Dodaj do ulubionych

Bebiaczkowa podróż sierpień 2007:)

13.08.07, 00:39
Kalispera pedia moy z Hellady. Aktualnie z kazdej strony boskie Egeo
a ja na promie Diagoras plynacym od 6 godzin pomiedzy Cykladami.
Moje wystawione za burte pletwy pokazuja na mijana wlasnie
Amorgossmile Wszystko wokol tonie w ciemnosciach a na niebie setki
gwiazd. Wiecie,ze dzis jest noc spadajacych gwiazd? Patrze w to
rozgwiezdzone niebo, poddaje sie tej sile, ktora bosko mnie kolysze,
kiedy spada gwiazda - mowie ze marze o tym, abym...smile To ja - dzis -
z glowa pelna marzen w drodze na wyspe Tilos - bede tam dopiero o
7mej rano . Musialam bardzo tesknic za Egeo - stad ten 16-godzinny
rejssmile
W Atenach ofkors upal - szok wczoraj po klimatyzacji w samolocie.
Monastiraki, Plaka i Anafiotika noca, gdy tylko 28 stopni -
przepiekne. I frapka smakuje tu zupelnie inaczej a dochodzace z
ukrytych w ogrodach tawern znajome dzwieki - o! Hasagiko - odbieram
w ten jeden, jedyny sposobsmile Wysylam wam usciski prosto stad, z
mojego Egeo zyczac wam i sobie spelnienia marzen - dzis naprawde
gwizdy spadaja prosto do Egeosmile Kallinixtasmile
Obserwuj wątek
      • amigo50 Re: Bebiaczek donosi z Tilos: 13.08.07, 09:00
        Donoszę, że zostałam wciągnięta przez starego Greka do jego "sadu" i
        zajadam figi prosto z drzewsmile. Przede mną boskie i bardzo spokojne
        teraz Egeo W dole przeuroczy port - to stolica wysepki Tilos skąd
        całuje i Ciebie i wszystkich

        Ponieważ prosiła abym to umieścił na Forum - więc umieszczam.
        Ponieważ jednak ten "sad" zabrzmiał dwuznacznie i nie napisała ile
        Grek ma lat więc nie omieszkałem o to spytać.
        A oto odpowiedź:

        Grek ma lat duuużo - mam dowód w postaci fotkismile. A figi są
        fantastyczne. Całkiem dobrze mi tu. Idę do portu - moja psiapsiola
        na frapkę z Rodos przybywa smile Tylko jak stąd teraz wyjść? Aa upał
        wielki ofkors, trochę go wysyłam do Polski, dla wszystkich.
        Filia Apo Tilo!
    • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 14-08 2007:) 14.08.07, 12:49
      Kalimera sas we wtorek. Calkiem ladna stolica Tilos - Livadia: duzo
      slicznych domkow a wszystko w kolorach bialym i niebieskimsmile Sporo
      ludzi na plazach, sporo lodek w porciku i nawet na wodzie. Strasznie
      tu spokojnie,nawet wieczorem. Wynalazlam kilka fantastycznych
      sciezek: wczoraj jedna przeszlam do Red Beacg - z gory porazajace
      widoki, dostepne tylko dla takich jak Amigosmile)))). Boskie Egeo
      przybiera tu niewiarygodne barwy - z góry wygląda to wspaniale!
      giasias
      • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 14-08 2007:) 14.08.07, 12:56
        Giasas, nadaje z popularnej tu plazy Eristos - Tomek o niej
        wspominal w watku o Tilos. Jak na Grecje - bardzo szeroka, ale
        niesamowicie zaniedbana. Pod niewielkimi rosnacymi na plazy
        drzewkami - cale miasteczko namiotowesmile na srodku plazy palenisko o
        obok wielka czarna flaga z biala trupia czaszkąsmile Egeo wszędzie w
        tych zatokach cieplutkie co uwielbiam, aale pływakom to przeszkadza
        bo zbyt zupowatesmile Nie dostrzeglam tu, t.j. na wyspie ditąd śladów
        pożarów - i oby, bo upał dziki a suche powietrze zatyka. Autek
        wolnych w wypożyczalniach brak do końca tygodnia, busy tak kiepskie,
        że plakac sie chcesad Tyle z plazy Eristos - ide do megalo horio -
        moze tu znajde jakies autko? A docelowo do niezamieszkałej wioski
        Mikro Horio gdzie dziś wieczorem panigirismile Idę w ten upał.. Fila
        polla kai giasas
        • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 14-08 2007:) 14.08.07, 22:56
          Kiedys zle skoncze - glupoto moja jestes niestety wielka!. Zdarzylo
          mi sie niestety zabladzic w wawozie przy jaskini sloni (zamknietej
          zreszta). Tak chcialam sobie skrocic droge - idiotka! Zero ludzi, w
          koncu zero wody, ale za to bylam w slicznym kosciolku Ag. Nikolaos
          z XIII w. - jak go tam wzniesli - nie wiem.
          Nogi mam podrapane,bo przedzieralam sie przz te twarde, wysuszone
          krzewy. Resztami sil dotarlam do niezamieszkalej MikroHorio. Ksiadz
          dal wode - bede zyc! Taka brudna i upierdzielona siedze wsrod
          pachnacych Grekow - za chwile uroczystosc. Juz pomagalam troche w
          prowizorycznej kuchni - bedziemy po mszy jesc revithoriso gotowane
          na ogniu w wielkim garze. Wszystko w tej "kuchni" jest wielkie - he
          he lyzka do mieszania przypomina wioslo lodkismile
          Wioska fantastyczna - 220 opuszczonych domow - ale nie sprawia
          przygnebiajacego wrazenia. Pamietacie, jak opowiadalam rok temu o
          wyspie Chios i wiosce Anavatos? To zupelnie cos innego.
          W kosciele w ktorym teraz Panigiri zapalilam swoja swieczkesmile
          Ksiadz prosil, abym w czasie czesci oficjalnej nie robila zdjec -
          nie bede, a potem zobaczymy. A z przygotowan w kuchni i tak juz mam:
          Ale te stare Greczynki sa wyperfumowane i tak ladnie poubierane -
          glupio sie czuje, ze nie zdazylam.
          Zaczyna sie, bija dzwony! Giasas, chronia polla z z niezamieszkalej
          wioski Mikro Chorio na wyspie tilos gdzie wlasnie panigirismile
    • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 15-08 2007:) 15.08.07, 14:31
      Giasas w srodesmile Dotarlam do Megalo Horio - drugiej, poza stolica,
      zamieszkalaej wioski. Odpoczywam: nad polmiskiem pachnących
      pomidorów polanych oliwa i zimnym, przesłodkim arbuzem. Jest jeszcze
      ręcznie zrobiony ser katsikisio i ofkors feta. Mniam! Żar się z
      nieba leje a ja patrzę na oddaloną wczorajszą plażę Eristos i gdzieś
      tam porozrzucane moje drózki, którymi łaziłam. Dziś za mną już
      monastyr Panteleimonas - genialnie usytuowany. Głównie dla Amigo
      info od papy Manolisa: Ten kościółek z pięknymi mozaikami i
      freskami jest jednopoziomowy ale podobno został wzniesiony na
      antycznej świątyni do której nie ma wejścia bo nikt nigdy tego
      dokładnie nie odkrył i nie zbadał. Droga do monastyru tak
      malownicza, ze piałam z zachwytu! Przepaści, zatoki, skały, wyspy
      wciąż zakręty i w górę. Dodać do tego Nikosa - kierowcę tutejszej
      taksówki, z radia "Sousta"( w nocy tańczyłam!) i jego ciągłe oo-pa
      poloneza to obraz mojego szczęściasmile
      Idę obejrzeć wioskę, ale jak patrzę, jak tu wysoko jest Kastro to mi
      tak jakoś... W taki upał..? Aa, Chiaro, powiedziałam ziemi i Egeo co
      chciałaś powiedzieć - zrozumielismile
      Ściskam Wassmile
      • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 15-08 2007:) 15.08.07, 23:25
        Kalispera sas z plaży Ag. Antoniossmile Wilgoć tu niewiarygodna, ja
        pochylona nad świetną ośmiornicą marze o malych rybkach, których tu
        nie ma, buuu. Megalo Horio to piękna wioska - zupełnie jak wycięta
        z Cyklad , z pięknymi tonącymi w bajecznych kwiatach chatkami i
        kilkoma ślicznymikościółkami. Kastro wspaniałe choć wdrapanie sie na
        szczyt - wysoko! - troche mnie kosztpwało. To co widzialam n górze i
        z góry było dla mnie najpiękniejsza nagrodasmile czy wiecie, żedotąd
        nie widziałam tu osiołka? Kozy w wielkich ilościach przechadzają
        się po całej wyspie, po fortecy ofkors też, ale osiołków braksad
        Kalinixta pedia. Filia pola
    • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 16-08 2007:) 16.08.07, 17:07
      Giasas, tylko dla pozostawienia śladu melduję się z kastro
      Agriosikia w zatrwazajaco pieknej, bezludnej, górzystej częśco
      Tilos. Rozglądam się i nie wierzę, że to wszystko widze. Niedostepne
      zatoki w dole porażają pięknem.. ech, Amigo, jestes tu ze mną wciąż
      w moich myslachsmile Potem coś napiszę, idę dalej. Gia
    • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 17-08 2007:) 17.08.07, 18:02
      Kalispera sas w piatek z pokladu statku Proteus linii Anes, ktorym
      poplyniemy na wyspe Nissyrossmile Czas naszego rejsu to ok. poltorej
      godziny. Tak wlasnie zegnam sie z jedna z najladniejszych dla mnie
      wysp - mala Tilos. Stoje jeszcze w porcie - slicznie wokol: kilka
      jachcikow i stary statek nadają wielkiego uroku temu miejscu. Moja
      chatka na wyciagniecie reki ale juz taka daleka: Będę pamiętać, jak
      długo w nocy siedziałam na balkonie i słuchałam szumu boskiego
      Egeo, wpatrując się w setki gwiazd, popijając zwykle wino albo moje
      odkrycie: sok z melonasmile Zimny i nieprzecietnie slodki arbuz
      smakował w tym otoczeniu wybornie! Odpływamy !
        • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 17-08 2007:) 18.08.07, 12:17
          Na wstępie od siebie przeprosiny, że dopiero teraz - ale Bebiakowa
          nadawała koło północy, a ja w piatki, po całotygodniowym niedospanie
          z reguły wcześnie padam..i odsypiamsmile Tak więc z lekkim opóźnieniem
          umieszczam, co następuje:

          Giasas, chora na wyspie Nissyros to jedna z moich greckich bajek -
          wiedzialam,ze nie umre poki tu nie wroce. Noca łażę po niej po raz
          pierwszy i duszę się absolutnie. Ofkors nie dbam o to, dokąd idę:
          skręcam, gdzie nogi poniosą. Uliczek tu mnóstwo, całe labirynty i
          całkiem sporo slepch, chatki zachwycająco piękne, mnóstwo tu
          spaniałych chochlakia misternie poukladanych z kamieni, mnóstwo tu
          kotów, suszącej się na drutach pościeli zwisającej z balkonów,
          mnóstwo tu wreszcie Greków plotkujących z sasiadami. Kwiaty tu
          piękne, wilgoc kosmiczna, wielkie donice dekoracyjnie porozwalane tu
          i tam. Nad tym wszystkim wspaniale oświetlony klasztor Panagia
          Spilani - od strony morza widać, na jak potężnej skale jest
          posadowiony. Egeo z niesamowitą siła uderza o skały - na Tilos nie
          było aż tak nerwowesmile
          O tej porze jest tu cudownie klimatycznie - w dzien zjadą
          jednodniowi turyści z Kos - jak ja kiedyś - i będzie koszmarnie, ale
          kiedy po 16-tej statki znów odpłyną - znowu chora stanie się moim
          małym cudemsmile
          Ewciu - porobię stosy zdjęć, Marasko - wielkie dziękuję!
          Uściski z wyspy Nissiros, gdzie zostanę aż do środy - tak pięknie
          jest realizować nasze marzenia!
          Filia polla kai kalinixta
    • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 18-08 2007:) 18.08.07, 15:20
      Kalispera sas w sobote z chory na Nissyrossmile bycie tu to frajda dla
      mojej duszy - i wciąż mi mało i wciąż daleko do zajrzenia
      wszędzie... Teraz jestem w przedziwnym dla mnie miejscu - z drugiej
      strony olbrzymiej skały na której monastyr a to plaża Chochlakia
      (chyba) z samych czarnych kamieni.. świetnie wygląda a i uczta dla
      uszu, kiedy fala sie cofa kamienie obijają się o siebie i tak
      śmiesznie bulgocząsmile Mają piękne kształty, bardziej to jajka niż
      piłki, są takie obłe i miłe w dotyku choć gorące jak diabli.
      Najpiękniejsze są te, które oblewa fala - odbijają słońce połyskując
      a wysychają w mgnieniu oka.
      Nissyros już po pierwszych odwiedzinach była u mnie wysoko, ale
      teraz, kiedy dokładniej jej się przyglądam - wow! Tygrysie mój,
      myślę o Tobioe szczególnie mocno - bo m.in i tu razem wtedy
      wędrowaliśmy. Uściski dla was wszystkich, buziaki stąd dziś dla
      Tygrysasmile))
    • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 19-08 2007:) 20.08.07, 15:01
      Kalispera sas z niezwykłej górskiej wioski Emoporio. Droga tu
      zachwycająca, a w dwóch świetnych tawernach zero miejsc: więcej tu
      Greków niż mieszkańcówsmile Czytałam, że to wyludniona wioska, ale
      wśród fantastycznych chatek trzy zamieszkałe znalazłam. Zaglądam
      bezczelnie do środka - pięknie, żal, że nie robię zdjęćsad Poza
      Plateia gdzie tawerny cisza niewiarygodna i nikogo poza mnóstwem
      umykających spod nóg kotów. Siedzę na wystającym balkonie tawerny -
      stąd widok na wulkan. Nie widzę go ofkors, bo ciemnica a księżyc
      oświetla tylko szczyt góry, ale wiem, że tam jestsmile
      Kalinixta pedia moy z pięknego miejsca na wyspie Nissyrossmile
    • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 21-08 2007:) 21.08.07, 21:17
      Giasas spod malowniczego, zupełnie samotnego monastyru Stavros.
      Przyjechałam tu piaszczystą drogą od fantastycznego paleokastro w
      Mandraki. Stąd zatykające widoki na morze, skaliste góry i krater
      Stefanos. Po drodze widziałamkilka malutkich kapliczek i stada kóz -
      z tej strony nikt nie mieszka, ale tu jest pięęęknie. Strasznie tu
      gorąco i przeraźliwie sucho - za mną unosi się chmura z tej
      niesamowitej, bo wijącej się wśród gór drogi.
      Filia polla.
    • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 22-08 2007:) 22.08.07, 19:19
      giasas w środe ranosmile
      Stanęłam wczoraj na szczycie Profitis Ilas - zewsząd było widać
      Egeo, taka to wielka ta moja Nissyrossmile Pode mną wioska Nikia z
      pomarańczowymi dachami domów kaskadowo posadowionymi na wzgórzu -
      piękny to widok. Sama Nikia warta spaceru - sporo tu ciekawych
      zaułków, trochę ruinek, ładne, zadbane chatki, chochlakia przed
      pięknym i starym kosciołem, genialne widoki na Tilos i wulkan.
      Obejtzałam po drodze dwa monastyry: w Panagia Kyra zostawiłam swoją
      świeczkę. W nim dziś wieczorem panigri - ból, bo już będę na promiesad
      I wreszcie zjazd na samo południe - do Avlaki...alez niesamowita
      droga i takiez miejsce: mnóstwo czarnych skał, rozbryzgujące sie o
      nie fale, dwie białe łódki, rybacy..pięknie! Kilka kompletnie
      opuszczonych domów i jedna budowana własnie chatka z balkonem
      wychodzacym na morze. Magiczne miejscesmile
      Wioska Pali widziana wieczorem- zupełnie inna niz w dzien bo pelno
      uroczych jachtów w porciku, ale katedra pechowo nieoswietlonasad
      Czy donosiłam, ze Nissyros pełna jest kamiennych starych murów,
      ruinek i niezbyt głębokich, małych jaskiń oraz drzew figowych? tak
      tak to raj dla mniesmile Tilos w ilosciach wielkich porastały drzewa
      migdałowe , a tu figi, takie słodkie, mocno juz dojrzałe..mniamsmile
      Fajnego dnia ode mnie z Nissyrossmile
      • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 22-08 2007:) 22.08.07, 19:23
        Żeby czuć, że na wyspie jest chłodnawo - trzeba byc tu, w
        starożytnej saunie w Emporio - wreszcie ją znalazłam! to taka mała
        kamienna nora a trudno w niej nawet zrobic zdjecie, ale po wyjsciu
        chłodek, chodz ofkors dzis dziki upałsmile)
        Rano byłam w Mandraki w pracowni Vangelisa, który wytwarza bozouki
        i baglamandaki - ale uczta dla oczusmile Ja w boskim emporio tym razem
        w dzien i stad dla was pozdrowieniasmile
        • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 22-08 2007:) 22.08.07, 19:27
          Po obejrzeniu tego niezamieszkałego wybrzeza, gdzie tylko plaze
          (droga za Pali w dół) mówie wam znowu giasas ze statku Proteus,
          którym własnie odpływam z Nissyros, co wcale mnie nie cieszysad
          Swietnie wieje i statkiem buja zupełnie przyzwoicie a obok mnie
          wysepki Giali i Ag. Antonios no i groźny granat boskiego Egeo,
          którego krople czuje nna pysku - czy moze byc cos przyjemniejszego?
          Zamelduje sie z Kos, skad mam prpm do Pireusu.
          Giassas pedia - czujcie to co ja - głos z oddaliwink))
          • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 22-08 2007:) 22.08.07, 23:04
            He he, Kalispera sas z wyspy Kos - pieknie oswietlona potężna
            forteca przede mną. Swietny to widok z wysokosci górnego pokładu
            promu Diagoras na który juz sie zapakowałam. Ludzi takie mnóstwo ze
            szok - ledwo znalzłam miejsce na podłodzesmile) Biletów na ten prom
            brak od dawna - szczescie moje, ze kupiłam jeszcze w Polsce.
            Po 8 rano powinnam byc w Pireusiw.
            Odpływamy, dzieci! Machamy wyspie Kos! Noo, co tak słabo machacie?!
            Przeciez to zdeptana przez wiekszosc z was wyspa - przez mnie tezsmile
            Obieramy kurs na Kalymnos - do tego portu wpływałam już nie raz..
            Kalinixta pedia kalo taxidi Betaki moysmile
    • ewamalgorzata Re: wyzale sie jak nic!!!! 23.08.07, 11:58
      Wiesz, bo Grecja ssiesmile Jakoś tak dziwnie i w taki sposób, jak nie
      potrafią tego zrobić inne kraje... Nigdzie indziej nie jest mi tak
      spokojnie, tak leniwie... Ja uwielbiam jeździć, zwiedzać, oglądać,
      każdy dłuższy weekend - a czasmi i te krótsze - staramy się
      wykorzystywać na wyjazdy. Podoba mi się w wielu miejscach - ale
      prawdziwe wakacje - tylko w Grecji. I chociaż Włosi lepiej karmią
      (moim zdaniem) i mają Pompeje i Wenecję, Austryjacy mają większy
      porządek, Niemcy mieli Ludwika II i jego bajeczne budowle a Londyn
      to dla mnie najpiękniejsza stolica Europy - to jednak nic nie jest w
      stanie zastąpić tego klimatu, spokoju, jaki człowieka ogarnia
      patrząc na małe kapliczki i kościółki..Nigdzie nie ma takich
      pięknych widoków, nigdzie tak nie smakuje wino pite wieczorem na
      plaży, nigdzie tak nie grają cykady (czy co tam brzęczy za dnia i
      wieczora)... No, rasumując: jest naprawdę mnóstwo fajnych miejsc,
      nawet w Europie, które lubię oglądać. Ale prawdziwe wakacje czyli
      prawdziwy odpoczynek dla duszy - tylko w Grecji
      • ewamalgorzata KTO ZWARIOWAŁ? JA CZY FORUM?!?! 23.08.07, 12:00
        Nie wiem, jak mi się udało odpowiedź do bebickiej umieścić w watku
        Bebiaka? Nic to, skopiuję i wkleję we własciwe miejsce- ale czy stąd
        można to jakoś usunąć? Nie wiem,jak zrobiłam takie cudo i nawet nie
        wiem, czy to na pewno jasmile A info od Bebiaka umieszczę za chwilkęsmile
      • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 23-08 2007:) 23.08.07, 18:36
        A treaz już nasza korespondentka z Hellady donosi osobiście:

        Giasas z lądusmile
        Tym razem udało mi się zdążyć do muzeum w Marathonie - całkiem spore
        a eksponaty zaskakujące. Wielkie wrażenie robią sąsiednie
        cmentarzyska z grobami, które można oglądać (kosteczki stosowne
        ofkors też odnaleziono). A teraz smażę się nadal kosmicznie chodząc
        po olbrzymim terenie antycznego Rhamonus. Tak niewiele wiem o tym
        miejscu, że aż nabyłam stosowną książkę celem samoedukacji.. Już tu
        byłam nemesis-chodzac po sanktuarium, a teraz padajac ze zmęczenia
        siedze na jakimś schodku.Gapie nie na Egoe i pobliską Eubee i myślę
        sobie, że mi tu dobrzesmile
        Filia polla z antycznego Rhamonussmile
        • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 23-08 2007:) 24.08.07, 00:06
          Wieczór w Rafinie - lubię to miejsce i zawsze pysk mi się cieszy,
          kiedy uda się tu przyjechać. Jak Rafina to Atherina - tu małe rybki
          są zawszesmile Siedzę na taraasie tawerny na wzgórzu, pode mną sliczny
          porcik, morze szumi, sagapo gia to tora z głośnika....
          protoplsalti.. Tak, po prostu, giasas z Rafinysmile
          • bebiak Bebiaczkowa podróż 24-08 2007:) 24.08.07, 14:16
            Kalispera sas, tym razem osobiscie, prosto z Atensmile

            Dzis sie bycze absolutnie: rano pokrecilam sie niegroznie po Place,
            ale upal taki... wow..... wrocilam prosto pod prysznicsmile)))
            Teraz siedze w domu, zgrywam zdjecia na plyte - pierwszy raz
            zabraklo mi miejsca na kartach - ot, moje wyspy, niby niewielkie ale
            takie urocze, ze... Mowilam przez Ewcie, ze narobilam zdjec jak
            goopia - tak sie zdarzylo.
            Przede mna stoi frapka - wspaniale dziala na moje zmysly, za oknem
            przejechal motocykl (mimo zamknietego okna - klimatyzacja - slychac
            calkiem niezle).
            Zmora Aten to dla mnie motocykle: halasuja niemozliwie, ale tak sie
            wpisaly w tutejsze klimaty, ze niewyobrazam sobie tego miasta bez
            tego wielkiego halasu i bez nich, umykajacych doslownie spod kol
            samochodow.
            Powinnam sobie pojsc, ale taki zar sie z nieba leje... Cholercia,
            lubie upaly, lubie cieplo ale to juz przesada lekka: o tej porze w
            miescie, wsrod nagrzanych murow... A mnie niesie, nie moge w domu
            siedziec, nie moge, nie moge, bo tyle tu katow, w ktore zajrzec
            przeciez powinnam ...

            Zycze Wam fajnego weekendu - weekend po grecku to sabbatokyriako,
            prawda, ze smiesznie?
            A ja sobie wlasnie wymyslilam, ze pojade do Pireusu - kiedy jestem w
            Atenach wszystko to takie proste, nawet kiedy jak dzis nie mam autka.
            Tuz obok domu mam metro, nim do Omonii, tam w zielona nitke i ..
            juz jestem.

            Pireus: miasto w miescie, Pireus z jego ciemna strona, ktorej
            przygladalam sie wczoraj rano jadac taksowka, kiedy splynelam z
            wysp: zakatki pelne starych warsztatow, powybijane okna [niektore
            pozatykane jakas dykta], mnostwo porozrzucanych smieci, juz [choc
            ranek] porozkladane koce, na nich jakies towary i stojacy obok
            przybysze z .. nie wiem .. Pakistanu na pewno, innych podobnych
            krajow tez. To ciemna strona Pireusu, to te zakatki, gdzie nigdy w
            nocy bym sie nie wybrala.
            Ale jest i jasna strona tego miasta w miescie: to tam gdzie zatoki,
            gdzie wspaniale jachty, ktore moge ogladac w nieskonczonosc i nigdy
            sie nie nudze, to ta czesc, gdzie swietne kafeterie, swietne
            tawerny, to ta czesc gdzie lubie zasiasc nad frapka i patrzec gdzies
            tam.. przed siebie.. i widziec oczyma duszy to, czego oczy przeciez
            nie zobacza...

            Jade dzieci moje do Pireusu - o 19.30 musze byc z powrotem w
            Atenach, bo ... calkiem mile zobowiazania towarzyskie smile
            Filakia z rozgrzanych sloncem Aten,
            filakia stad, gdzie tak lubie byc,
            filakia z miasta, ktore ubostwiam od pierwszego dnia, kiedy je tylko
            zobaczylam - i tak juz pewnie pozostanie.
            Giasas
            B.
    • ewamalgorzata Bebiaczkowa podróż25-08-2007:((( 25.08.07, 14:31
      Kalimera sas z atenskiej dzielnicy Halandri. Tuz obok, nad Papagou
      unosi sie olbrzymia chmura dymu. Stara Greczynka mówi, ze slyszala
      cos w rodzaju eksplozji - ja nie slyszalam, Widze helikoptery z
      wiszacymi pojemnikami - miejmy nadzieje, ale tu upal straszny i tak
      strasznie suchosad Tak zle wam donosze w sobote... Patrze na Papagou
      z werandy na 4 pietrze budynku na Halandri. Wieje tak silny wiatr,
      ze ledwo utrzymuje pion - co to oznacza dla pozaru- dobrze wiecie.
      Widze tylko pewien fragment - w TV pokazuja caly obszar.. Tragedia
      Ogien dochodzi do Attiki Odos, to tutejszy Highway. Mialam jechac
      nad morze- chwilowo czekam. W TV mowia ze w ciagu ostatnich 24
      godzin pozar wybuchal w Grecji 124 razy..Nie,to nie pomylka: 124.
      Na Papagou juz w ogniu budynki mieszkalne , zagrozona jest
      dzielnica Zografou. Nawet sobie nie wyobrazacie, jaka wysokosc
      osiagaja jezyki ognia. Caluje was, zupelnie bezsilna wobec takiego
      zywiolusad(
      • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż25-08-2007:((( 25.08.07, 14:38
        Dojezdzam juz nad morze - po lewej jezioro Marathonas, pisalam o nim
        w maju - ogien pod nie podchodzi. Przede mna Eubea (Evia) -
        przedwczoraj taka sliczna, dzis plonie. Z kazdej strony kleby
        dymu - to nasza Hellada dzis, w sobote.
        Grecy modla sie za swoj kraj - patrza na te tragedie wykonujac
        nieskonczona ilosc razy znak krzyza. Ja tez wierze, ze wkrotce bede
        widziala sliczne, niebieskie niebo a nie takie, jak od kilku godzin
        Filakia znad pieknego Egeo w Schinas
        • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż25-08-2007:((( 26.08.07, 09:44
          Giasas wieczorem z Psiri - to fantastyczna czesc Aten, gdzie
          przewalaja sie setki głównie młodych ludzi najrozniejszych
          subkultur. Ja zajadam lody: jogurtpomarańczowy smakuje całkiem
          wybornie, choć melonowym i karmelowym tez nie pogardziłam. Mysle,ze
          tu każdy może cos dla siebie znalezc - fajki wodne tez widziałam.
          Wczesniej widzialam w greckiej TV dramatyczne zdjecia z terenów
          ogarniętych pożarami. Na późne popołudnie były 52 śmiertelne ofiary :
          ( Opowiem o tym już po powrocie. Spijcie dobrze. Oineipa glika.
          Kalinixta prosto z Aten. Dzieki za wszystkie smsy: nie martwcie sie
          o mnie, plizzsmile filakia
          • bebiak Bebiaczkowa podróż 26-08-2007:((( 26.08.07, 14:28
            Witam Was z Aten - w zwiazku z Waszymi sms-ami i telefonami donosze,
            ze doprawdy ze mna wszystko w porzadku i na tyle na ile umiem to
            przewidziec - w porzadku pozostanie (wyjezdzam z Aten dzis w nocy,
            wlasciwie nad ranem).

            Prosicie o informacje w wiadomej sprawie - wlaczylam teraz
            telewizor.
            Donosze, ze plona olbrzymie polacie lasow Sofiko na Peloponezie
            (wsrod nich znajduje sie monastyr Agia Marina- wszyscy juz
            ewakuowani). Widze na zdjeciach olbrzymie chmury dymu i nadzwyczaj
            nisko (niebezpiecznie nisko!) przelatujace samoloty z woda.

            Z innego obszaru na Peloponezie pozar przesuwa sie w strone
            antycznej Olimpii - niestety, nadal wieja tu bardzo silne wiatry,
            ktore sprzyjaja rozprzestrzenianiu sie ognia.

            Przed chwila wypowiadal sie ktos w rodzaju wojewody Korynthii -
            stwierdzil, ze kazdy, dokladnie kazdy pozar, ktory pojawil sie na
            jego terenie, zostal spowodowany swiadomie przez czlowieka czyli
            podpalenie. Zreszta duzo tutaj mowi sie w TV o tym, ze policja i
            straz wciaz znajduja slady i nikt nie ma watpliwosci, ze pozary sa
            wynikiem podpalenia.

            Z innego rejonu: w Ilias splonelo kilka domow, teraz plonie wioska
            Pournari. Mieszkancy zostali ewakuowani do wioski sasiedniej i
            patrza na swoja, plonaca. Jezyki ognia siegaja 30 metrow w gore - ja
            nie chce Wam pisac jak wielka rozpacz widze na twarzach tych
            biednych ludzi, ja sama nie bardzo umiem na to patrzec, nie bardzo
            umiem tego sluchacsad(

            Tyle na teraz dla Was z greckiej TV ode mnie prosto z Aten
            • bebiak Bebiaczkowa podróż 26-08-2007:((( 26.08.07, 14:41
              Teraz o tym, co ja widze, co widzialam.

              Dlugo w nocy, bo az do prawie 5-tej lazikowalam po Atenach. W dzien
              jest tak koszmarnie goraco, a w nocy calkiem przyjemnie stad taka
              koncepcjasmile
              I musze Wam napisac, ze w zyciu nie widzialam tylu pojazdow strazy
              pozarnej w tym miescie ile ostatniej doby. Przyjezdzam tu jak wiecie
              od lat ale czegos takiego dotad nie widzialam.

              Wczoraj wracalam znad morza (z okolic Marathonu) do Aten okolo 21-
              szej: w strone gor jechalo mnostwo pojazdow strazy pozarnej (na
              sygnale).

              Siedzialam na plazy w popoludniem (zapomnialam nazwe miejscowosci
              ale Ewcia pisala z mojego sms-a) i wyobrazcie co widzialam: siedzac
              w jednym i tym samym miejscu na piasku nad samym morzem:
              - po lewej stronie olbrzymia chmura dymu - to efekt pozarow na wyspa
              Evia (Eubea);
              - po prawej stronie olbrzymia chmura dymu - to efekt pozarow w
              rejonach jeziora Marathonas;
              - na wprost z lekkim skretem na prawo olbrzymia chmura dymu - to
              efekt pozaru w Atenach, Imittos, Papagou.
              A ja w jedynym i tym samym miejscusad
              Przerazajace - wlasciwie brak niebieskiego nad Grecja nieba,
              wszystko to co nad glowa to potezne kleby szarego dumu.
              I do tego czesto nadlatujace samoloty - one siadaja na wodzie jak
              tylko pilot nie widzi kapiacych sie ludzi, nabieraja w ruchu wody i
              szybko wznosza sie w powietrze - tak bylo wczoraj. Tlumy ludzi na
              plazy z glowami uniesionymi do gory bo tuz nad glowa potezny samolot
              po nabraniu wody kierujacy sie nad Evie.

              Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie - ide na spacer na tutejszy I-
              szy Cmentarz, bo dawno nie bylam podumac przy grobowcu Meliny
              Mercouri. Mam nadzieje,ze bedzie otwarty.
              • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 26-08-2007:((( 26.08.07, 17:49
                Giasas z atenskiego cmentarza "A". Jedno z moich ulubionych miejsc w
                Atenach. Wsrod strzelistych cyprysów, rozłożystych palm, mnóstwa
                cykad - białe groby tych, którzy odeszli. To bardzo piekne miejsce,
                gdzie spacerując wspaniale odpoczywam. Niektóre grobowce to
                prawdziwe dzieła sztuki. Niektóre, niczym antyczne światynie.
                Mnóstwo tu fotografii, zniczy brak zupełnie. Czasem świezy kwiatk,
                czasem list do zmarłego, czasem piękna książka. Śliczne miejsce -
                jak Powązki.
                  • ewamalgorzata Re: Bebiaczkowa podróż 26-08-2007:((( 27.08.07, 00:07
                    giasas ostatni raz z Aten. cmentarz ofkors zachwycajacy, potem
                    zlazilam znowu plake, te nowa stosunkowo aleje apostolou pavlou
                    ktora wciaz jednakowo mnie zachwyca, posiedzialm na aeropagu a widok
                    stamtad namiasto taki piekny.Wlasnie sciagnelam do chatki - czas sie
                    zapakowac. Znowu nie zajrzalam w Atenach wszedzie tam, gdzie zajrzec
                    bym chciala(i tak dobrze, ze cale thisso noca zlazilam a piekne tam
                    zakatki) i tak wciaz brak tu czasu i wciaz czuje niedosyt..moze
                    kiedys jeszcze satnie tu moja noga? sciskam was z aten - sobie kalo
                    taxidi. odezwe siejutro, ale juz z warszawy, buusad Kalinixta pedia
                    moy
                    • bebiak Kalimera sas już z Warszawy :( 27.08.07, 09:52
                      Zupełnie niedawno weszłam do swojej chatki - i mi tak jakoś... zimno
                      przede wszystkim bo i spora różnica w temperaturze i ofkors
                      nieprzespana noc bo ten samolot rejs nr 602 wrrr... sad

                      Jedna z pierwszych informacji w polskim radiu w samochodzie w drodze
                      z lotniska to o Helladzie oczywiściesad
                      Mnie odwozili w nocy na lotnisko w Atenach Grecy, którzy mówili o
                      nowym ognisku na Korfu oraz o tym, że cała grecka armia ponoć
                      postawiona jest w stan gotowości (nie wiem - jest w stanie pomóc?).

                      Wrażenia z wakacji choć fantastyczne - oczywiście przyćmione
                      tamtejszą tragedią. Na ateńskich ulicach nie widać zamieszania, nie
                      widać żadnej paniki, choć w tawernach, kafeteriach większość rozmów
                      o pożarach. Kiedy spacerowałam w sobotnią noc po ateńskiej Psiri
                      [wspominałam w sms-ie] a potem po Thissieo [na ulicy bodajże
                      Heraklio życie tętni całą noc], ze zdumieniem nawet odnotowywałam
                      świetną zabawę i świetne nastroje tych wszystkich ludzi.
                      Kiedy siedziałam na tej plaży w sobotnie popołudnie (też donosiłam w
                      sms-ie) ogarniały mnie mieszane uczucia: obok hałasy niebywałe, bo
                      i upał i mnóstwo Greków wokół, śmiech, zabawy, mnóstwo radości - i
                      te potężne dymy (nie wiem czy potraficie sobie wyobrazić jak
                      olbrzymie to obszary!) i te przelatujące nad głową samoloty
                      nabierające wodę i ją zrzucające po minucie - dwóch...
                      Dwa zupełnie różne światy: tam, tak przecież blisko, walka o życie,
                      o przetrwanie, tu - taka wielka radość.

                      Za chwilę popatrzę na swoje zdjęcia: Evia widziana w czwartkowe
                      popołudnie z wysokości antycznego Rhamnus [piękne niebieskie niebo]
                      zupełnie inna niż w sobotnie popołudnie.
                      • bebiak Tak ogólnie o wakacjach 27.08.07, 10:18
                        Utwierdziłam się w przekonaniu, że rzeczywiście sierpień (a już
                        okolice 15 sierpnia w szczególności) to koszmarny czas jeśli chodzi
                        o wakacje w Grecji - upał nieziemski, tłoczno, drożej niż we
                        wrześniu. Niestety, w tym roku tylko w tym czasie mogłam wyjechać i
                        na zasadzie lepsze coś niż nic...
                        Obie moje wyspy to jak się domyślacie nie molochy turystyczne, ale
                        Greków tam całkiem sporo.
                        Na wyspie Tilos przez 5 dni nie załapałam się na żadne autko w
                        wypożyczalni (a były w stolicy cztery biura), na wyspie Nissiros
                        załapałam się trzeciego dnia (fiat panda, 35 e/doba, ze wszystkim).

                        Na Tilos miałam rezerwację pokoju wcześniejszą, jeszcze z Polski (45
                        e/doba/dwójka, za pokój z mini-aneksem kuchennym, klimatyzacją, ze
                        świetnym widokiem na morze). Na Nissiros nic nie udało mi się
                        zarezerwować z Polski i popłynęłam tam z Tilos w ciemno - mialam
                        kłopoty jak licho ze znalezieniem pokoju. Znalazłam w końcu w porcie
                        pokój w hotelu, którego typu jako takiego nie lubię, ale nie miałam
                        wyboru - i tak zmieniałam hotel po pierwszej dobiesad
                        Cena 50e/doba/dwójka ze śniadaniem (bardzo marnym), ale z widokiem
                        na morze, na port, z klimatyzacją. Ten pokój był głośny bo przy
                        głównej drodze z portu na wyspę.

                        Obie wyspy przepiękne, na obu tambylcy przesympatyczni. Mnie
                        zupełnie rozłożyła na Nissiros właścicielka jednej z tawern, gdzie
                        pierwszego dnia chyba jadłam kolację - dorwała mnie dnia czwartego
                        (przechodziłam), wciągnęła do tawerny, żeby mi oddać 17 euro, bo ...
                        pomyliła się na moją niekorzyść w rachunkusmile

                        Tilos spokojna jest zawsze - nawet wtedy kiedy przypływa statek z
                        Rodos z turystami, którzy wsiadają do autokaru i jadą na chyab 2-
                        godzinną wycieczkę po wyspie (koleżanka, która mnie tam odwiedziła,
                        pojechała ale wycieczna dość marna).
                        Nissiros natomiast absolutnie zarzucona turystami przypływającymi z
                        wyspy Kos: jedna grupa pakuje się do autokarów (a wieczorem w porcie
                        chyba z 10 autokarów stoi), druga pnie się do Mandraki - potem
                        zmiana. Statki z Kos przypływają na Nissiros w okolicach 10.30 -
                        raz siedziałam w kafererii o tej porze przy głównej ulicy
                        prowadzącej do klasztoru. To co widziałam wyglądało niesamowicie:
                        rzeka ludzi! Sama zresztą pmiętam jak tak szłam w 2003 roku - a co
                        się działo przy wulkanie wówczas?
                        Teraz pojechałam sobie do wulkanu oczywiście jak statki odpłynęły
                        (odpływają po 15-tej) - wtedy dopiero można upajać się do woli
                        atmosferą tego miejsca.

                        Jak się chodzi po Nissiros - nie wiem, bo miałam autko, ale na mapie
                        widziałam kilka ścieżek, które mogą być fascynującesmile
                        Po Tilos chodzi się średnio przede wszystkim z uwagi na to, że tam
                        są tylko dwie wioski (stolica i Megalo Chorio) - osobiście nie
                        lubię aż takich bezludnych odległości, choćby z uwagi na wodę. Po
                        Tilos autobusy jeżdżą średnio, ale można się wspomóc jedyną
                        taksówką - wszędzie można znaleźć numer komórki niejakiego Nikosa
                        (przesympatyczny!!!) i się z nim umówić w sytuacjach skrajnych -
                        tak pojechałam do monastyru (wysoko kosmicznie) i tak wwiózł mnie w
                        góry skąd polazłam już sobie dalej

                        Tyle dla Was na dzień dobry - teraz prysznic i idę do pracy
                        bleeee...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka