azra19
05.04.06, 15:52
właśnie w przerwach "pracowych" poczytuję sobie wspomnienia Bebiak. akurat
trafiłam razem z nią na Kretę i pod grób Kazantsakisa. Byłam tam w 2000 r.
razem z synem, który wówczas 15 letni, był swieżo po lekturze "Greka Zorby".
Też spotkaliśmy starszego Greka, który bardzo się zdziwił naszej obecności i
temu, ze wiemy kim był Kazantsakis. Może to był ten sam?