Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      ukrecony gwint w korbie..-co dalej?

    IP: *.tvgawex.pl 04.03.12, 20:36
    kupilem uzywanego holendra, jezdzilem 2 dni i trzeciego dnia wypadl mi prawy pedal w trakcie jazdy. okazalo sie ze gwint w korbie jest tak wytarty (ukręcony?) ze nie wiem jakim cudem pedal trzymal się nawet te 2 dni. rower kupiony przez neta, sprzedwaca nie odzywa się (rower mial byc sprawny). poniewaz jestem laikiem rowerowym moje pytanie to - co teraz musze zrobic? kupowac nowa korbę?oddac rower tak jak jest do serwisu/punktu naprawy rowerow i liczyc ze tam sami dopasuja czesc...?czy sa jakies inne rozwiązania...?bo podejrzewam ze tanio nie bedzie?? rower ma pelna oslone lancucha wiec jakby chciec się dostac do tej korby to chyba trzeba by zdemontowac polowe roweru ;/
      • warm_and_fuzzy_logic Re: ukrecony gwint w korbie..-co dalej? 04.03.12, 21:39
        jest szansa ze da sie to naprawic za pomoca tzw. helicoil - wkreca sie tulejke w poprzednio poszerzony gwint, i potem w to pedal.
        Pytanie tylko czy ktos bedzie mial odpowiedni rozmiar gwintu, zapytaj w jakims lepszym sklepie.

        Jesli jeden pedal sie urwal, co jeszcze padnie w tym rowerze? I tak by go bylo dobrze oddac do serwisu, niech sprawdza piasty, stopien zuzycia lancucha itd. Najgorzej jezdzic i sie zastanawiac kiedy cos znowu padnie i trzeba bedzie dwunoznie zasuwac.
      • gom1 Re: ukrecony gwint w korbie..-co dalej? 14.03.12, 08:58
        Rozwiązanie budżetowe: wkleić pedał na ośmiorniczkę, distal czy inny klej, jeździć, zapomnieć.

        Rozwiązanie komfortowe: kupić nową korbę - wbrew pozorom nie jest to jakiś kosmiczny wydatek:
        www.rowerystylowe.pl/korby-zebatki-korby-c-24_338_277.html
      • Gość: KLM Re: ukrecony gwint w korbie..-co dalej? IP: *.91.26.14.static.crowley.pl 15.03.12, 09:50
        Możesz przedzwonić do federacji konsumentów, powiedzą Ci jak to powinno wyglądać od strony formalno prawnej. Nie mówię, że to coś da ale jeśli masz jakikolwiek kontakt do gościa (mail, skrzynka głosowa) to może uda się go postraszyć paragrafami i przynajmniej pieniądze odzyskasz:) Szansa 1:100 ale i tak nie zaszkodzi spróbować.
        • Gość: Bimota Re: ukrecony gwint w korbie..-co dalej? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.12, 10:36
          JEsli sprzedawca jest osoba prywatna, to nie wiem czy federacja sie tym zajmie...

          Mozna zglosic na policje, ale pewnie powiedza, ze na podstawie ceny roweru powinienes sie domyslic, ze korba jest uszkodzona...
        • gom1 Re: ukrecony gwint w korbie..-co dalej? 15.03.12, 11:33
          Gość portalu: KLM napisał(a):
          > Możesz przedzwonić do federacji konsumentów, powiedzą Ci jak to powinno wyglądać
          > od strony formalno prawnej. Nie mówię, że to coś da ale jeśli masz jakikolwiek
          > kontakt do gościa (mail, skrzynka głosowa) to może uda się go postraszyć para
          > grafami i przynajmniej pieniądze odzyskasz:) Szansa 1:100 ale i tak nie zaszkodzi
          > spróbować.

          Groźby tutaj nic nie pomogą, niestety. Osoba prywatna, towar używany.. W końcu "widziały gały co brały". Trzeba by udowodnić, że gwint był zjechany już wcześniej, sprzedawca o tym widział i zataił. Poza tym dochodzą jeszcze koszty transportu roweru do sprzedawcy, które musi pokryć kupujący. Gra chyba niewarta świeczki. Jeśli sprzedający nie wykaże dobrej woli, to po ptakach.
          • Gość: KLM Re: ukrecony gwint w korbie..-co dalej? IP: *.91.26.14.static.crowley.pl 16.03.12, 11:31
            Niezależnie od tego kto sprzedaje i co sprzedaje towar musi być zgodny z umową, niezależnie czy jest używany czy nie, a sprzedaż internetowa w ogóle podpada pod szczególne warunki sprzedaży. Nie wiem jak by się to skończyło na drodze sądowej ale w teorii salomon ma większe szanse wygrać z osobą prywatną niż z podmiotem gospodarczym. Oczywiście gra nie warta świeczki ale po pierwsze warto zapoznać się ze swoimi prawami nawet po szkodzie (pozwoli to uniknąć błędów w przyszłości), a po drugie warto tępić nieuczciwych kontrahentów (sądem konsumenckim postraszyć można zawsze, a nuż koleś nie wie, że na takie postępowanie muszą się zgodzić obie strony?). Oczywiście że w tej sytuacji wszystko zależy od dobrej woli sprzedającego, ale czasami trzeba mu pomóc podjąć właściwą decyzję :D Tyle teorii bo w praktyce udaje się odzyskać pieniądze pewnie w jednym przypadku na sto ale to i tak więcej niż jeśli się nawet nie spróbuje.
            • gom1 Re: ukrecony gwint w korbie..-co dalej? 16.03.12, 13:19
              Towar niezgodny z umową? W przypadku używanego towaru nie jest tak różowo. Skąd - jako sprzedający - masz mieć pewność, że chwilę po sprzedaży używanego roweru coś w nim nie padnie? Sprzęt jest używany, więc trzeba wziąć poprawkę na to, że nie wszystko może w nim działać tak jak w nowym. Rozumiem reklamowanie wad ukrytych, które zostały zatajone przez sprzedawcę (np. pęknięta rama, o której nie wspomniał przy sprzedaży). Ale jeśli odpadł pedał po dwóch dniach? Niestety nie umiem na oko ocenić, że gwinty w korbach moich rowerów są sprawne na 100%. Dziś może się trzymać, jutro może odpaść. Taka karma :-)

              A straszenie sądem? Trochę niepoważne, zwłaszcza w kontekście sprawy, o której rozmawiamy.
              • Gość: KLM Re: ukrecony gwint w korbie..-co dalej? IP: *.91.26.14.static.crowley.pl 16.03.12, 14:00
                Sąd konsumencki to nazwa postępowania arbitrażowego ale brzmi groźnie :) Tak z ciekawości czym się rożni wada ukryta w postaci pękniętej ramy, a wada ukryta w postaci zjechanego gwintu? Ustawa mówi wyraźnie, że jeśli wada zostanie wykryta w ciągu sześciu miesięcy od daty zakupu to uznaje się, że istniała w momencie sprzedaży, czyli towar był niezgodny z umową. Być może są jakieś przepisy regulujące handel towarem używanym, które znoszą odpowiedzialność sprzedawcy ale ja takich nie znam. Pzd.
    Pełna wersja