Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Plaga na ścieżkach rowerowych

    IP: 62.61.58.* 31.03.11, 20:52
    Dopóki była zima mniej mi to przeszkadzało bo nie jeździłem. Teraz zaczyna się sezon i dostaje białej goraczki. Babska z wózkami tarasujace ścieżki, czasem w zestawach po dwie, kompletnie blokują przejazd. Oczywiscie obok mają chodnik, równolegle do ścieżki ale omijaja go skrzętnie. Podobnie z pieszymi, wysiada takie stado baranów z autobusu, na chodnik, ale natychmist gremialnie przechodzą na scieżkę rowerowa i całkowicie ja blokując idą sobie beztrosko do domów.
    Ostatnio widziałem już zupełne kuriozum. Są roboty ziemne które wyłączyły kawełek ścieżki rowerowej z użytku(ten fragment ogrodzono płotem). Idzie dwóch baranów -oczywiście ścieżką, aby ominąć ogrodzony odcinek ścieżki zeszli na te parenaście metrów na chodnik, po czym, gdy już ogrodzony odcinek minęli, natychmiast wleżli z powrotem na ścieżkę rowerową.
    Co ze debilizm króluje w tym chorym kraju? da się to wyegzekwować jakoś? Zwracanie uwagi skutkuje tylko agresją i idą dalej. Ostatnio jednej kretynki mało nie rozjechałem bo nie chciała ustąpic.
      • Gość: KLM Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.aster.pl 31.03.11, 22:05
        Też mnie to wkurza ale według psychologii behawioralnej podświadomie pociąga nas to co jest inne, kolorowe, a czasami nawet zakazane. Większość wydzielonych ścieżek rowerowych spełnia te kryteria bo mają wymalowane takie fajne znaczki, często są ułożone z czerwonej kostki (czerwony też podświadomie jest dla nas atrakcyjniejszy niż szary), a do tego nie powinniśmy lub myślimy, że nie powinniśmy nimi chodzić, nawet jeśli znaki na to pozwalają. Dochodzi tu jeszcze czynnik elitarności, bo jak coś jest wydzielone dla jakiejś wąskiej grupy to prawdopodobnie jest to lepsze niż to co ogólnie dostępne. To naprawdę nie ma znaczenia, że to jest tylko część zwykłego chodnika i tak, podświadomie chcemy być częścią tych lepszych. Tacy jesteśmy, czy można się o to gniewać?
        • Gość: drobo Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.petrus.pl 31.03.11, 22:17
          To jest niestety polski standard: wraz z powstaniem DDR lub DDRiP dramatycznie spada komfort jazdy rowerem. To jest cały ciąg bubli: niskie wymagania inwestora, marny projekt budowlany, żenująca jakość wykonania i odbiór robót na odpier... Jedyną zaletą jest pozbycie się cyklistów z jezdni (zaletą oczywiście dla zmotoryzowanych), ewentualnie większe poczucie bezpieczeństwa tych, których przeraża myśl o jeździe na wspólnej przestrzeni z autami... Niestety - rowerzyści, dla których nadrzędne jest szybkie i sprawne przemieszczanie się, mają przechlapane...
        • Gość: Blitz Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: 62.61.58.* 31.03.11, 23:16
          według psychologii behawioralnej podświadomie pociąga na
          > s to co jest inne, kolorowe, a czasami nawet zakazane. Większość wydzielonych ś
          > cieżek rowerowych spełnia te kryteria bo mają wymalowane takie fajne znaczki, c
          > zęsto są ułożone z czerwonej kostki (

          Opisałeś tu raczej mentalnosć stada rogacizny parzystokopytnej, nie homo sapiens. Ale najwyraźniej ludnosć w duzych skupiskach miejskich niewiele się od niej różni IQ.
          To jest w czystej postaci postawa bydlątka na zagonie kapusty, które z premedydacją lezie w szkode, chociaż 100 razy było za to karcone kijem.

          Chyba przejde na system stresowania trzódki decybelami. Bede podjeżdzał i na duzej predkosci ryknę do ucha tak, zeby sie przestraszyło jedno z drugim. To powinno im wdrukować w podświadomosć lek przed powtórzeniem się takiego doznania. Nie wiadomo tylko czy ich wybujałe intelekty dostrzegą związek przyczynowo skutkowy.
          • Gość: KLM Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.aster.pl 03.04.11, 10:46
            Systematyka
            Domena: eukarionty
            Królestwo: zwierzęta
            Typ: strunowce
            Podtyp kręgowce
            Nadgromada: czworonogi
            Gromada: ssaki
            Podgromada: ssaki żyworodne
            Szczep: łożyskowce
            Nadrząd: Euarchontoglires
            Rząd: naczelne
            Podrząd: Haplorrhini
            Infrarząd: antropoidy
            (bez rangi): małpy wąskonose
            Nadrodzina: małpy człekokształtne
            Rodzina: człowiekowate
            Podrodzina: Homininae
            Plemię: Hominini
            Podplemię: Hominina
            Rodzaj: Homo
            Gatunek: człowiek rozumny (czyżby?)
            Jesteś kręgowcem, małpą człekokształtną, a na dodatek czworonogiem, od świni dzieli Cię kilka nukleotydów, a chcesz jakąś rogaciznę tresować? Trochę kultury także w stosunku do innych. Ja dzwonię z odległości 30 metrów, czasem muszę poprawić z piętnastu ale ludzie mają czas żeby spokojnie zejść na chodnik i w 4/5 przypadków działa to wyśmienicie. Nikt się nie stresuje, wszyscy są zadowoleni. Oczywiście na niektórych nie działa, bo nic na nich nie działa. Tych trzeba długo i mozolnie edukować ale kto wyłoży na to kasę? Chętnych jakoś brak.
          • Gość: benek Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 16.04.11, 15:54
            Jeśli rowerzyści nie zamontują głośnych klaksonów i nie będą trąbili z 20 m to nic się nie zmieni
        • Gość: benek Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 04.04.11, 13:30
          Należy wykonać szablony na ddr o treści:" Chodzę po ddr bo jestem głupcem".
      • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 23:44
        ludzie często traktują ścieżkę rowerową jako część chodnika, wynika to z tego, że dużo ścieżek jest właśnie tak budowana, że przeplata się z chodnikiem i myślę, że dużo ludzi nie nauczyło się jeszcze, że to jest pas po którym poruszają się rowery z dużą prędkością...rowerzyści też są winni bo sami również naruszają przestrzeń pieszych jeżdżąc często z dużą prędkością po chodniku...
        ja myślę, też że fakt, iż w zimę mało rowerzystów jeździ ludzie trochę się na wiosnę zapominają, dziś sporo osób wchodziło na ścieżkę, zupełnie chyba nieświadomie... poza tym mam czasem wrażenie, że piesi czasem specjalnie wchodzą na ścieżki jak się wkurzą na zachowanie rowerzystów, także trzeba opanowania i zrozumienia z obu stron
        • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 23:48
          chociaż przyznam się, że dziś zadzwoniłam na dziewczynę idącą po ścieżce, co mi się naprawdę bardzo rzadko zdarza, ale faktycznie obok był wolny chodnik i zupełnie nie rozumiem, czemu akurat po ścieżce szło jej się lepiej, poza tym dziewczyna miotała się po tej ścieżce, także nawet bałam się ją wyminąć... ale jak zadzwoniłam to od razu zeszła
          • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 23:52
            a i jeszcze jedno, czasem jest tak, że jest tylko ścieżka i nie ma chodnika, zdarzają się takie miejsca, choć rzadko i wtedy chyba lepiej żeby piesi traktowali ścieżkę jak jezdnię, czyli szli po lewej stronie i nie miotali się po całej ścieżce bo naprawdę trudno wyminąć

            a rowerzyści to debile, bo ja rozumiem pieszy nie jeździ może na rowerze, nie kuma, ale jest sporo takich rowerzystów, że jak zsiadają z roweru to stawiają go na środku ścieżki i już zadowoleni, no bo przecież ścieżka dla rowerów, nie?!
            • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 00:10
              a i jeszcze wkurzają mnie rowerzyści jadący parami i wymuszający na innych żeby ich omijać zjeżdżając na chodnik, dziś mi się taka parka trafiła, choć sezon to dopiero przed nami, chyba zacznę trenować opanowanie i jazdę na wprost na idiotów
      • stefan4 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 01.04.11, 00:29
        Blitz:
        > dostaje białej goraczki. Babska [...]
        > stado baranów [...]
        > Idzie dwóch baranów [...]
        > Co ze debilizm króluje w tym chorym kraju? [...]
        > Ostatnio jednej kretynki [...]
        > Zwracanie uwagi skutkuje tylko agresją

        Niezależnie od tego, kto ma rację w tych dramatycznych wydarzeniach, czy nie masz wrażenia, że jesteś zbyt pełen agresji i ,,białej gorączki'', żeby bezpiecznie prowadzić pojazd po drodze publicznej?

        - Stefan
        • Gość: Blitz Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: 62.61.58.* 01.04.11, 10:22
          20letnia bezkolizyjna praktyka przeczy twojej śmiałej tezie.
          A tak poza tym to reprezentujeszt ypowo polską mentalnosć.:

          Jak ktoś u nas złapie złodzieja to zaraz wybuchnie wrzawa i oburzenie, że za bardzo mu potargał kołnierzyk.
          • stefan4 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 01.04.11, 17:58
            Blitz:
            > reprezentujeszt ypowo polską mentalnosć

            Widzisz, nadal jeszcze jesteś tak podniecony agresywnie, że aż gubisz literki.

            Blitz:
            > 20letnia bezkolizyjna praktyka przeczy twojej śmiałej tezie.

            Niczemu nie przeczy; a dowodzi tylko tego, że masz 25 lat
        • sesse11 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 01.04.11, 10:41
          Też wydaje mi się, że przesadzasz z agresją. "Babska z wózkami"... No cóż, nie wiadomo, kto kim będzie na starość... Nie podoba mi się takie mówienie o starszych ludziach. Ale zgadzam się z tym, że osoby z balkonikami oraz czasem osoby z wózkami dziecięcymi, chodzą po ścieżkach. Oni uważają, że ścieżka jest dla nich, a na chodniku byliby dziwni, bo poruszają się ze sprzętem na kółkach. oczywiście to jest błąd w myśleniu.
          • Gość: Bimota Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.icpnet.pl 01.04.11, 11:14
            Babska nie zawsze sa stare, z wozkami tymbardziej, ale masz racje - Stefan przesadza z agresja. ;)
            • Gość: Blitz Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: 62.61.58.* 01.04.11, 11:48
              Jakbyście dokładnie czytali mój wpis, skojarzylibyście, ze to dosadne słownictwo jest-ni mniej ni więcej-REAKCJĄ na AGRESJĘ ze strony pieszych którym GRZECZNIE zwraca sie uwagę. No ale cóż, rozumienie nie jest najmocniejszą stroną niektórych na tym forum.

              Nie jestem jedyny jak widać.

              www.wykop.pl/ramka/405005/chodzacy-koszmar-piesi-na-sciezkach-rowerowych/
              • Gość: Blitz Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: 62.61.58.* 01.04.11, 11:55
                next, jest tego masa, ale nie chce mi sie wklejać:

                krakow.gazeta.pl/krakow/1,47375,6645801,Listy__Piesi_na_sciezkach_rowerowych.html

                A bluzgajacy piesi nie dziaiłąją na waszą wysublimowaną wrazliwość?, Cóż za puryzm obyczajowo językowy, szkoda tylko, że jednostronny.

                Baby z wózkami uważają sie najwyraźniej za swięte krowy, niedługo zaczna szusować lewym pasem obwodnicy i reagowac z bezbrzeżnym zdumieniem na trąbiacych kierowców.
                • sesse11 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 01.04.11, 13:24
                  Gdy napisałeś o babach z wózkami, wyobraziłam sobie starsze osoby z takimi wózkami na zakupy... Tym osobom wydaje się, że powinny być na ścieżce, bo mają coś na kółkach:) A masz jakiś pomysł na to, by temu zaradzić? Jak jest dużo rowerzystów, to ludzie sami schodzą. Można po prostu zwracać im uwagę i na nich dzwonić. Ale ja staram się nie denerwować. Żeby nie odbierać sobie przyjemności z jazdy.
                  • Gość: Blitz Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: 62.61.58.* 01.04.11, 14:53
                    Pomysł mam, jest już stosowany w cywilizowanych krajach, takich jak Niemcy, mandaty za włażenie na ściezkę! jedynie to moze zadziałać na wyobaźnie bezmyślnych pieszych. Choć nie ukrywam, że założenie posiadania przez czesć z nich wyobraźni, wydaje sie mocno na wyrost.
                    • Gość: Blitz Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: 62.61.58.* 01.04.11, 15:10
                      A co do z wracania uwagi, to owszem, praktykowałem namiętnie, np wskazując uprzejmie, ze obok jest chodnik(znacznie szerszy). Na to jedna z pań rezolutnie odparła- nie szkodzi i dalej spokojnie kroczyła ścieżką, obok drugiej pani z wózkiem.
                      To był przykład reakcji mieszczacej się w granicach słownictwa parlamentarnego, dominują bluzgi. Czuję sie na sciezce rowerowej jak intruz, chyba się przeniosę na jezdnię, tylko wtedy można beknąć mandat, bo przecież obok jest ścieżka(teoretycznie jest).
                      Pół biedy kiedy ścieżka i chodnik są w jednym pasie, oddzielone tylko liniami albo kolorystyką. Gorzej jak miedzy ścieżką a chodnikiem jest pas trawy i kraweżniki. W tej sytuacji też nagminnie preferują scieżkę, a ominięcie straje się problematyczne bo cała tarasują i nie ma jak
                    • jureek Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 17.05.11, 19:33
                      Gość portalu: Blitz napisał(a):

                      > Pomysł mam, jest już stosowany w cywilizowanych krajach, takich jak Niemcy, man
                      > daty za włażenie na ściezkę!

                      Jakieś urban legend prezentujesz tutaj. W Niemczech mandaty za wchodzenie na drogę rowerową? Kto Ci takich rzeczy naopowiadał?
                      Jura
      • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.11, 16:24
        ja się jeszcze boję rolkarzy na ścieżce, bo oni się na niej miotają na wszystkie strony z zasady, raz mi jedna dziewczyna prosto pod koła wjechała
      • Gość: benek Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 04.04.11, 13:28
        tylko głośny klakson i trąbić z 40 metrów natarczywie i coraz głośniej w miarę zbliżania się.
        Nie ma sensu się odzywać.
        Mały klakson od skutera potrafi nieźle dawać. Zasilanie to jakieś stare akumulatorki nie nadające się do aparatu .Można kupić małą przetwornicę napięcia i podłączyć do zasilania przedniej lampki.
        Klakson koszt 20-28 zł
        Przetwornica 20-25 zł.
        Można też kupić pneumatyczny AirSound za 99 zł. Po nabiciu pompką starcza na 30 głośnych syren.


        • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 18:44
          można też zarobić mandat za taki "dzwonek"

          kurcze, ja właśnie szukam jakieś dzwonka, którym miałby delikatny dźwięk, żeby ludzi nie stresować
          • bimota Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 05.04.11, 13:59
            Na podstawie ktorego przepisu ?
            • user0001 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 05.04.11, 15:20
              § 53. 1. Rower powinien być wyposażony:
              4) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.

              Rozporządzenie Ministra Infrastruktury
              z dnia 31 grudnia 2002 r.
              w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia.
              • jan-w Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 05.04.11, 17:00
                Na nieprzeraźliwy prawie nikt nie reaguje. Część ludzi ma zatkane uszy słuchawkami dokanałowymi z głośną muzyką, część z im tylko znanych powodów nie reaguje z premedytacją.
                Na klakson głośny zaś - odskakują odruchowo. Nie mówię oczywiście o syrenie, ale trąbka > 100 db działa skutecznie ;-)
                • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 20:50
                  no patrz, a reaguję na cichy dzwonek, (co prawda na mnie rowerzyści dzwonią na chodniku, gdzie moim zdaniem to jednak jest bezczelność, ale jak jest cichy to niech im będzie), natomiast głośny dzwonek powoduje u mnie duży stres i zdarza mi się zwrócić uwagę takiemu dzwoniącemu, żeby bardziej rozważnie używał dzwonka
                  • jan-w Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 05.04.11, 23:07
                    To że ty reagujesz, w niczym nie zmienia faktu że większość ludzi na ścieżkach nie reaguje.
                    Stres osoby spacerującej po ścieżce rowerowej to jej problem.
                    Przypominam że wątek dotyczy pieszych na ścieżkach rowerowych nie na chodnikach.
                    • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 23:41
                      ale można być grzecznym i dla ludzi chodzących po ścieżkach, zapewniam cię, że większość ludzi jest uprzejma i schodzi ze ścieżki, jeśli i rowerzyści są uprzejmi
                      • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 23:44
                        a na wojnę z chamami to mnie szkoda życia
                    • stefan4 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 06.04.11, 09:30
                      jan-w:
                      > Na nieprzeraźliwy prawie nikt nie reaguje.
                      [...]
                      > Na klakson głośny zaś - odskakują odruchowo.

                      Mamuśka odskakuje odruchowo, a wózek z juniorem pozostaje sam na Twojej drodze, prawda? I wrzeszczy, dopóki w niego nie przypierniczysz, potem już przestaje.

                      Jakoś nie czuję potrzeby straszenia pieszych i nie chcę, żeby mnie straszono. Sygnał dźwiękowy służy temu, żeby ostrzegać; temu, żeby zmiatać z drogi, służy karabin maszynowy.

                      jan-w:
                      > Stres osoby spacerującej po ścieżce rowerowej to jej problem.

                      Agresja na drogach i powszechne ,,wychowywanie'' jednych uczestników ruchu przez innych to problem nas wszystkich.

                      Kiedyś jeździłem rowerem w Anglii i nie raz zdarzało mi się wjechać niepoprawnie w prawą jezdnię zamiast w lewą. Czy Ty wiesz, że nigdy nikt na mnie nie natrąbił? Samochody zatrzymywały się i spokojnie czekały, aż sam dojdę do ładu z tymi pomylonymi jezdniami. Jak znajdziesz się w takiej sytuacji, to szybko dojdziesz do wniosku, że trudno o lepszą pomoc w sytuacji stresowej... A do takiego zachowania niepotrzebna jest ekstrasupermultitrąba jerychońska, wystarczy kultura osobista...

                      - Stefan
                      • jan-w Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 06.04.11, 14:52
                        Trochę inaczej. Zachowanie należy dostosowywać do sytuacji. Nikt normalny oczywiście nie używa bardzo głośnego klaksonu wobec kobiety z wózkiem. Natomiast wobec człowieka z uszami zatkanymi słuchawkami lub przylepionego do telefonu to jedyna skuteczna metoda.
                        • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 14:55
                          to rozumiem, że masz dwa klaksony... no cóż full wypas
                          • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 14:57
                            gdy robi się ciepło na trasie siekierkowskiej zaczyna krążyć taki jeden przygłup na swoim super rowerku i dzwonić, dzwonić.... ja jestem super spokojny człowiek na ogół, ale czasem myślę, że jak mu ktoś w końcu nie przywali, to ja go rozjadę... oczywiście niechcący
                            • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 15:00
                              nie no nie rozjadę, szkoda mi mojego roweru... nie będę sobie niszczyć roweru na takim przygłupie... obdzwonię go ;0)
                          • jan-w Zonkil dziecko... 06.04.11, 18:59
                            Spróbuj czytać i rozumieć co czytasz, zamiast silić się na prymitywną złośliwość wobec każdego postu. To naprawdę nie rozwiąże żadnego z twoich problemów. EOT.
                            • Gość: zonkii Re: Zonkil dziecko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 21:29
                              obawiam się, że trąba czy nawet trąbka też nie bardzo pomoże na twoje problemy
                        • stefan4 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 06.04.11, 16:25
                          jan-w:
                          > Nikt normalny oczywiście nie używa bardzo głośnego klaksonu wobec kobiety
                          > z wózkiem. Natomiast wobec człowieka z uszami zatkanymi słuchawkami lub
                          > przylepionego do telefonu to jedyna skuteczna metoda.

                          Jest jeszcze inna metoda: zwolnić i ominąć go jak się da, starając się nie dopuścić do kolizji.

                          Wychowawców na drogach mamy naprawdę za dużo. Głównie w samochodach, ale nie tylko. A swoim wielodecybelowym trąbalstwem wychowujesz nie tylko tego gościa z zalepionymi słuchami, ale dodatkowo niemały kawał ulicy. Zwiększasz ogólną nerwowość na drodze, co sprzyja wypadkom.

                          Może postarasz się o taki kawałek elektroniki, który będzie wzbudzał selektywnie tylko elektronikę telefonu lub ipoda tego zawalidrogi?
                          • bimota Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 06.04.11, 17:14
                            Wiadomo, ze kazdy uwielbia jezdzic slalomem i co chwile zwalniac...

                            > Może postarasz się o taki kawałek elektroniki, który będzie wzbudzał selektywni
                            > e tylko elektronikę telefonu lub ipoda tego zawalidrogi?
                          • jan-w Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 06.04.11, 18:57
                            Omiń na ścieżce rowerowej parę idącą całą szerokością.
                            • stefan4 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 06.04.11, 19:24
                              jan-w:
                              > Omiń na ścieżce rowerowej parę idącą całą szerokością.

                              Życie w ogóle nie jest proste...

                              Z domu do pracy mam 8 kilometrów ulicami. W tym jakieś 3 kilometry w wiecznym korku samochodowym, z TIRami. Oczywiście mogę te samochody wyprzedzać slalomem, ale ani to przyjemne, ani zdrowe (spaliny), ani bezpieczne
                              • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 21:27
                                no właśnie, ja dziś kilka razy powiedziałam przepraszam, kilka razy dziękuję, parę razy się pouśmiechałam do ludzi i ludzie do mnie, raz rozpędzony samochód chciał mnie skasować na przejściu, ale ogólnie to był bardzo miły dzień... i jeszcze zauważyłam, że gdy ściemnieje to migająca lampka (z oszołoma) działa rewelacyjnie, ludzie dużo szybciej ustępują drogi, także w drodze powrotnej to nawet nie musiałam nikogo przepraszać :)
                                • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.11, 21:31
                                  a i ani razu nie dzwoniłam
                              • 1946zeglarz1946 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 07.04.11, 23:30
                                Brawo !!! Też zauważyłem, że w 90% to magiczne słówko działa.
                • bimota Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 05.04.11, 23:55
                  > Na klakson głośny zaś - odskakują odruchowo

                  Wprost pod kola...

                  Ciekawe, ze TIRom syren okretowych nie zabraniaja... ? Rower znow dyskryminowany...
              • Gość: PoRD Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 17.05.11, 09:25
                > § 53. 1. Rower powinien być wyposażony:
                > 4) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.
                >
                > Rozporządzenie Ministra Infrastruktury
                > z dnia 31 grudnia 2002 r.
                > w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażen
                > ia.

                Ale on nie będzie przeraźliwy tylko głośny.
                Czy w parametrach syreny karetki jest ze ma dźwięk przeraźliwy ?
                Czy fanfary z TIRa mą dźwięk przeraźliwy ?
                Czym się mierzy przeraźliwość i ile ma stopni ?
                Każdy pieszy może się tłumaczyć że przeraził go dźwięk zwykłego dzwonka i dlatego wskoczył pod kolo.
                Chyba nikt normalny nie będzie używał głośnego dzwonka na zwykłych pieszych.
                Przepis mówi ze rower ma być wyposażony w najprzeraźliwszy dzwonka a nie mówi że nie wolno go wyposażać w drugi przeraźliwy.
                Nie ma tez przepisu zakazującego używania przeraźliwego dzwonka.
                Zatem wystarczy uważnie czytać PoRD.




      • djcargo Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 07.04.11, 12:45
        W każdej grupie: pieszych, rowerzystów i kierowców znajdzie się grupa debili.
        Nie mówię o osbach roztargnionych, roztrzepanych i zamyślonych, a o kompletnych debilach.
        I takich trzeba tępić zawsze i wszędzie...
        • bimota Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 07.04.11, 13:23
          Pytanie w jaki sposob, bo odstrzal zabroniony i ryzykowny... :P

      • oneziuta Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 08.04.11, 12:16
        Zazwyczaj występuję w roli pieszej i ścieżkami rowerowymi nie chadzam; mniemam, że przechodnie chodzą tak a nie inaczej bo nie mają wdrukowane w świadomość, że ścieżki są dwie i jedna nie należy do nich. Myślę, że warto by zrobić jakąś akcję uświadamiającą.
        Bo tak jak prawodawcy mają małą świadomość jak tworzyć dobre warunki dla rowerzystów tak świadomości "rowerowej" brak przeciętnemu człowiekowi.

        • jan-w Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 08.04.11, 15:29
          Jeżeli obok szarego chodnika jest czerwona ścieżka rowerowa z namalowanymi białą darbą rowerami i znakami drogowymi, to jak jeszcze można ją oznaczyć? Z reakcji spacerujących ścieżkami wynika że najczęściej robią to świadomie. Np - ponieważ jest równiejsza, albo dziecko jeździ po niej na wrotkach.
          • stefan4 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 08.04.11, 17:42
            jan-w:
            > Jeżeli obok szarego chodnika jest czerwona ścieżka rowerowa z
            > namalowanymi białą darbą rowerami i znakami drogowymi, to jak jeszcze
            > można ją oznaczyć?

            W Bremie kiedyś we wszystkich sklepach i warsztatach rowerowych rozdawano karteczki do wkładania samochodom pod wycieraczkę. Na karteczce stało ,,Proszę, nie parkuj na mojej drodze'' i pod tym rysunek roweru. Nie wiem, kto tą akcję zorganizował, zapewne nie rząd, ale podobno okazała się skuteczna. To znaczy plaga parkowania samochodów na drogach dla rowerów znacznie się zmniejszyła.

            Tam też były wydzielone i wyraźnie oznakowane drogi dla rowerów, ale kierowcy je olewali. A co spowodowało zmianę? W wyniku tej akcji kierowcy zobaczyli, że parkując na ścieżce nie łamią abstrakcyjnego bezsensownego przepisu, tylko naprawdę przeszkadzają realnym użytkownikom drogi. I że przeszkadzają do tego stopnia, że ci użytkownicy są skłonni poświęcić czas i pieniądze na skomplikowaną logistykę takiej akcji (wydrukować karteczki, rozprowadzić po sklepach, przekonać ich właścicieli, że powinni to popierać).

            Myślę, że nasi piesi są z tej samej gliny co tamci kierowcy. Dopóki widzą pustą wygodną drogę, na której rowerzysta pojawia się raz na kwadrans i na której tak na oko nikomu nie zależy, to zakaz korzystania z niej wydaje im się abstrakcyjny. Spowoduj, żeby co drugi rowerzysta w mieście z miłym uśmiechem wręczał pieszemu na drodze rowerowej taką laurkę
            • jan-w Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 08.04.11, 18:24
              Jak wielu pieszym zatknąłeś takie karteczki?

              Możesz je bez problemu sam sobie wydrukować korzystając z komputera i drukarki.
              Proponuję dyskutować o realiach dotyczących pieszych w Polsce, a nie opowiadać historyjki z zupełnie innego kraju jakim są Niemcy na temat samochodów.
              BTW: W Polsce za wycieraczki samochodów parkujących na miejscach dla inwalidów wkładano karteczki. Ja także ich sporo umieściłem. Nie zauważyłem aby ubyło samochodów nieuprawnionych na takich miejscach. A ty zauważyłeś znaczną poprawę?
              Jak napisałem na początku - realia a dykteryjki, to naprawdę różne sprawy.
              • 1946zeglarz1946 Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 10.04.11, 09:29
                Uderzmy się w piersi....
                Najwięcej jeżdżę rowerkiem po dzielnicy , gdzie mieszkam. Jest tam wiele miejsc, że ścieżki rowerowe poprowadzone są po chodniku dla pieszych, a często ukośnie przecinają go. Niby tam są wymalowane "zebry" ale ten widoczek nie dociera od razu do przechodniów. Ba, ja sam, łapię się na tym, że maszeruję ścieżką rowerową, niby szybko ją opuszczam, ale podejrzewam, że na to ma wpływ to, że sporo kręcę pedałami.
                Swoich wykroczeń widzę więcej. Droga rowerowa z nierówno ułożonych kostek bauma a obok pustawy acz szeroki i gładki, asfaltowy chodnik. Mój jeden z rowerów to składaczek na małych kółkach, ale stosunkowo ciężki, bo ze wspomaganiem elektrycznym. Odczuwa się na nim wszelkie nierówności. Więc, korzystam z chodnika, pomimo, że tuż obok......
                Niby jadę ostrożnie, ale tak prawdę mówiąc, nie mam żadnych wyrzutów sumienia.
                Będąc na rowerze, narzekam na zachowanie przechodniów. Jako pieszy też, często nie jestem bez winy.
                Podsumowanie; prośba o tolerancję, wybaczanie grzeszków i mniej "złych" nerwów.
            • bimota Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 10.04.11, 16:01
              K., Stefanie, zebys na forum byl zawsze tak mily jak na siodelku... :)

              Ja tam zbyt leniwy by sie pieprzyc z karteczkami, ale moze jakies dzeiweczki pomysl podlapia... :)
      • mrukmrukmruk Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 12.04.11, 14:48
        Ja staram się jak mogę, żeby nie włazić na ścieżkę rowerową, ale czasem są one tak głupio zaplanowane, że trzeba przez nie przejść, bo oplatają chodnik jak jakiś wąż boa. Wiem, że to irytuje rowerzystów, dlatego tego unikam. Ale, żeby nie było, że piesi są tylko uciążliwi, to rowerzyści często jeżdżą po chodnikach i się w ogóle nie przejmują, że mogą kogoś potrącić
      • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.11, 21:05
        dziś jechałam drogą wspólną dla rowerów i pieszych, drogę próbowała mi zastąpić pewna oburzona pani, z wielką pretensją wykrzykiwała, że ścieżka rowerowa jest po drugiej stronie ulicy... tak się zastanawiam, czy biedaczka nie miała przypadkiem do czynienia z trąbicielami na jakiejś ścieżce rowerowej i przypadkiem tego nie odreagowywała
      • pochodnia_nerona Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 27.04.11, 21:05
        Ja ostatnio sobie jechałam, i na ścieżce rowerowej na przejściu dla pieszych szła baba z wózkiem z dzieckiem. Jej koleżanka do niej: ale weź, idziesz po ścieżce, na co ona: a ja co, to też pojazd, tylko na 4 kołach. Ręce mi opadli z kierownicy ;-) Zdołałam tylko obrócić się wymownie i na jej zaczepne spojrzenie powiedzieć, że to nie jest rower. Baba jednak miała w d... Dość grubej, a gdyby jeździła rowerem, z dzieckiem w foteliku, byłaby szczuplejsza (tak myślę ;-)).
        W ogóle jazda w mieście, to jedno wielkie pasmo udręki. Tu szkło, tam matki z wózkami, jeszcze gdzie indziej dziecko na rolkach, pani z pieskiem stojącym centralnie na ścieżce, do tego rowerzyści omijający ścieżkę i sunący po chodniku, albo na ruchliwej jezdni bez świateł. Sodomia z Gomorią ;-)
      • Gość: rowerzysta Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 00:34
        Prawdziwym problemem i plagą jest szło z potłuczonych butelek po alkoholu i szyb w wiatach przystankowych. - czyżby celowo złośliwie rozbijane przez przeciwników roweru?



        Jakoś na jezdniach takiego szkła nie spotkałem,
        jedynie nieostre hartowane szkło z wypadków i stłuczek samochodowych.
      • sabinkal Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 30.04.11, 12:26

        Potwierdzam - piesi, a zwlascza z wozkami, potrafia byc uciazliwi dla rowerzysty. No ale wkraju chyba jeszcze kultura rowerowa nie do konca rozwinieta i rozumiana.
      • malwina_wawa Re: Plaga na ścieżkach rowerowych 30.04.11, 14:59
        To fakt już nieraz miałam okazję spotkać się z dziwnymi ludźmi, którzy dumnie kroczyli po... ścieżce rowerowej. Nie wiem, jak duże powinny być te znaki, by niektórzy je zauważyli. LOL
      • Gość: antypsiarz Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 15:19
        Faktem jest, że wózkarze przeszkadzają ale nie w aż takim stopniu jak psiarze którzy paradują ze swoim pupilem wzdłuż i wszerz nie tylko po trawnikach, nie tylko po chodnikach, i jeszcze ścieżki rowerowe w najlepszym wypadku oplatając smyczą a często i to nie bo pies puszczony samowolnie doskakuje do roweru, małego to się kopnie w pysk "w locie" (właściciela by się przydało ale szkoda czasu na parkowanie roweru i całą tą szopkę) ale większy jak dziabnie to ciężko się bronić.

        WON DO ZOO!
      • Gość: O Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: 89.79.75.* 16.05.11, 19:12
        W centrum Krakowa na przykład, DDR są świetnie oznaczone poprzez czerwony kolor nawierzchni - czy to beznadziejnej kostki, czy specjalnej przyczepnej nawierzchni.
        Piesi uważają ten nietypowy kolor nawierzchni za sygnał do manifestacji swojej niezależności i sposób na wyróżnienie się z szarego tłumu przemierzającego szare trakty, ot taki chodnik dla indywidualistów :-)
        • Gość: O Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.11, 19:15
          Do skasowania, KLM już na samym początku ładniej to ujął.
      • Gość: doradca darmowy Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.11, 10:10
        może Straż Miejska zaczęłaby egzekwować prawo i nakładać mandaty? sporo by zarobili a jakby taki pieszy jeden z drugim raz zapłacił to miałby nauczkę!!! dlaczego tylko źle parkujących kierowców się każe ?
        • Gość: Adam Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: 212.87.246.* 18.05.11, 11:36
          dlaczego tylko źle parkujących kierowców się każe ?

          Bo samochód dłużej stoi źle zaparkowany, niż pieszy lezie tam gdzie nie trzeba. Dla SM to swoiste polowanie, a oni chcą nabić statystyki w najmniej męczący sposób.
        • Gość: kobitkawózekrower Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.aster.pl 18.05.11, 11:38
          Uwagi KLM trafne, ale może sięgają zbyt głęboko w nasz mózg. Scieżki rowerowe, choć często z kostki, są czasami równiejsze od krzywych chodników (sytuacja odwrotna już została opisana powyżej). Także niektóre baby z wózkiem (naprawdę, urocze), aby wózkowiczowi głowy nie urwało, a babie nadgarstków nie powybijało, zbaczają czasem na ścieżkę. Mówię to z własnego, babskiego doświadczenia, gdzie ostatnio chyba w Zakopanem, zamiast poruszać się szerokim i krzywym jak ścieżka na Giewont chodnikiem, jechałam, ku przerażeniu moich starszych dzieci, po ścieżce rowerowej wózkiem. Bacznie jednak uważając, czy nikomu nie przeszkadzam. Wbrew temu, co wydaje się niektórym rowerzystom, baba z wózkiem to nie odrębna grupa taksonomiczna, tylko człowiek, który też bywa rowerzystą.
          Reasumując każda ścieżka ma swoją plagę, czy to rowerowa, drogowa, basenowa (tak, tak, hipopotamy i baletnice chlapiące się właśnie na Twoim torze szybkiego pływania...) etc. Życie jest ciężkie...
          • Gość: zonkii Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 13:41
            ja toleruję "baby z wózkiem" i innych pieszych na ścieżce rowerowej pod warunkiem, że poruszają się po niej jak po drodze, to znaczy idą po lewej stronie ścieżki i nie schodzą mi z drogi jak jadę tylko pozwalają się wyminąć, wkurzam się jak zaczynają się miotać po ścieżce, albo idą środkiem :(
            • Gość: super_benek Re: Plaga na ścieżkach rowerowych IP: *.aster.pl 21.05.11, 11:21
              A ja kiedyś, jadąc dróżką przy lesie, powiedziałam przepraszam do parki idącej środkiem i oberwało mi się, że powinnam mieć dzwonek, a nie jakieś "przepraszam"....To moje "przepraszam" było łagodnym, miłym tonem, nie ryknęłam znienacka. Ludzie są naprawdę nieobliczalni....
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja