za trzy tygodnie wybuch a ja juz w strzepach......

27.08.07, 19:04
otoz pewnie bede malo oryginalna ale sie boje
za trzy tygodnie termin porodu i czuje sie jak na wulkanie...
to moj polozniczy debiut...

teoretycznie jestem przygotowana :)
w praktyce ogladalam nawet w sklepie trzykilogramowego
kurczaka... :))
no jakos mnie to na duchu nie podnioslo....

moze ktos pojdzie za mnie na to doniosle (raczej donoszone)
wydarzenie...??
ja w zamian chetnie pojde do dentysty.....

boje sie zderzenia teorii z praktyka ;)

moze jakas grupa wsparcia....
jakies porady ma 5 minut przed
albo slowa otuchy......

cokolwiek...!!!

pzdr
    • tamara1001 Re: za trzy tygodnie wybuch a ja juz w strzepach. 27.08.07, 22:22
      "Nie taki diabeł straszny jak go malują". Dla mnie osobiscie dentysta to gorsze
      przeżycie niz poród. Powodzenia
      • malusiaxl Re: za trzy tygodnie wybuch a ja juz w strzepach. 28.08.07, 07:51
        zgadzam się z tamarą1001 :) jak przytulisz swoje dzieciątko to zapominasz o bólu
        ( a nie boli przez cały czas tylko podczas skurczy więc do przeżycia doskonale
        Ciebie rozumiem ja też się strasznie bałam ale jakoś poszło teraz mile wspominam )
        Pozdrawiam i życzę powodzenia
        • joann5 Re: za trzy tygodnie wybuch a ja juz w strzepach. 28.08.07, 08:00
          Głowa do góry! Ja też się panicznie bałam. Ale jest to strach przed
          niewiadomą. Nie wiesz jak się rodzi, czy boli, kiedy boli, nie wiesz
          jaka będzie reakcja Twojego organizmu. NIC SIĘ NIE WIE. Ale jak już
          zaczniesz rodzić to wpadniesz w trans i nie będziesz miała czasu na
          myślenie :) Wiem, że to żadne pocieszenie ale jak weszło to i
          wyjdzie ;) a Ty będziesz najszczęśliwszą osobą na świecie kiedy
          ujrzysz swoje maleństwo.
    • joanka1704 Re: za trzy tygodnie wybuch a ja juz w strzepach. 28.08.07, 14:26
      wszystko co mowily moje przedmowczynie sie zgadza. ja swoj polozniczy debiut
      mialam w kwietniu tego roku. skurczy dostalam w nocy, jadac nad ranem do
      szpitala bolal mnie brzuch i bylo mi niedobrze - z nerwow wcale nie od skurczy
      :)))- ale nie dalam po sobie nic poznac przed mezem bylam twarda, jak weszlam na
      izbe przyjec nogi sie ugiely. nastepnie lezalam caly dzien i cala noc !!! na
      sali przedporodowej bo skurcze byly ale rozwarcie marniutkie. cala noc sluchalam
      krzyczacych rodzacych i po prostu chcialam stamtad uciekac - balam sie
      panicznie.myslalam sobie: po co mi to bylo, co ja tu do cholery robie. rano
      zaczelam rodzic, urodzilam po 16. porod byl sredniotrudny. bolalo cholernie -
      sorry za szczerosc ale taka jest po prostu prawda - gdyby nie maz ktory dzielnie
      mnie masowal, kazal oddychac i podawal wode chyba bym poszla do domu w trakcie.
      ale kiedy polozyli mi to male krzyczace moje stworzonko na brzuchu - wtedy
      chcialam go tylko przytulic i nic nie czulam. caly bol ucieka natychmiast nie
      wiadomo gdzie.
      moje rady to: idz optymistycznie nastawiona bo ja w glebi duszy sobie
      powtarzalam ze na pewno az tak zle nie bedzie, przeciez tyle kobiet codziennie
      rodzi - i to naprawde podzialalo i wez ze soba osobe towarzyszaca - to NAPRAWDE
      BAAAARDZO POMAGA.
      a teraz siedze przy komputerze a moj maly czlowieczek rozrabia w lezaczku i
      smieje sie do mnie jak tylko na niego popatrze - i mysle sobie ze niczym jest te
      kilka godzin bolu w porownaniu z radoscia jakie ci daje codzien taki maluch - i
      wiesz co??? uwierz mi ale porod wspominam z sympatia i nostalgia - to naprawde
      przezycie niesamowite.
      trzymamy kciuki i zyczymy lekkiego i krotkiego porodu
      aska z szymkiem-rozrabiakiem:))
    • madalene1 Re: za trzy tygodnie wybuch a ja juz w strzepach. 28.08.07, 16:30
      :)
      czesc
      dzieki za slowa otuchy
      wczoraj mialam kryzys a dzis jest juz duuuuuzo lepiej :)))

      ogolnie nastawiam sie, ze boli
      no i tlumacze sobie, ze w koncu tyle ludzi chodzi po ziemi i ktos
      ich urodzil.....

      pozdrawiam :))
      • mamamikolaja7 Re: za trzy tygodnie wybuch a ja juz w strzepach. 28.08.07, 16:37
        Wszystko naprawdę będzie dobrze:) Ja także uważam, że boleć poród boli - ale
        wolę iść jeszcze raz na porodówkę na te 15 godzin bólu niż do dentysty, a tak w
        ogóle takie skurcze są mi znajome co miesiąc, więc to naprawdę nie jest aż tak
        przerażające, poza tym natura tak to obmyśliła, że ból narasta stopniowo i można
        się powoli z nim oswoić. Życzę SZYBKIEGO porodu:)
    • asi-ak Re: za trzy tygodnie wybuch a ja juz w strzepach. 28.08.07, 19:40
      ja za 6 dni i tez sie strasznie boje ale ten lek jest chyba jak najbardziej
      naturalny juz sama nie wiem po porostu sie boje!Pozdrawiam i tak nas to nie
      ominie i damy jakoś radę!Pozdrawiam i ciesz sie jeszcze tymi 3 tygodniami na
      razie nie mysl o tym pomyslisz za dwa tygodnie wyluzuj sie i zrelaksuj jakoś
      ,masz jeszcze czas na stres!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja