steve69
04.03.12, 18:24
No to sobie dzisiaj pojeździłem... :-(
Popołudnie, piękna pogoda, słońce, ok. 8°C. Postanowiłem wybrać się na małą przejażdżkę po zimowej przerwie w rowerowaniu.
Podczas sprawdzania roweru zauważyłem, że górna rura ramy jakoś dziwnie się wygina. Po dokładniejszych oględzinach okazało się, że pękła rura ramy tuż przy spawie w miejscu, gdzie dochodzi do rury podsiodłowej.
I teraz pytanie: jak to jest z dożywotnią gwarancją dla pierwszego właściciela ramy, jakiej udzielał Gary Fisher?
Czy to rzeczywiście działa?
Czy ktoś już reklamował takie coś z pozytywnym skutkiem?
Rower to Gary Fisher Big Sure kupiony w warszawskim Ski Team w sierpniu 2004r.