Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      "wspólna wycieczka ???"

    IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.11, 23:54
    Niedzielnym rankiem jedziesz z dziewczyną na wycieczkę rowerowa z PTTK. Ty z nimi jezdziesz sporo (wogole dużo i dobrze jezdzisz , ona pierwszy raz w grupie ) . Trasa dość prosta , niedługa , dziewczynę dzień wcześniej zabierasz na przejażdżkę ok 30 km żeby sobie potrenowała. Jest ok. Zresztą kilka razy robiliście trasy po 30 km i radziła sobie.
    No a na trasie wycieczki okazuje się , że po wjeżdzie pod góre po ok 6 km od wyjazdu - straciła siły , zadyszała się . Grupa oddala się trochę , dziewczyna decyduje - że nie ma sił - i wraca.
    Pytanie - jak TY byś się zachował ?
    1. Jadę dalej z moimi znajomymi w grupie - ona niech sobie wraca - drogę zna , każdy jeździ na własny rachunek
    2.Wracam z nią , pojezdzimy razem w wolniejszym tempie
    3. Czekam z nią aż odsapnie , jedziemy dalej za grupą bo trase znasz doskonale i w najgorszym wypadku - na miejscu ich dogonimy - byłeś tam wiele razy.
    4.???
      • jan-w Re: "wspólna wycieczka ???" 26.07.11, 04:56
        3
      • super.zgred Re: "wspólna wycieczka ???" 26.07.11, 06:56
        Przede wszystkim zrobiłeś podstawowy błąd zabierając ją na "trening" tuż przed wycieczką. Jej organizm jeszcze "trawił" ten wysiłek i opierał się nowemu [wysiłkowi].
        Wybrałbym wariant:
        3. gdyby, po odpoczynku, dała się namówić przy użyciu subtelnych argumentów;
        2. gdyby nie dała się namówić ....
        1. gdybym chciał skończyć tą znajomość:P
        • super.zgred Re: "wspólna wycieczka ???" 26.07.11, 07:07
          PS
          Przepraszam za wścibstwo, napisz jak z tego wybrnąłeś:)
          • Gość: abc Re: "wspólna wycieczka ???" IP: *.gl.digi.pl 26.07.11, 08:45
            1. Ale nie mam sobie nic do zarzucenia - zaproponowałem że poczekam z nią , stwierdziła że nie ma potrzeby , że jest OK , drogę zna . Tylko nie wiem czemu nie odbiera teraz moich telefonów
            • user0001 Re: "wspólna wycieczka ???" 26.07.11, 09:11
              Dałeś ciała. na całej linii. Zostając z nią powiedziałbyś, że to ona była w centrum uwagi, a wycieczka to jedynie pretekst do wspólnego spędzenia czasu. Jadąc dalej powiedziałeś, że ważna była wycieczka, a ona stanowiła tylko dodatkową atrakcję.

              Jeśli ona jest w bliskim kontakcie z matką i pożaliła się, to pewnie zaraz usłyszała jak to facet będzie znikał z kumplami gdy ona będzie siedzieć z dzieckiem...
            • super.zgred Re: "wspólna wycieczka ???" 26.07.11, 14:16
              Znaczy olałeś znajomość:/ To dobry i stosunkowo bezbolesny sposób zakończenia nieciekawej znajomości! :P
              "Tylko nie wiem czemu nie odbiera teraz moich telefonów"
              Musisz być b. młody skoro nie wiesz:(
              Uczmy się na błędach, najlepiej cudzych:O
            • Gość: rowerek Re: "wspólna wycieczka ???" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 15:59
              myślę ,że było jej przykro podwójnie, bo raz liczyła na wycieczkę, dwa liczyła na miłe towarzystwo, a tu koleś ją namówił na "trening" po którym padła, potem nie było wycieczki i koleś się zmył, jak to jakaś mądra dziewczyna to nie licz na kontynuowanie znajomości
              • Gość: rowerek Re: "wspólna wycieczka ???" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 16:01
                ja osobiście zrezygnował bym z wycieczki i zabrał dziewczynę choćby na pizzę albo piwo
            • Gość: KLM Re: "wspólna wycieczka ???" IP: *.91.26.14.static.crowley.pl 29.07.11, 12:39
              Chłopie, kiedyś moja partnerka nalegała żebym jechał dalej sam (co młody i głupi uczyniłem), a potem aż do rozstania czyli prawie przez rok, przy różnych okazjach mi wypominała, że ją zostawiłem :) Logicznie rzecz biorąc też nie miałem sobie nic do zarzucenia ale one kierują się inna logiką i czasami chcą żebyśmy po prostu czytali im w myślach, a sztuka to trudna i o pomyłkę łatwo. Jeśli chcesz się dalej z nią spotykać to kup kwiaty i bij się w pierś choćbyś nie miał za co :)
      • user0001 Re: "wspólna wycieczka ???" 26.07.11, 07:54
        Zostałbym z nią. Dał batonika z własnej rezerwy. Zaczekał, aż zje, odetchnie. Pozostawił jej decyzję o kontynuowaniu i wspierał decyzję gdy już zapadnie.
        • Gość: kiwi Re: "wspólna wycieczka ???" IP: *.icpnet.pl 26.07.11, 11:22
          dałeś dupy... ja też bym powiedziała że nie ma potrzeby abyś wracał lub czekał za mną (bo co miałabym powiedzieć?) ale po cichu liczyłabym że jednak wrócisz ze mną lub poczekasz ;)
          dziewczyna pewnie czuje się urażona że ją "olałeś" i ciężko będzie to naprawić...
      • super.zgred Re: "wspólna wycieczka ???" 28.07.11, 18:21
        Jaki jest aktualny status tej znajomość?
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja