Wielkanocne Światło w Grecji

24.04.06, 00:47
To kolejny piękny wielkanocny zwyczaj w Grecji.Co roku grekoprawosławny
Patriarcha Jerozolimy rozpala w Bazylice Zmartwychwstania w Jerozolimie
Święte Światło ('Αγιο Φωςwink,symbol pokoju i jedności ludzi.Także i w tym roku
w prawosławną Wielką Sobotę patriarcha Theofilos rozpalił ogień-do
jerozolimskiej bazyliki przybyło tak wielu gości,że-jak informują greckie
media-doszło nawet do chwilowych przepychanek.Po uroczystości światło
dzielone jest wśród wiernych,którzy z pochodniami powracają do domów.Jak co
roku,Święte Światło przybyło do Grecji na pokładzie specjalnego lotu greckich
linii Olimbiaki.Wylądowało w Atenach o 19.30 w Wielką Sobotę,przywiezione
przez specjalnego wysłannika greckiego Patriarchatu Jerozolimy,greckiego
wiceministra spraw zagranicznych i członków Gwardii Prezydenckiej.Z lotniska-
co także jest tradycją-eskortowane było do ateńskiej katedry w specjalnej
defiladzie motocykli policji greckiej.Z ateńskiego lotniska wystartowały
również wojskowe samoloty i helikoptery,przewożąc Światło do najodleglejszych
zakątków Grecji tak,aby w noc Wielkiej Niedzieli wszyscy mogli podzielić się
nim i zanieść do swoich domów...
Pozdrawiam! Tomek
---------
www.e-grecja.pl
    • ewamalgorzata Re: Wielkanocne Światło w Grecji 24.04.06, 10:35
      Piękny zwyczajsmile
    • edorka1 Re: Wielkanocne Światło w Grecji 24.04.06, 11:14
      Zwyczaj przepiękny.
      Ale generalnie okazja do zabawy smile)).
      Za moich ateńskich czasów poszłam zobaczyć jak to wygląda w praktyce. Więc
      wzięliśmy świeczkę (bo te świece zapala się o północy z wielkiej soboty na
      niedzielę)i poszliśmy pod lokalny kościółek, a właściwie kościółek
      rozbudowywany, cała rzecz miała miejsce na zewnątrz, na takiej jakby platiji
      przed. Najpierw pop czytał i śpiewał i czytał i śpiewał - bardzo pieknie. Wokół
      gęstniało od ludzi. Ludzie byli wyluzowani, rozmawiali, co drugi z
      papieroskiem. A pop czytał i śpiewał. Dochodziła północ. Z tłumu co chwilę
      dochodziło :
      - anesti?
      - ochi akoma...se ligo...
      pop spiewał, papieroski wokół i co chwila to pytanie, niekoniecznie z
      dziecięcych ust
      - anesti???
      i w końcu pop zaśpiwewał najpiekniej jak umiał:
      - Christos Anesti!!!
      no i huknęło, petardy poleciały w ogromnej ilości i z ogromnym hukiem.
      Jak już wystrzelili pierwszą partię, babcie i starszyzna zapalały świece i
      pomaleńku rozchodzono się z tym światełkiem do domów. A młodzież strzelała i
      strzelała...

      Generalnie zapamiętałam rzecz całą dość rozrywkowo. Bez jakiegoś skupienia
      czysto religijnego czy wzniosłości duchowej. Raczej zabawa, ogromna radosć.
      Jak zaczęli strzelać to była niesamowite, niech schowaja się polskie
      sylwestry...
      A rano muzyka i barany w każdym ogródku a jak nie ma ogródka to na tarasie...
      • tomaszkozlowski1 Re: Wielkanocne Światło w Grecji 24.04.06, 15:38
        Śliczna i radosna opowieść smile
        • pietnacha40 Re: Wielkanocne Światło w Grecji 24.04.06, 21:40
          Trochę mi ta opowieść przypomina naszą Pasterkę z czasów młodości,kiedy do
          Kościoła chodziło się z paczką przyjaciół.
Pełna wersja