Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Rowerowo w Szczecinie

    07.05.11, 08:14
    Będziemy w Hotelu Bończa w Szczecinie, czy warto zabierać tam ze sobą rower, jak ułożona jest komunikacja rowerowa na tym obszarze, czy bez problemu można zamienić podróż autem na rower w tym mieście?
      • ivoncja Re: Rowerowo w Szczecinie 09.05.11, 12:48
        Ja codziennie dojeżdżam rowerem do pracy do centru Szczecina i niestety, nie mogę wystawić temu miastu dobrej cenzurki, ale myślę, że rower warto zabierać ze sobą wszędzie. :)
        Nie wiem, czy masz na myśli rekreacyjne przejażdżki po obrzeżach miasta czy raczej przemieszczanie się po centrum. Bończa to Dąbie czyli prawobrzeże Odry- stamtąd blisko do Puszczy Bukowej, nad jezioro Szmaragdowe, ale do centrum miasta spory kawałek drogi... Ogólnie rzecz biorąc centrum nie jest specjalnie przyjazne dla rowerzystów- w samym centrum niemal brak ścieżek, ulice dziurawe i usiane studzienkami, a chodniki zastawione samochodami.

        Polecam do przejrzenia te strony:
        mapa.rowerowy.szczecin.pl/
        www.wrower.pl/trasy/zachodnio-pomorskie/trasy_rowerowe_Szczecin.php---------------------------
        Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. :)
        ---------------------------
        ivoncja.blox.pl/html
        • ivoncja Re: Rowerowo w Szczecinie 09.05.11, 12:49
          Oczywiście ten drugi link miał wyglądać tak:
          www.wrower.pl/trasy/zachodnio-pomorskie/trasy_rowerowe_Szczecin.php
          ---------------------------
          Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. :)
          ---------------------------
          ivoncja.blox.pl/html
        • boruta_wwa Re: Rowerowo w Szczecinie 10.05.11, 21:05
          ciekaw jestem, które centrum w polskim mieście jest przyjazne rowerom?
          Warszawa na pewno nie, a i kilka miast w których wygląda równie beznadziejnie :-(

          B.
          • ivoncja Re: Rowerowo w Szczecinie 10.05.11, 22:09
            To smutna prawda. Nie wiem jak wygląda rowerowa rzeczywistość w innych dużych polskich miastach, bo zwykle jeżdżę po tych małych albo całkiem poza miastami. Najbardziej jednak lubię jeździć u naszych zachodnich sąsiadów, a przy ich poszanowaniu dla rowerów to już w ogóle wypadamy na buszmenów. Zwłaszcza, gdy widzi się, że szczecińscy rajcy są nieprzychylni rowerzystom i wiele inicjatyw stowarzyszenia Rowerowy Szczecin jest odrzucanych lub wręcz ignorowanych. Czasem mam wrażenie, że i władzom województwa wystarcza namalować na drzewach znaczki z rowerem, by dumnie okrzyknąć piaszczystą jak świnoujska plaża drogę w lesie "szlakiem rowerowym" i doliczyć x kilometrów do statystyk. Że nie wspomnę o unijnych funduszach...
            ---------------------------
            Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. :)
            ---------------------------
            ivoncja.blox.pl/html
    Pełna wersja