Nasz Amigo zameldował się z Hellady :-)

16.08.06, 00:00
Zameldował się z pozdrowieniami w sobotę, a ja z opóźnieniem tutaj, bo byłam
wyjechana na tzw. długi weekend.
Amigo od soboty cieszy się Helladą: Świątynia Posejdona w Sounio już za nim,
o ile nic nie pokręciłam to w niedzielny wieczór urzędował w tawernie na
wyspie Kithnos, a dziś meldował się z boskiej Cyklady - Syros.... smile
Ech Amigo ...Ależ powiało Helladąsmile

... i On nie wie, że to tutaj napisałam, ale pewnie się domyślasmile
    • bebiak Nasz Amigo zameldował się z Hellady :-) 21.08.06, 08:10
      I dziś w nocy, o 0.12 też się zameldował pisząc tak:

      Pełnia życia na wyspach o tej porze.
      Sączymy domaci w Paroice na Paros.
      Za nami Sounio, Syros, Mykonos, Delos. Co dalej - zobaczymy.

      Pozdrowienia.
      • jacek1f powiedz mu, ze moge sie z nim spotkac w Agii Pelag 21.08.06, 09:06
        ii, bo jednak znow lecimy ale dopiero 15 wrzesnia w porcie lub w Sokratesiesmile
        wieczorem (to wradi, to wradi..)

        smile)
        • bebiak Re: powiedz mu .... 21.08.06, 09:39
          Powiedziałam, ale wiesz... mam wrażenie, że 15 września Amigo będzie już blizej
          Polski niż Hellady...
          Ech, a może coś pokręciłam???
          Zobaczymy smile
          • bebiak Nasz Amigo zameldował się z Hellady:-) 24.08.06, 15:46
            I o godzinie 15-tej dziś napisał tak:

            "Stoimy w zatoczce A. Stefanos na Kithnos. Sączymy Wine. Boskie widoki i
            sielska atmosfera, zwłaszcza, że rano od Syros było ciężko. Pozdrowienia".
            • bebiak Nasz Amigo zameldował się z Hellady:-) 25.08.06, 09:33
              A wczoraj Amigo mi napisał, żebym wypatrywała jego jachtu jutro (w sobotę) rano
              kiedy będę płynęła na Paros. Powinnam go ponoć dostrzec na wysokości Agios
              Yiorgios... Myślicie, że to możliwe?
              A on będzie wypatrywał mojego promu - łatwiejsze: duuuży i w
              charakterystycznych barwach, bo to Blue Starsmile

              Kiedyś mialam w planach spotkanko w porcie, w zatoczce, ale niestety moja
              nadwątlona psychika nie pozwala zostać mi w Atenach do sobotniego popołudnia
              (wybacz Amigo mou!) i muszę jak najszybciej stamtąd uciekać stad ten poranny
              prom...
              Ot, takie Ateny, moje ukochane miejsce na ziemi...
              • bebiak Nasz Amigo zameldował się z Hellady:-) 25.08.06, 17:21
                Właśnie teraz, po 17-tej:

                "Niespodziewana zmiana dekoracji. Płynę do Aten. Będziemy ok. 22.30 na 9 kei.
                Jutro więc nas nie wypatruj, ale i tak ściskamy"

                Oj, wierzę, że to tylko zwykła zmiana planów i nie została spowodowana czymś
                istotnym ...

                • amigo50 Re: Nasz Amigo zameldował się z Hellady:-) 27.08.06, 11:35
                  Witam serdecznie z...
                  ...w tej chwili z kafejki internetowej w Pireusie.
                  Skonczylismy pierewsza czesc greckiej wyprawy.
                  Za nami trasa Ateny - Sounio - Kithnos (Merikha) - Ermoupolis - Mykonos -
                  Delos - Paros (Paroikia) - Sifnos - Serifos - Kithnos (O. Ay Stefanos i O.
                  Kanala) - Ay Yeoryios - Ateny.
                  Jak widac znowu nie udao mi sie dotrzec na Amorgos.....

                  O 16.00 rozpoczynamy kolejny etap.
                  Najblizszy prom na Krete jest do Chanii, a skoro bogowie tak zrzadzili, to o
                  godz 16.00 startujemy promem HS4 do Chanii.
                  Poniewaz impreza jest improwizowana wiec zobaczymy co tam dalej bogowie dadza.
                  Przykro mi niesamowicie, ze nie udalo mi sie spotkac Bebiaczka, ale coz....
    • bob75rob1 Re: Nasz Amigo zameldował się z Hellady :-) 28.08.06, 23:18
      A wczoraj miło było nam Go gościć w Cafe Vafe. Obiecali wrócić jeszcze do Chani
      na jeden dzień pod koniec Ich podróży po Krecie.
      • jacek1f ach! uściski dla Was wszytskich - pewnie niestety 29.08.06, 09:00
        miniemy sie z Amigo, bo nie dotrwa On do 14 września...sad
        • amigo50 Pozdrawiam z Paleochory 01.09.06, 21:43
          Najpierw zaczne od tego, ze spotkalem na Krecie fantastycznych ludzi. Cieplo i
          radosc zycia od nich az bije a Malgosia jest do tego jeszcze tak urodziwa
          dziewczyna, ze Bartek.....(Tak! Tak! To o nich pisze!) chyba blad zrobil
          wywozac ja z kraju. Ale niech tam, niech Grecy patrza jakie urodziwe dziewczyny
          mamy!
          Bylo dla nas olbrzymia radoscia goscic u nich.
          Dziekujemy za to, ale takze, a moze przede wszystkim, za pomoc jakiej nam
          udzielili.

          A co dalej?
          Wyladowalismy w Paleochorze. Robimy z tego miejsca wypady na Elafonissi, Na
          Gavdos, do Samarii. Jutro w planach Sougia i starozytne Lissol.
          Elafonissi. Fantastyczne wrazenia wynikajace z urody miejsca i boskie
          nicnierobienie w pozycji horyzontalnej na piasku, ktory niektorzy widza jako
          rozowy. Tak naprawde to fala czasami przynosi takie rozowe drobiny, ale nie
          robmy z tego rozowych plaz. Ale i tak miejsce super urokliwe
          Gavdos okazalo sie rzeczywiscie krancem Europy. Tam faktycznie powinna stac
          tablica z napisem "koniec swiata".
          Samaria. Duzo wrazen widokowych, choc czasu bardzo malo na podziwianie widokow
          i blizsze zaprzyjaznienie sie z kri-kri.
          To tyle na razie gwoli relacji...
          ...a z Jackiem rzeczywiscie nie bedzie mi dane sie spotkac, przynajmniej tym
          razem. Mam nadzieje jednak Jacku, ze co ma wisiec...
          ... a poki co, zbieram dane o tym gdzie mozna stanac jachtem na poludniowej
          Krecie. I sa nowe miejsca. Mozna wejsc do Paleochory, jest swietna zatoczka
          pomiedzy Agia Roumeli a Sougia, wiec kto wie....
          • jacek1f :-))) 01.09.06, 21:55
            .
            • amigo50 Z polnocnej Krety tym razem.... 08.09.06, 17:57
              Zmienilismy w tzw. "miedzyczasie" miejsce pobytu i wyladowalismy na polnocnej
              czesci wyspy. Zadekowalismy sie w Stalidzie kolo Malii. Jesli ktos chcialby
              zobaczyc "przemysl wypoczynkowy" to powinien sie tu udac. Jest to miejsce
              absolutnie nie dla nas, ale jest dobrym miejscem wypadowym w rozne czesci
              Krety. Dlatego zdazylismy pozwiedzac i poogladac troche, ale o sczegolach
              napisze juz po powrocie do kraju, bo to juz jutro wieczorem plyniemy do Aten a
              w niedziele wieczorem odlot z tego pieknego kraju.
              ...a miejsce dla nas? To wlasnie to co opisuje Bebiaczek w swoich relacajach z
              Naxos czy tez z Paros. Na razie jestem bardzo kontent, ze jej odbior Naxos jest
              taki jak moj i moje peany na temat tej wyspy zyskuja potwierdzenie w oczach
              jakby nie bylo tego uznanego juz przez nas na forum nissosologa.
              ...i jeszcze napisze o najwiekszym zawodzie. Wczesniej miejsce to dlugo
              zajmowala Santorini z mojego pierwszego pobytu na niej. Teraz palme
              pierwszenstwa przejmuje tak glosno opiewana, okrzyczana i rozreklamowana plaza
              Vai!!!
              ...cale szczescie, ze w poblizu byl Moni Toplou, ktory ukoil moja rozkolatana
              dusze.
              • amigo50 Z polnocnej Krety tym razem....do Bebiaczka 08.09.06, 18:02
                Nie chcialbym robic zamieszania w relacjach, ktore Bebiaczek przekazuje z moich
                ukochanych Cyklad, a zwlaszcza z Paros i w szczegolnosci z cudownej Naxos.

                Bebiaczku!
                Ciesze sie bardzo, ze zdecydowalas sie na podboj Naxos, zwlaszcza w takim
                czasie i ciesze sie ogromnie, ze moja recepta na Twoje dolegliwosci (jak mi sie
                wydaje) skutkuje.
                • amigo50 Re: Z polnocnej Krety tym razem....do Cafe Vafe 08.09.06, 18:09
                  Kochani!
                  Chcielismy bardzo byc jeszcze u Was w Waszych goscinnych progach. Nasz pobyt
                  jednak tak sie poukladal, ze odplywamy wieczorem w sobote z Iraklionu a nie z
                  Chanii. Nie bedziemy mieli wiec mozliwosci do Was zawitac, ale to tym razem.
                  Mamy nadzieje, ze kolejny pobyt na Krecie (bo ze do takiego dojdzie nie
                  watpimy) poswiecimy w wiekszej mierze czesci zachodniej i polnocnej tej wyspy.
                  Raz jeszcze serdecznie dziekujemy i do zobaczenia (moze tym razem w Polsce?)
                  • bob75rob1 Re: Z polnocnej Krety tym razem....do Cafe Vafe 08.09.06, 20:12
                    To my dziękujemy za wizytę i trzymam za słowo, że do zobaczenia!

                    pozdr
                    Małgosia
              • ewamalgorzata Re: Z polnocnej Krety tym razem.... 08.09.06, 18:33
                amigo50 napisał:

                >
                > ...i jeszcze napisze o najwiekszym zawodzie. Wczesniej miejsce to dlugo
                > zajmowala Santorini z mojego pierwszego pobytu na niej. Teraz palme
                > pierwszenstwa przejmuje tak glosno opiewana, okrzyczana i rozreklamowana
                plaza
                > Vai!!!

                No to widaj w klubiesmile Całkowicie się z Tobą zgadzamsmile) I dodam jeszcze, że
                drugi emiejsce na liście rozczarowań to tez opiewany w przewodnikach płaskowyż
                Lassithi u mnie ma. Na szczęście: WCALE nie trzeciego czwartego i dalszych
                miejscsmile To sa moje jedyne dwa kreteńskie rozczarowaniasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja