Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Boicie się śniegu?

    03.12.10, 14:49
    Podczas dzisiejszej przejażdżki rowerem, nie spotkałem ani jednego rowerzysty.
    Co się dzieje panowie i panie? Dzisiaj jest ciepło, szlaki przetarte (nieco) a nikt nie jeździ?
    Jest tu ktoś jeszcze kto jeździ?
    Obserwuj wątek
      • dar61 Bojącym się śniegu: 03.12.10, 17:20
        forum.gazeta.pl/forum/w,286,71437810,74956960,Kto_sie_nie_wyrznal_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,372,105477653,118555496,Okolcujze_nie_biadolze_.html
        ---

        Wyemitowana przez Ciebie myśl może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.
      • trypel Re: Boicie się śniegu? 03.12.10, 17:20
        w zeszłym roku sie nie bałem (tzn w tym w styczniu/lutym), wydawało mi się że jestem super ubrany (nie marzłem ale i sie nie pociłem) a potem przez pół roku bolały mnie kolana i łeb i palce mnie łamały u rąk.
        W tym sezonie odpuszczam poniżej -5. Może juz za stary jestem. A sam snieg nikogo nie zje :) człowieka nawet widać lepiej
      • weekenda Re: Boicie się śniegu? 03.12.10, 18:07
        boję się :) nie tyle śniegu co tego co pod tym śniegiem może się znajdować. Krótko mówiąc nie zapanowałam nad kółkami 3 lata temu po najechaniu na lodową muldę i do dzisiaj mam w głowie jak to bolało i wystaczy. Poczekam aż się wytopi :)
      • robertrobert1 Re: Boicie się śniegu? 03.12.10, 21:20
        Przejażdżek nie uprawiam ale codziennie do pracy dojeżdżam. Oczywiście dojazd w takich warunkach jest koszmarem gdyż drogi dla rowerów są kompletnie zasypane więc nawet nie sposób nimi chodzić a na drogach lokalnych jest potężna breja pośniegowa. Tak więc jestem zmuszony do jazdy głownymi ulicami.
        Tak więc szczerze mówiąc boję się kolejnych opadów śniegu. Za to mrozu się nie boję bo nawet przy -16 st C jest mi aż za ciepło. Czekam na silniejsze mrozy kiedy to zmrożony śnieg stanie się twardy jak asfalt.
        • seba-sch Re: Boicie się śniegu? 03.12.10, 23:27
          niestety ale ostatni raz byłem na rowerze prawie tydzień temu w niedzielę po pierwszych opadach śniegu, kiedy leżało w Warszawie 5-10cm. Pojechałem do lasu za Rembertowem i o dziwo było już z kilka śladów rowerowych. Jeździło się nawet fajnie, oczywiście wolniej, spokojniej, ale jakaś odmiana po "suchym" sezonie. Niestety ale poniedziałek złamał mnie i do tej pory przez te kilka dni tylko bieganie. Ale jutro mam zamiar zrobić kilka/kilkanaście km po osiedlowych ulicach bo już mnie ciągnie :)
      • wirski Re: Boicie się śniegu? 04.12.10, 17:17
        Spotkałem 3 rowerzystów, w sile wieku [ok.60+], na 3miejskiej ścieżce rowerowej oraz 4 małoletnich cyklistów [ok.30], którzy popylali brzegiem morza na trasie N. Port - Kolibki. Przy samym brzegu warunki są lepsze niż na ścieżce - brak śniegu i zmrożony plażowy piasek:)

        PS
        Widziałem też [ok. południa] dojrzałą [ok. 60] niewiastę, która samotnie [i bez roweru] przyszła na plażę brzeźnieńską i po zdjęciu przyodziewku weszła do wody po szyję. Siedziała w niej ok. 5minut - czyżby w ten sposób tłumiła nadmierny temperament?:P
      • Gość: Lipton Re: Boicie się śniegu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.10, 08:36
        Ja się przyznam bez bicia, że jazda na rowerze przy takiej ilości śniegu nie sprawia mi przyjemności. Ci którzy jeżdżą rowerem w takich warunkach, niech sobie jeżdżą ale proszę nie namawiajcie innych do jazdy po śniegu. Niech każdy z nas uprawia taki sport do którego jest odpowiednio przygotowany. Pozdrower
      • koszatek Re: Boicie się śniegu? 05.12.10, 13:36
        Mróz nie jest problemem, jeździłem przy -20, natomiast nadmiar niesprzątniętego śniegu bywa. W mojej okolicy zazwyczaj wszystkie DDR są kompletnie zasypane i nieprzejezdne, a na jezdniach, zwłaszcza lokalnych, jest spora warstwa śniegowego "czegoś", wielokrotnie przemielonego kołami samochodów i jedzie się po tym jak po piachu.
        Robię sobie oponę z kolcami na przód, bo pod tym śniegowym "czymś" bywa warstwa lodu i w poprzednim sezonie byłem kilka razy bliski gleby na skutek uślizgu przedniego koła na takim lodzie.
        Ale i tak wolę śnieg niż śniegowo-wodno-solną chlapiącą breję.
      • Gość: zalogowany Kolcujcie się! - info z testu kolców po gołoledzi IP: *.ztpnet.pl 09.12.10, 09:57
        Meldunek z testu kolcowanek pogołoledziowy:
        RE-WE-LAC-JA!

        Przepraszam za tromtadrację, ale nie mam innych słów.

        Starczyło 88 sztuk kolców w jedną przednią oponę wkręconych, w co drugi, trzeci kołeczek bieżnika opony, by na szklanką pokrytej nawierzchni chodników, jezdni jechać z przednią kolcowaną oponą jak w czas niezimowy.
        Przechodnie wchodzili na łachy śniegów by się przedostać choć krok bezpiecznie, samochody wymiotło [czas ok. 20. wieczorem] - a rowerzysta w mej osobie godzinę śmigał po "szklance", wymuszał bezskutecznie kontrolowane poślizgi, testował skuteczne podjazdy pod wzniesienia na 1., 2., 3. biegu, kręcił kółka na parkingach nieosolonych, z miną zwycięzcy ominął samochód, jaki o mało się nie wbił poślizgiem w narożnik ogrodzenia - i zaczął przemyśliwać kiedy zamontować takie kolce na tylnym kole roweru.

        Jazda była, jak wspomniałem, bezupadkowa.
        A kiedy się me cielsko zwaliło na plecy na tej "szklance"?

        A wtedy, kiedy zachciało mi się drugi raz podjechać pod ten samochód buksujący pod ogrodzeniem, by na niego popatrzeć, a nawet pomóc przepchnąć [podpowiadając o woreczku piasku w bagażniku].

        I dopiero wtedy, kiedym ja, okolcowany rowerzysta, "spieszył się" w postać przechodnia, kiedym postawił nogę na ziemi, wtedy przypomniałem sobie, leżąc na plecach i rechocząc się, po com w ogóle na te testy wyjechał...

        Cóż rzec?
        Kolcujcie się!

        P.S. Połowa hartowanych wkrętów z b. płaskim łebkiem jest jeszcze nie wkręcona, po to oponę wymościłem nie przyklejoną drugą dętką, by sprawdzić, jaką mam przyczepność - a dopiero potem wkręcić resztę.
        Po teście z nie stępionymi* brzeżnymi wkrętami [ostrze końcówki szpileczkowe, nie są to blachowkręty, ale hartowane 1,6 cm dł. wkręty z b. szeroką i b. płaską główką] i obniżonymi, ściętymi wkrętami w linii środka opony mogę spokojnie zrezygnować z reszty zakupionych wkrętów.
        */ Drobne kłopoty [drgania poprzeczne - siła Coriolisa?] w wykonaniu szybkiego ostrego skrętu - skrócić ostrza linii brzeżnych?, co radzicie?
        Koniec meldunku.

        ---

        Re-we-la... [NO JUŻ, już, cicho]
      • alabama8 Re: Boicie się śniegu? 14.12.10, 13:49
        Po sypkim jazda jest ryzykowna. Po ubitym jedzie się bezproblemowo.
        Nie zgadzam się z radą "unikaj kolein" - jadąc ulicą to właśnie w szerokiej samochodowej koleinie jest najbezpieczniej i najwygodniej (oczywiście nie mam na myśli przejazdu drogą często uczęszczaną przez samochody, tylko pustawą osiedlówkę).
        • jan-w Re: Boicie się śniegu? 14.12.10, 14:16
          W koleinie jest znakomicie. Oczywiście jezeli lód w niej nie jest przykryty wodą. Duży problem się pojawia kiedy trzeba z niej wyjechać/przeciąć inną. Oblodzone brzegi koleiny to duża szansa na glebowanie, na dodatek z potencjalnymi cięższymi uszkodzeniami niż upadek w miękki snieg, albo równy teren.
          • dar61 Breszesz ... 14.12.10, 20:19
            ...{Janie-w}.
            Okolcujze się Asan na oponach, a doznasz oświecenia zimowego rowerowego.
            Jakom i ja doznał.
            ;-)

            {jan-w}, z asekuracją, sklawiaturował:

            ...W koleinie (...) problem się pojawia[,] kiedy trzeba z niej wyjechać...

            "...Oblodzone brzegi koleiny to duża szansa..." dla okolcowanej opony.
            • jan-w Re: Breszesz ... 14.12.10, 21:04
              Od trzech lat jeżdżę z kolcami. W tym roku pełne kolcowanie - Schwalbe Ice Spiker. Ale na rozjeżdżone koleiny zostawiane w lesie przez samochody terenowe, nawet to nie pomaga całkowicie. Mam na myśli prawdziwe koleiny, nie jakieś miejskie wytłoczki na asfalcie.
              • dar61 Breszesz wzgardą ... 15.12.10, 14:30
                Wierzę, wierzę {Janowi-Wu}.
                Rasowy rowerzysta wie, kiedy podeprzeć się nogą, aby z koleiny wywlec się na zaśnieżoną połać, którą można pojechać byle gdzie, byle jak.

                W moich leśnych ostępach, kiedy mi brzydło telepanie się szosą - a do kwadów mam uraz, jako i do kwadowców bezmózgich - tom wjechał w mój skrót przecinkami i dojechał ku robocie swej szybciej, niźli po szklance.
                Długo mi niepotrzebne były wtedy okolcowane opony. Dwadzieścia lat nimi gardziłem.

                Jazda rekreacyjna, Szanowny {Janie-Wu}, a dojazdy leśne do pracy moje, to różnica.
        • Gość: jowej Re: Boicie się śniegu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 00:59
          Ja z kolei na łysych oponach (nie wymieniałem jakieś 10 lat) zrobiłem koło 25 km po lesie. Wielka frajda, sporo gleb ale niegroźnych. Prawie żadna prędkość, monstrualne kontry kierownicą podczas jazdy. Trasa przetarta przez 1-2 samochody w 20cm śniegu w samej koleinie dosypane jakieś 5 cm. Dobrze się bawiłem i pewnie jeszcze raz się tam wybiorę mimo, że zimowa jazda na rowerku to dla mnie rzecz, której nie uprawiam. Tak więc kolce precz z opon, miejcie troche frajdy bez poszukiwania surogatu normalnej jazdy na rowerze.
            • jan-w Re: Boicie się śniegu? 16.12.10, 09:38
              Nie wszyscy są tacy jak ty i nie dla każdego sprecyzowanie rodzaju opony jakiej używa jest chwaleniem się. Gdybyś więcej wiedział na temat opon z kolcami, wiedziałbyś też dlaczego podałem ich rodzaj w dyskusji. Po długim zresztą czasie od założenia wątku.
              • Gość: Lipton Re: Boicie się śniegu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 14:16
                Najpierw zadajesz pytania:
                "Podczas dzisiejszej przejażdżki rowerem, nie spotkałem ani jednego rowerzysty.
                Co się dzieje panowie i panie? Dzisiaj jest ciepło, szlaki przetarte (nieco) a nikt nie jeździ?
                Jest tu ktoś jeszcze kto jeździ?"

                Zadając takie pytania wjeżdżasz facetom na ambicję, a "Po długim zresztą czasie od założenia wątku" piszesz, że posiadasz opony z kolcami... Nie pytasz ilu w tym czasie ryło twarzą po lodzie, bo dali się "wkręcić" i wyjechali na "letnich" oponach.
                P.s. Ja używam opon Schwalbe od kilku lat. Są to dobre i tym samym drogie opony, ale nie moim zdaniem to żaden powód do tego, aby się nimi chwalić i jednocześnie je reklamować.
                • jan-w Re: Boicie się śniegu? 16.12.10, 14:52
                  Czyli wielu rowerzystów uszkodziło sobie twarze na lodzie, ponieważ ja zapytałem kto jeździ w w zimie? Dali mi się nabrać i pojechali w zimie? A sąsiedzi wpuszczają ci gaz przez wentylację? A odrzutowce rozpylają nad tobą chemtrailsy?
                  Naprawdę serdecznie ci współczuję.
                • robertrobert1 Re: Boicie się śniegu? 16.12.10, 21:09
                  Gość portalu: Lipton napisał(a):

                  > P.s. Ja używam opon Schwalbe od kilku lat. Są to dobre i tym samym drogie opony
                  > , ale nie moim zdaniem to żaden powód do tego, aby się nimi chwalić i jednocześ
                  > nie je reklamować.
                  >
                  A to kolosalny błąd bo zimowych opon jest mało i warto wiedzieć coś o nich zanim się zdecyduje na zakup. Testowanie każdej to, jak mówisz "droga impreza" więc po co samemu odkrywać Amerykę.
            • adam.sot Re: Boicie się śniegu? 16.12.10, 20:39
              Gość portalu: Lipton napisał(a):

              > Kupił sobie człowiek Schwalbe Ice Spiker i nie wiedział jak się nimi chwalić to
              > założył temamt na forum.

              Bez przesady. Gdzie widzisz "chwalenie się"? Typowa u nas autocenzura; dwa razy się zastanowić, zanim powiemy,(nawet na temat) że mamy coś, czego inni mogą nie mieć, więc taśma na gębę i równać szereg!

            • robertrobert1 Re: Boicie się śniegu? 16.12.10, 21:05
              Gość portalu: Lipton napisał(a):

              > Kupił sobie człowiek Schwalbe Ice Spiker i nie wiedział jak się nimi chwalić to
              > założył temamt na forum. Dorośli faceci zachowują się jak małe dzieci! ... zmi
              > eniają się tylko ceny ich zabawek.

              Dla jednych jest zabawka a dla innych konieczność.
          • robertrobert1 Re: Boicie się śniegu? 16.12.10, 21:04
            Ja mimo, że kolce posiadam mam swgo rodzaju frajdę z zimowej jazdy a przy tym i nie jedną glebę zaliczyłem. Zapytasz: jak to jest możliwe? Otóż gdy na asfalcie jest lód a na lodzie warstwa błota pośniegowego to bieżnik zapycha sie tak skutecznie, że kolce nie sięgają lodu i ... BACH! Takie zjawisko jest na Wale Zawadowskim.
            • Gość: Lipton Re: Boicie się śniegu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.10, 06:09
              robertrobert1 napisał:
              "Ja mimo, że kolce posiadam mam swgo rodzaju frajdę z zimowej jazdy a przy tym i nie jedną glebę zaliczyłem. Zapytasz: jak to jest możliwe? Otóż gdy na asfalcie jest lód a na lodzie warstwa błota pośniegowego to bieżnik zapycha sie tak skutecznie, że kolce nie sięgają lodu i ... BACH! Takie zjawisko jest na Wale Zawadowskim."

              Taka wypowiedź budzi szacunek, bo gość pisze, że ma ogromną frajdę z zimowej jazdy ale ma też odwagę napisać o zaliczeniu gleby podając jednocześnie miejsce gdzie można taką glebę zaliczyć. Jest też wyjaśnienie dlaczego czasem i kolce nie dają rady.
              robertrobert1 to ktoś kto ma doświadczenie i dzieli się swoją wiedzą, a takiej osobie należy się duży szacunek.
        • tiresias Re: A może mrozu? 17.12.10, 18:18
          kilka ostatnich zim jeździłem.
          ostatnio rozmawiałem z jednym 'starym' kolarzem (>60 lat, z czego 50 na rowerach), który mi powiedział tak:
          - synku, jak jest zimniej niż - 5 to daruj sobie. nie jedź, poczekaj na dodatnie temperatury.
          A ja na to: - dlaczego, dziadku-kolarzu? mam ciepłe ubranka i niezły sprzęt. Poza tym szkoda mi weekendów, bo człowiek rdzewieje.
          A dziadek na to: - kolana, mój chłopcze, kolana. stawy nie lubią zimna. po kilku takich zimach poczujesz, o czym mówię.
          ---
          W związku z tym, czekam na styczeń, który podobno ma być niezwykle ciepły (średnio ok. +5). Jakoś temu dziadkowi-kolarzowi wierzę.
          Pozdrawiam i w pompke całuję.
          • robertrobert1 Re: A może mrozu? 17.12.10, 21:20
            Dziadek ma rację ale też i dziadek jest daleko w tyle. Ja od 10 lat jeżdzę zimą i nic mi nie doskwiera. Cały czas jeżdżę ale tylko komunikacyjnie więc moje jazdy oscylują w granicach 1-1,5 h dziennie. Gdy ubieram się to tak aby mi nie było zimno więc przy MINUS 10 st C na nogi zakładam bieliznę antypotną, spodnie polarowe 200 oraz spodnie zewnętrzne typu bojówki. Jest to stanowczo za dużo ale wolę się zbytnio spocić niż zbytnio przemarznąć. Czytając w prasie rowerowej kilka artykułów o zimowej "modzie" czasami autor wspomina o założeniu spodni polarowych w zimniejsze dni. Jest to kolosalny błąd gdyż ja spodnie polarowe zakładam także w temperaturze dodatniej. I może dlatego mając ponad 40 zim na karku nie odczuwam w najmniejszym stopniu problemów ze stawami kolanowymi.
          • jan-w Re: A może mrozu? 17.12.10, 22:23
            Dziadek zapewne nie dysponował takimi ubraniami jak my dzisiaj i kolana mu przemarzły. Zakładam kalesony termiczne i normalne spodnie rowerowe i nie mam problemów z temperaturą. Tylko ruszanie nogami wymaga więcej wysiłku niz w lecie :-)
            • millaisa Re: A może mrozu? 21.12.10, 14:37
              Co daje dobry trening przed sezonem:)
              Ja właśnie jestem na etapie kupowania odzieży termalnej - to pierwszy sezon, kiedy się przełamuję i będę jeździć zimą:)
      • boruta_wwa Re: Boicie się śniegu? 21.12.10, 23:59
        w Warszawie jeździ sporo rowerzystów przez cały rok :-)
        dziennie spotykam ich kilkunastu pomimo tego, że ścieżki nieprzejezdne a na ulicach trudne warunki...

        pozdro dla wszystkich Cyklistów :-)
        B.
      • specjalistagiant Re: Boicie się śniegu? 31.12.10, 10:39
        Śniegu sie nie boje :) Specjalnie na zimę kupiłem nowe spodnie rowerowe ocieplane, zeby nie tracić formy. Trochę można zmniejszyć ciśnienie w oponach dla bezpieczeństwa. Bardzo dobrze jeździ sie po nieubitym śniegu z dala od głównych tras i ścieżek rowerowych. Pozdrawiam
        • 1946zeglarz1946 Re: Boicie się śniegu? 06.01.11, 20:44
          Cześć !!!
          Tej zimy rzadziej jeżdżę. Ponieważ już parę lat temu przekroczyłem sześćdziesiątkę, dbam o kolana i łokcie. Zakładam na te miejsca ocieplacze zrobione domowym sposobem [ze starych rajtuz, nogawki złożone na pół na każdy staw - dodatkowe dwie warstwy łupinki cebulki]. Jak jeżdżę składaczkiem [wspomaganie elektryczne ale używam je tylko pod wiatr] o oponkach 20 cali z delikatnym bieżnikiem unikam ośnieżonych ścieżek i chodników. Jak jadę "góralem" czuję się pewnie w niezbyt głębokim śniegu. I na nim mam najwięcej upadków. A to ukryty lód, a to uślizg przedniego koła. Jeżdżę teraz raczej wolno, więc upadki bez przykrych konsekwencji.
          Do kolców, jeszcze nie dojrzałem.
          • miles59 Re: Boicie się śniegu? 09.01.11, 21:52
            Witam , jeżdżę cały
            rok. Zimą jest trudniej , ale można wytrzymać.
            Najbardziej obawiam się lodu.
            Najczęściej jeżdżę w weekendy,
            zdarzyło mi się jechać przy - 20 stopniach i dałem radę.
            Na mojej ścieżce nie spotykam zimą prawie wcale innych rowerzystów.

            • olgalami Pytanie o te stawy w zimie 12.01.11, 21:10
              Ok, po jakimś wypadku z przeszłości rzeczywiście odzywa mi się jedno kolano przy super niskich temperaturach - ale nie w czasie jazdy rowerem, o dziwo, tylko w bezruchu, ostatni raz np. w czasie czekania na pociąg na dworcu.

              I jeśli stawy aż tak męczą się wysiłkiem zimowym, to co z chodzeniem w takim razie? Balansowanie na oblodzonym chodniku czy przeprawa po zasypanej śniegiem ścieżce nie są równie obciążające?
      • mrukmrukmruk Re: Boicie się śniegu? 04.02.11, 12:22
        Mi śnieg niestraszny, dobre opony, ostrożna jazda i dobra odzież termoaktywna mnie chronią. Co do odzieży to polecam każdemu na rower ciuchy firmy Under Armour, moim zdaniem są bardzo dobre :)
        • robertrobert1 Re: Boicie się śniegu? 07.02.11, 02:21
          mrukmrukmruk napisał:

          > Mi śnieg niestraszny, dobre opony, ostrożna jazda i dobra odzież termoaktywna m
          > nie chronią. Co do odzieży to polecam każdemu na rower ciuchy firmy Under Armou
          > r, moim zdaniem są bardzo dobre :)

          Do bani! Prawie wszystko w czarnym kolorze...
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka