Jaki miesiac najodpowiedniejszy?

28.02.06, 22:38
Witam,

chcialabym sie wybrac w wakacje do Grecji. Wycieczk z biura podrozy nie wchodzi w gre,
chcialabym swobodnie zwiedzac, poplywac miedzy wysepkami itp.
Moglibyscie mi powiedziec ktory miescac ( czerwiec-wrzesien) bylby najodpowiedniejszy?

Dzieki

Anaelle
    • ewamalgorzata Re: Jaki miesiac najodpowiedniejszy? 28.02.06, 22:54
      Ja zawsze najbardziej lubię wrzesień - jest jeszcze baaardzo ciepło, nie ma już
      tych dzikich tłumów,które są w sierpniu, jst wtedy bardzo ciepła woda
      (...ludzie tak twierdzą)

      Acha, jakoś w życiu nie byłam w lipcusmile byłam już w Grecji w maju, czerwcu,
      sierpniu, wrzesniu.. Lipca nigdy nie wylosowałamsmile
      • bebiak Re: Jaki miesiac najodpowiedniejszy? 28.02.06, 23:03
        Ja jestem wrześniem w Helladzie zachwycona: mniej tłoczno, ciepło (ba, czasem
        nadal upalnie!), woda ciepła w morzu, taniej, spokojniej jakoś, uroczosmile
        Od chyba 10 września dzieci idą tamże do szkoły zatem i od tej strony
        spokojnie.
        Od września nieco mniej co prawda autobusów jeździ po wyspach (cóż, sezon się
        poooowoli kończy), jak z promami w rozumieniu: czy mniej - nie wiem.
        Na południu dla mnie nadal sezon w pełni, na północy (Halkidiki) połowa
        września to już w zasadzie koniec sezonu.
        Z tych podanych miesięcy - nie byłam w Helladzie jedynie w czerwcu, ale
        wyobrażam sobie, że również może być ślicznie, choć pewnie woda w morzu
        chłodniejsza.
        Pozdrowienia. B.
        -------
        betaki.friko.pl : moje podróże do Grecji
      • madfashion WRZESIEN 03.03.06, 19:31
        Ja byłam w drugiej połowie wrzesnia i pogoda juz nie była za piekna (pn okolice
        Olipmu). Kilkakrtoeni padało, było pochmurnie, a woda dla mnie była lodowata.
        I miasto wydawało się zamierać ...
        • bebiak Re: Przegląd pogody:) 03.03.06, 19:58
          madfashion napisała:

          > Ja byłam w drugiej połowie wrzesnia i pogoda juz nie była za piekna (pn
          >okolice Olipmu). Kilkakrotnie padało, było pochmurnie, a woda dla mnie była
          >lodowata. I miasto wydawało się zamierać ...

          Północ to już (pisałam) końcówka sezonu, choć kiedy ja byłam w połowie września
          1999 na Halkidiki pogoda była wspaniała na włóczęgi i na plaże: nawet właziłam
          do Egeo, które było niewiarygodnie ciepłe.

          Na południu natomiast .. raj zupełnysmile
          Jak byłam na Krecie (Rethymnon) w połowie września 2000 to padł wrześniowy
          rekord ciepła: 38 stopni w cieniu, a ja specjalnie wtedy taką porę wybrałam z
          uwagi na Samarię. Myślałam, że w niej skonam przy tym upale - przez cały
          tydzień było kosmicznie gorąco i szwędając się zmierałam niesamowicie (nie
          tylko w Samarii: w Matali i Faistos zrobiło mi się - sorry - z gorąca po prostu
          niedobrze, choć raczej odporna jestem na upały i nawet je lubię).

          Dla odmiany (to mnie zaskoczyło!) w pierwszym tygodniu września 2005 szwędałam
          się po cykladzkiej Amorgos i było mi tam zimno: spałam w skarpetkach przykryta
          kocemsmile a frappe piłam tylko w południe: rano i pod wieczór było zdecydowanie
          za zimno (wiał zimny wiatr).

          Upalnie było w lipcu 2005 na Karpathos: zmierałam w czasie wędrówek, a kiedy
          przypłynęłam na Rodos (stąd miałam samolot) to odetchnęłam: dla mnie było
          wprost chłodnawo po tej Karpathos!!! Na Rodos chłodnawo ofkors nie było - to
          tylko ja tak tę różnicę temperatur odebrałam: jedna z moich koleżanek (z tego
          forum nawet) w tym czasie była na Rodos i sms-owała, że ciepło i to bardzo.

          Połowa września na Wyspach Jońskich to już wg mnie nie do przewidzenia, ale
          mnie nie zdarzyły się tam w tym czasie żadne upały:
          - na Korfu w 2001 nawet ze dwa razy padał intensywny deszcz (z burzami), bywało
          nieco pochmurnie, ale do łazikowania fajnie, bo w sumie ciepło;
          - na Kefalonii w 2004 nie padało, było ciepło, a jeden dzień (spędzałam go
          akurat na Ithace) był prawie upalny.

          Z anomalii pogodowych (dla mnie anomalii) skrobnę jeszcze o:

          - Thassos - druga połowa lipca 2002:
          przez dwa tygodnie żadnych upałów, dwa czy trzy razy deszcz (ze sporymi
          burzami) a raz tak potężny i to wielogodzinny, że ulicami płynęły potoki wody i
          nawet auta miały problemy, żeby się w tym poruszać.

          - Atenach - przełom kwietnia i maja 2000 roku.
          W Polsce wtedy niesamowite upały (mąż donosił), a ja w Atenach marzłam (i
          mokłam!) na tyle, że pożyczyć musiałam kurtkę od moich Greków, bo wieczorem bym
          nie wylazła (swojej oczywiście nie wzięłam bo i po co?)

          Największe upały z doświadczonych przeze mnie, poza Kretą 2000 we wrześniu
          (pisałam) to:
          - Rodos lipiec 1999;
          - Kreta lipiec 2000.

          Ale przegląd pogodowy zrobiłamsmile
          ---------
          betaki.friko.pl - moje podróże po Grecji
          • amigo50 Re: Przegląd pogody:) 03.03.06, 20:45
            Lipiec 1999 był gorący w całej Grecji. Temperatura w okolicach Aten dochodziła
            do 45 stopni - stąd wystąpiło też dużo pożarów. Kilkakrotnie z morza
            obserwowaliśmy jak w praktyce wygląda akcja gaśnicza (przynajmniej jej część)
            przy użyciu helikopterów. Nadlatywały one nad morze i napełniały wodą jakieś
            ogromne wory, które miały podczepione na linach pod kadłubem umiejętnie
            zanurzając te wory w morzu. Leciały później nad rejon, z którego unosił się dym
            i wylewały wodę. Po chwili wracały znów nad morze.
            Ten lipiec był szczególny, ale lipiec w tych rejonach zawsze jest gorący.
            Podobnie jest z sierpniem, choć ostatnie dni sierpnia bywa czasami, że są
            chłodnawe (no bo przecież 26 - 27 stopni to już ziąb). Takiej zimnej końcówki
            siernia Bebiaczek doświadczyła w ubiegłym roku. Rzeczywiście, było chłodniej.
            Głównie z powodu wiatru, który nie dość, że wiał jak wściekły, to jeszcze był
            zimny. To przez niego nie popłynąłem na Amorgos...i jak widać dobrze zrobiłem.
            • bebiak Re: Przegląd pogody:) 03.03.06, 21:02
              amigo50 napisał:

              > Takiej zimnej końcówki siernia Bebiaczek doświadczyła w ubiegłym roku.
              >Rzeczywiście, było chłodniej. Głównie z powodu wiatru, który nie dość, że
              >wiał jak wściekły, to jeszcze był zimny.

              Masz rację - wiał jak wściekły (pomijam temperaturę). Pamiętasz, jak się
              zastanawiałam czy w ogóle będę miała jakieś zdjęcia z Amorgos, takie do
              zamieszczenia na stronie chociażby? Acha, jak sobie przypomnę jak te zdjęcia
              tam robiłam.. Bosz... - czasami pion trudno mi było utrzymać!

              >To przez niego nie popłynąłem na Amorgos...i jak widać dobrze zrobiłem.

              Czy dobrze zrobiłeś to akurat kwestia dyskusyjna, Amigo drogi. Na Amorgos, mimo
              wszystko, spędziłam jedne z moich cudowniejszych wakacji w Helladzie, jeśli nie
              the best (choć tak trudno mi to uszeregować), a poza tym to jedna z
              najpiękniejszych greckich wysp, które dotąd widziałam (subiektywna opinia) i
              chyba wyprzedziła u mnie Syros (która od lat - jak wiesz - była dla mnie
              numerem jeden).
              Zabrałam ze sobą na Amorgos jakieś takie dwie "małe czarne" na wieczorne
              wyjścia do tawern, ale ... ani razu nie założyłam, bo zimno było jak licho! A
              jeszcze moja ulubiona tawerna w Aigiali z wiatrem od morza, z tarasem na
              piętrze (tu urzędowałam)... Wiało kosmicznie a ja trzęsłam się jak galaretka
              momentami, ale żadna siła do środka czy na dół zepchnąć mnie nie mogła!
              A tydzień wcześniej, na Sifnos, wcale tak bardzo nie wiało, hm...
              Uściski---> chyba Cię dawno nie ściskałambig_grin
              • bebiak Re: Przegląd pogody:) 03.03.06, 21:19
                bebiak napisała:

                > A jeszcze moja ulubiona tawerna w Aigiali z wiatrem od morza, z tarasem na
                > piętrze (tu urzędowałam)... Wiało kosmicznie a ja trzęsłam się jak galaretka
                > momentami, ale żadna siła do środka czy na dół zepchnąć mnie nie mogła!

                Nie mogła, bo na tym tarasie było tak pięknie:
                www.betaki.friko.pl/www_x26.html
          • ewamalgorzata Re: Przegląd pogody:) 03.03.06, 21:11
            bebiak napisała:

            > Z anomalii pogodowych (dla mnie anomalii) skrobnę jeszcze o:
            >

            Jeśli o anomaliach mowa: dla mnie to jest taki stan, jakiego doświadczyłam w
            tamtym roku będąc na Krecie podczas tego tygodnia, w którym wypada Boże Ciało:
            Tata meldował z Łodzi, że +30, tam jakieś marne 23 i pochmurno. Dwa dni ta
            anomali trwałasmile potem juz było lepiejsmile
    • chiara76 Re: Jaki miesiac najodpowiedniejszy? 28.02.06, 23:05
      wrzesień wydaje się być świetny...dwa razy byliśmy we wrześniu i jest wtedy
      cudownie. Aczkolwiek w bardziej popularnych miejscach ciągle jest sporo
      turystów...zatem wrzesień!
      • meisser Re: Jaki miesiac najodpowiedniejszy? 01.03.06, 10:19
        Moja ulubioną pora jest czerwiec
        -jeszcze nie sezon,a juz przyjemnie i bardzo cieplo
        -jeszcze jest mniej ludzi
        -jeszcze jest nieco taniej
        -jeszcze jest bardziej zielono,bo słonce nie zdązyło wszystkiego spalic
        -jeszcze "tambylcy" nie sa zmeczeni sezonem i turystami,wiec jest sympatyczniej
        -jeszcze nie jest tak naśmiecone jak w trakcie i po sezonie

        Ewidentny minus dla mnie:
        -jeszcze woda nie jest najcieplejsza...

        • jacek1f kocham MAJ za świeżość wszystkiego - od 01.03.06, 11:32
          przyrody po uczucia Kreteńczykówsmile)

          kocham CZERWIEC za te wszystkie JESZCZE, co je wymienił Meissersmile

          znam lipiec i sierpień - z potwornymi upałami i tłumami...

          kocham WRZESIEŃ za mniejsze natężenie wszystkiego - od ludzi począwszy do cen.

          I kocham październik - za spokój, za pozamykane niektóre taverny, za brak ludzi
          w ogóle, za zmeczenie sezonem Kreteńczyków, za codzienną normalność taka
          jesienną juz..smile
          • amigo50 Re: kocham MAJ za świeżość wszystkiego - od 01.03.06, 20:32
            A ja tam kocham ciepełko! Dlatego najbardziej lubię sierpień i wrzesień, choć
            wiem, że niektórych te upały wykańczają.

            > znam lipiec i sierpień - z potwornymi upałami i tłumami...

            No i właśnie o te upały chodzi, a na morzu zupełnie nie ma tłoku. Wiaterek
            umila i umożliwia żeglowanie. Jest dokładnie tak jak lubię.
            • amigo50 mea culpa... 02.03.06, 19:43
              Oj nakłamałem tutaj....
              Pewnie dlatego, że myślałem o tegorocznych wakacjach na przełomie sierpnia i
              września
              > A ja tam kocham ciepełko!
              Dlatego oczywiście najbardziej lubię lipiec i sierpień.
              ...i kocham ten żar lejący się z nieba, i tę ciepłą wodę. Nawet te tłumy
              depczące się wzajemnie na lądzie kocham za to, że ich na wodzie nie ma, i nawet
              meltemi...Nie meltemi nie kocham i nie lubię jak wieje.
    • anaelle14 Re: Jaki miesiac najodpowiedniejszy? 01.03.06, 20:12
      Dzieki smile
      • ahkoscian dołączam się do pytania... 02.03.06, 15:17
        sierpien/wrzesien? czy wrzesien/pazdziernik? niestety w najodpowiedniejszym
        czasie 12-17.09 musze byc w Polse...
        ak
        • kretka27 Re: dołączam się do pytania... 03.03.06, 20:50
          znam tylko wrześniową Kretę i wrześniową Rodos

          w tym roku poznam czerwcową Kretę

          nam te spalone krajobrazy nie przeszkadzają, wręcz nie wyobrażam sobie Krety
          zielonej i kwitnącej smile
Pełna wersja