Dodaj do ulubionych

Opinia o ginekologach z Kruka i nie tylko

08.10.07, 14:05
witam serdecznie! Ponieważ na forum znajdują się ludzie z Płocka i
okolic proponuje wątek w którym podzielimy się opiniami o
ginekologach z okolic Płocka czyli np ginekolodzy z Kruka, Gostynina
itd. Znając różne opinie zawsze łatwiej wybrać lekarza dla siebie.
Pozdrawiam serdecznie!
Obserwuj wątek
    • 1975mada Re: Opinia o ginekologach z Kruka i nie tylko 12.10.07, 20:39
      Fee.Z Kruka? Ja nie jestem z Płocka ale do gostynińskich ginekologów nie pójdę
      za żadne skarby świata .Kiedyś, 12 lat temu byłam u Kiełczewskiego .Wtedy to był
      ok.Teraz mimo że mam trochę kilosów do Płocka to jadę i nie patrzę na
      nic.Pierwsze dziecko rodziłam w Gostyninie i miło wspominam tylko panią
      ginekolog jedynaą chyba w Gostyninie.Reszta powinna pracować w rzeźni.
      • mmarta24 Re: Opinia o ginekologach z Kruka i nie tylko 13.10.07, 19:57
        jestem z Gostynina, ale tylko 2 razy mialam kontakt z lekarzami z
        Kruka. Było to kiedy chciałam potwierdzić ciąże- poszłam prywatnie
        do Pani Kukieły, zapłaciłam 50 zł i dowiedziałam sie że skoro test
        wyszedł pozytywny to chyba raczej jest ciąża, ona nawet nie ma USG w
        gabinecie(chyba że cos sie ostatnio zmieniło), dala skierowanie na
        badania i Usg do Kruka, ( z prywatnego gabinetu skierowanie na
        darmowe badania). pojechałam na kruk, musiałam zarejestrować sie
        jako pacjentka na ginekologii i wtedy bardzo niemiła pielęgniarka
        kazała iśc na badania. przy pobieraniu krwi Pani zauważyła, że ma za
        małą strzykawkę i zmieniła nie wyjmując igły, nie wiem jak to sie
        stało, ale całą rękę miałam we krwi, nie bolało na szczęście.No i
        USG, czekałam sobie na Pana Kocika, wszedl ani dziń dobry, ani witam
        nic, kazał się położyć i do pielęgniarki mówił "prosze notowac-
        widoczny pecherzyk ciazowy..." tak oto dowiedzialam się że jestem w
        ciąży.I tyle mnie na Kruku widzieli!
    • 1975mada Re: Opinia o ginekologach z Kruka i nie tylko 16.10.07, 10:51
      Zresztą nie ma co ukrywać .Miałam trochę do czynienia z lekarzami na Kruku i oni
      trochę mają się tam za bożków a reszta personelu poczynając od salowych a
      kończąc na pielęgniarkach za boginie.Najlepiej iść i nie odzywać sie a broń boże
      poskarżyć na niedogodności.Oczywiście jak wszędzie są wyjątki jak np.pediatra
      który przyjeżdża z Gąbina (nie pamiętam nazwiska tego lekarza ale chyba
      Lamorski)).Przyjął nas ,nie dałam założyć wenflonu dziecku(strzykawa mówi :to
      standart,tak na wszelki wypadek żeby 2 x nie kuć;ja mówie nie,ona
      oburzona),lekarz przyjął moją decyzję bez komentarza,była noc a on zaglądał do
      nas ,pytał jak mała się czuje,czy spadła gorączka (żadna strzykawa do nas nie
      zajrzala nie skontrolowała czy wszystko ok z dzieckiem).Przyszedł z wynikami
      ,wytłumaczył co i jak .Rano była zmiana lekarza i wszystko zmieniło sie o 360
      stopni.Uciekłam na własne żądanie i jeszcze pani doktor mnie chciała zlinczować
      że dziecka nie zostawiam i nie chce podać antybiotyku.Rano nie raczyła po nowych
      badaniach omówić wyników, śmiała się z pielęgniarami a jak raczyła przyjść to po
      to żeby mi uświadomić moje wyrodne zachowanie.Pomijam fakt że w szpitalu na jej
      dyżurze czekałam za wynikami 6 godz.Nie mogłam odejść od łóżka dziecka bo miało
      bardzo wysoką gorączkę a jeśli od tych wyników zależałoby jej życie i zdrowie?
      Wyszłam ,zbiłam gorączkę w domu ,rano pojechałam do naszego pediatry ,obyło się
      bez antybiotyku.
      Uff.Rozpisałam się .Ale na tle dziecięcych lekarzy jestem przewrażliwiona.
      • martaaa84 Re: Opinia o ginekologach z Kruka i nie tylko 16.10.07, 13:08
        dr Kukieła - słyszałam o niej opinie i dobre i złe. Jednym pomogła
        jak np mojej mamie, a innym zaszkodziła jak np mnie. To prawda ze
        nie ma usg w gabinecie i z tego powodu wizyta u niej wydaje mi sie
        bezsensowna. Jedyny plus to taki, ze nie bierze kasy za wypisanie
        recepty.
        dr Kocik - z tym panem miałam przyjemnosc tylko raz, jak mialam ok
        15 lat, robił mi usg jajników, nieprzyjemny, gburowaty i wogóle na
        NIE!!! A historii o nim jest tyle, że mnie to juz wystarczy zeby nie
        zostac nigdy jego pacjentkom.
        dr Kaczmarek (świętej pamięci) - bylam u niego moze ze 2 razy w
        ośrodku po recepte i tyle
        dr Kowacz - nie miałam styczności ale chętnie posłucham opini, z
        tego co się słyszy to chyba jedyny jeszcze w miare normalny...
        Reszty nie znam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka