mmmagda-lena
17.07.12, 11:19
Cześć! To mój pierwszy wpis tutaj. Mam problem - taki jak w temacie. Mimo że przekroczyłam już ćwierćwiecze - nie umiem jeździć na rowerze. Gdy mówię o tym w towarzystwie jest to wręcz swoisty coming-out :D . Byłam uczona jako dziecko (choć rowerowych pedagogów miałam raczej niewybitnych) ale nigdy nie udało mi się opanować utrzymywania równowagi. Myślę, że obwiniać za ten fakt mogę problemy zdrowotne (komplikacje okołoporodowe i przykurcz ścięgna achillesa w jednej z nóg skutkujący lekkim niedowładem i utykaniem. Jest trochę widoczne ale nie przeszkadza mi w funkcjonowaniu, to raczej problem estetyczny bo poruszam się dość szybko, biegam, chodzę na długie spacery i po górach. Może dochodzą do tego jeszcze jakieś problemy dotyczące utrzymania równowagi- trudniej mi niż innym dzieciom było np chodzić po wąskim murku etc) Pamiętam jednak, że dużą frajdę jako dziecku sprawiała mi jazda na rowerze z doczepionymi małymi bocznymi kółkami (a po zdjęciu kółek katastrofa, leciałam na boki i nie robiłam żadnych postępów). No i wpadł mi do głowy taki pomysł - sprawić sobie jakiś zgrabny mały rower (są teraz takie mini-składaki z poziomą ramą, dość drogie ale mając przekonanie że pozwolą mi zrealizować marzenia o rekreacyjnej jeździe na rowerze byłabym skłonna zainwestwać) doprawić mu boczne kółka (zakupione albo zrobione na zamówienie) i mając gdzieś poczucie obciachu przemierzać miasto lub inne szlaki :D . Pytanie do Was - co sądzicie o takim pomyśle? Wiem, że są też inne rozwiązania - np stabilne rowery z jednym kołem z przodu i dwoma tylnymi ale niezbyt mnie one przekonują - wydają mi się olbrzymie, ciężkie i niezgrabne a ja bym chciała mieć coś co da się, będąc raczej drobną i wątłą kobietą, wstawić do windy, wnieść do tramwaju i tak dalej... A może są dostępne jeszcze inne możliwości o których nie wiem? Będę bardzo wdzięczna za rady i wskazówki bo nad nieumiejętnością jazdy na rowerze ubolewam i zawsze zazdrościłam tej zdolności innym :) Dodam jeszcze - bo może to się okazać istotne, że jestem niską osobą coś niespełna 160cm wzrostu (na rowerkach treningowych mam zawsze maksymalnie obniżone siodełko, siedząc na wyższym krześle macham wesoło nogami w powietrzu) więc może nadałby się jakiś rower typu junior? A - powiem też że jestem z Warszawy - będę wdzięczna za wskazanie sklepów, warsztatów, specjalistów do których mogłabym się zgłosić i nie zostać spostponowana (na kole widziałam sklep Szurkowskiego ale póki co mijam go parę razy w tygodniu i czerwienię się jak podlotek na myśl o tym by tam wejść ;) )