Methana- jeden z klejnotów Peloponezu

14.10.07, 23:59
Od dawna nie czytałem już o tym ciekawym małym półwyspie (około 40
km2; około 2300 mieszkańców), wchodzącym w skład Peloponezu (choć
administracyjnie przynależy pod Pireus). Mowa o półwyspie Methana
(Μέθαναwink. Wyrasta on ze wschodniej Argolidy, pomiędzy wyspami Poros
i Egina.Z resztą Peloponezu łączy go tylko wąziutki przesmyk, jest
to niemal wyspa. Postanowiłem poczytać sobie o nim trochę w greckim
internecie.Oto garść ciekawostek:
* Półwysep i jego góra to w istocie wygasły wulkan. Jego ostatnia
erupcja nastąpiła około 250 r. p.n.e. w czasach rzymskich (a więc w
skali geologicznej- naprawdę niedawno!). W rejonie góry jest aż 30
wulkanicznych kraterów- największy obok wioseczki Kameni Chora (w
tej okolicy podziwiać też można czerwoną zastygłą lawę)- ma średnicę
100 metrów i głębokość 50 metrów. Methana to część Wulkanicznego
Łuku Południowego Morza Egejskiego- inne wyspiarskie wulkany (czynne
lub nieczynne), które wynurzają się z Morza Egejskiego to, m.in.
Poros,Milos, Kimolos, Andimilos, Falkonera, Despotiko, Velopula,
Christiana, Santorini, Andiparos, Nisiros, wulkan na wschodniej Kos,
Patmos (czy przypuszczaliście że w Grecji drzemie tyle wulkanów?- a
to jeszcze nie koniec- wulkaniczna jest też np. Lesvos).
* Wulkanicznego pochodzenia sa też tutejsze gorące źródła- Methana
to jedno z najważniejszych uzdrowisk w Grecji.Ich lecznicze
właściwości cenili już starożytni Grecy (piszą o tym Pauzaniasz i
Strabon).Źródła ponoć działają wyjątkowo korzystnie na skórę i w
leczeniu schorzeń kostno-stawowych, neurologicznych i
ginekologicznych.
* Methana to miejsce ciekawe przyrodniczo, zwłaszcza botanicznie.
Wiosną natrafić tu można na różne gatunki storczyków a także, np.na
dzikie cyklameny. Z ptaków na uwagę zasługują zimorodki!
* Jest tu też kilka ciekawych jaskiń- największa-"to spilio ton
Peristerion" ma długość 250 metrów.
* Methana mają też swój starożytny akropol z antycznymi
pozostałościami. W 1990 r. odkryto ponadto ruiny mykeńskiej świątyni.
* Latem na półwyspie trwa lokalny festiwal z uroczystościami
kulturalnymi i koncertami. W Wielkanoc organizowana jest tu zabawa z
jadłem, w okolicy znany jest też tutejszy karnawał.
* Półwysep ma też swoje legendy- jedna z nich wiąże się z
kościółkiem "Krasopanajja" (Matki Boskiej od Wina): pewien tutejszy
handlarz postanowił udać się ze swymi towarami do Aten. Wypłynął w
stronę stolicy jednak po drodze zaskoczył go sztorm. Modlił się do
Matki Boskiej o ocalenie. Nie dopłynął do miasta ale udało mu się
dotrzeć do brzegu. Wdzięczny, wybudował kościółek a do ziemi dolał
wina, które mu pozostało. Stąd nazwa kościółka. Prawda że ładna
opowieść? Grecy, którzy jeszcze z czasów antycznych są fatalistami,
wymyślili też na Methana następującą historię: półwysep wsparty jest
na kilku kolumnach. Większość z nich już pękła.Gdy pękną następne,
Methana ulegną zagładzie (czyżby przepowiednia trzęsienia ziemi?)
* Na półwyspie jest kilkanaście urokliwych wiosek i
wioseczek.Methana (po grecku nazwa jest liczbą mnogą) przyciągają
też miłośników wędrówek- tutejszy system oznakowanych ścieżek liczy
aż 60 kilometrów długości.
* Na Methana urodziła się w 1958 r. jedna z najwybitnijszych
tekściarek Grecji- Lina Nikolakopulu (można ją w pewnym uproszczeniu
porównać do takiej "Osieckiej Grecji").Wiele tekstów przepięknych
piosenek choćby Alkistis Protopsalti czy Tanii Tsanaklidu są
autorstwa właśnie Liny (jej teksty słyną z pewnego surrealizmu i
oryginalnych przenośni, gry słów itp.). Lina Nikolakopulu organizuje
też wiele okolicznościowych koncertów, to bardzo aktywna postać
greckiej sceny muzycznej.

www.hellenica.de/Griechenland/SAT/WWMethana.jpg - to zdjęcie
satelitarne półwyspu (jak widzicie, dużo na nim zieleni- półwysep
nie ucierpiał w żadnym dużym pożarze ostatnich lat).
Niestety w sieci nie natrafiłem jeszcze na jakieś dobrej jakości
zdjęcia z Methana. A może ktoś z Was tam był?
Miejsce prezentuje się kusząco smile
    • grecja-ellada Re: Methana- jeden z klejnotów Peloponezu 15.10.07, 00:18
      Tomku dziękuję za wspaniały i przepiękny artykuł/reportaż o półwyspie Methana. Z
      dużą uwagą i zainteresowaniem czytałam to co Nam tu napisałeś. O kilku wulkanach
      jak np. na Milos, Patmos, Santorini i Nissiros wiedziałam, że są aktywne jednak
      pozostałymi zaskoczyłeś mnie.

      A opowieść o handlarzu, którą przytoczyłeś naprawdę urocza smile
      Na półwysep Methana jeszcze nie dotarłam - póki co smile)
      • amigo50 Re: Methana- jeden z klejnotów Peloponezu 15.10.07, 01:32
        Na półwysep Methana, a dokładniej do miejscowości o tej samej
        nazwie, docieram dość regularnie kończąc te ze swoich rejsów,
        których końcówka wiedzie przez Idhrę.
        Idhra, wiadomo, jedna z perełek tej części Morza Śródziemnego - więc
        zobaczyć samemu i pokazać ją ludziom zdecydowanie trzeba. Będąc
        tutaj, to krok zaledwie od malowniczego Poros, a droga z Poros
        prowadzi wprost do Methany.
        Methana to uzdrowisko bazujące na wodach mineralnych zawierających
        duże ilości siarkowodoru i podobnych związków.
        Methana ma bardzo spokojny porcik jachtowy, w którym cumuje
        kilkadziesiąt jachtów. Jego wadą jest niewielka głębokość schodząca
        nawet poniżej 2,0 m na pewnej jego części. Dla wielu wadą tego portu
        jest jego specyficzna woda.
        Porcik ten położony jest w pobliżu źródeł siarkowodorowych. Woda w
        nim bardziej przypomina mleko niż wodę. O ile w innych portach
        widoczność sięga kilku metrów i łańcuch kotwiczny widoczny jest na
        długim jego odcinku, to tutaj widać jego raptem ćwierć metra. Ale
        woda ta to również specyficzny zapach, niezbyt może początkowo
        przyjemny. Można się jednak do niego bardzo szybko przyzwyczaić i
        już po kilkunastu minutach nie zwraca się na niego uwagi.
        Porcik ten od morza oddzielony jest groblą-półwyspem, na którego
        cyplu znajduje się bardzo malowniczo położony kościółek. W sobotni i
        niedzielny poranek dźwięk jego dzwonów obudziłby nawet umarłego. W
        pozostałe dni w porcie panuje idylliczna cisza.
        Stosunkowo przyjazne ceny za postój (w ubiegłym roku 3 euro, w tym
        już 5 euro za łódkę o długości 49 stóp) oraz za zimowanie powodują,
        że porcik jest chętnie odwiedzany. W tym roku wiem, że zimują w nim
        2 polskie jachty.
        Tuż obok portu znajduje się dzikie kąpielisko, do którego ciągną
        miejscowi i przyjezdni, którzy z zabiegów nie korzystają a chcą
        pomoczyć się w leczniczych wodach.
        Kąpiel ta jest dość specyficzna, bo w kontakcie tych wód leczniczych
        z wodą morską następuje wytrącanie kłaczków, które zbijają się ze
        sobą i wygląda to tak jakby w miejscu tym pływały kawałki zużytego
        papieru toaletowego.
        Miasto jest niewielkie. Ot, jedna uliczka ze sklepikami i to nawet
        nie na całej jej długości i bardzo ładna promenada z kilkunastoma
        sklepikami, kawiarenkami, knajpkami i tawernami. Promenada ta w
        całości niemal znajduje się pod palmami, ktore jak widać czują się
        tutaj dobrze.
        Tuż obok promenady znajduje się przystań promowa a na nowym,
        betonowym nabrzeżu przygotowano infrastrukturę pod przyjęcie jachtów
        (słupki z wodą, energią elektryczną, polery do cumowania).
        W tym roku nawet widziałem późnym wieczorem kilka jachtów cumujących
        w tym miejscu.
        Miejscowi powiadają, że ze względu na wpływ wulkanu, z którym żyją
        po sąsiedzku, temperatura w okresie zimowym jest o około 10 stopni
        wyższa niż w trochę dalszej okolicy.
        W pólnocnej części Methany (miasta) biją gorące źródła i to też jest
        miejsce do kąpieli.
        W samym mieście nie ma zbyt ciekawych obiektów do fotografowania.
        Kilka obiektów przypominających nasze mniejsze domy FWP, które
        potrącił rydwan czasu i lata świetności mają za sobą, albo wręcz
        opuszczone, straszące pustymi oczodołami powyrywanych okien.
        Uliczki też nie są zbyt malownicze. Trudno więc będzie o jakieś
        efektowne zdjęcia. Zdecydowanie najbardziej fotogeniczna jest
        promenada, kościółek na grobli i port jachtowy.
        Spróbuję przygotować kilka zdjęć i umieścić je na Fotoforum.
        • amigo50 Re: Methana- jeden z klejnotów Peloponezu 15.10.07, 03:41
          Tak jak mówiłem, zdjęć z Methany nie mam wiele, ale może te rzucą
          Wam trochę światła na to miejsce:

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,70515813,70515825.html
          • ewamalgorzata Re: Methana- jeden z klejnotów Peloponezu 15.10.07, 08:32
            Pomidory.. zdjęcie rokusmile))
            Boskiesmile
        • bah77 Re: Methana- jeden z klejnotów Peloponezu... 15.10.07, 09:44
          Amigo, dziękuję za interesujące, praktyczne info, które świetnie
          potwierdzają wiadomości o niezwykłości tego miejsca!

          Teraz już wiem, czemu "greckie" pomidory są takie smaczne. wink))

          Pozdrawiam

          bah77

          P.S.:

          Zapewne Twoje ciekawe fotki powędrują na FF Grecja - wtedy ucieszy
          mnie bardzo, jeśli także dokleisz je do mojej greckiej foto-
          wycieczki na FF Podróże, zawzięcie reklamującej Peloponez, ale
          niestety bez Methana. wink
    • bah77 Re: Methana- jeden z klejnotów Peloponezu... 15.10.07, 09:27
      > Niestety w sieci nie natrafiłem jeszcze na jakieś dobrej jakości
      > zdjęcia z Methana. A może ktoś z Was tam był?
      > Miejsce prezentuje się kusząco smile

      Witaj Tomaszu!

      Miejsce wygląda wyjątkowo kusząco, o czym pisałem tu (zamieściłem
      tam linki do ciekawych fotek):

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,50565337,50704176.html

      Właśnie ten półwysep jest główną przyczyną, dla której muszę znów
      dotrzeć na Peloponez. wink

      A drogi są tam podobno wyjątkowo malownicze, co troszkę widać na
      fotce Amigo...

      Pozdrawiam

      bah77
      • m.c.r Re: Methana- jeden z klejnotów Peloponezu... 15.10.07, 23:11
        Co do dróg (nie mam jeszcze niestety dokładniejszej mapy peloponezu, a google
        maps nie określają tego dokładnie) - da się tam wjechać i przejechać (w zasadzie
        objechać smile ) autem osobowym?
        • bah77 Re: Methana- jeden z klejnotów Peloponezu... 16.10.07, 00:09
          > da się tam wjechać i przejechać (w zasadzie
          > objechać smile ) autem osobowym?

          Wjechać tak, ale obawiam się, że nie da się półwyspu objechać
          dookoła - brakuje kilku km utwardzonej drogi na północnym-
          zachodzie... sad

          Pozdrawiam

          bah77
    • tomaszkozlowski1 Re: Methana- jeden z klejnotów Peloponezu 15.10.07, 22:52
      Dziękuję Wam bardzo gorąco za tak duży odzew- wpisy, zdjęcia.. Z
      przyjemnością je wszystkie pooglądałem aby wyrobić sobie lepsze
      wyobrażenie tego ciekawego miejsca. Zachwyciło mnie np. zdjęcie z
      linka Baha (tego pierwszego)- na którym jak na dłoni widać Poros w
      oddali za Methana.
      A czemu zaczęło mnie ciągnąć na Methana? Jest taka piosenka grecka-
      już tu o niej wspominałem kiedyś- "Tis dikieosinis ilie noite".
      Bardzo wielu Greków uważa ją za największą piosenkę greckiej muzyki-
      muzykę skomponował Theodorakis do pięknego poetyckiego tekstu
      noblisty Odiseasa Elitisa (ze słynnego dzieła Aksion Esti; wspaniałe
      wykonanie Grigorisa Bithikotsisa i chóru).Ta piosenka to esencja
      greckości.
      Jedna ze zwrotek brzmi (w wolnym tłumaczeniu- nie będzie
      najzgrabniejsze, wybaczcie, ale już senny jestem):
      "Ma wysokie góry w kształcie orła, na wulkanach rzędy winorośli/I
      domy najbielsze w sąsiedztwie błękitu".
      To piosenka, przy której w oczach staje Grecja.Taka z lotu
      ptaka.Błękit nieba, morza, ciemne zarysy gór, białe wioski.
      I te wulkany...

      Methana. Może kiedyś tam trafię smile
    • katinaki www.methana.de 16.10.07, 21:17
      www.methana.de

      ...to dla tych, którzy jeszcze nie odnaleźli tej strony... smile
      Piękny, to rzeczywiście zakątek Grecji... dzięki Tomku!
    • m.c.r Re: Methana- jeden z klejnotów Peloponezu 17.10.07, 20:38
      Ze swojej strony obiecuję zdjęcia w przyszłym roku smile Z Navplio daleko tam nie
      będzie, więc zdecydowanie mogę poświęcić temu dziwolągowi trochę czasu.
Pełna wersja