Dodaj do ulubionych

kempingi w grecji

25.05.10, 19:03
witam wszystkich. w tym roku wybieramy sie po raz pierwszy do
grecji. chcemy znalezc jakis fajny kemping (jedziemy z niamiotem),
nad brzegiem morza oczywiscie. co polecacie?
Obserwuj wątek
    • simon_r Re: kempingi w grecji 26.05.10, 09:43
      Grecja ma kilka tysięcy kilometrów linii brzegowej... więc może sprecyzuj
      przynajmniej rejon do którego się wybieracie smile)
      No bo jak powiem, że najfajniejszy to jest kemping "No Problem" w Agia Gallini
      na Krecie to czy to Cię zadowoli ????
      • ona_zmeczona Re: kempingi w grecji 26.05.10, 21:18
        no przynajmniej pierwszy namiar jest. ale raczej interesuje nas
        staly lad i lepiej blizej niz dalej. oprocz tego na prawde nie mamy
        zadnego planu.
        pewnie jak co roku skonczy sie na wpisaniu w nawigacje gdzie jest
        najblizszy kemping smile
        a jak z cenami? i z bezpieczenstwem? mozna rzeczy zostawic w
        namiocie czy raczej trzeba zamykas w samochodzie?
        • simon_r Re: kempingi w grecji 27.05.10, 09:30
          Jeśli jedziecie samochodem to stanowczo polecam się wybrać na Peloponez. Tam
          mogę polecić kemping w Epidavros Nicolaos I a dalej w Mavrouni koło Gythio
          mieszkaliśmy na Mani Beach i też było przyzwoicie.
          Ceny kempingów to od 15 do 22 euro za 2os. + namiot + samochód.
          Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to mogę tylko powiedzieć, że rzeczy wartościowe
          (aparat foto, kasa, dokumenty) zawsze trzymałem w samochodzie a wszelkie inne
          były sobie w namiocie i nigdy nic nam nie zginęło.

          Tradycyjnie zapraszam na moja stronkę z relacjami TUTAJ... tam o wszystkim napisałem smile)
    • wieczna.optymistka Re: kempingi w grecji 27.05.10, 10:14
      Witam forumowiczów. My w tym roku też Grecja - pierwszy raz. Samochodem na
      campingi. Zaczynamy od części lądowej (wyspy muszą poczekać na inne lata).
      Planujemy 2 lub 3 postoje. Najpierw na Riwierze Olimpijskiej - to będzie
      pierwsze miejsce wypadowe, potem zjeżdżamy na południe. Mamy na to w sumie ponad
      3 tygodnie. Wiem z poprzednich lat, że rady forumowiczów są bezcenne, zatem
      piszczcie jak najwięcej. Ja też pewnie będę jeszcze pytać o różne rzeczy.
      Pozdrawiam.
    • bambuko777 Re: kempingi w grecji 06.08.10, 23:24
      Odświeżę nieco temat. Na kilku kempingach w Grecji się znalazłem swojego czasu.
      I chyba najbardziej podobał mi się ten nieopodal Skali na Patmos (Camping
      Stefanos). Cień dawały tam wysoko rosnące pędy bambusa, które wytyczając miejsce
      na biwakowanie zapewniały zarazem niemal stuprocentowe poczucie intymności.
      Zwykle kempingi zacieniają drzewka oliwne - ale mówię Wam - nie ma to jak
      konkretny 2.5 metrowy bambus, kiedy słońce wstaje rankiem z zamiarem usmażenia
      rodzaju ludzkiego "na twardo". Poza tym serwowane w tamtejszym kempingowym barze
      przez uroczego dżentelmena z równie uroczym wąsem sadzone jaja nigdy wcześniej i
      później, na żadnym kempingu nie były równie smakowite. Być może moje zauroczenie
      tym miejscem (jeśli się można zauroczyć kempingiem) wzięło się z zaskakująco
      niskiej ceny za pobyt. Otóż w przewodniku Pascala znalazłem informację, że na
      Patmos znajduje się przyzwoity lecz niestety drogi camping Stefanos. Dla nie
      śmierdzącego groszem studenta był to znak, żeby kilka nocnych godzin
      bezpośrednio po zejściu z promu spędzić gdzieś w przydrożnych krzakach - padło
      na klepisko pod figowcem. Nad głową co rusz przelatywały skuterowe bombowce z
      wesołymi chłopakami w roli pilotów- niestety w pobliżu żadnego schronu nie
      było... Rankiem okazało się, że znalazłem niewątpliwie najbrzydsze miejsce do
      spania na tej przepięknej wyspie (niedaleko portu z jakimiś cudacznymi maszynami
      i kupą gruzu). No i człapię do kempingu a tu okazuję się, że ceny są dużo niższe
      niż np. na Peloponezie, Delfach (tańszy kemping był jedynie obok Kalambaki
      nieopodal Meteorów). Także polecam Stefanosa i odradzam sugerowanie się Pascalem
      jeśli chodzi o kwestię kempingów. Co prawda nie ma tu basenu ale za bambusem od
      razu gites plaża. To był najlepszy kemping. Najgorszym zaś był pewien kemping na
      Mykonos (są tam dwa ale sądząc po ewidentnie rozrywkowo-safonowym (w dwóch
      wariantach) charakterze wyspy na obu jest podobnie. Zaczyna się od tego, że po
      wytaskaniu się z promu podchodzi do Ciebie miły jegomość. Pyta - widząc
      przytroczony do plecaka namiot - na kemping? - Jasne! Potem wszystkim chętnym
      stawia kawkę itp. itd. Miła gadka. Ładujecie się na grecki odpowiednik naszego
      dawnego "Żuka" i jazda. Po przybyciu na miejsce okazuje się, że połowa bagaży
      pospadała. A to już sobie sami szukajcie moi mili. I tak słodka wieczorna kawka
      zmienia się w czarną gorzką noc upływającą w poszukiwaniu dobytku. A kiedy już w
      końcu legniesz na karimacie i zmrużysz oczy chwytając upragniony sen nad głową
      przeleci Ci spóźniony samolot z Londynu, potem drugi wystartuje, kolejny
      wyląduje... I gdy w końcu wydawać się będzie, że lotnisko zamarło na dobre w
      namiotach obok zaczną lądować inne ptaki... Mykonos to piękna wyspa... ale
      kochać ją można tylko inaczej... Musiałem stamtąd uciekać. Jeśli Grecja to
      plamki bielonych domów zastygłych w błękicie to jest i ona na Mykonos ale jeśli
      to coś więcej - zapachy (nie pieprzone perfumy), nieśpieszność, kroki otulonych
      w czerń babuleniek sunących do kościółka, które wybijają greckie rytmy równie
      pięknie jak panowie swoimi paciorkami komboli, jakieś poczucie wolności które
      znienacka uświadamia Ci, że jesteś człowiekiem - tam jest Grecja moim zdaniem.
      Piękny jest kemping w Delfach (z basenem), całkiem fajne na Amorgos (w Egiali i
      Katapoli - bez basenu), w Koroni (basen) na Peloponezie, nieopodal Myken
      (basen), Olimpii (basen), Agios Nikolaos (mała wioska nad Zatoką Koryncką
      kilkadziesiąt km od Delf z wyjątkowym kempingiem ekologicznym - nie wolno tu
      zatłuc np. pająka olbrzyma który nagle zapragnął podać Ci szampon pod prysznicem
      - pusto tu, wyje wiatr... pięknie). Dobranoc... i tak się za bardzo rozpisałem
      jak na dzień dobry.
      • piegucha Re: kempingi w grecji 25.08.10, 22:59
        Trochę się zdziwiłam czytając cały wąteksad Czy Wy nie wiecie, że w
        Grecji najpopularniejszy jest dziki kemping? Cała Europa jedzie do
        Grecji nie żeby siedzieć na kempingach, jak we Włoszech czy Francji,
        ale żeby właśnie znaleźć sobie fajne miejsce blisko morza i tam
        stanąć!smile Wiem, że w Grecji jest zakaz dzikiego kempingowania, ale
        nikt się tym nie przejmuje i policja (zyczliwa i mila) przyjezdza
        tylko, kiedy ktoś Was podkabluje, a to zdazylo mi sie tylko 2 razy
        na 18 pobytów w Grecji.
        • katinaki Re: kempingi w grecji 26.08.10, 01:09
          Nooooo rzeczywiście masz się czym chwalić!... sad ojojojoj.........

          Nie akceptuję nieuczciwości!!! pod każdą postacią!!! jak zapewne większość na tym forum. Zatem poklasku niestety nie będzie!
          Moderatorzy wszystkich krajów... itd...
          • piegucha Re: kempingi w grecji 26.08.10, 03:54
            Oj, aż tak ostro? smile
            To jest taki styl spędzania wakacji, stajesz gdzie Ci się podoba i
            nikomu to nie przeszkadza, jesz w najbliższej tawernie, to knajpiarz
            zadowolony i masz wodę za darmo, a dla Greków jesteś atrakcją.
            Nikt nikomu nie robi krzywdy i wszystkie strony zadowolonesmile
            Dla mnie nieuczciwością jest pewna sytuacja, która miała miejsce 10
            lat temu. Staliśmy dwa lata nad piękna zatoczką w Kerentzy, przez
            trzy tygodnie tylko my i dwie greckie rodziny, które przyjeżdzały na
            weekendy do swoich przyczepsmile Po prostu raj na ziemi! W okolicznym
            miasteczku, gdzie robiliśmy zakupy tylko Grecy plus jeden Francuz. I
            ten właśnie Francuz postanowił zrobić interes na zatoczce i
            zorganizować nielegalny kemping dla swoich rodaków. Nad tą właśnie
            zatoczką zaczął rozstawiać namioty i przyczepy i za opłatą
            wynajmował je innym Francuzom. Nad "niczyją" zatoczką zrobił swój
            własny kemping, bez wody, prądu, ale z opłatami! My mu się nie
            spodobaliśmy i dlatego nasłał na nas policję! Policjańci nam
            powiedzieli, że dostali zgłoszenie i muszą nas prosić o wyniesienie
            sie, nawet nas przepraszali, ale nie moga zignorować zgłoszenia. My
            się wynieśliśmy, dzięki czemu trafiliśmy do wspaniałej greckiej
            rodziny, u której stoimy właśnie pod oliwką od 10 lat, wiec śmiejemy
            się, że powinniśmy podziękować Francuzowi! A on swoimi praktykami
            zniszczył śliczną zatoczkę! Teraz już prowadzi tam droga (przedtem
            nie bardzo mozna to było nazwać drogą), są prysznice, ale też syf
            straszny w wodzie, że od lat już tam nie jezdzimy, bo aż płakac się
            chcesad Przez niego mieszkańcy nie mają gdzie się kąpać, a nawet
            jeden z nich popełnił samobójstwo, bo nie umiał sobie poradzić z tym
            co się stało z jego ukochaną zatoczką, do której codzinnie
            przyjezdzał się kąpaćsad
            Dla mnie to jest nieuczciwość!
            I zupełnie nie wiem, o co Ci chodzi z moderatorami? To nie jest
            żadne namawianie do przestępstwa, tak po prostu jest w Grecji!smile I
            to cała Europa w niej kocha! Myślisz, że Niemcy, Francuzi czy Włosi
            wypożyczają kampery na kilka miesięcy, żeby stać na kempingu? Jeśli
            tak, to się mylisz. Oni objezdzają całe wybrzeze i po kilka dni
            spedzają w różnych miejscach, właśnie tankując wodę od taverniarzy w
            zamian za posiłkismile Tak już jest od dawna i będzie nadal! I nigdzie
            w Europie czegoś takiego nie znajdzieszsmile Nie obudzi Cię nad ranem
            francuska policja waląc w blachę, ze masz sie wynosic, zaraz
            natychmiast, bo inaczej...
            Albo nie stoisz we Włoszech przed kempingiem i za korzystanie z
            urzadzeń sanitarnych, nie połacisz jak za pobyt na kempingu. Albo
            na tym samym kempingu nie stoisz na połowie placu, bo jestes
            Polakiem a płacisz tyle co Włoch na normalnym dużym placu. Takie
            rzeczy są nieuczciwe i nikt sie jakos nie buntuje!
            Wakacje za granica spędzam od 4 roku zycia czyli 23 lata i wiele się
            naoglądałam, bo nie tylko w Grecji je spedzalismy. Grecy zdają sobie
            sprawę, że zyją głównie z turystyki (choć ostatnie strajki temu
            zaprzeczają), są nawet takie miasteczka, gdzie poza sezonem jest
            niewielu mieszkańców i są prawie martwesmile
            Myślałam, że na tym forum można pisać prawdę, a nie bac się, czy
            ktoś czegoś źle nie zrozumiesad
            • bambuko777 Re: kempingi w grecji 31.08.10, 09:54
              Piegucha nie pękaj. Niejednokrotnie zdarzało mi się spać w Grecji rozbijając po
              prostu namiot w jakimś fajnym miejscu albo pod gołym niebem. Pamiętam taki fajny
              dziki kemping nieopodal Pirgos Dirou na Mani. Miło, sympatycznie - Może kawki? -
              pytają Włosi i zaraz dorzucają rogaliki. Dzieciaki latają, winko wprowadza w
              baśniowy nastrój. Albo nieopodal Gortys nad rzeką Alfejos w Arkadii obok
              klasztoru Prodromou albo na wzgórzu koło Kariteny - żaden kemping czy super
              kwatera nie da ci tego kontaktu z arkadyjską nocą. Także masz rację takie spanie
              w Grecji ma długą tradycję chociaż z pewnością nie każdemu odpowiada.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka