oj_ka
16.10.11, 22:37
Na pocz. lata kupiłam rower Crossway Lady 5V Lady, rozmiar ramy 42, koło 28. Mój pierwszy rower w życiu, więc przy kupowaniu zdałam się na sprzedawcę. Mam 168 wzrostu. Przy kupowaniu wydawał mi się OK, sprzedawca potwierdzał, że pasuje do sylwetki.. A jednak nie. Odległość między kierownicą a siodełkiem jest za mała. Odczuwam to przy każdej dłuższej i krótszej wyprawie.. niestety. Pozycja niemal wyprostowana i chyba ciężar się niezbyt prawidłowo rozkłada, bo boli mnie kark i górna część pleców. Siodełko odsunęłam maksymalnie do tyłu, ale to nie wystarcza. Już po fakcie doczytałam że jest to mniejszy rozmiar, a ja mam dość długie ręce, i generalnie kicha... Poza tym rowerek jest świetny, chciałabym podobny tylko rozmiar większy. Czy mam szansę zamienić się z kimś kto jest w analogicznej sytuacji, kupił za duży rower? Zależałoby mi tylko na tym, żeby był trekkingowy damka albo górski, jeszcze na gwarancji (tak jak mój). Mieszkam w Warszawie. Wie może ktoś z Was, czy ten pomysł ma w ogóle sens? Czy pozostaje mi tylko go odsprzedać? ale po przejeżdżonym lecie on ma pewnie już tylko połowę wartości.. szkoda trochę. Co robić?