Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Spostrzeżenia pozytywne

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.11, 08:52
    Rowerzysta ze mnie żaden, bo nigdy jazda na rowerze nie była moim ulubionym sposobem rozrywki, ale chyba znalazłam na siebie sposób: rower jako środek transportu i dojazd do pracy (około 15 km w jedną stronę). W niedzielę sprawdziłam czy dojadę i w jakim stanie, wczoraj był debiut.

    Na fali entuzjazmu zakładam wątek w celu identyfikacji wydarzeń pozytywnych. Doniesień o krzywych ścieżkach rowerowych i ich braku, łażących bezmyślnie pieszych i niebezpiecznych samochodach nie brakuje, ale może pozytywne doniesienia też się znają. Mi się przytrafiło sympatycznych sytuacji kilka i chcę je kolekcjonować (pewnie jest mi łatwiej, bo prawie całą drogę pokonuję ścieżkami rowerowymi):

    1. Na krzyżówce drogi rowerowej z ulicą (jeden pas w każdą stronę, spore natężenie ruchu) kierowca zatrzymał się i umożliwił mi przejazd, a byłam przygotowana na dość długie oczekiwanie.
    2. Na innym przejeździe drugi z trzech kierowców wykonujących skręt w prawo zatrzymał się i zamachał łapką, że mam jechać.
    3. Na jeszcze innym przejeździe samochód, który szykując się do skrętu w prawo zablokował przejazd i większą cześć pasów pieszych, na mój widok cofnął się z uśmiechem umożliwiając mi przejazd.
    4. Na nowym kawałku ścieżki rowerowej bez narysowanych jeszcze pasów dla pieszych usiłowaliśmy sobie ustąpić pierwszeństwa ze starszym panem, w końcu jemu się udało:)
    5. Między niedzielą a czwartkiem ukończono kawałek asfaltowej drogi rowerowej przy ul. Sobieskiego w Warszawie.

    Mam nadzieję na więcej pozytywnych interakcji w drodze do pracy. A jakie są Wasze pozytywne doświadczenia?
      • Gość: Bimota Re: Spostrzeżenia pozytywne IP: *.icpnet.pl 06.05.11, 14:32
        Mialas pierwszenstwo...

        Ja jestem bez problemu przepuszczany przez auta na PRZEJSCIACH DLA PIESZYCH, a, jak wiadomo, przejazd przez takowe jest NIELEGALNY, "buracki, strasznie niebezpieczny", a piesi przed przejsciem to musza stac "pol dnia" by ktorys kierowca sie zlitowal... Ot ciekawostka...
    Pełna wersja