Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      fotelik mocowany z przodu?

    IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.12, 21:22
    witam!
    chciałabym poradzić się, bo przygodę z rowerem i dzieckiem dopiero zaczynam. chciałabym kupić fotelik dla mojego prawie 3-letniego dziecka, ważącego 17kg. i nie wiem czy w ogóle istnieją foteliki mocowane w przodu (pod kierownicą albo na ramie?) dla takich dzieci i czy to w ogóle ma sens? z tyłu, mam wrażenie, dziecko mało widzi, ale przede wszystkim JA go nie widzę. ale czy musze? jak to jest z wożeniem dzieci na rowerze? co się sprawdza? od razu napiszę, że przyczepki nie biorę pod uwagę. więc proszę mnie do niej nie przekonywac.

    będę wdzięczna za porady i opinie fotelikowe..
      • gom1 Re: fotelik mocowany z przodu? 18.03.12, 21:41
        Zerknij tutaj:
        www.bobike.nl/
        • gom1 Re: fotelik mocowany z przodu? 18.03.12, 21:48
          Potem tutaj:
          www.myweeride.pl/
          I jeszcze tu:
          www.rowery-holenderskie.pl/inc/popup_sklep.php?typ=akcesoria&foto=57&foto_id=a
      • Gość: m. Re: fotelik mocowany z przodu? IP: 31.61.108.* 18.03.12, 22:47
        W latach 90-tych woziłem tak młodszą siostrę na długie wycieczki i uważam, że sprawdzało się to znakomicie, bo ona wszystko widziała i nie nudziła się, a ja miałem kontrolę. To był zwykły fotelik z wikliny jakiegoś lokalnego wiejskiego producenta, zahaczany o kierownicę. Owszem, nieco trudniej się skręcało i trzeba było rozszerzać kolana pedałując, ale można było się przyzwyczaić. Trzeba też mieć pewne doświadczenie w panowaniu nad rowerem i utrzymaniu go w pionie, gdy się zatrzymujesz - środek ciężkości roweru z dzieckiem na takiej wysokości też wypada wyżej niż zwykle.
        Z kolei jak sam byłem dzieckiem, ojciec woził mnie na "siodełku" z kawałka dechy umocowanej do ramy (poziomej rury w dużym męskim rowerze) i oparciami na nogi z pręta stalowego. To była komuna i nie było takich wynalazków, jak obecnie, ale było bardzo fajnie. Nigdy żadnych upadków itp.
      • stefan4 Re: fotelik mocowany z przodu? 18.03.12, 23:56
        mamarowerowa:
        > nie wiem czy w ogóle istnieją foteliki mocowane w przodu (pod kierownicą albo
        > na ramie?) dla takich dzieci i czy to w ogóle ma sens?

        Kiedyś tak woziłem dziecko, na dość improwizowanym siodełku między moimi czułymi ramionami...

        Ale teraz myślę, że to było niezbyt bezpieczne. Gdybym się wywalił (na naszych drogach z taką możliwością trzeba się liczyć), to bym to małe kruche dziecko przygniótł własnym wielkim cielskiem do kierownicy, albo ramy, w każdym razie do czegoś twardego. Gdyby to samo stało się z dzieckiem, wiezionym z tyłu, to bym mu zamortyzował upadek.

        Na szczeście nigdy się nie przewróciłem z dzieckiem, a teraz już jest tak duże, że już nie muszę odpukiwać. Ale gdybym miał powtórzyć taką podróż, to bym chyba się lepiej zastanowił.

        - Stefan
    Pełna wersja