Dodaj do ulubionych

Barbelek pozdrawia z wyspy Evia :-)

21.06.10, 13:29
Dziś rano Barbelek (przypomnę tym, którzy nie wiedzą: startował
wczoraj z Okęcia do Aten o 21.40, a od Aten na Evię jechał
autokarem) przysłał smska o treści:

Dojechaliśmy szczęśliwie w środku nocy. Teraz dopiero widzimy gdzie
jesteśmy: po lewej góry, o prawej morze, słońce, ciepełko - toż to
Grecjasmile
I pozdrowienia!

Obserwuj wątek
    • bebiak Barbelek pozdrawia wieczorem z wyspy Evia :-) 23.06.10, 22:12
      O 21.50 napisał tak:

      Widzieliśmy Sporady, w tym Skiros, kąpaliśmy się w Egeo na plaży Chiliadou.
      Widoki tak pięknie, że.. o kurde!!! A żarełko w hotelu to naprawdę rozpusta.
      Jutro północ z gorącymi źródłami, a teraz raki na tarasie i porządkowanie
      zdjęć. Pozdrowienia.
    • bebiak Re: Barbelek pozdrawia z wyspy Evia :-) 24.06.10, 20:51
      Dziś pod wieczór napisał tak:

      Dzisiaj były Delfy. ale drogą przy Zatoce Korynckiej i przez góry. Klasztor
      Osios Lukas i śliczna Arachowa. Pogoda do zwiedzania, bo słońca nadal nie masad
      Teraz na tarasie wznoszę toast tutejszą raki za zdrówko forumowiczówsmile

    • bebiak Barbelek pozdrawia z wyspy Evia :-) 27.06.10, 00:51
      Dziś (w sobotę) pod wieczór napisał tak:

      Wczoraj była Chalkida - szczerze to nic szczególnego.
      Dzisiaj dzień na plaży - w końcu pogoda się zrobiła.
      A teraz w naszym hotelu odbywa się prawdziwe greckie wesele. Jest grecka muzyka
      i greckie tańce. Klimatycznie jest.

      I do tego dołączony jest mms z korowodowym tańcem greckim...
      Oooo pa!

    • bebiak Barbelek pozdrawia z wyspy Evia :-) 28.06.10, 00:35
      W niedzielne popołudnie Barbelek napisał tak:

      Dzisiaj Karystos z bajeczną twierdzą i Marmari z pysznymi oktopusami. A
      wszystko okraszone cudnymi widokami południowej Evii.
      Pozdrawiamy.

      .. i do tego mms: zdjęcie z przepięknym widokiem z twierdzy w
      Karystos....Achhhh....!!!!!

    • bebiak Barbelek pozdrawia z wyspy Evia :-) 28.06.10, 20:20
      Dziś tj w poniedziałek pod wieczór (no, pół godziny temu) napisał tak:

      Wielka burza dziś w nocy nad Evią i chyba nad Atenami przeszła. Lalo okrutnie a
      błyskało tak, jakby Zeus na Herę strasznie się wkurzył.
      Pojechaliśmy dziś na północ Evii, ale w Limni znowu ulewa taka nas złapał, że na
      20 metrów nic nie było widać. Za to tyłki w Edipsou w ciepłych źródłach
      wygrzaliśmysmile Jutro chyba atak na Ateny przypuścimy.
      Pozdrowienia z cieplej już Evii.
    • bebiak Zawiadomienie organizacyjne ;-) 30.06.10, 00:02

      W związku z moim wyjazdem .. o, już dziś.. do Hellady - zamieszczanie tutaj tego
      co Krzyś do nas napisze przejmuje moje dziecko, które na zastępstwo w tym
      zakresie nawet się zgodziło i będzie pisać od środowego popołudnia pod moim
      nickiemsmile
    • barbelek Barbelek wrócił z wyspy Evia:( 05.07.10, 22:16
      Wróciłem i jestem. Bardzo dziękuje Bebiaczkowi za wklejanie moich semesików.
      Bardzo dziękuje też za ciepłe komentarze. Dajcie mi kilka dni a obiecuję, że
      napiszę swoje wrażenia- a było ich kilka. Jednakże przyznać muszę jedno napewno-
      Kretomaniakiem jestem i pozostaję. Evia tez jest piękna, ale nie ma tego czegoś
      co ma Kreta.
      Z innej beczki: Delfy imponujące, Sounio czarujące, Ateny- tam wrócę (podobnie
      jak do Koryntu). Grecja jest debest- to napewno. W przyszłym roku ponownie
      wakacje tam będąsmile(o ile zasoby pozwolą).
    • barbelek Wakacje na Eubei 2010- pierwsze wrażenia. 14.07.10, 19:48
      Wszystkie poprzednie greckie wakacje obywały się na własną rękę. Tegoroczne- z
      różnych przyczyn- przy pomocy biura podróży.
      Wszystkie poprzednie greckie wakacje były „zapięte” już kilka miesięcy przed ich
      rozpoczęciem. Tegoroczny wybór kierunku nastąpił dopiero 3 tygodnie przed wyjazdem.
      Wszystkie poprzednie greckie wakacje spędziliśmy na Krecie. Tegoroczne- po mało
      demokratycznych procedurach wyboru- postanowiliśmy spędzić na wyspie Evia (Eubea).
      Jednakże- pomimo wszystkich różnic- najważniejsze jest to, że udało się nam
      wyjechać TAM- do Grecji.
      Zanim przejdę do relacji z wakacji kilka spostrzeżeń i przemyśleń, które
      nasunęły się w trakcie pobytu na Evi i już po powrocie.
      Pierwsze primo- sposób wyjazdu i odwieczny dylemat: jak lepiej? Samodzielnie czy
      z bp? Powiem tak: pierwszy i ostatni raz do Grecji pojechaliśmy z biurem. I nie
      chodzi tutaj o to, że biuro (w naszym wypadku Itaka) w czymś nawaliło, nie
      dotrzymało warunków, etc. Wręcz przeciwnie wszystko było w porządku, żadnych
      uwag, ale... nie ma to jak wyjazd na własną rękę. Pomimo tego, że hotel
      (Miramare Eretria) jest naprawdę komfortowy, dobrze wyposażony, schludny i
      czysty, pomimo tego, że oferowane w ramach pakietu HB posiłki były BARDZO
      smaczne i BARDZO urozmaicone, pomimo tego, że prawie przez cały pobyt mieliśmy
      wynajęty samochód ... nie ma to jak wyjazd na własną rękę. I- o dziwo-nie jest
      to tylko moje zdanie, ale i drugiej połówki, a nawet obu szkodników (cyt. tato-
      ale za rok sami pojedziemy?). Cóż z tego, że posiłki były bardzo smaczne, skoro
      w hotelowej restauracji za cholerę nie czuć tawernianego klimatu? Co z tego, że
      śniadania były w formie bufetu i nie były monotonne, skoro nie smakowały tak jak
      przyrządzone samemu i konsumowane na tarasie przy szumie fal i cykaniu cykad? Co
      z tego, że na obiadokolacji było do wyboru z piętnaście różnych dań skoro trwała
      ona od 19 do 20,30? Nie było oczekiwania na posiłek, nie było raki do rachunku,
      nie było menu i codziennego zastanawiania się co zamówić. Nie wiem czy mnie
      rozumiecie- nie potrafię tego inaczej wyrazić. Nie mniej uważam, że naprawdę
      szkoda Grecji na wyjazd z biurem.
      Primo drugie- wybór miejsca, czyli Eubea. Cóż Evia piękną wyspą jest. Nie jest
      napewno tak popularna jak np. Kreta- stąd znacznie mniejsza ilość turystów-
      szczególnie zagranicznych. Evia to zdecydowanie miejsce wypoczynku dla
      Ateńczyków i pozostałych mieszkańców Attyki- to widać i słychać. Evia jest
      spokojniejsza, cichsza, na pewno bardziej zielona niż Kreta(szczególnie w środku
      wyspy i na północy-południowa część jest wypalona przez pożary sprzed 3 lat),
      ale... ale nie ma tego „czegoś”, nie ma tego ducha. Widoki piękne, trasy
      urokliwe (np. z Chiliadou do Kimi- rzuca na kolana), ale w mijanych wioskach i
      miasteczkach nie widać i nie czuć tego klimatu. Ja odniosłem wrażenie, że
      mieszkańcy nie są z wyspą tak związani jak Kreteńczycy z Megalonissos. Nie
      utożsamiają się z nią? Nie mają jej w sercu?- nie wiem- takie wrażenie
      odniosłem. Kreteńczycy z kształtu swej wyspy zrobili symbol: widać ją na
      papierowych obrusach w tawernach, w sklepach na ręcznikach, kubkach, talerzach-
      choćbyś nie chciał jak raz byłeś na Krecie jej kształt masz w pamięci. A Eubea-
      cóż w jednym sklepiku udało mi się kupić kubek z wizerunkiem wyspy. Stolicą
      wyspy jest Chalkida (Chalkis, Halkis- kurde czy Grecy nie mogą mieć jednej
      pisowni dla tej samej miejscowości?). Jednym z pierwszych obrazków tego miasta,
      po wyjściu z samochodu była starsza kobieta z wyciągniętą po datek ręką
      (zdecydowanie wyglądała na Greczynkę i po grecku mówiła). Takiego widoku w ciągu
      trzech dotychczasowych pobytów na Krecie nie widziałem. Kreta mnie oczarowała,
      Evia...tylko mi się podobała.
      Aczkolwiek Eubea- poza tym, że naprawdę jest ładna- ma jeszcze jedną zasadniczą
      zaletę. Jest idealnym miejscem wypadowym do Attyki i innych miejsc na
      „kontynencie”. Z planów, które miałem przed wyjazdem nie udało nam się tylko
      odwiedzić Meteorów i Termopili. Byliśmy w Atenach, Delfach, Koryncie,
      pomachaliśmy w stronę Egeo, Cyklad i Krety z Sounio. Przejechaliśmy wzdłuż i
      wszerz samą Evię. Łącznie w ciągu 11 dni posiadania samochodu przejechaliśmy
      nieco ponad 2.000km i naprawdę warto było.
      CDN...
        • dorasia1 Re: Nie jestem wróżką 15.07.10, 09:17
          ale mam bardzo dziwne wrażenie, że Barbelkowi w Grecji będzie dobrze
          wszędzie, ale na Krecie najlepiej. Ja tam rozumiem. Minęły dopiero 2
          m-ce od powrotu a ja już przeglądam zdjęcia, zaczynam kombinować...
          z drugiej strony ta bardziej racjonalna część mnie podgaduje, że
          jest jeszcze tyle innych miejsc...
      • tomaszkozlowski1 Re: Wakacje na Eubei 2010- Evia vs Kreta :-) 17.07.10, 15:16
        Barbelku, przeczytałem pierwszą część Twoich wrażeń z dużą przyjemnością (a
        napisałeś- CDN smile ).Myślę, że to co piszesz o tożsamości wiąże się z jakimś
        szczególnym rodzajem "tożsamości wyspy". Nie wiem czy przeprowadzano badania na
        ten temat ale wyspa poprzez swoją odrębność pozwala najwidoczniej na
        wykształcenie silniejszej lokalnej tożsamości, poczucia,że przynależę do tego
        małego świata. Być może dlatego, że ten świat jest tak wyraźnie określony, jest
        wyspą a reszta świata jest gdzieś dalej, często nawet nie widać jej za
        bezkresnym morzem...Evia geograficznie jest wyspą ale "mentalnie" nie. Dla
        Greków i-z tego co piszesz- dla samych mieszkańców Evii- "mentalnie" nie jest to
        wyspa a bardziej coś w rodzaju półwyspu. Półwyspy z jakiejś przyczyny nie
        wykształcają tak silnej miejscowej tożsamości.
        Na tym tle Kreta jest jako wyspa jeszcze bardziej dookreślona: małe wysepki
        wykształciły zwykle różne odmiany ludowej kultury, wspólnej dla archipelagu.
        Kreta sama w sobie jest zamkniętym światem, jest całym "archipelagiem"
        zamkniętej w jednej wielkiej (jak na warunki greckie) wyspie. Możemy mówić o
        pewnej zbiorowej kulturze Wysp Jońskich czy Cyklad- kulturach archipelagów.
        Kreta wykształciła na przełomie wieków własną kulturę kreteńską, wpisującą się
        silnie w kulturę grecką i bardzo ją ubogacającą (przecież początki literatury
        nowogreckiej to w dużej mierze literatura kreteńska) ale mimo to odrębną. Tej
        specyfice kreteńskiej sprzyja też oczywiście znacznie silniejsza izolacja Krety,
        z której równie blisko i zarazem daleko do Aten jak do Libii- dziś ma to
        mniejsze znaczenie, kiedyś bardzo sprzyjało powstawaniu tak charyzmatycznego,
        odrębnego kreteńskiego świata.
        Na Evii jeszcze nie byłem ale domyślam się, że odebrałbym ją tak samo jak Ty i
        tak naprawdę jak odbierają ją sami Grecy- jako wyspę piękną ale bez tej
        fascynującej i tajemniczej odrębności, inności...
        Pozdrawiam smile
      • eridan Re: Wakacje na Eubei 2010- pierwsze wrażenia. 21.07.10, 19:19
        Ja tam bym jednak bronił zarówno Eubei jak i innych wysp przed
        rzekomą wyższością Krety. Jako że określanie, że coś ma ducha, albo
        go nie ma, jest głęboko subiektywne i całkowicie do podważenia, mogę
        śmiało powiedzieć, że wyspy Naxos, Amorgos i cała masa okolicznych
        na Cykladach posiadają również swój klimat, lokalną tradycję, dumę
        i, co oczywiste, niepowtarzalne piękno. Żeby nie przeciągać, wniosek
        płynie stąd taki, warto zwiedzać różne regiony tego kraju, bo każdy
        posiada takie zakątki, których nie spotkamy w innym miejscu.
        Pozdrawiam,
        Jacek
    • bebiak Wakacje na Eubei 2010- coś vs coś :-) 17.07.10, 16:06
      To na pewno prawda Tomku co napisałeś, ale ja myślę, że naszych fascynacji nie
      da się wprost uzasadnić, więcej: nawet jeśli - nie da się tych uzasadnień
      wypowiedzieć.
      Kreta jest na pewno specyficzną wyspą, jeżdżą tam tysiące a jednak nie każdego
      rzuca na kolana tak, że świat jego grecki kończy się i zaczyna na Krecie,
      prawda? Kreta ukradła zupełnie Jacka, Kreta jak widać ukradła i Krzysia, ukradła
      jeszcze kilkoro z nas, ale w stosunku do wielu, w tym i mnie, jej się to nie
      udało. I to wcale nie dlatego, że nie dostrzegłam tej wspaniałej odrębności czy
      tej prostej wspaniałości, wcale nie. To jest to COŚ, czego nie umiem Wam
      przekazać: dlaczego kiedy myślę o Cykladach czuję coś na szyi a kiedy myślę:
      Kreta, Evia, nawet ukochana Nissiros - nie?
      Myślę, że każdy z nas tak ma: dlaczego Tomek wielbi Mitilini a u mnie ona od lat
      zawsze jako plan "B" i dotąd bez żalu nie zrealizowany? Znajdujemy w miejscach
      coś, co nas przyciąga, co zauważamy tylko my i dla tego czegoś chcemy właśnie
      tam, bo nigdzie więcej już tak pięknie nie jest: wiem, że czujecie co to jest w
      każdym Waszym indywidualnym przypadku ale powiedzieć tego się do końca nie da, a
      już na pewno nie da się przekonać innychsmile
        • tomaszkozlowski1 Re: Wakacje na Eubei 2010- coś vs coś :-) 25.07.10, 21:57
          Halo halo, poproszę bez nadinterpretacji smile smile
          Ja wcale nie pisałem o tym, że Kreta jest "wyższa", "lepsza" niż
          Evia czy inne wyspy.
          Mi chodziło tylko o kwestie pewnej tożsamości- nie atrakcyjności!
          (atrakcyjność to sprawa absolutnie subiektywna i trudno o niej
          dyskutować, każdy ma własny gust). Trudno raczej podważyć to, że
          Kreteńczycy są o wiele bardziej "zjednoczeni" i mają silniejszą
          odrębność i własną lokalną tożsamość niż Eubejczycy. O tym pisał
          Barbelek, i do tego ja nawiązałem.

          Na sam koniec dodałem wprawdzie własną subiektywną opinię, że z tego
          względu kulturowo Kreta jest dla mnie ciekawsza ale w żaden sposób
          nie zamierzam tego uważać za jedyny słuszny punkt widzenia ani za
          argument, że Kreta jest "lepsza" niż Evia- wręcz przeciwnie, z
          przyjemnością posłuchałbym o kulturowej specyfice Evii, samą Evię
          pod pewnymi względami uważam też za atrakcyjniejszą od Krety- np. ma
          wciąż dużo pięknych lasów, których na Krecie jest jak na lekarstwo.

          Swoją drogą, przy okazji takich rozważań, nabieram chęci, żeby nabyć
          gdzieś jakieś fajne żródło o Evii..(niestety ze znakomitego
          greckiego przewodnikowego cyklu "niezbadany/e/a"
          (anekserevnitos/o/i) Evia wciąż nie wyszła...
    • bebiak Barbelku, też czekam na opowieści z wspy Evia :-) 17.07.10, 16:14
      Jasne, że czekam: zaglądam tutaj często bo myślę, że może, może już.... wink
      Zjeździłeś kawał wyspy jeśli nie całą i ciekawam Twoich wrażeń, zwłaszcza, że
      pewnie z uwagi na prostotę znalezienia się tamże - jeszcze się w jakieś
      fragmenty Evii wybiorę [mam kilka takich upatrzonych, ale na cale wakacje chyba
      raczej bym się tam nie zasadzała].
      To Twój wątek i nie zamierzam się wcinać: mogę tylko dla jasności powiedzieć, że
      moje trzy dni na południowym krańcu Evii to czas uroczy, wszystko co widziałam
      to piękne z każdej strony rzecz ujmując - ale ... ale to nie to, nie tosmile

      I to jest właśnie to, dlaczego na Evię, mimo jej bliskości Attyki, zawitałam
      dopiero po 20-tu lata szwędania się po Helladzie. To COŚ się czuje, zwyczajnie
      się czuje już na etapie szperania w przewodnikachsmile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka