Dodaj do ulubionych

Jeszcze 100 dni...

26.03.09, 12:55
Dzisiaj obchodzę studniówkęsmile Zostało już tylko 100 dni do mojego trzeciego wyjazdu na Kretę. Tegoroczny pobyt zaplanowałem na dwa etapy: pierwszy ośmiodniowy we Frangokastello, a drugi- jak zwykle w Stavros. Jak się pewnie domyślacie pierwsza część będzie troszkę bardziej intensywna. Wprawdzie w tym roku już nie zamierzam tak dużo jeździć i najdalszą trasę planuję do Fajstos i Matali, ale parę mnie korci. Jedną z nich jest odcinek od Frangokastello do Kalikratis- wygląda na dosyć extreme, poza tym z GoogleEarth wynika, iż dalej można dojechać do początku wąwozu Imbros w Askofou. Czy ktoś może przejechał ten kawałek i mógłby się podzielić doświadczeniami? Poza tym - o ile kręgosłup pozwoli- chciałbym kilka wycieczek pieszych odbyć: Sfakia-Loutro, Samaria drogą "lazy way", wąwóz Kourtaliotiko- od mostu weneckiego do plaży w Preveli, a na północy obie trasy, których w 2008r. nie udało mi się przejść: od Moni Katholikou do morza i od parkingu do końca półwyspu Gramvoussa. Plany dosyć ambitne, ale przecież już samo planowanie jest bardzo przyjemnesmileI tu moja prośba się pojawia: wdzięczny będę za wszelkie rady i sugestie odnośnie w/w punktów, a także innych miejsc w rejonie Krety północno- i południowo-zachodniej, tych mniej lub bardziej znanych, a które warto odwiedzić. Pozdrawiam wiosennie i z góry dziękuję b.
Obserwuj wątek
      • grecja-ellada Re: 98!:) 26.03.09, 23:34
        Barbelku przepraszam, że z buciorami podpinam się w Twoim wątku... ale Ty na pewno wiesz jak bardzo cieszę się na wiosenny wyjazd...więc po prostu musiałam tutaj kilka słów napisać.

        A ja już niemal jedną nogą w Helladzie za 20 dni i kilkanaście godzin już tam przylecę smile
        I przywitam się po 4 miesiącach rozstania z tą piękną krainą smile
        • synnefianka Re: 98!:) 27.03.09, 08:00
          Ja też mam jeszcze przed sobą 20 (dziś juz 19 dni), więc może
          bedziemy lecieć tym samym samolotem wink.

          Pozdrawiam wszystkich skreślających dni do wyjazdu smile.
            • bebiak Re: 98!:) 27.03.09, 09:57
              babek98 napisał:

              > ale to już wkurza to ciągłe gadanie o wyjeździesmile

              Babek, cóż Ty za durnoty wypisujesz, co???? Czy mam stwierdzić, że
              Ty jeszcze nie jesteś całkowicie zakręcony???
              Echh... z uwagi na wiek - wybaczamwink
    • bebiak Re: Jeszcze ...... dni... 27.03.09, 11:11
      Trzymajcie kciuki, myślcie pozytywnie bo godzina najbliższa będzie
      decydująca...
      Chyba wyjdę z biura na tę godzinę bo eksploduję - trzymajcie
      kciuki...Niech Ona powie: TAKsmile

      Nic więcej teraz...
      Kibicujcie mi, proszę!

      Ale mi się łapy trzęsą... bosz.... niech Ona...

    • bebiak Re: Jeszcze .... dni... 27.03.09, 11:34
      Powiem, ale później - narazie nie wiem, nie znam odpowiedzi: piję
      szklankami wodę bo kurde... strasznie się denerwuję...
      Godzina! O tyle poprosiła...

      Proszę Cię: powiedz TAK!
      Bardzo ładnie proszę <łapki składa>

    • bebiak Jeszcze tylko DWA dni... Wiwat! 27.03.09, 12:25
      Naprawdę tak!!!!
      Jak widać wyżej: powiedziała TAK!!! To była najgorsza dla mnie
      godzina w ciągu ostatnich miesięcy! Jak zadzwonił ten telefon i
      zobaczyłam, że Anabelka – aż bałam się odebrać, ale.. ale
      powiedziała TAK!!!!!

      Dziękuję Anabell! Dziękuję wszystkim, którzyście mi kibicowali!

      Jestem Wam winna wyjaśnienie weweos:
      ze 3 tygodnie temu kupiłyśmy sobie z Anabelką w Norwegian-ie (więc
      niewielka strata) bilety na ptaszysko do Rzymu, bo ... bo tak jakoś.
      W najbliższy poniedziałek świtem miałyśmy rozpocząć
      pięciodniowe „Rzymskie wakacje”… nawet nie zaczęłam przygotowań, bo
      im bliżej wyjazdu tym ja bardziej… Buzia w podkowę.. Już nawet
      mówiłam sobie, że pomyliłam kierunki, że to moja wina, bo jak byłam
      15 lat temu to do fontanny di Trevi jak goopia liry wrzucałam…, no
      ale obiecałam Anabelce, że jej potowarzyszę no to nie chciałam się
      wycofywać…

      Dziś rano zarezerwowałam dla nas bilety w PLL LOT do ... Aten na
      tydzień, cały tydzień – z wylotem w niedzielę rano i zaproponowałam
      Anabelce, że pokażę Jej Ateny: toż zawsze chciała je zobaczyć, a ja
      wolę zjeść arni niż pastę, wolę zasiąść w tawernie niż pizzerii,
      wolę wypić ouzo niż grappę, wolę … echhhh.. no co ja Wam będę
      tłumaczyć!!!
      I powiedziała TAK!!!

      Nowy duch we mnie wstąpił! Co ja muszę? Bilety odebrać i nowe
      ubezpieczenie załatwić bo mamy polisy na Włochy he he – i lecimy do
      najpiękniejszego miejsca na tym ziemskim padole…!!!
      Jeszcze tylko dwa dni!!! Kocham cały świat!!!

      … wiecie, że chyba w to nie wierzę??? Pojutrze będę stąpać po
      moich Atenach??? Niech mnie ktoś uszczypnie!



    • czarodziejka1 Re: Jeszcze 100 dni... 27.03.09, 14:49
      Barbelku, byłam na Krecie dwa razy po 2 tygodnie. Pierwszy raz w
      maju 2001 roku, a drugi w czerwcu 2004 roku. Spisałam z tych pobytów
      moje krótkie dzienniczki (wspomnienia dzień po dniu) i opis miejsc o
      których Ty piszesz. Jeśli Cię to interesuje to podaj mi swój adres
      mailowy to Ci je podeślę. Mam też dużo pięknych zdjęć... Serdecznie
      pozrawiam smile Czarodziejka
    • bah77 Re: Jeszcze 75/84 dni... 27.03.09, 17:18
      > planowanie jest bardzo przyjemnesmileI tu moja prośba się pojawia:
      wdzięczny będę za wszelkie rady i sugestie...

      Barbelek, jeśli nie wiesz, dlaczego jechałem poniższymi trasami, to
      pytaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=66300538&a=66558681

      Np. w Wąwozie Kourtaliotiko jest piękny wodospad obok malowniczego
      kościółka.

      Pozdrawiam serdecznie

      bah77
      • barbelek Re: Jeszcze 75/84 dni... 29.03.09, 23:16
        Bahu- przecież ja te wątki na pamięć znamsmile. W tym roku dalej jak za Rethymno ( w sensie linii północ południe, no Matala trochę dalej) nie wyjadęsmile. Wodospad- dziękuję za namiar- o to mi idziesmile Potamida- też w planie. Balos będzie napewno, Diktine spróbuję. Dajcie jeszcze namiary, pliss.
        • bah77 Re: Jeszcze 72/81 dni... 30.03.09, 07:49
          Barbelku, wodospadowi dałem w załączonym linku 3 wykrzykniki, gdyż
          nie jest to zbyt częsty widok na Krecie.

          A czy wiesz, dlaczego byłem np. w niezwykle malowniczym Agios Pavlos?

          Ty chyba tam nie byłeś, czy może cóś przeoczyłem?

          Jeśli nie wiesz, czy naprawdę warto tam się wybrać (choć dla
          mnie: !!!), to może zajrzyj np. tu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37196&w=48241741&v=2&s=0

          Pozdrawiam serdecznie

          bah77
            • wojtek33 Re: No Bahu- do Agios Pavlos przekonałeś mnie:) 21.04.09, 15:49
              barbelek napisał:

              > Taka wycieczka przyszła mi do głowy:
              > Frangokastello-plakias-Spili (po drodze wąwóz z
              > wodospadem)-Timbaki-Fajstos-Matala- Agia Galini i zakończenie w
              Agios Pavlos
              > (potem oczywiście powrót do Frango). Powinno dać radę- tak sądzęsmile


              Oj ciężko, do tego z Phajstos blisko do Gortyny (ja tam jeździłem
              będąc w Agia Pelagia), której poświęciłem dużo więcej czasu niż
              Matali i nie żałuję. Może uda się zaplanować nocleg w np. w Mires i
              potem spokojny powrót przez Agios Pavlos.

              PS przy tym wodospadzie przejeżdżałem 2 razy (widok zupełnie
              bajkowy) i za cholerę nie widziałem miejsca, by się zatrzymać.
    • bebicka Bebiaczku 27.03.09, 17:28
      Gratuluje!!! Ciesze sie razem z Toba...i Anabelka za pewne...i achacxh jak
      zazroszcze, az zebiskami zgrzytam...
      Farciary
      co tam Rzym...innym razemsmile
      pozdrawiam
      Maraska
    • babek98 Wspomnienia... 27.03.09, 17:29
      Wspominam teraz, jak to fajnie pierwszy raz się pływało w basenie w Stavros... Jak jechałem pierwszy raz z rodziną przez góry(takie strome sąsmile)... A teraz to już nie będzie to samo. Już trzeci raz w tych samych miejscach(chociaż też i w nowych bo barbelek chce zwiedzić). Ale i tak jak zwykle można się wyluzować w baseniesmile.
      • ada-992 do Babek 27.03.09, 18:55
        Żebyś ty chłopaku wiedział jak ja Ci tej Krety zazdroszczę, a Matali to już
        szczególnie (jakie ja tam super motory widziałam - marzenie).

        Pozdrawiam
        ...a i tak najważniejsze to się wyluzować się w basenie (tak też twierdzą moje
        córki).
    • ada-992 Re: Jeszcze 100 dni... 27.03.09, 18:49
      Bardzo się cieszę, że już odliczacie czas do wymarzonych wakacji. Jedni Kreta,
      inni Ateny........ pięknie, zazdroszczę.
      Już czekam na zdjęcia smile))

      Też się pochwalę, wprawdzie na krótko, ale uda mi się w tym roku zobaczyć Samos,
      może coś jeszcze - ale to się jeszcze zobaczy wink

      Miłego pobytu życzę, a czy na relację można liczyć?
      Pozdrawiam oczekujących.
      • bebiak Już w zasadzie tylko dzień:-))) 27.03.09, 20:32
        Słuchajcie, dzięki za wszystkie ciepłe słowasmile Wiedziałam, że mnie
        zrozumieciesmile A tę taką jedną co to mnie zabić chce z... miłości - też kochamsmile
        Dopiero chyba odtajam a co się u mnie w domu dzieje.. nie pytajcie: Młody
        poszedł do klubu, bo nie mógł na to patrzeć. To co u mnie ... Sodoma i
        Gomora..to mało. Wiem, że wyjeżdżam, bilety znowu kupione, polisy zmienione,
        baranki cukrowe też nabyte he he, nawet już walizkę od mamy przytaszczyłam
        (zimuje u niej zawsze) - pralka też wie, że jadę: odświeżam po zimie wszystko co
        w łapy wpada, wieszam pod sufitem, na drzwiach szafek, na półkach... Jutro
        pomyślę co zabiorę..

        W tzw międzyczasie z frajdą myślę, gdzie Anabelkę wywlokę, jak tu jej
        najpiękniej te moje Ateny pokazać, żeby widziała je tak jak ja widzę już od
        20-tu lat.. smile

        I wiecie co mnie w tym wszystkim zastanawia? Przecież ja miałam i tak jechać:
        mamy nadal te bilety do Rzymu, naprawdę mamy - piękna pamiątkasmile)) I pewnie
        gdybym miała tam jechać to nadal jeszcze bym tak sobie siedziała z zerowym (jak
        nie ujemnym) entuzjazmem, z walizką u mamy, wakacyjnymi szmatami pochowanymi
        głęboko... Bo Rzym... echh..
        Ateny to dopiero coś!

        I dzięki, że wcale nie uważacie nas za wariatkismile))
        • ada-992 Re: Już w zasadzie tylko dzień:-))) 27.03.09, 20:45
          Ja to wszystko rozumiem i bardzo zazdroszczę, no gdybyś jeszcze kiedyś jakąś
          szaleńczą wyprawę organizowała /planowała/ to ja bardzo chętnie, .... bardzo smile
          w takim towarzystwie smile!!!
          Pozdrawiam serdecznie, będzie pięknie.

          Teraz obiecałam mężowi na "40" Barcelonę, no to jadę uczcić - jeszcze 31 dni.
        • tomaszkozlowski1 Re: Już w zasadzie tylko dzień:-))) 27.03.09, 23:38
          No, po paru dniach wyjazdów wreszcie zasiadłem przed komputerem...a
          tu tyle się dzieje!!!

          Idąc po kolei smile

          Barbelku, wielka to radość, że też już odliczasz i przeżywasz ten
          przyjemny czas, kiedy się odlicza, planuje, zmienia trasy,
          warianty,myśli o ciepełku, tawerenkach itp. przyjemnościach

          Bebiaczku, jeszcze parę dni temu,no dosłownie parę, jak się
          widzieliśmy, tak myślałem sobie..Bebiaczek jedzie do Rzymu,
          Bebiaczek jedzie do..do..R z y m u !..I jakoś tak, no jakoś tak...mi
          się to w głowie nie układało! wink)) Wspaniale!!! Ucałuj ode mnie i
          moje ukochane Ateny. Cieszcie się tym na pozór nieciekawym a w
          rzeczywistości arcyciekawym, porywającym bez reszty miastem!
          Miastem, w którym sypiam po 4-5 godzin bo przecież tyle tam
          ciekawego- do oglądania, do przeżywania!
          Anabelko, lepszego przewodnika po Atenach nie mogłaś znaleźć!
          Dawno tu na forum nie było czegoś równie rozczulającego jak
          bebiaczkowe <łapki składa> smile

          Miłego odliczania wszystkim, którzy już odliczają - czy to są już na
          finiszu- jak Marta, czy dopiero zaczynają.

          I na koniec..moje odliczanie smile Tak jeszcze mi się średnio odlicza
          (zapominam smile), bo ostatnio pracuję po paręnaście godzin
          dziennie..no ale to już za..o mateńko! 13 dni!!!
          smile)
    • kalanitka Przyłączę się do odliczania :) 29.03.09, 15:27
      Barbelku zazdroszczę tych 100 (już mniej nawet) bo nas od dziś
      jeszcze, aż 130 dni. Plan :Grecja kontynentalna, Peloponez, dwie
      kusicielki smile wysepki Elafonissos i Lefkada (każda chociaż na 2-3
      dni)
      A miał być inny kierunek: piękna Dania (maile o noclegi już były
      potwierdzone)lecz Grecja zwyciężyła.
      Grecja wciąga smile
      Pozdrawiam wszystkich odliczających
      • sigasiga Re: 38 dni 02.04.09, 19:02
        38 dni, tyle mi zostało do wyjazdu na Kretę, będę ósmy raz. To wariactwo.
        Zresztą Kretę mam na codzień w domu. Mój kochany pies tak się nazywa. Ciekawe
        dlaczego?
        Chcę się jeszcze wyrwać na jakąś inną wyspę ale trochę mnie powstrzymuje drogie
        euro. Santorini najbliżej. I chciałabym ze dwie, trzy noce spędzić na południu
        Krety i tam trochę pojeździć czy popłynąć. Czytam z ciekawością wasze opisy
        południa i planuję, planuję......
        • jacek1f Sigasiga.. ja nie wiem ile set dni, bo zycie 02.04.09, 19:34
          komplikuje z dnia na dzien same siebie.
          Ale po 16 razie na Krecie zdecydowalem rok temu o wizycie na Santorini i z pomoca Neronki zrobilem Mojej Ukochanej i sobie prezent niespodzianke.
          3 dni, wodolot szybki, autko, fajne apartamenty. Wszystko w polowie pobytu na Wyspie, 17-go juz. Roku 17-go, ale kilka razy byly po dwa razy, wiec dochodzimy do 23 pobytowsmile
          To nie szalenstwo?

          A Santorini da sie tak przezyc - wlasnie tak 2-3 dni... IMHO, bez urazania fanow pieknej cepeliady.

          Mozesz zamienic smialo wiec wg mnie Santoryn na poludnie Krety:-0 A on nie ucieknie, jak nam nie uciekl. Podobnie do Samarii - gdzie po 9 latach wizyt w koncu zdecydowlaismy sie zamieszkac w nim (znaczy w Agia Roumeli) na dwa tygodnie i poznac go dokladnie, a nie podczas 5 godzin marszusmile
          Co polecam - na rowni z noca przy ognisku na Elafonisi....

      • ewa.mila Re: Jeszcze 100 dni... 27.04.09, 23:07
        Kochani!! tak dłudo do Was nie zaglądałam (za długo!!) a tu tyle się dzieje!!!!!!!!
        Wczoraj czytałam o Atenach w jakiejś gazetce podróżniczej a tu dziś czytam, że za chwil parę Bebiak i Anabelka będą właśnie tam. Cudnie!! Pozdrawiam gorąco i mam nadzieję, że kiedyś uśmiechnę się do Was po wskazówki, wytyczne do zwiedzania tego zapewne pięknego miasta.
        • bebiak Re: Jeszcze 100 dni... 27.04.09, 23:52
          ewa.mila napisała:

          > a tu dziś czytam, że za chwil parę Bebiak i Anabelka będą właśnie >tam. Cudnie!!

          Ewciu, myśmy już wróciły ze dwa chyba tygodnie temu z tych Aten - już je
          przeszłyśmy wzdłuż i wszerz i wróciłyśmy, choć weweos wciąż nam mało. My się tak
          zebrałyśmy w dwa dni ha ha - to była strasznie szybka decyzja w piątkowe
          południe a w niedzielę rano już leeeeeeeeeeeeciaaaaaałyśśśsmy TAM! To było
          miesiąc temu...
          • ewa.mila Re: Jeszcze 100 dni... 28.04.09, 10:44
            Jezu!!!!! wybacz mi!! gapa ze mnie totalna. No cóż ... wychodzą
            braki ... zamiast systematycznie zaglądać ... eeee Przepraszam
            dziewczyny i ciesze sie ze wyjazd udany! a Ateny to serio mój cel -
            może na samotną wyprawę tylko z mężem (tylko kiedy?)
            • bebiak Re: Jeszcze 100 dni - o Atenach 28.04.09, 11:14
              Wybaczam!!!!
              Z Atenami to strasznie dziwna sprawa - jeżdżę tam od dokładnie (w
              tym roku mija) dwudziestu lat. Spędziłam tam w sumie wiele wiele
              czasu, za każdym razem kiedy gdzieś tam na wyspę to i Ateny muszą
              być na tyle na ile sie da: chociaż 2-3 dni, ale i sześć, albo teraz
              całe osiem sobie z Anabelką sprezentowałyśmy.
              W moim przypadku dni spędzonych w Atenach naliczyłoby się wiele (toż
              nawet mieszkałam tam prawie cztery miesiące swego czasu), naprawdę
              wiele, dni spędzonych intensywnie bo tam muszę zajrzeć, tu
              podejrzeć, tak odkryć tam powitać jako cos nwoego albo przywitać jak
              starego znajomego...
              Ale wiesz mimo wszystko to nieuporządkowane i bez ładu miasto ma w
              sobie coś tak magicznego, coś tak zachwycającego, że to właśnie tam
              a nie gdzieś indziej chcę wracać wciąż i wciąż i wciąż, bo wciąż mi
              mało, bo wciąż czegoś nie obejrzę..
              Przedziwne to, doprawdy przedziwne jakie to miasto jest głębokie,
              jak ta głębia niewiarygodnie wciąga - niech Anabelka nawet powie:
              byłyśmy teraz tyle dni, czas to spędzony nader intensywnie, a ilu
              miejsc jej jeszcze nie pokazałam to chyba tylko ja wiem, ile
              klimatów nie poczułyśmy, jak nienasycone wsiadałyśmy do samolotu,
              ale... w końcu możemy obie pojechać jeszcze razsmile

              Tak naprawdę Ewciu nie wiem czy życzyć Ci tego wielkiego zauroczenia
              czy też tylko umiarkowanego - wiem, że rozumieszsmile
              Całuję. B.
            • bah77 Re: Jeszcze 43/52 dni... 28.04.09, 12:07
              > Ateny to serio mój cel - (tylko kiedy?)...

              Ewo, Ateny uchodzą za najbardziej zanieczyszczone spalinami miasto
              Europy, więc ze względu na smog odradzam zwiedzanie latem.

              Sugeruję też przygotowanie sobie wariantu zapasowego, tak, aby po
              obejrzeniu Akropolu i 1 noclegu móc udać się np. na Peloponez. smile

              Pozdrawiam

              bah77
    • bebiak Pojutrze... :)))))) 28.04.09, 12:36
      Aj, tak się zagłębiłam w Ateny, że zapomniałam napisać, iż na mojej
      fali już tylko dwa dni, co cieszy niewiarygodniesmile))
      Już pojutrze ptaszysko linii CSA uniesie mnie wysoko i polecimy...
      dokąd? Proszę państwa: do ... Aten, ale.. od razu z lotniska do
      Rafiny i na cykladzką Androssmile)))
      Króciutkie to wakacje, bo w poniedziałek już będę z powrotem, ale
      wiadomo, że każdy krok zrobiony TAM cieszy niewiarygodnie a cóż
      dopiero całe trzy dni...wow: przy moim napiętym tegorocznym czasie
      frajda i tylesmile
      Andros nie jest dla mnie nową wyspą, już tam jakieś osiem lat temu
      się szwędałam, ale dziecko moje nie było i tak sobie właśnie ją
      umyśliliśmysmile)
    • barbelek Re: Jeszcze 1 dzień.... 03.07.09, 12:48
      Jak ten czas leci. Zleciało i oczekiwanie. To już jutrosmile Wyjazd do Berlina o
      6.00, o 16.05 wylot i o 20.20 powinienem już być TAMsmile Frangokastello czeka.
      Dziękuję za życzenia w wątku Kalo taxidi.. Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia
      za 19 dnismile
        • amigo50 Re: Jeszcze 1 dzień.... 03.07.09, 22:01
          Ratunku! Trzymajcie mnie... bo wsiądę na miotłę i polecę... wink
          Barbelku!
          Strasznie Wam zazdroszczę, ale w tym tunelu pojawiło się malutkie
          światełko, że może, choć nie tak od razu i natychmiast, ale jeszcze w
          tym roku i ja podążę na Kretę ...
          Raz jeszcze: Wszystkiego najlepszego!!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka