Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Rowerem w USA. Na luzie i bez horrorow.

    25.06.12, 19:00
    Czytam I czytam te epopeje rowerowe pisane przez polskich rowerzystow, wlos sie jezy na glowie.
    Dlaczego to takie wszystko dziwne?
    Dlaczego nie mozna sobie usiasc przy sciezce rowerowej i chlapnac piwa, bo moga zamknac, aresztowac, wlepic mandat ?
    Dlaczego kierowcy nie moga sie jakos pogodzic z rowerzystami? Mieszkam w 8 milionowym miescie i na palcach jedej reki policze konflikty miedzy tymi dwoma grupami.
    Dlaczego jazde na rowerze traktuje sie niemalze jak jazde pojazdem mechanicznym z ta cala powaga przyslugujaca temu zboznemu zajeciu? Dlaczego nie traktuje sie tego na luzie, jako rozrywkowej alternatywy dla nudnego dojezdzania do pracy autobusem albo tramwajem?
    Dlaczegow koncu kradna tak te wasze rowery? Ja smigam maszyna za 2500 dolarow, fakt ze przypinam to to do slupa , ale nie zawsze i nie wszedzie.
    Dlaczego robi sie w PL trudnosci z transportem roweru srodkami komunikacji? Trzeba jechac w wydzielonym wagonie, placic, liczyc na laske/nielaske kierowcy?
    Dlaczego w koncu tak malo jest sciezek rowerowych przeznaczonych wylacznie dla rowerzystow, gdzie samochody nie maja wjazdu? A gdy juz akurat taka sciezka jest, dlaczego robi sie awantury pieszym, gdy na nia wejda?
      • jackk3 Re: Rowerem w USA. Na luzie i bez horrorow. 25.06.12, 19:15
        O kurna, 2.5k$ za rower? Musisz dobrze zarabiac, my nie jestesmy tacy bogaci.
        • gom1 Re: Rowerem w USA. Na luzie i bez horrorow. 25.06.12, 19:28
          Bez przesady, nie jest to nic wyjątkowego. Przejedź się w sezonie pod warszawską Rurę albo do Powsina, tam zobaczysz perełki :-)

          A czy w USA jest tak kolorowo? Śmiem wątpić. Wystarczy spojrzeć na zabezpieczenia do rowerów firmy Kryptonite - najtrudniejsze do sforsowania nazywają się.. New York ;-)
          • jackk3 Re: Rowerem w USA. Na luzie i bez horrorow. 25.06.12, 19:49
            No nie, ja sobie jaja robie. 2500$ za oceanem to zestaw dobrych kol kosztuje (opony ekstra).
            A co do jezdzenia w US to nie wszedzie jest tak rozowo, choc duzo bardziej bezpiecznie (z roznych wzgledow).
            • plutokrata A , wlasnie. Zapomnialem 25.06.12, 20:21
              jackk3 napisał:

              > No nie, ja sobie jaja robie. 2500$ za oceanem to zestaw dobrych kol kosztuje (o
              > pony ekstra).
              Jeszcze ten glupkowaty snobizm, takze gdy chodzi o rowery.
              A jakie to kola kosztuja 2500 w USA ?
              • jackk3 Re: A , wlasnie. Zapomnialem 25.06.12, 21:06
                Np. niektore modele: ZIPP, Easton, Campy, Shimano, Reynolds, Bontrager, DTSwiss, Lightweigt itd.
                A co do snobizmu to przeczytaj jeszcze raz co napisales w 1-szym poscie...
                • plutokrata Re: A , wlasnie. Zapomnialem 25.06.12, 21:40
                  A co ja napisalem? Ze nikt mi nie buchnal roweru za 2500? A w Polsce jest problem, chociaz 90% rowerow ktore widze na ulicach prawdopodobnie nie sa warte wiecej niz 200 dolarow ?
                  E,, watpie. To pewnie tyle kosztuja w Polsce, jak zwykle wala was w rogi:

                  www.eastoncycling.com/en-us/road/products/wheels
                  www.zipp.com/wheels/900-tubular/
                  www.glorycycles.com/restclwh.html
                  PS.
                  Nie wiem jakie mam kola przy swym rowerze .....
                  • jackk3 Re: A , wlasnie. Zapomnialem 25.06.12, 21:56
                    Czy ty w ogole czytasz te linki ktore podales?
                    Jest takie stare powiedzenie: nie ucz ojca ....
                    Zobacz ile obecnie kosztuja 303 czy nawet 404 ( o dysku nie wspomne)
                    A tu kola Reynoldsa (ktore norabene naleza do tych tanszych) www.glorycycles.com/reynoldswheels.html
                    • plutokrata A gdzie Ty chcialbys jechac na tych kolach? 26.06.12, 02:37

                      Ty wybrales drozsze ja wybralem tansze nota bene.
                      Na 10 km sciezki rowerowej ? Na tzw. autostrade Cie nie wpuscza, o ile wiem nie wolno. Na te drogi ktoregos tam rzedu mozesz jechac i walczyc o zdrowie i zycie no i te kola, by ich ni e zdezelowac napolmetrowych dziurach raz nie dac sie odmozyczyc rozhustanej przyczepie jakiegos TIR-a.
                      Macie takie drogi jak tu do jazdy szosowej na kolkach za $4500? Na drodze o idealnie gladkiej nawierzchni, ale oddzielonej od ruchu drogowego?
                      Jak tu, ponad 200 km:
                      en.wikipedia.org/wiki/U.S._Route_9W
                      Albo tu:

                      www.strava.com/rides/seven-lakes-drive-ny-904896
                      Dla mniej zaawansowanych :
                      www.nysparks.com/parks/13/details.aspx
                      O Catskills nie wspominam, nie kazdemu chce sie jechac 3 godziny od miasta by pojezdzic rowerem....
                      • Gość: aaa Re: A gdzie Ty chcialbys jechac na tych kolach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.12, 09:37
                        > Jak tu, ponad 200 km:
                        > en.wikipedia.org/wiki/U.S._Route_9W
                        czym się podniecasz? zwykła droga
                  • gom1 Re: A , wlasnie. Zapomnialem 25.06.12, 21:56
                    Ale chwalisz się czy żalisz?
                    • plutokrata Dobre pytanie. 26.06.12, 14:24

                      Zadane we wlasciwym momencie konczy te zalosna „dyskusje” po raz setny dowodzac ze Rodakow najlepeij komplenir ignorowac, a gdy sie nie da- nalezy uzyc kija....
                      W sumie jak przeczytales pierwszy post to powinies zauwazyc ze dotyczyl roznic w jezdzeniu rowerem w dwoch rozznych miejscach. Jak to w wiekszosci przypadkow polskich forow bywa „dyskusja” natychmiast zboczyla z torow, bo ktos jka zwykle nie potrafil sie powstrzymac od glupkowatych wtracen lub osobostych przytykow.
                      • gom1 Re: Dobre pytanie. 26.06.12, 14:47
                        Jako pierwszy odszedłeś od tematu pisząc o kołach. A dalej poleciało samo.. To czego innego oczekujesz?
                        • jureek Re: w kwestii formalnej 26.06.12, 15:32
                          gom1 napisał:

                          > Jako pierwszy odszedłeś od tematu pisząc o kołach.

                          Ktoś inny wcześniej napisał o kołach:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,372,136908144,136909364,Re_Rowerem_w_USA_Na_luzie_i_bez_horrorow_.html
                          • gom1 Re: w kwestii formalnej 26.06.12, 15:40
                            jureek napisał:
                            > Ktoś inny wcześniej napisał o kołach:

                            Przeczytaj ten post. Jest tak kilka spraw poruszonych. A jednak temat opon stał się głównym, za sprawą autora wątku.
                            • gom1 Re: w kwestii formalnej 26.06.12, 15:41
                              gom1 napisał:
                              > A jednak temat opon

                              Oczywiście "kół" :-)

                              EOT z mojej strony.
                            • plutokrata I znow sie mylisz albo mataczysz celowo 26.06.12, 16:10
                              gom1 napisał:

                              A jednak temat opon stał
                              > się głównym, za sprawą autora wątku.


                              Rowerem w USA. Na luzie i bez horrorow.
                              Autor: plutokrata 25.06.12, 19:00 - TO JA, AUTOR WATKU.
                              Dodaj do ulubionych Skasujcie
                              Odpowiedz cytując Odpowiedz
                              (...) Dlaczegow koncu kradna tak te wasze rowery? Ja smigam maszyna za 2500 dolarow, fakt ze przypinam to to do slupa , ale nie zawsze i nie wszedzie.

                              ANI SLOWA O KOLACH.


                              Re: Rowerem w USA. Na luzie i bez horrorow.
                              Autor: jackk3 25.06.12, 19:15
                              Dodaj do ulubionych Skasujcie
                              Odpowiedz
                              O kurna, 2.5k$ za rower? Musisz dobrze zarabiac, my nie jestesmy tacy bogaci.
                              PROBA IRONII PO RAZ PIERWSZY I ZBOCZENIE Z TEMATU/

                              Re: Rowerem w USA. Na luzie i bez horrorow.
                              Autor: gom1 ☺ 25.06.12, 19:28
                              Dodaj do ulubionych Skasujcie
                              Odpowiedz cytując Odpowiedz
                              Bez przesady, nie jest to nic wyjątkowego. Przejedź się w sezonie pod warszawską Rurę albo do Powsina, tam zobaczysz perełki :-)
                              RIPOSTA TWOJA, BO NIE ZALAPALES SARKAZMU.


                              Re: Rowerem w USA. Na luzie i bez horrorow.
                              Autor: jackk3 25.06.12, 19:49
                              Dodaj do ulubionych Skasujcie
                              Odpowiedz cytując Odpowiedz
                              No nie, ja sobie jaja robie. 2500$ za oceanem to zestaw dobrych kol kosztuje (opony ekstra).

                              I TEMAT KOL. KOLA MNIE NIE OBCHODZILY DO TEJ PORY. TO NIE JA ZACZALEM .

                        • plutokrata Re: Dobre pytanie. 26.06.12, 15:40
                          Nie, to nie ja napisalem o kolach.
                          Jako pierwszy od tematu odszedl kolarz" ironizujacy glupio w kwestii ceny mojego roweru w momencie gdy podanie tej ceny nie mialo na celu nic innego, niz zilustrowanie ze w NY nie kradnie sie rowerow ze sredniej polki podczas gdy w Warszawie tna rzeczy typu Kross.
                          • jackk3 Re: Dobre pytanie. 26.06.12, 16:24
                            Rower za 2.5to srednia polka w NY? To jest miesieczna oplata za mieszkanie (i to takie sobie).
                            Moja odpowiedz na temat kol byla spowodowana przez twoja sugerujaca ze 'nas tutaj tna' w tej Polsce. Nie wypowiadaj sie na temat o ktorym masz blade pojecie.
                            A teraz na temat. US nie sa wcale takie super jesli chodzi o jazde na rowerze. Z krajow rozwinietych to chyba sa w ogonie. Juz nawet nie wspominam o wyprawie na poludnie (np. Floryde). I na koniec juz chyba sie zoientowales ze nie pisze z PL wiec temat troche znam.
                            No i tymi kradzierzmi w NY to chyba chece sobie robisz.
                            • plutokrata Re: Dobre pytanie. 26.06.12, 20:53
                              jackk3 napisał:

                              > Rower za 2.5to srednia polka w NY?
                              Jezeli najbardziej snobistyczny sklep rowerowy na Manhattanie ma na skladzie 186 rod bikes, z tego 43 w przedziale cenowym$ 400- 1000, 99 w przedziale $1000- 4000 i 44 w przedziale $4000 i powyzej, to owszem, rower za $ 2,500 to srednia polka cenowa w NYC.

                              bicyclehabitat.com/product-list/road-bikes-1001/road-performance-1002/
                              Albo ten:

                              www.metrobicyclestores.com/product-list/road-pg91/
                              Jesli placisz wiecej za cos co gdzie indziej jest tansze to sie przeprowadz ...chyba ze lubisz jak cie w rogi wala.

                              >To jest miesieczna oplata za mieszkanie (i to takie sobie).

                              To jest oplata za bardzo komfortowe 1 BR mieszkanie w niezlej dzielnicy NY. Mnie pouczasz zebym nie pouczal a sam pieprzysz jak potluczony. Albo przeplacasz i cie boli.
                              streeteasy.com/nyc/rental/872603-rental-150-greenway-terrace-forest-hills
                              streeteasy.com/nyc/rental/881651-rental-83-30-kew-gardens-road-kew-gardens
                              > Moja odpowiedz na temat kol byla spowodowana przez twoja sugerujaca ze 'nas tut
                              > aj tna' w tej Polsce. Nie wypowiadaj sie na temat o ktorym masz blade pojecie.



                              A nie tna? A skad te posty o wielokrotnych kradziezach rowerow? I rozpaczliwe proby odzyskania jakiegos Krossa albo innego badziwia?
                              I znow, przestan uczyc jak zlosliwy tatus i podawal linki zamiast piane bic. Talk is cheap.

                              forum.gazeta.pl/forum/w,372,70134767,70134767,wlasnie_dolaczylem_do_grona_.html
                              forum.gazeta.pl/forum/w,372,59186543,59599875,Re_ukradli_rower_.html
                              forum.gazeta.pl/forum/w,372,126591418,126591967,Re_Skradziono_rower.html
                              forum.gazeta.pl/forum/w,372,92454284,92454284,czy_ktos_widzial_ten_rower_.html




                              > A teraz na temat. US nie sa wcale takie super jesli chodzi o jazde na rowerze.
                              > Z krajow rozwinietych to chyba sa w ogonie. Juz nawet nie wspominam o wyprawie
                              > na poludnie (np. Floryde).
                              I na koniec juz chyba sie zoientowales ze nie pisze
                              > z PL wiec temat troche znam.


                              Taaaa, Kanadol. Ze mnie nie tknelo wczesniej ....Najbardziej zgorzkniala i nieszczesliwa wiara na swiecie poslugujaca sie jezykiem polskim. Co sie stalo? Nie wyszlo w USA czy Zielonej Karty nie chcieli dac ?
                              Jezdzij swoim rowerkiem, nie musisz wtykac nikomu szpi tylko dlatego, ze wola na przyklad jedzic starym zelaniakiem jesli im to akurat pasuje , to tylko dobrze swiadczy o nich, ze ni e lecza sie z glupich polskich kompleksow kupujac kolo rowerowe za 5000 USD.
                              • jackk3 Re: Dobre pytanie. 26.06.12, 21:31
                                > Taaaa, Kanadol. Ze mnie nie tknelo wczesniej ....Najbardziej zgorzkniala i nie
                                > szczesliwa wiara na swiecie poslugujaca sie jezykiem polskim. Co sie stalo? N
                                > ie wyszlo w USA czy Zielonej Karty nie chcieli dac ?
                                Zazwyczaj nie odpowiadam takim dupkom jak ty o mentalnosci pajaca z Greenpointu. Ta swoja zielona karte to mozesz sobie wsadzic bo nikt jej juz nie chce od dobrych kilku lat. Po co ja mialbym tam w ogole jechac? Zeby ogladac kolejki ludzi stojacych setkami o prace w MC? A moze aby pozwiedzac opuszczone dzielnice ktore wygladaja jak po Trzeciej wojnie swiatowej? I nie wklejaj tych linkow do tych 'apartamentow' bo wygladaja jeszcze gorzej niz te strony na ktorych sa. Z mojej strony EOT.
      • czarnyrowerzysta Re: Rowerem w USA. Na luzie i bez horrorow. 26.06.12, 17:03
        W Polsce wszystko jest dziwne dla kogoś zza granicy.Dlatego ktoś kto przyjedzie tu pierwszy raz,może doznać szoku kulturowego.Sam korzystam z roweru prawie codziennie,bo dojeżdżam do pracy prawie trzydzieści kilometrów i wiem jak karkołomne jest to zadanie.Sporo uczestników ruchu drogowego uważa ze przepisy ich nie obowiązują.Dlatego piesi na przykład stoją sobie na drodze rowerowej i urządzają pogaduszki lub kierowca który wymija mnie i zaraz skręca w prawo, a ja muszę gwałtownie hamować.I jeżdżę głównie po Warszawie, więc mam sporo różnych tego rodzaju przygód.A drogi rowerowe są zbyt krótkie,oto mój filmik z Legionowa- www.youtube.com/watch?v=jtrIhtMkhjk .
      • spector1 To sie moglo zdarzyc tylko w USA 26.06.12, 17:20
        www.dailymail.co.uk/news/article-2156616/The-heartless-bike-theft-Double-amputee-hoped-ride-U-S-13-000-custom-cycle-stolen-eve-journey.html

        Jednym z najbardziej podlym , niewyobrazalnym zlodziejstwem , byla kradziez
        wyczynowego trojkolowca w San Francisco ,polskiemu niepelnosprawnemu sportowcowi Krzysztofowi Jarzebskiemu.
        Policja amerykanska dobra w pacyfikowaniu niepokornych, pokazala swoj "profesjonalizm".
        Oczywiscie roweru nie znalazla .Rower przepadl. Nikt z goscinnych Amerykanow nie wpadl na pomysl zwrocenia sie o pomoc mieszkancow SF poprzez blogi czy YouTube.
        Jarzebski jest juz w Polsce. Zapamieta on amerykanska goscinnosc.

        www.chinadaily.com.cn/usa/epaper/2012-02/22/content_14667351.htm
        Chinczycy potrafili odzyskac rower po 3 dniach skradziony japonskiemu turyscie.
        Trzeba tylko chciec.W USA nikt nie bedzie zaprzatal sobie glowy rowerem.
        Rozwydrzone 13 latki w autobusie ,popisujacy sie na YouTube to jest amerykanski hit.

        Czy mam kontynuowac temat zlodziejstwa rowerow w USA(David Zabriskie skradziono rowery $100tys ) czy przejsc do kultury jazdy amerykanskich kierowcow, ktorzy sa lata swietlne za kultura jazdy jaka panuje na drogach i ulicach np w Holandii .
        Polacy moga uczyc sie od Holendrow , USA nie ma nic do zaoferowania w tym temacie.

        Spector
        • jackk3 Re: To sie moglo zdarzyc tylko w USA 26.06.12, 20:22
          Niesamowity facet!
          www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/krzysztof-jarzebski-zawsze-podnosze-poprzeczke
          Ale pamietaj ze kradzierze zdarzaja sie wszedzie, niestety.
        • plutokrata Nie, serio ??? 26.06.12, 21:02
          warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,9632834,Hindus__ktoremu_ukradli_rower_dostanie_Gianta.html
          Nota bene, rower skradziono mu gdy kimal w polskiej parafii, wiec podjebal go polski bydlak, dokladnie taki jak ty. A rower na reszte trasy pozyczyl mu juz Amerykanin.
          • h_hornblower jak na kobietę to nieźle 27.07.12, 14:52
            plutokrata napisała:

            > wiec podjebal go polski bydlak, dokladnie taki jak ty.

            Oczywiście tak poziom agresji prezentujesz tylko na polskim forum? Na amerykańskiej ścieżce rowerowej jesteś certyfikowaną obywatelką świata?

            I pomyśleć, że kilka lat temu na to forum warto było wchodzić...
      • kagju69 Dwa rozne swiaty. 24.07.12, 19:27

        Facet, o co Ci chodzi? Do kogo z tematem? W USA sprzedaje sie srednio 15 razy wiecej rowerow rocznie niz w Polsce ale liczba zabitych rowerzystow nigdy w historii nie przekroczyla 1000 rocznie. W Polsce to spokojnie 1500 na rok. I to sa liczby bezwzgledne, a USA licza 8 razy wiecej luda niz Polska.
        W Stanach sobie jedziesz rowerkiem dla relaksu, w Polsce to walka o zycie i zegnasz sie krzyzem swietym przed kazdym wyjsciem z domu.

        • gom1 Re: Dwa rozne swiaty. 24.07.12, 20:47
          kagju69 napisał(a):
          > W Polsce to spokojnie 1500 na rok

          Zanim coś napiszesz, to sprawdź - w 2011 było 5x mniej ofiar niż piszesz:
          www.gddkia.gov.pl/userfiles/articles/i/infrastruktura-rowerowa_3000/zdarzenia_rowerowe_2008_2011.pdf
          > w Polsce to walka o zycie i zegnasz sie krzyzem swietym przed kazdym wyjsciem
          > z domu.

          Dramatyzujesz. Codziennie udowadniam, że po naszych drogach rowerem da się jeździć wygodnie, sprawnie, szybko i co najważniejsze bezpiecznie.
          • dar61 Deser 26.07.12, 01:13
            Polska, dwa dni temu [nazad]:
            Staję przed przejściem dla pieszych [jam urowerowiony], by przepuścić czekającą tam na przerwanie fali pojazdów kobietę.
            Z naprzeciwka jedzie radiowóz policyjny, w środku 3 spaślaków w letnich mundurach, nie zatrzymują się przed tymże przejściem. Kiwam im ostrzegawczo palcem wskazującym w stylu 'Oj, nieładnie', jadę dalej.
            Po 5 minutach dogania mnie ten wóz patrolowy, ale ja już jechałem mu w przeciwną stronę, w ulicę boczną.
            Spodziewam się ciągu dalszego!

            Podobieństwo z hamerykańskim stylem rzycia i życia niezamierzone, ale wyraźne - niedoczekanie, by narastało w Polsce.

            Szkoda, że z wąkozakładźcy wylazło coś, co nie pozwoliło rozwinąć tu ciekawych wniosków i spojrzeć [Polakom etc.] na siebie.
            • gom1 Re: Deser 26.07.12, 08:02
              Po pierwsze: radiowóz miał prawo tak pojechać ;-)

              Po drugie: jak jadę rowerem nigdy nie przepuszczam w ten sposób pieszych. Łatwo wpuścić ich pod koła samochodów, których kierowcy nie skojarzą mojego manewru i będą starali się mnie wyprzedzić (ominąć).

              Kultura kulturą, ale bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu.
              • dar61 Cóż 26.07.12, 11:07
                {Gom1}:

                [...]

                Można by powtórzyć za wątkozakładcą do Polaków:
                - Dlaczego?
                - Dlaczego?
                - Dlaczego?...

                Pokolenie Mojżeszowe, hę?
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja