny wybrałam - po prostu- ze strachu o siebie i dziecko. Okazało się, że to dobra decyzja! Od początku przejścia na sale porodowa towarzyszyła mi Pani Małgosia Bujalska. Była przy mnie oczywiście non stop ! Cenie jej profesjonalizm i podejście do pacjentki. Jej sugestie dotyczące oddychania, pozycji relaksujących w danym momencie porodu, wsparcie psychiczne i tłumaczenie dokładne co następuje w danym momencie sprawiły, że poród przebiegł szybko i bez komplikacji. Dwie godziny po porodzie Pani Małgosia była obok mnie... i ani przez chwilkę nie czułam się osamotniona i przerażona tym, co się ze mną dzieje. Odwiedziła mnie również na oddziale noworodkowym. A nawet - gdy wróciłam- po nie całym miesiącu do szpitala - malutka zapała jakąś infekcję- Pani Małgosia nas odwiedzała i dopytywała o zdrowie. Polecam poród komercyjny i oczywiście polecam poród z Panią Małgosią. O

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka