Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Szkło na chodnikach

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 06:32
    Dwa dni temu najechałem na nowiutką pinezkę leżącą na ścieżce rowerowej. Pomyślalem sobie, że mam pecha i po wymianie dętki ruszyłem w dalszą drogę. Po przejechaniu kilku kilometrów byłem już maksymalnie wkurzony na szkło po piwie, którego spara ilość leży na ścieżkach rowerowych i chodnikach. Jazda rowerem miała być dla mnie formą relaksu a stała się żródłem frustracji. Jestem ciekaw czy w innym miastach też tak jest?
      • jan-w Re: Szkło na chodnikach 23.04.11, 07:41
        Bywa. Dlatego bezpieczniejsze są opony terenowe niż slicki ;-) Na żwir także.
      • Gość: geo Re: Szkło na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 13:56
        www.slime.pl/10003HT.php
        Pozdrowienia J.
      • Gość: zonkii Re: Szkło na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 13:59
        ja też mam wrażenie, że w niektórych miejscach szkło jest specjalnie wysypywane, pamiętam, że jak jeździłam jeszcze po kabatach to na niektórych ścieżkach było sypane specjalnie szkło i nawet wiem kto sypał bo widziałam harcerzy, oni zdaje się w ramach ochrony przyrody próbowali uniemożliwić jeżdżenie niektórymi ścieżkami i zawalali je gałęziami i sypali szkło... takie ekologiczne działania aktywistów młodzieżowych

        co do szkła na ścieżkach rowerowych to ja czasem staję i zgarniam szkło ze ścieżki, nieraz wydaje mi się, że obowiązkowym wyposażeniem rowerów to powinna być zmiotka..:0(
        • Gość: zonkii Re: Szkło na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 14:02
          a w ogóle to ja przestaję uczęszczać w miejsca, gdzie łażą harcerze, oni są gorsi niż szarańcza, wszystko obłażą i niszczą, niedługo przestanę chodzić do oszołoma, bo to tałatajstwo jest wszędzie :0(
      • Gość: Bimota Re: Szkło na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 20:52
        Wplywy z akcyzy alkoholowej albo brak szkla - wybieraj... :P
      • Gość: krzynio Re: Szkło na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 21:44
        Komuno wróć, bo wolność nas zabije...
        • Gość: zonkii Re: Szkło na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.11, 04:21
          a co ma komuna do szkła na ścieżkach rowerowych?
          fakt, że za komuny tego nie było, ale to tylko z tego powodu, że wtedy nie było ścieżek rowerowych ;0]
          • Gość: krzynio Re: Szkło na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.11, 07:57
            Za komuny powstały trasy rowerowe w lasach i parkach, które istnieją do dziś. Kiedyś Ojciec Chrzestny dawał dziecku rower... a jak jest teraz?
            W wolnej Polsce buduje się ścieżki rowerowe z kostki Bauma. Do tej pory myślałem, że układają z kostki, bo jest tańsza. Teraz wiem, że chodzi tylko o wykorzystanie unijnych projektów zachęcających do budowania ścieżek rowerowych, robią byle jakie ścieżki w byle jakich miejscach, żeby tylko kasę zgarnąć. Ścieżki rowerowe powstają tylko dlatego, żeby projektanci ścieżek rowerowych, producenci kostki i firmy układające kostkę nie poszli na "bruk" Taka ścieżka rowerowa jest w mieście potrzebna bo piesi mają czerwony deptaczek a kierowcy dodatkowe miejsca parkingowe. Rowerzyści są okazją do robienia kasy a nie celem samym w sobie. Ale za to mamy wolny kraj i tylko z tego można się cieszyć.
            • Gość: zonkii Re: Szkło na chodnikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.11, 14:32
              kiedyś było takie hasło "socjalizm tak, wypaczenia nie"
              które niektórzy przerabiali na "socjalizm nie, wypaczenia tak"

              teraz pewnie było by "demokracja tak, wypaczenia nie", jak się przerobi wychodzi "demokracja nie, wypaczenia tak" i chyba tak właśnie jest, mało demokracji, dużo wypaczeń... żeby było normalnie, to i ludzie muszą być normalni w Polsce, a z tym jest trudno...
            • dar61 Wpływów Don Vittoria krótka notka 26.04.11, 10:33
              Ciekawie spogląda na cele uścieżkawiania Rzplitej powyższy {Krzynio}.

              W mieście moich rodzicieli jest ścieżka rowerowa, prowadząca od opłotków miasta do 9 km dalej leżącej dużej fabryki. Fabryki tej dyrektorem jest zwolennik dojeżdżania do pracy rowerem. Dojeżdża do tej fabryki wicedyrektor - 40 km w tę i nazad. Z miasta protiwpołożnego.
              Owa ścieżka od opłotków do bramy fabrycznej jest z [nie]gustownej kostki polbrukowej.

              Poparciem teorii spiskowej - o wpływie producentów kostki na pozakostkową rzeczywistość - może być i trakt wiodący z owego miasta do osiedla pod miastem, [nie]gustownie wybrukowany takąż brukową kostką. Kilka ładnych kilometrów pełnowymiarowej, 8-metrowej szerokości szlaku.
              Nie chcę się domyślać, czy na tym osiedlu mieszka dyrektor w.wym. fabryki...
              Na pewno ideologia kostkologii ma tam swych zwolenników. I producentów.

              W mieście opisanym odarto kilka kilka ulic, też i rynek, z asfaltów do samej ... kostki. Granitowej. 150-letniej, miejscami.
              Ta poleży jeszcze kilka wieków.
              A czy tyle poleży ten polbruk? Widząc jego stan po 2, 3 zimach - polemizowałbym...

              Harcerze u nas normalni, szkła ni ma na traktach.

              Dar61
              użytkownik 3 rowerów i współużytkownik jednego samochodu
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja