Dodaj do ulubionych

Szlag mnie trafia z powodu strajków w Grecji:(

14.04.11, 20:15
Słuchajcie,
ja rozumiecie to co nasza Jetka z Aten napisała na swojej stronie (kopiuję):

Przedstawiciele Federacji Lotnictwa Cywilnego (OSYPA) podali do wiadomości, że w okresie świątecznym loty odbywać się będą bez przerw strajkowych.
Planowane wcześniej strajki zostały przesunięte na okres powielkanocny:
- od 27.04.2011 aż do końca roku! conocny strajk w godz. 20.00-6.00,
- od 28.04.2011 do końca roku strajki we wszystkie dni świąteczne,
- od 29.04.2011 do końca roku strajki w każdą niedzielę.

Link tutaj: gr-pl.net/

I co mam zrobić teraz?
Miałam lądować za 2 tygodnie (28/29 kwietnia) w Atenach przed 3-cią w nocy: jak nic łapię się na strajksad
Myślicie, że to się może zmienić? Czy winnam już iść do LOT-u i co? Zwrot biletu?
Czy dać spokój i jak niewiedzący udać się na lotnisko o czasie?
Wakacje w Grecji zaczynają mnie od jakiegoś czasu dużo kosztować w sensie zdrowia: polecę? nie? popłynę? wrócę?
Jedna wielka niewiadoma - co powinnam zrobić? Macie jakieś pomysły?
Dzięki z góry za podpowiedzisad
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Szlag mnie trafia z powodu strajków w Grecji: 15.04.11, 17:00
      Sorry, przypadkowy enter.
      Dzięki Wam Duszki, ale podłamana jestem nieźle. Wyjazdem pod koniec sierpnia (w sobotę) jakoś się nie martwię bo myślę, że do tego czasu wszystko się jakoś tam uładzi, ale tym teraz... kompletniesad I teraz planując jakiekolwiek wakacje będę sobie zadawać poważne pytanie: czy doprawdy chcę tak tracić skrzydła przed wakacjami jak dokładnie terazsad
      Dziś dostałam maila od znajomego w Atenach - po grecku i po angielsku. Nie ma żadnych wątpliwości: wszystko pokrywa się z tym co u Jety na stroniesad nadzieja tylko w tym, że może do strajków nie dojdzie - jest jeszcze kilka dni.

      Napiszę, bo może komuś się przyda to co ustaliłam dziś kiedy dzwoniłam w dzień do LOT-u (kopiuję siebie od P_w_Gr):

      Przed chwilą dzwoniłam do LOT-u, ale tutaj o tym komunikacie kompletnie nic jeszcze nie wiadomo zatem proponowano mi po prostu czekanie.
      Jeśli nie jest możliwe wykonanie usługi (czyli lotu bo strajk), wówczas proponuje mi się lot innym samolotem - pan powiedział, że wcześniejszym, o ile są wolne miejsca oczywiście. Ja tym razem nie kupowałam biletu w biurze LOT tylko w Lataj.pl (ale na LOT) bo tak mi było wygodniej, i wg pana to oni winni mnie zawiadomić jeśli tylko otrzymają taką informację o strajkach.
      Pan powiedział, że jestem pierwsza osobą, która o tych strajkach [na lotniskach w Grecji] mówi stąd zwyczajnie nic jeszcze nie wiadomo.
      Zgodził się natomiast ze mną, że ponieważ niejako w moim to interesie - winnam również i sama powiedzmy od po Świętach, zasięgać w LOT informacji o sytuacji.

      Pozdrawiam. B.
      • jacek1f w strajkach chodzi o to - po co strajkuja 15.04.11, 21:32
        - to po pierwsze.

        Po drugie - masz ulozyc rownolegle mozliwosci, a nie ryczecsmile

        Albo sie kocha Grecje cakowicei, albo nie. Strajkuja po to zeby takie ludki nie dolatywa,y inryczaly.
        Albo jestes z nimi - i wiesz po co strajkuja i o co sie rozchodzi i popierasz ....
        albo lejesz na nich i konbinujesz wkolo.

        Cel - byc tam, a reszta... do zwalczeniasmile!

        • bebiak Re: w strajkach chodzi o to - po co strajkuja 15.04.11, 22:39
          jacek1f napisał:

          > albo lejesz na nich (...)

          Nie leję na nich: zwyczajnie jestem za sumiennym wykonywaniem swoich obowiązków, a wszelakim strajkom zawsze byłam przeciwna: nie płacą ci, nie podoba się robota, szef jest brzydki, nie narzekaj - rzuć ją i znajdź sobie inną. Nie zajmuj miejsca innym, którzy pewnie się na twoje miejsce znajdą i nie utrudniaj innym życia.
          Howgh!
      • tomaszkozlowski1 Re: Szlag mnie trafia z powodu strajków w Grecji: 15.04.11, 21:40
        Wszedłem na stronę organizacji ΟΣΥΠΑ (pracowników lotnictwa cywilnego) i niestety literka po literce na razie takie ogłoszenie widnieje ale...strajki zostaną oczywiście odwołane jeśli pracownicy otrzymają zaległe wynagrodzenia. Wymyślili strajk od 20-ej do 6-ej rano, bo właśnie za te godziny, jak twierdzą, nie otrzymują wynagrodzenia.

        Na greckich portalach wiadomości komentowane jest to nawet z pewną dozą sympatii dla strajkujących, no bo przecież wspaniałomyślnie pozwolą ludziom dolecieć na Paschę...

        Mam nadzieję, że te zapowiedzi są na razie tak dla wystraszenia i nagłośnienia sprawy w mediach- osobiście nie wierzę żeby takie strajki miały trwać do końca roku, oznaczałyby wielki cios dla turystyki (przecież choćby mnóstwo czarterów ląduje i startuje w godzinach wieczornych/nocnych/wczesnorannych) a na to rząd nie powinien się zgodzić.

        Do końca roku można spodziewać się niestety mnóstwa różnych strajków w przeróżnych sektorach, greckie społeczeństwo zaczyna coraz bardziej wrzeć, rozgoryczone niepewnością jutra, niekończącymi się cięciami płac, zwolnieniami itp. sad
        • bebiak Re: Szlag mnie trafia z powodu strajków w Grecji: 15.04.11, 23:13
          tomaszkozlowski1 napisał:

          > Mam nadzieję, że te zapowiedzi są na razie tak dla wystraszenia i nagłośnienia
          > sprawy w mediach- osobiście nie wierzę żeby takie strajki miały trwać do końca
          > roku, oznaczałyby wielki cios dla turystyki (przecież choćby mnóstwo czarterów
          > ląduje i startuje w godzinach wieczornych/nocnych/wczesnorannych) a na to rząd
          > nie powinien się zgodzić.

          Dlatego też i ja lotem pod koniec sierpnia póki co nie tak się przejmuję jak tym najbliższym, aczkolwiek już o tym myślę i zastanawiam się, czy sobota to dzień świąteczny w Grecji (lecę co prawda w dzień ale za to w sobotę)

          > (...) greckie społeczeństwo zaczyna coraz bardziej wrzeć (...)

          Ja, mimo, że nie należę do greckiego społeczeństwa i jestem bardzo dla Greków pobłażliwa - jak widać też zaczynam wrzeć...

          > (....) rozgoryczone niepewnością jutra (...),

          Cholercia: dokładnie jak ja kiedy myślę o wakacjach w Grecji!
    • migottka17 Re: Szlag mnie trafia z powodu strajków w Grecji: 15.04.11, 22:39
      Nie przejmuj się za bardzo, bo Ty chyba wiesz najlepiej, że oni czasem lubią straszyć.
      Tak mnie rozczuliłaś, że tak tą grecję kochasz, że ja sie dowiem jak to będzie, ok. Pracuję w naszym polskim urzędzie lotnictwa cywilnego i mam mnóstwo znajomych w LOT, i w poniedziałek się wszytskiego dowiem, co będę mogła i co mi powiedząsmile Grecy nie mogą też tak bezkarnie sobie zakładać takich przeciągłych strajków, bo to bardzo dezorganizuje przestrzeń w dużej części Europy, pojawiają się coraz większe samoloty na holdingu itd. Wg mnie spasują po jakimś czasiesmile bo im się przestanie opłacać po prostu. Każde lądowanie samolotu to są spore pieniądze dla lotniska itd. NIe będę się rozwlekać, dowiem sie i coś naskrobię w pn, ok.
      A tak wogóle to zazdroszczę Ci tych podróży do Grecji, ja byłam tylko raz. Więcej nie bywam bo boję się latać, czytam Was tylko z obłędem w oczach, gdzie kto był i co zobaczyłsmile
      • bebiak Re: Szlag mnie trafia z powodu strajków w Grecji: 15.04.11, 23:25
        migottka17 napisała:

        > Nie przejmuj się za bardzo, bo Ty chyba wiesz najlepiej, że oni czasem lubią st
        > raszyć.
        > Tak mnie rozczuliłaś, że tak tą grecję kochasz, że ja sie dowiem jak to będzie,
        > ok.

        Dzięki Migottko!
        Już poprosiłam chyba wszystkich kogo tylko mogłam o donoszenie w tej sprawie.
        Może gdybym była nie tak bardzo zmęczona - myślałabym inaczej, może...
        ale ja rzeczywiście padam na pysk: zwyczajowo co kwartał wyjeżdżam, a teraz ostatnio byłam na wakacjach we wrześniu, bo tak mi się życie zawodowe ułożyło, padam na pysk a nerwy mam skołatane kompletnie. Żadnemu Grekowi nie przyjdzie do głowy pracować tak jak ja pracuję - i strajk cholercia... Szantaż zwyczajny a nie żaden strajk, a szantażem się brzydzę i tyle.
        ... se ulżyłam i chyba zmienię charakter mojej strony, bo pisać nie to co myślę jakoś... nie potrafię. Przelało mi się już chyba - a może mi przejdziewink

        I, jako maniak filmu "Mammia Mia" dodam, że mam przed oczami teraz taki obrazek gdzie dwaj panowie podjeżdżają z piskiem opon taksówkami do portu w momencie kiedy odpływa statek na wysepkę Kalokieri i kiedy okazuje się, ze następny statek w poniedziałek bodaj - jeden z nich mówi coś o *&^#_&^$$)@7 sentymentach właśnie! Zupełnie jak ja teraz!
        • gacek95 nie martw się, wszystko jest możliwe... 16.04.11, 10:31
          Jako osoba głęboko współuzależniona , nie mogąc znieść dłużej tego smutku i niepewności Bebiaka a jednocześnie nieposiadająca aktualnie żadnego samolociku (nawet marnej awioneteczki) skonstruowałam podczas bezsennej nocy taki scenariusz wydarzeń:
          * najpierw poprzez swojego dilera dostarczam T. najlepszego spida na rynku
          * T. zażywa i po pierwszej chwili kiedy myśli że już jest na Lesvos (trochę oczywiście zdziwiony ale znów nie tak bardzo) zabiera się za tłumaczenie WSZYSTKIEGO co Bebiak napisała o swoich podróżach, uczuciach, przemyśleniach- no słowem absolutnie wszystkiego o jej ukochanej Helladzie.( a jest tego ćwierć wieku!!!). Zajmuje mu (T.) to 38 minut i 45 sekund (bo towar był faktycznie super nowością na rynku suplementów diety i odżywek sportowych). Następnie T. rozsyła linka do wszystkich znajomych królika i do migotki też.
          * Migotka jak obiecała tak zrobiła i w poniedziałek połowa pracowników Lotu i czegoś tam jeszcze wie o problemie naszego Bebiaka (część zazdrości i źle życzy ale część zazdrości i zaczyna działać żeby B. mogła wylądować i odpocząć sobie tam gdzie zaplanowała).
          * Tworzy się wirtualny łańcuch dobrych serc. CBŚ, MSZ,MSW, służby graniczne, wywiad, ochrona lotniska obserwują wzmożony ruch w eterze na linii Polska Grecja, Grecja Polska.
          * Sprawa dociera do związków zawodowych pracowników cywilnych lotniska w Atenach (czy jakoś tak) a tam maila otwiera akurat facet, który jest straszliwie zakochany w Żanecie z Otwocka i który 29 kwietnia właśnie ma przylecieć do Żanety na święta i żeby mamusia i tatuś Żanetki poznali przyszłego zięcia. Facet uruchamia wyobraźnię i widzi siebie jak szlag go trafia gdy odbiera telefon z wiadomością, że Polacy zamknęli lotnisko bo coś tam i nie będą słodkie rączki Żanety tulić go na powitanie w hali przylotów (a potem w taksówce itd.).
          *teraz następuje przeskok---------------
          * Bebiak do ostatniej chwili nie ma informacji jak to będzie z tym lotem, jedzie na lotnisko w podłym nastroju (ma do siebie pretensje, że nie zamieniła biletu na Rzym, dokąd zabrałaby ze sobą Anabelkę w ramach zadośćuczynienia-historia z ubiegłego roku), na lotnisku przechodzi odprawę co daje jej pewne nadzieje, w perfumerii spsikuje się sześcioma zapachami, żeby wypróbować który jej się najbardziej podoba ale w tych nerwach myli jej się czy zaczęła od wierzchu prawej dłoni czy od lewej i cały plan rozsypuje się jak domek z piasku (greckiego ofkors) a jak na złość jeden zapach przepiękny. Siedząc już za ostatnią bramką łapie ukradkowe spojrzenia obsługi, która pokazuje ją sobie palcami.
          * W czasie kiedy Bebiak siedzi już w samolocie nie wierząc we własne szczęście T. przytomnieje i zabiera się za spisywanie kolejnych przygód ze swojej Lesvos ( tylko teraz dla odmiany guzdrze się jak flaki z olejem), Migotka w gronie 48 nowych znajomych z pracy rozpala grilla, żeby uczcić akcję „παρέχουν Bebiaka”, Facet z Aten pakuje do walizki ostatnią ale najważniejszą rzecz- małe czerwone pudełeczko, na widok którego Żaneta się rozpłacze (i on ją będzie tulił), a wszyscy forumowicze z niecierpliwością czekają przed komputerami na najnowszy wpis Bebiaka.
          * Obsługa i pracownicy Ateńskiego lotniska przepuszczają jeden jedyny samolot i opowiadają sobie o niezwykłej akcji przyjaciół pewnej Polki, która tak pokochała ich kraj.
          The End
          * nie nie, zapomniałabym- rezerwowo Amigo czeka na Bebiaka na łódce w Gdańsku.
    • bebiak O możliwościach - z dzisiejszych rozmów 16.04.11, 14:37
      W ramach wykazywania radości z powodu wiosennych wakacji w Helladzie i przygotowywania do tychże wakacji - odbyłam dziś rozmowy z Lataj.pl i z LOT-em.

      Z Lataj.pl dowiedziałam się, że jeśli będzie problem z lądowaniem to zostanę przesunięta na inny lot. Sytuacja taka może mieć miejsce nawet na lotnisku - co mi oczywiście kładzie jakiekolwiek wakacje w całości, bo w tym momencie już nigdzie nie polecę przecież a wylot do Aten w innym (w tej sytuacji późniejszym) terminie robi się dla mnie kompletnie bez sensu.
      Dodam, że ponieważ dla swoich Polek w Grecji wożę z reguły cukierki - krówki i wafelki Prince Polo, w takiej sytuacji wracam do domu, wpierdzielam te krówki w ilości powiedzmy minimum 3 kilogramów wspomagając się Prince Polo i szczęśliwa wysławiam Greków pod niebiosa polecając wszystkim wakacje w Grecji oczywiście.

      Dzwoniłam do LOT-u w sprawie zmiany wylotu. Jest to możliwe - zmiana kosztuje 25 euro, więc do przeżycia, ale dopłata do biletu (ponieważ pozostawały tylko resztki jakieś, czytaj: z puli najdroższej) kosztuje prawie 1.100 zł, co w sumie dałoby mi cenę biletu do Aten 2.700 zł. Bez względu na wszystkie inne powody - uważam, że przed samą sobą zwyczajnie wstyd byłoby mi w czasach niedostatku w Europie za taką cenę lecieć na krótkie wakacje. Nawet patologiczna już moja miłość do Grecji ma swoje granice (w tym przyzwoitości).

      Pani z LOT-u powiedziała jednak coś budującego - mianowicie: zdarzało się w historii, że na lotnisku strajkowano a samoloty LOT-owskie mimo to mogły lądować.
    • bebiak Re: Szlag mnie trafia z powodu strajków w Grecji: 18.04.11, 20:36
      Bardzo pięknie dziękuję Migotko za doniesienia!
      Grzesiu, wg mnie Ty nie masz się co martwić: do czerwca - I am sure! - dogadają się. Problem wg mojej teorii z takimi lotami jak mój, właśnie dzień - dwa po rozpoczęciu strajku, bo dla zasady postrajkować trzeba, żeby coś tam pokazać, zamanifestować i potem przystąpić do negocjacji. Nie jestem biegła w temacie, ale na mój krótki rozumek w tym zakresie - tak to właśnie się odbywa. Zapowiedziano początek od 27 kwietnia, ja lecę 28 - jakie szanse na unormowanie się sytuacji? Wg mnie - żadne.

      Rzeczywiście mam problem z lotem, bo mogłabym lecieć w czwartek w dzień (od biedy przeproszę klientów - już wcześniej wstępnie zasygnalizowałam) ale to tak niestety nie działa - lot będzie przełożony na ewentualnie piątek i dalej, w ramach oczywiście wolnych miejsc.
      Ja mam w piątek o 19-tej prom na Patmos - płynie 8 godzin, później niż tym zwyczajnie nie opłaca mi się płynąć: toż chciałam tam spędzić 4 dni a nie jeden, a na powrót z Patmos muszę mieć trzy dni bo może wiać, może być awaria promów i takie tam inne.

      Nie stresuję się już tym wyjazdem, wypłakałam z przykrości co moje - i mi przeszło. Nie pogoniłam dziś agentki - zapłaciłam za polisę, ale marzeniem moim stało się odwołanie mego lotu i zwrot pieniędzy za bilet. Trudno, tak się zdarza: nie mam żadnej ochoty na ten wyjazd i z uwagi na mój nastrój takie rozwiązanie uważam za najlepsze.
      Nie myślę już o wyjeździe, nie wiem co zrobię jak nadejdzie dzień wyjazdu. Sami pomyślcie czy dla Was byłoby to takie proste.

      Grzesiu, pięknie dziękuję za pocztówkę - dziś dostałamsmile
      Ale mnie trafiłeś..prosto w serce moich od lat marzeń. Niech Cię nie znam!!!!
      Prośba o maila czy tam spokojnie - ja się od lat tak obawiam wyjazdu z tych przyczyn właśnie. Dziękuję!

      Pozdrawiam Was serdeczniesmile B.
      • tomaszkozlowski1 Re: Szlag mnie trafia z powodu strajków w Grecji: 18.04.11, 21:03
        A ja wszystkim martwiącym się planami podróży do Grecji doradzam moją "filozofię", opracowaną od zeszłej jesieni a więc od momentu kiedy na linii świat-Grecja-świat zrobiło się jakby lotniczo-niepewnie wink : podstawowe marzenie i założenie to ZNALEŹĆ SIĘ W GRECJI smile . A dalej wszystko układa się spontanicznie-i często wychodzą z tego najpiękniejsze wakacje! smile Z takim nastawieniem wybierałem się np.na Ikarię i wiedziałem, że jeśli z jakichś przyczyn tam nie dotrę, znajdzie się równie dobry inny cel smile Zasada- jeśli nie mogę dotrzeć to może z jakichś przyczyn miało mnie tam nie być- pachnie wprawdzie fatalizmem w czystej postaci i w prawidłowym rozumieniu tego słowa, bo w Polsce często źle się je rozumie (kojarząc z czymś "fatalnym", pesymistycznym)...Ale ten termin przecież narodził się w Grecji- η μοιρολατρία -umiłowanie losu!...Gdzie mnie los zaprowadzi, tam będę, hejże ho! smile

        Z tej perspektywy istnieje tylko jeden cel: jakoś tam dolecieć. A potem już tylko przyjemność...Czy nie o to chodzi w wakacjach? smile smile smile
        • bebiak Re: Szlag mnie trafia z powodu strajków w Grecji: 18.04.11, 21:16
          Wiesz Tomku, w ostateczności mogę pojechać na to lotnisko - jak nie polecę to w sumie żadnych strat, tylko polisa i takie niewymierne, zupełnie dziś niemodne typu moje aktualne dwa tygodnie w dołku, stracone marzenia, brak euforii, radości, motylków w brzuchu itp (a Ty wiesz co to jest, prawda?).
          Nie mam biletu na prom, nie mam wpłaconej zaliczki na chatkę na Patmos, bo Grek nie chciał, jak nie odlecę ale stawię się na lotnisku to mi zwrócą kasę za bilet, stąd rzeczywiste koszty w zasadzie żadne.
          Gdybym leciała na 2-3 tygodnie zupełnie bym się sytuacją nie przejmowała ale ja lecę na taki krótki czas i tak nie mam możliwości zmian, że nie mogę myśleć tak jak napisałeś.

          Jak się zdecyduję na ten wyjazd, pojadę na lotnisko i wrócę - rozumiem, że się do Gacka dopisujesz na pożarcie stosu krówek, tak? wink
          • tomaszkozlowski1 Re: Szlag mnie trafia z powodu strajków w Grecji: 18.04.11, 21:29
            Ha, to się rozumie samo przez się wink Jak wiesz łasuch ze mnie ponadprzeciętny (na dodatek kalorie giną gdzieś na zakrętach moich rozpędzonych szlaków metabolicznych więc nie znam zahamowań wink ) i do krówek dojadę (sprawdziłem już w kalendarzu, 28-ego jestem w Warszawie i będę miał do Ciebie niedaleko z pracy smile ). Dla żywota krówek lepiej żeby ten samolot jednak odleciał wink
            • gacek95 hej krówkożercy... 18.04.11, 21:44
              ja mam fajny pomysł: zróbmy akcję odprowadzenia Bebiaka na lotnisko co? jak poleci no to żegnajcie krówki ale jak nie poleci to po pierwsze będziemy się mogli dobrać do nich bez zbędnego tracenia czasu a przy okazji wesprzemy Bebiaka na duchu, no co? zły pomysł? PIERWSZA !
              • kalanitka Re: hej krówkożercy... 18.04.11, 22:20
                Ja też mam pewien pomysł
                jak nie poleci (czego nie życzę) odbiorę krówki i................. w sierpniu jak dotrę do Metsova oddam w ręce Basi a ona zaopiekuje się nimi wink Ha i do tego adresatki krówek będą musiały pofatygować się po nie do niej wink
                • bachula_gr Re: hej krówkożercy... 18.04.11, 22:23
                  kalanitka napisała:

                  > Ja też mam pewien pomysł
                  > jak nie poleci (czego nie życzę) odbiorę krówki i................. w sierpniu j
                  > ak dotrę do Metsova oddam w ręce Basi a ona zaopiekuje się nimi wink Ha i do tego
                  > adresatki krówek będą musiały pofatygować się po nie do niej wink

                  Kalanitka, Ty lobuzie wink
                  A ile ja z tego (krowek) bede miala???
                  • tomaszkozlowski1 Re: porywaczka krówek n/t 18.04.11, 22:43
                    Olaboga, jakieś niecne zamiary wobec naszych krówek...Widzę, że będę musiał koniecznie przyjechać na to lotnisko jako ich...goryl smile /hahaha/

                    Ale co będzie...jak one jednak pofruną z Bebiakiem? wink wink wink Czy mamy swoich ludzi na lotnisku w Atenach?- nie wspomnę o iście karkołomnej akcji odbijania ich na Patmos... To wpędzi nas w prawdziwie greckie długi wink ...

                    • bebiak Re: hej krówkożercy:))) 19.04.11, 23:52
                      Wy jednak potraficie mimo wszystko nastrój mi poprawićsmile

                      Optymistycznie doniosę dla przeliczenia Waszych kosztów, że jeśli krówki wylecą z Polski to zatrzymają się po przylocie w Atenach - na Patmos wcale nie mają zamiaru płynąć!
                      Będą czekały na mój powrót z wyspy spokojnie (i zakładam bezpiecznie) w Atenach, zatem wyprawa Wasza celem odbicia ich na Patmos - zbyteczna absolutnie smile A jakie oszczędności wobec tego macie!

                      A Gacek nasz to taki kochany jest: dziś się widział ze mną (krówkożerca i prince_polo_żerca jeden!), i mówił, żebym pozytywnie myślała choć jedną połówką swego bliźniaczego organizmu, ale tak jakoś chyba niepewnie na mnie patrzył...
    • bebiak Strajki odwołane? 20.04.11, 19:42
      To wyczytałam dziś na stronie naszej Jetki:

      Wczoraj po południu, po zapewnieniu ze strony zarówno ministerstwa jak i kierownictwa służb lotnictwa cywilnego, że zaległe należności zostaną wypłacone, przedstawiciele związków zawodowych podali do wiadomości, iż odwołują zapowiedziane poprzednio (czyt. poniżej) strajki.

      ------------

      Myślicie, że można zacząć się choć ciut cieszyć? <mysli>
      • bebiak Re: Strajki odwołane? 20.04.11, 19:58
        Już trzy osoby mi potwierdziły odwołanie strajków - chyba powinnam zacząć się cieszyć big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        Migotko, dziękuję bardzo!
        Echh...wszystkim Wam pięknie dziękuję za każde słowo otuchy big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • bebiak Re: ŻEGNAJCIE KRÓWKI :))))))))))))) 20.04.11, 20:33
            Gacek, Ty wariatko kochana!!!!
            Obiecuję publicznie, że po powrocie z tych Aten kupię Ci cały kilogram krówek, dobrze? Tylko dla Ciebie - a drugi dla Tomka, OK? smile Ciągutki mają być czy kruche?
            Pomyśl! Masz troszkę czasu!
            A te teraz w ilości większej kupię dla moich Polek w Grecji, dobrze?
            I już nie musisz mnie odwozić na lotnisko z obawy, że nie pojadę: pojadę na lotnisko, jasne pojadę!!! Yupibig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            Ochh.... teraz dopiero się zacznie szaleństwo!
              • tomaszkozlowski1 Re: Witajcie krówki :)))) 20.04.11, 22:17
                No to wspaniałe wieści odnośnie odwołania strajków - mam nadzieję, że po tych wszystkich niepokojach i smutkach, na pięknej Patmos będą czekały na Bebiaka same radości i zachwyty! smile
                A krówkami jeszcze może odświętujemy oglądanie fotek Bebiaka z Patmos smile -oby nic już Beatce nie przeszkodziło tam dotrzeć!
        • migottka17 Re: Strajki odwołane? 20.04.11, 21:31
          Właśnie sie do kompa dorwałam, bo z pracy przyleciałam, i zamierzałam napisac Ci to co już wieszsmile nosmile))) Gadałam jeszcze w LOTem w tej sprawie i oni wogóle się tym nie martwili, nie modyfikowali rejsów bo trzeźwo patrzą na greków.
          Na stówę przypuszczałam, ze sie zreflektują i przestaną cyrk odstawiać, bo im nie wolno.
          Leć dziewczyno i odpoczywaj, zazdraszczamsmile))
    • tomaszkozlowski1 List Bebiaka 20.04.11, 22:32
      Beata się tu u nas tym nie chwali smile- ale przeczytajcie na Polkach:

      forum.gazeta.pl/forum/w,26121,124156743,124492278,Wszystko_co_moglam_zrobic_.html
      Nieznającym greckiego mogę powiedzieć, że to bardzo piękny list pytający Grecję i Greków w którą stronę zmierza ich kraj,przedstawiający spokojnie ale z należytą dozą emocji stanowisko turystów- można chyba uogólnić, z całego świata- którzy chcieliby odwiedzić swój ukochany kraj lecz pragnienie to wystawiane jest na poważną próbę przez groźby kolejnych, coraz bardziej wydłużanych strajków, z łatwością mogących zniweczyć zaplanowaną podróż.

      Ponieważ, jak dowiedziałem się, list ukazał się na różnych stronach, w tym dziś w poczytnej prestiżowej gazecie Kathimerini, mam nadzieję Bebiaczku, że odwołanie strajku zawdzięczamy także Tobie i Twojej determinacji smile
      Efcharistume!
      • amigo50 Re: List Bebiaka 21.04.11, 00:20
        No to wygląda na to, że Bebiaczek załatwiła sobie odwołanie strajku.
        Na Patmos jak nic będzie na nią czekał komitet powitalny.
        ...to się mówi mieć siłę przekonywania smile
        • bebiak Re: List Bebiaka 21.04.11, 00:41
          smile
          A Wy się dobrze macie? Zbiegło się w czasie!

          OK, przyznam, że w ramach zrobienia CZEGOŚ, a czułam taką potrzebę, wysłałam w poniedziałek i wtorek tzw. list otwarty do wszystkich Greków do mocno ponad 100 miejsc/osób, blisko w zasadzie 150 - nie wiem dokładnie: toż nie liczyłam (ale samych polityków było ok 100).
          Posłałam do greckich gazet, kilku ministerstw (w tym oczywiście turystyki), do Prezydenta Republiki, do całej rzeszy polityków i z PASOK-a i z ND, etc. A, do OSYPA i paru takich też weweossmile
          Jakoś mi się lżej zrobiło po wysłaniu tego listu - widocznie naprawdę musiałam coś zrobić: tu już oczywiście nie chodziło o mnie (co wynika z treści listu) ale jak Tomek napisał o sytuację turystów w tej naszej Grecji, o ich oczekiwania, zawody, o taką niepewność, która z roku na rok jest coraz większa. To taki spontaniczny zryw z potrzeby serca, może nie do końca przemyślany, ale niekrytykowany jak dotąd, co cieszy!

          List ukazał się wczoraj (tj we wtorek) w internecie, dziś (w środę) rzeczywiście z dzienniku "Katimerini" - ja, pogodzona już ze swoją sytuacją jeszcze dziś rano do jednej z gazet, na której bardzo mi zależało (Eleftherotipija) wysłałam list normalną pocztą [bo mailem miałam problemy] - i tak zakończyłam całą akcję z takim poczuciem, że może mały kamyczek dorzuciłam do ewentualnych rozważań pt. dokąd zmierzasz, Grecjo.
          Myślę, że to zbieg okoliczności, że od południa zaczęły napływać do mnie informacje o odwołaniu strajków: nasza koleżanka Jetka, potem OSYPA w odpowiedzi na mój list, inni znajomi itp.

          Wychodzi na to, że jadę... No to jadęsmile
            • mahadarbi Re: List Bebiaka 21.04.11, 12:16
              No, no, jednym słowem wpływowa babka z Ciebie, skoro nawet politycy nie ośmielili się wysłać zwrotnej odpowiedzi w stylu: Ale o co Pani chodzi i skąd takie olaboga! Szacunek! Masz poważanie smile
              • bebiak Re: List Bebiaka 21.04.11, 12:27
                smile Dziękuję Wam!
                Jeśli ktoś sobie życzy treść listu po polsku - chętnie wyślę mailem: przy tej ilości już wysłanych maili he he taka garstka forumowiczów to doprawdy nie problemwink
                List był pisany po polsku i później przetłumaczony, stąd z polskim tekstem nie ma problemu
                • bachula_gr Re: List Bebiaka 21.04.11, 12:29
                  bebiak napisała:
                  > List był pisany po polsku i później przetłumaczony, stąd z polskim tekstem nie
                  > ma problemu

                  Ejze, ejze, nie odkrywaj wszystkich tajemnic wink
                  Poudawaj Greka w kwestii greki.
                  Kawal dobrej roboty tak czy siak!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka