przedszkole nr 15

04.04.08, 10:24
rozpoczęły sie zapisy dzieci do przedszkola. Mieszkam na Wolskiego wiec
chciałabym zapisać swoje dziecko do nr 15. Dziecko mojej przyjaciółki jest tam
w najstarszej grupie. przedszkole jest ładne, zadbane ma ładny ogródek a
dziecko jest zauroczone wręcz swoimi Paniami. Podobno bardzo trudno jest
dostać sie do tego przedszkola. Moja znajoma miała kiedyś dobre znajomości,
teraz niestety ich już nie ma więc nie może mi pomóc. Jakie macie
doświadczenia związane z dostaniem się dziecka na listy i co myślicie o tym
przedszkolu. Napiszcie proszę.
    • wawk Re: przedszkole nr 15 04.04.08, 11:38
      No to faktycznie masz problem. To od wielu lat jest przedszkole dla
      "prominentów" to oczywiście przenośnia. Tam dostają sie tylko dzieci urzędników,
      lekarzy, pracowników banków albo tych co mają znajomych którzy im to załatwią.
      Pani Dyrektor przyjmuje tylko tych co mogą się "jej przydać" ewentualnie
      potrafią się odwdzięczyć. Ja próbowałam 2 lata temu ale z braku miejsc dziecko
      sie nie dostało, później byłam jeszcze 2 razy u Pani Dyrektor (nieprzystępna i
      patrzy z pozycji stanowiska) i mimo, iż wiedziałam że odchodziły dzieci z
      najmłodszej grupy to mnie nie przyjęła dziecka, nie miałam znajomości.

      Więc jeśli Ci naprawdę zależy to szukaj kogoś kto Ci pomoże.
      • mika_p Re: przedszkole nr 15 04.04.08, 22:34
        No, straszcie dalej.
        Ja mam nadzieję, że bez znajomości innych takich mój córuś się tam dostanie.
        • wawk Re: przedszkole nr 15 04.04.08, 23:32
          Sorry, ale naprawdę nie miałam zamiaru Cię straszyć.
          Porozmawiaj z ludźmi z okolicznych osiedli, tymi których dzieci tam chodzą i
          sama wyciągnij wnioski.

          Życzę powodzenia !
        • rybka62 Re: przedszkole nr 15 07.04.08, 10:11
          Nie jest tak źle. Można się dostać, ale jest ciężko.
          W tam tym roku zapisałam synka, niestety nie dostał się. Zadzwoniłam z pytaniem,
          dlaczego, bo obydwoje z mężem pracujemy i do tego mamy dwójkę dzieci i z domu
          mamy kilka metrów. Pani dyrektor odpowiedziała, że w pierwszej kolejności są
          przyjmowane dzieci wychowywane samotnie przez jednego rodzica. Na moje pytanie
          czy, aż jest tyle samotnych rodziców, pani dyrektor powiedziała że tak. Za kilka
          dni pani dyrektor zadzwoniła do mnie, że jednak przyjmą młodego, bo Urząd Miasta
          zgodził się na zwiększenie limitu przyjmowanych dzieci, zaznaczając przy tym, że
          dzieciak może się męczyć, bo grupa będzie liczyła 40 dzieci.

          Ostatecznie po zasięgnięciu opinii w poradni psychologiczno-pedagogicznej
          wybraliśmy inne przedszkole, z bardziej życzliwym personelem, bardziej
          nastawionym na potrzeby dziecka i zarówno my jak i młody jesteśmy bardzo zadowoleni.
Pełna wersja