Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      poziomka czyli rower poziomy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 06:10
    witajcie,
    dzisiaj chcę Was namówić do dyskusji na temat zalet i wad rowerów poziomych. od zawsze jeżdżę na rowerze "normalnym" ale kilka miesięcy temu wpadł mi w oko artykuł na temat poziomek właśnie.

    zacząłem przeglądać internet, znalazłem kilka ciekawych stron ale chciałbym poznać zdanie osób, które przesiadły się z roweru klasycznego (tak go nazwijmy dla uproszczenia) na poziomy. interesują mnie Wasze doświadczenia, wrażenia z jazdy po mieście (światła, częsta zmiana pasa, przeszkody, brak wygodnych ścieżek), jednym słowem jak sobie radzicie?

    mieszkam w rejonie gdzie - jeśli zbuduję swoją poziomkę - będzie to prawdopodobnie pierwszy taki rower po lewej stronie Wisły:) a może się mylę? jeśli tak, to piszcie, także na gg 3942622.
    pozdrawiam
      • bikelof Re: poziomka czyli rower poziomy 28.01.11, 11:07
        mycha_68 wiesz co... temat fajny, ale raczej powinieneś się z nim udac na fora rowerowe. Tam na pewno namierzysz kogoś, kto ma z tym doświadczenia. Pozdrawiam,
        • troll.jebus Re: poziomka czyli rower poziomy 28.01.11, 14:35
          A to forum to nie "rowerowe"?
      • robertrobert1 Re: poziomka czyli rower poziomy 30.01.11, 11:19
        Ja nie przesiadłem się na rower poziomy chociaż nie raz go ujeżdżałem. Dlaczego tego nie zrobiłem:
        1. Zajmowana pozycja jest dużo niższa niż w rowerze klasycznym więc obserwacja jest znacznie bardziej utrudniona.
        2. Manewrowanie w korkach jest także cięższe.
        3. Wnoszenie poziomki po schodach jest trudniejsze.
        4. W trakcie opadów deszczu praktycznie cały opad przyjmujesz na siebie.
        5. W poziomce nie ma możliwości w sensowny sposób umiejscowienia mapnika.
        6. Poziomkę znacznie trudniej się pcha w ciężkim terenie niż rower klasyczny.
        7. Na poziomce nie sposób pokonać wysokich krawężników.
        8. Do poziomki nie sposób podczepić fotelika dziecięcego.
        9. Nie widziałem nikogo kto by w zimę jeżdził poziomką.

        Może jeszcze parę uwag mi się nasunie.

        Generalnie rower jest fajny i wiele razy myślalem o nim ale zdecydowanie jest bardziej "ułomny" niż rower klasyczny.
        • Gość: poziomo Re: poziomka czyli rower poziomy IP: *.204.10.34.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.09.11, 19:51
          Ad1 Co znaczy dużo niższa?
          Jest wiele typów rowerów. Ja w swoim siedzę na wysokości kierowcy, samochodu. Mam z nimi bezpośredni kontakt wzrokowy. Tak. Nad dachami samochodów nie widzę, ale i nie odczuwam takiej potrzeby.

          Ad2 Wymaga wprawy i nauczenia się, innego sposobu manewrowanie, uczy myślenia i przewidywania tego, co się dzieje na drodze. Zjednaj strony, faktycznie rower jest mniej zwrotny, lecz z drugiej, kierowcy często mnie wpuszczają i ułatwiają życie.

          Ad3 tu absolutna zgoda. Rower jest z reguły cięższy, i mało poręczny. Ale mam w bloku windę, a gdy jestem na dworcu z sakwami, i rower warzy 40kg, proszę o pomoc. Nie było NIGDY sytuacji, aby mi ktoś odmówił.

          Ad4 kwestia ubrania. Ale podczas naprawdę dużych opadów, istotnie jest to problem.

          Ad5 mapę mam w sakwie i na niej planuje trasę. Korzystam też z GPS na kierownicy. Znam kilka osób, które jeżdżą z mapnikami. Tu też wiele zależy od konstrukcji. W moim rowerze faktycznie, sensownie się zainstalować nie da, co nie znaczy, że dotyczy to każdego roweru.

          Ad6 Prawda. Tyko w jakim celu jechać w trudny teren rowerem, który nie jest do tego przeznaczony. To tak, jak by iść w góry w klapkach.

          Ad7 Wysokie pod górę faktycznie trudno. Do 5cm nie ma problemu. Tylko poco je pokonywać. Nie jeżdżę chodnikami (są dla pieszych) a jeśli krawężniki występują na DDR, składam wniosek o dostosowanie infrastruktury, do obwiązujących przepisów, i po temacie. Na swoich trasach nie mam już żadnego krawężnika.

          Ad8 nie wiem jakim rowerem poziomym jeździłeś. Znam osobiści trzy osoby, które worzą dzieci w foteliku. W necie są ich zdjęcia.

          Ad9 Znam 2osoby, które jeżdżą w zimie codziennie do pracy, ale prawdą jest, że wiele osób zimą nie jeździ. Tu też wiele zależy od tego, jaki to rower. Z drugiej strony, jak wielu rowerzystów jeździ w ogóle zimą, w porównaniu do okresu letniego, i jak wiele poziomek widujesz latem? – no właśnie. Nic dziwnego, że żadnego zimą nie spotkałeś.
          W okresie zimowym przesiadam się na rower klasyczny. Trzymam rower w mieszkaniu, a klasyczną ramę łatwiej się czyści z błota i śniegu.

          Do wad bo o nich miała być mowa, dodam. Jeśli w rowerze jest fotel z włókna szklanego bez otworów, pocą się plecy. Problem jest do wyeliminowania, przez zastosowanie perforacji, lub foteli plecionych np. z żyłek.

          Generalnie problem rozbija się oto, że nie można określić roweru poziomego, jako jeden typ, tak jak nie można postawić kropki, przy określeniu rower klasyczny. Przecież nikt nie porównuje składaka, do roweru służącego do jazdy po torze.
          Tak samo jest w tym wypadku. Są rowery bardzo niskie, typowo szosowe, z mocno ograniczonym manewrowaniem, przeznaczone do jazdy po torze. Są typowo turystyczne, kładące maksymalny nacisk na komfort i pokonywanie dużych dystansów, są takie, które radzą sobie całkiem nieźle w terenie. Ją też konstrukcje bardziej zwrotne, wysokie, które dobrze sprawują się w mieście.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja