Szpital Św. Trójcy w Płocku

22.06.06, 19:32
W ubiegłym roku leżałam na Winiarach na ginekologii i byłam w szoku , nie
uwierzyłabym że to możliwe gdybym sama nie widziała. Jak to możliwe żeby na
takim oddziale były tak średniowieczne warunki!!! Wstyd. Totalny bałagan
jezeli chodzi o lekarzy a higiena sal i łazienek pozostawia wiele do
życzenia !!! Salowe myją jedną szmatą wszystkie podłogi w salach ! Normalnie
koszmar a najgorsze że wszyscy udają że jest ok . Dlaczego???????
Teraz jestem w 6 m-cu ciązy :-))))) , musiałam lezec parę dni kontrolnie z
nerkami i tym razem byłam na starym szpitalu im.św.Trójcy . WARUNKI O NIEBO
LEPSZE i najważniejsze że jest CZYSTO , nie tylko na ginekologii . Zeszłam na
dół na porodówkę a tam sterylne warunki , miłe położne , pojedyńcze salki
porodowe, przynajmniej teraz mniej boję się porodu :-)
Polecam ten szpital w 100% i nie jest to żadna reklama tylko ocena
obiektywnej pacjentki!
    • gosikka Re: Szpital Św. Trójcy w Płocku 22.06.06, 19:49
      basiaaaaa napisała:

      > Zeszłam na dół na porodówkę a tam sterylne warunki , miłe położne ,
      pojedyńcze salki porodowe, przynajmniej teraz mniej boję się porodu :-)

      Nie wiem, jak jest na Winiarach na ginekologii, ale porodówka jest taka jak
      piszesz o Starym (pojedyncze sale to standard, a nie luskus), położne również
      bardzo sympatyczne (przynajmniej ja mam takie wrażenia)

      > Polecam ten szpital w 100% i nie jest to żadna reklama tylko ocena
      > obiektywnej pacjentki!

      Ja również, zwłaszcza, że decydującym argumentem był dla mnie nie odremntowany
      oddział (pomalowane ścian, itp.), lecz fakt posiadania oiom-u noworodkowego
      (czego nie ma na Starym), z którego zresztą mam nadzieję nie korzystać ;)))
      Dobrze, że każda z nas ma wybór :)))
      • basiaaaaa Re: Szpital Św. Trójcy w Płocku 22.06.06, 20:02
        Zgodzę się co do oiom-u noworodkowego , to bardzo istotna sprawa i aż mi się
        nie chce wierzyć ,że nie ma takiego odziału na starym szpiatalu :(
        Niestety po tym czego się naoglądałam na Winiarch moja noga tam nie
        postanie ,nie zamierzam się niczym zarazić a tym bardziej mojego maleństwa i
        uwierz mi ,że ja nie mówię o pomalowanych czy nie ścianach tylko o zachowaniu
        podstawowej higieny .
    • asiek.m Re: Szpital Św. Trójcy w Płocku 22.06.06, 20:30
      ja również miałam zamiar rodzić w szpitalu św.Trójcy, ale uwierz mi
      zrezygnowalam, gdy dowiedzialam się, ile tam się rodzi dzieci z porażeniami ,
      niedotleniem, gdyż lekarze za bardzo zwlekają z cesarką np.
      i całe szczęśćie...bo przy porodzie były komplikacje
      dla mnie dobro mojego dziecka było ważniejsze niż dobre warunki sanitarne.
      Ale oczywiście to są tylko złe wyjątki, i ja życzę Ci, abyś trafiła na dobrych
      lekarzy i żeby wszystko było w porządku.pozdrawiam,asia
      • gosikka Re: Szpital Św. Trójcy w Płocku 22.06.06, 20:49
        asiek.m - Zgadzam się z tobą. Podobne opinie docierały do mnie, co również
        miało wpływ na moją decyzję. Mam nadzieję, że nie bedę żałowała :)))
        Mam świadomość, że to te niechlubne wyjątki są podawane w obiegowych opiniach,
        ale o Winiarach jest ich znacznie mniej.Pozdrawiam.

        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;28/st/20060626/k/8581/preg.png
      • rybka62 Re: Szpital Św. Trójcy w Płocku 23.06.06, 07:55
        Mój synek jest przykładem braku kompetencji lekarzy ze starego szpitala. I nigdy
        więcej tam nie będę rodzić. Szkoda, że dowiedziałam się o tym wszystkim po
        porodzie w Kruku :(
        • basiaaaaa Re: Szpital Św. Trójcy w Płocku 24.06.06, 11:50
          Dziewczyny , tak mnie nastraszyłyście ,że już kompletnie zgłupiałam i nie wiem
          gdzie rodzić :-((((((
          Czy nie ma tutaj żadnych forumowiczek ,które spotkały się z fachową obsługą na
          starym szpitalu ????????
          I mam do was jeszcze jedno pytanie , orientujecie się ile w takim razie
          kosztuje cesrka na życzenie jeśli nie będę chciała czekać ???
          • ithilhin Re: Szpital Św. Trójcy w Płocku 24.06.06, 21:37
            basia nie boj sie. jesli nie bedzie komplikacji to mozesz nawet w domu rodzic -
            natura wie co robi. a na powaznie: rodzilam w szpital;u Swietej Trojcy i nie
            narzekam. za pierwszym razem - jeszcze przed remontem, nie mialam oplaconej
            poloznej wiec w trakcie zmiany sie zmienialy. drugi raz - po remoncie to bylo, w
            tamtym roku w lutym, juz z "wlasna" polozna. drugi porod wspominam lepiej,
            chocby dlategfo, ze nie byl wywolywany. w obu mialam ciete krocze i bylam
            znieczulana do szycia. opieka poloznych - w porzadku, choc ta oplacona
            oczywiscie zajmowala sie tylko mna i to bylo dobre. przy pierwszym porodzie po
            prostu sie zmienialy tak jak im wypadalo. jesli rozwazalas znieczulenie to warto
            postarac sie o kontakt do anestezjologa. przy pierwszym - tym wywolywanym bylo
            nie w porzadku wiec nadzorowal mnie tez lekarz. przy drugim problemu nie bylo,
            wiec lekarz przyszedl na samo wypieranie dziecka i szycie. czulam sie
            bezpiecznie i nie narzekam.
            • basiaaaaa Re: Szpital Św. Trójcy w Płocku 25.06.06, 19:22
              Dzięki Ci za dodatnie otuchy bo po powyższych opiniach byłam nieco
              wystraszona :-) A nie wiesz przypadkiem jak namierzyć dobrego anestezjologa ?
              • ithilhin Re: Szpital Św. Trójcy w Płocku 25.06.06, 21:14
                nie wiem niestety. moze po prostu zadzwon na oddzial i zapytaj czy mozesz sobie
                zapewnic takie znieczulenie. z tego co wiem to ordynator nie jest entuzjasta
                znieczulenia zewnatrzoponowego (pewnie tez dlatego, ze nie jest wykonywane zbyt
                czesto przy porodach i anestezjolodzy moga nie miec doswiadczenia co do dawek
                znieczulenia - ale to takie moje gdybanie a nie potwierdzone wiadomosci) ale
                mysle, ze glos bedzie nalezal tutaj do Twojego lekarza prowadzacego i
                anestezjologa. rozmawialas juz ze swoim lekarzem o znieczuleniu? ja mysle, ze
                warto porozmawiac jesli je planujesz. a moze tez sie zdarzyc tak, ze nie bedzie
                Ci potrzebne -kazda kobieta ropznie znosi bol.
                powodzenia i trzymam kciuki - bedzie dobrze!
Pełna wersja