Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bardzo!)

    17.07.12, 11:19
    Cześć! To mój pierwszy wpis tutaj. Mam problem - taki jak w temacie. Mimo że przekroczyłam już ćwierćwiecze - nie umiem jeździć na rowerze. Gdy mówię o tym w towarzystwie jest to wręcz swoisty coming-out :D . Byłam uczona jako dziecko (choć rowerowych pedagogów miałam raczej niewybitnych) ale nigdy nie udało mi się opanować utrzymywania równowagi. Myślę, że obwiniać za ten fakt mogę problemy zdrowotne (komplikacje okołoporodowe i przykurcz ścięgna achillesa w jednej z nóg skutkujący lekkim niedowładem i utykaniem. Jest trochę widoczne ale nie przeszkadza mi w funkcjonowaniu, to raczej problem estetyczny bo poruszam się dość szybko, biegam, chodzę na długie spacery i po górach. Może dochodzą do tego jeszcze jakieś problemy dotyczące utrzymania równowagi- trudniej mi niż innym dzieciom było np chodzić po wąskim murku etc) Pamiętam jednak, że dużą frajdę jako dziecku sprawiała mi jazda na rowerze z doczepionymi małymi bocznymi kółkami (a po zdjęciu kółek katastrofa, leciałam na boki i nie robiłam żadnych postępów). No i wpadł mi do głowy taki pomysł - sprawić sobie jakiś zgrabny mały rower (są teraz takie mini-składaki z poziomą ramą, dość drogie ale mając przekonanie że pozwolą mi zrealizować marzenia o rekreacyjnej jeździe na rowerze byłabym skłonna zainwestwać) doprawić mu boczne kółka (zakupione albo zrobione na zamówienie) i mając gdzieś poczucie obciachu przemierzać miasto lub inne szlaki :D . Pytanie do Was - co sądzicie o takim pomyśle? Wiem, że są też inne rozwiązania - np stabilne rowery z jednym kołem z przodu i dwoma tylnymi ale niezbyt mnie one przekonują - wydają mi się olbrzymie, ciężkie i niezgrabne a ja bym chciała mieć coś co da się, będąc raczej drobną i wątłą kobietą, wstawić do windy, wnieść do tramwaju i tak dalej... A może są dostępne jeszcze inne możliwości o których nie wiem? Będę bardzo wdzięczna za rady i wskazówki bo nad nieumiejętnością jazdy na rowerze ubolewam i zawsze zazdrościłam tej zdolności innym :) Dodam jeszcze - bo może to się okazać istotne, że jestem niską osobą coś niespełna 160cm wzrostu (na rowerkach treningowych mam zawsze maksymalnie obniżone siodełko, siedząc na wyższym krześle macham wesoło nogami w powietrzu) więc może nadałby się jakiś rower typu junior? A - powiem też że jestem z Warszawy - będę wdzięczna za wskazanie sklepów, warsztatów, specjalistów do których mogłabym się zgłosić i nie zostać spostponowana (na kole widziałam sklep Szurkowskiego ale póki co mijam go parę razy w tygodniu i czerwienię się jak podlotek na myśl o tym by tam wejść ;) )
      • gom1 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 17.07.12, 11:24
        Rzuć okiem tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/w,372,136527247,136527247,Poszukiwana_osoba_do_nauczenia_jazdy_8211_Wwa_.html
        • mmmagda-lena Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 17.07.12, 11:39
          Dziękuję :) Widziałam ten temat i poniekąd ośmielił mnie on żeby napisać o swoim problemie (choć rozwinął i zakończył się nieładnie, a fe). Niestety w moim przypadku jest nieco inaczej - myślę, że u mnie kluczowe są jednak bariery sprawnościowe (na pewno ten przykurcz a może i błędnik lub inne cholerstwo) a nie psychiczne-lękowe (było już kilku takich odważnych kolegów a nawet i osobistych narzeczonych którzy próbowali mnie uczyć z przekonaniem, że to pestka jednak zawsze okazywało się, że nie da rady, lecę jak kłoda gdy się mnie puści a nawet jak się mnie trzyma to ciężko jest bo kierownica mi lata... być może trochę winy leżało po stronie ich metod nauczania ale paru twierdziło że udawało im się to z chrześnicami i chrześniakami a ja jestem ciężkim przypadkiem). Dlatego myślę raczej o tym by kupić specjalny rower lub przystosować normalny rower tak by wyeliminować problem i szukam porad. Może po wstępie z takim para-rowerem kiedyś uda mi się przesiąść na zwyczajny? Ale na to nawet za bardzo nie liczę, chciałabym po prostu mieć jakiś roweropodobny pojazd na którym mogłabym wesoło pomykać czy to po mieście czy po szosach na suwalszczyźnie gdzie czasem wyjeżdżam. Raczej nie byłoby to wyczynowe kolarstwo ;) dodam też że nie umiem również: pływać (jakieś tam tylko utrzymywanie się na wodzie), jeździć na łyżwach, rolkach, wrotkach i hulajnodze. Konno za to jeździłam trochę ;)
          • Gość: hawa Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.12, 20:38
            ja tez nie umie jeżdzic na rowerze i kupiłam taki na trzech kołach był bardzo drogi i bardzo ciężki,ja myślę że te przyczyny sa w błedniku i w moim mózgu
            • stefan4 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 13.11.12, 21:13
              hawa:
              > ja tez nie umie jeżdzic na rowerze i kupiłam taki na trzech kołach

              Uważaj na zakrętach, szczególnie gdy jedziesz szybko, na przykład z góry. Zwykły rowerzysta przechyla się w kierunku, w którym skręca. Na trójkołowcu w analogicznej sytuacji przewrócisz się, bo nie będziesz miała jak skompensować działania siły odśrodkowej.

              - Stefan
              Zwalczaj biurokrację!
        • mmmagda-lena Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 17.07.12, 11:56
          No bo gdyby tak na przykład na początek nabyć taki rower:
          www.mbike-rowery.pl/1/93/215/LADY-MBIKE-VILLAGE - znalazłam go w temacie o rowerze dla niskiej kobiety
          i doprawić do niego takie boczne kółka: allegro.pl/kolka-podporowe-16-24-i2496978972.html

          Z tego co widzę to rower ma rozmiar 17 lub 19 cali a kółka są na rower o rozmiarze 16-24 cale. Dobrze kombinuję? A może te dwa podane rozmiary dotyczą czegoś innego i za nic nie może to zadziałać? Wypowiedzcie się proszę :)
          • cjt7 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 17.07.12, 12:07
            Dorabianie kółek do takich rowerów przy Twoim problemie z błędnikiem nie na wiele się zda bo kółka boczne są kółkami "pomocniczymi" a nie "nośnymi" i przy takim typie roweru nie zdadzą one egzaminu i tak czy siak będzie spora szansa na wywrotkę Ja bym jednak raczej poszedł w stronę roweru trzykołowego np takiego: tablica.pl/oferta/rower-trzykolowy-ID1hBS9.html. W windzie myślę, że pionowo powinien wejść a dwa tylne kółka duże spokojnie wspomogą zarówno wstawienie do widny jak i bezproblemową i dającą radość jazdę
            • cjt7 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 17.07.12, 12:10
              Coś link mi się nie wkleił dobrze: allegro.pl/rower-trzykolowy-vermeiren-warszawa-trojkolowy-i2482895889.html
            • mmmagda-lena Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 17.07.12, 12:15
              Dzięki za opinię :) Wpadł mi do głowy ten pomysł z kółkami bocznymi bo gdy byłam dzieckiem to rozwiązywały one problem w zupełności (na co dzień nie odczuwam problemów z utrzymaniem równowagi, ale na rowerze okazuje się że jest klapa totalna). Ale rower trzykołowy też rozważam, może faktycznie byłoby to lepsze, mniej zawodne i mniej dziwacznie wyglądające rozwiązanie. Choć trochę mnie zniechęca wielkość i szerokość rozstawu tych kół bocznych, myślę, że mój problem rozwiązałyby koła będące znacznie bliżej siebie jakoś...
              • Gość: zonkii Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 13:07
                wydaje mi się, że jeśli nie masz problemów z chodzeniem to i nie będziesz miała problemów z jeżdżeniem

                spróbuj nauki na rowerze górskim, damskim, małym 16, 15 chodzi o to, żeby koła były szerokie, wtedy łatwiej utrzymać równowagę, poproś kogoś mądrego o pomoc, albo popróbuj sama na niskim siodełku, tak, żebyś miała blisko do ziemi, ale nie dotykała jej, najlepiej wybrać jakiś kawałek mało uczęszczanego asfaltu i próbować, jestem pewna że dasz radę

                ja mam taką własną opinię, że nauka jazdy dzieci na bocznych kółkach powoduje problemy w nauce jazdy na normalnym rowerze, ja uczyłam się od razu na normalnym i nie miałam problemów, moje koleżanki, które zaczynały od kółek bocznych miały bardzo duże problemy w przejściu na normalny rower

                • Gość: zonkii Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 13:10
                  ten rower co wybrałaś może być dla ciebie niestabilny, wybieraj z grubymi oponami, i w miarę długim, prostym lub lekko wzniesionym mostkiem, myślę, że jakiś tani górski rowerek na początek byłby ok
                  • mmmagda-lena Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 17.07.12, 14:59
                    > ten rower co wybrałaś może być dla ciebie niestabilny, wybieraj z grubymi opona
                    > mi, i w miarę długim, prostym lub lekko wzniesionym mostkiem, myślę, że jakiś t
                    > ani górski rowerek na początek byłby ok

                    O, to cenna uwaga, dziękuję! A mogłabyś wskazać mi jakiś konkretny przykład uwzględniając też mój mikry wzrost? Z góry dzięki :) Jeśli chodzi o historię z siostrzenicą-cyklistką - w istocie przednia ;) ja mam siedmioletniego brata, który już od jakiegoś dłuższego czasu jeździ na rowerze jak wyczynowiec :) Frustruje mnie tym łobuz bardzo
                    • Gość: zonkii Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 19:39
                      zdradzę ci sekret, najlepiej uczyć się na rowerze pożyczonym ;0)

                      ale popatrzę na rowerki, choć nie chce tu z drugiej strony uprawiać reklamy, w sumie rower powinno się dobierać do człowieka, więc odwiedzenie paru sklepów rowerowych może być dobrym pomysłem


                      • Gość: zonkii Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 20:54
                        ten wygląda sympatycznie
                        www.bikeland.pl/rower_Coyote_Spring_26_-_2012
                        co prawda mógłby mieć szersze koła, coś 2,25 ;0), ale jest niedrogi i chyba dość wygodny... ale nie jestem pewna, bo na oczy go nie widziałam, trzeba by go wypróbować :0)
                        • gom1 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 17.07.12, 21:00
                          Gość portalu: zonkii napisał(a):
                          > co prawda mógłby mieć szersze koła, coś 2,25 ;0)

                          Zasadniczo to tylko kwestia opon:
                          Schwalbe Big Apple 2,35

                          ;-)
                        • Gość: zonkii Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.12, 22:40
                          i ten jeszcze fajnie wygląda, opony 2,25 i niedrogi... ale jaki naprawdę jest to nie wiem :)
                          www.bike4u.pl/rowery/mtb__amt/art1584.html
                • Gość: zonkii Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 13:29
                  a tak przy okazji to przypomniało mi się coś zabawnego, moja siostrzenica uczyła się jeździć od trzeciego roku życia na rowerku bez kółek, za to z kijem, nalatałyśmy się za nią z siostrą, że masakra, z pół roku, ale potem śmigała jak szatan

                  kiedyś jak mała pruła przez park spotkałyśmy parę tatuś i córeczka ze 12 lat na oko, na składaku i z kółkami, tatuś jak zobaczył tego małego szatana na rowerze to w krzyk na dziewczynkę, że ona taka duża i jeździ z kółkami, że wstyd, bo tu taka mała itp., a my z siostrą złośliwie "to trzeba było dziecko uczyć jeździć, a nie na łatwiznę, kółka przyczepić i teraz wstyd" :D
                  mała jakby wyczuła, zrobiła parę szaleńczych kółek wokół, tatusia całkiem trafiło ;-P
                • future2000 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 03.08.12, 00:59
                  Z tym, że kółka przeszkadzają w nauce zależy chyba od podejścia. Ja jak się uczyłem miałem kółka nieco wyżej, i starałem się jak najdłużej jechać nie dotykając nimi do podłoża. Jak już osiągnąłem wprawę to je odczepiłem. Natomiast rowery z bocznymi kółkami, które są zbyt nisko, tak, że po obu stronach jednocześnie podpierają rower uważam za kompletną pomyłkę, bo niczego taka jazda nie uczy.
              • stasi1 ale rozstaw kół w tym trzykołowym 18.08.12, 22:47
                jest mniejszy niż z kółkami pomocniczymi. Znajomej(po30 )jak powiedziałem że gościa 10letniego uczyłem jazdy to też chciała. Ale nic z tego nie wyszło
          • Gość: KLM Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.91.26.14.static.cdpnetia.pl 17.07.12, 12:39
            17 lub 19 cali to rozmiar ramy, a 16-24 to rozmiar kół więc ten zestaw nie będzie do siebie pasował, chyba, że zabawisz się w złotą rączkę i na własną rękę je przedłużysz. Z kółkami bocznymi dla dorosłej osoby jest (abo może być) jeszcze jeden problem. Są przeznaczone dla dzieci więc ich wytrzymałość jest obliczona na 20-30 kilogramów, a pod dorosłą, nawet niewysoką i szczupłą osobą mogą się po prostu załamać (mogą ale zaznaczam, że wcale nie muszą). Prawdopodobnie gdzieś na świecie lub na ebayu można by dokupić takie kółka dla dorosłych ale w Polsce jeszcze się z tym nie spotkałem. Można popytać czy w jakimś warsztacie samochodowym, albo w serwisie rowerowym nie podjęli by się dorobić takich kółek bo sama konstrukcja nie jest wyjątkowo skomplikowana. Możesz też kupić składak na kołach 20 lub 24 cale (np. wigry, jublitat) i wtedy (pomijając kwestię wytrzymałości) te podpórki będą w sam raz.
            • Gość: KLM Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.91.26.14.static.cdpnetia.pl 17.07.12, 13:00
              www.stabilizerwheels.com/
              eztrainingwheels.com/?s=adult
              ale szczerze mówiąc uważam, że to ostateczność bo tak naprawdę każdy się uczy w swoim tempie. Słyszałem o dziewczynie, która jeździła już po 4 godzinach jaki i o facecie, który po trzech miesiącach dopiero załapał, więc o ile w grę nie wchodzi jakieś uszkodzenie np. błędnika to kwestia czasu i determinacji. W każdym razie trzymam kciuki :)
              • mmmagda-lena Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 17.07.12, 15:06
                Dziękuję KLM za wskazówki i linki :) przyznam, że na te koła hamerykańskie z linku to mi się oczy zaświeciły choć gdy poczytałam opinie użytkowników na amazonie to już trochę bardziej sceptyczna jestem. Teraz myślę sobie, żeby może uderzyć do jakiegoś dobrego sklepu rowerowego połączonego z serwisem i przedstawić problem - może gdzieś będą w stanie dorobić mi takie kółka i zaproponować do nich pasujący rower... myślę sobie, że najpierw spróbowałabym bez kółek jeszcze raz, gdyby okazało się że nie da rady to poprosiłabym o ich wykonanie i zamontowanie no a za jakiś czas może poczułabym się pewniej i udałoby się bez nich.
                Choć z drugiej strony urzekł mnie też pewien model trójkołowca www.gortomed.pl/r2/rower_trojkolowy/img/rower_trojkolowy_2119_retro_1.jpg - ;) ten dyskretny urok retro :) (tak jestem estetką i jeśli będę miała do wyboru dwa porównywalne modele to wybiorę ładniejszy ;) ) . No i dziękuję wszystkim za wypowiedzi - uwierzyłam że może sobie jeszcze ekhm popedałuję wszak rower jest wielce okej ;)
                • gom1 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 17.07.12, 15:42
                  Tylko pamiętaj, że taka trójkołowa kolumbryna jest ciężka nie tylko jeśli chodzi o wagę, ale również do przenoszenia i przechowywania.

                  Może lepszy będzie rower z maksymalnie obniżoną ramą:
                  www.rowerystylowe.pl/sparta-entree-p-5544.html
                  Łatwo się wsiada, a w razie potrzeby jeszcze szybciej zsiada :-)
                  Kombinowanie z dodatkowymi kółkami może być trudniejsze niż nauka jazdy na "zwykłym" rowerze.
                • azm2 Rower trójkołowy 31.07.12, 18:38
                  Trójkołowca nie polecałbym. Sam trzyma pion, ale za to trzyma na sztywno. Zakręty należy brać powoli i dużym promieniem, bo inaczej można się przewrócić na zewnątrz zakrętu.
                  Trójkołowiec nadaje się dla osób starszych (>70-75 lat) lub mających naprawdę i trwale uszkodzony błędnik, poważne problemy z mięśniami, itp. Na trójkołowcu nie nauczysz się jeździć na rowerze.
                  Popieram opisane już rozwiązanie: tania (<1000 PLN) damka z małą ramą (15 albo 16 cali), koła 24 albo 26 cali. Grube opony (2,25 cala albo więcej), żeby można było jeździć po leśnych ścieżkach, a nie tylko po asfalcie i chodniku.
                  Na początku użyj jak roweru biegowego. Obniż siodełko tak, żeby stopy swobodnie sięgały do ziemi przy wyprostowanych nogach. Odkręć pedały. Możliwe, że kwadrans nauki wystarczy do złapania równowagi. Jeżeli przejedziesz 10 metrów rozpędem bez podpierania się, to już umiesz utrzymać równowagę. A potem łatwo nauczysz się pedałować.
                  • Gość: iwona Re: Rower trójkołowy IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.13, 11:59
                    prosze zgłosic sie po rower cena 300zł 664765367 iwona
      • Gość: zonkii Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 19:56
        do Szurkowskiego możesz zajść, on ma Felta, może ci podpasuje ;)
      • robertrobert1 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 18.07.12, 09:08
        A ja ci proponuję zupełnie co innego.
        Po pierwsze to własną pomoc a nie wirtualny bełkot.
        Po drugie, odkręciłbym pedały tak abyś bez przeszkód dotykała stopami do ziemi
        Po trzecie na takim rowerku zwanym biegowym pomógłbym ci jeżdzić. Jeśli byś umiała utrzymywać równowagę to wówczas dokręciłbym pedały itd.
        • scept89 rowerek biegowy 25.07.12, 11:28
          Dokladnie tak. Dzieci przesiadjace sie z takich rowerkow na zwykle dwukolowe maja wyrazna przewage nad tymi ktore to tylko pedluja na stabilnej platformie.

          A jak masz problemy z rownowaga (albo tak ci sie wydaje) to moze zamiast zaawansowanego roweru sprobuj zwyklej hulajnogi. Opanujesz przynajmniej trzymanie kierownicy + rownowage. No i ew. upadki rzadsze i bezpieczniejsze niz dla uczacego sie jazdy rowerowej. Staraj sie uzywac raz prawej raz lewej nogi.

          • Gość: zonkii Re: rowerek biegowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.12, 12:08
            ludzie przestańcie, da sobie dziewczyna radę, każdy musi się nauczyć, każdy musi poświęcić na to trochę czasu, to że ma nieduże problemy nie znaczy, że nie da sobie rady, mam kuzynkę, która ma nogę w aparacie i jeździ na rowerze i to bardzo dobrze... po prostu trzeba popróbować i wierzyć w siebie :0)
            • scept89 Re: nauka chinskiego i upadki 25.07.12, 17:11
              Gość portalu: zonkii napisał(a):

              > ludzie przestańcie, da sobie dziewczyna radę, każdy musi się nauczyć, każdy mus
              > i poświęcić na to trochę czasu, to że ma nieduże problemy nie znaczy, że nie da
              > sobie rady, mam kuzynkę, która ma nogę w aparacie i jeździ na rowerze i to bar
              > dzo dobrze... po prostu trzeba popróbować i wierzyć w siebie :0)

              To tak jak z chodzeniem na linie, nauka chinskich hieroglifow i plywania motylkiem. Tyle ze w zadnym z tych przypadkow poklepywanie po ramieniu "dobrze bedze, nie martw sie, miliard Chinczykow dal rade" niewiele daje.

              Znacznie lepiej jest rozbic nauke na w miare proste kroki ktore da sie opanowac.
              Patrz ksiazki / kursy plywania czy nauki jezykow.

              Wreszcie zapominasz o drobiazgu jakim sa upadki podczas nauki. Mnie zdazylo sie np zmienic pedaly SPD na znacznie trudniejsze do wypiecia. Gruchnalem spektakularnie kilka razy na szczescie bez wiekszych obrazen (zdrapanej skory i siniakow nie licze) i mialem autentyczna traume kiedy po raz kolejny wsiadalem na rower. Na kilka kamienistych odcinkow ktore w "luzackich" SPD pokonywalem bez drzenia do dzis nie wiezdzam tylko prowadze rower bo mi moje kosci mile. Dziarskie pokrzykiwania z boku "dasz rade!" mam w miejscu nad siodelkiem.

              • gom1 Re: nauka chinskiego i upadki 25.07.12, 18:04
                A te trudniejsze to jakie?
                • scept89 Re: nauka chinskiego i upadki 25.07.12, 19:51
                  gom1 napisał:

                  > A te trudniejsze to jakie?

                  jednoczesne pedalowanie i utrzymywanie rownowagi. Banalne dla tych co sie nauczyli jezdzic.

                  A usuwania pedalow to sobie nie wymyslilismy sami:
                  www.rei.com/expertadvice/articles/teach+child+to+ride+a+bike.html
                  """
                  Learning without Pedals

                  Cycling with kids
                  Starting Out: Scooting and Coasting the Bike

                  Have your child begin by scooting on the modified bike so that he or she can get the feel of balancing it. This is a fairly intuitive process for many kids, and it's most easily done on a flat, paved surface.

                  Once young riders become adept at scooting the bike, they can be challenged to pick up their feet and coast. Make it a game: Count to 10 and see if he or she can coast with feet up for the full 10 seconds. Gradually add more time as they gain confidence in their coasting skills.
                  """



                  • gom1 Re: nauka chinskiego i upadki 25.07.12, 21:14
                    Ech.. a mogłem zacytować.

                    > Mnie zdazylo sie np zmienic pedaly SPD na znacznie trudniejsze do wypiecia

                    O to mi chodziło, gdy zapytałem "a te trudniejsze to jakie" ;-)
                    • Gość: zonkii Re: nauka chinskiego i upadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.12, 22:18
                      te trudniejsze to pewnikiem takie od hulajnogi ;0)
                    • scept89 Re: SPD 25.07.12, 23:30
                      gom1 napisał:
                      > O to mi chodziło, gdy zapytałem "a te trudniejsze to jakie" ;-)
                      PD-M530

                      sa dwustronne tak ze jak "inteligentnie" poluzowalem mocniej jedna strone to glebowalem nie mogac sie wypiac z drugiej. Mimo odkrecenia obu stron maxa dalej duzo ciezej sie wypoinac niz na starych (model ze starego treka 520 - jednostronne PD-M323). A jak sie pieprznie o beton lokciem i biodrem to wrazenia bynajmniej nie sa jak na hulajnodze.
                      • gom1 Re: SPD 26.07.12, 08:06
                        scept89 napisał:
                        > PD-M530

                        Myślałem, że przeszedłeś na inny "system" :-) W "ubijakach" np. nie ma możliwości regulacji "siły" trzymania/wypięcia. Za to SPD mogłem tak ustawić, że właściwie nie trzymały. Tyle, że tych pedałów nie znam, jeździłem tylko na PD-M520/540. Tam nie było podobnych problemów, wypinało się jednakowo z obu stron.
      • spector1 Nie umiem jeździć na rowerze bo mam blokade 25.07.12, 10:44
        Zle myslisz.
        Na 100% mozesz opanowac jazde na rowerze. Lekki niedowlad jest jedynie wymowka i psychiczna blokada, ktora na starcie utrudnia ci nauke.
        Nawet dziecko z porazeniem mozgowym, ktore z trudem chodzi (przy zalozeniu ,ze wszystko jest Ok od pasa w zwyz) mozna nauczyc jazdy na rowerze.
        W tzw wolnej Polsce, specjalisci zapomnieli o polskiej szkole ortopedii - rezultatem jest twoj przypadek. Rehabilitacja takich jak ty oraz dzieci z porazeniem mozgowym ,cofnela sie o kilkadziesiat lat (wystarczy siegnac do naukowych opracowan polskich czy amerykanskich publikowanych w PubMed ).

        Rower jedzie sam , pchniety na rownej drodze przewraca sie gdy straci predkosc.
        Wszelkie porady dot.wyboru roweru sa po prostu idiotyczne.

        Jezeli potrafisz chodzic w szpilkach lub potrafisz ustac 10 sek na jednej nodze (tej z defektem)
        to sprawa jazdy na rowerze jest kwestia tylko czasu.
        Sprawa przykurczy i niedowladu ortopeda powinien zajac sie 20lat temu.
        Widocznie nie trafilas na kompetentnego.

        Jazda na rowerze to sprawa drugorzedna w twoim przypadku.
        Jezeli nadal nic nie bedziesz robic aby zlikwidowac przykurcze i wzmocnic slabsze partie miesni oraz poprawic koordynacje to z biegiem czasu twoja sprawnosc bedzie sie systematycznie pogarszac.

        Na wstepie dobry ortopeda powinien ustalic czy nogi sa jednakowej dlugosci.
        Jezeli noga z przykurczem jest krotsza nie z przyczyn anatomicznych (krotsze kosci, wiekszy
        kat Q) to ten problem mozna zlikwidowac poprzez cwiczenia.
        Dobrym sprawdzianem jest zdjecie RTG w skali 1:1 w pozycji stojacej na kliszy z podzialka .

        Co nalezaloby cwiczyc to temat b.obszerny. Cwiczyc powinnas do konca zycia, na poczatku
        min 1 godz dziennie, a pozniej gdy zniknie utykanie 10-15min dziennie.
        Jak cwiczyc powinien pokazac ci dobry fizjoterapeuta .Cwiczenia rozciagajace nie powinny sprawiac bolu.
        Na mycie zebow czy makijaz zapewne niznajdujesz czas.

        Partie miesni jakie nalezy rozciagnac i wzmocnic to:
        1/ rozciąganie mięśnia brzuchatego
        www.becomehealthynow.com/body/muscles/atlas2/gastrocnemius.shtml
        2. rozciąganie mięśnia płaszczkowatego
        www.becomehealthynow.com/body/muscles/atlas2/soleus.shtml

        3.rozciaganie zginaczy kolana
        en.wikipedia.org/wiki/Knee_flexor
        a.Hamstring(Semitendinosus +Semimembranosus+Biceps Femoris)
        www.becomehealthynow.com/body/muscles/atlas2/semitendinosus.shtml
        www.becomehealthynow.com/body/muscles/atlas2/semimembranosus.shtml
        www.becomehealthynow.com/body/muscles/atlas2/bicepsfemshort.shtml
        www.becomehealthynow.com/body/muscles/atlas2/bicepsfemlong.shtml

        b.Sartorius
        www.becomehealthynow.com/body/muscles/atlas2/sartorius.shtml
        c.Gracilis
        www.becomehealthynow.com/body/muscles/atlas2/gracilis.shtml

        4. ćwiczenia wzmacniające łydkę: mięśnie brzuchate i płaszczkowaty
        5. ćwiczenia ekscentryczne czyli takie podczas których oddalają się przyczepy mięśnia- dzięki temu jeszcze bardziej mobilizujemy ścięgno i powodujemy rozrywanie zrostów
        6. ćwiczenia propriocepcji, które odbudują nam stabilizację mięśniową i pomogą do pełnego powrotu do zdrowia
        Szczegoly rozciagania i cwiczen to osobny b. obszerny temat.
        Tylko jeden wpis (z calej plejady virtualnego belkotu) zalecajacy np. nauke na rowerze bez pedalow ma sens. Inni nadal, z uporem maniaka ,lansuja sluszna wg nich droge.

        Spector

        • peggy_su Re: Nie umiem jeździć na rowerze bo mam blokade 26.07.12, 10:51
          Podpisuję się pod tym co napisał spector. Jesli normalnie funkcjonujesz - tzn biegasz, chodzisz po górach to się nauczysz.

          Radziłabym Ci kupić lub pozyczyć właśnie rower górski, bo ma szerszą oponę i nawet wizualnie wydaje się stabilniejszy dla zółtodzioba. Polecam naukę takimi etapami jak opisałam we wczesniejszym wątku. Ewentualnie mozna na początku w ogóle odkręcić pedały i poruszać się jak na rowerku biegowym.

          Jesli ja, ostatnia łamaga się nauczyłam to każdy może ;)

          Gdybyś miała jakies pytania to polecam się jako osoba, która sama niedawno się uczyła i wie jak to jest wleźć na rower i nie wiedzieć co dajel ;)
      • tomekwesolek Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 31.07.12, 14:24
        ucz sie ucz bo rower to do jazdy klucz
      • Gość: Finwal Mój dziadek też miał takie marzenie. IP: *.ists.pl 07.08.12, 09:01
        I mając ponad 70 lat zrealizował je. Kupił sobie rower i sam zaczął się uczyć jeździć. I nauczył się. Było to ok 40 lat temu, na wsi więc można sobie tylko wyobrażać jaka to była sensacja, że stary facet na łące uczy się jeździć na rowerze. Ale dopiął swego.
        • skuter44 Re: Mój dziadek też miał takie marzenie. 12.08.12, 05:35
          Wiadomo, że spośród starych ludzi tylko wyjątki nie umieją jeździć na rowerze. No i teraz wstyd do tego się przyznać a i trudniej się nauczyć. Poza tym czy znajdzie się taki (młody sprawny) który zechce ganiać za uczącym się jazdy. Szkól jazdy rowerem nie ma, bo po co i dla kogo ? Co ja bym zrobił na ich miejscu, tych opóźnionych w jeździe rowerem?
          Uczył bym się sam. Trzeba do tego tylko cierpliwości. Trzeba też odludnego miejsca, przy nieruchliwej drodze twardej. Obniżam siodełko do poziomu takiego by moje stopy stały (całkowicie) na drodze, wtedy kiedy swobodnie siedzę na siodełku. Naukę jazdy rozpoczynam poruszając się na rowerze do przodu, siedząc na siodełku i odpychając się nogami. Na początek należy wykonywać ruchy nogami, posuwając się do przodu, tak idziemy pieszo. Noga za nogą. Oczywiście siedząc na siodełku i trzymając kierownicę. Następnie trzeba próbować jechać. Odpychamy się od ziemi dwoma nogami i jedziemy kawałek drogi (dopóki rower jedzie) , no i znowu odpychamy się. Pokonujemy na rowerze (po kolejnym odepchnięciu) coraz dłuższe odcinki drogi. Po opanowaniu jazdy przy pomocy odpychania możemy spróbować przedłużyć sobie jazdę przez postawienie nóg na pedały , naciśnięcie na nie i przejechanie kawałka drogi. Odcinki przejechane samodzielnie, przy wykorzystaniu pedałów, będziemy przedłużać. Siodełko jest nisko, by w każdej chwili móc podeprzeć się nogami. Jadąc patrzymy daleko przed siebie a nie pod koła roweru. Wybieramy drogę o dobrej i równej nawierzchni. Trochę cierpliwości , dużo prób. Dzień - dwa nauki i .... uzyskujemy dobry efekt. Na chodnik możemy wjechać kiedy nauczymy się przepisów drogowych (jeden rozdział w kodeksie drogowym) i opanujemy dobrze jazdę, swobodną jazdę, tj. taką, że jedziemy tam gdzie chcemy. Nie może nami kierować nami tylko my rowerem. Nie mogą nam drżeć ręce na kierownicy.
      • Gość: sdgs Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.ip.netia.com.pl 13.08.12, 10:14
        Nauczysz się sama, najlepiej na rowerze z kołami 24 cale, jednak jeżeli jest to problem medyczny to tylko rower trzykołowy. Boczne kółka to zły pomysł.
      • bolobolo3 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 16.08.12, 16:46
        Moja rada jest banalna ale może skuteczna.
        Weź dość mały rower i opuść siodełko tak nisko aby swobodnie opierać sie nogami o ziemie.
        Wsiądź na rower i spróbuj poruszać się na nim wyłącznie odpychając się nogami pd ziemi.
        Do tego nie trzeba żadnych innych umiejetności, nie wywrócisz sie bo nogami praktycznie szurasz po ziemi. Po pewnym czasie zauważysz, że na małą chwilkę możesz już oderwać jedną nogę a późniaj już pójdzie samo. W tej fazie nauki mozna zdemontować pedały tak aby nie przeszkadzały. Przykrecisz je gdy zauważysz, że już nie zawsze musisz dotykać ziemi nogami.
        Metoda ta ma jeszcze tą zaletę, że nie trzeba nikogo absorbować do pomocy i w związku z tym ma sie mniejsze opory psychiczne.
        Samochodem też jeździ się lepiej samemu a nie z kimś kto patrzy na ręce.
        Powodzenia nauczysz sie na pewno
        Pozdrawiam
        • Gość: marta Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: 62.233.246.* 20.08.12, 14:37
          potwierdzam, sama tak się nauczyłam jeździć na rowerze, podpowiem tylko, ze dobrze znaleźć sobie niewielką górkę, żeby rower po odepchnięciu się nogami jechał nieco dłużej, później można przy zjeździe próbować położyć na chwilę nogi na pedałach, i tak powoli przyzwyczajać się do jazdy. Ja nauczyłam się właśnie w ten sposób sama, w czasie godziny, a wcześniej miałam ogromne problemy.
        • robertrobert1 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 20.08.12, 14:58
          bolobolo3 napisał:


          > Samochodem też jeździ się lepiej samemu a nie z kimś kto patrzy na ręce.

          póżniej tak niunia wali w gościa z wielkim zdziwieniem.... To nie ja miałam pierwszeństwo...
          Zdecydowanie lepiej aby nowicjusz jeżdził samochodem z rutynowanym kierowcą ale ów kierowca lepiej aby zbierał błędy i gościowi wykładał kawę na ławę tylko na parkingu bo w trakcie jazdy to nie ma sensu gdyż gość będzie tak zestresowany, że albo nic nie zrozumie albo zrobi dokładnie odwrotnie i ... BAAAM.
          • bolobolo3 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 21.08.12, 13:34
            Pisałem o pewnej presji.
            Ty nie mylisz się cześciej w sytuacji gdy ktoś patrzy ci na ręce podczs wykonywania banalnych nawet czynnosci ?
            Post dotyczył jazdy na rowerze i tego się trzymajmy
            Pozdrawiam i życzę mniej stresu przy róznych okazjach
            • kiks4 Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar 03.09.12, 11:35
              Stabilność roweru w czasie jazdy zależy tez od geometrii widelca- czyli tego czegoś, do czego mocowane jest przednie koło.
              Trochę trudno to opisać, ale końcówka widelca powinna być wygięta do przodu. Wzajemnie prostopadłe - oś przedniego koła i oś geometryczna widelca nie przecinają się. Os koła powinna być wysunięta przed os widelca. ( os geometryczną widelca trzeba sobie wyobrazić).
              Każdy rower tak ma ale to wysunięcie jest różne. Przy kupnie - mając wybór- warto na ten szczegół zwrócić uwagę. Dzięki takiej geometrii rozpędzony rower się nie przewraca- widziałaś nieraz zuchów pędzących na rowerze bez trzymanki. Właśnie dzięki temu trickowi technicznemu.
              Mój sąsiad montując rower dostarczony w kartonie stwierdził, że nie da się na nim jeździć. I rzeczywiście- mimo, że dobrze jeżdżę- nie byłem w stanie utrzymać równowagi.
              Dopiero po dłuższych oględzinach stwierdziłem, że sąsiad- lekarz z zawodu, czyli niezdara- zamontował widelec skierowany tym wygięciem do tyłu.
              To mi uświadomiło, jak wielkie jest znaczenie tego drobiazgu dla stabilności jazdy na rowerze.
              • Gość: zonkii Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.12, 01:31
                spore znaczenie ma też długość mostka, co stwierdziłam empirycznie, za krótki mostek i rower jest niestabilny
      • Gość: autor Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.31.59.23.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.09.12, 17:02
        hej :)
        mam dość zbliżony problem zdrowotny (dużo słabsza jedna noga, utykam, nie umiem na niej skakać, stanie tylko na niej dłużej niż kilka sekund jest problemem, kłopoty z równagą z resztą też miewam), ale jeżdżę, więc jest to jak najbardziej możliwe :)

        polecałabym ochraniacze na łokcie i kolana i niski rower dwukołowy o szerokich oponach - na tyle niski żebyś mogła postawić stopę na ziemi siedząc na siodełku. przez pewien czas na początku "jeździć" na nim bez pedałów tzn. tylko odpychając się nogami. jak juz to opanujesz to próbuj na lekko pochyłym terenie o równej nawierzchni - startując odpychasz się nogami, próbujesz jak najdłużej kręcić pedałami, jak się nie da to odbić się od ziemi i znowu próbować pedałować i tak dalej.

        powodzenia :)
        • Gość: Bikewrench Re: nie umiem jeździć na rowerze(a chciałabym bar IP: *.net.stream.pl 19.10.12, 21:47
          Proszę się nauczyć najpierw jeżdzić na hulajnodze.Gdy to się uda,to jest już 50% sukcesu.Następny etap to rower,z osobą biegnącą obok,która będzie asekurować.Powodzenia!
          • Gość: asia a ja bym zrobiła tak... IP: *.icpnet.pl 24.10.12, 14:21
            kupiłabym rower na kołach 24", używany lub pożyczyła od kogoś, odkręciłabym pedały i uczyła się równowagi bez pedałów, tyłek na siodełko, stopy oparte na ziemi i biegałabym z rowerem między nogami, zupełnie jak dzieci na rowerach typu laufrad :)

            ale zdaję sobie sprawę, że łatwiej pisać niż spróbować :) powodzenia :)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja