krokusik25 02.04.09, 15:25 Witam, chcialabym dowiedziec sie, jak to jest z nacinaniem przy pierwszym porodzie. Czy w plocku to rutynowy zabieg? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
j04nn4 Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 02.04.09, 16:25 Myślę, że tak, ja rodziłam dwa razy i za każdym razem nie ominęła mnie ta przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
kala405 Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 02.04.09, 16:35 ja równiez rodziłam dwa razy i nikt mi sie o zdanie nie pytał:/ Odpowiedz Link Zgłoś
krokusik25 Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 02.04.09, 19:03 A gdzie rodzilas? Na Kosciuszki czy na Winiarach? ja sobie naiwnie myslalam, ze moze chociaz na Kosciuszki da sie urodzic calkowicie naturalnie bez takich barbarzynskich zwyczajow ... Odpowiedz Link Zgłoś
ola162 Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 02.04.09, 21:59 też byłam dwa razy nacinana rodziłam na winiarach powiedziałam położnej że jeśli się da to żeby nie nacinała i powiedziała mi że musi naciąć bo inaczej popękam i wolałam nacięcie niż popękać ale na szkole rodzenia położna mówiła że nie nacinają rutynowo tylko kiedy jest potrzeba bo stwierdziła że oni nie robią sobie nie potrzebnej roboty a nacięcie jest bezpieczniejsze bo można uniknąć problemów po porodzie przez popękanie np. nie trzymania moczu czy problemów z seksem szwagierka nie była nacinana i rodziła na winiarach Odpowiedz Link Zgłoś
wik-ii Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 03.04.09, 21:13 faktycznie- naiwnie myslisz:) ja bym juz bardziej na fart na Winiarach liczyla:) Odpowiedz Link Zgłoś
necia5 Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 03.04.09, 15:32 Ja pierwsze dziecko rodziłam na Kościuszki i wtedy mnie nacinano (na zasadzie rutyny, nie pytając mnie o zdanie), z tym że to było 13 lat temu. Rok temu rodziłam drugie dziecko na winiarach i cudowna położna która odbierała mój poród gorąco namawiała mnie abym spróbowała urodzić bez nacinania. Z tym że ja czułam że nie dam rady i poprosiłam ją aby jednak nacięła - co zrobiła (tyle tylko ze na moja własną, w sumie dosyć stanowczą prośbę). Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1-2 Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 06.04.09, 14:18 ja rodziłam w CZMP w Łodzi i tam nikt mnie nie pytał nacinamy czy nie. Najpierw była próba bez nacinania, ale niestety nie dałam rady i wtedy dopiero zapadła decyzja o nacięciu krocza. Więc chyba nie wszędzie nacinanie jest standardem stosowanym bez pytania pacjentki. Odpowiedz Link Zgłoś
kociaczek83a Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 07.04.09, 09:44 rodziłam na Kościuszki i też miałam nacinane krocze na szkole rodzenia położna tłumaczyła że robią to jak jest taka potrzeba ale ja uważam że to rutyna bo nikt mnie o zdanie nie pytał zresztą w takich bólach to się tego nie czuje także nie ma czym się martwić po 22,5 godzinach porodu było mi wszystko jedno chciałam jak najszybciej urodzić dlatego życzę szybkiego rozwiązania! Odpowiedz Link Zgłoś
monika-wit Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 08.04.09, 11:23 To nie tak, że się nacinania nie czuje. Właśnie, że boli "jak diabli", ale po kilku godzinach bóli związanych ze skurczami, nie do końca można odróżnić czy ten akurat ból to z nacinania czy ze skurczu. Ze mną prz porodzie był mąż i później gdy opowiadałam o krótkim silniejszym bólu, to on mi wyjaśnił, że w chwili nacinania dużo gwałtowniej zareagowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
krokusik25 Re: pozycje wertykalne 08.04.09, 11:43 Czy ktoras z Was rodzila moze w pozycji innej niz na plecach? Na stronie internetowej szpitala na Kosciuszki jest info, ze mozna rodzic w dowolnej pozycji. Jak to jest w praktyce? Bardzo bym chciala uniknac naciecia, strasznie sie tego boje... Z gory dziekuje za info. Odpowiedz Link Zgłoś
ola162 Re: pozycje wertykalne 08.04.09, 16:52 ja do momentu parcia robiłam dużo, chodziłam, na piłce skakałam, kucałam itd. Ale parte już na leżaco na łóżku. Zapytałam położną o możliwość rodzenia na kuckach czy tam na kolanach ale niestety nie. odpowiedż położnej: nie mamy specjalnego stołka czy fotela do takiego porodu. No i bach na plecy naparte. Odpowiedz Link Zgłoś
babeczka81 Re: pozycje wertykalne 08.04.09, 17:30 zadałas dobre pytanie. Rodziłam na Kościuszki 2,5 roku temu i na zajęciach w szkole rodzenia oczywiście panie zachwalały,jaki to szpital postępowy i można rodzić w wybranej pozycji.W praktyce usłyszałam od położnej przydzielonej,że chyba musiałaby na głowie stanąć- na moje pytanie o poród na siedząco. Mam bardzo złe wspomnienia z pobytu w tym szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
krokusik25 Re: pozycje wertykalne 09.04.09, 08:30 O kurczaczki! Wlasnie to mnie denerwuje: panie hrabianki polozne. Jak trzeba to powinny wisiec pod sufitem, one sa dla nas a nie my dla nich! Najwazniejsza powinna byc wygoda kobiety rodzacej a nie "pomocnego" personelu... Ciekawe, czy to sie kiedys zmieni... Odpowiedz Link Zgłoś
babeczka81 Re: pozycje wertykalne 09.04.09, 13:04 połozne noworodkowe za to twierdzą,że jak chciałyśmy (pacjentki) mieć dziecko przy sobie to one już nie muszą pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
magos07 Re: pozycje wertykalne 14.04.09, 22:07 witam. ja rodziłam na Winiarach półtora roku temu. korzystałam z piłki (polecam!!!) i rodziłam na leżąco. nikt mnie nie pytał o nacinanie krocza. po prostu położna uprzedziła mnie, że teraz natnie. zdezynfekowała i nacięła, a ponieważ byłam już obolała to poczułam leciutkie szczypanie, a i tak pękłam okrutnie łącznie z szyjką. potem miałam jeszcze godzinne szycie szyjki i samego krocza- i to dopiero jest koszmar!!!!!mimo znieczulenia miejscowego (!)podskakiwałam do góry z bólu. poza tym normalnie na tyłku nie mogłam usiąść 5 tygodni, podwijałam nogę i na niej siadałam, tylko wtedy nie czułam "ciągnięcia". tak więc dla mnie nie poród był straszny, tylko szycie. niezbyt przyjemny jest też okres połogu, a już sama ciąża to dla mnie hardcore ( rzygałam 7,5 miesiąca...), ale na szczęście wszystko się szczęśliwie skończyło i dziś jestem mamą cudnej dziewczynki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosikka Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 20.04.09, 15:19 Rodziłam synka na Winiarach z "własną" położną prawie 3 lata temu. Korzystałam z piłki, worka sako, wanny (to było najcudowniejsze, bo ten czas 7-9cm był dla mnie najtrudniejszy - bóle krzyżowe). Nacięta zostałam, ale dlatego, ze parte trwały już długo (45min), mały był duży (4kg) i groziło użycie vacuum. Szycie mnie w zasadzie nie bolało, podobnie jak nacięcie. Niezby przyjemnie wspominam połóg. Na trodności w siadaniu polecam kółko ratunkowe dla dzieci (za 2,5zł w auchan :) ). Hard core to jest cesarskie cięcie.... :/ Zaliczyłam oba typy poródów i wolałabym dwa porody naturalne, niż jedną cesarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madalene1 Re: nacinanie przy pierwszym porodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 22:41 czesc rodzilam dwa lata temu na starym-mialam nacicnane krocze- nikt mnie nie pytal o zdanie, ale ze mna byla na sali dziewczyna, ktora rodzila drugie i nie byla nacinana ( za pierwszym razem byla)wiec to raczej nie regula-poloznej nie miala oplacanej-u mnie byla znajoma - widac taka byla potrzeba one sa doswiadczone i choc moze czasem zjada je rutyna to lepsze naciecie niz pozniejsze pekania czy inne komplikacje Odpowiedz Link Zgłoś
beamel77 Re: nacinanie przy pierwszym porodzie 27.05.09, 22:55 Witajcie , rodziłam rok temu w szpitalu św Trójcy i oczywiście byłam nacinana , ale tylko ze wzgledu na to aby uratować córeczkę , która przyblokowna była rączką i nie bolało tak bardzo jak same skurcze . Dodam , że rodziłam bokiem , bo na plecach było trochę za cięzko . Mogłam oczywiscie sobie wybrac taka pozycje jaką chciałam i nie miałam swojej połoznej . Pozdrawiam i życze szczesliwego rozwiązania . Pytania proszę na emaila gazetowego . Odpowiedz Link Zgłoś
marzenkaka1 ja się wyłamię :) 28.05.09, 12:22 no to ja miałam szczęście rodziłam na Winiarach pierwsze dziecko ze 'swoją' położną nie byłam nacinana, pród był błyskawiczny (1,5h na porodówce) mały był drobny 3 kg natura zrobiła swoje były tylko niewielkich kilka pęknięć :) Odpowiedz Link Zgłoś