Wegetarianin w Grecji

19.07.07, 08:48
No, wegetarianin to określenie znacznie na wyrost, gdyż jemy czasem ryby i
owoce morza. Najchętniej jednak warzywa w każdej możliwej postaci i sery.
Jedziemy pierwszy raz do Grecji, nastawiam się na orgie kulinarne, ale nie
wiem, jak to jest: czy w menu bywają angielskie nazwy potraw? Jeśli nie, to
przyjdzie mi pewnie pokazywać w rozmówkach wyraz "mięso" i kiwać głowa, że
nie, niesmile)Jak to właściwie wygląda?

Natalia
    • azulejo Re: Wegetarianin w Grecji 19.07.07, 09:54
      mysle ze nie masz czego sie obawiac. ja jestem ortodoksyjna wegetarianka od 17
      lat, i jeszcze nie zdarzylo mi sie, bym miala jakies problermy ze znalezieniem
      jedzenia. a szczegolnie w grecji, gdzie, jak to nad morzem srodziemnym,
      obfitosc warzyw, owocow i serow...

      ty masz w ogole mniejszy problem, bo jadasz ryby i owoce morza, wiec moim
      zdaniem, grecja bedzie dla ciebie rajem kulturalnym.

      w zaleznosci od tego, gdzie dokladnie sie wybierasz-w wiekszosci tawern
      istnieja wegetarianskie odpowiedniki tradycyjnych potraw, typu moussaka (ha!
      turysryka masowa), sa tez z zasady bezmiesne rzeczy typu zapiekany lub
      grillowany ser feta z dodatkami, golabki greckie w lisciach winogronowych
      (dolmades?) z reguly sa bezmiesne, i tak dalej.

      nie trzeba kiwac glowa, wystarczy, wskazujac na potrawe w menu spytac, czy
      maja "vegetarian version"wink)-menu zawsze jest przynajmniej w dwoch wersjach
      jezykowych.

      no, chyba ze trafisz do tawerny ukrytej z dala od szlakow turystycznych, gdzie
      blada twarz rzadko lub wcale nie zaglada, a czas zatrzymal sie 50 lat temu.
      wtedy dobrze jednak znac pare greckich slow, lub miec ze soba zaoprzyjaznionego
      tubylcawink
      • azulejo Re: Wegetarianin w Grecji 19.07.07, 10:16
        p.s.ja greckiego nie znam, zeby nie bylosmile, pare slow i podstawowych zwrotow,
        ale jakos sobie mozna poradzic w takich typowo "tubylczych" miejscach nawet...
        • klaryma Re: Wegetarianin w Grecji 19.07.07, 10:57
          wydaje mi sie, ze w Grecji jest ogólnie przyjęte (przynajmniej na Krecie tak
          jest), że można zajrzeć do kuchni i pokazać palcem co sie chce zjesć.
          Wielokrotnie, widząc nasze niezdecydowanie, zachecano nas w tawernach, zebyśmy
          poszli spojrzeć "w garnki".
      • horsfieldi Re: Wegetarianin w Grecji 19.07.07, 12:00
        Oj, cudnie, cudnie, aż mi ślinka leci przy lekturzesmile Znacznie zmieniliśmy nasze
        pierwotne założenia dotyczące wyjazdu i będziemy sie włóczyć po Macedonii - z
        tego, co sie orientuję, może być tam mniej knajpek nastawionych typowo na
        turystów. Ale co ja wiem, jeszcze nic!
    • eridan Re: Wegetarianin w Grecji 20.07.07, 22:00
      Jeśli twój wegetarianizm nie wynika z religii bądź z uwarunkowań zdrowotnych,
      to może nie warto się ograniczać, tylko poznać tę kuchnię także z "mięsnej"
      strony, gdyż jest ona bardzo ciekawa choć z pozoru prosta. Maestria tamtejszej
      kuchni polega na znakomitej jakości użytych składników. Warzywa, bałażany,
      pomidory, cukinie, wszechobecna oliwa i aromatyczne zioła, plus całkiem nieźle
      przyrządzone mięso to jest podstawa greckiej kuchni. Mnie smakują np.
      fantastyczne jagnięce lub wieprzowe suflaki i bałabuchy z ciasta filo, których
      końcówka zawsze brzmi "-pita" lub "-pitakia" albo "bureko". Smacznych wrażeń!
      • amigo50 Re: Wegetarianin w Grecji 22.07.07, 20:55
        >Mnie smakują np.fantastyczne jagnięce lub wieprzowe suflaki i bałabuchy z
        >ciasta filo, których końcówka zawsze brzmi "-pita" lub "-pitakia" albo bureko.

        To jak to jest z galaktabureko? Jest z jagnięciny czy z wieprzowiny? i dlaczego
        Bebiaczek chciała mi zrobić toto na słodko na deser? wink)

        A tak na serio, to rzeczywiście, w kuchni greckiej nie brakuje potraw, które
        nie zawierają mięsa, choć raczej nie znajdziesz w menu działu "Dania jarskie".
        Z obsługą raczej bez problemów porozumiesz się po angielsku, a jak już całkiem
        nic się nie da, to zawsze możesz zamówić którąś z ichnich sałatek (dostaniesz
        ją z pieczywem) i do tego pół kilo (albo nawet całe kilo wink) wina i jakoś
        przeżyjesz wink)
    • gale Re: Wegetarianin w Grecji 22.07.07, 20:00
      Jestem semiwegetarianinem - w moim przypadku oznacza to właśnie jedzenie ryb i
      owoców morza. W każdej knajpie w Grecji znajdowałem mniej lub więcej (zwykle
      więcej) interesujących potraw dla siebie. Możesz być absolutnie spokojna, że
      orgie kulinarne Cię nie ominą.

      Tak, w menu bywają angielskie nazwy potraw. Grecy raczej nie zrozumieją, że nie
      chcesz mięsa, wegetarianizm w Grecji - szczególnie wiejskiej - nie jest
      znany/popularny. Ale nic to, spokojnie najesz się "po kokardy"... czego Ci
      zazdroszczę wink
      • horsfieldi Re: Wegetarianin w Grecji 23.07.07, 14:24
        Już się nie mogę doczekać tego jedzenia po kokardybig_grin Jestem maniakiem warzyw
        (takim co potrafi ugotować sobie gar młodej kapusty albo sagan fasolki i pożerać
        cały dzień tylko to)i strasznie mnie cieszą te słynne sałatki, te baklażany,
        te...muszę wytrzymać do 16.00 a przy wątku z jedzeniem to powoli staje się
        niemożliwesmile

Pełna wersja