trek37
01.08.12, 13:12
Skradziono mi ostatnio rower. Kradzież zgłosiłam na policję (niestety rower nie był znaczony, nie znam też nru ramy - natomiast jest b. charakterystyczny, w protokole policyjnym dokładnie opisałam każdy szczegół).
Nasuwa mi się takie pytanie - czy gdy zobaczę kogoś jadącego moim rowerem (pominąwszy fakt, że to raczej się nie zdarzy) mam prawo go zatrzymać i wezwać policję - podejrzewając że nabył kradziony rower (chyba że sam złodziej na nim zasuwa :/ - wtedy wpierd... ma murowany)?
I drugie pytanie - czy rozpowszechnianie w sieci inf. o skradzionym rowerze może faktycznie pomóc, czy warto w ogóle się w to bawić? Mam ochotę wrzucić dodatkowo zdjęcia tego drania z monitoringu (pomijając fakt ochrony wizerunku...).
pozdrawiam