Gość: Blitz
IP: 62.61.58.*
31.03.11, 20:52
Dopóki była zima mniej mi to przeszkadzało bo nie jeździłem. Teraz zaczyna się sezon i dostaje białej goraczki. Babska z wózkami tarasujace ścieżki, czasem w zestawach po dwie, kompletnie blokują przejazd. Oczywiscie obok mają chodnik, równolegle do ścieżki ale omijaja go skrzętnie. Podobnie z pieszymi, wysiada takie stado baranów z autobusu, na chodnik, ale natychmist gremialnie przechodzą na scieżkę rowerowa i całkowicie ja blokując idą sobie beztrosko do domów.
Ostatnio widziałem już zupełne kuriozum. Są roboty ziemne które wyłączyły kawełek ścieżki rowerowej z użytku(ten fragment ogrodzono płotem). Idzie dwóch baranów -oczywiście ścieżką, aby ominąć ogrodzony odcinek ścieżki zeszli na te parenaście metrów na chodnik, po czym, gdy już ogrodzony odcinek minęli, natychmiast wleżli z powrotem na ścieżkę rowerową.
Co ze debilizm króluje w tym chorym kraju? da się to wyegzekwować jakoś? Zwracanie uwagi skutkuje tylko agresją i idą dalej. Ostatnio jednej kretynki mało nie rozjechałem bo nie chciała ustąpic.