isztarek Re: To jeszce raz ja:) 29.11.06, 17:18 w jaki rejon Grecji wybrać sie w styyczniu? CHciałabym sie troche poleniwić, wygrzac blada skórę. Takie mini wakcje w zimie Odpowiedz Link
grecja-ellada Re: To jeszce raz ja:) 29.11.06, 17:29 isztarek napisała: > w jaki rejon Grecji wybrać sie w styyczniu? CHciałabym sie troche poleniwić, > wygrzac blada skórę. Takie mini wakcje w zimie W Grecji w styczniu czasami pada śnieg, napewno deszcz, są nawet dni z wiosenną temperaturą... jednakże upału wg. mnie tam nie zastaniesz. O tym więcej zapewne mogą powiedzieć Polki mieszkające w Grecji na stałe. Jeśli liczysz na upały i leżenie na plaży lepiej pojedź do Egiptu lub Tunezji. Odpowiedz Link
isztarek Re: To jeszce raz ja:) 29.11.06, 17:42 ale ja naiwna jestem, miałam taka skrytą nadzieje, że odpiszesz mi coś innego Odpowiedz Link
grecja-ellada Re: To jeszce raz ja:) 29.11.06, 17:45 to są fakty, pytałaś o pogode i warunki atmosferyczne w Grecji czyż nie ? nic nie poradze Ci na to, że taka a nie inna pogoda panuje w tych regionach Europy w tym czasie. Odpowiedz Link
isztarek Re: To jeszce raz ja:) 29.11.06, 17:43 ale na pwno wybiorę sie natm na wiosnę ( pod koniec maja zawita tam ciepełko??) Odpowiedz Link
grecja-ellada Re: To jeszce raz ja:) 29.11.06, 17:47 W maju jest już ciepło i to bardzo. Na Rodos, na którym byłam w maju 25 było 35 stopni i pełne słonko Tak więc jeśli nie zależy Ci na zwiedzaniu Grecji całymi dniami a wolisz leżeć na plaży wybierz się do Grecji w maju lub czerwcu. Odpowiedz Link
isztarek Dzieki 29.11.06, 17:58 poseidze sobie na Tym Forum poobserwuje co się dzieje, ok? Odpowiedz Link
grecja-ellada Re: Dzieki 29.11.06, 18:06 Pewnie, że siedź Wstąp też czasem na frapke (kawusie).Zapraszam do pogawędki. Odpowiedz Link
bebiak Re: Maj wg mnie jest ryzykowny i to bardzo:) 29.11.06, 18:06 grecja-ellada napisała: > W maju jest już ciepło i to bardzo. > Na Rodos, na którym byłam w maju 25 było 35 stopni i pełne słonko Wg mnie jeśli chodzi o maj w Grecji - pewności nie można mieć żadnej (a nawiedziłam ten kraj w maju już kilkakrotnie): na przełomie kwietnia/maja tego roku na wyspie Chios marzłam jak licho (w Atenach też w tym czasie tj. do 10.05 upałów nie było i padały deszcze na dodatek. Podobna aura panowała w Atenach na początku maja 2000 roku gdzie w Warszawie było upalnie a tam deszczowo i na tyle chłodno, że użyczałam nawet kurtkę od tamtejszych przyjaciół. Czerwiec to już bardziej prawdopodobne, że będzie rzeczywiście bardzo ciepło, maj w tym zakresie może być wielce ryzykowny, ale miesiac ten w Grecji wart grzechu: śliczna wiosna, kwitnące kwiaty, brak dzikich tłumów turystów... Ładnie! Pozdrowienia Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 Re: Maj wg mnie jest ryzykowny i to bardzo:) 29.11.06, 21:22 No różnie bywa z majem- ale kiedy byłem w maju na Rodos było bardzo ciepło (tylko rano od morza bryza chłodna),podobnie wtedy gdy byłem na Krecie.Trzeba być przygotowanym i na upał i na deszcz,ale zdecydowanie polecam maj na odwiedzenie Grecji- jeszcze dużo zieleni i jeszcze sporo kwiatów.A Grecja cała w kwiatach jest taka piękna! Odpowiedz Link
grecja-ellada Re: Maj wg mnie jest ryzykowny i to bardzo:) 29.11.06, 22:45 Chciałam koleżance powiedzieć (poprzez swoją wypowiedź), że Rodos w maju było śliczne, zielone i słoneczne A może miałam po prostu szczęście ale jeśli tak to niech ono trwa jak najdłużej... Odpowiedz Link
kretomani Re: Maj wg mnie jest ryzykowny i to bardzo:) 30.11.06, 10:26 Nam też dopisuje majowe słoneczko. Już od kilku lat w maju wyskakujemy na Kretę, byliśmy tam też w tym roku. Co prawda przez cały tydzień na północy było chłodno i pochmurno, ale na naszym ukochanym południu cieplutko i słonecznie (kąpiele jak najbardziej uskutecznialiśmy). Kreta w maju oddycha, jest zielona i świeża, wręcz zmusza do długich wędrówek. Odpowiedz Link
bah77 Re: To jeszce raz ja:) 30.11.06, 07:47 > w styczniu... Jeśli liczysz na upały i leżenie na plaży lepiej pojedź do... > Tunezji... Rozumiem, że żartujesz? To prawie takie same upały i plażowanie, jak we wrześniu nad Bałtykiem... bah77 Odpowiedz Link
grecja-ellada Re: To jeszce raz ja:) 30.11.06, 11:46 bah77 napisał: > > w styczniu... Jeśli liczysz na upały i leżenie na plaży lepiej pojedź do. > .. > > Tunezji... > > Rozumiem, że żartujesz? > To prawie takie same upały i plażowanie, jak we wrześniu nad Bałtykiem... Dobrze się domyślasz, był to żart. Starałam się kobitce podpowiedzieć w rozumieniu gdzie w styczniu jest na tyle ciepło by leżeć na plaży. Choć wg. mnie w takich krajach ja Tunezja gdzie jedynie co ciekawe to plaża i długo, długo nic to gdyby się uparła na styczeń, by poleżeć na plaży sam wiesz, że na Grecje w tym czasie i taką formę spędzania urlopu jeszcze za wcześnie. Odpowiedz Link
bah77 Re: To jeszce raz ja:) 30.11.06, 13:03 > gdzie w styczniu jest na tyle ciepło by leżeć na plaży... > wg. mnie w takich krajach ja Tunezja gdzie jedynie co ciekawe to plaża i > długo, długo nic to gdyby się uparła na styczeń, by poleżeć na plaży... W styczniu w Tunezji jest od 8 st. C w nocy do 17 st. w dzień, woda w morzu ma ok. 16 st. i do tego bardzo często pada deszcz, więc to chyba nie jest idealna pogoda na plażowanie? bah77 Odpowiedz Link
grecja-ellada Re: To jeszce raz ja:) 30.11.06, 13:26 bah77 napisał: > W styczniu w Tunezji jest od 8 st. C w nocy do 17 st. w dzień, woda w morzu ma > ok. 16 st. i do tego bardzo często pada deszcz, więc to chyba nie jest idealna > pogoda na plażowanie? > a zatem przyłapałeś mnie na totalnym błędzie (gafie) Polecamy zatem Grecje w miesiącach od maja , choć jak piszą nasi forumowicze i w maju zdażają się w Grecji chłodniejsze dni, są jednak i piękne. A założycielka wątku zamila zauważyliście ? Odpowiedz Link
bebiak Re: To jeszce raz ja:) 30.11.06, 14:01 Maj, ba: często już kwiecień, są miesiącami w Helladzie pięknymi - jak najbardziej warto wtedy wybrać się do raju, ale poszwędać się, połazikować, nacieszyć oczy bogatą wówczas roślinnością, nacieszyć nos wspaniałymi zapachami pięknej wiosny. I jeszcze mieć nadzieję, że nie będzie padać, bo jak leje deszcz to wszędzie jest średnio (obiektywnie rzecz ujmując). A jeśli ktoś chce jechać do Grecji w maju aby byczyć się na plaży i pływać w morzu - musi się liczyć z tym, że mu się to nie uda z przyczyn leżących po stronie pogody: bo zimno, wietrznie, deszczowo, choć może być zgoła inaczej (reguł w maju nie ma - pisaliśmy wyżej). I jeszcze pewnie jest tak, że im bardziej na południe tym szanse na ładną pogodę wzrastają (szanse!). Acha: na mojej Chios w tym roku nie widziałam nikogo, kto odważyłby się wejść do morza, choć jak nie padało to łazikowanie było fantastyczne, podobnie z jazdą na rowerze, a i słońce czasem wygladało zza chmur Odpowiedz Link
bah77 Re: To jeszce raz ja:) 01.12.06, 00:07 > Polecamy zatem Grecje w miesiącach od maja... Ależ dlaczego nie w zimie? Są przecież i tacy, którzy lubią zimę, a w Grecji są liczne góry, w których pada śnieg. I to nawet na Peloponezie: fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,50565337,51642464.html ! Pzdr bah77 Odpowiedz Link
grecja-ellada Re: To jeszce raz ja:) 01.12.06, 00:37 bah77 napisał: > Ależ dlaczego nie w zimie? > > Są przecież i tacy, którzy lubią zimę, a w Grecji są liczne góry, w których > pada śnieg. > I to nawet na Peloponezie... nie potrafie wyobrazić sobie Grecji ze śniegiem (jeszcze nie potrafie), choć wiem, że i on pada w Helladzie jak to miało miejsce w tym roku w styczniu bodajże... ale to widziałam na zdjęciach nigdy na żywo. Dla mnie Grecja od zawsze kojarzyła się ze słońcem a zimą różnie bywa... Odpowiedz Link
bebiak Re: To jeszce raz ja:) 01.12.06, 09:56 Z pewnością jednym z piękniejszych obszarów "śnieżnych" są okolice Metsova Góry tam wysokie, na wielu różnych prospektach, afiszach czy po prostu zdjęciach widziałam niezłe (tak się wydaje) trasy dla narciarzy - to chyba jedne zresztą z najpopularniejszych terenów tego typu w Helladzie [pewnie Nasza Basia Kochana więcej wie, bo doświadcza wciąż i wciąż!]. Jeździłam po tych terenach (Metsovo i okolice) na początku maja 2003 roku: czasem jechałam równo ze szczytami, bo tak prowadziła urocza zreszta droga - i jeszcze wówczas sporo śniegu tam leżało. Śnieg o tej porze roku był już brudny oczywiście i nie wyglądał zachęcająco, ale doprawdy nie było go tak mało (nawet sobie połaziłam po śniegu robiąc jakieś zdjęcie). Na tej wysokości temperatura też dość niska, ba, bardzo niska. Ale gdzieś tam znajduje się świetne górskie schronisko (no, może coś w rodzaju motelu, nie wiem dokładnie) gdzie na tarasie piłam kawę: w ciągu dnia para leciała mi z pyska niczym w środku zimy, he he, trzęsłam się w swojej bluzie jak dziki ale z frajdą w oczach patrzyłam na otaczajace mnie szczyty górskie pokryte śniegiem. Śnieg w Grecji widziałam jeszcze w górach.. hmmm - one się chyba nazywają Agrafa czy jakoś tak (w biurze jestem a tu brak materiałów). To było też w maju tyle, że 2000 roku - objeżdzałam wówczas tamte tereny: góry dość wysokie, fajne serpentynki, stoki pokryte zielenią, gdzieś tam pomarańczowe dachy niewielkich (z tej odległości) chatek i nagle .. biała plama: to śnieg właśnie W tym roku w lipcu pojeździłam po boskiej Evritanii jak wiecie ale mimo, że to bardzo wysoko grama śniegu już nie było, no ale to był już lipiec. Podejrzewam (ale nie doświadczyłam), że zimą wszystkie te tereny, o których tu wspominam zasypane są zupełnie przyzwoicie, no bo wysoko i skoro śnieg leży potem do maja... podobnie zresztą jak i Peloponez, jak i Pilion, jak i może gdzieś tam w południowym Epirze jeszcze, i cała Macedonia z Tracją wzięta... Odpowiedz Link
bebiak Re: To jeszce raz ja:) 01.12.06, 10:14 Oj, zapomniałam, a miałam/chciałam napisać, że gdybym miała możliwości to chętnie zimą (np. w styczniu) wybrałabym się w okolice Metsova, może nie do samego Metsova [bo pewnie tłumy niesamowite,] ale w okolice gdzieś tam, gdzie śliczne chatki z szarego kamienia przyklejone do stoków gór z dymem uciekającym z kominów, gdzie malownicze dolinki do połazikowania, gdzie najrozmaitsze iglaki pokryte śniegiem, gdzie ogień w kominkach, gdzie.... Echhh, czy to tak z uwagi na nadejście grudnia???? Odpowiedz Link
tomaszkozlowski1 Re: To jeszce raz ja:) 01.12.06, 21:24 Wprawdzie nie jestem fanem zimy ale Grecję w zimowej aurze bardzo chętnie bym pooglądał A zwłaszcza- zupełnie nie wiem dlaczego- Delfy i przysypany śniegiem Parnas.I w ogóle Grecja pod chmurami ma dla mnie bardzo dużo piękna, tajemniczości,jakiejś nostalgii.Choć nie ma to jak "kwietny wybuch" greckiej wiosny Odpowiedz Link
bachula_gr Re: To jeszce raz ja:) 03.12.06, 19:41 bebiak napisała: > Oj, zapomniałam, a miałam/chciałam napisać, że gdybym miała możliwości to > chętnie zimą (np. w styczniu) wybrałabym się w okolice Metsova, może nie do > samego Metsova [bo pewnie tłumy niesamowite,] ale w okolice gdzieś tam, gdzie > śliczne chatki z szarego kamienia przyklejone do stoków gór......... Moze byc i M. jako baza wypadowa- czemu nie?. A Meteory na bialo to jest dopiero odlot! Byle po 7/1 bo wtedy koncza sie ferie swiateczno-noworoczne i pustoszeja stoki tudziez okoliczne zaspy )) Odpowiedz Link
bachula_gr Re: To jeszce raz ja:) 03.12.06, 19:36 bebiak napisała: > Z pewnością jednym z piękniejszych obszarów "śnieżnych" są okolice Metsova > Góry tam wysokie, na wielu różnych prospektach, afiszach czy po prostu > zdjęciach widziałam niezłe (tak się wydaje) trasy dla narciarzy - to chyba > jedne zresztą z najpopularniejszych terenów tego typu w Helladzie [pewnie Nasza Basia Kochana więcej wie, bo doświadcza wciąż i wciąż!]. Doswiadcza, doswiadcza )) Czasami nawet przeprowadza sie z chalupy (w polowie stoku) do hotelu (przy glownje ulicy) coby codziennie nie spedzac wiecej czasu na odsniezaniu niz na spacerze. Trasy dla narciarzy sa ale nie czarujmy sie, to nie zadne wyczynowe czerwone czy tym bardziej czarne choc oznaczenia jakby podobne. Dla poczatkujacych i sredniakow jak najbardziej. W zeszlym roku odkrylam uroki Vassilitsy- szusowalo sie po krolewsku a nawet zalapalam sie na zacmienie slonca ogladane z lezaczka Rossignol z frappe w reku )) Zapraszam, zapraszam, zwlaszcza zima. Wasza BAsia Kochana- nie dosc, ze kontynentalna to jeszcze sniegowa czasami Odpowiedz Link
bachula_gr Re: To jeszce raz ja:) 03.12.06, 19:24 grecja-ellada napisała: > nie potrafie wyobrazić sobie Grecji ze śniegiem (jeszcze nie potrafie), > choć wiem, że i on pada w Helladzie jak to miało miejsce w tym roku w styczniu > bodajże... ale to widziałam na zdjęciach nigdy na żywo. > > Dla mnie Grecja od zawsze kojarzyła się ze słońcem a zimą różnie bywa... Alez snieg i slonce sie nie wykluczaja, zwlaszcza w Grecji! Mozna tu szusowac na nartach, przemierzac trasy na biegowkach, szalec na ski-doo a do tego poprawiac poludniowa karnacje. W naszych okolicach biale swieta BN to nic nadzwyczajnego jak rowniez widok greckiego gorala odsniezajacego kafenio Na szczescie w Epirze grecka zima nie zaskakuje drogowcow, ktorzy juz od padziernika maja przygotowane niezle kopczyki soli, solarki, plugi, traktorki 4x4 i tym podobne gadzety (daw dni temu jechalam przez Przelecz Katara tow iem co mowie). Nie to co w Atenach gdzie kilka centymetrow puchu powoduje mega chaos, drastycznie wzrasta sprzedaz lancuchow etc etc... PS - bebiak/grecja-ellada zagladnijcie do skrzynek w poszukiwaniu moich fotowspomnien zeszlorocznej zimy na polnocy Grecji. Zaraz wysylam. Odpowiedz Link