Ciąża - lekarz państwowy i prywatny

07.02.08, 10:15
Czy macie może już podone doświadczenie.Czym różni się prowadzenie
ciąży przez lekarza prywatnego a tego na "kasę chorych"(oprócz
oczywiście płacenia lub nie za wizyty)? Chodzi mi o rodzaje badań
(więcej, mniej, tyle samo), czas trwania wizyty (czy jesteście w
gabinecie dłuzej niż 15 minut łącznie z robieniem usg) i w ogóle.
I jeszcze jedna sprawa związana ze szpitalem i porodem. Czy
zaobserowałyście różnicę w traktowaniu pacjentek mających lekarza
prowadzącego w tym szpitalu i tych które sa "z zewnątrz". Czy jest
różnica w opiece i zainteresowaniu pacjentką. Czy jest zlecane mniej
badań. Jak to jest?
    • kaktusik79 Re: Ciąża - lekarz państwowy i prywatny 07.02.08, 14:18
      obie moje ciąże prowadził lekarz, do którego chodziłam prywatnie,
      nie doświadczyłam więc na własnej skórze, jaka jest różnica między
      leczeniem prywatnym a na kasę chorych.
      miałam jednak okazję zaobserwować róznicę w podejściu do pacjentek,
      które mają swojego lekarza w danym szpitalu i tych, które nie mają.
      podczas drugiej ciąży niestety byłam kilkakrotnie hospitalizowana,
      więc napatrzyłam się na to, jak traktuje się "swoje" i "nie swoje"
      pacjentki. ja miałam to szczęście, że miałam swojego lekarza.
      zaglądał do mnie nie tylko na obchodzie. dopytywał, jak się czuję,
      tłumaczył, jakie będę miała badania, rozpisywał leki, pilnował, żeby
      wykonano zaplanowane badania. byłam otoczona fachową opieką, w
      przeciwieństwie do niektórych pacjentek. dziewczyny, które nie miały
      w szpitalu swojego lekarza, nie mogły nawet zdybyć informacji o
      stanie zdrowia, bo nikt nic nie wiedział, każdy zbywał taką
      pacjentkę. nie wiedziały, jak długo muszą zostać w szpitalu, co
      dzieje się z maleństwem, czy będą miały jakieś badania.
      przykra prawda jest taka, że jak pacjentka nie ma swojego lekarza,
      to nikt się nią specjalnie nie interesuje, a przecież kobieta
      ciężarna wymaga specjalnego zainteresowania, bo martwi się nie tyle
      o swoje zdrowie, co o maleństwo, które nosi pod sercem.
      takie są moje obserwacje - całkiem świeże, bo rodziłam 3 tygodnie
      temu :)
      • frodo100 Re: Ciąża - lekarz państwowy i prywatny 08.02.08, 10:41

        A w którym szpitalu rodziłaś??
        • kaktusik79 Re: Ciąża - lekarz państwowy i prywatny 08.02.08, 12:14
          rodziłam na winiarach.
          te obserwacje, o których pisałam wczesniej, są z oddziału
          ginekologicznego, bo oddział połozniczy jest dość specyficzny :) tam
          zainteresowanie pacjentka nie zależy od tego, czy ma się swojego
          lekarza, bo w zasadzie pacjentkami opiekują się tam położne. do mnie
          położna przyszła raz. zajrzała do karty i powiedziała "wieloródka -
          o, pani to jest samodzielna" i tyle ją widziałam. na szczęście nie
          działo się nic szczególnego, więc nie potrzebowałam pomocy. ale
          pacjentki, które rodzą pierwszy raz, naprawdę mogą liczyć na
          położne :)
          • frodo100 Re: Ciąża - lekarz państwowy i prywatny 08.02.08, 14:17
            Ja póki co zamierzam rodzić w Św. Trójcy. Mój lekarz nie pracuje ani
            w tym szpitalu ani na Winiarach. Rzecz jasna interesuje mnie oddział
            położniczy, na ginekologii mam nadzieje nie będę musiala przebywać
            (rozumiem ze jest się tam jak są jakies problemy).
            Czasem nie rozumiem tego pędu do prywatnych lekarzy, z nadzieją ze
            poród będzie lepszy. Z tego co się orientuję to czynność
            fizjologiczną jakąjest poród przyjmuje połozna. Lekarz w zasadzie
            jest potrzebny dopiero wtedy jak cos się złego dzieje. Poki co
            "ryzykuje" i wierze w pomyslny przebieg ciązy i porodu.
            • tamara1001 Re: Ciąża - lekarz państwowy i prywatny 08.02.08, 17:34
              Miałam takie samo zdanie jak TY, dopóki nie odczułam na własnej skórze jak to
              jest, gdy nie ma w szpitalu lekarza, który prowadził ciążę.
            • kaktusik79 Re: Ciąża - lekarz państwowy i prywatny 09.02.08, 15:50
              ja zdecydowałam się na prywatne wizyty u ginekologa dopiero jak
              zaszłam pierwszy raz w ciąże. wcześniej chodziłam do lekarzy, którzy
              przyjmowali na kasę chorych, ale mam złe doświadczenia. nie wiem,
              czy to zwykły pech, czy takie są realia, ale jakoś nigdy nie mogłam
              trafić na kompetentnego lekarza.
              teraz płacę, ale przynajmniej nie czekam w kolejkach, lekarz
              poświęca mi odpowiednio dużo czasu, chętnie udziela informacji,
              rozmawia ze mną, tłumaczy, a podczas hospitalizacji interesuje się
              moim stanem zdrowia. poza tym w razie potrzeby mogę zawsze
              zadzwonić, co w okresie ciąży jest szczególnie istotne, bo dobrze
              mieć pewność, że ktoś udzieli pomocy nawet wtedy, gdy gabinet będzie
              zamkniety.

              wybór odpowiedniego lekarza jest ważny podczas ciąży. na porodówce i
              na położnictwie nie ma to już w zasadzie większego znaczenia - o ile
              poród przebiega prawidłowo. na porodówce lekarz przychodzi, jak juz
              jest po wszystkim i zakłada szwy. przez cały okres porodu pacjentką
              opiekuje się położna. a na położnictwie - spotkać lekarza to niemal
              cud :) mignie gdzieś na porannym obchodzie i tyle.

              co do wyboru szpitala - ja zdecydowałam się na winiary między innymi
              dlatego, że w starym szpitalu nie mają odpowiedniego sprzętu. jeśli
              z maluszkiem dzieje się coś złego, to i tak przewożą go na winiary,
              a przecież liczy się każda sekunda.
    • tamara1001 Re: Ciąża - lekarz państwowy i prywatny 08.02.08, 10:40
      Niestety ja mogę potwierdzić tylko to co napisała kaktusik79
    • lilia19 Re: Ciąża - lekarz państwowy i prywatny 01.03.08, 13:07
      W ciąży wizyta u ginekologa jest bardzo ważna, chodziłam do państwowego i nie
      polecam. Jeśli jesteś w ciąży lepiej iść prywatnie i być pewnym wszystkiego. Z
      pewnością jest różnica w traktowaniu pacjentek, choć oczywiście wiele zależy od
      lekarza.
Pełna wersja