Bebiaczkowym tropem...

14.07.06, 13:06
Wiemy już, że Bebiaczek już jest na terenie raju. Docierają też kolejne
raporty. Oto raport z ostatniej chwili:

Giasas.
Melduję się z Salonik, gdzie w kafejce na rogu rzymskiej agoryłapię oddech po
dłuuugiej wędrówce, a żar z nieba się leje okrutny. Ta agora to nowość. Dla
mnie prace wciąż trwają, a teren niemały. Zajrzałam w znane mi tu miejsca, w
tym do kościoła Agia Sofia, gdzie bardzo się wzruszyłam, bo to tu właśnie, 7
lat temu zapaliłam swoją pierwszą świeczkę w Helladzie i tak je od tamtego
dnia zapalam.
Dziś miałam farta, bo co prawda kościół Panagia Halkeon zamknięty, ale za to
otwarty najstarszy w Salonikach Panagia Ahiropittos.
Aaa. I wlazłam sobie na bazar - lubię atmosferę takich miejsc. Mnóstwo tu
najprzeróżniejszych ryb, owoców morza, a stworami takimi od zawsze się
zachwycam. Krzyczący Grecy bardzo mi ryby zachwalali i byliby happy gdybym
wszystko to kupiła - Ha Ha! a ja tylko fotografowałam świetnie się bawiąc.
Obok bazaru popatrzyłam na łaźnie tureckie (zamknięte). Potężna to budowla a
myślałam inaczej.
Egnatia to chyba główna ulica...

...i tu się chyba coś urwało
    • amigo50 Bebiaczkowym tropem - Saloniki cd. 14.07.06, 14:28
      Jest i część dalsza:

      Egnatia to chyba główna ulica miasta, którą pomykają auta liczone setkami. Mnie
      w zachwyt wprawiła równie wielka ulica Tsimiski, którą wędrowałam i wędrowałam,
      bo takie piękne przy niej budynki, że musiałam wprost. Piękne zaułki widziałam
      zaglądając w uliczki poprzeczne do Tsimiski.
      W porcie miałam problemy. Cholera, sfotografowałam budynek portu (ładny, taki
      jak nie z obszaru Morza Śródziemnego a z północy) i mnie zgarnęła policja
      portowa. Kurde, nie widziałam żadnego zakazu!
      Łaskawie się ze mną obeszli: obejrzeli wszystkie zdjęcia na karcie, to w
      paszporcie też, popatrzyli na mapę w Pascalu gdzie są zaznaczone miejsca, które
      w Grecji widziałam - i puścili wolno, pozwalając zachować ten budynek, ale to
      dla mnie nauczka.
      Acha: Nocowałam w Platamonas, bo jak pewnie niektórzy wiedzą, to jedyne miejsce
      na tzw. Riwierze, które akceptuję, jeśli muszę się gdzieś tam zatrzymać.
      Oświetlona nocą forteca wyglądała bosko a kochane Egeo cudownie szumiało
      delikatnie muskając moje stopy.
      Dolima Tempi jak zawsze zachwyca, droga mniej, bo choć na statusie autostrady,
      to bywają wąskie odcinki. Przejazd Ateny - Saloniki, to w sumie 12,70 E płatne
      w kilku bramkach.
      Uściski prosto z Salonik dla Was.
      • amigo50 Bebiaczkowym tropem - Volos 15.07.06, 03:55
        Bebiaczek donosi tym razem z Volos:

        Wcinając małe rybki i melitsanosalat - mniam - melduję się z Volos smile.
        Cóż to za piękne miejsce to głowa mała!
        Po południu wjechałam do Ano Volos (nad Volos). Niezłe wzniesienie. Coś
        zatykało uszy a widoki na Volos, port i morze porażały. Volos to całkiem spore
        miasto z nabrzeżem i niemałym portem i, co ważne, z cudowną atmosferą. Mnóstwo
        tu tawern i kafeterii, ale ludzi też. Zdecydowanie przeważają Grecy a obcy
        język słychać nader rzadko. W ten sposób nawiedziłam tę część Grecji, która
        nazywa się Pilion, a gdzie dotąd nie byłam.
        Kalinichta prosto ze słonecznego Volos smile
        • amigo50 Bebiaczkowym tropem - Pilion i wioska Milies 15.07.06, 16:42
          Giasas.
          Tym razem melduję się z wioski Milies. To ofkors nadal Pilion, po którym
          pdróżuję od rana.
          Pilion to góry i w zasadzie cud, że mam teraz zasięg - cały czas. Dotąd nie
          miałam. Pilion, to niewiarygodnie piękne góry. Z niesamowitą ilością mocno
          zielonych drzew. Tereny tu ponoć dobrze nawodnione - stąd mnóstwo tu potężnych
          platanów i równie dużych kasztanowców. Oliwki zdarzją się rzadko i na tle tej
          mocnej zieleni są szare - a kiedyś myślałam, że listki są zielone!
          Mnóstwo tu ponadto niewielkich ale obsypanych stosem owoców jabłoni oraz
          winorośli - winogrona jeszcze malutkie. W nadmorskich wioskach typu Ag. Ioannis
          ludzie byczą się na plażach - wszak upał nieziemski.
          Droga, którą przemierzam Pilion Batecynie oplata góry, bez pardonu przecina
          śliczne wioski, by znowu wspiąć się w górę lub łagodnie opaść ku dolinie.
          Typowe tutejsze domy zbudowane są z szarego kamienia i pokryte albo
          pomarańczową dachówką (śliczne zestawienie z zielenią), albo takimi łupkowymi
          dachami, które są tak typowe dla Theologos na Thassos. Domostwa świetnie
          utrzymane - wokół chatek mnogość kwitnących kwiatów.
          Samochodów tu niezbyt wiele (widać, że ludzie wolą wyspy), ale czasem i
          turystów się spotyka. To chyba zamożny rejon i dla ludzi z większymi
          pieniędzmi. Jeździ się tu powoli, bo zakręt goni zakręt, często wiewiórki
          radośnie wybiegają na drogę, choć jak widać dla wielu kończy się to tragicznie.
          Z góry Egeo wydaje się być jeszcze piękniejsze niż jest.
          Zatoki tak kuszą, że aż chciałoby się poszybować w dół. Obok widać wysepkę
          Trikeri. Cicho tutaj - jedynie świerszcze dają niezliczone koncerty.
          To jest Hellada! To jest mój Raj, który znalazłam sobie na ziemi!
          Sciskam Was z górzystego Pilionu - zimowego raju dla narciarzy.
          Buziaki smile.
          • amigo50 Bebiaczkowym tropem - Pilion, Milies i okolice 16.07.06, 09:59
            Nasz Forumowy Szwędak szwęda się dalej a to jej doniesienia z ostatniej chwili:

            Giasas.
            Wczoraj zjechałam na sam koniec Pilionu – aż do Trikeri oglądając po drodze
            kilka wiosek, ale na tym odcinku nie są one bardzo liczne. Tłumy ludzi...coś z
            komórką...WRRRR...miałam napisać, że wioski nie są tu blisko siebie. Sporo
            nawet w nich ludzi (Grecy), ale rekordy bije nadmorska wioska Milina – tłumy
            tutaj.
            Widziałam kilka rybnych farm i na tym odcinku (południe Pilion) już całe gaje
            oliwkowe. Stanęłam w takim miejscu gdzie z jednej strony widziałam Zatokę
            Pagasitikos a z drugiej boskie Egeo. Piękny obrazek. Olbrzymie czerwone słońce
            zachodziło nad lądową Grecją a ja to oglądałam z końca Pilionu mając zupełnie
            blisko siebie, świetnie stąd widoczną wielką Eubeę. Mnóstwo ludzi nocą kąpało
            się w zatoce a powrót nocą do Milies tą nieoświetloną i krętą drogą długo będę
            pamiętać.
            Uściski z Milies dla Was
            • amigo50 Bebiaczkowym tropem - Pilion, Milies i okolic 16.07.06, 10:08
              ...i coś jeszcze od Bebiaczka:

              Przypomniało mi się: wschodnia część Pilion jest krajobrazowobajeczna i
              znacznie urodą przewyższa zachód.
              Buźka smile)
              • amigo50 Bebiaczkowym tropem - w drodze do Volos i w Volos 16.07.06, 12:14
                Kolejna porcja doniesień:

                Jadę do Volos wzdłuż zachodniego wybrzeża: sporo tu plaż a z Volos sunie sznur
                samochodów. Ta droga taka nijaka – wczorajszy wschód to była bajka (pisałam).
                Wcześniej spacerowałam jeszcze po dolnym Milies – zachwycające budynki, potężne
                drzewa, szmer strumyków i mnóstwo świerszczy.

                Polazłam do stacji starej ale wciąż czynnej kolejki wąskotorowej, która tu
                przyjeżdża z Lechonii. Na zdjęciach na dworcu widziałam trasę kolejki –
                Fantastyczna! Wpisałam się do księgi pamiątkowej.
                Szok dla mnie: wczoraj wpisała się niejaka Dominika z Jarosławia i za nią
                jeszcze ktoś najczystszą polszczyzną.
                Uciekam.
                Jestem już w Volos, mieście Jazona i Argonautów J
                Jadę dalej. Będę się meldować.

                XRONIA POLLA dla mego wspaniałego syna – od dziś 21-latka.
                XRONIA POLLA AGAPI MOU APO ELLADA!


                ...no to i ja pozwolę sobie przyłączyć się do gratulacji i życzeń.
                Wszystkiego najlepszego!
                • amigo50 Bebiaczkowym tropem - czas na frappe... 16.07.06, 12:33
                  Właśnie minęłam miasteczko Nea Anhialos. Po prawej stronie dostrzegłam spore
                  tereny z wykopaliskami. To ruiny kilku bazylik (nie wchodziłam na teren, bo
                  plany moje odmienne).
                  Wiem, że u Was chłodniej. Tu cały czas gorąco ofkors.
                  Gia – czas na jakąś frappe smile
                  • amigo50 Bebiaczkowym tropem - od Lamii do Megalo Horio 16.07.06, 23:30
                    Giasas Apose smile
                    Cóż za piękny kolejny dzień w moim Raju!
                    Pokrążyłam jakoś ok. południa po Lamii – duże miasto, które nie zrobiło na mnie
                    żadnego wrażenia. Już lepiej się czułam ciut wcześniej w mieście Stilida,
                    które, co prawda, też nijakie, ale nad morzem i pogapiłam się na port, a to co
                    potem, to już bajka.
                    Okolica Karpenisi.
                    Prowadzi tu piękna droga, porażająca na odcinku od Temfristos. Ostro pnie się w
                    górę i nie ma w zasadzie prostych odcinków. Wokół wspaniałe góry porośnięte
                    iglastymi drzewami. Na jednym ze szczytów dostrzegłam samotny kościółek – czy
                    to Profitis Ilias, jak większość na takich wysokościach? Nawet udało mi się
                    przejechać przez tunel (1,4 km). Wygląda na stosunkowo nowy, ale niewiele o nim
                    wiem.
                    Mieszkam w cudownej wiosce Megalo Horio. Klimatyczna niesamowicie z
                    przepięknymi budynkami – tradycyjne górskie budownictwo – gdzie przewaga
                    szarego kamienia i czerwonych dachów. Wlazłam do lasu. Bajkowa atmosfera niczym
                    na Rodos w Petaloudes. Olbrzymie drzewa, śliczny drewniany mostek i rwący
                    potok. Bosko!
                    Z werandy widzę ofkors góry i wioskę Mikro Horio. Wyraźnie widać miejsce którym
                    bodajże 20 lat temu wielka ulewa spowodowała oderwanie się części góry.
                    Spadające zwały ziemi zmiotły wiele zabudowań pochłaniając sporo istnień
                    ludzkich. Chłodnawo tutaj nieco i nawet dziś udało mi się zmoknąć J . Lunął
                    nagły intensywny ale krótkotrwały deszcz. Cóż, to są góry. Aż trudno tutaj
                    uwierzyć , że w takim Volos po 19-tej były w piątek w cieniu 34 stopnie. Tutaj
                    wyjęłam z szafy koc. Nie będę marzła, bo nie lubię! Tym akcentem już Was żegnam.
                    Kalinixta z Megalo Horio w pięknym rejonie Karpenisi smile. To śliczne góry,
                    które dane mi jest oglądać.
                    • amigo50 Bebiaczkowym tropem - z tarasu świetnej tawerny... 17.07.06, 13:43
                      Całkiem świeży donos od Bebiaczka:

                      Giasas w poniedziałek.
                      Przerwa w wędrówce pomiędzy górami. Ależ to piękne tereny!
                      Gorąco jak licho, ale ja tak niegroźnie sobie wędruję. Co jakiś czas widzę albo
                      słyszę rzekę. Cieszy oczy i uszy taka górska rzeka. Pusto tutaj. Po lesie nikt
                      nie wędruje choć tak ślicznie.
                      Teraz piję frappe na tarasie świetnej tawerny. Gapię się na góry, jakieś chatki
                      w oddali. Wszystko to tonie w słońcu a tuż obok mnie ściana deszczu. Świetnie
                      to zrobione smile). Łazikując podżeram dojrzałe mirabelki i jest mi bardzo dobrze,
                      zwłaszcza kiedy tak jak teraz słyszę Kazintsidisa.
                      Ech Hellada!
                      Filakia
                      • amigo50 Bebiaczkowym tropem - z Megalo Horio 17.07.06, 23:52
                        Sądząc po tym jak się zaczyna, to z gór będzie smile

                        Hej, hej!
                        Najpierw małe sprostowanie i uzupełnienie:
                        Kawał góry, o którym pisałam wczoraj, zszedł na dół w 1963. Byłam tam dziś i
                        widziałam tablicę ku czci tych, którzy wówczas zginęli. Te domy, które
                        pozostały to Paleo Mikro Horio. Może z kilometr obok wybudowano po tragedii Nea
                        Mikro Horio.

                        Zawitałam do wioski Koriskades. Tu niespodzianka : nagła ulewa i tylko 19
                        stopni. Taki urok gór nie tylko w Grecji.
                        W czasie dzisiejszej wędrówki spotkałam jeża. Szkoda, że nie żył :{(. Siedział
                        na poboczu biedak i wyglądał jakby spał. Ładne kościółki widziałam, w tym taki
                        mały, z XIX w – pech, bo pozamykane (zdarzały się kradzieże ikon a kościółki na
                        odludziu ofkors).
                        Pozdrawiam Was z Megalo Horio, skąd we wtorek już wybywam.
                        Aaaaa, dodam, że po tej ulewie znowu zrobiło się ciepło. Tylko takie chwilowe
                        dzikie ochłodzenie.
                        Buziaki.
                        • amigo50 Bebiaczkowym tropem - Monastyr Proussos 18.07.06, 10:48
                          Bebiaczek donosi:

                          Kalimera Sas!
                          Muszę muszę na gorąco. Z Megalo Horio jadę na południe wzdłuż wąwozu. Droga
                          taka, że mnie zatyka. Tak piękne tu widoki, że trudno uwierzyć iż to nie sen.
                          Nie miałam pojęcia, że te góry są tak piękne.
                          Buźka prosto z wysokich gór. Wracam do moich boskich krajobrazów.
                          Wow! I ukazał się moim oczom Monastyr Proussos. Ależ tu pięknie!

                          ...i chyba zatkało ją z wrażenismile)
                          • amigo50 Bebiaczkowym tropem - okolice Agrinionu 18.07.06, 14:12
                            I kolejny donos:

                            Monastyr już ho ho za mną a ja się wspinam taką drogą wciąż wyżej i wyżej.
                            Sporo szczytów równo ze mną. Jak spojrzeć w dół to szok dla oczu, bo tak tu
                            pięknie. Zimno ofkors też, ale już bez śniegu. Kurcze, nie mam przyzwoitej mapy
                            i nie wiem jaka to wysokość. Co do zasady zmierzam drogą prowadzącą do Thermo –
                            okolice Agrinionu.
                            Aaa, podpytałam w tej tawernie gdzie piję frappę – tu jest 1375 m npm i miejsce
                            nazywa się Agia Paraskevi. A byłam przecież wyżej.
                            Filakia.
                            • amigo50 Bebiaczkowym tropem - zagadkowa wiadomość 18.07.06, 21:34
                              Bardzo tajemnicza wiadomość, którą otrzymaliśmy od Bebiaczka:

                              Wiadomość specjalna:
                              Trochę mi się życie skomplikowało i musiałam przyjechać do Aten choć plany
                              miałam inne. Wielki plus to przejazd nowym mostem Rio-Antirio. Fantastyczny!
                              Cena biletu 10,40 E .
                              Nie będzie więcej wiadomości z gór i nie pytajcie dlaczego.
                              W sobotę wracam do kraju.
                              Uściski.

                              ...nie pytajcie (?) - nie pytamy (!) sad(
                              • bebiak Re: Bebiaczkowym tropem - zagadkowa wiadomość 20.07.06, 22:22
                                amigo50 napisał:

                                > Bardzo tajemnicza wiadomość, którą otrzymaliśmy od Bebiaczka:

                                > Wiadomość specjalna:
                                > Trochę mi się życie skomplikowało i musiałam przyjechać do Aten choć plany
                                > miałam inne. Nie będzie więcej wiadomości z gór i nie pytajcie dlaczego.
                                > W sobotę wracam do kraju.

                                Witam Was z Polski,
                                dołożyłam wszelkich starań i do kraju zjechałam dziś, tj. w czwartek o 6-tej
                                rano [choć kosztowało mnie to ofkors dodatkowe pieniądze, ale to akurat
                                olewam]. Może mi przejdzie mój nastrój, może mi nie przejdzie - nie mam pojęcia.
                                Dziękuję za delikatność, dziękuję, że nie pytacie - ja nie mam ochoty o tych
                                wakacjach rozmawiać.
                                Wkrótce wrzucę coś na stronę, choć kurde nawet durnego tekstu napisać z
                                entuzjazmem nie potrafię. Zdjęcia też są, ale prawdę powiedziawszy - nie dbam
                                już o nic.
                                Uściski
                                B.
                                • greeks Re: Bebiaczkowym tropem - zagadkowa wiadomość 21.07.06, 13:49
                                  Nie wiem,cóz mogło sie wydarzyc i nie wnikam,ale smutno mi troche.. Uściski
                                  Bebiaczku
                                • amigo50 Przykro mi, że Cię tu widzę.... 21.07.06, 20:24
                                  ...tak powinienem Cię chyba powitać. sad(
                                  Nie mogłem Cię powitać wcześniej, bo dopiero przed chwilką skończyłem dwa
                                  zwariowane dni i dopiero teraz mogłem odczytać Twoje posty i emalie.
                                  Bebiaczku!
                                  Mam nadzieję graniczącą z pewnością, że szybko strząśniesz z siebie to co Cię
                                  gniecie.
                                  Głowa do góry!
                                  • bebiak Dziękuję 22.07.06, 10:34
                                    Dziękuję Wam za wszystkie telefony, maile, sms-y, deklaracje, zamieszczone
                                    tutaj ciepłe słowa. Z głębi mego serca WIELKIE DZIĘKUJĘ.
                                    Dobrze, że jesteście.

                                    I donoszę Wam, że na mojej betaki.friko.pl jest już wędrówka po
                                    Salonikach, Pilionie i Euretanii (opisana tak, jak w moim obecnie bardzo
                                    kiepskim stanie mogłam to zrobić).
                                    Jest również kilkadziesiąt zdjęć - jeśli macie ochotę oczywiście zapraszam.
                                    Pozdrawiam Was serdecznie życząc wszystkiego dobrego.
                                    B.
                                    • bebiak Re: oj, i sorry za zdjęcia :( 22.07.06, 13:27
                                      Zdjęcia w galeriach są fatalnesad Właśnie mi dziecko zakomunikowało, że nie
                                      zauważyłam czegoś w ustawieniach kiedy zdjęcia zmniejszałam itd, w związku z
                                      czym zrobiłam to źle i muszę poprawić. Nie wiem kiedy to zrobię i bardzo
                                      przepraszam - póki co niech takie wiszą, bo już nie chcę wracać do tych
                                      wakacji.. Może kiedyś
                                      B.
                                      • bebiak Re: Młody wczoraj pozmieniał już fotki n/t 23.07.06, 13:10
                                        • bebiak Re: Jeszcze adres 23.07.06, 15:10
                                          Jest szansa (duża szansa) na to, że pod tym adresem:
                                          www.betaki.freehost.pl/
                                          można oglądać moją stronę bez tych pioruńskich reklam [które mnie do szału
                                          doprowadzają].
                                          Pozdrowienia. B.
Pełna wersja